🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
7 messages
7 total messages Started by taki1 Sun, 12 Jan 2003 14:00
Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1455
Author: taki1
Date: Sun, 12 Jan 2003 14:00
61 lines
2790 bytes
Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie

o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w temacie.



==

Bronek obudził się kilka minut wcześniej, teraz leżał i przez zamknięte

powieki percypował światło dzienne, przeciskające się do pokoju mimo

zasłoniętego okna. Jest późno skoro jest już jasno - zauważył, a gdy

tylko zauważył poczuł jak na duszę spada mu niepokój ciężki niczym

bryła ołowiu, miażdżąc zalążki pozytywnych emocji i optymizmu.

Nie myślał o niczym, jeżeli uznać myślenie za proces podlegający woli.

W jego głowie wirowały chaotycznie strzępy myśli, i mętne scenki z

czarnego scenariusza dnia dzisiejszego ( który zdążył już ułożyć ).

Sporadycznie bełkotał przekleństwa, bez konkretnego adresata, jedynie

by dać upust porannemu "bólowi istnienia", który Bronek znał doskonale.

Objawiał się ów ból, całą gamą emocji  których nawet nie sposób wyliczyć:

wspomniany niepokój, rozdrażnienie, złość to tylko składniki najłatwiejsze

do zidentyfikowania w tej gorzkiej emocjonalnej mieszaninie.

Lepiej przedstawia się kwestia określenia przyczyn takiego stanu ducha

naszego bohatera: spał, było mu ciepło, bezwładnie i przyjemnie, za chwile

musi jednak wstać, iść bynajmniej nie tam gdzie chce, spotkać ludzi których

bynajmniej  nie chce spotkać i robić rzeczy na których robienie nie ma

najmniejszej ochoty - tego się od biedaka wymaga, to musi przysparzać

cierpień: powrót ze świata nieograniczonej wolności do szarej codzienności.

A nawet Ty czytelniku, jak mniemam poświęcając czas na przeczytanie tego

co już przeczytałeś, liczyłeś że opowieść nie skończy się na opisie porannej

zgryzoty Bronka (który właśnie otworzył powieki i wpatrywał się na pozór

bezmyślnie w sufit).

- A właśnie że się skończy, chodziło tylko o ocenę stylu -  wymamrotał ów,

naciągając kołdrę na głowę.  Dobrze, niech tak będzie.

Fin.

==
Re: Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1456
Author: wendy
Date: Sun, 12 Jan 2003 21:08
16 lines
1663 bytes
Użytkownik "taki1" <taki_01@o2.pl> napisał w wiadomości
news:avrsdi$a5m$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
>
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w
temacie.
>
calkiem przyjemne:)....dajace calosc obrazu porannego i Bronka w tym
wszystkim.

pozdr.
ps.ew daj cos jeszcze.
>
> ==
>
Re: Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1458
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Sun, 12 Jan 2003 22:07
15 lines
1562 bytes
Użytkownik "taki1" <taki_01@o2.pl> napisał w wiadomości
news:avrsdi$a5m$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
>
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w
temacie.

Jeśli chciałeś stylizować na egzaltowanego licealistę z przerostem, to
wyszło genialnie. Jeśli nie - ojojojojojojojoj, makkabbrraa.
Mała uwaga. Przecinek (wygląda tak "," - to ten w środku "") znajduje
się z prawej strony klawisza 'm' (na klawiaturze programisty). Wciskaj
go czasem, kiedy piszesz takie długie zdania.

m.
Re: Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1457
Author: Andrzej Swiech
Date: Mon, 13 Jan 2003 08:48
15 lines
1818 bytes
Użytkownik taki1 <taki_01@o2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avrsdi$a5m$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
>
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w
temacie.

Jak w temacie - nie da się czytać bez zgrzytów, choćby takich zdań:

"Sporadycznie bełkotał przekleństwa, bez konkretnego adresata, jedynie
by dać upust porannemu "bólowi istnienia", który Bronek znał doskonale."

Sam się zastanów dlaczego. I przecinków, BAAAARDZO brakuje przecinków:)
Andre
Re: Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1459
Author: Wieslaw
Date: Mon, 13 Jan 2003 22:14
31 lines
2345 bytes
Użytkownik taki1 <taki_01@o2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avrsdi$a5m$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
>
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w
temacie.

Nie przejmuj sie tym jak inni oceniaja Twoja prace, a co sie tyczy
przecinkow,
to sam wiesz na ile sa one malo istotne na samym poczatku "drogi
pisarskiej".
Tekst zawsze moza poddac korekcie, nawet bardzo profesjonalenej.
Najwazniejsze
jedak jest, to co masz do przekazania swiatu - historia, ktora chcesz
opowiedziec.
Jesli bedzie ona interesujaca wciagnie nawet Ciebie i zmobilizuje do
pisania, a krok za nia
bedzie podazala poprawa warsztatu i stylu. Powiem tak: mnie Twoja historia
 o depresyjnych pobudkach Bronka wcale nie zaciekawila, ale nie
dziwie sie bo pisales tekst pod katem oceny stylu. Mysle, ze stac Cie na
wiecej!
Wymysl ciekawa histore, a ja z chcecia ja przeczytam. A poczatkowymi
"zgrzytami"
w ogole sie nie przejmuj, bo one pozniej jakos same zanikaja. A wiec, co? Do
dziela!

Pozdrawiam

Wieslaw
wieslaw@it.pl
Re: Czy da się to czytać bez " zgrzytów"
#1460
Author: Henryk Kostjuk
Date: Tue, 14 Jan 2003 19:36
69 lines
2990 bytes

taki1 napisał(a):
> 
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
> 
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w temacie.
> 
> ==
> 
> Bronek obudził się kilka minut wcześniej, 
Wcześniej niż zwykle? Wczesniej niz ktos inny?


> percypował - To słowo jest używane w innym polu.


światło dzienne, przeciskające się do pokoju mimo
> 
> zasłoniętego okna. Jest późno skoro jest już jasno - zauważył, a gdy
> 
> tylko zauważył 
Powtarzasz slowa, w tym wypadku to dowod ubostwa leksykalnego.


 poczuł jak na duszę 
> 
> bryła ołowiu, - Niedobrze brzmi polaczenie rzeczy niematerialnych i materialnych. Czy mozesz zobaczyc to, co napisales? 

zalążki pozytywnych 

Czy widzisz, jak bryla olowiu miazdzy te zalazki? Pisz o rzeczach
fizycznie mozliwych, to wazne. 
>
> W jego głowie wirowały chaotycznie strzępy myśli, i mętne scenki z
> 
> czarnego scenariusza dnia dzisiejszego ( który zdążył już ułożyć ).

Niemolziwe. Napisz konkretnie, co dzialo sie w jego umysle. 
Musisz wiedziec, co piszesz, tu nie chodzi o zestawianie slow.

> 
> Sporadycznie - Wiaze sie z dlugim okreem czasu.


 bełkotał przekleństwa, Potrzebne slowo oddajace wieksza ekspresje.
Belkotanie musi byc czyms uzasadnione.
 
 Upust bolu?
> 
>  "bólowi istnienia", który Bronek znał doskonale Zestawienie  osmieszajace, spieszczenie imienia i wielki dramat - daje to niezamierzony efekt komiczny.





> 
> Objawiał się ów ból, całą gamą - To niej jest gama ani tez mieszanina. Zastanow sie, co naprawde  znacza te slowa. 
> 
> Lepiej przedstawia się kwestia określenia przyczyn takiego stanu ducha
> 
> naszego bohatera: spał,  - Juz sie zbudzil.

Styl jest kiczowaty, rodem z powiesci sentymentalnej z okresu
przedwojennego, glownie ze wzgledu na przesadne dramaty bez pokrycia,
zle zestawienia i uzywanie slow o niewlasciwej zawartosci emocjonalnej,
badz nalezacych do stylu popularnonaukowego czy kancelaryjnego. 
> 
>
Re: Czy da się to czytać bez "zgrzytów"
#1461
Author: Paweł bez Daru
Date: Thu, 16 Jan 2003 12:02
107 lines
4346 bytes
Użytkownik "taki1" <taki_01@o2.pl> napisał w wiadomości
news:avrsdi$a5m$1@okapi.ict.pwr.wroc.pl...
> Witam, przesyłam swój tekst do wnikliwej analizy ;-) chodzi mi jedynie
>
> o ocenę "czytelności" i stylu w którym jest napisany, więc - jak w
temacie.

Nierówno. Miejscami przyzwoicie a miejscami jak ze szkolnego wypracowania.

>
>
>
> ==
>
> Bronek obudził się kilka minut wcześniej, teraz leżał i przez zamknięte
>
> powieki percypował światło dzienne, przeciskające się do pokoju mimo

przeciskające się - niezgrabne

>
> zasłoniętego okna. Jest późno skoro jest już jasno - zauważył, a gdy

Odkrywcze, zwłaszcza zimą :->>>

>
> tylko zauważył poczuł jak na duszę spada mu niepokój ciężki niczym
>
> bryła ołowiu, miażdżąc zalążki pozytywnych emocji i optymizmu.

Banał, banał, banał, zwłaszcza dusza

>
> Nie myślał o niczym, jeżeli uznać myślenie za proces podlegający woli.
>
> W jego głowie wirowały chaotycznie strzępy myśli, i mętne scenki z

mętne - nieudolnie.

>
> czarnego scenariusza dnia dzisiejszego ( który zdążył już ułożyć ).

Scenariusze układa jedynie życie, to też banał, ale w celu wykazania, że
fragment w nawiasie jest niezgrabny i niepotrzebny.

>
> Sporadycznie bełkotał przekleństwa, bez konkretnego adresata, jedynie
>
> by dać upust porannemu "bólowi istnienia", który Bronek znał doskonale.

sporadycznie - źle użyte w tym zdaniu, ból istnienia - do śmieci.

>
> Objawiał się ów ból, całą gamą emocji  których nawet nie sposób wyliczyć:

emfaza pod koniec zbędna - jak w szkolnym wypracowaniu

>
> wspomniany niepokój, rozdrażnienie, złość to tylko składniki najłatwiejsze

składniki-kompletnie nie pasują

>
> do zidentyfikowania w tej gorzkiej emocjonalnej mieszaninie.
>
> Lepiej przedstawia się kwestia określenia przyczyn takiego stanu ducha

Lepiej przedstawia się kwestia - to raczej do sprawozdania z posiedzenia
zarządu czegośtam pasuje.

>
> naszego bohatera: spał, było mu ciepło, bezwładnie i przyjemnie, za chwile

Protekcjonalne traktowanie bohatera przez narratora do przyjęcia, po
warunkiem, że konsekwentnie.

>
> musi jednak wstać, iść bynajmniej nie tam gdzie chce, spotkać ludzi
których
>
> bynajmniej  nie chce spotkać i robić rzeczy na których robienie nie ma
>
> najmniejszej ochoty - tego się od biedaka wymaga, to musi przysparzać
>
> cierpień: powrót ze świata nieograniczonej wolności do szarej
codzienności.
>
> A nawet Ty czytelniku, jak mniemam poświęcając czas na przeczytanie tego
>
> co już przeczytałeś, liczyłeś że opowieść nie skończy się na opisie
porannej
>
> zgryzoty Bronka (który właśnie otworzył powieki i wpatrywał się na pozór
>
> bezmyślnie w sufit).
>
> - A właśnie że się skończy, chodziło tylko o ocenę stylu -  wymamrotał ów,
>
> naciągając kołdrę na głowę.  Dobrze, niech tak będzie.
>

O dziwo, końcowy fragment, mimo, że miał być dowcipem stylowo najlepszy.

pozdrawiam,

Paweł bez Daru (PawelKaz)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads