🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
13 messages
13 total messages Started by bogdan.p Sat, 04 Jan 2003 14:20
odwiedziny cz.1.
#1266
Author: bogdan.p
Date: Sat, 04 Jan 2003 14:20
20 lines
1916 bytes
"Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe 
litery na czerwonej tabliczce. Brak tylko orzełka w 
koronie - pomyślałem. Przez małe okienko przy wejsciu musiałem 
podać kilka informacji - nazwisko, po co, jak długo.
Niewielka osóbka, starsza farbowana blondynka, w szarym czymś 
porowadziła mnie na koniec jednego z trzech nieskończenie 
długich wąskich korytarzy bez dźwi bocznych. "tutaj musi 
pan poczekać" powiedziała i oddaliła się bez pośpiechu. 
Czekałem więc przed różowymi dzwiami na końcu korytarza, 
a czas ciągnął się jak guma do żucia. "Jak długo można?", 
nie wytrzymałem, "to przecież jest nienormalne", zapukałem 
nieśmiało. Zapukałem drugi raz, i nacisnąłem klamkę.
Prawie się przestraszyłem - przede mną, w dużej, wyłożonej 
drewnianą klepką sali, w wielkim kręgu, sunęło kilkanaście 
osób. Jedna za drugą. Dosłownie "sunęły" na filcowych 
kapciach muzealnych. Słychać było tylko oddechy, szelest
białych kitli, w które były ubrane, i delikatny szum 
filcu na wypolerowanej klepce.

bogdan.p
Re: odwiedziny cz.1.
#1267
Author: Wojciech Orlinski
Date: Sat, 04 Jan 2003 14:35
25 lines
1513 bytes

bogdan.p wrote:

> długich wąskich korytarzy bez dźwi bocznych. "tutaj musi 

DRZWI!!!

> osób. Jedna za drugą. Dosłownie "sunęły" na filcowych 
> kapciach muzealnych. Słychać było tylko oddechy, szelest
> białych kitli, w które były ubrane, i delikatny szum 
> filcu na wypolerowanej klepce.

Erm, to już wszystko, czy potem się jakoś rozkręci? To nie byłoby złe, 
jako wstęp do czegoś. Ale gdzie jest to coś, do czego wstępujemy?

(wiem wiem, tak w ogóle to w Brukseli, ale chodzi mi o ten utwór w 
szczególe)

-- 
There are no answers. Only choices.


-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: odwiedziny cz.1.
#1268
Author: bogdan.p
Date: Sat, 04 Jan 2003 14:41
36 lines
1808 bytes

Wojciech Orlinski schrieb:
> 
> bogdan.p wrote:
> 
> > długich wąskich korytarzy bez dźwi bocznych. "tutaj musi
> 
> DRZWI!!!
> 
> > osób. Jedna za drugą. Dosłownie "sunęły" na filcowych
> > kapciach muzealnych. Słychać było tylko oddechy, szelest
> > białych kitli, w które były ubrane, i delikatny szum
> > filcu na wypolerowanej klepce.
> 
> Erm, to już wszystko, czy potem się jakoś rozkręci? To nie byłoby złe,
> jako wstęp do czegoś. Ale gdzie jest to coś, do czego wstępujemy?

Reszta na razie w głowie, ale bardzo szczegółowo. Powinno się spodobać.
Postaram się wieczorem dopisać, najpóźniej jutro :)

Dzięki za odzew i za korektę :)

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p

> 
> (wiem wiem, tak w ogóle to w Brukseli, ale chodzi mi o ten utwór w
> szczególe)
> 
> --
> There are no answers. Only choices.
> 
> --
> Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: odwiedziny - całość
#1269
Author: bogdan.p
Date: Sat, 04 Jan 2003 23:18
70 lines
4609 bytes

"bogdan.p" schrieb:
> 
> "Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe
> litery na czerwonej tabliczce. Brak tylko orzełka w
> koronie - pomyślałem. Przez małe okienko przy wejsciu musiałem
> podać kilka informacji - nazwisko, po co, jak długo.
> Niewielka osóbka, starsza farbowana blondynka, w szarym czymś
> porowadziła mnie na koniec jednego z trzech nieskończenie
> długich wąskich korytarzy bez drzwi bocznych. "tutaj musi
> pan poczekać" powiedziała i oddaliła się bez pośpiechu.
> Czekałem więc przed różowymi drzwiami na końcu korytarza,
> a czas ciągnął się jak guma do żucia. "Jak długo można?",
> nie wytrzymałem, "to przecież jest nienormalne", zapukałem
> nieśmiało. Zapukałem drugi raz, i nacisnąłem klamkę.
> Prawie się przestraszyłem - przede mną, w dużej, wyłożonej
> drewnianą klepką sali, w wielkim kręgu, sunęło kilkanaście
> osób. Jedna za drugą. Dosłownie "sunęły" na filcowych
> kapciach muzealnych. Słychać było tylko oddechy, szelest
> białych kitli, w które były ubrane, i delikatny szum
> filcu na wypolerowanej klepce.

Niesamowite widowisko - szczególnie, że każda z osób poruszała 
się, w inny, całkowicie swoisty sposób, zachowując przy tym 
jednolity rytm całego ciągu. Od razu rzucił mi się w oczy 
łysawy mężczyżna, który imitował marsz żołnierski. Wymachiwał 
wysoko rękoma i szurał nogami w taki sposób, że od pasa w górę 
- mógłbym przysiądz - znajdował się na defiladzie przed kremlem.
Poza tym był on jedyną osobą, która zwróciła na 
mnie uwagę, jeżeli to tak można nazwać. Facet nie odwracał 
ode mnie wzoku, gapił się bezczelnie wytrzeszczonymi oczyma
puszczając od czasu do czasu oczko. Zaraz za nim brunetka 
w średnim wieku tańczyła walca, jej imaginarny partner był 
od niej o co najmniej dwie głowy wyższy i co czwarty krok 
deptał jej po palcach. Dalej szedł zamyślony filozof, 
potem człowiek-lokomtywa, galopujący jeździec, kot i parę 
innych figur. W środku kręgu tkwił nieruchomo, odwócony 
do mnie plecami jegomość, również, w białym fartuchu i 
filcowych kapciach. Już chciałem zamknąć różowe drzwi 
gdy usłyszałem moje nazwisko. "Pan Pędzisz?", mężczyzna 
na środku sali odwrócił się z uśmiechem. "Witam, proszę" 
zachęcił mnie gestem do wejścia. Kiwnąłem głową, 
odczekałem przerwę miedzy nałogowym palaczem a boxerką 
i czmychnąłem do środka. "Dzieńdobry, ja..." - "Szszsz!" 
przerwał mężczyzna, kładąc palec na ustach. Liczył, widziałem, 
że liczył gdzieś do dziesięciu, po czym klasnął w dłonie 
i wskazał na żołnierza. Obydwaj zamienili się miejscami.
Przy czym gość ze środka zaczął imitować kierowcę rajdowego.
"Dień dobry" - przywitał się żołnierz podając mi rękę 
- "jestem Dr.Szczeciński, zapewne myślał pan, że..." - 
uśmiechnął się znacząco - "wszyscy tak myślą, taaak, 
ale to tylko takie ćwiczenie, dokształcające, że tak 
powiem" z lewej 
kieszeni kitla wyciągął parę filcowych bamboszy -
"Proszę. Zresztą, czyż istnieją całkowicie normali?
i ja wiem i pan wie, że nie. no! gotowy?" - 
kiwnąłem głową wślizgując się w drugiego kapcia - 
"Dostanie pan pokój we wschodnim skrzydle, z duszą!, 
lubi pan się duszować?" - "uuuu" zawyła lokomotywa  
- "Proszę o dyscyplinę" krzyknął doktor - 
"Ależ ja tutaj przyszedłem tylko w odwiedziny. 
Moje nazwisko Pędzisz, przyszedłem odwiedzić moją ciocię 
Zofię Krempińską" - odparłem 
"A tak, tak"- przytaknął doktor - "miałem przyjemność. 
Taaaak" - popatrzył na mnie i podrapał się po brodzie.
"Piżama własna jest?" - zapytał
"uuuuuu" zawyła lokomotywa

bogdan.p
Re: odwiedziny - poprawka końca
#1270
Author: bogdan.p
Date: Sun, 05 Jan 2003 12:42
15 lines
1411 bytes
Poprawka końca - sorry


> "Dostanie pan pokój we wschodnim skrzydle, z prysznicem!,
> lubi pan się prysznicować?" - "uuuu" zawyła lokomotywa
> - "Proszę o dyscyplinę" krzyknął doktor -
> "Ależ ja tutaj przyszedłem tylko w odwiedziny.
> Moje nazwisko Pędzisz, przyszedłem odwiedzić moją ciocię
> Zofię Krempińską" - odparłem
> "A tak, tak"- przytaknął doktor - "miałem przyjemność.
> Taaaak" - popatrzył na mnie i podrapał się po brodzie.
> "Piżama własna jest?" - zapytał
> "uuuuuu" zawyła lokomotywa
> 
> bogdan.p
Re: odwiedziny - całość
#1271
Author: Krystyna
Date: Tue, 07 Jan 2003 15:42
20 lines
1563 bytes
"bogdan.p" napisał :

cześć Bogdan :)

[...]
> Taaaak" - popatrzył na mnie i podrapał się po brodzie.
> "Piżama własna jest?" - zapytał
> "uuuuuu" zawyła lokomotywa

Ciekawe. Obrazowe. Intrygująco dawkujesz tu na grupie, jakiś zamysł
marketingowy? ;) A błędy Ci wybaczam, bo przecież od lat nie masz kontaktu z
językiem polskim w odpowiednim stopniu. Po prostu zorganizuj miłą
korektorkę, albo przekonaj się do Worda.
Chętnie poczytam następne sceny. Chciałam wyskoczyć z tezą, że proza
wychodzi Ci lepiej, niż poezja, ale szybko to zweryfikowałam, nie chcę za
wiele ujmować Twoim wierszom :)

Pozdrawiam
Krystyna
Re: odwiedziny - całość
#1272
Author: bogdan.p
Date: Tue, 07 Jan 2003 17:10
52 lines
2361 bytes

Krystyna schrieb:
> 
> "bogdan.p" napisał :
> 
> cześć Bogdan :)
> 
> [...]
> > Taaaak" - popatrzył na mnie i podrapał się po brodzie.
> > "Piżama własna jest?" - zapytał
> > "uuuuuu" zawyła lokomotywa
> 
> Ciekawe. Obrazowe. Intrygująco dawkujesz tu na grupie, jakiś zamysł
> marketingowy? ;) 

A dawkuję, bo dłuższy tekścik wymaga trochę czasu. Nie chce mi 
się go pisać do końca, jeśli sam początek już nikogo nie obchodzi. 
Czysta ekonomia :)

A tak między nami, dziwnie tu jakoś. Zimno. Widzisz te szare 
postacie w koło? Cały czas szemrzą o jakichś technicznych 
sprawach. Już myślałem, że mi się coś pokićkało, zły adres, 
nie ta epoka, czy cuś :)

> A błędy Ci wybaczam, bo przecież od lat nie masz kontaktu z
> językiem polskim w odpowiednim stopniu. Po prostu zorganizuj miłą
> korektorkę, albo przekonaj się do Worda.

Worda nie lubię. Piszę w najprostszym editorze a potem przemieniam 
l na ł itd. manualnie! cóż za poświęcenie! nieprawdaż. A jak się 
jakaś literka ukryje to jej pech :)
Dziękuję , za wyrozumiałość. 

> Chętnie poczytam następne sceny. 

nie myślałem o rozwinięciu "odwiedzin". To koniec tej opowiastki.

> Chciałam wyskoczyć z tezą, że proza
> wychodzi Ci lepiej, niż poezja, ale szybko to zweryfikowałam, nie chcę za
> wiele ujmować Twoim wierszom :)

ta teza - ma w sobie dużo...
ale nie chcę zbyt wiele ujmować moim wierszom :)

> 
> Pozdrawiam
> Krystyna

Pozdrawiam również

bogdan.p
Re: odwiedziny - całość
#1275
Author: szczurkot
Date: Tue, 07 Jan 2003 18:05
14 lines
1153 bytes
Użytkownik bogdan.p napisał:
> 
> "bogdan.p" schrieb:
> 
>>"Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe
[...itd]

mi się podoba.

ps. cóż więcej może oczekiwać twórca? ;-)

-- 
szczurkot
[pierwszy raz na grupie]
Re: odwiedziny - całość
#1277
Author: Krysia
Date: Tue, 07 Jan 2003 21:40
12 lines
1137 bytes
Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości
news:3E176BD6.34899382@bez.pl...
>
>
> "bogdan.p" schrieb:
> >
> > "Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe

Mi również się podobało!

Krysia
Re: odwiedziny - całość
#1273
Author: Krystyna
Date: Tue, 07 Jan 2003 22:55
13 lines
1550 bytes
Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości
news:3E1B0A14.27F15852@bez.pl...
> A tak między nami, dziwnie tu jakoś. Zimno. Widzisz te szare
> postacie w koło? Cały czas szemrzą o jakichś technicznych
> sprawach. Już myślałem, że mi się coś pokićkało, zły adres,
> nie ta epoka, czy cuś :)

Jawne obgadywanie? ;) Ja jestem prawie od początku istnienia tej grupy, już
się obeznałam i chłopcy (oraz nieliczne dziewczęta)wydają mi się całkiem
sympatyczni :) Przywykniesz.

Krystyna
Re: odwiedziny - całość
#1274
Author: bogdan.p
Date: Wed, 08 Jan 2003 14:36
26 lines
1714 bytes

Krystyna schrieb:
> 
> Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości
> news:3E1B0A14.27F15852@bez.pl...
> > A tak między nami, dziwnie tu jakoś. Zimno. Widzisz te szare
> > postacie w koło? Cały czas szemrzą o jakichś technicznych
> > sprawach. Już myślałem, że mi się coś pokićkało, zły adres,
> > nie ta epoka, czy cuś :)
> 
> Jawne obgadywanie? ;) 

Taka mała prowokacyjka :) 

> Ja jestem prawie od początku istnienia tej grupy, już
> się obeznałam i chłopcy (oraz nieliczne dziewczęta)wydają mi się całkiem
> sympatyczni :) Przywykniesz.

Nie wątpię, że sympatyczni, ale szszsz. bo to nie ładnie tak, 
obgadywać jawnie. Fstydź się :) 

> 
> Krystyna

bogdan.p
Re: odwiedziny - całość
#1276
Author: bogdan.p
Date: Wed, 08 Jan 2003 14:40
29 lines
1307 bytes

szczurkot schrieb:
> 
> Użytkownik bogdan.p napisał:
> >
> > "bogdan.p" schrieb:
> >
> >>"Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe
> [...itd]
> 
> mi się podoba.

bardzo! mnie to cieszy

> 
> ps. cóż więcej może oczekiwać twórca? ;-)

Rzeczywiście nic więcej.
Twórca - szczęśliwy bezgranicznie :)

> 
> --
> szczurkot
> [pierwszy raz na grupie]

Witam! i Dziękuję

bogdan.p
Re: odwiedziny - całość
#1278
Author: bogdan.p
Date: Wed, 08 Jan 2003 14:40
19 lines
1192 bytes

Krysia schrieb:
> 
> Użytkownik "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> napisał w wiadomości
> news:3E176BD6.34899382@bez.pl...
> >
> >
> > "bogdan.p" schrieb:
> > >
> > > "Prywatna Klinika Dla Psychicznie Niezorientowanych" - białe
> 
> Mi również się podobało!
> 
> Krysia

Dziękuję bardzo :)

bogdan.p
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads