🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
21 messages
21 total messages Started by Andrzej Swiech Tue, 31 Dec 2002 09:24
Nowy tekścik do oceny
#1189
Author: Andrzej Swiech
Date: Tue, 31 Dec 2002 09:24
5 lines
991 bytes
Tym razem chyba lepiej widoczny:
http://www.esensja.pl/magazyn/2002/10/iso/04_09.html
Zapraszam do komentarzy:)
Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1190
Author: Andrzej Swiech
Date: Fri, 03 Jan 2003 08:25
12 lines
1480 bytes
Użytkownik Andrzej Swiech <andreashek@interia.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:aurnmh$e12$1@news.tpi.pl...
> Tym razem chyba lepiej widoczny:
> http://www.esensja.pl/magazyn/2002/10/iso/04_09.html
> Zapraszam do komentarzy:)
> Pozdrawiam
> Andre
Ale jesteście wredni, wiecie co?;)
Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?
Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1191
Author: Preacher
Date: Fri, 03 Jan 2003 10:51
20 lines
1694 bytes
'ello, Andrzej Swiech byl napisal:

> Ale jesteście wredni, wiecie co?;)
> Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?

Przeczytalem. Powiem szczerze: nigdy nie przemawialy do mnie utwory
opierajace sie na podobnych relacjach. Jako watek poboczny - owszem, ale
gdy czytam opowiadanie, ktore koncentruje sie na watku milosnym,
zazwyczaj wprost nie moge doczekac sie konca (tak, wiem, Twoj tekst to
nie tylko to, ale sprawe samego pajaka zbyt przeslania mi reszta, bym
mogl sie na niej skoncentrowac). Byc moze mam awersje do tego typu
utworow z racji, iz wiekszosc z nich pisza pietnastoletnie podlotki z
silna potrzeba ekspresji tego, co siedzi im w glowach. Moze znajdzie sie
ktos, kto nie jest uprzedzony i dokona bardziej obiektywnej recenzji.

Pozdrawiam, Preacher

-- 
"Nie sciemniaj przed Synem Ciemnosci!"
    -Syn Ciemnosci
Re: Nowy tekścik do oceny
#1192
Author: Andrzej Swiech
Date: Fri, 03 Jan 2003 14:01
21 lines
2213 bytes
Użytkownik Preacher <nieprobojmnieznalezc@tojaznajdeciebie.com> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:av3q2o$blk$1@SunSITE.icm.edu.pl...
> 'ello, Andrzej Swiech byl napisal:
>
> > Ale jesteście wredni, wiecie co?;)
> > Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?
>
> Przeczytalem. Powiem szczerze: nigdy nie przemawialy do mnie utwory
> opierajace sie na podobnych relacjach. Jako watek poboczny - owszem, ale
> gdy czytam opowiadanie, ktore koncentruje sie na watku milosnym,
> zazwyczaj wprost nie moge doczekac sie konca (tak, wiem, Twoj tekst to
> nie tylko to, ale sprawe samego pajaka zbyt przeslania mi reszta, bym
> mogl sie na niej skoncentrowac). Byc moze mam awersje do tego typu
> utworow z racji, iz wiekszosc z nich pisza pietnastoletnie podlotki z
> silna potrzeba ekspresji tego, co siedzi im w glowach. Moze znajdzie sie
> ktos, kto nie jest uprzedzony i dokona bardziej obiektywnej recenzji.
>
Dzięki:)
Ja podlotkiem nie jestem. Ale może faktycznie miłości za dużo?
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1193
Author: Preacher
Date: Fri, 03 Jan 2003 17:03
18 lines
1609 bytes
'ello, Andrzej Swiech byl napisal:

> Ja podlotkiem nie jestem. Ale może faktycznie miłości za dużo?

Nie zrozum mnie zle - ja naprawde jestem _powaznie_ uprzedzony do
wszelkich przejaw tzw. "milosci". Moja matka twierdzi, ze mam serce z
kamienia. Pewnie ma racje, bo specjalnie sie tym faktem nie przejmuje,
wiec nie moglbym dobrze zrozumiec Twojego opowiadania. Dlaczego wiec sie
w ogole odzywalem? Chocby dlatego, ze brak odzewu jest dla pisarza
(szczegolnie poczatkujacego) batem mocniejszym, nizli krytyka... Ale o
tym nie musze mowic - wiekszosc z grupowiczow odczula to zapewne na
wlasnej skorze.

Pozdrawiam, Preacher

-- 
"Nie sciemniaj przed Synem Ciemnosci!"
    -Syn Ciemnosci
Re: Nowy tekścik do oceny
#1194
Author: Krystyna
Date: Fri, 03 Jan 2003 21:03
18 lines
1809 bytes
"Andrzej Swiech" napisał
> Ale jesteście wredni, wiecie co?;)
> Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?

Nie wredni, tylko czasu mało ostatnio na cokolwiek. Czytałam na razie tylko
raz, więc nie mogę za wiele powiedzieć. Podobało się i wcale nie jest o
monotonnej miłości, już raczej o obsesji. Nie zrozumiałam kto odszedł -on -
mężczyzna, czy on -pająk, ani czy to był pająk, czy obcy, czy pająk na
poduszce był maskotką od tego, który odszedł, czy też może "on" miał tego
drugiego w sobie, co jakoś wyjaśnia mi te gadzie oczy. Muszę przeczytać
jeszcze raz, wtedy coś dodam. Uwag technicznych nie mam, nawiasy kwadratowe
i komunikaty wskazują za inteligentną maszynę w formie pająka...dochodzę
pomalutku co to tak naprawdę było, nie podpowiadaj na razie ;) Czyta się
lekko, zaciekawia, najlepszy opis jedzenia z popiciem wina :)

Pozdrawiam
Krystyna
Re: Nowy tekścik do oceny
#1195
Author: Andrzej Swiech
Date: Mon, 06 Jan 2003 10:56
46 lines
2851 bytes
Użytkownik Krystyna <sad_devil@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napi
sał:av51lu$hup$1@SunSITE.icm.edu.pl...
>
> "Andrzej Swiech" napisał
> > Ale jesteście wredni, wiecie co?;)
> > Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?
>
> Nie wredni, tylko czasu mało ostatnio na cokolwiek.

Odwołuję "wrednych" w stosunku do Ciebie;)

>Czytałam na razie tylko
> raz, więc nie mogę za wiele powiedzieć. Podobało się i wcale nie jest o
> monotonnej miłości, już raczej o obsesji.

Yes, Yes YES. Ktoś się zorientował:)

Uwaga!!!! Zaczynam wyjaśniać;)




>Nie zrozumiałam kto odszedł -on -
> mężczyzna, czy on -pająk, ani czy to był pająk, czy obcy, czy pająk na
> poduszce był maskotką od tego, który odszedł, czy też może "on" miał tego
> drugiego w sobie, co jakoś wyjaśnia mi te gadzie oczy.

Pająk i mężczyzna to dwie różne osoby. A to właśnie pająk się poświęca i dla
tego ląduje na poduszce rano:)
A oczy.... hmmmm. Taki żarcik. Mój brat ma teraz szkła kontaktowe, które rob
ią z niego zielonookiego młodzieńca. Pomyślałem, ze to całkiem fajne, gdyby
tak w ramach nastroju  zmieniał się nam kolor oczu. I stąd ten android:)
A poza tym kocham metali music:)

>Muszę przeczytać
> jeszcze raz, wtedy coś dodam. Uwag technicznych nie mam, nawiasy kwadratow
e
> i komunikaty wskazują za inteligentną maszynę w formie pająka...dochodzę
> pomalutku co to tak naprawdę było, nie podpowiadaj na razie ;) Czyta się
> lekko, zaciekawia, najlepszy opis jedzenia z popiciem wina :)
>
Mam nadzieję, ze nie popsułem nic?

Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1196
Author: Krystyna
Date: Tue, 07 Jan 2003 15:30
22 lines
1298 bytes
"Andrzej Swiech" napisał :
>Krystyna
>> wcale nie jest o
> > monotonnej miłości, już raczej o obsesji.
>
> Yes, Yes YES. Ktoś się zorientował:)

:)


>
> Uwaga!!!! Zaczynam wyjaśniać;)

Dzięki.

> Mam nadzieję, ze nie popsułem nic?

Tam w tekście, czy tu wyjaśnieniami? :)
Myślę, że nic.
Pozdrawiam
Krystyna
Re: Nowy tekścik do oceny
#1199
Author: PoGo
Date: Tue, 07 Jan 2003 22:43
26 lines
2017 bytes
Pewnego razu w universum zwanym internetem błysk w światłowodzie,
zaszyfrowany przez Andrzej Swiech zdradził:

> Aż tak beznadziejne, że czytać sie nie chce?

a fuj ;) wrecz przeciwnie ;)

no dobra... wrocilem, przeczytalem i zaraz powiem, co mysle ;)

Otoz podoba mi sie - to tak na poczatek:)
NA poczatku, jak czytalem, troche ciezko bylo mi sie wczuc w klimat... ale jak to
juz sie udalo, to wszystko bylo wporzadku ;) w srodku zaczalem sobie ukladac w
myslach elementy ukladanki, rozpracowywac, o co w tym tak wlasciwie moze chodzic...
pod koniec mialem juz kilka mozliwosci i czytalo sie calkiem plynnie ;)

Wlasnie takie teksty lubie - majace z gory okreslone znaczenie (bo odnosze wrazenie,
ze jednak wiedziales co piszesz i nie byla to luzna impresja, tylko cos oparte na z
gory znanych autorowi faktach), ale pozwalajace czytwlniki samemu pobawic sie w
odgadywanie i domysly...
Szczegolnie, ze swiat cyborgow, androidow i ogolnie cybernetyzacji daje na tym polu
wiele mozliwosci ;)

Wiec jeszcze raz - podobal mi sie ;)

-- 
Piotrek
Re: Nowy tekścik do oceny
#1197
Author: Andrzej Swiech
Date: Wed, 08 Jan 2003 08:28
17 lines
1552 bytes
Użytkownik Krystyna <sad_devil@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avf0b8$snh$2@SunSITE.icm.edu.pl...
>
<ciach>
> > Mam nadzieję, ze nie popsułem nic?
>
> Tam w tekście, czy tu wyjaśnieniami? :)

Wyjaśnieniami.

> Myślę, że nic.

W tekście, czy wyjaśnieniami?;)

Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1200
Author: Andrzej Swiech
Date: Wed, 08 Jan 2003 08:30
12 lines
1537 bytes
Użytkownik PoGo <pogo@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avflb9$33h$1@news.tpi.pl...
<Ciach>

> Wiec jeszcze raz - podobal mi sie ;)

Dzięki:)
A coś złego o tym tekście? Interesują mnie przede wszystkim słabe  strony:)
A odnośnie impresji - gdybym opowiedział Ci genezę - nie uwierzyłbyś;)
Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1198
Author: Krystyna
Date: Wed, 08 Jan 2003 09:41
20 lines
1488 bytes
 "Andrzej Swiech" napisał w wiadomości news:avgndf$qvc$1@news.tpi.pl...
>
> Użytkownik Krystyna <sad_devil@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:avf0b8$snh$2@SunSITE.icm.edu.pl...
> >
> <ciach>
> > > Mam nadzieję, ze nie popsułem nic?
> >
> > Tam w tekście, czy tu wyjaśnieniami? :)
>
> Wyjaśnieniami.
>
> > Myślę, że nic.
>
> W tekście, czy wyjaśnieniami?;)

:)

Krystyna
Re: Nowy tekścik do oceny
#1201
Author: PoGo
Date: Wed, 08 Jan 2003 13:12
17 lines
1490 bytes
Pewnego razu w universum zwanym internetem błysk w światłowodzie,
zaszyfrowany przez Andrzej Swiech zdradził:

> A coś złego o tym tekście? Interesują mnie przede wszystkim słabe
> strony:)

No najslabsza strona bylo to, ze zeby mi sie spodobal - musialem pozostac przy niem
wiernie przynajmniej chwilke... bo sam poczatek ani nie zacheca, ani nie zniecheca
specjalnie.. jest taki... neutralny...

> A odnośnie impresji - gdybym opowiedział Ci genezę - nie
> uwierzyłbyś;)

try me :)

-- 
Piotrek
Re: Nowy tekścik do oceny
#1202
Author: Andrzej Swiech
Date: Wed, 08 Jan 2003 14:46
40 lines
3027 bytes
Użytkownik PoGo <pogo@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avh87p$esa$1@news.tpi.pl...
>
> > A coś złego o tym tekście? Interesują mnie przede wszystkim słabe
> > strony:)
>
> No najslabsza strona bylo to, ze zeby mi sie spodobal - musialem pozostac
przy niem
> wiernie przynajmniej chwilke... bo sam poczatek ani nie zacheca, ani nie
zniecheca
> specjalnie.. jest taki... neutralny...

Dobre określenie:)

> > A odnośnie impresji - gdybym opowiedział Ci genezę - nie
> > uwierzyłbyś;)
>
> try me :)
>
Kobieta, którą kocham ma na ścianie coś, co się nazywa dream catcher, a mnie
się oczywiście nazwało pajęczyną snów, zamiast łapaczem. Wygląda to bowiem
jak pajęczyna z perełką w środku, która ma wyłapywać i koncentrować w sobie
złe sny. Tak powstał pająk, bo akurat kobieta ta miała kilka nocy koszmary -
więc już miałem o czymś napisać.
Czegoś brakowało. Mój brat nosi szkła kontaktowe - zmieniające kolor oczu.
Są też takie jak psychodelic - wyglądające jak taka biała spiralka na
czarnym tle. I oczywiście te wiedźmińskie. Pomyślałem sobie kiedyś po
obudzeniu, że świetne byłoby, gdyby ktoś mógł tak zmieniać kolor, ba nawet
kształt tęczówki przy pomocy takiego szybkiego zestawu. W efekcie
wyobraziłem sobie przystojnego faceta, który ma taka możliwość, dzięki czemu
kobieta zawsze zobaczy miłość w jego oczach, jeśli tylko on tego chce...
Klik - pająk będzie wyłapywał koszmary, których mężczyzna jest powodem.
Włączyłem komputer i... winampa. A tam... Slayer "Angel of Death". I to było
to, czego brakowało dotychczas, bo tekścik palił sie w rękach, przychodziły
sceny, połączenia, akcja...
A niby taka popierdółka miała być;)

Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1203
Author: PoGo
Date: Wed, 08 Jan 2003 19:34
20 lines
1727 bytes
Pewnego razu w universum zwanym internetem błysk w światłowodzie,
zaszyfrowany przez Andrzej Swiech zdradził:

> Kobieta...

[...]

> A niby taka popierdółka miała być;)

Noo... to mi sie tekst zaczyna podobac jeszcze bardziej ;) Sam jesli pisze, to tylko
wlasnie ze zbitka takich niekoniecznie powiazanych malych mysli, zdarzen... i
dlatego takie cos sie zawsze, jesli tylko pisarz ma conieco talentu i warsztatu, a
Ciebie o brak bynajmniej nie posadzam ;) nie jest odjechana w kosmos narkotyczna
wizja maniaka, tylko intrygujacym tekstem ;)

A taka skladanka i dodatkowo znajomosc jej elementow - uczta dla kogos, kto lubi
wiedziec o czym pisza inni, a pisza dobrze ;)

-- 
Piotrek
Re: Nowy tekścik do oceny
#1204
Author: Andrzej Swiech
Date: Thu, 09 Jan 2003 08:26
14 lines
1723 bytes
Użytkownik PoGo <pogo@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:avhulq$6ms$1@news.tpi.pl...
> Pewnego razu w universum zwanym internetem błysk w światłowodzie,
> zaszyfrowany przez Andrzej Swiech zdradził:
>
<ciach>
> A taka skladanka i dodatkowo znajomosc jej elementow - uczta dla kogos,
kto lubi
> wiedziec o czym pisza inni, a pisza dobrze ;)

Mrrrrmrrrrmrrrrr. Jeszcze za uszkiem poproszę;)
Pozdrówko
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1205
Author: PoGo
Date: Thu, 09 Jan 2003 12:48
9 lines
1322 bytes
Pewnego razu w universum zwanym internetem błysk w światłowodzie,
zaszyfrowany przez Andrzej Swiech zdradził:

> Mrrrrmrrrrmrrrrr. Jeszcze za uszkiem poproszę;)

a to juz nie ja, tylko Twoja inspiracja ;P

-- 
Piotrek
Re: Nowy tekścik do oceny
#1206
Author: bogdan.p
Date: Sat, 11 Jan 2003 18:47
34 lines
2105 bytes

Andrzej Swiech schrieb:
> 
> Tym razem chyba lepiej widoczny:
> http://www.esensja.pl/magazyn/2002/10/iso/04_09.html
> Zapraszam do komentarzy:)
> Pozdrawiam
> Andre

Czytałem. 
Nie, nie zrozumiałem wszystkiego.
Ale po kolei. Ciekawa jest część pisana zwykłą czcionką, 
zaczynająca się "Popijała herbatę małymi łykami" - 
jest lekko erotyczna, lekko przemyśleniowa, posiada tajemnicę, 
i gdybyś się na niej zkoncentrował, byłby całkiem ciekawy tekst 
z wymiaru X. Ale się na tej części nie skoncentrowałeś 
wystarczająco. Między tutaj przedstawionymi wycinkami są zbyt 
duże odległości, i co ja mam z nimi począć? wymyślić sobie resztę?
- właściwie to jest Twoje zadanie.
Podoba mi się język jakiego używasz, jest dojrzały, tym bardziej 
szkoda mi, że pokazujesz mi tutaj jakiś egzotyczny eksperyment, 
zamiast porządnego tekstu (takiego schabowego, żetakpowiem).
Absolutnie nie wiem dlaczego mieszasz dwa różne tropy, a do tego 
jeszcze te nawiasy (ma to być sztuka z efektami?) trudno chodzi 
się w twoim tekście.
Mam wrażenie jakobyś próbował wymyśleć "koło" na nowo. Po co? 
już się toczy, trzeba tylko popchać.
Ciekaw jestem Twoich mniej ambitnych tekstów, takich dla 
czytelnika-szaraka.

Pozdrawiam

bogdan.p
Re: Nowy tekścik do oceny
#1207
Author: Andrzej Swiech
Date: Mon, 13 Jan 2003 09:08
71 lines
4160 bytes
Użytkownik bogdan.p <bezadresu@bez.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3E2066BF.1C857D1@bez.pl...
> Czytałem.
> Nie, nie zrozumiałem wszystkiego.

Twoje prawo:)

> Ale po kolei. Ciekawa jest część pisana zwykłą czcionką,
> zaczynająca się "Popijała herbatę małymi łykami" -
> jest lekko erotyczna, lekko przemyśleniowa, posiada tajemnicę,
> i gdybyś się na niej zkoncentrował, byłby całkiem ciekawy tekst
> z wymiaru X. Ale się na tej części nie skoncentrowałeś
> wystarczająco.

Eeeeeeeeeee.... Nie rozumiem kliku spraw. Po pierwsze - gdzie tu erotyzm,
gdzie tu przemyślenie?
Żadnej tajemnicy tu nie ma, jest za to jeden znanych od najdawniejszych
czasów zabieg służący zainteresowaniu czytelnika, czyli dawanie mu zagadek.
Po przeczytaniu tego fragmentu autor chciał jedynie, by czytelnik szukał
wyjaśnienia, (czytając tekst off cozz) co też stało się z ta parą, że
najpierw ona kocha jego oczy, a potem chce je zapomnieć:)

>Między tutaj przedstawionymi wycinkami są zbyt
> duże odległości, i co ja mam z nimi począć? wymyślić sobie resztę?

Gdzież tu długie przerwy?
1. scena - piją herbatę
2.scena - kochają się
3.scena - jedzą obiad
Codzienność pary ludzi, którzy z sobą żyją.:)\

> - właściwie to jest Twoje zadanie.
> Podoba mi się język jakiego używasz, jest dojrzały, tym bardziej
> szkoda mi, że pokazujesz mi tutaj jakiś egzotyczny eksperyment,
> zamiast porządnego tekstu (takiego schabowego, żetakpowiem).

Porządnego to znaczy co? Że wszystko ma byc na tacy?
Wiesz, jest taka książka Marka S. Huberatha pt. "Gniazdo światów". Całość
boska. Koniec boski. Tylko troszkę przed końcem autor wyjaśnia wszystko
łopatologicznie. I o to mają żal czytelnicy fantastyki, przynajmniej ci choć
odrobinę ambitniejsi:)

> Absolutnie nie wiem dlaczego mieszasz dwa różne tropy, a do tego
> jeszcze te nawiasy (ma to być sztuka z efektami?) trudno chodzi
> się w twoim tekście.

Krysia doskonale to wytłumaczyła:) Sam nie myślałem, ze jestem taki
genialny. :)
A poważnie - mniej więcej to jest tak: pająk broni przed koszmarami kobietę,
które sprowadza na nią mężczyzna. Może on zmieniać swoje oczy przywołując
odpowiedni fragment piosenki metalowej, czym kobietę w sobie rozkochuje.
Wreszcie jednak pająk ginie w obronie jej snów, a jednocześnie rozstraja
mężczyznę.
C'est toit:)

> Mam wrażenie jakobyś próbował wymyśleć "koło" na nowo. Po co?
> już się toczy, trzeba tylko popchać.

Ja akurat nie mam takiego wrażenia. Może to po prostu literatura, która Ci
nie siedzi. A przy okazji - takim wymyślaniem koła na nowo jest po prawdzie
cała literatura od Arystotelesa, jakby się uprzeć:)

> Ciekaw jestem Twoich mniej ambitnych tekstów, takich dla
> czytelnika-szaraka.

Hmmmmmmmmmm. Stare to i głupie. Chyba nie namówisz mnie jednak:)
Tym niemniej - dzięki za uwagi:)

Pozdrawiam
Andre
Re: Nowy tekścik do oceny
#1208
Author: bogdan.p
Date: Mon, 13 Jan 2003 14:39
142 lines
6894 bytes

Andrzej Swiech schrieb:
> 
> Użytkownik bogdan.p <bezadresu@bez.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:3E2066BF.1C857D1@bez.pl...
> > Czytałem.
> > Nie, nie zrozumiałem wszystkiego.
> 
> Twoje prawo:)
> 
> > Ale po kolei. Ciekawa jest część pisana zwykłą czcionką,
> > zaczynająca się "Popijała herbatę małymi łykami" -
> > jest lekko erotyczna, lekko przemyśleniowa, posiada tajemnicę,
> > i gdybyś się na niej zkoncentrował, byłby całkiem ciekawy tekst
> > z wymiaru X. Ale się na tej części nie skoncentrowałeś
> > wystarczająco.
> 
> Eeeeeeeeeee.... Nie rozumiem kliku spraw. Po pierwsze - gdzie tu erotyzm,
> gdzie tu przemyślenie?

Są namiastki, mogłeś na nich budować, byłoby ciekawiej, wg mnie.

> Żadnej tajemnicy tu nie ma, jest za to jeden znanych od najdawniejszych
> czasów zabieg służący zainteresowaniu czytelnika, czyli dawanie mu zagadek.
> Po przeczytaniu tego fragmentu autor chciał jedynie, by czytelnik szukał
> wyjaśnienia, (czytając tekst off cozz) co też stało się z ta parą, że
> najpierw ona kocha jego oczy, a potem chce je zapomnieć:)

Zagadka = tajemnica, czyż nie?
Ja odczułem tę zagadkę, jako a albo b : 
a)niedociąłość autora, tzn. nieumiejętność zauważenia ważnych dla tekstu 
rzeczy, tymsamym nie przedstawienia ich 
b)wymądrzanie się autora = "wiem coś, ciekaw jestem czy zgadniecie",
tymsamym nie przedstawienia ważnych dla tekstu rzeczy

Teraz wydaje mi się jakoby właściwą była wersja b)
A to oznacza, że tekst jest czymś w rodzaju testu na inteligencję.
Zastanawiałeś się nad tym? I nad tym, czy czytelnik życzy sobie być 
przez Ciebie sprawdzanym? I czy to jest to, o co chodzi Tobie? 

> 
> >Między tutaj przedstawionymi wycinkami są zbyt
> > duże odległości, i co ja mam z nimi począć? wymyślić sobie resztę?
> 
> Gdzież tu długie przerwy?
> 1. scena - piją herbatę
> 2.scena - kochają się
> 3.scena - jedzą obiad
> Codzienność pary ludzi, którzy z sobą żyją.:)\

Właśnie o przerwy między scenami chodzi. Wprowadzasz element 
"oczy" - właściwie całkiem normalna rzecz. Jednak w tekście 
(dalsze sceny) okazują się one, czymś szczególnym, czego nie 
zamierzasz wyjaśniać, przypomina mi to zły horror, no cóż, 
tak to odebrałem. Tani tryk, oczy, które stają się czerwone.
Aż dreszcze - powinny - może by też przeszły, gdyby czegoś 
takiego nie było w co drugim horrorze z lat 80-tych.
Oczy jako symbol np. związku tych ludzi - OK - tylko 
dlaczego i po co. Efekt przewyższa subtelny symbol - 
ktory przez to nie działa.
Co do perspektywy pająka - wyłączyłe ją całkowicie, żeby było 
łatwiej.

> 
> > - właściwie to jest Twoje zadanie.
> > Podoba mi się język jakiego używasz, jest dojrzały, tym bardziej
> > szkoda mi, że pokazujesz mi tutaj jakiś egzotyczny eksperyment,
> > zamiast porządnego tekstu (takiego schabowego, żetakpowiem).
> 
> Porządnego to znaczy co? Że wszystko ma byc na tacy?
> Wiesz, jest taka książka Marka S. Huberatha pt. "Gniazdo światów". Całość
> boska. Koniec boski. Tylko troszkę przed końcem autor wyjaśnia wszystko
> łopatologicznie. I o to mają żal czytelnicy fantastyki, przynajmniej ci choć
> odrobinę ambitniejsi:)

Nie znam książki - więc pozostawiam.
A co do wszystkiego na tacy. Tak. Ja lubię teksty w których do sedna 
sprawy dochodzę wygodną, choć może i krętą drogą. Nie lubię skakać przez 
rowy z wodą i wspinać się po stromych ścianach. Autor ma mi pokazać 
swoją myśl, powiedzieć coś nowego w taki sposób, ażebym zapamiętał, 
ażebym mógł weryfikować jego opowieść, dopasowywać do rzeczywistości.
Lubię koncepty zamknięte, żetakpowiem. Nie lubię kryminałów, w których
ostatnim zdaniem jest "a kto był mordercą, tego chyba nie dowiemy się 
nigdy"

> 
> > Absolutnie nie wiem dlaczego mieszasz dwa różne tropy, a do tego
> > jeszcze te nawiasy (ma to być sztuka z efektami?) trudno chodzi
> > się w twoim tekście.
> 
> Krysia doskonale to wytłumaczyła:) Sam nie myślałem, ze jestem taki
> genialny. :)
> A poważnie - mniej więcej to jest tak: pająk broni przed koszmarami kobietę,
> które sprowadza na nią mężczyzna. Może on zmieniać swoje oczy przywołując
> odpowiedni fragment piosenki metalowej, czym kobietę w sobie rozkochuje.
> Wreszcie jednak pająk ginie w obronie jej snów, a jednocześnie rozstraja
> mężczyznę.
> C'est toit:)

Ależ, o to mi chodzi! Zauważ. Wyjaśniasz własny tekst czytelnikowi. 
Nie uważasz, że to jest dziwne? I tutaj wcale nie chodzi o jakiś 
szczegół, nie o pytanie (czy to albo owo można by inaczej).
Ty, autor!, wyjaśniasz cały koncept tekstu, w komentarzu!
Powiedz sam, że to Ciebie nie dziwi :)

> 
> > Mam wrażenie jakobyś próbował wymyśleć "koło" na nowo. Po co?
> > już się toczy, trzeba tylko popchać.
> 
> Ja akurat nie mam takiego wrażenia. Może to po prostu literatura, która Ci
> nie siedzi. A przy okazji - takim wymyślaniem koła na nowo jest po prawdzie
> cała literatura od Arystotelesa, jakby się uprzeć:)

To (ten rozwój) wiąże się bardziej z rozwojem człowieka, i z rozwojem 
perspektyw. Nie tylko literatura skorzystała z tego.
Jednak zauważ, że te zmiany nie były wymuszane, były czymś naturalnym.
Dzisiaj mamy taką paletę możliwości, że prawie grzechem jest, jej nie 
wykorzystać, a w zamian tego na siłę szukać czegoś nowego.
A wiesz, że mi się wydaje, że żyjemy w czasach, w których coś 
ciekawego do tej palety dojdzie? Ale na pewno nie koncept komplikowania 
całości, raczej całkiem inny kierunek.

> 
> > Ciekaw jestem Twoich mniej ambitnych tekstów, takich dla
> > czytelnika-szaraka.
> 
> Hmmmmmmmmmm. Stare to i głupie. Chyba nie namówisz mnie jednak:)

Nic na siłę. Ale może jednak? :)

> Tym niemniej - dzięki za uwagi:)

Zawsze do usług :)

> 
> Pozdrawiam
> Andre

Pozdrawiam również

bogdan.p
Re: Nowy tekścik do oceny
#1209
Author: Andrzej Swiech
Date: Mon, 13 Jan 2003 15:37
163 lines
8297 bytes
Użytkownik bogdan.p <bezadresu@bez.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3E22CF85.10122149@bez.pl...
<ciach>

> > Eeeeeeeeeee.... Nie rozumiem kliku spraw. Po pierwsze - gdzie tu
erotyzm,
> > gdzie tu przemyślenie?
>
> Są namiastki, mogłeś na nich budować, byłoby ciekawiej, wg mnie.
>
A możesz mi wskazać? Bo ja za cholerę tam erotyzmu nie widzę. Chyba, że
erotyczne jest to, jak ona pije herbatę. Więc gdzie są te momenty, czy
namiastki, jak wolisz:)

> > Żadnej tajemnicy tu nie ma, jest za to jeden znanych od najdawniejszych
> > czasów zabieg służący zainteresowaniu czytelnika, czyli dawanie mu
zagadek.
> > Po przeczytaniu tego fragmentu autor chciał jedynie, by czytelnik szukał
> > wyjaśnienia, (czytając tekst off cozz) co też stało się z ta parą, że
> > najpierw ona kocha jego oczy, a potem chce je zapomnieć:)
>
> Zagadka = tajemnica, czyż nie?

Nie.
Zadanie do wykonania;)

> Ja odczułem tę zagadkę, jako a albo b :
> a)niedociąłość autora, tzn. nieumiejętność zauważenia ważnych dla tekstu
> rzeczy, tymsamym nie przedstawienia ich
> b)wymądrzanie się autora = "wiem coś, ciekaw jestem czy zgadniecie",
> tymsamym nie przedstawienia ważnych dla tekstu rzeczy

:)
Nie jest to ani nieumiejętność, ani wymądrzanie. Po prostu pisanie ze
świadomością tego, co się chce u czytelnika wyciągnąć.

> Teraz wydaje mi się jakoby właściwą była wersja b)
> A to oznacza, że tekst jest czymś w rodzaju testu na inteligencję.
> Zastanawiałeś się nad tym? I nad tym, czy czytelnik życzy sobie być
> przez Ciebie sprawdzanym? I czy to jest to, o co chodzi Tobie?

A po co ludzie czytają, np. kryminały? Żeby czuć się gorsi od autora, bo już
na początku nie wiedzą, kto zabił? Co więcej - nie wiedzą nawet kogo zabito.
Nie wiedzą gdzie. O takich zagadkach rozmawiamy:)
O o chodzi:)
Nie o to, że sprawdzam inteligencję czytelnika, bo przy odpowiedniej
interpretacji tych słów, za każdym razem gdy ktokolwiek pisze cokolwiek,
tegoż czytelnika sprawdza testem na inteligencję.:)

> > >Między tutaj przedstawionymi wycinkami są zbyt
> > > duże odległości, i co ja mam z nimi począć? wymyślić sobie resztę?
> >
> > Gdzież tu długie przerwy?
> > 1. scena - piją herbatę
> > 2.scena - kochają się
> > 3.scena - jedzą obiad
> > Codzienność pary ludzi, którzy z sobą żyją.:)\
>
> Właśnie o przerwy między scenami chodzi. Wprowadzasz element
> "oczy" - właściwie całkiem normalna rzecz. Jednak w tekście
> (dalsze sceny) okazują się one, czymś szczególnym, czego nie
> zamierzasz wyjaśniać, przypomina mi to zły horror, no cóż,
> tak to odebrałem. Tani tryk, oczy, które stają się czerwone.

Własnie o to chodzi, żeby nie wyjaśniać do końca. Pisałem o Huberacie. O
brak przesady w wyjaśnianiu chodzi. Oczy nie są ważne, są środkiem, żeby
uwieść kobietę, niczym więcej. Potem ją przerażają:)
I to wszystko.
A poza tym, jak już jesteśmy przy horrorach - kto jest lepszy: opisujący
wszystko co do macki Lovecraft czy raczej budujący nastrój King?

> Aż dreszcze - powinny - może by też przeszły, gdyby czegoś
> takiego nie było w co drugim horrorze z lat 80-tych.
> Oczy jako symbol np. związku tych ludzi - OK - tylko
> dlaczego i po co. Efekt przewyższa subtelny symbol -
> ktory przez to nie działa.

Tłumaczyłem. Oczy to nie żaden symbol, tylko... Środek:)
Zresztą w odpowiedzi do PoGo możesz przeczytać, jaka była geneza tekstu:)

> Co do perspektywy pająka - wyłączyłe ją całkowicie, żeby było
> łatwiej.
>
Tego zdania nie zrozumiałem. Wytłumaczysz?
<ciach>
>
> Nie znam książki - więc pozostawiam.

A szkoda.

> A co do wszystkiego na tacy. Tak. Ja lubię teksty w których do sedna
> sprawy dochodzę wygodną, choć może i krętą drogą. Nie lubię skakać przez
> rowy z wodą i wspinać się po stromych ścianach. Autor ma mi pokazać
> swoją myśl, powiedzieć coś nowego w taki sposób, ażebym zapamiętał,
> ażebym mógł weryfikować jego opowieść, dopasowywać do rzeczywistości.
> Lubię koncepty zamknięte, żetakpowiem. Nie lubię kryminałów, w których
> ostatnim zdaniem jest "a kto był mordercą, tego chyba nie dowiemy się
> nigdy"

Nie ma takich kryminałów. A jeśli są, to złe. Ja z kolei rzadko czego tak
nie znoszę, jak zakończeń zamkniętych, prostych, podsumowujących, z gatunku:
"I tak właśnie okazało się, że to X zabił, co mu udowodniono i zamknięto
go:)" Wolę coś, co powie i owszem, że to X jest mordercą, ale wie o tym np
detektyw i nie wiadomo, czy uda się za to wsadzić X-a:)

> > > Absolutnie nie wiem dlaczego mieszasz dwa różne tropy, a do tego
> > > jeszcze te nawiasy (ma to być sztuka z efektami?) trudno chodzi
> > > się w twoim tekście.
<ciach>
>
> Ależ, o to mi chodzi! Zauważ. Wyjaśniasz własny tekst czytelnikowi.
> Nie uważasz, że to jest dziwne? I tutaj wcale nie chodzi o jakiś
> szczegół, nie o pytanie (czy to albo owo można by inaczej).
> Ty, autor!, wyjaśniasz cały koncept tekstu, w komentarzu!
> Powiedz sam, że to Ciebie nie dziwi :)

Skoro czytelnik się broni przed rozumieniem tekstu:) muszę mu wyjaśnić. A
poważnie - mam taki test. Puszczam, zanim cokolwiek zrobię z tym co napiszę,
tekścik do ludzi po sieci i każdego proszę o streszczenie. Jeśli
przynajmniej w 3/4 zgadza się z tym, co ja chcę powiedzieć - znaczy, że jest
dobrze. Jeśli nie - wtedy myślę, gdzie tkwi błąd. A to streszczenie, które
podałem było jednym z tych które dostałem po rozesłaniu:)

> > Ja akurat nie mam takiego wrażenia. Może to po prostu literatura, która
Ci
> > nie siedzi. A przy okazji - takim wymyślaniem koła na nowo jest po
prawdzie
> > cała literatura od Arystotelesa, jakby się uprzeć:)
>
> To (ten rozwój) wiąże się bardziej z rozwojem człowieka, i z rozwojem
> perspektyw. Nie tylko literatura skorzystała z tego.
> Jednak zauważ, że te zmiany nie były wymuszane, były czymś naturalnym.

Na przykład barok:) Naturalne to piękno, niech to Pan Bóg kocha:)

> Dzisiaj mamy taką paletę możliwości, że prawie grzechem jest, jej nie
> wykorzystać, a w zamian tego na siłę szukać czegoś nowego.

Nie wydaje mi się, żebym czegokolwiek szukał na siłę;) Ale jak to mówią
starożytni Rosjanie... De gustibus etc....:)

> A wiesz, że mi się wydaje, że żyjemy w czasach, w których coś
> ciekawego do tej palety dojdzie? Ale na pewno nie koncept komplikowania
> całości, raczej całkiem inny kierunek.
>
Życzę wynalezienia tego:)

> > Hmmmmmmmmmm. Stare to i głupie. Chyba nie namówisz mnie jednak:)
>
> Nic na siłę. Ale może jednak? :)
>
Może jednak nie. Ale umieszczę coś zjadliwszego:)

> > Tym niemniej - dzięki za uwagi:)
>
> Zawsze do usług :)
>
Dzięki jeszcze raz. Miła rozmowa. Mam nadzieję, że to nie koniec? Chyba się
nie obraziłeś, jak niektórzy tutaj?:)

Pozdrawiam
Andre
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads