🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.gry.rpg
Article #2651

Re: IC: Phoenix Cafe

#2651
From: Joanna Siemienska
Date: Thu, 17 Apr 1997 00:00
58 lines
3400 bytes
: [...] Przez caly czas wygldal tak jakby na cos czekal
: lub czegos sie bal, ale jak Murazor juz wiedzial, Kaio zadko bal sie
: czagokolwiek, a tym razem wygladalo na to, ze jednak sie bal!!

: Dopiero po chwili Murazor doznal olsnienia:
: - On boi sie _O_ Lourell!!!! - powiedzial szeptem. I odrobine innym
: spojzeniem ocenil Kaia.
: Ten jakby zrozumial znaczenie tego spojzenia, poniewaz szepnal
: - Cos tu za spokojnie, niepodoba mi sie to....

: Murazorowi jaky teraz dopiero otworzyly sie oczy, faktycznie cisza byla az
: bolesna, nie bylo slychac nic, co powinno dobiegac zza scian.
: Byla tylko cisza, taka jaka pamietal z lasu tuz przed burza....
[...]
:Kaio zas jakby nie zdawal sobie z tego sprawy, zakonczyn manipulowanie przy
:swojej broni i polozyl ja na stoliku tak, aby byla pod reka.

: Po czy rozejzal sie wokol i rzekl do Murazora:
: - Cos sie szykuje ...

- Witaj Kaio! Ciesze sie, ze wreszcie cie znalazlam. - cichutki szept dobiegl
do uszu Kaio rownoczesnie z delikatnym pocalunkiem w policzek - Mam nadzieje,ze
kiedys przestaniesz byc taki tajemniczy i kiedy bedziesz sie ze mna umawial 
oprocz czasu spotkania podasz mi rowniez miejsce...

Slyszac te slowa Kaio podskoczyl gwaltownie, jego reka sama skoczyla w kierunku 
broni dopiero ulamek sekundy pozniej zorientowal sie KTO to mowi....
- Lourell !! - nie mozna bylo nie uchwycic ulgi w jego glosie - co sie z toba 
dzialo ???

Czujac gwaltowny ruch w ciemnym kacie wiekszosc gosci drgnela i spojrzala w 
tamtym kierunku. Czesc z nich poczula sie lekko zdziwiona faktem, ze Kaio 
mowi sam do siebie... Dopiero po chwili mozna bylo zobaczyc blada, przejrzysta
postac stojaca kolo niego. Z kazda chwila postac stawala sie coraz bardziej 
materialna. Drobna i szczupla niemal ginela w czyms w rodzaju faldzistej 
peleryny z karturem, spod ktorej widac bylo tylko dluga, powiewna sukienke 
koloru morza i wymykajace sie z kaptura jasne kosmyki wlosow.
Postac odwrocila sie, zamknela drzwi, ktorych - kazdy moglby przysiac - nigdy
w tym miejscu nie bylo, ani nawet nie moglo byc i usiadla obok Kaio.

- Czy moglbys przyniesc mi troche wody? - sciagajac kaptur popatrzyla na niego
blagalnie - szukanie cie w czasie i przestrzeni bywa nieco meczace...

- Sluze uprzejmie - tuz obok odezwal sie jakis glos. Obejrzawszy sie Lourell 
zauwazyla znajoma postac, podajaca jej niewielkie naczynko wypelnione woda.
- Witaj Murazorze - Lourell usmiechnela sie, usilujac przy okazji doprowadzic
do porzadku wlosy, ktore rozsypaly sie niesfornie po plecach - Dlugo nie 
mielismy okazji ze soba porozmawiac... Moze ty wyjasnisz mi, co sie tutaj
dzieje. Kaio powiedzial tylko zebym go odnalazla w odpowiednim CZASIE.
Powiedzial jeszcze, ze mam na siebie uwazac...

- Tak, tak - westchnal Murazor - w tym przypadku mial calkowita racje ....

Lourell popatrzyla badawczo najpierw na Murazora, a potem utkwila spojrzenie
w Kaio...

                                                Lourell
Technical Details
Message-ID: <5j56ft$gqo$1@info.cyf-kr.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mail
References: <5j4o1h$ndr$1@info.cyf-kr.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: Joanna Siemienska <as...@student.uci.agh.edu.pl>
Subject: Re: IC: Phoenix Cafe
Date: 1997/04/17
Message-ID: <5j56ft$gqo$1@info.cyf-kr.edu.pl>
X-Deja-AN: 235455569
References: <5j4o1h$ndr$1@info.cyf-kr.edu.pl>
Organization: Academic Computer Centre CYFRONET - Krakow
Newsgroups: pl.gry.rpg
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 7bit