🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.gry.rpg
Article #2650

Re: IC: Phoenix Cafe

#2650
From: cie... Wojciech Sas Cieciwa
Date: Thu, 17 Apr 1997 00:00
51 lines
2925 bytes
Kaio siedzacy dotad w mroku jedynie zdawkowo udzielal sie w wymianie zdan
toczacej sie w Phoenix Cafe. Przez caly czas wygldal tak jakby na cos czekal
lub czegos sie bal, ale jak Murazor juz wiedzial, Kaio zadko bal sie
czagokolwiek, a tym razem wygladalo na to, ze jednak sie bal!!

Dopiero po chwili Murazor doznal olsnienia:
- On boi sie _O_ Lourell!!!! - powiedzial szeptem. I odrobine innym
spojzeniem ocenil Kaia.
Ten jakby zrozumial znaczenie tego spojzenia, poniewaz szepnal
- Cos tu za spokojnie, niepodobami sie to....

Murazorowi jaky teraz dopiero otworzyly sie oczy, faktycznie cisza byla az
bolesna, nie bylo slychac nic, co powinno dobiegac zza scian.
Byla tylko cisza, taka jaka pamietal z lasu tuz przed burza....
I poczul jak wlosy staja mu deba, nie ze strachu, ale z napiecia.
Zauwazyl, ze Kaio tez to odczuwa, lecz on zrobil to czego mozna sie
spodziewac po kims takim jak on.

Kaio powoli jakby z namaszczeniem uchylil pole kurtki, i kabury pod prawa
pacha wydobyl powoli i jakby delikatnie najbardziej antyczna bron jaka
Murazor kiedykolwiek widzial.

Powoli wyszukal w kieszeniach swej kurtki dwa male zawiniatka, polozyl to
wszystko na stole i nie zwracajac uwagi na nikogo zabral sie za ladowanie 
broni.
- Ile to ma lat? - szeptem spytal Murazor. 
- Nie wiem - odparl Kaio - ale sluzy mi wiernie od czterech wiekow.
- Ilu ????? - w glosie Murazora mozna bylo uslyszec wyrazne niedowierzanie.
Kaio tylko skinal glowa, wiec Murazorowi nie pozostawalo nic innego jak
tylko przygladac sie temu co czyni Kaio.
A Kaio zas wydobyl z jednego z zawiniatek maly rozek z jakims proszkiem,
ktorego troche wsypal do lufy. Zrobil to jednak takim gestem, jaky byla to
najprostsza rzecz na swiecie (i faktycznie przyjzawszy sie dokladniej temu
urzadzeniu Murazor zauwazyl, ze mozna uzyc jednorazowo tylko odmierzonej
czesci tego proszu).
Nastepnie zawinawszy rozek w sakiewke schowal go do kieszeni,
pretem odkreconymzpodlufy mocno ubil proszek, po czym z drugiego zawiniatka
wydobyl na swiatlo mala brylke jakiejs materii.
W tym momencie kilkoro z gosci Phoenix Cafe wyraznie drgnelo
Jakby mimochodem Murazor zarejestrowal kto to: Yvette, Mag, Jack, jeszce
dwoje mlodych ludzi(?) (ktorzy do tej pory sie nie wlaczyli do tej jakze
pasjonujacej dyskusji) oraz co najbardziej go zdumialo Mike.
Kaio zas jakby nie zdawal sobie z tego sprawy, zakonczyn manipulowanie przy 
swojej broni i polozyl ja na stoliku tak aby byla pod reka.

Po czy rozejzal sie wokol i rzekl do Murazora:
- Cos sie szykuje ...


						Kaio
Technical Details
Message-ID: <5j4o1h$ndr$1@info.cyf-kr.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: cie...@zarz.agh.edu.pl (Wojciech "Sas" Cieciwa)
Subject: Re: IC: Phoenix Cafe
Date: 1997/04/17
Message-ID: <5j4o1h$ndr$1@info.cyf-kr.edu.pl>
X-Deja-AN: 235409765
Organization: Academic Computer Centre CYFRONET - Krakow
Newsgroups: pl.gry.rpg
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 7bit