🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.fidonet.bramka
Article #5942

Re: film o nas!

#5942
From: Mariusz Drozdziel
Date: Mon, 16 Aug 2004 00:57
352 lines
18452 bytes
nie, 15 sie 2004 at 18:04 GMT,
Wojciech Wlodarczyk <Wojciech.Wlodarczyk@p313.f127.n480.z2.fidonet.org>:

>>> Dziwny jesteś.
>> Twój stary jest dziwny.
> Próbujesz mnie obrazić lub zdenerwować ? Oczekujesz, że uda Ci się 
> wytrącić mnie z równowagi i tym samym sprowokować do głupich wypowiedzi

	Wyrażam swoje zdanie, podobnie jak Ty swoje. btw: Dziwi mnie to, że 
raz potrafisz wyciągać zagmatwane wnioski mając mizerne ilości danych, a 
innym razem musisz zadać tyle dodatkowych pytań, żeby wyrobić sobie jakieś
sensowne zdanie.

>>  I niby wedle jakiejż to obiektywnej miarki ów oceny są wystawiane?
> Według takiej, że nie jesteś jedyną osoba z jaką w życiu rozmawiałem i wiem
> mniej więcej w jakich sytuacjach jacy ludzie robią łaskę z tego, że od ręki

	Ależ nie tłumacz się tak. Ja tylko próbuje Ci uzmysłowić, żebyś
darował sobie te tanie brednie na temat jakiegoś tajemniczego obiektywizmu
w Twojej ocenie świata. 

>> Nie przypadkiem według własnego światopoglądu i zestawu zachowań?
> Wyobraź sobie, że znam trochę więcej ludzi niż tylko samego siebie

	I co z tego? Wydajesz osądy na temat otaczającego Cię świata, na
podstawie opinii i poglądów tych innych ludzi, czy wedle własnego systemu
wartości, który conajwyżej zmienia się po kolejnych doświadczeniach? 

	Mam wrażenie, że nieustanie mylnie interpretujesz moje
najbanalniejsze wypowiedzi. Nie chodziło mi o to, że znasz tylko Siebie,
czy też krytykujesz u innych swoje negatywne, ukryte cechy, do których 
nie chcesz się przyznac. Nie chce poraz kolejny pisać, o co mi chodziło.

>>> To Ty masz problem z udzieleniem odpowiedzi na pytanie a nie ja.
>> Ty masz problem ze zrozumieniem faktu, że nikt nie ma obowiązku
>> zaspokajnia Twych intelektualnych potrzeb.
> jakiejś krzywdy tylko dalej ochoczo sobie z Tobą gadam i upieram 
> się przy swoim.

	Przy jakim swoim? Tym, że wszyscy powinni reagować na Twoje pytania
szybkimi i wyczerpującymi odpowiedziami? Upieraj się dalej.

> Według Ciebie już dawno powinienem zakończyć konwersację bo podobno
> nie podoba mi się Twój sposób jej prowadzenia.

	Ja nie widze sensu, żebyś żalił mi się, iż nie podoba Ci się sposób
w jaki prowadze konwersację. Sugerowałem, że jeżeli to jedyne, co
zamierzasz robić, to praktyczniejsze będzie zajęcie się czymś innym. 
Zresztą to tylko rada. Jak ja zacznę czuć się mało komfortowo podczas
dyskusji z Tobą, to z pewnością jak zakończę. To wszystko.

>>> Wiec nie próbuj mi wmówić że Twoje cechy, które krytykuję nie są
>>> Twoje bo są właśnie Twoje a nie moje.
>> Ewidentnie czegoś nie zrozumiałeś, bo ja niczego takiego, jak
>> opisujesz nie robiłem.
> No to sobie przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś.

	Przeczytałem. Nigdzie nie napisałem, ani nie sugerowałem, że
krytykujesz u mnie jakieś swoje cechy. Nie jestem psychiatrią. Nie mam
wprawy w diagnozowaniu takich anomali. 

> jak na razie to Ty bezpodstawnie twierdzisz, że ja mam jakiś problem,
> a tymczasem rozmawiamy cały czas o tym w jaki sposób _Ty_ udzieliłeś
> odpowiedzi, a taki czy inny sposób odpowiedzi świadczy o Tobie a nie 
> o mnie, nieprawdasz ?

	Tudzież rozmawiamy o Twojej reakcji na moją odpowiedź, która to
świadczy o Tobie a nie o mnie, nieprawdaż?

>>> pod uwagę, że jednak nie znałem (a teraz się jedynie domyślam na
                                    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>>> podstawie powyższego zdania).
>> Skoro nadal, do tej pory, nie jesteś pewnien co słowo "crap" w
>> kontekście tego co napisałem znaczy,
> Nie mówimy o chwili obecnej tylko depatujemy nad tym jak odpowiedziałeś

	Proszę Cie, przestań pograżać tą dyskusję w szambie. Jak tak dalej
pójdzie zaczniesz się skupiać na konstrukcji zdań. Napisałeś że nadal nie
wiesz co to znaczy, a ja odpowiednio to skomentowałem. 
	
	W chwili, kiedy nie masz nic sensowniejszego do napisania zaczynasz
przypominać co jest przedmiotem dyskusji, lub kwestionujesz czy to w ogole
jest dyskusja. Temat dryfuje i dopóki temat zdań następuje, to oznacza
chyba, że jednak obaj mamy coś do powiedzenia w danej kwesti? 

> na pytanie. Twoja ówczesna odpowiedź pozostaje jaka była i taką oceniam,
> dociekanie co znaczą słowa w niej zawarte jest już zakończone.

	No to się zdecyduj. Post w tył nie bardzo byłeś pewnien o co chodzi.
Skoro zakończyłeś dochodzenie, to Gratuluje! 

> Skoro nie chcesz podać jakiegoś określenia, które ponoć do mnie pasuje to
> po co w ogóle o tym wspominasz ?

	Zarys przekazu merytorycznego i tak powinieneś poprawnie odebrać i
wiesz, mniej więcej, w jakim stylu byłoby to określenie. btw: Czy ja
naprawdę muszę tłumaczyć Ci tak banalne kwestie, czy to było nie do trafnie
skonstruowane pytanie retoryczne?

> A swoją drogą jeżeli nie potrafisz się po polsku wyrażać to chyba należałoby
> trochę uzupenić edukację a nie opowiadać o jakichś cudownych obcojęzycznych
> określeń.

	Fakt, że powższą wypowiedź musiałem przeczytać dwa razy, żeby
chociaż częściowo wyłapać o chodzi świadczy niepodważalnie o tym, że ktoś 
z nas powinien doedukować się z zakresu podstaw polszczyzny. Nie byłbym tylko 
taki pewnien tego, kto.

>> Wobec tego musze Cię uświadomić, że sami nie decydujemy o swojej
>> dojrzałości intelektualnej.
> A tymbardziej o cudzej.

	No własnie decydujemy o cudzej. Poziom dojrzałości jest wyznaczany
poprzez dojrzałość innych.

> ale nie są ani trochę podobne do Twoich. Znam swoje wady, na które ludzie
> narzekają, natomiast Ty przypisujesz mi coś zupełnie nowego.

	Czyli nikt do tej pory nie wspomniał nic o Twojej dojrzałości
intelektualnej? Zapewne jak już osiągniesz odpowiedni poziom, to ulegnie to
zmianie. ;-)

> A może uważasz, że w każdym wieku się dojrzewa i jak stwierdzisz jakąś

	A ty nie? Wspóczuje?

> niedojrzałość u stuletniego dziadka to też mu będziesz mówił, że ma dojrzeć ?

>>  Otóż według mnie, to co właśnie robimy, to dyskusja.
> Sama wymiana poglądów to jeszcze nie dyskusja - to właśnie to jak dotąd robimy.

	Wymiana poglądów to dyskusja.

> Daruj sobie. Jeżeli już bym dyskutował to posługiwałbym się logicznymi
> argumentami a nie dowodami w stylu "tak jest bo tak powiedział ten czy inny".
> Nie namawiaj mnie do głupich zachowań i polemik na poziomie piaskownicy,
> które faktycznie należałoby zignorować.

	Wiem, że język cały czas ewoluuje, ale jeżeli Suchy z blokowiska w
pewnym momencie niechcący nazwie swego bejsbola "kurwą", a ziomale
podchwycą i od teraz wszyscy będą mówić w stylu "idziemy napierdalać mendy,
bierzcie kurwy", to nie oznacza, że wszyscy ludzie powinni zacząc tak się
wysławiać. Podobnie, jezeli ktoś używa określenia "dyskusja" inaczej niż
reszta, to nie oznacza, że zmieniamy definicję. Tak już jest, że pewne
słowa mają określone znaczenie. Jest to jakby podstawą funkcjonowania
języka. Niestety, wbrew temu co napisałeś logicznym argumentem w tej kwesti
była by właśnie słownikowa definicja tego słowa. Z tego co jednak pamiętam ta 
akurat nie porze Twoich sugesti. W takim razie może już przestaniesz i
przyznasz się do małej, bezsensownej wpadki i nie będziesz pisał więcej
takich niedorzecznych twierdzeń?

>> Niezły regres nastąpił, bo w wersji sprzed kilku lat były. (Zaraz
>> pewnie się dowiem, że jestem chamski, bo robie durne aluzje, zamiast
>> wprost powiedzieć, ze nie rozumiesz znaczenia pojęcia 'emotikon').
> Zgaduj dalej co powiem.
> Otóż nie wiem jakie są inne wersje goldeda, być może są graficzne, ja używam
> tekstowej i żadne ikonki (w tym emotikonki) się tu pojawić nie mogą.

	Po co mam dalej zgadywać, skoro trafiłem za pierwszym strzałem? Nie
rozumiesz (przynajmniej nie wpełni) co to jest emotikon(ka).

> Oczywiście możesz emotikonkami nazywać takie rzeczy jak ":-)", wtedy
> moje stwierdzenie faktycznie staje się nietrafne.

	Skoro robi tak spora część internautów, mówią tak encyklopedie, to
nie widze powodu, aby ":-P" nie nazywać emotikonkami. Już powiedziałeś,
że dla Ciebie nieistotne są słownikowe definicje, a liczy się "logika" (?).
Fajnie, tylko przy takich założeniach żadna dyskusja nie ma sensu, bo w
dowolnym momencie możesz zacząć sobie redefiniowanie pojęć zmieniając sens
swoich wypowiedzi, kiedy okażą się one nietrafione.

>> No chyba, że rozumiesz, a ta wypowiedź nie jest ani trochę ironiczna,
>> tylko poprostu lubisz popisywać się znajomością truizmów.
> W tej chwili pleciesz głupstwa. Pokaż mi chociaż jeden truizm, którym się
> "popisałem".

	Sposób w jaki czytasz pocztę jest trefny. Nie wiem co z nim nie tak,
być może to oprogramowanie, może to Ty, aczkolwiek czytając moją wypowiedź
widać było jak na dłoni, że powyższe stwierdzenie tyczyło się kwesti
emotikonek, a konkretnie Twojej wypowiedzi: "Zwłaszcza, że w goldedzie są
emotikonki :-)". Próbowałem dociec co ona znaczy i jedną z wersji masz
wyżej. Twój komentarz naprawde nie ma sensu w tym kontekście, a ja jaśniej
nie mogłem już sformułować swoich mysli. 
	
>>> No tak, patriotą to Ty chyba raczej nie jesteś.
>> Chyba raczej jedno z drugim ma niewiele wspólnego.
> Chyba jednak ma. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazic patrioty, który by swój
> własny język znał gorzej

	Jestem w stanie doskonale wyobraźić sobie patriotę, który nie umnie
ani słowa powiedzieć w swoim ojczystym języku. 

> niż jakiś obcy i różne treści wygodniej by mu było wyrażać w obcym języku.

	Nie rozumiem tylko skąd ta nagła zmiana toru jazdy. Zupełenie niedawno
zarzucałeś mi brak patriotyzmu, ponieważ określiłem konstrukcję polskiego
języka mianem głupich i niepraktycznych. Nagle zarzucasz mi brak znajomości
tego języka, nie wiem zresztą na jakiej podstawie. Chętnie się ustosunkuje,
jednak najpierw musze zrozumieć o co Ci biega.

> lepiej byś się powstrzymał, chociaż na początku listu właśnie próbujesz być
> chamski i obrażać moją rodzinę, nieprawdasz ?

	Zadziwiające, jak prostolinijne może być postrzeganie niektórych
rzeczy. Czy jak ktoś Ci mówi, że czapka którą nosisz jest fatalna to zawsze
oznacza tylko i wyłacznie, że chce Cie obrazić i jest chamski? A może
niepodoba mu się poprostu Twoja czapka?

>> Już miałem wziąc się za rozpisanie tego zdania, w którym pierwszy
>> raz użyłem owego skrótu, ale zaraz potem przypomniałem sobie, że
>> przecież jesteś za stary na to, aby tłumaczyć Ci podstawowe kwestie
>> jak dziecku. Jeżeli w takim razie po powtórnej lekturze nadal upierasz
>> się przy swoim, to jedynie przypomne, starą dobrą radę, abyś nie
>> ekstrapolował swoich cech, zwłaszcza ułomności na resztę
>> społeczeństwa.
> Zdaje się, że powyższe stwierdzenie ma się nijak do tego, na ktore ma być
> odpowiedzią.

	Masz rację, zdaje Ci się.

> Widocznie nie zrozumiałeś o czym piszę.

	Bardziej prawdpodobne, że Ty nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi.
Nagminie zdarza Ci się mylić pojęcia, albo źle odbierać rózne wypowiedzi,
więc to napewno to.
	
> Zakładasz, że Twoje zdanie (to od którego zaczęła się nasza rozmowa) ma taką 
> właściwość, że od początku w nim widać, że chodzi o coś negatywnego.

	Dokładnie. Pod warunkiem, oczywiście, że aksjomatycznie założymy iż
Fidonet, to coś dobrego.

> A teraz podobnie jak Ty zabawię się w zgadywanie tego co odpowiesz.
> Otóż są dwie możliwości - albo odpowiesz coś co będzie sugerowało,
> że nie ma tu już nic do dodania i pora zacząć ignorowanie albo też odpowiesz
> tekstem równie niezwiązanym z moją wypowiedzią jak ten który napisałeś powyżej.

	To wszystko co udało Ci się wyklepać to jeden wielki bełkot. Ciągle
starasz się wmówić mi, że z tego zdania nie można wywnioskować o tym, iż
BFA to coś negatywnego. Moze zamiast powtarzać tą kwestię w kółko, w końcu
napiszesz coś, co będzie miało jakąś wartość, np. jakiś argument (który
potwierdzałby to co piszesz)?


>> Słowo archiwum występuje w usenecie jakoś grubo ponad pół miliona
>> razy. W koniunkcji z "zobacz", "przejżyj", itp, będzie jakoś
>> kilkadziesiąt tysięcy, więc to chyba wstarczy aby potwierdzić moje
> Nie.

	Więc radze przejżeć te archiwa o których wspomniałem w celu
zweryfikowania swoich poglądów.

> do archiwum byłoby słuszne. Jednak sytuację, w której Ty odsyłasz do archiwum
> należy porównać do sytuacji, gdybyś patrzac na zegarek powiedział, że jest
> późno, ktoś by zapytał "a która jest godzina?" a Ty byś mu odpowiedział
> "zadzwoń do zegarynki".

	Ciągle trzymasz się swoich głupawych wytycznych określających układ
odniesienia i mimo, ze staram się uzmysłowić Ci w jak wielkim błedzie
jesteś nie próbujesz nawet raz zastanowić się nad swoim poglądem na tą
sprawę. 

	Opowiadanie o BFA może zająć i kilkanaście stron. Przy okazji trudno
będzie nie wywołać jakiejś dyskusji, bo kwestia była momentami delikatna i
zapewne mój opis może zmotywować kogoś do weryfikaji mojej interpretacji. 

	Jeżeli nadal chcesz upierać się, ze wystarczyłoby Ci samo
rozwinięcie tego skrótu, oraz jeżeli nadal nie potrafisz zaakceptować
faktu, że dla mnie BFA to BFA, a nie "Bojowy Front Antyfidowy", to oznacza
że naprawdę jesteś prosty i nierozgarnięty intelektualnie, postrzegasz
świat przez pewnien pryzmat, a wszyscy ludzie są dla Ciebie psychologicznie
zbierzi. Skoro tak, to naprawdę niewiele więcej mogę dodać.

>> A jak już koniecznie chcesz, to chociaż jakoś uzasadniaj swoje
>> obiekcje. Wówczas przynajmniej będę mógł wskazać bład w rozumowaniu.
> No więc dobrze. Pisanie takich truizmów jak powyżej służy spłyceniu tematu

	Albo nie rozumiesz niektórych pojęć, którymi się posługujesz, albo
ja nie rozumiem o czym Ty teraz piszesz.
	
>> Wpadłeś może przez chwile na to, że ja np. mogłem nie pamiętać jak
>> się rozwija ten skrót, bo praktycznie zawsze korzystano własnie ze
> Wtedy całkiem wyczerpująca odpowiedzią byłoby stwierdzenie, że nie pamiętasz.

	Czyli kłamstwo? Przecież ja pamiętam co to jest BFA.

> Mógłbyś wtedy dodać, o co chodziło, ale i bez tego odpowiedź byłaby OK.

	Och, czyli jednak musiałbym już napisać pare zdań o BFA? 

[...]
> Są też systuacje gdy taka odrobina chamstwa jest usprawiedliwiona,
> jeżeli ktoś np. zawraca komuś głowę z pełną świadomością, że mu w czymś
> przeszkadza, wtedy odpowiedź odsyłająca może być taka jak Twoja,
> a nawet może się zaczynać od "spierdalaj".

	Bla bla bla, bla bla, bla. Nie wiem w jakim celu prezentujesz mi
swój zestaw reakcji i zachowań. Naprawdę guzik mnie interesuje jak według
Ciebie zachodzą pewne relacje między ludzmi - już Cie o tym informowałem.

> Sedno mojej opinii o Tobie na dzień dzisiejszy chyba oscyluje w pobliżu
> stwierdzenia, że jesteś człowiekiem, któremu łatwiej mówić nie po polsku,
	
	Gratuluje.

>>>> próbujesz docieć o co chodzi.
>>> No więc to zalezy od sytuacji, w niniejszej wybrałem drugie
>>> rozwiązanie.
>> Nie. Wybrałeś trzecie. Jak nie kojarzysz, to zapraszam do
>> archiwum.
> A co miałbym kojarzyć?

	*Sigh*. Miałbyś kojarzyć, jakie wyjście wybrałeś widząc kogoś, kto
nie regauje na pytanie tak jak według Ciebie powinien. Twierdzisz, że
postanowiłeś dowiedzieć się, dlaczego tak postąpiłem. To bzdura, bo
tak naprawdę postanowiłeś wystawić mi diagnoze, pejoratywnie opisać moje
zachowanie i zrobić kilka innych rzeczy, których na dodatek według Ciebie
nie powinno się robić. Własnie to możesz znaleźc w archiwum.

> Nie zajrzę do archiwum w najblizszym czasie bo mi się nie chce. Za dużo
> wysiłku. Nawet nie wiem czy Micha je gdzieś udostępnił
	
	Słysazłeś o google?

> Ja w każdym razie pozwoliłem sobie rozumieć Twoje  zdanie dosłownie
> i raz jeszcze powiem - wybrałem brnięcie dalej.
	
	To ja wybrałem brnięcie dalej. Ty wybrałeś coś zupełnie innego. 
Szczegóły w: <1092344765@p313.f127.n480.z2.ftn>

> Wcale nie prubuję dyktować warunków, po prostu wyrażam swoją niechęć
> do "dawania do zrozumienia" zamiast mówienia wprost zwłaszcza dając
> do zrozumienia mamy duże szanse na to, że dajemy do błędnego zrozumienia.

	Trudno. Ja nie lubie prostych i oczywistych rzeczy, a nikt nie
powiedział że Usenet ma być praktyczny. 

>>> odpowiedzi, chyba że wolisz dalej dociekać dlaczego pytam.
>> Jak już wiesz, ja mam problemy z odpowiadaniem na proste pytania,
>> więc będziesz musiał samodzielnie odrobić pracę domową.
> Czułem, że zrobisz tajemnicę, no cóż, trudno, moja nieokiełznana ciekawość
> pozostanie niezaspokojona - to jest dobiero bolesne a nie jakieś tam sprawy,
> które twierdziłeś, że mnie mogły zaboleć, nie pamiętam już jakie. :-)

	Nie musiałbyś się zanadto starać, zeby ją zaspokoić.


-- 
                                                    Mariusz.
 
== e-mail: mariusz@teleaudio.com.pl ==== http://tank.polsat.com.pl/~nova/ ==
== 2:482/52@fidonet.org == gpg: 46e57e6c07c1e2d67d92 17477014d50bb2cdf245 ==
Technical Details
Message-ID: <slrnci01is.qhf.nova+usenet@inferno.rage.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!nnrpd
References: <997931842@inferno.rage.pl> <1092600037@p313.f127.n480.z2.ftn>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!nnrpd
From: Mariusz Drozdziel <nova+usenet@rage.pl>
Newsgroups: pl.fidonet.bramka
Subject: Re: film o nas!
Date: Mon, 16 Aug 2004 02:57:18 +0200
Organization: Internet Partners
Lines: 352
Message-ID: <slrnci01is.qhf.nova+usenet@inferno.rage.pl>
References: <997931842@inferno.rage.pl> <1092600037@p313.f127.n480.z2.ftn>
NNTP-Posting-Host: technika.teleaudio.com.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news2.ipartners.pl 1092618003 70903 217.153.44.115 (16 Aug 2004 01:00:03 GMT)
X-Complaints-To: abuse@ipartners.pl
NNTP-Posting-Date: 16 Aug 2004 01:00:03 GMT
X-Orig-Path: technika.teleaudio.com.pl!nobody
User-Agent: slrn/0.9.7.4 (Linux)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit