Article View: pl.fidonet.bramka
Article #5941film o nas!
From: Wojciech Wlodarczyk
Date: Sun, 15 Aug 2004 18:04
Date: Sun, 15 Aug 2004 18:04
423 lines
24387 bytes
24387 bytes
Cześć >>>> A co? Nie jest jasne, że pytam o oba pojęcia a nie o jedno z nich >>>> ? >>> Skoro zadałem to pytanie, to chyba oczywiste, że kwestia nie była >>> jasna, przynajmniej dla mnie. >> Dziwny jesteś. MD> Twój stary jest dziwny. Próbujesz mnie obrazić lub zdenerwować ? Oczekujesz, że uda Ci się wytrącić mnie z równowagi i tym samym sprowokować do głupich wypowiedzi, po to by się upajać faktem, że są głupie ? >>> osobowości na inne jednoski, bo to bardzo często bywa mylące. >>> Gdybym miał ochotę odpowiadać na Twoje pytania, napewno bym to >>> uczynił, ale >> Ty mi tu głupstw nie opowiadaj o jakimś ekstrapolowaniu. Oceniam >> Ciebie na podstawie Twoich wypowiedzi i nie ma to nic wspólnego z >> moją osobowością. MD> I niby wedle jakiejż to obiektywnej miarki ów oceny są wystawiane? Według takiej, że nie jesteś jedyną osoba z jaką w życiu rozmawiałem i wiem mniej więcej w jakich sytuacjach jacy ludzie robią łaskę z tego, że od ręki udzielą komuś odpowiedzi w krótkim zdaniu i wolą zamiast tego się rozpisać i pouczać pytającego co powinien zrobić. Oczywiście jest to podejście dość szablonowe i mogę się czasami co do jakiejś jednostki pomylić, nie jest to jednak powód bym nie korzystał ze swoich dotychczasowych obserwacji. MD> Nie przypadkiem według własnego światopoglądu i zestawu zachowań? Wyobraź sobie, że znam trochę więcej ludzi niż tylko samego siebie i na niektóre zachowania niektórych jestem po prostu wyczulony, a może nawet uczulony. >> To Ty masz problem z udzieleniem odpowiedzi na pytanie a nie ja. MD> Ty masz problem ze zrozumieniem faktu, że nikt nie ma obowiązku MD> zaspokajnia Twych intelektualnych potrzeb. Nie, to ty masz problem, ze mną, a dokładniej z tym, że jeszcze nie zastosowałem się do Twojej "rady" i nie schowałem głowy w piasek w poczuciu jakiejś krzywdy tylko dalej ochoczo sobie z Tobą gadam i upieram się przy swoim. Według Ciebie już dawno powinienem zakończyć konwersację bo podobno nie podoba mi się Twój sposób jej prowadzenia. >> Wiec nie próbuj mi wmówić że Twoje cechy, które krytykuję nie są >> Twoje bo są właśnie Twoje a nie moje. MD> Ewidentnie czegoś nie zrozumiałeś, bo ja niczego takiego, jak MD> opisujesz nie robiłem. No to sobie przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś. jak na razie to Ty bezpodstawnie twierdzisz, że ja mam jakiś problem, a tymczasem rozmawiamy cały czas o tym w jaki sposób _Ty_ udzieliłeś odpowiedzi, a taki czy inny sposób odpowiedzi świadczy o Tobie a nie o mnie, nieprawdasz ? >>> dałem do zrozumienia, że to było nic innego, jak tylko wariacja na >>> temat wypowiedzi "BFA i innego gówna". >> No tak, gdybym znał znaczenie owego słowa to bym je znał, ale weź >> pod uwagę, że jednak nie znałem (a teraz się jedynie domyślam na >> podstawie powyższego zdania). MD> Skoro nadal, do tej pory, nie jesteś pewnien co słowo "crap" w MD> kontekście tego co napisałem znaczy, Nie mówimy o chwili obecnej tylko depatujemy nad tym jak odpowiedziałeś na pytanie. Twoja ówczesna odpowiedź pozostaje jaka była i taką oceniam, dociekanie co znaczą słowa w niej zawarte jest już zakończone. MD> to oznacza, że doskonale pasuje MD> do Ciebie jedno określenie, którego jednak nie mam ochoty przetaczać, MD> abyś znów nie wypytywał mnie co to znaczy, a na dodatek na złość mi MD> nie chciał sięgnąć po słownik, co niezaprzeczalnie dałoby mi niezłą MD> satysfakcję. Skoro nie chcesz podać jakiegoś określenia, które ponoć do mnie pasuje to po co w ogóle o tym wspominasz ? A swoją drogą jeżeli nie potrafisz się po polsku wyrażać to chyba należałoby trochę uzupenić edukację a nie opowiadać o jakichś cudownych obcojęzycznych określeń. >> Chyba że wyznajesz zasadę, że jak ktoś pyta o znaczenie słowa, >> którego znaczenie jest takie a nie inne to nie należy udzielać >> odpowiedzi bo powinien wiedzieć jaka otrzyma odpowiedź. MD> Jak już pisałem, możesz sobie dowolnie interpretować moje motywy, MD> ale ja nie zamierzam weryfikować ich trafnołci, wobec czego możesz owe MD> interpretacje zachować dla siebie, chyba że pragniesz pokazać, jakie MD> to niemiłosiernie frapujące związki przyczynowo skutkowe MD> potrafisz tworzyć w swej wyobraźni. :-) >> Po prostu chyba nie potrafiłes wyciągnąć najprostszego i oczywistego >> wniosku, że skoro ktoś o coś pyta to znaczy, że nie zna odpowiedzi. MD> Jak doskonale uwypukla nam pierwszy akapit tego listu, nie MD> zrozumienie tej prostej zależności to Twoja domena. :-) >>> Być może może na codzień wszyscy są dlaciebie milucty i zwracają >>> się per "Wojtusiu" >> Błądzisz. MD> Każdy ma prawo do własnych interpretacji wypowiedzi i zachowań MD> innych. Skoro Ty robisz to nieustanie, to pozwolisz, że ja też MD> spróbuje. Toteż przecież nie zabraniam. >> Po prostu mam taka manię by tępić ludzi, którzy robia łaske z tego, >> że odpowiedzą na proste pytanie. MD> Powodzenia, w ratowaniu świata. Dzięki. >>> ale powinieneś wreszcie dorosnąć >> Jestem na to za stary. MD> Wobec tego musze Cię uświadomić, że sami nie decydujemy o swojej MD> dojrzałości intelektualnej. A tymbardziej o cudzej. MD> Skup się więc i uwaznie nasłuchuj, bo jak MD> podobne do mojej sugestie zaczną się na silać, to może oznaczać, że MD> naprawdę pora dorosnąć. Tak się składa, że różne sugestie się "nasilają", mają ze soba wiele wspólnego, ale nie są ani trochę podobne do Twoich. Znam swoje wady, na które ludzie narzekają, natomiast Ty przypisujesz mi coś zupełnie nowego. >> Rozumiem, co nie zmiania faktu, że mam zwyczaj tępić niektóre >> "sposoby bycia". MD> Powodzenia, w ratowaniu świata. Dzięki po raz drugi >> Lepiej będzie jak nie będziesz szukał dla mnie wyjścia. MD> Samemu jakoś sobie nie radzisz. Bo nie potrzebuje wyjścia, nie muszę nigdzie wychodzić. Nie mam problemu, który miałbym rozwiązać, mimo iż cały czas próbujesz mi wmówić, że mam jakiś problem. >> Dyskusja jest wtedy, gdy się rozstrzyga, jaka teza jest słuszna, >> tutaj natomiast żadna teza nie jest ani postawiona, ani atakowana >> ani broniona. MD> Dyskusja to wymiana poglądów na (ogół odmiennych) na dany temat. MD> Tak uparcie bronisz swojej dojrzałości, a przy tym schodzisz do tak MD> infantylnych kwesti, że aż nie wiem czy jest w ogóle sens to MD> komentować. Nie bronię swojej dojrzałości, nie wmawiaj mi tego. Mówię tylko, że jestem za stary na dojrzewanie. W moim wieku się już nie dojrzewa, choćby całe masy takich jak Ty usilnie się tego domagali. W moim wieku raczej siwe włosy się zaczynają pojawiać, a nawet wcześniej, no ale akurat pod względem siwych włosów się doskonale trzymam. A może uważasz, że w każdym wieku się dojrzewa i jak stwierdzisz jakąś niedojrzałość u stuletniego dziadka to też mu będziesz mówił, że ma dojrzeć ? MD> Otóż według mnie, to co właśnie robimy, to dyskusja. Sama wymiana poglądów to jeszcze nie dyskusja - to właśnie to jak dotąd robimy. MD> Jeżeli masz ochotę, to zacznij napierać ze swoimi obiekcjami MD> podpierając się słownikowymi definicjami i przykładami z życia, a MD> wówczas ja bedę mógł to wszystko zignorować. Daruj sobie. Jeżeli już bym dyskutował to posługiwałbym się logicznymi argumentami a nie dowodami w stylu "tak jest bo tak powiedział ten czy inny". Nie namawiaj mnie do głupich zachowań i polemik na poziomie piaskownicy, które faktycznie należałoby zignorować. >>> przeanalizować materiał, łącznie z wszelkimi emotikonami. >> Zwłaszcza, że w goldedzie są emotikonki :-) MD> Niezły regres nastąpił, bo w wersji sprzed kilku lat były. (Zaraz MD> pewnie się dowiem, że jestem chamski, bo robie durne aluzje, zamiast MD> wprost powiedzieć, ze nie rozumiesz znaczenia pojęcia 'emotikon'). Zgaduj dalej co powiem. Otóż nie wiem jakie są inne wersje goldeda, być może są graficzne, ja używam tekstowej i żadne ikonki (w tym emotikonki) się tu pojawić nie mogą. Nie jest wersja najnowsza i nie widzę powodu by taka miała być, jak mam soft, z którego jestem zadowolony to go na nowszy nie zmieniam więc jeżeli jest gdzieś regres to conajwyzej w moich upodobaniach do softu. Oczywiście możesz emotikonkami nazywać takie rzeczy jak ":-)", wtedy moje stwierdzenie faktycznie staje się nietrafne. MD> No chyba, że rozumiesz, a ta wypowiedź nie jest ani trochę ironiczna, MD> tylko poprostu lubisz popisywać się znajomością truizmów. W tej chwili pleciesz głupstwa. Pokaż mi chociaż jeden truizm, którym się "popisałem". >>> polszyczną to zamiast podejmować próby resocjalizowania, poprostu >>> daj sobie spokój z danym dyskutantem. >> Ale mnie bardziej bawi "resocjalizowanie" niż dawanie sobie spokoju >> :-) MD> To powodzenia. Niestety na tym polu Ci nie bardzo pójdzie, ale MD> powodzenia, w ratowaniu wszechświata. Dzięki. >>> język, to polecam pl.hum.*. Według mnie ten jezyk jest >>> niepraktyczny, bo jego głupie konstrukcje swarzają same problemy. >> No tak, patriotą to Ty chyba raczej nie jesteś. MD> Chyba raczej jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Chyba jednak ma. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazic patrioty, który by swój własny język znał gorzej niż jakiś obcy i różne treści wygodniej by mu było wyrażać w obcym języku. MD> Mógłbym dla odmiany napisać coś o Tobie, ale nie jestem z natury MD> chamski i nie lubie sprawiać ludziom przykrości. Jeżeli tylko takie rzeczy byłbyś w stanie o mnie pisać to faktycznie lepiej byś się powstrzymał, chociaż na początku listu właśnie próbujesz być chamski i obrażać moją rodzinę, nieprawdasz ? >>> do tego, że sprawdzenie przez Ciebie w słowniku znaczenia słowa >>> "crap" będzie dla mnie satyfakcjonujące. >> Dzięki, gratulację przyjęte. MD> Uff, a już się bałem, ze nie przyjmiesz. Bojący dudek :-) >>> Tak czy inaczej poznanie skrótu nic nie mówi, a zapoznanie się z >>> materiałami archwialnymi wręcz przeciwnie. >> Nie jest prawdą, że poznanie skrótu nic nie mówi. MD> Jest prawdą, że poznanie skrótu nic nie mówi. No to w tej kwestii stanowuiska mamy już ustalone. >>> coś negatywnego można było wyciągnąć już z listu, w którym poraz >>> pierwszy użyłem tego skrótu. >> Znów zakładasz, że znałem odpowiedzi na pytania które zadałem. >> Nie znając ich nie mozna było stwierdzić, że chodzi o coś >> negatywnego. MD> Już miałem wziąc się za rozpisanie tego zdania, w którym pierwszy MD> raz użyłem owego skrótu, ale zaraz potem przypomniałem sobie, że MD> przecież jesteś za stary na to, aby tłumaczyć Ci podstawowe kwestie MD> jak dziecku. Jeżeli w takim razie po powtórnej lekturze nadal upierasz MD> się przy swoim, to jedynie przypomne, starą dobrą radę, abyś nie MD> ekstrapolował swoich cech, zwłaszcza ułomności na resztę MD> społeczeństwa. Zdaje się, że powyższe stwierdzenie ma się nijak do tego, na ktore ma być odpowiedzią. Widocznie nie zrozumiałeś o czym piszę. W takim razie wyjaśnię rzecz jak dziecku. Zakładasz, że Twoje zdanie (to od którego zaczęła się nasza rozmowa) ma taką właściwość, że od początku w nim widać, że chodzi o coś negatywnego. Ja natomiast twierdzę, że jeżeli się nie rozumie rzeczy, o które spytałem to się nie da stwierdzić, że chodzi o coś negatywnego. A teraz jeszcze tylko dodam, że na słuszność tych twierdzeń nie ma wpływu to co się dzieje później, w szczególności fakt, że w obecnej chwili rozumiem to zdanie nie zmienia faktu, że w chwili jego czytania po raz pierwszy nie miałem żadnych podstaw by sądzić, że chodzi o coś negatywnego, a to właśnie twierdziłeś. A teraz podobnie jak Ty zabawię się w zgadywanie tego co odpowiesz. Otóż są dwie możliwości - albo odpowiesz coś co będzie sugerowało, że nie ma tu już nic do dodania i pora zacząć ignorowanie albo też odpowiesz tekstem równie niezwiązanym z moją wypowiedzią jak ten który napisałeś powyżej. >>> "Bojowy Front Antyfidowy", to nie zostałbym zaraz zaatakowany przez >>> jakąś zakompleksiąną jednostkę ontologiczną, która zarzucała by mi, >>> że >> Taka masz gwarancję, że takie zarzuty się nie zdarzają w takich >> sytuacjach, MD> Powiem Ci w tajemnicy, że normalnie kiedy ktoś odpowiadając na MD> pytanie sugeruje sprawdzenie w archiwum to nie zostaje zaszufladkowany MD> jako cham i tym podobne. Jeżeli mi nie wierzysz, to sprawdź w MD> archiwum. MD> Słowo archiwum występuje w usenecie jakoś grubo ponad pół miliona MD> razy. W koniunkcji z "zobacz", "przejżyj", itp, będzie jakoś MD> kilkadziesiąt tysięcy, więc to chyba wstarczy aby potwierdzić moje MD> słowa. Nie. Gdybym pytał o coś innego, odesłanie do archiwum mogłoby być zdecydowanie najwłaściwszą odpowiedzią, gdybyś nie znał odpowiedzi na moje pytanie (co w tym konkretnym wypadku byłoby raczej absurdalne) to również odesłanie do archiwum byłoby słuszne. Jednak sytuację, w której Ty odsyłasz do archiwum należy porównać do sytuacji, gdybyś patrzac na zegarek powiedział, że jest późno, ktoś by zapytał "a która jest godzina?" a Ty byś mu odpowiedział "zadzwoń do zegarynki". Tak oceniam tą sytuację. Oczywiście Ty zapewne oceniasz ją inaczej. >> conajwyzej pojawiłyby sie kolejne pytania i rozmowa toczyłaby się >> dalej. MD> Rozmowa toczy się dalej i pojawiają się kolejne pytania. No więc właśnie, nic złego by się nie stało. >>> Każdy rodzaj odpowiedzi na pytanie może budzić czyjąś niechęć. >> Nie każdy. MD> Daj już spokój i nie zaprzeczaj, jak pisze truizmy, które na MD> dodatek nie miały na celu nieść jakiejkolwiek wartości merytorycznej, MD> a jedynie wystąpiły w roli środka stylistycznego. No to może daruj sobie takie "środki stylistyczne" bo mają one w sobie coś ze spamu. MD> A jak już koniecznie chcesz, to chociaż jakoś uzasadniaj swoje MD> obiekcje. Wówczas przynajmniej będę mógł wskazać bład w rozumowaniu. No więc dobrze. Pisanie takich truizmów jak powyżej służy spłyceniu tematu i podwarzeniu sensowności oceniania kultrury odpowiedzi na pytanie. Służy to lansowaniu tezy, że jest zupełnie wszystko jedno jaka będzie odpowiedź - oczywiście jest to bzdura z jaką się nie zgodzę i nie będę nawet próbował uzasadnić dlaczego bo jest to zbyt oczywiste. Równie dobrze mógłbyś się domagać uzasadnienia tezy, że trawa jest zielona. >> Poza tym odsyłanie do innych źródeł zamiast odpowiedzi w sytuacji >> gdy jest mozliwa krótka odpowiedź nie wymagająca wysiłku ze strony >> odpowiadającego jest dość szczególnym rodzajem "odpowiedzi", który >> kwalifikuje się do określenia chamstwo. MD> Nie zamierzam nawet polemizować z tą tezą, bo aby miało to sens MD> musielibyśmy najpierw dojść do wspólnego wniosku w kwesti tego, czy na MD> zadane przez Ciebie pytanie była możliwa krótka odpowiedź. Jak wiemy, MD> Ty twierdzisz, że owszem. Według mnie - nie. OK. Przynajmniej doszliśmy do wyjaśnienia z jakiej różnicy zdań wynika nasza różnica w ocenie Twojej odpowiedzi. MD> Wpadłeś może przez chwile na to, że ja np. mogłem nie pamiętać jak MD> się rozwija ten skrót, bo praktycznie zawsze korzystano własnie ze MD> srótu? Wtedy całkiem wyczerpująca odpowiedzią byłoby stwierdzenie, że nie pamiętasz. Mógłbyś wtedy dodać, o co chodziło, ale i bez tego odpowiedź byłaby OK. Mógłbyś też odpowiedzieć tak jak odpowiedziałeś dodając do tego proste wyjaśnienie tego "spławienia" pytającego pisząc, że nie pamiętasz. Trochę mnie zaczyna irytować, że tłumaczę jak w przedszkolu lub na lekcji w podstawówce, właściwie to nie wiem, czy Ty na prawdę sam byś na to nie wpadł ? Nie obraź się, ale troche niedowierzam by przyczyną takiej formy Twojej odpowiedzi było coś, co nawet trudno mi nazwać......brak umiejętności wyrażenia danej treści w kulturalny sposób, a może niedbalstwo po prostu ? Brzmi to trochę za mocno, zwłaszcza, że nie uważam się za speca od pięknej polszczyzny ani od zasad kultury. W każdym razie nie spotkałem jeszcze kogoś na poziomie, kto udzielając odsyłającej odpowiedzi nie zawarł by w niej informacji wyjaśniającej takie odsyłanie i uważał to za kulturalne. Chyba, że pytanie wyraźnie sugeruje, że chodzi o odesłanie. Zawsze przy takim odesłaniu jest jakas informacja typu "nie wiem", albo "nie mogę, nie chcę, nie mam czasu, nie pamiętam" i ona całkowicie usprawiedliwia odsyłanie. Są też systuacje gdy taka odrobina chamstwa jest usprawiedliwiona, jeżeli ktoś np. zawraca komuś głowę z pełną świadomością, że mu w czymś przeszkadza, wtedy odpowiedź odsyłająca może być taka jak Twoja, a nawet może się zaczynać od "spierdalaj". >>> Specjalisty, który uświadomi Cię, że ludzie nie muszą zachowywać >>> się, tak jakbyś tego oczekiwał i nie ma w tym nic złego. >> Myślę, że "muszą" się zachowywac kulturalnie. MD> Nie muszą, ani nie "muszą". No więc nie muszą, ale powinni i jak są niekulturalni to można się o to przyczepić. >>> zapytasz kogoś kulturalnie o godzinę, może odpowiedzieć >>> "spierdalaj", bo własnie go pobili i zabrali mu zegarek/komórke. >> No oczywiście może się tak zdarzyć, nie zmienia to jednak faktu, że >> mi się to nie będzie podobało, zwłaszca jak ni ebedę nic wiedział o >> tym że delikwent jest w nietypowym stanie ducha. MD> Co jednak nie stanie Ci na przeszkodzie w opracowaniu MD> społeczno psychologicznego portretu delikwenta i oblepieniem go swoimi MD> wyszukanymi epitetami. Jeżeli jest to delikwent, którego pierwszy raz widzę i nie mam o nim pojęcia to na pewno żadnego potretu sobie nie utworzę, natomiast jakieś zdanie o nim będę miał, z tym że szybko o całej sprawie zapomnę. Może się ewentualnie zdarzyć, że go spotkam ponownie i będę wiedział że to ten co powiedział "spierdalaj". Właściwe cała moja opinia o nim będzie brzmiała "to ten co spytany o godzinę powiedział spierdalaj" bo w takich sytuacjach moje opinie przechowuję w takiej właśnie postaci tzn w formie zapamiętanych zdarzeń. W przypadku Twojej osoby moja opinia jest szersza bo jesteś już nie tym, który w taki a nie inny sposób odpowiedział na moje pytanie, ale jesteś tym, który prowadzi ze mną taką a nie inną konwersację, po trochu moja opinia na Twój temat jest coraz bogatsza i coraz bardziej złożona i nawet coraz bardziej interesująca. O ile w przypadku tego co powiedział spierdalaj z łatwością mógbym swa opinię komuś przekazać opowiadając dane zdarzenie o tyle gdyby mnie ktoś pytał o opinie o Tobie miałbym problem. (Cieszysz się? Wreszcie mam jakiś problem, którego istnienie potwierdzam :-) Sedno mojej opinii o Tobie na dzień dzisiejszy chyba oscyluje w pobliżu stwierdzenia, że jesteś człowiekiem, któremu łatwiej mówić nie po polsku, oczywiście jest to wielkie uproszczenie i na pewno w takim kształcie bym go nikomu nie próbował przekazać. Natomiast obrzucenie epitatami jakie sugerujesz - faktycznie mogłoby nastąpić, bo za odpowiednią akcję należy się odpowiednia reakcja. Jak ktoś mnie uderzy to mogę mu oddać. Jak nie zdążył przeprosić i powiedzieć, że to niechcący to jego wina, Jak przeprosi z opóźnieniem to ja też przeproszę - tak to widzę. >>> W takich sytuacjach albo kogoś ignorujesz, albo brniesz dalej i >>> próbujesz docieć o co chodzi. >> No więc to zalezy od sytuacji, w niniejszej wybrałem drugie >> rozwiązanie. MD> Nie. Wybrałeś trzecie. Jak nie kojarzysz, to zapraszam do MD> archiwum. A co miałbym kojarzyć ? Sugerujesz, że w Twoim stwierdzeniu jest nawiązanie do jakiejś wypowiedzi, którą znajdę w archiwum ? Nie zajrzę do archiwum w najblizszym czasie bo mi się nie chce. Za dużo wysiłku. Nawet nie wiem czy Micha je gdzieś udostępnił, że już o innych osobach, które by mogły je udostępnić nie wspomnę bo nawet nie wiem kto wystarczająco dużym archiwum dysponuje. Ja w każdym razie pozwoliłem sobie rozumieć Twoje zdanie dosłownie i raz jeszcze powiem - wybrałem brnięcie dalej. Za bardzo lubię gadać bym Cię miał zignorować. >>> Nie wydaje mi się tylko, aby w tym miejscu powinno się już oceniać >>> czyjeś zachowanie i kategoryzować je wedle swojego światopoglądu. >> Każdy ma prawo kazdego oceniac kiedy chce i jak chce i również tą >> ocenę Natomiast w niniejszym zdaniu sugerujesz, że nalezy robic z >> tej oceny tajemnicę albo że w ogóle nie wolno mieć poglądu na daną >> sprawę. MD> Ja Ci piszę, jaki ja mam pogląd na tą sprawę. A ja myślałem, że to sugestia, że powinienem tak robic, no ale jeżeli to tylko prezentacja Twojego poglądu i nic ponadto to OK. >>> No chyba, że jest się pewnego rodzaju emocjonalnym rasistą i >>> wszysto co inne, to z definicji złe. >> Wszystko co chamskie to z definicji złe. MD> A wszystko co inne, to chamskie. Brawo. A to już Ty sobie wymyśliłeś, nie ja. Brawo. >>> Przcież właśnie to dałem do zrozumienia. >> trzeba było powiedzieć a nie dawać do zrozumienia. MD> Usenet, to nie jest Twoja piaskownica. Nie mozesz dyktować MD> warunków i musisz się z tym pogodzic. Wcale nie prubuję dyktować warunków, po prostu wyrażam swoją niechęć do "dawania do zrozumienia" zamiast mówienia wprost zwłaszcza dając do zrozumienia mamy duże szanse na to, że dajemy do błędnego zrozumienia. >>>> Otóż pytanie brzmi: Kim jesteś ? tzn chodzi mi o to czy jesteś >>>> humanistą, tzw umysłem ścisłym, czy może jeszcze inaczej należy >>>> Cię >>> A dlaczego Cię to interesuje? >> Dlatego żeby sobie lepiej wyrobic poglad na Twój temat, MD> Udało Ci się rozmawić mnie do łez. Cieszę się, zapewne snujesz jakieś hipotezy na temat mojego sposobu rozumowania i budowania sobie czyjegoś obrazu, dobrze myślę ? >> odpowiedzi, chyba że wolisz dalej dociekać dlaczego pytam. MD> Jak już wiesz, ja mam problemy z odpowiadaniem na proste pytania, MD> więc będziesz musiał samodzielnie odrobić pracę domową. Czułem, że zrobisz tajemnicę, no cóż, trudno, moja nieokiełznana ciekawość pozostanie niezaspokojona - to jest dobiero bolesne a nie jakieś tam sprawy, które twierdziłeś, że mnie mogły zaboleć, nie pamiętam już jakie. :-) -- Pozdrawiam (:->) Wojtek
Technical Details
Message-ID:
<1092600037@p313.f127.n480.z2.ftn>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!szpring!f127.n480!not-for-mailReferences:
<997931842@inferno.rage.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!szpring!f127.n480!not-for-mail From: Wojciech Wlodarczyk <Wojciech.Wlodarczyk@p313.f127.n480.z2.fidonet.org> Newsgroups: pl.fidonet.bramka Subject: film o nas! Date: Sun, 15 Aug 04 20:04:10 +0200 Organization: ...od bliskich najbardziej boli... Lines: 423 Distribution: usenet Message-ID: <1092600037@p313.f127.n480.z2.ftn> References: <997931842@inferno.rage.pl> NNTP-Posting-Host: qa202.internetdsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1092602446 14978 80.55.26.202 (15 Aug 2004 20:40:46 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sun, 15 Aug 2004 20:40:46 +0000 (UTC) X-Comment-To: Mariusz Drozdziel X-FTN-CHRS: Latin-2 3 X-FTN-ORIGCHRS: FIDOMAZ 2 X-FTN-FLAGS: PVT X-FTN-AREA: BRAMKA.POL X-FTN-MSGID: 2:480/127.313 411fc0e5 X-FTN-REPLY: inferno.rage.pl 3b7b3b42 X-FTN-Tearline: FMail 1.48 X-FTN-Origin: ...od bliskich najbardziej boli... (2:480/127.313) X-FTN-SEEN-BY: 229/1000 480/66 70 93 105 111 112 124 127 130 131 135 137 X-FTN-PATH: 480/127 135 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit