Article View: pl.fidonet.bramka
Article #5943film o nas!
From: Wojciech Wlodarczyk
Date: Mon, 16 Aug 2004 22:33
Date: Mon, 16 Aug 2004 22:33
481 lines
25550 bytes
25550 bytes
Cześć >>> Twój stary jest dziwny. >> Próbujesz mnie obrazić lub zdenerwować ? Oczekujesz, że uda Ci się >> wytrącić mnie z równowagi i tym samym sprowokować do głupich >> wypowiedzi MD> Wyrażam swoje zdanie, podobnie jak Ty swoje. btw: Dziwi mnie to, MD> że raz potrafisz wyciągać zagmatwane wnioski mając mizerne ilości MD> danych, a innym razem musisz zadać tyle dodatkowych pytań, żeby MD> wyrobić sobie jakieś sensowne zdanie. Na szczęście jestem odporny na zdziwienia. >>> I niby wedle jakiejż to obiektywnej miarki ów oceny są wystawiane? >> Według takiej, że nie jesteś jedyną osoba z jaką w życiu rozmawiałem >> i wiem mniej więcej w jakich sytuacjach jacy ludzie robią łaskę z >> tego, że od ręki MD> Ależ nie tłumacz się tak. Ja tylko próbuje Ci uzmysłowić, żebyś MD> darował sobie te tanie brednie na temat jakiegoś tajemniczego MD> obiektywizmu w Twojej ocenie świata. Może zaczałbyś od tego by sobie uzmysłowić co masz do powiedzenia. >>> Nie przypadkiem według własnego światopoglądu i zestawu zachowań? >> Wyobraź sobie, że znam trochę więcej ludzi niż tylko samego siebie MD> I co z tego? Wydajesz osądy na temat otaczającego Cię świata, na MD> podstawie opinii i poglądów tych innych ludzi, czy wedle własnego MD> systemu wartości, który conajwyżej zmienia się po kolejnych MD> doświadczeniach? ROTFL :-) Może po prostu spytaj mnie czy jestem głupcem. MD> Mam wrażenie, że nieustanie mylnie interpretujesz moje MD> najbanalniejsze wypowiedzi. Nie chodziło mi o to, że znasz tylko MD> Siebie, czy też krytykujesz u innych swoje negatywne, ukryte cechy, do MD> których nie chcesz się przyznac. Nie chce poraz kolejny pisać, o co mi MD> chodziło. Ty na prawde myślisz, że Ci potwierdzę twoją hipotezę ? Już raz jej zaprzeczyłem i powinno Ci to wystarczyć. >>>> To Ty masz problem z udzieleniem odpowiedzi na pytanie a nie ja. >>> Ty masz problem ze zrozumieniem faktu, że nikt nie ma obowiązku >>> zaspokajnia Twych intelektualnych potrzeb. >> jakiejś krzywdy tylko dalej ochoczo sobie z Tobą gadam i upieram >> się przy swoim. MD> Przy jakim swoim? Tym, że wszyscy powinni reagować na Twoje MD> pytania szybkimi i wyczerpującymi odpowiedziami? Upieraj się dalej. Przekręcasz to co mówię. >> Według Ciebie już dawno powinienem zakończyć konwersację bo podobno >> nie podoba mi się Twój sposób jej prowadzenia. MD> Ja nie widze sensu, żebyś żalił mi się, iż nie podoba Ci się MD> sposób w jaki prowadze konwersację. A żalę Ci się ? Zaczynasz się robić smieszny. Nie masz nic więcej do dodania więc zabawiasz się w wypaczanie tego co było powiedziane dotychczas. MD> Sugerowałem, że jeżeli to jedyne, MD> co zamierzasz robić, to praktyczniejsze będzie zajęcie się czymś MD> innym. Zresztą to tylko rada. Jak ja zacznę czuć się mało komfortowo MD> podczas dyskusji z Tobą, to z pewnością jak zakończę. To wszystko. No to cieszę, że że czujesz się mimo wszystko komfortowo. >>>> Wiec nie próbuj mi wmówić że Twoje cechy, które krytykuję nie są >>>> Twoje bo są właśnie Twoje a nie moje. >>> Ewidentnie czegoś nie zrozumiałeś, bo ja niczego takiego, jak >>> opisujesz nie robiłem. >> No to sobie przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś. MD> Przeczytałem. Nigdzie nie napisałem, ani nie sugerowałem, że MD> krytykujesz u mnie jakieś swoje cechy. ROTFL :-) A trawa pewnie jest czerwona według Ciebie. >> jak na razie to Ty bezpodstawnie twierdzisz, że ja mam jakiś >> problem, a tymczasem rozmawiamy cały czas o tym w jaki sposób _Ty_ >> udzieliłeś odpowiedzi, a taki czy inny sposób odpowiedzi świadczy o >> Tobie a nie o mnie, nieprawdasz ? MD> Tudzież rozmawiamy o Twojej reakcji na moją odpowiedź, która to MD> świadczy o Tobie a nie o mnie, nieprawdaż? No owszem, chwilami o tym rozmawiamy tylko niczym to nie owocuje. Nie potrafisz się pogodzić z faktem, że moją reakcją jest krytyka a nie wyraz jakichś moich problemów. >>>> pod uwagę, że jednak nie znałem (a teraz się jedynie domyślam na MD> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ >>>> podstawie powyższego zdania). >>> Skoro nadal, do tej pory, nie jesteś pewnien co słowo "crap" w >>> kontekście tego co napisałem znaczy, >> Nie mówimy o chwili obecnej tylko depatujemy nad tym jak >> odpowiedziałeś MD> Proszę Cie, przestań pograżać tą dyskusję w szambie. Gdybyś tak nie kombinował jak tu odwrócić kota ogonem to byśmy szubciej doszli do końca tej "dyskusji". MD> Jak tak dalej MD> pójdzie zaczniesz się skupiać na konstrukcji zdań. Jeżeli z konstrukcji zdania zrobisz argument to trzeba będzie sie do niego ustosunkować. Jak na razie nic takiego nie zaistniało. MD> Napisałeś że nadal MD> nie wiesz co to znaczy, a ja odpowiednio to skomentowałem. Widocznie to napisałem kilka listów wcześniej a Ty się ustosunkowałeś gdy straciło aktualność tak ? MD> W MD> chwili, kiedy nie masz nic sensowniejszego do napisania MD> zaczynasz przypominać co jest przedmiotem dyskusji, Bo trzeba Ci czasem przypomnieć, które stwierdzenie do czego się odnosiło żebyś nie opowiadał, że nie ma sensu. MD> lub kwestionujesz MD> czy to w ogole jest dyskusja. Nazwij sobie jak chcesz, jak już musi to sie nazywać dyskusja to niech się nazywa. MD> Temat dryfuje i dopóki temat zdań MD> następuje, to oznacza chyba, że jednak obaj mamy coś do powiedzenia w MD> danej kwesti? No więc jeżeli chcesz oddryfować od konkluzji i zmienić temat byle tylko do niej nie dopuścić no to ze mna Ci się to nie uda. >> na pytanie. Twoja ówczesna odpowiedź pozostaje jaka była i taką >> oceniam, dociekanie co znaczą słowa w niej zawarte jest już >> zakończone. MD> No to się zdecyduj. Post w tył nie bardzo byłeś pewnien o co MD> chodzi. Skoro zakończyłeś dochodzenie, to Gratuluje! Na co mam się zdecydować ? Na to jaka datę mamy dzisiaj ? Za kazdym listem jest inna i nie będzie jednej ostsecznej daty dla naszej rozmowy. Podobnie to co było kilka listów wczesniej w zakresie mojej znajomości wspomnianych słów również się zmienia a ty udajesz głyupiego, który takich oczywistosci nie dostrzega. >> Skoro nie chcesz podać jakiegoś określenia, które ponoć do mnie >> pasuje to po co w ogóle o tym wspominasz ? MD> Zarys przekazu merytorycznego i tak powinieneś poprawnie odebrać i MD> wiesz, mniej więcej, w jakim stylu byłoby to określenie. Nie zwykłem się niczego domyślać w takich sytuacjach, w szczególności nie zwykłem się domyślać czy masz ochotę mnie obrazić skoro tego jednak nie robisz. MD> btw: Czy ja MD> naprawdę muszę tłumaczyć Ci tak banalne kwestie, czy to było nie do MD> trafnie skonstruowane pytanie retoryczne? Jakie znowy pytanie ? Nie było pytania tylko stwierdzenie o jakims słowie, które ponoć do mnie pasuje. >> A swoją drogą jeżeli nie potrafisz się po polsku wyrażać to chyba >> należałoby trochę uzupenić edukację a nie opowiadać o jakichś >> cudownych obcojęzycznych określeniach. MD> Fakt, że powższą wypowiedź musiałem przeczytać dwa razy, żeby MD> chociaż częściowo wyłapać o chodzi świadczy niepodważalnie o tym, że MD> ktoś z nas powinien doedukować się z zakresu podstaw polszczyzny. Nie MD> byłbym tylko taki pewnien tego, kto. Czepiasz się drobnego chaosu charakterystycznego dla zdań pisanych w pośpiechu ? No to Ci powiem - Ty nie jesteś pewien kto powinien się doedukować a ja jestem pewien - Ty powinieneś. >>> Wobec tego musze Cię uświadomić, że sami nie decydujemy o swojej >>> dojrzałości intelektualnej. >> A tymbardziej o cudzej. MD> No własnie decydujemy o cudzej. ROTFL :-) MD> Poziom dojrzałości jest wyznaczany poprzez dojrzałość innych. Kompletna bzdura. >> ale nie są ani trochę podobne do Twoich. Znam swoje wady, na które >> ludzie narzekają, natomiast Ty przypisujesz mi coś zupełnie nowego. MD> Czyli nikt do tej pory nie wspomniał nic o Twojej dojrzałości MD> intelektualnej? Nie. Powiem więcej, o dojrzałosci _intelektualnej_ w ogóle rzadko kiedy ktokolwiek wspomina bo jest to pojęcie nieco wątpliwe, często intelekt osób niedojrzałych bywa większy niż innych dojrzałych i rozrzut w tym zakresie ma się nijak do dojrzałości, co innego np. dojrzałość emocjonalna. MD> Zapewne jak już osiągniesz odpowiedni poziom, to MD> ulegnie to zmianie. ;-) ROTFL :-) >> A może uważasz, że w każdym wieku się dojrzewa i jak stwierdzisz >> jakąś MD> A ty nie? Wspóczuje? Wzajemnie. >>> Otóż według mnie, to co właśnie robimy, to dyskusja. >> Sama wymiana poglądów to jeszcze nie dyskusja - to właśnie to jak >> dotąd robimy. MD> Wymiana poglądów to dyskusja. No to stanowiska w kolejnej sprawie mamy ustalone. >> Daruj sobie. Jeżeli już bym dyskutował to posługiwałbym się >> logicznymi argumentami a nie dowodami w stylu "tak jest bo tak >> powiedział ten czy inny". Nie namawiaj mnie do głupich zachowań i >> polemik na poziomie piaskownicy, które faktycznie należałoby >> zignorować. MD> Wiem, że język cały czas ewoluuje, ale jeżeli Suchy z blokowiska w MD> pewnym momencie niechcący nazwie swego bejsbola "kurwą", a ziomale MD> podchwycą i od teraz wszyscy będą mówić w stylu "idziemy napierdalać MD> mendy, bierzcie kurwy", to nie oznacza, że wszyscy ludzie powinni MD> zacząc tak się wysławiać. Podobnie, jezeli ktoś używa określenia MD> "dyskusja" inaczej niż reszta, to nie oznacza, że zmieniamy definicję. A gdzie jest ta reszta którą się podpierasz ? MD> Tak już jest, że pewne słowa mają określone znaczenie. No oczywiście, warto byś się z tym znaczeniem zapoznał. MD> Jest to jakby MD> podstawą funkcjonowania języka. Niestety, wbrew temu co napisałeś MD> logicznym argumentem w tej kwesti była by właśnie słownikowa definicja MD> tego słowa. Tak, ale nie o to się spieraliśmy, tylko o kulturę odpowiedzi a tego w słowniku nie ma. MD> Z tego co jednak pamiętam ta akurat nie porze Twoich MD> sugesti. W takim razie może już przestaniesz i przyznasz się do małej, MD> bezsensownej wpadki i nie będziesz pisał więcej takich niedorzecznych MD> twierdzeń? Nie ma żadnej wpadki więc nie mam się do czego przyznawać i podtrzymuję wszystko co powiedziałem. Nie domagaj sie ode mnie nieuzasadnionej ustępliwości. >>> Niezły regres nastąpił, bo w wersji sprzed kilku lat były. (Zaraz >>> pewnie się dowiem, że jestem chamski, bo robie durne aluzje, >>> zamiast wprost powiedzieć, ze nie rozumiesz znaczenia pojęcia >>> 'emotikon'). >> Zgaduj dalej co powiem. >> Otóż nie wiem jakie są inne wersje goldeda, być może są graficzne, >> ja używam tekstowej i żadne ikonki (w tym emotikonki) się tu pojawić >> nie mogą. MD> Po co mam dalej zgadywać, skoro trafiłem za pierwszym strzałem? MD> Nie rozumiesz (przynajmniej nie wpełni) co to jest emotikon(ka). No pewnie, bo jest tu do rozumienia niewiadomo co :-) Nie bądź śmieszny. >> Oczywiście możesz emotikonkami nazywać takie rzeczy jak ":-)", wtedy >> moje stwierdzenie faktycznie staje się nietrafne. MD> Skoro robi tak spora część internautów, mówią tak encyklopedie, to MD> nie widze powodu, aby ":-P" nie nazywać emotikonkami. A ja widzę. Obrazki tego rodzaju istniały dużo wcześniej zanim słowo emotikonka w ogóle powstało. MD> Już MD> powiedziałeś, że dla Ciebie nieistotne są słownikowe definicje, a MD> liczy się "logika" (?). Wypaczas moją wypowiedź. Nigdzie nie napisałem, że słownikowe definicje są nieistotne. Nie masz mnie jak podejść więc wypaczasz moje słowa - znakomita metoda by konwersację uczynić bezsensowną. MD> Fajnie, tylko przy takich założeniach żadna MD> dyskusja nie ma sensu, bo w dowolnym momencie możesz zacząć sobie MD> redefiniowanie pojęć zmieniając sens swoich wypowiedzi, kiedy okażą MD> się one nietrafione. No pewnie, tyle tylko, że to Twój pomyusł na dyskusję a nie mój. Na razie zamiast przedefiniowywac słowa przekręcasz moje wypowiedzi - działa to dość podobnie. >>> No chyba, że rozumiesz, a ta wypowiedź nie jest ani trochę >>> ironiczna, tylko poprostu lubisz popisywać się znajomością >>> truizmów. >> W tej chwili pleciesz głupstwa. Pokaż mi chociaż jeden truizm, >> którym się "popisałem". MD> Sposób w jaki czytasz pocztę jest trefny. Nie wiem co z nim nie MD> tak, być może to oprogramowanie, może to Ty, aczkolwiek czytając moją MD> wypowiedź widać było jak na dłoni, że powyższe stwierdzenie tyczyło MD> się kwesti emotikonek, a konkretnie Twojej wypowiedzi: "Zwłaszcza, że MD> w goldedzie są emotikonki :-)". To nazywasz truizmem ? No dobrze, niech Ci będzie. MD> Próbowałem dociec co ona znaczy i MD> jedną z wersji masz wyżej. Twój komentarz naprawde nie ma sensu w tym MD> kontekście, a ja jaśniej nie mogłem już sformułować swoich mysli. A co tu jest do dociekania? Każda moja wypowidź znaczy dokładnie to co napisałem i nic między wierszami nie ma więc nie ma czego dociekać. >>>> No tak, patriotą to Ty chyba raczej nie jesteś. >>> Chyba raczej jedno z drugim ma niewiele wspólnego. >> Chyba jednak ma. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazic patrioty, który >> by swój własny język znał gorzej MD> Jestem w stanie doskonale wyobraźić sobie patriotę, który nie MD> umnie ani słowa powiedzieć w swoim ojczystym języku. I tu się różnimy, tylko mi nie mów, że to kwestia wyobraźni bo akurat nie o wyobraźnię tu chodzi. >> niż jakiś obcy i różne treści wygodniej by mu było wyrażać w obcym >> języku. MD> Nie rozumiem tylko skąd ta nagła zmiana toru jazdy. Zupełenie MD> niedawno zarzucałeś mi brak patriotyzmu, ponieważ określiłem MD> konstrukcję polskiego języka mianem głupich i niepraktycznych. Nagle MD> zarzucasz mi brak znajomości tego języka, nie wiem zresztą na jakiej MD> podstawie. Chętnie się ustosunkuje, jednak najpierw musze zrozumieć o MD> co Ci biega. To proste, skoro trudno jest Ci wyrazić myśli po polsku i łatwiej w obcym języku to oznacza tylko tyle, że obcy język znacz lepiej od polskiego. >> lepiej byś się powstrzymał, chociaż na początku listu właśnie >> próbujesz być chamski i obrażać moją rodzinę, nieprawdasz ? MD> Zadziwiające, jak prostolinijne może być postrzeganie niektórych MD> rzeczy. Mówiłem już - na zdziwienia jestem odporny. MD> Czy jak ktoś Ci mówi, że czapka którą nosisz jest fatalna to MD> zawsze oznacza tylko i wyłacznie, że chce Cie obrazić i jest chamski? Pewnie, że nie zawsze, ale to nie znaczy, że nigdy. Nie będę się bawił w tłumaczenie oczywistych rzeczy, wycieczki rodzinne w tym kontekście są po prostu obraźliwe i jezeli tego nie wiesz to znaczy, że nie tylko języka nie znasz ale także netykiety. Może w innych językach i kulturach takie wycieczki są na miejscu, w naszej nie. >> Zakładasz, że Twoje zdanie (to od którego zaczęła się nasza rozmowa) >> ma taką właściwość, że od początku w nim widać, że chodzi o coś >> negatywnego. MD> Dokładnie. Pod warunkiem, oczywiście, że aksjomatycznie założymy MD> iż Fidonet, to coś dobrego. No i tu sie mylisz. Widać w nim to tylko wtedy, gdy się rozumie oba słowa, o które pytałem. No ale chyba już o tym mówiłem. >> A teraz podobnie jak Ty zabawię się w zgadywanie tego co odpowiesz. >> Otóż są dwie możliwości - albo odpowiesz coś co będzie sugerowało, >> że nie ma tu już nic do dodania i pora zacząć ignorowanie albo też >> odpowiesz tekstem równie niezwiązanym z moją wypowiedzią jak ten >> który napisałeś powyżej. MD> To wszystko co udało Ci się wyklepać to jeden wielki bełkot. MD> Ciągle starasz się wmówić mi, że z tego zdania nie można wywnioskować MD> o tym, iż BFA to coś negatywnego. Moze zamiast powtarzać tą kwestię w MD> kółko, w końcu napiszesz coś, co będzie miało jakąś wartość, np. jakiś MD> argument (który potwierdzałby to co piszesz)? A może Ty bys sie pokusił o argument na poparcie swojej tezy w tej kwestii ? Dla mnie jest sprawa oczywista wystarczy spojrzeć na top zdanie i niezrozumiałe słowa czymś zasłonić a powstanie zdanie, które o czymś wspomina, ale licho wie czy z tęskonotą i rozrzewnieniem czy też z obrzydzeniem. Jest to zbyt oczywiste bym szukał na to argumentów. Koń jaki jest każdy widzi i nie ma tu nic do dodania. >>> Słowo archiwum występuje w usenecie jakoś grubo ponad pół miliona >>> razy. W koniunkcji z "zobacz", "przejżyj", itp, będzie jakoś >>> kilkadziesiąt tysięcy, więc to chyba wstarczy aby potwierdzić moje >> Nie. MD> Więc radze przejżeć te archiwa o których wspomniałem w celu MD> zweryfikowania swoich poglądów. A ja radzę doczytać najpierw do końca co napisałem. >> do archiwum byłoby słuszne. Jednak sytuację, w której Ty odsyłasz do >> archiwum należy porównać do sytuacji, gdybyś patrzac na zegarek >> powiedział, że jest późno, ktoś by zapytał "a która jest godzina?" a >> Ty byś mu odpowiedział "zadzwoń do zegarynki". MD> Ciągle trzymasz się swoich głupawych wytycznych określających MD> układ odniesienia i mimo, ze staram się uzmysłowić Ci w jak wielkim MD> błedzie jesteś nie próbujesz nawet raz zastanowić się nad swoim MD> poglądem na tą sprawę. Tylko widzisz - próbujesz mi uzmysłowić nieprawdę i dlatego nic z tego nie wychodzi. MD> Opowiadanie o BFA może zająć i kilkanaście stron. Przy okazji MD> trudno będzie nie wywołać jakiejś dyskusji, bo kwestia była momentami MD> delikatna i zapewne mój opis może zmotywować kogoś do weryfikaji mojej MD> interpretacji. Nie chce się powtarzać ale chyba muszę - mogłeś w swej odpowiedzi zawrzeć jakieś drobne stwierdzenie uzasadniające odsyłanie do archiwum i uczyniłoby to Twoją odpowiedź kulturalną. MD> Jeżeli nadal chcesz upierać się, ze wystarczyłoby Ci samo MD> rozwinięcie tego skrótu, oraz jeżeli nadal nie potrafisz zaakceptować MD> faktu, że dla mnie BFA to BFA, a nie "Bojowy Front Antyfidowy", to MD> oznacza że naprawdę jesteś prosty i nierozgarnięty intelektualnie, Niczego takiego to nie oznacza, po prostu nie zmienię zdania tylko dlatego że sobie tego zyczysz pod groźbą opowiadania że brak mi intelektu. MD> postrzegasz świat przez pewnien pryzmat, a wszyscy ludzie są dla MD> Ciebie psychologicznie zbierzi. Skoro tak, to naprawdę niewiele więcej MD> mogę dodać. Nie możesz nic dodać bo i tak nie masz racji, cokolwiek byś nie dodał nie zmienisz tego faktu po prostu. >>> A jak już koniecznie chcesz, to chociaż jakoś uzasadniaj swoje >>> obiekcje. Wówczas przynajmniej będę mógł wskazać bład w >>> rozumowaniu. >> No więc dobrze. Pisanie takich truizmów jak powyżej służy spłyceniu >> tematu MD> Albo nie rozumiesz niektórych pojęć, którymi się posługujesz, albo MD> ja nie rozumiem o czym Ty teraz piszesz. W takim razie się nie dogadamy. >>> Wpadłeś może przez chwile na to, że ja np. mogłem nie pamiętać jak >>> się rozwija ten skrót, bo praktycznie zawsze korzystano własnie ze >> Wtedy całkiem wyczerpująca odpowiedzią byłoby stwierdzenie, że nie >> pamiętasz. MD> Czyli kłamstwo? Przecież ja pamiętam co to jest BFA. Znów mam sie bawic w łopatologie ? OK - mogłeś napisać, że nie pamiętasz jak sie ten skrót rozwija - czy teraz wystarczająco jasno się wyraziłem ? >> Mógłbyś wtedy dodać, o co chodziło, ale i bez tego odpowiedź byłaby >> OK. MD> Och, czyli jednak musiałbym już napisać pare zdań o BFA? Niech Ci będzie, że nawet dwie pary - to i tak żaden wysiłek. MD> [...] >> Są też systuacje gdy taka odrobina chamstwa jest usprawiedliwiona, >> jeżeli ktoś np. zawraca komuś głowę z pełną świadomością, że mu w >> czymś przeszkadza, wtedy odpowiedź odsyłająca może być taka jak >> Twoja, a nawet może się zaczynać od "spierdalaj". MD> Bla bla bla, bla bla, bla. Nie wiem w jakim celu prezentujesz mi MD> swój zestaw reakcji i zachowań. To nie jesdt zestaw reakcji (chaciaz bardzo byś chciał żeby tak było) to jest lekcja, której Ci ktoś w Twych młodych latach zapomniał udzielić. >> Sedno mojej opinii o Tobie na dzień dzisiejszy chyba oscyluje w >> pobliżu stwierdzenia, że jesteś człowiekiem, któremu łatwiej mówić >> nie po polsku, MD> Gratuluje. Dzięki, widzę, że gratulowanie jest jednym z Twoich ulubionych zajęć. >>>>> próbujesz docieć o co chodzi. >>>> No więc to zalezy od sytuacji, w niniejszej wybrałem drugie >>>> rozwiązanie. >>> Nie. Wybrałeś trzecie. Jak nie kojarzysz, to zapraszam do >>> archiwum. >> A co miałbym kojarzyć? MD> *Sigh*. Miałbyś kojarzyć, jakie wyjście wybrałeś widząc kogoś, kto MD> nie regauje na pytanie tak jak według Ciebie powinien. Twierdzisz, że MD> postanowiłeś dowiedzieć się, dlaczego tak postąpiłem. To bzdura, bo MD> tak naprawdę postanowiłeś wystawić mi diagnoze, Oczywiście, że postanowiłem wystawić ci nie tyle diagnozę co ocenę wartościującą (w przeciwieństwie do diagnozy, która nie musi być wartościująca) Nigdzie nie twierdziłem, że chciałem dociec dlaczego tak odpowiedziałeś. No, ale skoro zacząłeś wyjaśniać to warto było sie z tymi wyjasnieniami zapoznać. MD> pejoratywnie opisać MD> moje zachowanie i zrobić kilka innych rzeczy, których na dodatek MD> według Ciebie nie powinno się robić. Własnie to możesz znaleźc w MD> archiwum. Jak już raz napisałem - akcja zasługuje na reakcję - nie mam sobie nic do zarzucenia. >> Nie zajrzę do archiwum w najblizszym czasie bo mi się nie chce. Za >> dużo wysiłku. Nawet nie wiem czy Micha je gdzieś udostępnił MD> Słysazłeś o google? Jasne, na Googlu znajdę archiwum FTN-u bo o tym archiwum mówię, bo chodziło o jakieś kwestie związane z FTN-em. Natomiast jeżeli chodzi o archiwum usenetu to na prawdę nie potrzebuję przeglądać żeby poznać zasady kultury w polsce i przekonać się, jaki odsetek ich nie zna. >> Ja w każdym razie pozwoliłem sobie rozumieć Twoje zdanie dosłownie >> i raz jeszcze powiem - wybrałem brnięcie dalej. MD> To ja wybrałem brnięcie dalej. Chciałbys teraz sobie przypisać tą rolę - nic z tego - wybór przedstawiałeś jako wybór dokonywany przeze mnie lub kogoś na moim miejscu nie na Twoim. MD> Ty wybrałeś coś zupełnie innego. MD> Szczegóły w: <1092344765@p313.f127.n480.z2.ftn> Neta do mnie napisałeś ? O jak miło, na razie nie dotarł, ale do jutra pewnie już będzie. >> Wcale nie prubuję dyktować warunków, po prostu wyrażam swoją niechęć >> do "dawania do zrozumienia" zamiast mówienia wprost zwłaszcza dając >> do zrozumienia mamy duże szanse na to, że dajemy do błędnego >> zrozumienia. MD> Trudno. Ja nie lubie prostych i oczywistych rzeczy, a nikt nie MD> powiedział że Usenet ma być praktyczny. Jeżeli wolisz być źle zrozumiany - Twój wybór. >>>> odpowiedzi, chyba że wolisz dalej dociekać dlaczego pytam. >>> Jak już wiesz, ja mam problemy z odpowiadaniem na proste pytania, >>> więc będziesz musiał samodzielnie odrobić pracę domową. >> Czułem, że zrobisz tajemnicę, no cóż, trudno, moja nieokiełznana >> ciekawość pozostanie niezaspokojona - to jest dobiero bolesne a nie >> jakieś tam sprawy, które twierdziłeś, że mnie mogły zaboleć, nie >> pamiętam już jakie. :-) MD> Nie musiałbyś się zanadto starać, zeby ją zaspokoić. Nie doceniasz rozległości mojej ciekawości. -- Pozdrawiam (:->) Wojtek
Technical Details
Message-ID:
<1092699628@p313.f127.n480.z2.ftn>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!szpring!f127.n480!not-for-mailReferences:
<3893801261@inferno.rage.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!szpring!f127.n480!not-for-mail From: Wojciech Wlodarczyk <Wojciech.Wlodarczyk@p313.f127.n480.z2.fidonet.org> Newsgroups: pl.fidonet.bramka Subject: film o nas! Date: Tue, 17 Aug 04 00:33:48 +0200 Organization: Zawsze czytajcie vlepki autobusowe Lines: 481 Distribution: usenet Message-ID: <1092699628@p313.f127.n480.z2.ftn> References: <3893801261@inferno.rage.pl> NNTP-Posting-Host: qa202.internetdsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1092701005 21294 80.55.26.202 (17 Aug 2004 00:03:25 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Tue, 17 Aug 2004 00:03:25 +0000 (UTC) X-Comment-To: Mariusz Drozdziel X-FTN-CHRS: Latin-2 3 X-FTN-ORIGCHRS: FIDOMAZ 2 X-FTN-FLAGS: PVT X-FTN-AREA: BRAMKA.POL X-FTN-MSGID: 2:480/127.313 412145ec X-FTN-REPLY: inferno.rage.pl e816b12d X-FTN-Tearline: FMail 1.48 X-FTN-Origin: Zawsze czytajcie vlepki autobusowe (2:480/127.313) X-FTN-SEEN-BY: 229/1000 480/66 70 93 105 111 112 124 127 130 131 135 137 X-FTN-PATH: 480/127 135 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit