Thread View: pl.comp.security
62 messages
62 total messages
Page 1 of 2
Started by hx
Mon, 29 Mar 2010 07:56
Page 1 of 2 • 62 total messages
Licencje na antyvirus
Author: hx
Date: Mon, 29 Mar 2010 07:56
Date: Mon, 29 Mar 2010 07:56
20 lines
1891 bytes
1891 bytes
Witam, pracuję w instytucji publicznej, która posiada około 20 komputerów. Ze względów finansowych nie możemy sobie pozwolić na zakup tylu licencji na kasperskiego, więc wymyśliłem sobie że kupię 10 licencji, a na reszcie komputerów zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. I teraz pytanie - co byście polecili? Kiedyś używałem Comodo - ale był bardzo kiepski. Są jeszcze AVG i Avast ale one są darmowe tylko do użytku domowego. Jak to wogóle jest z tymi licencjami na np. Avg? Czy jeśli miałbym to w pracy zainstalowane to będzie to potraktowane jako zwykły pirat? Czy ewentualna kontrola może się o to czepiać? Pozdrawiam Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: olszak
Date: Mon, 29 Mar 2010 14:44
Date: Mon, 29 Mar 2010 14:44
27 lines
2283 bytes
2283 bytes
Dnia pięknego 29.03.2010 09:56, hx pisze: > Witam, > > pracuję w instytucji publicznej, która > posiada około 20 komputerów. > Ze względów finansowych nie możemy > sobie pozwolić na zakup tylu licencji > na kasperskiego, więc wymyśliłem sobie > że kupię 10 licencji, a na reszcie > komputerów zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. > I teraz pytanie - co byście polecili? > Kiedyś używałem Comodo - ale był bardzo kiepski. > Są jeszcze AVG i Avast ale one są darmowe > tylko do użytku domowego. > Jak to wogóle jest z tymi licencjami na > np. Avg? Czy jeśli miałbym to w pracy zainstalowane > to będzie to potraktowane jako zwykły pirat? > Czy ewentualna kontrola może się o to czepiać? > > Pozdrawiam > Sławek > Do takich zastosowan to Ci tylko clamwin zostaje. Jak wczytać się w licencje to nawet Microsoft Security Essenials nie mozesz zainstalowac komercyjnie .... Karol
Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Mon, 29 Mar 2010 15:29
Date: Mon, 29 Mar 2010 15:29
41 lines
2735 bytes
2735 bytes
Dnia Mon, 29 Mar 2010 09:56:13 +0200, hx napisał(a): > Witam, Witam również, > pracuję w instytucji publicznej, która > posiada około 20 komputerów. > Ze względów finansowych nie możemy > sobie pozwolić na zakup tylu licencji > na kasperskiego, więc wymyśliłem sobie > że kupię 10 licencji, a na reszcie > komputerów zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. > I teraz pytanie - co byście polecili? > Kiedyś używałem Comodo - ale był bardzo kiepski. > Są jeszcze AVG i Avast ale one są darmowe > tylko do użytku domowego. Nie znam żadnego rezydentnego softu, który jest darmowy do zastosowań komercyjnych. Oczywiście jest Clamav for Windows, ale to tylko skaner, bez ochrony bieżącej. > Jak to wogóle jest z tymi licencjami na > np. Avg? Czy jeśli miałbym to w pracy zainstalowane > to będzie to potraktowane jako zwykły pirat? > Czy ewentualna kontrola może się o to czepiać? Tak, kontrola zakwestionuje, ponieważ prawo do użytkowania bezpłatnego mają tylko osoby fizyczne. Jeśli to kwestia ceny, to zamiast Kasperskiego proponuję tylko program antywirusowy np. NOD32, powinno być taniej. Do tego zablokowanie wyjścia do Internetu, portów USB, stacji dyskietek, etc, dla niektórych komputerów, dzięki czemu liczba koniecznych licencji może się nieco zmniejszyć. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Mon, 29 Mar 2010 16:35
Date: Mon, 29 Mar 2010 16:35
11 lines
1665 bytes
1665 bytes
W dniu 2010-03-29 16:44, olszak pisze: > Do takich zastosowan to Ci tylko clamwin zostaje. > Jak wczytać się w licencje to nawet Microsoft Security Essenials nie > mozesz zainstalowac komercyjnie .... > Testowałem kiedyś clamwin. W tym wypadku raczej by się nie sprawdził. Pozdrawiam /Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: franc
Date: Mon, 29 Mar 2010 16:56
Date: Mon, 29 Mar 2010 16:56
27 lines
2454 bytes
2454 bytes
1. zrob zestawienie: a) ktore komputery Naprawde sa zagrozone (uzytkownicy Musza miec internet - np. do Platnika, poczty email jednostki, stron www) b) ktore komputery maja krytyczne aplikacje/bazy c) ktore komputery nie musza miec internetu I teraz tak: dla punktow a i b kup Nod32 antyvirus (plecam licencje na 5 stanowisk, wychodzi nieco taniej) i zainstaluj Spybot S&Destroy - darmowy (nie tylko dla domu) odsmiecacz. Firewalla na komputerach mozesz sobie darowac - sprawdz czy twoj router laczacy z Internetem ma wykorzystane wszystkie mozliwe opcje blokujace/filtrujace - od tego w koncu jest. Na komputerach z punktu c) zainstaluj Spybot S&Destroy. Z lista komputerow z punktu c) idz do szefa i wytlumacz, ze te komputery nie sa chronione, bo skupiles sie na kluczowych stacjach. Jesli chca miec bezpieczenstwo to wymaga kosztow. Jako argument podaj, ze kupujac "dzisiaj" pelne wersje za rok placisz mniej - za aktualizacje. Pozostaje takze rozwiazanie inne - na komputerach z punktu c) instaluj co miesiac TRIAL-e roznych producentow az sie skonczy rok i wtedy dokup licencje na brakujace komputery. Pamietaj, ze po okresie trial-owym powinienes usunac program, ktory nie spelnil twoich oczekiwan. Pozdrawiam F.
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Mon, 29 Mar 2010 17:00
Date: Mon, 29 Mar 2010 17:00
13 lines
1993 bytes
1993 bytes
W dniu 2010-03-29 17:29, Sylwester Zarębski pisze: > Do tego zablokowanie wyjścia > do Internetu, portów USB, stacji dyskietek, etc, dla niektórych > komputerów Raczej nie da rady. Ale w sumie najwięcej problemów sprawiają wirusy przenoszone na pendrive-ach i rozprzestrzeniające się za pomocą pliku autorun.inf. Czy da się jakoś zablokować uruchamianie pliku z autorun.inf przy otwieraniu katalogu głównego napędu? Pozdrawiam /Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Mon, 29 Mar 2010 17:14
Date: Mon, 29 Mar 2010 17:14
19 lines
1847 bytes
1847 bytes
Dnia Mon, 29 Mar 2010 09:56:13 +0200, hx napisał(a): > Witam, > > pracuję w instytucji publicznej, która > posiada około 20 komputerów. > Ze względów finansowych nie możemy > sobie pozwolić na zakup tylu licencji > na kasperskiego, więc wymyśliłem sobie > że kupię 10 licencji, a na reszcie > komputerów zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. > I teraz pytanie - co byście polecili? F-prot sprawował się całkiem nieźle. Za 20 licencji komercyjnych zapłacisz 360 zł, za 20 licencji non-profit ~280 zł. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Jacek Politowski
Date: Mon, 29 Mar 2010 20:16
Date: Mon, 29 Mar 2010 20:16
11 lines
1557 bytes
1557 bytes
In article <hopmjo$2bg$1@atlantis.news.neostrada.pl> hx <hx@localhost.pl> wrote: > zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. Poszukaj licencji FortiClienta. Mają edycję darmową, tylko nie wiem czy tak jak u większości - free for non-commercial, czy się wyłamali. -- Jacek Politowski
Re: Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Tue, 30 Mar 2010 16:38
Date: Tue, 30 Mar 2010 16:38
29 lines
2447 bytes
2447 bytes
Dnia Mon, 29 Mar 2010 19:00:49 +0200, Slawek napisał(a): > W dniu 2010-03-29 17:29, Sylwester Zarębski pisze: >> Do tego zablokowanie wyjścia >> do Internetu, portów USB, stacji dyskietek, etc, dla niektórych >> komputerów > Raczej nie da rady. Ale w sumie najwięcej problemów > sprawiają wirusy przenoszone na pendrive-ach i rozprzestrzeniające > się za pomocą pliku autorun.inf. Czy da się jakoś > zablokować uruchamianie pliku z autorun.inf przy otwieraniu katalogu > głównego napędu? Da się zablokować autorun: http://autorun.moonvalley.com/enable.htm http://www.howtogeek.com/howto/windows/disable-autoplay-of-audio-cds-and-usb-drives/ Jeśli masz domenę możesz to zlecić na kontroler domeny. Co prawda nie przeszkodzi to komuś w uruchomieniu pliku 'nagie_fotki_pameli.exe', ale zawsze coś. Mocno zalecam wyłączenie portów USB na komputerach bez ochrony. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Re: Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Tue, 30 Mar 2010 16:45
Date: Tue, 30 Mar 2010 16:45
19 lines
2144 bytes
2144 bytes
Dnia Mon, 29 Mar 2010 20:16:39 +0000 (UTC), Jacek Politowski napisał(a): > In article <hopmjo$2bg$1@atlantis.news.neostrada.pl> > hx <hx@localhost.pl> wrote: >> zainstaluje jakieś darmowe antywirusy. > Poszukaj licencji FortiClienta. Mają edycję darmową, tylko nie wiem > czy tak jak u większości - free for non-commercial, czy się wyłamali. FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. Darmowe są jedynie moduły VPN i firewall (chociaż co do tego drugiego nie jestem pewien, czy nie będzie krzyczeć po jakimś czasie) - kiedyś to się nazywało FortiClient Lite. Na miesiąc można zainstalować, ale tak to chyba każdy AV działa (demo). -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Jacek Politowski
Date: Tue, 30 Mar 2010 21:52
Date: Tue, 30 Mar 2010 21:52
13 lines
1699 bytes
1699 bytes
In article <1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> Sylwester Zarębski <zbieracz@isp.net.pl> wrote: > FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. http://www.forticlient.com/standard.html Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. -- Jacek Politowski
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Wed, 31 Mar 2010 05:39
Date: Wed, 31 Mar 2010 05:39
13 lines
1904 bytes
1904 bytes
Jacek Politowski <sorry@nie.istnieje> wrote: > In article <1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> > Sylwester Zarębski <zbieracz@isp.net.pl> wrote: > >> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. > > http://www.forticlient.com/standard.html > > Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej > poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies specjalne aplikacje? Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Re: Licencje na antyvirus
Author: Jakub Debski
Date: Wed, 31 Mar 2010 08:12
Date: Wed, 31 Mar 2010 08:12
9 lines
1586 bytes
1586 bytes
After serious thinking Sylwester Zarębski wrote : > Co prawda nie przeszkodzi to komuś w uruchomieniu pliku > 'nagie_fotki_pameli.exe', ale zawsze coś. Zablokuj możliwość uruchomienia dla określonej ścieżki w "Software Restriction Policies". pozdrawiam, Jakub
Re: Licencje na antyvirus
Author: Jacek Politowski
Date: Wed, 31 Mar 2010 21:34
Date: Wed, 31 Mar 2010 21:34
21 lines
1974 bytes
1974 bytes
In article <houn6b$qsc$2@polsl.pl> Adam Przybyla <adam@rybnik.pl> wrote: > Jacek Politowski <sorry@nie.istnieje> wrote: >> In article <1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> >> Sylwester Zarębski <zbieracz@isp.net.pl> wrote: >>> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. >> http://www.forticlient.com/standard.html >> Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej >> poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. > ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies > specjalne aplikacje? Kogo i o co pytasz? -- Jacek Politowski
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Thu, 01 Apr 2010 07:57
Date: Thu, 01 Apr 2010 07:57
21 lines
2408 bytes
2408 bytes
Jacek Politowski <sorry@nie.istnieje> wrote: > In article <houn6b$qsc$2@polsl.pl> > Adam Przybyla <adam@rybnik.pl> wrote: >> Jacek Politowski <sorry@nie.istnieje> wrote: >>> In article <1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> >>> Sylwester Zarębski <zbieracz@isp.net.pl> wrote: > >>>> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. > >>> http://www.forticlient.com/standard.html > >>> Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej >>> poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. > >> ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies >> specjalne aplikacje? > > Kogo i o co pytasz? ... autora watku, moze powinien zastanowic sie nad sensownoscia stawiania tam systemow podatnych na zawirusowanie. Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Thu, 01 Apr 2010 19:12
Date: Thu, 01 Apr 2010 19:12
15 lines
1858 bytes
1858 bytes
W dniu 2010-03-30 18:38, Sylwester Zarębski pisze: > > Co prawda nie przeszkodzi to komuś w uruchomieniu pliku > 'nagie_fotki_pameli.exe', ale zawsze coś. > > Mocno zalecam wyłączenie portów USB na komputerach bez ochrony. > To by było dobre rozwiązanie. Niestety raczej nierealne, bo od czasu do czasu pojawia się konieczność przenoszenia danych między stanowiskami. Pozdrawiam /Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Thu, 01 Apr 2010 19:20
Date: Thu, 01 Apr 2010 19:20
30 lines
2860 bytes
2860 bytes
W dniu 2010-04-01 09:57, Adam Przybyla pisze: > Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >> In article<houn6b$qsc$2@polsl.pl> >> Adam Przybyla<adam@rybnik.pl> wrote: >>> Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >>>> In article<1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> >>>> Sylwester Zarębski<zbieracz@isp.net.pl> wrote: >> >>>>> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. >> >>>> http://www.forticlient.com/standard.html >> >>>> Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej >>>> poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. >> >>> ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies >>> specjalne aplikacje? >> >> Kogo i o co pytasz? > ... autora watku, moze powinien zastanowic sie nad sensownoscia > stawiania tam systemow podatnych na zawirusowanie. Z powazaniem > Zmiana systemów nie wchodzi raczej w grę. Na większości z tych komputerów musi działać dosyć specyficzny program, który działa tylko w systemie windows (a właściwie to dos). Tam gdzie nie ma tego programu jest np. corel, itp. Nie wspominając już o przyzwyczajeniach użytkowników :). Pozdrawiam /Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Kamil Konieczny
Date: Fri, 02 Apr 2010 09:08
Date: Fri, 02 Apr 2010 09:08
13 lines
2059 bytes
2059 bytes
On 1 Kwi, 21:12, Slawek <sla...@localhost.local> wrote: > W dniu 2010-03-30 18:38, Sylwester Zarębski pisze: > > Mocno zalecam wyłączenie portów USB na komputerach bez ochrony. > > To by było dobre rozwiązanie. Niestety raczej nierealne, > bo od czasu do czasu pojawia się konieczność przenoszenia > danych między stanowiskami. w takim razie serwer Linux z samba - mozna kopiowac pliki do/z sieci urzadzenia usb Linux obsluguje rozsadniej ;) pozdrawiam, Kamil Konieczny
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Fri, 02 Apr 2010 10:11
Date: Fri, 02 Apr 2010 10:11
31 lines
2873 bytes
2873 bytes
Slawek <slawek@localhost.local> wrote: > W dniu 2010-04-01 09:57, Adam Przybyla pisze: >> Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >>> In article<houn6b$qsc$2@polsl.pl> >>> Adam Przybyla<adam@rybnik.pl> wrote: >>>> Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >>>>> In article<1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> >>>>> Sylwester Zarębski<zbieracz@isp.net.pl> wrote: >>> >>>>>> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego użytku. >>> >>>>> http://www.forticlient.com/standard.html >>> >>>>> Licencji nie widzę na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruję jej >>>>> poszukać. Nie wygląda jednak, abyś miał rację. >>> >>>> ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies >>>> specjalne aplikacje? >>> >>> Kogo i o co pytasz? >> ... autora watku, moze powinien zastanowic sie nad sensownoscia >> stawiania tam systemow podatnych na zawirusowanie. Z powazaniem >> > Zmiana systemów nie wchodzi raczej w grę. Na większości z tych > komputerów musi działać dosyć specyficzny program, który działa > tylko w systemie windows (a właściwie to dos). > Tam gdzie nie ma tego programu jest np. corel, itp. > Nie wspominając już o przyzwyczajeniach użytkowników :). ... to nie widze problemu, zrobic zrzutke wsrod przyzwyczajonych uzytkownikow na wlasciwe zabezpieczenie antywirusowe;-) Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Licencje na antyvirus
Author: Konrad Stepien
Date: Fri, 02 Apr 2010 23:59
Date: Fri, 02 Apr 2010 23:59
41 lines
3140 bytes
3140 bytes
Slawek <slawek@localhost.local> napisał(a): > W dniu 2010-04-01 09:57, Adam Przybyla pisze: >> Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >>> In article<houn6b$qsc$2@polsl.pl> >>> Adam Przybyla<adam@rybnik.pl> wrote: >>>> Jacek Politowski<sorry@nie.istnieje> wrote: >>>>> In article<1a63h0eyo35oy$.ql52ttfiwgyh.dlg@40tude.net> >>>>> Sylwester Zar?bski<zbieracz@isp.net.pl> wrote: >>> >>>>>> FortiClient nie jest darmowy nawet do domowego u?ytku. >>> >>>>> http://www.forticlient.com/standard.html >>> >>>>> Licencji nie widz? na pierwszy rzut oka, dlatego sugeruj? jej >>>>> poszuka?. Nie wygl?da jednak, aby? mia? racj?. >>> >>>> ... glupie pytanie, a co dziala na tych komputerach? Jakies >>>> specjalne aplikacje? >>> >>> Kogo i o co pytasz? >> ... autora watku, moze powinien zastanowic sie nad sensownoscia >> stawiania tam systemow podatnych na zawirusowanie. Z powazaniem >> > Zmiana systemów nie wchodzi raczej w gr?. Na wi?kszo?ci z tych > komputerów musi dzia?a? dosy? specyficzny program, który dzia?a > tylko w systemie windows (a w?a?ciwie to dos). Ooooo, DOS to świetna sprawa. Można postawić free-dos-a - kto teraz wirusy pod DOS-a robi. Można postawić linuxy z dosemu/dosbox-em. Można postawić linuxa (jednego) z dosemu i terminale. > Tam gdzie nie ma tego programu jest np. corel, itp. > Nie wspominaj?c ju? o przyzwyczajeniach u?ytkowników :). Jak wywalisz windowsy z tych dosowych maszyn, to ci się zwolni kasa na antywirusa na maszyny gdzie windows musi zostać. -- WARNING: my e-mail is encrypted by ROT13 Xbaenq Fgrcvra <xbaenq@vagreqngn.arg.cy>
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Tue, 06 Apr 2010 17:16
Date: Tue, 06 Apr 2010 17:16
25 lines
2611 bytes
2611 bytes
W dniu 2010-04-03 01:59, Konrad Stepien pisze: > Ooooo, DOS to świetna sprawa. > Można postawić free-dos-a - kto teraz wirusy pod DOS-a robi. > Można postawić linuxy z dosemu/dosbox-em. Można postawić > linuxa (jednego) z dosemu i terminale. > Też to w grę nie wchodzi, bo poza programem dos-owym użytkownicy potrzebują też dostępu do internetu, edytora tekstu, poczty. Obawiam się że kierownictwo będzie musiało jakoś przeboleć wydanie pieniędzy na licencje na antyvirusa. Wymyśliłem sobie, że na większość stanowisk kupię kaspersky antyvirus. A na te najbardziej wystawione na zewnątrz (dostęp do nich mają osoby z poza instytucji) kaspersky internet security. I tu jeszcze jedno pytanie. Czy z waszego doświadczenia jest jakaś istotna różnica w funkcjonalności pomiędzy: Kaspersky AV, a Kaspersky IS, zakładając że komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z zewnątrz? Pozdrawiam /Sławek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Slawek
Date: Tue, 06 Apr 2010 17:23
Date: Tue, 06 Apr 2010 17:23
13 lines
2036 bytes
2036 bytes
W dniu 2010-04-02 11:08, Kamil Konieczny pisze: > w takim razie serwer Linux z samba - mozna kopiowac pliki do/z sieci > urzadzenia usb Linux obsluguje rozsadniej ;) > Skończyło by się na tym, że dzwoniliby po mnie przy każdym przerzucanym pliku. :) Już prędzej można by do tego użyć poczty elektronicznej, ale musiałbym postawić lokalny serwer poczty, żeby dane nie wychodziły na zewnątrz. Pozdrawiam /Sławek
Re: Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Tue, 06 Apr 2010 22:40
Date: Tue, 06 Apr 2010 22:40
29 lines
2769 bytes
2769 bytes
Dnia Tue, 06 Apr 2010 19:16:41 +0200, Slawek napisał(a): > W dniu 2010-04-03 01:59, Konrad Stepien pisze: > >> Ooooo, DOS to świetna sprawa. >> Można postawić free-dos-a - kto teraz wirusy pod DOS-a robi. >> Można postawić linuxy z dosemu/dosbox-em. Można postawić >> linuxa (jednego) z dosemu i terminale. >> > Też to w grę nie wchodzi, bo poza programem dos-owym > użytkownicy potrzebują też dostępu do internetu, > edytora tekstu, poczty. > > Obawiam się że kierownictwo będzie musiało jakoś przeboleć > wydanie pieniędzy na licencje na antyvirusa. > Wymyśliłem sobie, że na większość stanowisk kupię > kaspersky antyvirus. A na te najbardziej wystawione > na zewnątrz (dostęp do nich mają osoby z poza instytucji) > kaspersky internet security. > I tu jeszcze jedno pytanie. Czy z waszego doświadczenia > jest jakaś istotna różnica w funkcjonalności pomiędzy: > Kaspersky AV, a Kaspersky IS, zakładając > że komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z zewnątrz? Jeżeli są za NAT-em to firewall jest zbędny. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Wed, 07 Apr 2010 10:33
Date: Wed, 07 Apr 2010 10:33
10 lines
1822 bytes
1822 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >Jeżeli są za NAT-em to firewall jest zbędny. Bzdura. (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) -- [------------------------] [ Kruk@epsilon.eu.org ] [ http://epsilon.eu.org/ ] [------------------------]
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Wed, 07 Apr 2010 10:58
Date: Wed, 07 Apr 2010 10:58
14 lines
2142 bytes
2142 bytes
Slawek <slawek@localhost.local> wrote: > W dniu 2010-04-02 11:08, Kamil Konieczny pisze: > >> w takim razie serwer Linux z samba - mozna kopiowac pliki do/z sieci >> urzadzenia usb Linux obsluguje rozsadniej ;) >> > Skończyło by się na tym, że dzwoniliby po mnie przy każdym > przerzucanym pliku. :) > Już prędzej można by do tego użyć poczty elektronicznej, > ale musiałbym postawić lokalny serwer poczty, żeby dane > nie wychodziły na zewnątrz. ... spokojnie, uzytkownicy wiele moga, a taki serwer mozna przeciez wspomoc spokojnie zdalnie. Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Wed, 07 Apr 2010 19:39
Date: Wed, 07 Apr 2010 19:39
19 lines
2539 bytes
2539 bytes
Dnia Wed, 07 Apr 2010 12:33:16 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>Jeżeli są za NAT-em to firewall jest zbędny. > > Bzdura. Nie wyrywaj zdań z kontekstu. Router, na którym - jak można się domyślać z wypowiedzi autora wątku - został NAT zrealizowany, ma swój firewall i to wraz z NAT-em w zupełności wystarczy do ochrony sieci z zewnątrz. > (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Thu, 08 Apr 2010 09:01
Date: Thu, 08 Apr 2010 09:01
26 lines
2870 bytes
2870 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>Jeżeli są za NAT-em to firewall jest zbędny. >> Bzdura. >Nie wyrywaj zdań z kontekstu. Router, na którym - jak można się domyślać >z wypowiedzi autora wątku - został NAT zrealizowany, ma swój firewall i >to wraz z NAT-em w zupełności wystarczy do ochrony sieci z zewnątrz. Nie. Mówisz o pewnym bardzo szczególnym przypadku dynamicznego maskowania sieci wewnętrznej. Firewall może być przydatny choćby do filtrowania połączeń wychodzących. >> (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) >No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. >I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? OK. Widzę, że jesteś bardzo przywiązany do domowych routerków. Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość windows, z której wynika wymóg firewalla). -- \.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\ .\.Kruk@epsilon.eu.org.\.\. \.http://epsilon.eu.org/\.\ .\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.
Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Thu, 08 Apr 2010 16:59
Date: Thu, 08 Apr 2010 16:59
26 lines
3152 bytes
3152 bytes
Dnia Thu, 08 Apr 2010 11:01:52 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>> (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) >>No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. >>I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? > OK. Widzę, że jesteś bardzo przywiązany do domowych routerków. > Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP > x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz > host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość > windows, z której wynika wymóg firewalla). Cóż, jeśli mogę się wtrącić, to sądzę, iż gdyby twórca wątku administrował routerem opartym o Linuksa, to wiedza przy okazji nabyta pozwoliła by mu również na postawienie np. squida z amavisem/clamavem. Nie wykluczam, że takie urządzenie posiada, ale tym bardziej sądzę, że nie ma utworzonych symetrycznych DNAT do wewnątrz (pomijam, że teraz znów zakładasz, iż nie ma np. pociętego FORWARDa oraz innych odpowiednio poustawianych kolejek (mangle anyone?)). Poza tym wydaje mi się, że dyskusja na temat 'kalekości' (a raczej 'kalectwa') systemu Windows jest całkowicie akademicka. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Thu, 08 Apr 2010 21:15
Date: Thu, 08 Apr 2010 21:15
24 lines
2809 bytes
2809 bytes
Dnia Thu, 08 Apr 2010 11:01:52 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" [...] >>> (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) >>No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. >>I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? > > OK. Widzę, że jesteś bardzo przywiązany do domowych routerków. Nie. To raczej Ty jesteś przywiązany do akademickich dyskusji. > Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP > x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz > host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość > windows, z której wynika wymóg firewalla). W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z zewnątrz". -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Fri, 09 Apr 2010 05:37
Date: Fri, 09 Apr 2010 05:37
29 lines
3363 bytes
3363 bytes
Michal Kawecki <kkwinto@o2.px> wrote: > Dnia Thu, 08 Apr 2010 11:01:52 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > >> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" > [...] >>>> (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) >>>No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. >>>I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? >> >> OK. Widzę, że jesteś bardzo przywiązany do domowych routerków. > > Nie. To raczej Ty jesteś przywiązany do akademickich dyskusji. > >> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >> windows, z której wynika wymóg firewalla). > > W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do > stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z > zewnątrz". ... bo to mozna latwo wlaczyc, dlatego warto miec kilka warstw bezpieczenstwa. W systemach bezpiecznych poza dobrze ustawionymi uprawnieniami, filtracja pakietow dochodzi tez czasami warstwa Mandatory Access Control i nie wyobrazam sobie aby ktorakolwiek z nich moglbym "wylaczyc";-))) Zrozum, bezpieczny system to nie jest rozwiazanie, ktore wyciaga sie z pudelka i jednym klikiem instaluje, wylaczajac losowo wszelkie opcje, ktore nam przeszkadzaja, bo to moglaby robic nawet byle sprzataczka;-))) Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 09 Apr 2010 07:17
Date: Fri, 09 Apr 2010 07:17
19 lines
2628 bytes
2628 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >> windows, z której wynika wymóg firewalla). >W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >zewnątrz". Nijak. Tyle, że Twoje stwierdzenie "Jeżeli są za NAT-em to firewall jest zbędny." jest bzdurne. Owszem, jeśli nie ma do nich dostępu z zewnątrz, firewall jest "mniej potrzebny", aczkolwiek - jak już pisałem - może być przydatny do filtrowania połączeń wychodzących. -- d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb `b Kruk@epsilon.eu.org d' d' http://epsilon.eu.org/ Yb `b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Wed, 14 Apr 2010 00:00
Date: Wed, 14 Apr 2010 00:00
51 lines
4179 bytes
4179 bytes
Dnia Fri, 9 Apr 2010 05:37:10 +0000 (UTC), Adam Przybyla napisał(a): > Michal Kawecki <kkwinto@o2.px> wrote: >> Dnia Thu, 08 Apr 2010 11:01:52 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): >> >>> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >> [...] >>>>> (np. iptables -A PREROUTING -d x.x.x.x -j DNAT --to y.y.y.y) >>>>No dobrze, przekierujesz sobie jakiś port na routerze na lokalny adres. >>>>I co dalej? Jaki ma to związek z firewallem na stacji roboczej? >>> >>> OK. Widzę, że jesteś bardzo przywiązany do domowych routerków. >> >> Nie. To raczej Ty jesteś przywiązany do akademickich dyskusji. >> >>> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >>> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >>> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >>> windows, z której wynika wymóg firewalla). >> >> W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >> stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >> zewnątrz". > ... bo to mozna latwo wlaczyc, dlatego warto miec kilka warstw bezpieczenstwa. Jeśli admin nie jest skończonym idiotą to raczej nie widzę takiego zagrożenia w normalnym routerze. A że w Linuksie można? - hmm nigdy nie polecałem Linuksa laikom. > W systemach bezpiecznych poza dobrze ustawionymi uprawnieniami, filtracja > pakietow dochodzi tez czasami warstwa Mandatory Access Control i nie wyobrazam > sobie aby ktorakolwiek z nich moglbym "wylaczyc";-))) Zrozum, bezpieczny system > to nie jest rozwiazanie, ktore wyciaga sie z pudelka i jednym klikiem > instaluje, Najwyraźniej nie mówimy o tej samej grupie zastosowań. Ja omawiam przykład normalnej małej firmy, a nie fortecy. > wylaczajac losowo wszelkie opcje, ktore nam przeszkadzaja, bo to moglaby > robic nawet byle sprzataczka;-))) Z powazaniem Nie znam sprzątaczki, która zna hasła dostępowe do routerów w firmie. Posuwasz się do absurdów. P.S. Natomiast znam sprzątaczki, które w prosty sposób poradzą sobie z systemowym firewallem. Wystarczy że użytkownicy pracują na kontach administracyjnych. Jakie więc jest to zabezpieczenie? Zerowe. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Wed, 14 Apr 2010 00:00
Date: Wed, 14 Apr 2010 00:00
24 lines
3113 bytes
3113 bytes
Dnia Fri, 09 Apr 2010 09:17:01 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >>> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >>> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >>> windows, z której wynika wymóg firewalla). >>W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >>stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >>zewnątrz". > > Nijak. Tyle, że Twoje stwierdzenie "Jeżeli są za NAT-em to firewall jest > zbędny." jest bzdurne. Owszem, jeśli nie ma do nich dostępu z zewnątrz, > firewall jest "mniej potrzebny", aczkolwiek - jak już pisałem - może być > przydatny do filtrowania połączeń wychodzących. Fitrowanie połączeń wychodzących można zrealizować na większości routerów, o ile w ogóle komukolwiek taka fukcjonalność będzie do czegokolwiek potrzebna. Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji - ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Wed, 14 Apr 2010 07:57
Date: Wed, 14 Apr 2010 07:57
33 lines
3514 bytes
3514 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >>>> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >>>> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >>>> windows, z której wynika wymóg firewalla). >>>W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >>>stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >>>zewnątrz". >> Nijak. Tyle, że Twoje stwierdzenie "Jeżeli są za NAT-em to firewall jest >> zbędny." jest bzdurne. Owszem, jeśli nie ma do nich dostępu z zewnątrz, >> firewall jest "mniej potrzebny", aczkolwiek - jak już pisałem - może być >> przydatny do filtrowania połączeń wychodzących. >Fitrowanie połączeń wychodzących można zrealizować na większości >routerów, o ile w ogóle komukolwiek taka fukcjonalność będzie do >czegokolwiek potrzebna. Ehem. Zwłaszcza np. wychodzących z komputera, ale do wewnątrz własnej sieci. >Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji >- ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. Łomatko. To już zboczenie windowsowe. Antywirus w ogóle nie powinien być potrzebny. Użytkownik nie powinien mieć prawa zrobić sobie kuku. (I w dobrze skonfigurowanym systemie (sensowne policy) nawet w Windows za bardzo nie ma). A że w warunkach domowych wszyscy lecą na koncie administratora i dlatego na własną prośbię "potrzebują antywirusa", to inna sprawa. -- \------------------------/ | Kruk@epsilon.eu.org | | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\
Re: Licencje na antyvirus
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 14 Apr 2010 11:53
Date: Wed, 14 Apr 2010 11:53
15 lines
2553 bytes
2553 bytes
Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> writes: >>Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji >>- ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. > > Łomatko. To już zboczenie windowsowe. Antywirus w ogóle nie powinien być > potrzebny. Tak naprawde, w ogole nie powinno byc takiego pojecia jak antywirus. Trudnosc wlamania (przez osobe znajaca konkretne srodowisko atakowanego) powinna byc na tyle duza, ze napisanie wirusa, ktory bylby niebezpieczny dla wszystkich (lub duzej ilosci) instalacji, nie powinno byc praktycznie mozliwe. -- Krzysztof Halasa
Re: Licencje na antyvirus
Author: Adam Przybyla
Date: Wed, 14 Apr 2010 15:38
Date: Wed, 14 Apr 2010 15:38
17 lines
2704 bytes
2704 bytes
Krzysztof Halasa <khc@pm.waw.pl> wrote: > Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> writes: > >>>Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji >>>- ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. >> >> Łomatko. To już zboczenie windowsowe. Antywirus w ogóle nie powinien być >> potrzebny. > > Tak naprawde, w ogole nie powinno byc takiego pojecia jak antywirus. > Trudnosc wlamania (przez osobe znajaca konkretne srodowisko atakowanego) > powinna byc na tyle duza, ze napisanie wirusa, ktory bylby niebezpieczny > dla wszystkich (lub duzej ilosci) instalacji, nie powinno byc > praktycznie mozliwe. .. bo to w sumie taka proteza dla niepelnosprawnych, pod wzgledem bezpieczenstwa, systemow. Z powazaniem Adam Przybyla
Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Thu, 15 Apr 2010 17:00
Date: Thu, 15 Apr 2010 17:00
20 lines
2850 bytes
2850 bytes
Dnia Wed, 14 Apr 2010 15:38:42 +0000 (UTC), Adam Przybyla napisał(a): > Krzysztof Halasa <khc@pm.waw.pl> wrote: >> Tak naprawde, w ogole nie powinno byc takiego pojecia jak antywirus. >> Trudnosc wlamania (przez osobe znajaca konkretne srodowisko atakowanego) >> powinna byc na tyle duza, ze napisanie wirusa, ktory bylby niebezpieczny >> dla wszystkich (lub duzej ilosci) instalacji, nie powinno byc >> praktycznie mozliwe. > .. bo to w sumie taka proteza dla niepelnosprawnych, pod wzgledem > bezpieczenstwa, systemow. Tylko zapomniałeś dopisać, że to proteza przede wszystkim na użytkownika i jego działania. To człowiek jest najsłabszym ogniwem w łańcuchu zabezpieczeń, nie komputer. -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Re: Licencje na antyvirus
Author: Konrad Stepien
Date: Fri, 16 Apr 2010 11:49
Date: Fri, 16 Apr 2010 11:49
25 lines
3306 bytes
3306 bytes
Sylwester Zarębski <zbieracz@isp.net.pl> napisał(a): > Dnia Wed, 14 Apr 2010 15:38:42 +0000 (UTC), Adam Przybyla napisał(a): > >> Krzysztof Halasa <khc@pm.waw.pl> wrote: >>> Tak naprawde, w ogole nie powinno byc takiego pojecia jak antywirus. >>> Trudnosc wlamania (przez osobe znajaca konkretne srodowisko atakowanego) >>> powinna byc na tyle duza, ze napisanie wirusa, ktory bylby niebezpieczny >>> dla wszystkich (lub duzej ilosci) instalacji, nie powinno byc >>> praktycznie mozliwe. >> .. bo to w sumie taka proteza dla niepelnosprawnych, pod wzgledem >> bezpieczenstwa, systemow. > > Tylko zapomniałeś dopisać, że to proteza przede wszystkim na użytkownika > i jego działania. To człowiek jest najsłabszym ogniwem w łańcuchu > zabezpieczeń, nie komputer. Tak, to proteza na człowieka-administratora. Bo to admin powinien tak ustawić system, żeby user nie był w stanie go zepsuć. Ja wiem, że w windowsach to nie takie proste, dlatego łatwiej jest dać userowi admina i załozyć antywira. Ja tam nie mam antywira ani na tych (nielicznych) firmowych kompach z windowsami, ani w domu i jakoś mi się od lat nic nie przyplątało. -- WARNING: my e-mail is encrypted by ROT13 Xbaenq Fgrcvra <xbaenq@vagreqngn.arg.cy>
lnie (was: Licencje na antyvirus)
Author: Michal Kawecki
Date: Sat, 17 Apr 2010 22:28
Date: Sat, 17 Apr 2010 22:28
60 lines
5389 bytes
5389 bytes
Dnia Wed, 14 Apr 2010 09:57:03 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >>>>> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >>>>> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >>>>> windows, z której wynika wymóg firewalla). >>>>W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >>>>stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >>>>zewnątrz". >>> Nijak. Tyle, że Twoje stwierdzenie "Jeżeli są za NAT-em to firewall jest >>> zbędny." jest bzdurne. Owszem, jeśli nie ma do nich dostępu z zewnątrz, >>> firewall jest "mniej potrzebny", aczkolwiek - jak już pisałem - może być >>> przydatny do filtrowania połączeń wychodzących. >>Fitrowanie połączeń wychodzących można zrealizować na większości >>routerów, o ile w ogóle komukolwiek taka fukcjonalność będzie do >>czegokolwiek potrzebna. > > Ehem. Zwłaszcza np. wychodzących z komputera, ale do wewnątrz własnej > sieci. Znowu wycinasz kontekst wypowiedzi. Przecież to oczywiste, że routerem filtruje się ruch na styku świat/firma, a nie wewnątrz sieci lokalnej. A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru komputerków? W małej firmie ograniczenia dostępu do udostępnionych zasobów rozwiązuje się sensowną polityką uprawnień przypisanych do kont użytkowników i uprawnień przypisanych do samych zasobów. Pozostaje więc raptem może parę procent zastosowań, kiedy warto i należy chronić regułkami firewalla szczególnie wrażliwe maszyny. >>Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji >>- ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. > > Łomatko. To już zboczenie windowsowe. Antywirus w ogóle nie powinien być > potrzebny. Użytkownik nie powinien mieć prawa zrobić sobie kuku. (I w > dobrze skonfigurowanym systemie (sensowne policy) nawet w Windows za bardzo > nie ma). A że w warunkach domowych wszyscy lecą na koncie administratora > i dlatego na własną prośbię "potrzebują antywirusa", to inna sprawa. W firmie raczej się "nie leci" na koncie administratora, chyba że admin dupa. Natomiast to, że w większości firmowych zastosowań podstawą jest Windows plus jakiś pakiet Office, jest raczej oczywiste. Podobnie jak i to, że dane użytkowników firmowych wymagają możliwie szczelnej ochrony, przy której ani koszty, ani widzimisię admina-linuksiarza nie mają większego znaczenia. Bez antywirusa żadne zaklęcia nie uchronią użytkownika przed załapaniem infekcji przy otwieraniu np. zarażonego dokumentu, pliku pdf, albo strony www, ani też nie będzie sobie zdawał z niej sprawy. Przejrzyj sobie może statystyki umieszczane na http://secunia.com. Stare dobre czasy, kiedy królowały prymitywne wirusy włażące przez pocztę i dziury w IE już dawno się skończyły. Dzisiaj spotyka się znacznie bardziej wyrafinowane szkodniki roznoszące się w najprzeróżniejszy sposób. P.S. Oczywiście, wiem. Wystarczy pracować pod Linuksem i wszystkie nieszczęścia tego świata pójdą w zapomnienie. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: lnie (was: Licencje na antyvirus)
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 19 Apr 2010 09:00
Date: Mon, 19 Apr 2010 09:00
76 lines
5992 bytes
5992 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>>> Powyższe wywołanie to przekierowanie _wszystkiego_ nadchodzącego na IP >>>>>> x.x.x.x na IP y.y.y.y. Zgadnij jak w tym momencie wygląda z zewnątrz >>>>>> host y.y.y.y i czy "potrzebny mu firewall" (pomijając już nawet kalekość >>>>>> windows, z której wynika wymóg firewalla). >>>>>W takim razie wyjaśnij mi laikowi, jak się ma takie przekierowanie do >>>>>stwierdzenia "komputery są za NATem i nie ma do nich dostępu z >>>>>zewnątrz". >>>> Nijak. Tyle, że Twoje stwierdzenie "Jeżeli są za NAT-em to firewall jest >>>> zbędny." jest bzdurne. Owszem, jeśli nie ma do nich dostępu z zewnątrz, >>>> firewall jest "mniej potrzebny", aczkolwiek - jak już pisałem - może być >>>> przydatny do filtrowania połączeń wychodzących. >>>Fitrowanie połączeń wychodzących można zrealizować na większości >>>routerów, o ile w ogóle komukolwiek taka fukcjonalność będzie do >>>czegokolwiek potrzebna. >> Ehem. Zwłaszcza np. wychodzących z komputera, ale do wewnątrz własnej >> sieci. >Znowu wycinasz kontekst wypowiedzi. Przecież to oczywiste, że routerem >filtruje się ruch na styku świat/firma, a nie wewnątrz sieci lokalnej. > >A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >komputerków? Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >W małej firmie ograniczenia dostępu do udostępnionych >zasobów rozwiązuje się sensowną polityką uprawnień przypisanych do kont >użytkowników i uprawnień przypisanych do samych zasobów. "W małej firmie" i "sensowną polityką" rzadko występują razem w przyrodzie. To tak na marginesie. >>>Co innego filtrowanie ruchu sieciowego aplikacji >>>- ale tu rozwiązaniem powinien być przyzwoity antywirus, a nie firewall. >> Łomatko. To już zboczenie windowsowe. Antywirus w ogóle nie powinien być >> potrzebny. Użytkownik nie powinien mieć prawa zrobić sobie kuku. (I w >> dobrze skonfigurowanym systemie (sensowne policy) nawet w Windows za bardzo >> nie ma). A że w warunkach domowych wszyscy lecą na koncie administratora >> i dlatego na własną prośbię "potrzebują antywirusa", to inna sprawa. >W firmie raczej się "nie leci" na koncie administratora, chyba że admin >dupa. Chyba, że zdarzają się programy, które inaczej nie chodzą (niestety, czasami się takie zdarzają). Ale to margines. >Natomiast to, że w większości firmowych zastosowań podstawą jest >Windows plus jakiś pakiet Office, jest raczej oczywiste. To jest raczej "oczywiste". Masz bardzo wąskie postrzeganie firmowych zastosowań. >Podobnie jak i >to, że dane użytkowników firmowych wymagają możliwie szczelnej ochrony, >przy której ani koszty, ani widzimisię admina-linuksiarza nie mają >większego znaczenia. Bez antywirusa żadne zaklęcia nie uchronią >użytkownika przed załapaniem infekcji przy otwieraniu np. zarażonego >dokumentu, pliku pdf, albo strony www, ani też nie będzie sobie zdawał z >niej sprawy. Przejrzyj sobie może statystyki umieszczane na >http://secunia.com. Stare dobre czasy, kiedy królowały prymitywne wirusy >włażące przez pocztę i dziury w IE już dawno się skończyły. Dzisiaj >spotyka się znacznie bardziej wyrafinowane szkodniki roznoszące się w >najprzeróżniejszy sposób. > >P.S. Oczywiście, wiem. Wystarczy pracować pod Linuksem i wszystkie >nieszczęścia tego świata pójdą w zapomnienie. Ale napisałbyś coś do rzeczy, a nie wszczynał pyskówki? Akurat tak się składa, że da się zrobić sensowne ograniczenia we Windows nawet i da się pracować bez antywirusa. Tyle, że jest to nietrywialne i raczej nieosiągalne dla prostego domowego użytkownika. -- \------------------------/ | Kruk@epsilon.eu.org | | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\
Re: Licencje na antyvirus (was: lnie)
Author: Michal Kawecki
Date: Sun, 25 Apr 2010 08:51
Date: Sun, 25 Apr 2010 08:51
75 lines
5057 bytes
5057 bytes
Dnia Mon, 19 Apr 2010 11:00:40 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" [...] >>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>komputerków? > > Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. >>W małej firmie ograniczenia dostępu do udostępnionych >>zasobów rozwiązuje się sensowną polityką uprawnień przypisanych do kont >>użytkowników i uprawnień przypisanych do samych zasobów. > > "W małej firmie" i "sensowną polityką" rzadko występują razem > w przyrodzie. To tak na marginesie. Firewall nie zastąpi sensownej polityki zabezpieczeń. To tak na marginesie. [...] >>Natomiast to, że w większości firmowych zastosowań podstawą jest >>Windows plus jakiś pakiet Office, jest raczej oczywiste. > > To jest raczej "oczywiste". Masz bardzo wąskie postrzeganie firmowych > zastosowań. To Twój punkt widzenia, a ja jestem praktykiem a nie teoretykiem. >>Podobnie jak i >>to, że dane użytkowników firmowych wymagają możliwie szczelnej ochrony, >>przy której ani koszty, ani widzimisię admina-linuksiarza nie mają >>większego znaczenia. Bez antywirusa żadne zaklęcia nie uchronią >>użytkownika przed załapaniem infekcji przy otwieraniu np. zarażonego >>dokumentu, pliku pdf, albo strony www, ani też nie będzie sobie zdawał z >>niej sprawy. Przejrzyj sobie może statystyki umieszczane na >>http://secunia.com. Stare dobre czasy, kiedy królowały prymitywne wirusy >>włażące przez pocztę i dziury w IE już dawno się skończyły. Dzisiaj >>spotyka się znacznie bardziej wyrafinowane szkodniki roznoszące się w >>najprzeróżniejszy sposób. >> >>P.S. Oczywiście, wiem. Wystarczy pracować pod Linuksem i wszystkie >>nieszczęścia tego świata pójdą w zapomnienie. > > Ale napisałbyś coś do rzeczy, a nie wszczynał pyskówki? Cały czas staram się pisać na temat - w przeciwieństwie do Ciebie. > Akurat tak się składa, że da się zrobić sensowne ograniczenia we Windows > nawet Owszem. > i da się pracować bez antywirusa. Zastępując go firewallem? ;-) > Tyle, że jest to nietrywialne > i raczej nieosiągalne dla prostego domowego użytkownika. A my tu o firmie, nie o domu. Zejdź na temat. Ale skoro już przy antywirusach jesteśmy, to poproszę o bezantywirusowy sposób zabezpieczenia się przed exploitami w Adobe Acrobat pod Windows i pod Linuksem. O, na przykład przed tymi: http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-08.html http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-09.html http://archives.neohapsis.com/archives/fulldisclosure/2010-04/0203.html -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus (was: lnie)
Author: Mariusz Kruk
Date: Sun, 25 Apr 2010 15:05
Date: Sun, 25 Apr 2010 15:05
95 lines
5977 bytes
5977 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>>komputerków? >> Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki >sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom >dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. 1. Błędne założenie. Robactwo może się rozłazić przez różne rzeczy. 2. Nie zawsze trzeba mieć dostęp do zasobów. 3. I inne. >>>W małej firmie ograniczenia dostępu do udostępnionych >>>zasobów rozwiązuje się sensowną polityką uprawnień przypisanych do kont >>>użytkowników i uprawnień przypisanych do samych zasobów. >> "W małej firmie" i "sensowną polityką" rzadko występują razem >> w przyrodzie. To tak na marginesie. >Firewall nie zastąpi sensownej polityki zabezpieczeń. To tak na >marginesie. Oczywiście. Podobnie jak pasy bezpieczeństwa nie zastąpią umiejętności kierowania samochodem. >[...] >>>Natomiast to, że w większości firmowych zastosowań podstawą jest >>>Windows plus jakiś pakiet Office, jest raczej oczywiste. >> To jest raczej "oczywiste". Masz bardzo wąskie postrzeganie firmowych >> zastosowań. >To Twój punkt widzenia, a ja jestem praktykiem a nie teoretykiem. No popatrz. Ja też. Tak z połowa komputerów u mnie "we firmie" nie ma żadnego pakietu ofisopodobnego. Praktyku. >>>Podobnie jak i >>>to, że dane użytkowników firmowych wymagają możliwie szczelnej ochrony, >>>przy której ani koszty, ani widzimisię admina-linuksiarza nie mają >>>większego znaczenia. Bez antywirusa żadne zaklęcia nie uchronią >>>użytkownika przed załapaniem infekcji przy otwieraniu np. zarażonego >>>dokumentu, pliku pdf, albo strony www, ani też nie będzie sobie zdawał z >>>niej sprawy. Przejrzyj sobie może statystyki umieszczane na >>>http://secunia.com. Stare dobre czasy, kiedy królowały prymitywne wirusy >>>włażące przez pocztę i dziury w IE już dawno się skończyły. Dzisiaj >>>spotyka się znacznie bardziej wyrafinowane szkodniki roznoszące się w >>>najprzeróżniejszy sposób. >>> >>>P.S. Oczywiście, wiem. Wystarczy pracować pod Linuksem i wszystkie >>>nieszczęścia tego świata pójdą w zapomnienie. >> Ale napisałbyś coś do rzeczy, a nie wszczynał pyskówki? >Cały czas staram się pisać na temat - w przeciwieństwie do Ciebie. Ehem. Zwłaszcza te niesłychanie rzeczowe uwagi o widzimisiach i próby sprowadzenia dyskusji na pyskówkę o Linuksie. >> Akurat tak się składa, że da się zrobić sensowne ograniczenia we Windows >> nawet >Owszem. > >> i da się pracować bez antywirusa. >Zastępując go firewallem? ;-) Nie. >> Tyle, że jest to nietrywialne >> i raczej nieosiągalne dla prostego domowego użytkownika. >A my tu o firmie, nie o domu. Nie. Ty ciągle sprowadzasz dyskusję na "małą firmę", a potem zakładasz, że w tej "małej firmie" są standardy jak w zamordystycznej korporacji. A tak zwykle jednak nie jest. >Zejdź na temat. IVVP >Ale skoro już przy >antywirusach jesteśmy, to poproszę o bezantywirusowy sposób >zabezpieczenia się przed exploitami w Adobe Acrobat pod Windows i pod >Linuksem. O, na przykład przed tymi: >http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-08.html >http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-09.html >http://archives.neohapsis.com/archives/fulldisclosure/2010-04/0203.html [...] Workaround Avoid opening untrusted PDF files, or use an alternative application to process PDF files. [...] Jakby wszyscy musieli używać tej kobyły... -- /\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ \ Kruk@epsilon.eu.org / / http://epsilon.eu.org/ \ \/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Sun, 25 Apr 2010 22:01
Date: Sun, 25 Apr 2010 22:01
37 lines
3684 bytes
3684 bytes
Dnia Sun, 25 Apr 2010 17:05:19 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" [...] >>Ale skoro już przy >>antywirusach jesteśmy, to poproszę o bezantywirusowy sposób >>zabezpieczenia się przed exploitami w Adobe Acrobat pod Windows i pod >>Linuksem. O, na przykład przed tymi: >>http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-08.html >>http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-09.html >>http://archives.neohapsis.com/archives/fulldisclosure/2010-04/0203.html > > [...] > Workaround > > Avoid opening untrusted PDF files, or use an alternative application > to process PDF files. > [...] > Jakby wszyscy musieli używać tej kobyły... Zaiste. Można zrezygnować z wielu aplikacji. Tylko skąd będziesz wiedział, że akurat te programy, które pozostawiłeś, których potrzebujesz i których używasz, mają tak poważne luki i że pozornie niewinne dokumenty, które przy ich pomocy otwierasz, teraz stanowią dla Ciebie zagrożenie...? Oczywiście antywirus też nie rozwiąże w pełni tego problemu. Ale jest narzędziem, które umiejętnie użyte pozwoli w takich skrajnych sytuacjach w istotny sposób podnieść poziom bezpieczeństwa systemu. Poza tym jego stały nadzór nad treścią otwieranych plików i ich poczynaniami w systemie bardzo skraca odcinek czasu między pojawieniem się zagrożenia a jego identyfikacją przez użytkownika. I dlatego uważam go za absolutnie niezbędny element skutecznej polityki bezpieczeństwa. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 26 Apr 2010 06:21
Date: Mon, 26 Apr 2010 06:21
54 lines
4316 bytes
4316 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>Ale skoro już przy >>>antywirusach jesteśmy, to poproszę o bezantywirusowy sposób >>>zabezpieczenia się przed exploitami w Adobe Acrobat pod Windows i pod >>>Linuksem. O, na przykład przed tymi: >>>http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-08.html >>>http://www.adobe.com/support/security/bulletins/apsb10-09.html >>>http://archives.neohapsis.com/archives/fulldisclosure/2010-04/0203.html >> [...] >> Workaround >> >> Avoid opening untrusted PDF files, or use an alternative application >> to process PDF files. >> [...] >> Jakby wszyscy musieli używać tej kobyły... >Zaiste. Można zrezygnować z wielu aplikacji. Tylko skąd będziesz >wiedział, że akurat te programy, które pozostawiłeś, których >potrzebujesz i których używasz, mają tak poważne luki i że pozornie >niewinne dokumenty, które przy ich pomocy otwierasz, teraz stanowią dla >Ciebie zagrożenie...? A skąd będziesz wiedział, że akurat antywirus nie jest podatny na jakiś atak? A skąd wiesz, że wyłapuje wszystkie możliwe exploity? Tak można w nieskończoność. >Oczywiście antywirus też nie rozwiąże w pełni tego problemu. Ale jest >narzędziem, które umiejętnie użyte pozwoli w takich skrajnych sytuacjach >w istotny sposób podnieść poziom bezpieczeństwa systemu. Z praktyki mogę napisać, że większość infekcji, które widziałem nie była poprzez jakieś exploity w aplikacjach, tylko przez chore mechanizmy w Windows (autorun anyone?). I to jest główny kanał, który uszczelniają antywirusy. Innemi słowy - Windows z antywirusami bohatersko stawia czoła problemom nieznanym w innych systemach. >Poza tym jego >stały nadzór nad treścią otwieranych plików i ich poczynaniami w >systemie bardzo skraca odcinek czasu między pojawieniem się zagrożenia a >jego identyfikacją przez użytkownika. Przy czym w bardziej "niestandardowym" setupie generuje tyle false-positives, że pewne funkcjonalności i tak trzeba wyłączać. (ZENWorks anyone?) >I dlatego uważam go za absolutnie >niezbędny element skutecznej polityki bezpieczeństwa. Ależ wolno Ci. -- [------------------------] [ Kruk@epsilon.eu.org ] [ http://epsilon.eu.org/ ] [------------------------]
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Tue, 27 Apr 2010 22:50
Date: Tue, 27 Apr 2010 22:50
23 lines
3028 bytes
3028 bytes
Dnia Sun, 25 Apr 2010 17:05:19 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>>>komputerków? >>> Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >>Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki >>sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom >>dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. > > 1. Błędne założenie. Robactwo może się rozłazić przez różne rzeczy. Tak z ciekawości, podaj choć parę przykładów roznoszenia się robactwa przez "różne rzeczy". Któremu można zapobiec firewallem. > 2. Nie zawsze trzeba mieć dostęp do zasobów. > 3. I inne. Inne też możesz podać. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Tue, 27 Apr 2010 22:51
Date: Tue, 27 Apr 2010 22:51
57 lines
4661 bytes
4661 bytes
Dnia Mon, 26 Apr 2010 08:21:15 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>> [...] >>> Workaround >>> >>> Avoid opening untrusted PDF files, or use an alternative application >>> to process PDF files. >>> [...] >>> Jakby wszyscy musieli używać tej kobyły... >>Zaiste. Można zrezygnować z wielu aplikacji. Tylko skąd będziesz >>wiedział, że akurat te programy, które pozostawiłeś, których >>potrzebujesz i których używasz, mają tak poważne luki i że pozornie >>niewinne dokumenty, które przy ich pomocy otwierasz, teraz stanowią dla >>Ciebie zagrożenie...? > > A skąd będziesz wiedział, że akurat antywirus nie jest podatny na jakiś > atak? A skąd wiesz, że wyłapuje wszystkie możliwe exploity? Tak można > w nieskończoność. A skąd będziesz wiedział, że Twój firewall nie ma dziur, przez które przenikną szkodniki? A skąd będziesz wiedział, że nie zostanie on wyłączony natychmiast po zainfekowaniu komputera? Posuwasz się w tej argumentacji do absurdów. Ta dyskusja jest bez sensu. >>Oczywiście antywirus też nie rozwiąże w pełni tego problemu. Ale jest >>narzędziem, które umiejętnie użyte pozwoli w takich skrajnych sytuacjach >>w istotny sposób podnieść poziom bezpieczeństwa systemu. > > Z praktyki mogę napisać, że większość infekcji, które widziałem nie była > poprzez jakieś exploity w aplikacjach, tylko przez chore mechanizmy > w Windows (autorun anyone?). I to jest główny kanał, który uszczelniają > antywirusy. Innemi słowy - Windows z antywirusami bohatersko stawia > czoła problemom nieznanym w innych systemach. Twierdzisz więc, że te wszystkie dziury wykrywane w aplikacjach to tylko propaganda, bez przełożenia na rzeczywiste zagrożenia? >>Poza tym jego >>stały nadzór nad treścią otwieranych plików i ich poczynaniami w >>systemie bardzo skraca odcinek czasu między pojawieniem się zagrożenia a >>jego identyfikacją przez użytkownika. > > Przy czym w bardziej "niestandardowym" setupie generuje tyle > false-positives, że pewne funkcjonalności i tak trzeba wyłączać. > (ZENWorks anyone?) Mam ponad sto maszyn z Kasperski'm, sporo z Microsoft Security Essentials i NOD32, i nie widuję na nich fałszywych alarmów. Może zainstaluj sobie wreszcie jakiegoś *porządnego* antywirusa, potestuj go i dopiero potem się wypowiadaj. Bo teraz zwyczajnie szerzysz urban legends. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Wed, 28 Apr 2010 09:12
Date: Wed, 28 Apr 2010 09:12
62 lines
4831 bytes
4831 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>> Workaround >>>> >>>> Avoid opening untrusted PDF files, or use an alternative application >>>> to process PDF files. >>>> [...] >>>> Jakby wszyscy musieli używać tej kobyły... >>>Zaiste. Można zrezygnować z wielu aplikacji. Tylko skąd będziesz >>>wiedział, że akurat te programy, które pozostawiłeś, których >>>potrzebujesz i których używasz, mają tak poważne luki i że pozornie >>>niewinne dokumenty, które przy ich pomocy otwierasz, teraz stanowią dla >>>Ciebie zagrożenie...? >> A skąd będziesz wiedział, że akurat antywirus nie jest podatny na jakiś >> atak? A skąd wiesz, że wyłapuje wszystkie możliwe exploity? Tak można >> w nieskończoność. >A skąd będziesz wiedział, że Twój firewall nie ma dziur, przez które >przenikną szkodniki? A skąd będziesz wiedział, że nie zostanie on >wyłączony natychmiast po zainfekowaniu komputera? > >Posuwasz się w tej argumentacji do absurdów. Ta dyskusja jest bez sensu. Brawo. Cieszę się, że sam doszedłeś do tego wniosku. >>>Oczywiście antywirus też nie rozwiąże w pełni tego problemu. Ale jest >>>narzędziem, które umiejętnie użyte pozwoli w takich skrajnych sytuacjach >>>w istotny sposób podnieść poziom bezpieczeństwa systemu. >> Z praktyki mogę napisać, że większość infekcji, które widziałem nie była >> poprzez jakieś exploity w aplikacjach, tylko przez chore mechanizmy >> w Windows (autorun anyone?). I to jest główny kanał, który uszczelniają >> antywirusy. Innemi słowy - Windows z antywirusami bohatersko stawia >> czoła problemom nieznanym w innych systemach. >Twierdzisz więc, że te wszystkie dziury wykrywane w aplikacjach to tylko >propaganda, bez przełożenia na rzeczywiste zagrożenia? Uważaj na nisko przelatujące kwantyfikatory. Owszem, prawdopodobnie, jeśli windows nie miałby tak rozkosznie atakowalnych mechanizmów, wtedy popularniejszym wektorem ataku byłyby dziury w aplikacjach. Ale na razie, po co się trudzić? >>>Poza tym jego >>>stały nadzór nad treścią otwieranych plików i ich poczynaniami w >>>systemie bardzo skraca odcinek czasu między pojawieniem się zagrożenia a >>>jego identyfikacją przez użytkownika. >> Przy czym w bardziej "niestandardowym" setupie generuje tyle >> false-positives, że pewne funkcjonalności i tak trzeba wyłączać. >> (ZENWorks anyone?) >Mam ponad sto maszyn z Kasperski'm, Odłóż ten apostrof, bo sobie krzywdę zrobisz. >sporo z Microsoft Security >Essentials i NOD32, i nie widuję na nich fałszywych alarmów. Widziałeś kiedyś na oczy ZENWorks? Wiesz jak działa Application Explorer? -- \.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\ .\.Kruk@epsilon.eu.org.\.\. \.http://epsilon.eu.org/\.\ .\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Wed, 28 Apr 2010 09:20
Date: Wed, 28 Apr 2010 09:20
20 lines
2997 bytes
2997 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>>>>komputerków? >>>> Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >>>Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki >>>sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom >>>dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. >> 1. Błędne założenie. Robactwo może się rozłazić przez różne rzeczy. >Tak z ciekawości, podaj choć parę przykładów roznoszenia się robactwa >przez "różne rzeczy". Któremu można zapobiec firewallem. Nie pamiętasz robactwa np. na MSSQL? A często silnik chodzi tylko na potrzeby lokalnej aplikacji. To tak na szybko. -- d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb `b Kruk@epsilon.eu.org d' d' http://epsilon.eu.org/ Yb `b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'
Re: Licencje na antyvirus
Author: Michal Kawecki
Date: Wed, 28 Apr 2010 21:41
Date: Wed, 28 Apr 2010 21:41
32 lines
3528 bytes
3528 bytes
Dnia Wed, 28 Apr 2010 11:20:39 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): > epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>>>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>>>>>komputerków? >>>>> Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >>>>Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki >>>>sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom >>>>dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. >>> 1. Błędne założenie. Robactwo może się rozłazić przez różne rzeczy. >>Tak z ciekawości, podaj choć parę przykładów roznoszenia się robactwa >>przez "różne rzeczy". Któremu można zapobiec firewallem. > > Nie pamiętasz robactwa np. na MSSQL? Pamiętam sporo innych exploitów, tyle że atakujących rozmaite serwery usług, a nie normalne stacje robocze. Pamiętam też, że sam nieco wcześniej wspominałem o paru procentach maszyn, które trzeba chronić w sposób szczególny. Napisz może coś o exploitach atakujących zwykłe stacje robocze, bo w dalszym ciągu nie widzę celu i sensu włączania na nich firewalla. > A często silnik chodzi tylko na > potrzeby lokalnej aplikacji. To tak na szybko. W takim razie firewall będzie tu bezużyteczny, bo w MS SQL dostęp po TCP/IP jest domyślnie wyłączony - tak więc nie bardzo jest ani co atakować, ani też co chronić. -- M. [Windows Desktop Experience MVP] /odpowiadając na priv zmień px na pl/ https://mvp.support.microsoft.com/profile/Michal.Kawecki
Re: Licencje na antyvirus
Author: Mariusz Kruk
Date: Thu, 29 Apr 2010 13:14
Date: Thu, 29 Apr 2010 13:14
41 lines
4011 bytes
4011 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michal Kawecki" >>>>>>>A po co w ogóle filtrować ruch we własnej sieci składającej się z paru >>>>>>>komputerków? >>>>>> Choćby po to, żeby się robactwo nie rozłaziło po firmie. >>>>>Zakładając, że robactwo rozłazi się po udostępnionych zasobach, w jaki >>>>>sposób firewallem zapobiegniesz jego rozłażeniu pozostawiając userom >>>>>dostęp do tych zasobów? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. >>>> 1. Błędne założenie. Robactwo może się rozłazić przez różne rzeczy. >>>Tak z ciekawości, podaj choć parę przykładów roznoszenia się robactwa >>>przez "różne rzeczy". Któremu można zapobiec firewallem. >> Nie pamiętasz robactwa np. na MSSQL? >Pamiętam sporo innych exploitów, tyle że atakujących rozmaite serwery >usług, a nie normalne stacje robocze. Pamiętam też, że sam nieco >wcześniej wspominałem o paru procentach maszyn, które trzeba chronić w >sposób szczególny. Zapominasz o tym, że: 1) stacje robocze jak najbardziej mogą być serwerami usług. Zwłaszcza w przypadku przywoływanych przez Ciebie co chwilę małych przedsiębiorstw. 2) robactwo może się przenosić drogą stacja robocza->serwer. Czemu nie? Jak się okaże, że ten wektor ataku jest opłacalny, takie rzeczy też się pojawią. >> A często silnik chodzi tylko na >> potrzeby lokalnej aplikacji. To tak na szybko. >W takim razie firewall będzie tu bezużyteczny, bo w MS SQL dostęp po >TCP/IP jest domyślnie wyłączony - tak więc nie bardzo jest ani co >atakować, ani też co chronić. Czyli znowu przyczepiłeś się do konkretnego przypadku zamiast spojrzeć na to jako przykład. Dobrze, niech Ci będzie. Windows są genialnie bezpieczne, nie potrzebują firewalli, natomiast konieczny na każdej stacji jest antywirus. Może być? Nie chce mi się dalej dyskutować, bo nie ma o czym. -- \------------------------/ | Kruk@epsilon.eu.org | | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\
Re: Licencje na antyvirus
Author: Sylwester Zarębski
Date: Thu, 29 Apr 2010 16:13
Date: Thu, 29 Apr 2010 16:13
26 lines
3142 bytes
3142 bytes
Dnia Thu, 29 Apr 2010 15:14:22 +0200, Mariusz Kruk napisał(a): >>> A często silnik chodzi tylko na >>> potrzeby lokalnej aplikacji. To tak na szybko. >>W takim razie firewall będzie tu bezużyteczny, bo w MS SQL dostęp po >>TCP/IP jest domyślnie wyłączony - tak więc nie bardzo jest ani co >>atakować, ani też co chronić. > Czyli znowu przyczepiłeś się do konkretnego przypadku zamiast spojrzeć > na to jako przykład. Dobrze, niech Ci będzie. Windows są genialnie > bezpieczne, nie potrzebują firewalli, natomiast konieczny na każdej > stacji jest antywirus. Może być? > Nie chce mi się dalej dyskutować, bo nie ma o czym. Wtrącę, że są tak samo bezpieczne jak *niksy, na których latają tysiącami spam/phishing/botnety - wszystko na dziurach softu webowego, który jakby nie patrzeć stoi głównie *niksami. To, że nie uzyskuje roota, nie znaczy, że nie jest szkodnikiem. To nie Windows jest dziurawy per se, ale pewne usługi lub sposób wykorzystania (praca na administratorze). -- pozdrawiam Sylwester Zarębski Aby wysłać email zmień zbieracz w adresie na sylwek
Page 1 of 2 • 62 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads