Thread View: pl.comp.os.ms-windows.win3
12 messages
12 total messages
Started by Kaczysta
Sun, 22 May 2011 22:25
Stare programy
Author: Kaczysta
Date: Sun, 22 May 2011 22:25
Date: Sun, 22 May 2011 22:25
16 lines
2043 bytes
2043 bytes
Witam serdecznie! Może ktoś się orientuje, jaki jest status prawny dla DOS 3.31, DOS 5.0? Mam w swych zbiorach DOS 5.0, legalnie kupiony razem z komputerem Optimus w 1992 roku. Komputer działa do dzisiaj, chociaż w 1995 miał wymienianą płytę główną. Przyjmuję jako pewnik, że zainstalowanie na nim tego DOS-a nie narusza przepisów prawa - czy słusznie? Mam też w swoich zbiorach edytor TAG w wersji 1.64, 2.04 i 2.07 (są to kopie całych katalogów z tym programem - mieści się kazy z nich na jednaj dyskietce 1,44 MB) - działa to to bez zarzutu na tym starym kompie. Jak można ustalić prawa do użytkowania tych programów (bodajże w 1994 roku te kopie dostałem na jakimś jursie dla nauczycieli - wersja 1.64 nie ma żadnych numerów licencyjnych, pozostałe jakieś mają). Czy jest w tej chwili fomalna możliwość zakupienia licencji na takie programy? Przepisy o prawach autorskich nic nie wspominają o "zabytkowych" programach. A ja sobie lubię od czasu odpalić takiego TAG-a i pobawić się nim, wspominając stare, dobre czasy. AC
Re: Stare programy
Author: Konrad Stepien
Date: Mon, 23 May 2011 11:08
Date: Mon, 23 May 2011 11:08
28 lines
2547 bytes
2547 bytes
On 2011-05-22, Kaczysta <mechanik@gmail.pl> wrote: > Witam serdecznie! Może ktoś się orientuje, jaki jest status prawny dla DOS > 3.31, DOS 5.0? Mam w swych zbiorach DOS 5.0, legalnie kupiony razem z > komputerem Optimus w 1992 roku. Komputer działa do dzisiaj, chociaż w 1995 > miał wymienianą płytę główną. Przyjmuję jako pewnik, że zainstalowanie na > nim tego DOS-a nie narusza przepisów prawa - czy słusznie? Słusznie. Obowiązuje cię polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS zapisał w licencji. > Mam też w swoich zbiorach edytor TAG w wersji 1.64, 2.04 i 2.07 (są to kopie > całych katalogów z tym programem - mieści się kazy z nich na jednaj > dyskietce 1,44 MB) - działa to to bez zarzutu na tym starym kompie. Jak > można ustalić prawa do użytkowania tych programów (bodajże w 1994 roku te > kopie dostałem na jakimś jursie dla nauczycieli - wersja 1.64 nie ma żadnych > numerów licencyjnych, pozostałe jakieś mają). Czy jest w tej chwili fomalna > możliwość zakupienia licencji na takie programy? Przepisy o prawach > autorskich nic nie wspominają o "zabytkowych" programach. A ja sobie lubię > od czasu odpalić takiego TAG-a i pobawić się nim, wspominając stare, dobre > czasy. To ciężka sprawa. Raczej nie uda ci się wykazać, że te programy są legalne. Z drugiej strony równie ciężko będzie wykazać, że są nielegalne. Licencji na to raczej nie kupisz, najwyżej można poszukać na allego czy ktoś jakichś dyskietek/pudełek z tym nie sprzedaje. -- Konrad Stępień
Re: Stare programy
Author: Kaczysta
Date: Fri, 10 Jun 2011 21:21
Date: Fri, 10 Jun 2011 21:21
41 lines
3037 bytes
3037 bytes
Użytkownik "Konrad Stepien" <konrad@sekator.interdata.net.pl> napisał w wiadomości news:slrnitkg1k.3mc.konrad@sekator.interdata.net.pl... > On 2011-05-22, Kaczysta <mechanik@gmail.pl> wrote: >> Witam serdecznie! Może ktoś się orientuje, jaki jest status prawny dla >> DOS >> 3.31, DOS 5.0? Mam w swych zbiorach DOS 5.0, legalnie kupiony razem z >> komputerem Optimus w 1992 roku. Komputer działa do dzisiaj, chociaż w >> 1995 >> miał wymienianą płytę główną. Przyjmuję jako pewnik, że zainstalowanie na >> nim tego DOS-a nie narusza przepisów prawa - czy słusznie? > > Słusznie. Obowiązuje cię polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS > zapisał w licencji. > >> Mam też w swoich zbiorach edytor TAG w wersji 1.64, 2.04 i 2.07 (są to >> kopie >> całych katalogów z tym programem - mieści się kazy z nich na jednaj >> dyskietce 1,44 MB) - działa to to bez zarzutu na tym starym kompie. Jak >> można ustalić prawa do użytkowania tych programów (bodajże w 1994 roku te >> kopie dostałem na jakimś jursie dla nauczycieli - wersja 1.64 nie ma >> żadnych >> numerów licencyjnych, pozostałe jakieś mają). Czy jest w tej chwili >> fomalna >> możliwość zakupienia licencji na takie programy? Przepisy o prawach >> autorskich nic nie wspominają o "zabytkowych" programach. A ja sobie >> lubię >> od czasu odpalić takiego TAG-a i pobawić się nim, wspominając stare, >> dobre >> czasy. > > To ciężka sprawa. Raczej nie uda ci się wykazać, że te programy są > legalne. > Z drugiej strony równie ciężko będzie wykazać, że są nielegalne. > Licencji na to raczej nie kupisz, najwyżej można poszukać na allego czy > ktoś > jakichś dyskietek/pudełek z tym nie sprzedaje. Udało mi się znaleźć jednego z twórców edytora TAG. Napisałem do niego w tej sprawie - odpowiedział mi, że jego zdaniem moge sobie używac do woli, on nie zgłasza pretensji. AZ
Re: Stare programy
Author: Remek
Date: Mon, 01 Aug 2011 20:59
Date: Mon, 01 Aug 2011 20:59
12 lines
1416 bytes
1416 bytes
Użytkownik "Konrad Stepien" napisał: > Słusznie. Obowiązuje cię polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS > zapisał w licencji. Obowiązuje polskie prawo. Nie tylko autorskie. Prawo cywilne również. I wynikająca z niego konieczność przestrzegania umów, w tym umowy licencyjnej. I jak właściciel licencji zechce to puści Cię z torbami. Na szczęście M$ się nie chce w to bawić, ale taki np. Autodesk potrafi przy pomocy sądu i komornika zlikwidować dużą firmę. Remek
Re: Stare programy
Author: Konrad Stepien
Date: Wed, 03 Aug 2011 20:17
Date: Wed, 03 Aug 2011 20:17
18 lines
1873 bytes
1873 bytes
On 2011-08-01, Remek <remek@tlen.pl> wrote: > Użytkownik "Konrad Stepien" napisał: > >> Słusznie. Obowiązuje cię polskie prawo autorskie a nie to co sobie MS >> zapisał w licencji. > > Obowiązuje polskie prawo. Nie tylko autorskie. Prawo cywilne również. I > wynikająca z niego konieczność przestrzegania umów, w tym umowy licencyjnej. I > jak właściciel licencji zechce to puści Cię z torbami. Na szczęście M$ się nie > chce w to bawić, ale taki np. Autodesk potrafi przy pomocy sądu i komornika > zlikwidować dużą firmę. Ale jeśli zapis w umowie licencyjnej (i każdej innej) jest sprzeczy z prawem, to jest automatycznie nieważny. Jest coś takiego jak "grdacja ważności", ustawy nie mogą być sprzeczne z konstytucją, rozporządzenia nie mogą być sprzeczne z ustawami itd. -- Konrad Stępień
Re: Stare programy
Author: Remek
Date: Sun, 18 Sep 2011 21:55
Date: Sun, 18 Sep 2011 21:55
13 lines
1409 bytes
1409 bytes
Użytkownik "Konrad Stepien" napisał: > Ale jeśli zapis w umowie licencyjnej (i każdej innej) jest sprzeczy z prawem, to jest > automatycznie nieważny. Jest coś takiego jak "grdacja ważności", ustawy nie mogą być > sprzeczne z konstytucją, rozporządzenia nie mogą być sprzeczne z ustawami itd. Konkretnie. Który zapis w umowie licencyjnej AutoCada jest niezgodny z polskim prawem? Remek
Re: Stare programy
Author: Wojciech Wrodarczyk
Date: Mon, 19 Sep 2011 12:07
Date: Mon, 19 Sep 2011 12:07
45 lines
3393 bytes
3393 bytes
W dniu 2011-09-18 23:55, Remek pisze: > Użytkownik "Konrad Stepien" napisał: > >> Ale jeśli zapis w umowie licencyjnej (i każdej innej) jest sprzeczy z > prawem, to jest >> automatycznie nieważny. Jest coś takiego jak "grdacja ważności", ustawy > nie mogą być >> sprzeczne z konstytucją, rozporządzenia nie mogą być sprzeczne z ustawami > itd. > > Konkretnie. Który zapis w umowie licencyjnej AutoCada jest niezgodny z > polskim prawem? > > Remek > Koledze pewnie chodzi o fakt, iż licencja przypisana jest do komputera, a przez komputer m$ definiuje w zasadzie tylko płytę główną. Tzn. definiuje jeszcze kilka elementów, ale w nowszych produktach sprawdzany jest nr płyty głównej. Przyklejenie licencji do nr płyty głównej (choć nie kojarzę, aby tenże fakt był zapisany w umowie licencyjnej) jest miękkie, gdyż w zasadzie można ten numer zmienić bez zmiany płyty głównej. I tutaj pojawia się to zapytanie, czy można przypisać licencję do jakiegoś numeru, nie zapisując tego w umowie. Odpowiedź wymaga znajomości wyższego poziomu abstrakcji. Jednak, handlując sprzętem w połowie lat 90. kojarzę fakt dużej popularności dysków <niż 850 MB. Gdyż zostały one wyprodukowane przed 1995 rokie, kiedy zaczęła obowiązywać ustawa o prawie autorskim. Kupujący te dyski twierdzili, iż jest to sposób na legalne posiadanie softu bez licencji, gdyż można zeznawać iż nabyty i zainstalowany został przed wejściem w życie ww. ustawy. Wg ich relacji, ustawa zawierała amnestię (co w sumie byłoby logiczne, gdyż ponad 99% softu było pirackie). Zatem optimus z 1994 roku z automatu podlegałby takiej amnestii. Problem pozostaje z reinstalacją i przenoszalnością takiego softu. Ciekawe co mówi ustawa o żywotności takich praw licencyjnych, tzn. kiedy one wygasają? Moim zdaniem, posiadanie i używanie softu jest legalne do czasu, kiedy nie wykażemy że jest nielegalne. To pytanie jest dla mnie nurtujące, gdyż jest wiele programów .exe, które wydane zostały w pakiecie z innym softem (np. jakieś toolsy z winnt4). Dzisiaj można je ściągnąć nieodpłatnie ze stron MS lub innych, np. w servispakach. Taki pojedynczy egzek nie zawiera żadnych informacji o statusie prawnych, czy zatem można ich używać, czy nie?
Re: Stare programy
Author: Konrad Stepien
Date: Mon, 19 Sep 2011 17:10
Date: Mon, 19 Sep 2011 17:10
26 lines
2348 bytes
2348 bytes
On 2011-09-18, Remek <dupa@gmail.com> wrote: > Użytkownik "Konrad Stepien" napisał: > >> Ale jeśli zapis w umowie licencyjnej (i każdej innej) jest sprzeczy z > prawem, to jest >> automatycznie nieważny. Jest coś takiego jak "grdacja ważności", ustawy > nie mogą być >> sprzeczne z konstytucją, rozporządzenia nie mogą być sprzeczne z ustawami > itd. > > Konkretnie. Który zapis w umowie licencyjnej AutoCada jest niezgodny z > polskim prawem? Nie znam licencji do AutoCada, nie moja działka. Ale prawo autorskie mówi wyraźnie, że np. można sobie zrobić kopię bezpieczeństwa, albo że można program sprzedać (o ile zniszczy się wszystkie kopie) i takie tam. Jeśli umowa licencyjna mówi coś innego to jest sprzeczna z ustawą. W zasadzie nawet scrackowanie (na własne potrzeby) jest legalne bo ustawa pozwala na pracę na kopii programu o ile nie używa się w tym samym czasie orginału. Oczywiście, jaśli łamie się umowę licencyjną, firma ma pełne prawo np. przestać świadczyć support, ale w zasadzie niewiele więcej. W wypadku Cada to poważny problem, w wypadku win3.x jakby nie bardzo. -- Konrad Stępień
Re: Stare programy
Author: Vladzimierz
Date: Mon, 18 Jun 2012 19:34
Date: Mon, 18 Jun 2012 19:34
20 lines
2428 bytes
2428 bytes
> Witam serdecznie! Może ktoś się orientuje, jaki jest status prawny dla DOS > 3.31, DOS 5.0? Mam w swych zbiorach DOS 5.0, legalnie kupiony razem z > komputerem Optimus w 1992 roku. Komputer działa do dzisiaj, chociaż w 1995 > miał wymienianą płytę główną. Przyjmuję jako pewnik, że zainstalowanie na > nim tego DOS-a nie narusza przepisów prawa - czy słusznie? > Mam też w swoich zbiorach edytor TAG w wersji 1.64, 2.04 i 2.07 (są to > kopie całych katalogów z tym programem - mieści się kazy z nich na jednaj > dyskietce 1,44 MB) - działa to to bez zarzutu na tym starym kompie. Jak > można ustalić prawa do użytkowania tych programów (bodajże w 1994 roku te > kopie dostałem na jakimś jursie dla nauczycieli - wersja 1.64 nie ma > żadnych numerów licencyjnych, pozostałe jakieś mają). Czy jest w tej > chwili fomalna możliwość zakupienia licencji na takie programy? Przepisy o > prawach autorskich nic nie wspominają o "zabytkowych" programach. A ja > sobie lubię od czasu odpalić takiego TAG-a i pobawić się nim, wspominając > stare, dobre czasy. > AC Jest coś takiego jak Abonadoware czyli stara aplikacja niesprzedawana, niewspierana i nierozwijana, porzucona przez autora, którą można używać za free a poza tym wątpie żeby w M$ kogoś interesowały pirackie dyskietki z DOSem, a propos wersja 6.22 jest do pobrania na stronie M$.
Re: Stare programy
Author: Miroslaw Kwasniak
Date: Tue, 19 Jun 2012 09:57
Date: Tue, 19 Jun 2012 09:57
12 lines
1379 bytes
1379 bytes
Vladzimierz <kiri_1996@o2.pl> wrote: > Jest co? takiego jak Abonadoware czyli stara aplikacja niesprzedawana, > niewspierana i nierozwijana, porzucona przez autora, któr? mo?na u?ywa? za > free Abandonware nie są free :( Wg wikipedii: W Polsce prawa autorskie do programu komputerowego wygasają po upływie 70 lat od śmierci autora, jeśli on osobiście upowszechniał program, lub 70 lat od daty pierwszego rozpowszechniania, jeśli program był rozpowszechniany przez inną osobę lub firmę.
Re: Stare programy
Author: Konrad Stepien
Date: Tue, 19 Jun 2012 10:21
Date: Tue, 19 Jun 2012 10:21
21 lines
1901 bytes
1901 bytes
On 2012-06-19, Miroslaw Kwasniak <mirek@infrared.zind.ikem.pwr.wroc.pl> wrote: > Vladzimierz <kiri_1996@o2.pl> wrote: >> Jest co? takiego jak Abonadoware czyli stara aplikacja niesprzedawana, >> niewspierana i nierozwijana, porzucona przez autora, któr? mo?na u?ywa? za >> free > > Abandonware nie są free :( > > Wg wikipedii: > W Polsce prawa autorskie do programu komputerowego wygasają po upływie 70 > lat od śmierci autora, jeśli on osobiście upowszechniał program, lub 70 lat > od daty pierwszego rozpowszechniania, jeśli program był rozpowszechniany > przez inną osobę lub firmę. No niestety tak jest. Tym bardziej, że piractwo komputerowe podpada pod kodeks karny, czyli jest ścigane z urzedu. A to oznacza, że nawet jak właściciel praw już nie istnieje, to i tak prokurator może ścigać. -- Konrad Stępień
Re: Stare programy
Author: Gotfryd Smolik news
Date: Fri, 13 Sep 2013 10:29
Date: Fri, 13 Sep 2013 10:29
26 lines
2217 bytes
2217 bytes
On Tue, 19 Jun 2012, Konrad Stepien wrote: > Tym bardziej, że piractwo komputerowe podpada pod kodeks karny, czyli > jest ścigane z urzedu. Ja w sprawie formalnej. Taka implikacja nie jest prawdziwa - w KK jak najbardziej są ujęte również przestępstwa ścigane na wniosek. Osobna sprawa, że co najmniej część przestępstw z PA wcale nie jest ujęta w KK, lecz bezpośrednio w PA. Polecam uwadze: http://pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_%28ustawa%29#Rozdzia.C5.82_14:_Odpowiedzialno.C5.9B.C4.87_karna +++ Art. 122. ciganie przestępstw okrelonych w art. 115, art. 116 ust. 1, 2 i 4, art. 117 ust. 1, art. 118 ust. 1, art. 1181 oraz art. 119 następuje na wniosek pokrzywdzonego. --- (acz nie zawadzi uważnie przeczytać również następnego przepisu, bo można zostać zaskoczonym przez BSA - niemniej "na wniosek" właśnie, a nie samoistnie przez prokuratora) pzdr, Gotfryd (PS: może jakiś medal z kartofla za generowanie ruchu na grupie albo cóś... :))
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads