Thread View: pl.comp.os.advocacy
22 messages
22 total messages
Started by Lukasz Trabinski
Fri, 10 Apr 1998 21:06
Linux FreeBSD porównanie
Author: Lukasz Trabinski
Date: Fri, 10 Apr 1998 21:06
Date: Fri, 10 Apr 1998 21:06
27 lines
2016 bytes
2016 bytes
Cześć
Zazwyczaj toczą się tu boje pomiędzy linuxowcami, a obrońcami prouktów Ms.
Przecież nie istnieje tylko linux.
Co sądzicie na temat FreeBSD? Właśnie przed chwilą miałem okazję to cudo
instalować i pierwsze wrażenia mam jak najbardziej pozytywne. Wiem, pewnie
niektórym się może wyda, że odkryłem Amerykę w konserwach, może i tak.
Tak na pierwszy rzut oka to w tej dystrybucji jest o wiele więcej niż np. W
RedHacie lub Slackware. Chodzi mi o takie rzeczy jak np. squid, amanda,
są ładne pliki rc.firewall - w tych dystrybucjach linuxa, które znam
(RedHat, Slackware) tego nie ma...
Oczywiście można sobie to dociągnąć z np. redhat-contrib...
Dlaczego o FreeBSD jest jakby ciszej i nie cieszy się taką popularnością jak
linux? Wydaję mi się, że na FreeBSD też wychodzą w miare szybko łaty i tym
podobne sprawy, więc z kwestią bezpiezceństwa jest chyba podobnie jak w
linuxie?
Co z takimi systemami jak OpenBSD?
Czy to tylko może mnie się wydaję, że linux cieszy się coraz większą
popularnością, a inne systemy linuxo-podobne "stoją w miejscu" lub linux
jest jakoś specjalnie promowany?
Nie wnikam w "inne" systemy, takie jak SCO, VMS itp.
--
_Lukasz Trabinski_
lukasz@inx.pm.waw.pl http://www.pm.waw.pl/~lukasz/ Irc:Aero
Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Fri, 10 Apr 1998 23:16
Date: Fri, 10 Apr 1998 23:16
38 lines
2452 bytes
2452 bytes
>Co sądzicie na temat FreeBSD? Właśnie przed chwilą miałem okazję to cudo
>instalować i pierwsze wrażenia mam jak najbardziej pozytywne. Wiem, pewnie
>niektórym się może wyda, że odkryłem Amerykę w konserwach, może i tak.
Well... postaram sie opisac moje wrazenia, podchodzilem do FreeBSD
kilka razy, za kazdym z troche innego powodu. Kiedys serwer, na
ktorym zarzadzalem zdalnie (RedHat), na dwa tygodnie zostal zastapiony
przez inny komputer wlasnie z FreeBSD. Generalnie to jest Unix, wiec
wiekszych problemow nie bylo. Kwestia przyzwyczajenia sie do tych
malych roznic ;-) Doskwiera brak package managera typ rpm, ktory przy
zdalnym adminowaniu upraszcza i przyspiesza wiele spraw. Szczegolnie,
gdy akurat cos trzeba zrobic szybko z domu przez modem.
Natomiast za Chiny Ludowe nie moglem pojac filozofii rozmieszczenia
plikow ze zrodlami jadra we FreeBSD. Delikatnie mowiac burdel jakich
malo, zadnej konsekwencji. Na przyklad filesystemy:
- ext2 jest w /gnu/ext2fs
- iso jest w /isofs/cd9660
- dosowy w /msdosfs
- UFS z odmianami w /ufs
- inne sa w: /miscfs/deadfs
" /devfs
" /fdesc
" /fifofs
" /kernfs
" /nullfs
albo znalezc jakis driver sieciowy, to jest dopiero filozofia:
jeden jest w /dev/vx/, niektore w /i386/isa lub /i386/eisa,
czesc jest w /net, czesc w /netinet, jeszcze inne w /pc98,
ostatecznie czesc w /pci. CO jak co, ale polapac sie
nie jest zbyt latwo.
Kris
--
Krzysztof G. Baranowski - President of the Harmless Manyacs' Club
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Tue, 14 Apr 1998 14:19
Date: Tue, 14 Apr 1998 14:19
43 lines
2743 bytes
2743 bytes
Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> writes:
> Co sądzicie na temat FreeBSD?
Od dwoch miesiecy pracuje na tym systemie i musze przyznac, ze podoba
mi sie. Co tam z reszta, chce przyznac i przyznaje. Przy czym trzeba
zwrocic uwage na inny 'profil' systemu. Ogolnie *BSD sa dosc mocno
nastawione na prace jako serwery. Linux, chocby ze wzgledu na ilosc
programow, jest atrakcyjniejszy do napedzanie stacji roboczych i
komputerow osobistych. Wszakoz z drugiej strony FreeBSD bez problemow
uruchamia binaria Linuxa (o Open i Net nie mam danych).
Zwolennicy *BSD uwazaja, ze ich systemy maja mocniejsza, stabilniejsza
i szybsza implementacje protokolow sieciowych (mnie osobiscie wydaje
sie, ze nawet jezeli to prawda (a nie mam powodow by watpic) to
roznice nie sa na tyle duze aby calkowicie dyskwalifikowac Linuxa). A
i sama konfiguracja sieciowki (przynajmniej tej podstawowej) pod
FreeBSD to czysta rozkosz - wpisujesz IP, maske, gateway i nameserwera
i caly interes jedzie od jednego kopniecia. Dla porownania, stawialem
prywatnie LAN-a na ethernecie pod Debianem 1.3.costam. Najpierw z do
dzis niewyjasnionych przyczyn siec nie chciala ruszyc a po jakims
czasie zaczela dzialac i tez nie wiem dlaczego.
Acha, pod BSD jadro jest monolityczne i nie-modularne (znaczy sie,
zapomnij o kerneld). Wlasciwie to niby tam sa jakies moduly ale to
nie jest tak jak pod Linuxem.
Z tego co wiem, zespoly pracujace nd Linuxem i *BSD korzystaja
nawzajem ze swoich rozwiazan jednoczesnie kultywujac przyjacielska
rywalizacje.
Reasumujac, w wiekszosci zastosowan oba systemy mozna uzywac
zamiennie - wybor jest rzecza gustu i osobistych potrzeb.
That's all folks.
--
Grzegorz "Krecik" Nowakowski
<krecik@tcs.uni.wroc.pl>
`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Rafal Maszkowski
Date: Tue, 14 Apr 1998 16:22
Date: Tue, 14 Apr 1998 16:22
18 lines
1479 bytes
1479 bytes
Lukasz Trabinski <lukasz@inx.pm.waw.pl> wrote:
: Dlaczego o FreeBSD jest jakby ciszej i nie cieszy się taką popularnością jak
: linux? Wydaję mi się, że na FreeBSD też wychodzą w miare szybko łaty i tym
: podobne sprawy, więc z kwestią bezpiezceństwa jest chyba podobnie jak w
: linuxie?
: Co z takimi systemami jak OpenBSD?
: Czy to tylko może mnie się wydaję, że linux cieszy się coraz większą
: popularnością, a inne systemy linuxo-podobne "stoją w miejscu" lub linux
: jest jakoś specjalnie promowany?
Różne powody mają różną wagę w czasie. Największy wpływ, jak sądzę, na tę
sytuację miał model rozwoju systemu - Linux, otwarty, duża grupa dłubiących
w jądrze, patche chętnie akceptowane, wielu dystrybutorów; FreeBSD - mała
grupa wypuszczająca kompletną dystrybucję.
R.
--
Our aim is a world domination - Linus Torvalds
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Jaroslaw Lis
Date: Tue, 14 Apr 1998 18:24
Date: Tue, 14 Apr 1998 18:24
27 lines
1924 bytes
1924 bytes
Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> wrote:
: Zwolennicy *BSD uwazaja, ze ich systemy maja mocniejsza, stabilniejsza
: i szybsza implementacje protokolow sieciowych (mnie osobiscie wydaje
: sie, ze nawet jezeli to prawda (a nie mam powodow by watpic) to
: roznice nie sa na tyle duze aby calkowicie dyskwalifikowac Linuxa). A
: i sama konfiguracja sieciowki (przynajmniej tej podstawowej) pod
: FreeBSD to czysta rozkosz - wpisujesz IP, maske, gateway i nameserwera
: i caly interes jedzie od jednego kopniecia. Dla porownania, stawialem
: prywatnie LAN-a na ethernecie pod Debianem 1.3.costam.
Moze dlatego ze to Debian. W takim RH przy instalacji wystarczy ze podasz
typ karty sieciowej - dalej sam wykryje konfiguracje, przez bootp sciagnie
adres i maske, odpyta DNS o nazwe - i zaproponuje do uzycia. Pare enterow
i dziala.
Pozniejsza obsluga jest dosc podobna w obu systemach.
: Reasumujac, w wiekszosci zastosowan oba systemy mozna uzywac
: zamiennie - wybor jest rzecza gustu i osobistych potrzeb.
Z rzeczy pomniejszych, acz czasem dokuczliwych :
1) pod Linuxa Netscape jest w wersji "shipping", a pod FBSD tylko
"development" [i czasem nie dziala] :-)
2) routed pod linuxem dziala kiepsko, pod BSD - podobno dobrze.
J.
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Tue, 14 Apr 1998 20:16
Date: Tue, 14 Apr 1998 20:16
60 lines
4467 bytes
4467 bytes
Jaroslaw Lis <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> wrote: [..] : Moze dlatego ze to Debian. W takim RH przy instalacji wystarczy ze podasz : typ karty sieciowej - dalej sam wykryje konfiguracje, przez bootp sciagnie : adres i maske, odpyta DNS o nazwe - i zaproponuje do uzycia. Pare enterow : i dziala. To jest w części przypadków sprawa losowa. Czasami jednemu akurat zainstaluje się Debian bez kłopotu czasami RH. Poprostu różnorodność sprzętu jest bardzo duża, a ilość błedów w samym jądże bąć preparowanych na jego bazie dystrybucjach nadal jeszcze relatywnie wysoka (czyli zależy jak dla kogo i w porównianiu do czego ;). Pocieszające jest natomiast to, że Linux obecnie jest chyba najszybciej rozwijającym się systeme, co mała ilość ludzi obecnie jest w stanie docenić nie wiedząć, że na dłuższą metę palma pierwszeństwa na rynku należy do tego produktu, który jest bardziej innowacyjny. Wystarczy cofnąć się o trzy lata wstez kiedy wiwatowano na cześć win95. Trzy lata zajeło M$ to żeby pousuwać błedy bez wprowadzania istotnych zmian w konstrukcji samego systemu. Tymczasem przez te same trzy lata Linux wypłynął na wierz do tego stopnia, że mało kto już o nim przynajmniej nie słyszał (nawet nie zdając sobie sprawę czasem co się kryje pod tym hasłem), a postęp jaki się dokonał w linuxie jest dużo większy niż na win* i to po mimo braku setek mld $ stojących za tym systemem obecnie w postaci jednej czy też grupy firm jakie grają obecnie na scenie Linuxowej. To samo dotyczy BeOS, który wypływa na fali innowacyjności. W tym roku ma wyjść win98 i nowe NT. Osobiście wątpię żeby udało się powtóżyć sukces win95. Potem będą dwa trzy lata następnego cyklu powstawania M$ softu, w którym nic się nie będzie dziać i M$ przeje większość kasy jaką udało mu się wypracować do tej pory, a ludzie po woli zaczną odpływać od Billa, a za nimi i pieniądze. Po mimo tego, że najbardziej ociężałe w tej masie duże korporacje odejdą zapewne ostatnie to i tak odejdą wcześniej niż by się to mogło wydawać ponieważ przestraszą się postępu jaki w międzyczasie dokona się na starym wysłuzonym U*nixie i pochodnych, i z kacem moralnym wydadzą ponownie potężne ilości kasy na przestawienie dużych ilości podstawowych aplikacji jakie mają u siebie na starą wysłużoną platformę (szkolenia, zkupy, reorganizacje itd). To jest moja prognoza na kilka najbliższych lat oparta o to co co dzień w dzień czytuję (czyli tylko drobna komplacja, zsumowanie tego co tam można wyczytać). Czy się spełni (?) .. czas pokaże ale tylko obserwując to co się dzieje wokół można moim zdaniem z dość dużym prawdopodobieństwem obstawiać właśnie ten scenariusz lub jakiś nie daleko odbiegający. Także wracając do wątku. Nie jest najlepiej ale będzie lepiej :) i to zarówno z *BSD jak i z Linuxem. A porównując jeszcze Linuxa z *BSD to czynnikiem niejako "podskórnym" dla którego ten pierwszy jest obecnie częściej wybierany jest właśnie ów czynnik innowacyjności, który pozwala nie martwić się kłopotami pracy aplikacji dnia dzisiejszego dając nadzieję na szybsze usunięcie jakiegoś błędu czy braku za kilka minut, godzin, dni .. Decyduje tutaj sama formuła licencji i otwartość rozwoju (nie tak do końca jednak stu procentowa, bo gdzieś tam siedzi Linus, który co kawałek "wybrzydza" 8-) kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Tue, 14 Apr 1998 21:30
Date: Tue, 14 Apr 1998 21:30
15 lines
1632 bytes
1632 bytes
While testing the million monkey theory, Tomasz Kłoczko wrote: >Decyduje tutaj sama formuła licencji i otwartość rozwoju (nie tak do końca >jednak stu procentowa, bo gdzieś tam siedzi Linus, który co kawałek >"wybrzydza" 8-) Dokladnie tak. Szczegolna uwage nalezy zwrocic wlasnie na otwartosc, bo gdy komus na przyklad to "wybrzydzanie" sie nie spodoba, to w kazdej chwili moze zaczac wypuszczac wlasna wersje jadra, zlozyc wlasna dytrybucje itd. W systemach stricte komercyjnych tego niestety nie ma. Jest sie skazanym na to co daje producent. Kris -- Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków "Jakie to ma znaczenie??? Wy wiecie swoje, a my mamy rację..." http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Wed, 15 Apr 1998 21:08
Date: Wed, 15 Apr 1998 21:08
69 lines
5390 bytes
5390 bytes
Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> wrote: : While testing the million monkey theory, Tomasz Kłoczko wrote: :>Decyduje tutaj sama formuła licencji i otwartość rozwoju (nie tak do końca :>jednak stu procentowa, bo gdzieś tam siedzi Linus, który co kawałek :>"wybrzydza" 8-) : Dokladnie tak. Szczegolna uwage nalezy zwrocic wlasnie na otwartosc, : bo gdy komus na przyklad to "wybrzydzanie" sie nie spodoba, to w : kazdej chwili moze zaczac wypuszczac wlasna wersje jadra, zlozyc wlasna : dytrybucje itd. W systemach stricte komercyjnych tego niestety nie ma. : Jest sie skazanym na to co daje producent. Krzysiek wiesz .. ale to "wybrzydzanie" będzie tak długo pozytywne jak długo Linus będzie pisał listy w stylu "nie dołączę bo po pierwsze .. <tu lista argumentów>". Zresztą własnie to argumentowanie niedołączenia czegoś właśnie jest głównym motorem tego, że to co jest włączane do kernela nie spada poniżej pewnego progu jakości. Linus działa tutaj jako na prawdę dobry koordynator jak swego rodzaju zawór bezpieczeństwa pary emocjonalnej jaka się wytwarza w momencie kiedy ktoś wynajdzie coś nowego. Oczywiście czasami się myli tak jak ostatnio z EvStack przy okazji GGI (miałem okazję akurat przyglądać się dyskusji od strony ggi-devel). Np. w przypadku owego EvStack już w zasadzie doszło do ugody i zapadły decyzje, że najprawdopodobniej zostanie to włączone do 2.3 samym ludziom od GGI uświadomiło, że dziłali pod wpływem emocji. Linus postawił pewne warunki, a ludzie od GGI przystali na to obiecując zakasania rękawów ;). Marcin Danecki (ten sam który jakiś czas temu mocno przebudował modutils) kiedyś zwrócił mi uwagę, że ze źródłami kernela jest tak samo jak ze światem fizycznym, i że tak samo jak tam entropia może się tylko zwiększać i w związku z tym należy bardzo (co raz bardziej) uważać na to co tam się wprowadza. Skutkiem zwiększania się entropi w źródłach kernela czy też innego projektu o podobnych rozmiatrach co do objętości źródeł jest to, że co raz ciężej będzie tam się wprowadzać duże zmiany. Nie dość tego, że ilość pracy na jednostę efektu będzie wzrastać to jeszcze będzie także wzrastać opór ludzi którzy już coś kiedyś zrobili i jakoś ciężko im się będzie pogodzić z tym, że czas ich rozwiązań własnie przemija bo ktoś wymślił coś nowego. Czysty przykład z ostatnich dni: przejście z kerneld na kmod. W zasadzie wypadałoby żeby wywalić źródła kerneld z modutils i wypuścić nową wersję tego pakietu. Z tego co wiem opóźnienia są po części spowodowane biernością maintainera modutils, który kiedyś napisał kerneld. Nie należy z tym bynajmniej walczyć otwarcie. Należyt zdawać tylko sobie sprawę z takic czysto ludzikich odruchów po to żeby ich ewentualne destrukcyjne wpływy ograniczać/minimalizować. Zauważ, że w świecie komercyjnym przejawy walki w trakcie pracy nad jakimiś grupowymi projektami też są obecne (sam w czymstakim uczestniczyłem to wiem, że zgrzyty często są ciężkigo kalibru) tylko nie są widoczne na zewnątrz i wszystko dzieje się bardziej zakulisowo. Kiedyś w takiej dyskusji przy piwie stwierdziłem, że ludzie wręcz płacą za to żeby tych "brudów" nie oglądać na codzień :). Druga sprawa, że otwartość dyskusji i jej publiczność sprawia jak widać to, że kod po mimo tego że ma swoje usterki (sam przeglądasz źródła kernela dość często to sam zapewne też znasz kupę miejsc w których są ewidentne knoty) jest wyższej jakości niż ten robiony często za komercyjnym parawanem. Jak Linux będzie miał tyle co SunOS (chodzi o wiek) to jestem jestem niemalże pewien, że bedzie sobą reprezentował o wiele wyższą jakość, a i już dzisiaj co raz śmielej konkuruje także. Powód: dobór naturalny, a nie sterowany ręcznie. Jeszcze jeden aspekt walki nad projetami. Otóż walka w projektak nazwijmi je komercyjnymi bardzo często rozgrywanją się na płaszczyźnie osobistej (IMHO za często). Samo "walczenie" publiczne powoduje, że działa wytacza się na przeciw argumentom, a nie na osoby ucwilizowując cały proceder. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Lech Szychowski
Date: Thu, 16 Apr 1998 14:30
Date: Thu, 16 Apr 1998 14:30
15 lines
1557 bytes
1557 bytes
Tomasz Kłoczko <kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl> wrote: : poniżej pewnego progu jakości. Linus działa tutaj jako na prawdę dobry : koordynator jak swego rodzaju zawór bezpieczeństwa pary emocjonalnej jaka "Oświecona dyktatura to najlepszy z ustrojów" :) -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Thu, 16 Apr 1998 14:43
Date: Thu, 16 Apr 1998 14:43
35 lines
2796 bytes
2796 bytes
While testing the million monkey theory, Tomasz Kłoczko wrote: >Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> wrote: >: Dokladnie tak. Szczegolna uwage nalezy zwrocic wlasnie na otwartosc, >: bo gdy komus na przyklad to "wybrzydzanie" sie nie spodoba, to w >: kazdej chwili moze zaczac wypuszczac wlasna wersje jadra, zlozyc wlasna >: dytrybucje itd. W systemach stricte komercyjnych tego niestety nie ma. >: Jest sie skazanym na to co daje producent. >Krzysiek wiesz .. ale to "wybrzydzanie" będzie tak długo pozytywne jak długo >Linus będzie pisał listy w stylu "nie dołączę bo po pierwsze .. <tu lista >argumentów>". Zle sie wyrazilem. Mialem po prostu na mysli to, ze kazdy moze w kazdej chwili robic ze zrodlami co tylko mu sie podoba... calkowicie niezaleznie od tego co robi Linus, dostosowywujac kernel do swoich potrzeb, czasami nawet dosc niestandardowych. Ja sam mam u siebie jedno source tree (roboczo-ekperymentalne, raczej nie przeznaczone do uzywania przez typowego usera :)... ktore od oficjalnego Linusowego znacznie sie rozni. Przypuszczam, ze podobne source-tree istnieja na wielu komputerach na calym swiecie. Tą mozliwosc, w przeciwienstwie do komercyjniakow daje free software. Podobnie z dystrybucjami, gdyby ktos mial czas i ochote, rownie dobrze moglby sobie z wszystkich dostepnych klockow zlozyc wlasna, niezaleznie od tego co robi RH, Debian i inni. Co do reszty nie sposob sie nie zgodzic. A wracajac do ggi-devel, czy byloby problemem, gdybys te posty wrzucil do jednego pliku, spakowal i wystawil gdzies na ftp. Z checia bym sobie poczytal. :) Pozdrawiam, Kris -- Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków "Jakie to ma znaczenie??? Wy wiecie swoje, a my mamy rację..." http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Radoslaw Gancarz
Date: Thu, 16 Apr 1998 15:20
Date: Thu, 16 Apr 1998 15:20
18 lines
1698 bytes
1698 bytes
Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> (krecik@tcs.uni.wroc.pl) napisał(a): | Acha, pod BSD jadro jest monolityczne i nie-modularne (znaczy sie, | zapomnij o kerneld). Wlasciwie to niby tam sa jakies moduly ale to | nie jest tak jak pod Linuxem. Nikt Ci nie każe używać modułów pod Linuxem. Możesz sobie zawsze skompilować jądro "monolityczne i nie-modularne". Czasem się to przydaje gdy nagle okazuje się (w dokumentacji), że nowe jądro może nie działać ze starymi modutilsami. Tyle tylko, że ostatnie jądra (2.1.xx) nie chcą się kompilować bo są za duże. Trzeba je kompilować przez "make bzImage" zamiast "make zImage" bo przekroczyły magiczną barierę 512kB spakowanego obrazu jajka (kernel image). -- ----------------------------------------------------------------------- | Radosław Gancarz feanor@zeus.polsl.gliwice.pl | ------------- Never laugh at live dragons. (Bilbo Baggins) ------------
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Thu, 16 Apr 1998 18:16
Date: Thu, 16 Apr 1998 18:16
33 lines
2601 bytes
2601 bytes
Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> wrote: [..] : Zle sie wyrazilem. Mialem po prostu na mysli to, ze kazdy moze w : kazdej chwili robic ze zrodlami co tylko mu sie podoba... calkowicie : niezaleznie od tego co robi Linus, dostosowywujac kernel do swoich : potrzeb, czasami nawet dosc niestandardowych. Ja sam mam u siebie : jedno source tree (roboczo-ekperymentalne, raczej nie przeznaczone do : uzywania przez typowego usera :)... ktore od oficjalnego Linusowego : znacznie sie rozni. Przypuszczam, ze podobne source-tree istnieja : na wielu komputerach na calym swiecie. Tą mozliwosc, w przeciwienstwie : do komercyjniakow daje free software. Podobnie z dystrybucjami, gdyby : ktos mial czas i ochote, rownie dobrze moglby sobie z wszystkich : dostepnych klockow zlozyc wlasna, niezaleznie od tego co robi RH, : Debian i inni. Noł koments :) [..] : A wracajac do ggi-devel, czy byloby problemem, gdybys te posty wrzucil : do jednego pliku, spakowal i wystawil gdzies na ftp. Z checia bym : sobie poczytal. :) Niestety nie. W zasadzie nie przechowuję całych archiwów list duskusyjnych z tego co dostaję (za dużo by tego było ;). Gro poprostu kasuję i tylko nieliczne rzeczy pozostawiam, a resztę w postaci zapamiętania że coś tam było trzymam w pamięci ;) Pozostaje tylko odwołanie się do archiwów listy jakie jest na eskimo. Akurat wątki "sporne" przeczytałe i wykasowałem. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Andrzej Bort
Date: Fri, 17 Apr 1998 07:20
Date: Fri, 17 Apr 1998 07:20
19 lines
1643 bytes
1643 bytes
Radoslaw Gancarz <feanor@moria.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl> wrote: > Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> (krecik@tcs.uni.wroc.pl) napisał(a): > | Acha, pod BSD jadro jest monolityczne i nie-modularne (znaczy sie, > | zapomnij o kerneld). Wlasciwie to niby tam sa jakies moduly ale to > | nie jest tak jak pod Linuxem. > Tyle tylko, że ostatnie jądra (2.1.xx) nie chcą > się kompilować bo są za duże. Trzeba je kompilować przez "make bzImage" > zamiast "make zImage" bo przekroczyły magiczną barierę 512kB spakowanego > obrazu jajka (kernel image). 512 KB ought to be enough for everybody? :-)))))) -- -- Andrzej Bort Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland -- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl Office phone: (+48-32) 230-76-86 -- IRC: Juan For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/ -- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better. So I installed Linux **
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Lech Szychowski
Date: Fri, 17 Apr 1998 09:30
Date: Fri, 17 Apr 1998 09:30
17 lines
1464 bytes
1464 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> wrote: :> zamiast "make zImage" bo przekroczyły magiczną barierę 512kB spakowanego :> obrazu jajka (kernel image). : 512 KB ought to be enough for everybody? :-)))))) Owszem, to spadek właśnie z tamtych lat. Serio. -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Przemyslaw Frasunek
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:30
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:30
15 lines
1426 bytes
1426 bytes
Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> wrote: > Generalnie to jest Unix, wiec wiekszych problemow nie bylo. można nawet stwierdzić, że fbsd jest 'bardziej unixem' niż linux. kwestia gustu. > Doskwiera brak package managera typ rpm, nie rozumiem. pkg_add, pkg_delete, pkg_create, pkg_info (względnie /stand/sysinstall) i rpm nie wystarczają ci? -- * Fido: 2:480/124 ** WWW: platon.man.lublin.pl/~venglin ** PGP key on finger * * Inet: venglin@platon.man.lublin.pl ** PGP:D48684904685DF43EA93AFA13BE170BF *
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Przemyslaw Frasunek
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:37
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:37
14 lines
1530 bytes
1530 bytes
Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> wrote: > Acha, pod BSD jadro jest monolityczne i nie-modularne (znaczy sie, > zapomnij o kerneld). Wlasciwie to niby tam sa jakies moduly ale to > nie jest tak jak pod Linuxem. tak, ale bardzo cieszy możliwość zabootowania kernel'a z parametrem '-c', co pozwala na bardzo wygodną zmianę jego konfiguracji. z tego co pamiętam czegoś takiego pod linuxami nie było, a (imho) z powodzeniem rekompensuje to brak modułów (jest nawet wygodniejsze). -- * Fido: 2:480/124 ** WWW: platon.man.lublin.pl/~venglin ** PGP key on finger * * Inet: venglin@platon.man.lublin.pl ** PGP:D48684904685DF43EA93AFA13BE170BF *
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Przemyslaw Frasunek
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:39
Date: Sat, 18 Apr 1998 19:39
16 lines
1455 bytes
1455 bytes
Jaroslaw Lis <lis@papuga.ict.pwr.wroc.pl> wrote: > Z rzeczy pomniejszych, acz czasem dokuczliwych : > 1) pod Linuxa Netscape jest w wersji "shipping", a pod FBSD tylko > "development" [i czasem nie dziala] :-) działa linuxowa. > 2) routed pod linuxem dziala kiepsko, pod BSD - podobno dobrze. imho, bardzo dobrze (nie miałem żadnych problemów, mimo że używam na codzeń). -- * Fido: 2:480/124 ** WWW: platon.man.lublin.pl/~venglin ** PGP key on finger * * Inet: venglin@platon.man.lublin.pl ** PGP:D48684904685DF43EA93AFA13BE170BF *
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: GiZu
Date: Sun, 19 Apr 1998 15:34
Date: Sun, 19 Apr 1998 15:34
14 lines
1081 bytes
1081 bytes
Andrzej Bort (bort@silesia.pl) wrote: : 512 KB ought to be enough for everybody? :-)))))) chyba 640 KB :-)))))) przynajmniej tak Bill sądził :-) pozdrowienia GiZu -- Pawel Kolodziejczyk mailto:giz@ds14.agh.edu.pl "...and anyway I told the truth, irc:GiZu ICQ:8811128 but I'm afraid told a lie."
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Dawid Kuroczko
Date: Tue, 21 Apr 1998 13:33
Date: Tue, 21 Apr 1998 13:33
27 lines
2125 bytes
2125 bytes
Przemyslaw Frasunek <venglin@platon.man.lublin.pl> napisał(a):
: Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> wrote:
:> Acha, pod BSD jadro jest monolityczne i nie-modularne (znaczy sie,
:> zapomnij o kerneld). Wlasciwie to niby tam sa jakies moduly ale to
:> nie jest tak jak pod Linuxem.
: tak, ale bardzo cieszy możliwość zabootowania kernel'a z parametrem '-c', co
: pozwala na bardzo wygodną zmianę jego konfiguracji. z tego co pamiętam
: czegoś takiego pod linuxami nie było, a (imho) z powodzeniem rekompensuje to
: brak modułów (jest nawet wygodniejsze).
Mógłbym prosić o więcej informacji? Co to za parametr ,,-c''?
ATSD LILO pozwala na uruchamianie kilku alternatywnych jąder,
podawanie parametrów różnego typu dla jądra czy wybór runlevel(a|u)
(ja np. mam "stare" 2.1.x, nowe 2.1.x, oraz nowe 2.1.x w runlevel 5
(Xy, jakby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda Linux na konsoli
(Enlightenment) ;->)
Z poważaniem,
Dawid Kuroczko
I am a computer. I am dumber than any human and smarter than any administrator.
--
.------------------. .--------.
| *Dawid Kuroczko* `-.--------------------=[Atlantis]=-='_Kraków_|
| d k @ssw.krakow.pl | http://__.___.______.__/ [Syg. w budowie] |
`--------------------"-------------------------------------------'
Re: Linux FreeBSD por?wnanie
Author: Jakub K. Boguslaw
Date: Thu, 30 Apr 1998 03:11
Date: Thu, 30 Apr 1998 03:11
43 lines
2349 bytes
2349 bytes
Dawid Kuroczko <dark@atlantis.ssw.krakow.pl> wrote:
> Przemyslaw Frasunek <venglin@platon.man.lublin.pl> napisa³(a):
> : Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> wrote:
> : tak, ale bardzo cieszy mo¿liwo¶æ zabootowania kernel'a z parametrem '-c', co
> : pozwala na bardzo wygodn± zmianê jego konfiguracji. z tego co pamiêtam
> : czego¶ takiego pod linuxami nie by³o, a (imho) z powodzeniem rekompensuje to
> : brak modu³ów (jest nawet wygodniejsze).
> Móg³bym prosiæ o wiêcej informacji? Co to za parametr ,,-c''?
to taki cos co pozwala konfigurowac kernela :-)
wlanczac/wylanczac/zmieniac opcje itp. itd.
eleganckie i przyjemne rozwiazanie....
Daje to co opcje do modulow + to co daje LILO
> ATSD LILO pozwala na uruchamianie kilku alternatywnych j±der,
> podawanie parametrów ró¿nego typu dla j±dra czy wybór runlevel(a|u)
to samo masz w *BSD
Dodatkowo mozesz sobie odpalic np. debugger i inne takie cudenka....
> (ja np. mam "stare" 2.1.x, nowe 2.1.x, oraz nowe 2.1.x w runlevel 5
> (Xy, jakby kto¶ chcia³ zobaczyæ jak wygl±da Linux na konsoli
> (Enlightenment) ;->)
hehehe ;-)
Szpaner :-)
Przez takich jak Ty windziaze do konca swiata zostana flustratami.... albo
przesiada sie na Linuxa (-:
> Z powa¿aniem,
> Dawid Kuroczko
--
------------------------------------------------------------------------
Jakub K. Bogus³aw * Linux luser, OpenBSD/LAN/WAN Adm. <JKB2-RIPE>
e-mail: madej@rpg.pl | PGP Key: finger madej@pgp-key.rpg.pl
WC-Prezes KNNNSzMPChOChPKIM
------------------------------------------------------------------------
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Radoslaw Gancarz
Date: Thu, 30 Apr 1998 06:42
Date: Thu, 30 Apr 1998 06:42
30 lines
2036 bytes
2036 bytes
Dawid Kuroczko <dark@atlantis.ssw.krakow.pl> (dark@atlantis.ssw.krakow.pl) napisał(a):
[ciach]
> ATSD LILO pozwala na uruchamianie kilku alternatywnych jąder,
> podawanie parametrów różnego typu dla jądra czy wybór runlevel(a|u)
> (ja np. mam "stare" 2.1.x, nowe 2.1.x, oraz nowe 2.1.x w runlevel 5
> (Xy, jakby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda Linux na konsoli
> (Enlightenment) ;->)
To jeszcze sobie odpal jakiś screen saver z opcją -root (chociażby lisa)
albo xfishtank. Z doświadczeń wynika, że dobrze jest mieć skonfigurowane
X-y tak, żeby wyglądały windopodobnie. Wtedy efekt jest mocniejszy.
Zwykle dialog wygląda tak:
- Co to za Windows ?
- Xy pod Linuxem.
albo:
- Skąd masz taki fajny desktop pod "piątkami".
- Nie mam "piątek".
- To co to jest ?
- Linux.
;-)
BTW. Widziałem windzianą wersję xsnow-a. O ile w xsnow renifery biegają
to w (Win)snow renifery człapią ostatkiem sił a snieg opada jakby
chciał a nie mógł.
--
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
----- No processes were killed during production of this e-mail -------
Re: Linux FreeBSD porównanie
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Thu, 30 Apr 1998 07:39
Date: Thu, 30 Apr 1998 07:39
14 lines
1520 bytes
1520 bytes
Hello, >BTW. Widziałem windzianą wersję xsnow-a. O ile w xsnow renifery biegają > to w (Win)snow renifery człapią ostatkiem sił a snieg opada jakby > chciał a nie mógł. Najlepszy numer jest jak sie wlaczy xearth, a dopiero potem xsnow... scena jak z pierwszego lepszego filmu swiatecznego... tylko odpalic jakies "jingle bells" i klimat zapewniony :) Kris -- Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków "Jakie to ma znaczenie??? Wy wiecie swoje, a my mamy rację..." http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads