🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
82 messages
82 total messages Page 1 of 2 Started by Smok Eustachy Fri, 21 May 2010 06:17
Page 1 of 2 • 82 total messages
Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475548
Author: Smok Eustachy
Date: Fri, 21 May 2010 06:17
19 lines
2131 bytes
Ale różne głupoty tu wypisujecie, a tymczasem dramatu odsłona kolejna. 
Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są druzgoczące
W QT jest jakiś baboł który uniemozliwia zmianę motywu kursora (!!!), 
sprawa znana, nikt z tym nic nie robi. Nie byłoby to nic strasznego 
gdyby nie koszmarny motyw domyślny. Nie ma suwaka do regulacji 
oczojebnosci. Suwak był super. Co popsuli najbardziej to domyslne 
ustawienia, kŧóre były fajne kiedyś a teraz są niefajne. Kate było 
fajne. Menu spaszczone - nie ma podmenu np. internet--> komunikatory
internet-->przeglądarki. Wszystko w jednym worku. Porażka. Nie ma opcji 
"wyświetl najczęściej używane programy" - cofnięcie do poziomu Windows. 
Jakby na złosc ludziom chcieli zrobić.
Worka nie ma w XFCE, są tam podmenu, ale nie ma klawiatury programisty. 
Inne managery to porażki jedna wieksza od drugiej.
Instalacja słowników porabana do Thunderberda i Open Office - nie da się 
z repozytorium jakoś tylko trzeba przez przeglądarkę jak we Windows. 
Chyba specjalnie to robi developerka bo zazdrości.
Bluetooth działa tak sobie, nie udało mi się zmusić kompa do 
udostepniania plików komórce, żeby z poziomu komórki się dało pobierać.
Obraz nędzy i rozpaczy.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475549
Author: Szymon von Ulezalka
Date: Fri, 21 May 2010 00:15
22 lines
2631 bytes
On 21 Maj, 07:17, Smok Eustachy <smokeusta...@WURG.pl> wrote:
> Ale różne głupoty tu wypisujecie, a tymczasem dramatu odsłona kolejna.
> Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są druzgoczące
> W QT jest jakiś baboł który uniemozliwia zmianę motywu kursora (!!!),
> sprawa znana, nikt z tym nic nie robi. Nie byłoby to nic strasznego
> gdyby nie koszmarny motyw domyślny. Nie ma suwaka do regulacji
> oczojebnosci. Suwak był super. Co popsuli najbardziej to domyslne
> ustawienia, kŧóre były fajne kiedyś a teraz są niefajne. Kate było
> fajne. Menu spaszczone - nie ma podmenu np. internet--> komunikatory
> internet-->przeglądarki. Wszystko w jednym worku. Porażka. Nie ma opcji
> "wyświetl najczęściej używane programy" - cofnięcie do poziomu Windows.
> Jakby na złosc ludziom chcieli zrobić.
> Worka nie ma w XFCE, są tam podmenu, ale nie ma klawiatury programisty.
> Inne managery to porażki jedna wieksza od drugiej.
> Instalacja słowników porabana do Thunderberda i Open Office - nie da się
> z repozytorium jakoś tylko trzeba przez przeglądarkę jak we Windows.
> Chyba specjalnie to robi developerka bo zazdrości.
> Bluetooth działa tak sobie, nie udało mi się zmusić kompa do
> udostepniania plików komórce, żeby z poziomu komórki się dało pobierać.
> Obraz nędzy i rozpaczy.

lol
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475550
Author: Mikolaj Machowski
Date: Fri, 21 May 2010 05:05
14 lines
1578 bytes
Smok Eustachy napisał:
> Ale różne głupoty tu wypisujecie, a tymczasem dramatu odsłona kolejna. 
> Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są druzgoczące
> W QT jest jakiś baboł który uniemozliwia zmianę motywu kursora (!!!), 

Bredzisz. Po pierwsze mylisz Qt z KDE. Po drugie pulpicie na stabilnych
wersjach Qt i KDE zmiana motywu kursora działa.

> internet-->przeglądarki. Wszystko w jednym worku. Porażka. Nie ma opcji 
> "wyświetl najczęściej używane programy" - cofnięcie do poziomu Windows. 

Jak nie jak tak?

m.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475551
Author: Maciek
Date: Fri, 21 May 2010 10:05
14 lines
1360 bytes
Smok Eustachy napisał(a) w <ht4g0u$i29$1@news.net.icm.edu.pl> :

> Ale różne głupoty tu wypisujecie,
Zresztą w dobrym towarzystwie, uszanowanie panu.

> Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są druzgoczące
Masz na myśli Ubuntu?

> Obraz nędzy i rozpaczy.
Masz na myśli Ubuntu?

-- 
Maciek
I spend my time wasting yours.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475552
Author: Michał Nitka
Date: Fri, 21 May 2010 10:41
12 lines
1867 bytes
On 21 Maj, 12:05, Maciek <free...@emti.one.nospam.pl> wrote:
> Masz na myśli Ubuntu?

BTW, czy Ubuntu dalej ma ten sraczkowaty motyw? IMHO to w sumie
porażka, że dość sensowne distro nie potrafiło znaleźć nikogo mającego
pojęcie o estetyce. Wygląd to przecież jedna z podstawowych kwestii
dla Ubuntu, bo im mniej doświadczony użytkownik, tym mniej ma wymagań
wobec walorów użytkowych dla których mógłbym poświęcić się i używać
GUI, które mu się nie podoba.

--
Michał
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475553
Author: Maciek
Date: Fri, 21 May 2010 11:08
18 lines
2002 bytes
Michał Nitka napisał(a) w
<a7b10722-a013-4918-bf3b-49bdaeabe716@y12g2000vbg.googlegroups.com> :

> On 21 Maj, 12:05, Maciek <free...@emti.one.nospam.pl> wrote:
>> Masz na myśli Ubuntu?
> 
> BTW, czy Ubuntu dalej ma ten sraczkowaty motyw? IMHO to w sumie
> porażka, że dość sensowne distro nie potrafiło znaleźć nikogo mającego
> pojęcie o estetyce. Wygląd to przecież jedna z podstawowych kwestii
> dla Ubuntu, bo im mniej doświadczony użytkownik, tym mniej ma wymagań
> wobec walorów użytkowych dla których mógłbym poświęcić się i używać
> GUI, które mu się nie podoba.
Ostatnia odsłona Ubuntu, która widziałem, też była w brązie.  Ale zapewne są
tu ludzie, którzy autorytatywnie odpowiedzą na twoje pytanie.

-- 
Maciek
I spend my time wasting yours.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475569
Author: Witek Mozga
Date: Fri, 21 May 2010 11:52
24 lines
1810 bytes
> Ale różne głupoty tu wypisujecie, a tymczasem dramatu odsłona kolejna.

Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
konfiguracja trudna, etc.

Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:

Fedora - doinstalowałem kodeki, ale filmy się tną i zajmują 100% procka, na 
dodatek losowe zwisy X
Ubuntu - problemy z grafiką intela i pulseaudio
PCLinuxOS - generalnie świetnie, ale gthumb sie zawiesza i nie importuje 
zdjęć
Sabayon - fajnie, ale strasznie powolny manager pakietów i przestarzałe 
wersje (np. seamonkey)
Slackware - do wersji 12.2 było dobrze, później problemy z KDE4 i grafiką 
intela

-- 
Witek Mozga
http://www.trimen.pl/witek/
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475570
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 11:56
19 lines
1698 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Witek Mozga"
>> Ale różne głupoty tu wypisujecie, a tymczasem dramatu odsłona kolejna.
>Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
>dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
>albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
>konfiguracja trudna, etc.
>
>Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
>dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
>zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:

W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
ze wszystkim. :-)

-- 
[------------------------] 
[  Kruk@epsilon.eu.org   ] 
[ http://epsilon.eu.org/ ] 
[------------------------] 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475554
Author: Mateusz Szczyrzyca
Date: Fri, 21 May 2010 11:57
60 lines
4289 bytes
Dnia 21.05.2010 Michał Nitka <michal.nitka@gmail.com> napisał/a:
> On 21 Maj, 12:05, Maciek <free...@emti.one.nospam.pl> wrote:
>> Masz na myśli Ubuntu?
>
> BTW, czy Ubuntu dalej ma ten sraczkowaty motyw? IMHO to w sumie
> porażka, że dość sensowne distro nie potrafiło znaleźć nikogo mającego
> pojęcie o estetyce. Wygląd to przecież jedna z podstawowych kwestii
> dla Ubuntu, bo im mniej doświadczony użytkownik, tym mniej ma wymagań
> wobec walorów użytkowych dla których mógłbym poświęcić się i używać
> GUI, które mu się nie podoba.

W nowej wersji, 10.04, ma jeszcze gorszy - fiolet. A splash screen to jakiś 
żart, jakiś ostatni dureń od estetyki go robił, bo chyba nie ma na świecie 
takich wad wzroku, które by spowodowały, że lepszy wygląd ma 10.04 od 
wersji 9.*

Pomijając, że całe 10.04 to jedna wielka porażka. Uruchomienie nautilusa 
rozpoczyna taniec na CPU obciążając go w 100%. Oczywiście uruchomienie i 
patrzenie się na niego. Jak zaczniemy coś robić, to obciążenie może 
skoczyć i do 500%. Extremalne OC to przy tym pestka. Przy opróżnianiu kosza 
może grozić wręcz detonacja nuklearna, więc wolałem nie próbować.

Do tego wysypywanie się niektórych programów -- amarok, gwenview, rhythmnox, 
itp. Gwenview jakieś nowe i superintuicyjne, cała historia w nim poszła się 
walić, bo na co ona komu.

Rhythmbox - geniusze jakieś wpadły na pomysł, że lepiej z traya go wywalać 
lewym przyciskiem niż prawym, wszakże zmiana przyzwyczajeń jest intuicyjna.
Przywołanie okna nie jest już takie trudne - kiedyś wystarczył dwuklik, w 
Ubuntu 10.04 wystarczy lewoklik i opcja w menu ,,Pokaż program Rhythmbox''. 
Fakt, że przewijanie utworów w nim powoduje teraz duże obciążenie CPU to 
jak rozumiem kolejne udogodnienie.

Do 10.04 dołączyli jakiegoś chorego MC. Cały konfig, który parę lat tworzyłem, 
zignorował. Nawet nie wiedział, jak kolory zmienić (gdy próbowałem tworzyć od 
nowa). Pewnie to też w trosce o łatwość obsługi - za dużo kolorów wszak 
rozprasza.

Przeglądając strony o Ubuntu, zagraniczne, bądź polskie, 70% newsów jest o 
nowym motywie, nowej tapecie, nowym przycisku, nowym kursorze, nowym 
splashscreenie i w ogóle o takich popierdach. 
Sugeruje to, że pod innymi względami ta dystrybucja będzie marna, ale pal to 
już licho, bo to jest do przewidzenia. Najbardziej zwala jednak z kopyta to, 
że dawno tak brzydkiej i obleśnej, po domyślnej instalacji, distro nie 
widziałem.

Żeby była jasnosć, nie tylko ja miałem ten problem, bo paru znajomych co 
też siedzi na buntach także. Dziś już na 10.04 nie siedzi nikt, z ludzi, 
których znam.

Można wymieniać i wymieniać. Długo na 10.04 (instalowane od 0) nie wytrzymałem. 
Instalacja Ubuntu 9.10 na powrót, albo np. polecanego przeze mnie Minta 8, 
pokazuje, jak ekstremalne durnie z Ubuntu potrafią sprawnie spierniczać dobrze 
działającą dystrybucję. 
Uruchomienie Mint 8 i wszystko zaczyna pięknie działać, nawet te same wersje 
niektórych programów, które na 10.04 robią jaja lub nadużywają zasoby (np: 
przeglądarka Chromium).
Na Minta 9 bym uważał - ma być oparty o 10.04, a to jest nie do naprawienia. 

PS Czekam na jazgot fanbojstwa.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475555
Author: Miroslaw L. Baran
Date: Fri, 21 May 2010 12:08
18 lines
1506 bytes
Mateusz Szczyrzyca pisze:

> PS Czekam na jazgot fanbojstwa.

A mamy tu fanbojów Ubuntu? (Nb. bardzo mnie bawi, kiedy tzw. geek
standardowy zaczyna mówić o estetyce -- większość nie ma zielonego
pojęcia o tym, jak choćby dobierać kolory.)

Narzekanie na brązy i fiolety Ubuntu jest zresztą ślicznym tego
dowodem.

Jubal

-- 
[ Miroslaw L Baran | jabber id: baran-at-hell-pl | key-id: FC494FC4 | 0101010 ]

                  Underlying Principle of Socio-Genetics:
                     Superiority is recessive.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475571
Author: Miroslaw L. Baran
Date: Fri, 21 May 2010 12:09
22 lines
1823 bytes
PT Mariusz Kruk pisze:
> > Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
> > dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
> > albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
> > konfiguracja trudna, etc.

> > Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
> > dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
> > zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:

> W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
> ze wszystkim. :-)

Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).

Jubal

-- 
[ Miroslaw L Baran | jabber id: baran-at-hell-pl | key-id: FC494FC4 | 0101010 ]

                    If it happens, it must be possible.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475572
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 12:27
29 lines
2324 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 12:09:37 +0000 (UTC), Miroslaw L. Baran napisał(a):

> PT Mariusz Kruk pisze:
>>> Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
>>> dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
>>> albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
>>> konfiguracja trudna, etc.
> 
>>> Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
>>> dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
>>> zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:
> 
>> W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
>> ze wszystkim. :-)
> 
> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
> 

To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
żadnych problemów :)


-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475573
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 12:32
27 lines
2406 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>> Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
>>>> dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
>>>> albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
>>>> konfiguracja trudna, etc.
>>>> Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
>>>> dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
>>>> zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:
>>> W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
>>> ze wszystkim. :-)
>> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
>> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
>To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
>żadnych problemów :)

To powiedz jak to zrobić żeby i u mnie nie sprawiała problemów.
Kilkukrotnie przytaczany tu przykład, w którym nikt nie umie pomóc. Jest
sobie komputer z XP Pro. Próba podłączenia się do niego z zewnątrz po
RDP skutkuje czarnym ekranem i zwisem serwera RDP, co w sposób oczywisty
czyni komputer nieużywalnym. Powiedz chociaż jak to sensownie
diagnozować.

-- 
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb 
`b  Kruk@epsilon.eu.org   d' 
d' http://epsilon.eu.org/ Yb 
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d' 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475574
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 12:43
34 lines
3043 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 14:32:28 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):

> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>> Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
>>>>> dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
>>>>> albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
>>>>> konfiguracja trudna, etc.
>>>>> Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
>>>>> dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
>>>>> zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:
>>>> W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
>>>> ze wszystkim. :-)
>>> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
>>> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
>>To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
>>żadnych problemów :)
> 
> To powiedz jak to zrobić żeby i u mnie nie sprawiała problemów.
> Kilkukrotnie przytaczany tu przykład, w którym nikt nie umie pomóc. Jest
> sobie komputer z XP Pro. Próba podłączenia się do niego z zewnątrz po
> RDP skutkuje czarnym ekranem i zwisem serwera RDP, co w sposób oczywisty
> czyni komputer nieużywalnym. Powiedz chociaż jak to sensownie
> diagnozować.

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.



-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?"
							Alvy Singer
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475592
Author: Michał Gancarski
Date: Fri, 21 May 2010 12:45
27 lines
2248 bytes
On 2010-05-21 14:32, Mariusz Kruk wrote:

[...]

>>> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
>>> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
>> To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
>> żadnych problemów :)
>
> To powiedz jak to zrobić żeby i u mnie nie sprawiała problemów.
> Kilkukrotnie przytaczany tu przykład, w którym nikt nie umie pomóc. Jest
> sobie komputer z XP Pro. Próba podłączenia się do niego z zewnątrz po
> RDP skutkuje czarnym ekranem i zwisem serwera RDP, co w sposób oczywisty
> czyni komputer nieużywalnym. Powiedz chociaż jak to sensownie
> diagnozować.

"Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w 
porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami, 
zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po 
prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.


-- 
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com

A synanym is a word you use in place of one you can't spell.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475575
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:03
33 lines
2939 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>>> Dramat jest, ale polega na czymś trochę innym: nie ma jednej dobrej 
>>>>>> dystrybucji, w której by wszytko dobrze działało. Albo z grafiką są problemy 
>>>>>> albo import zdjęć nie działa, albo multimedia się przycinają, albo 
>>>>>> konfiguracja trudna, etc.
>>>>>> Generalnie niby wszystko daje się zrobić, ale niestety, jakoś każda 
>>>>>> dystrybucja ma swoje wady. Jeszcze nie znalazłem takiej, którą bym po prostu 
>>>>>> zainstalował i używał, bo w każdej musiałem walczyć z problemami:
>>>>> W Windows masz lepiej. Masz jedną "dystrybucję", w której masz problemy
>>>>> ze wszystkim. :-)
>>>> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
>>>> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
>>>To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
>>>żadnych problemów :)
>> To powiedz jak to zrobić żeby i u mnie nie sprawiała problemów.
>> Kilkukrotnie przytaczany tu przykład, w którym nikt nie umie pomóc. Jest
>> sobie komputer z XP Pro. Próba podłączenia się do niego z zewnątrz po
>> RDP skutkuje czarnym ekranem i zwisem serwera RDP, co w sposób oczywisty
>> czyni komputer nieużywalnym. Powiedz chociaż jak to sensownie
>> diagnozować.
>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.

Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
urządza.

-- 
[------------------------] 
[  Kruk@epsilon.eu.org   ] 
[ http://epsilon.eu.org/ ] 
[------------------------] 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475593
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:04
24 lines
2258 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michał Gancarski"
>>>> Ja, szczerze mówiąc, kompletnie tego nie rozumiem, działają mi i
>>>> Fedora, i Debian i Ubuntu (innych nie próbowałem).
>>> To ja jeszcze dodam, że ta "jedyna dystrybucja" Windows też mi nie sprawia
>>> żadnych problemów :)
>> To powiedz jak to zrobić żeby i u mnie nie sprawiała problemów.
>> Kilkukrotnie przytaczany tu przykład, w którym nikt nie umie pomóc. Jest
>> sobie komputer z XP Pro. Próba podłączenia się do niego z zewnątrz po
>> RDP skutkuje czarnym ekranem i zwisem serwera RDP, co w sposób oczywisty
>> czyni komputer nieużywalnym. Powiedz chociaż jak to sensownie
>> diagnozować.
>"Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w 
>porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami, 
>zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po 
>prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.

Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.

-- 
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ 
\  Kruk@epsilon.eu.org   / 
/ http://epsilon.eu.org/ \ 
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/ 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475594
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 13:17
17 lines
2029 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:04:30 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):


>>"Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w 
>>porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami, 
>>zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po 
>>prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.
> 
> Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
> nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.

Do tego wystarczy TeamViewer jak RDP ma jakieś problemy. Można też wstać i
się przejść, daleko chyba nie jest...

-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475576
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 13:19
17 lines
2015 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:03:52 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):


>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
> 
> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
> urządza.

W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
powiedziałem? :/

-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475595
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:23
17 lines
1906 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>"Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w 
>>>porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami, 
>>>zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po 
>>>prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.
>> Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
>> nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.
>Do tego wystarczy TeamViewer jak RDP ma jakieś problemy. Można też wstać i
>się przejść, daleko chyba nie jest...

Co rozwiązanie, to lepsze.

-- 
\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\ 
.\.Kruk@epsilon.eu.org.\.\. 
\.http://epsilon.eu.org/\.\ 
.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\. 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475577
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:24
18 lines
1983 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>> urządza.
>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>powiedziałem? :/

Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".

-- 
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb 
`b  Kruk@epsilon.eu.org   d' 
d' http://epsilon.eu.org/ Yb 
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d' 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475596
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 13:25
20 lines
2368 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:23:32 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):

> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>"Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w 
>>>>porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami, 
>>>>zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po 
>>>>prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.
>>> Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
>>> nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.
>>Do tego wystarczy TeamViewer jak RDP ma jakieś problemy. Można też wstać i
>>się przejść, daleko chyba nie jest...
> 
> Co rozwiązanie, to lepsze.

Możesz jeszcze usiąść i płakać.

-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of
trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475578
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 13:26
23 lines
2474 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:24:17 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):

> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>>> urządza.
>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>>powiedziałem? :/
> 
> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".

Były działające. Ale być może to najmniej ważne?

-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475579
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:28
21 lines
2269 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>>>> urządza.
>>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>>>powiedziałem? :/
>> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
>> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
>Były działające. Ale być może to najmniej ważne?

Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".

-- 
  Kruk@ -\                   | 
          }-> epsilon.eu.org | 
http:// -/                   | 
                             | 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475556
Author: Mateusz Szczyrzyca
Date: Fri, 21 May 2010 13:38
16 lines
1705 bytes
Dnia 21.05.2010 Miroslaw L. Baran <baran@hell.pl> napisał/a:
> Mateusz Szczyrzyca pisze:
>
>> PS Czekam na jazgot fanbojstwa.
>
> A mamy tu fanbojów Ubuntu? (Nb. bardzo mnie bawi, kiedy tzw. geek
> standardowy zaczyna mówić o estetyce -- większość nie ma zielonego
> pojęcia o tym, jak choćby dobierać kolory.)
>
> Narzekanie na brązy i fiolety Ubuntu jest zresztą ślicznym tego
> dowodem.

Właśnie na Twój post czekałem (czuj się wyróżniony), bo wiedziałem, kto 
lubi na takowe reagować. Bardzo mnie więc bawi taka schematyczność, pewnych 
stadnych zachowań. Jeszcze nie raz Cie zaciągne do moich gierek, abyś się 
mógł bawić, wraz ze mną.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475583
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 13:39
25 lines
2755 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:28:17 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):

> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>>>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>>>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>>>>> urządza.
>>>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>>>>powiedziałem? :/
>>> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
>>> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
>>Były działające. Ale być może to najmniej ważne?
> 
> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".

Ja pierdzielę, Mariusz, jakie KUP? Do domu TV jest za darmo!


-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475597
Author: Michał Gancarski
Date: Fri, 21 May 2010 13:39
24 lines
2437 bytes
On 2010-05-21 15:23, Mariusz Kruk wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done<  "Andrzej Libiszewski"
>>>> "Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w
>>>> porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami,
>>>> zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po
>>>> prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.
>>> Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
>>> nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.
>> Do tego wystarczy TeamViewer jak RDP ma jakieś problemy. Można też wstać i
>> się przejść, daleko chyba nie jest...
>
> Co rozwiązanie, to lepsze.

Piszesz o łączeniu się z komputerem w sąsiednim pokoju (kto to w ogóle 
robi?) poprzez RDP, podczas gdy kontekst nadały problemy, które mogą 
spotkać praktycznie każdego użytkownika, jak niemożność komfortowego 
obejrzenia filmu. To czego się spodziewałeś?


-- 
Michał Gancarski
http://michal.gancarski.com

A synanym is a word you use in place of one you can't spell.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475584
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 13:47
26 lines
2625 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>>>>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>>>>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>>>>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>>>>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>>>>>> urządza.
>>>>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>>>>>powiedziałem? :/
>>>> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
>>>> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
>>>Były działające. Ale być może to najmniej ważne?
>> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
>> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".
>Ja pierdzielę, Mariusz, jakie KUP? Do domu TV jest za darmo!

To nie pierdziel.
Mam RDP, chcę żeby działało. Rozwiązanie "zmień na coś innego" to nie
jest rozwiązanie.
(tak na marginesie, TV ma wszystko to, co RDP?)

-- 
[------------------------] 
[  Kruk@epsilon.eu.org   ] 
[ http://epsilon.eu.org/ ] 
[------------------------] 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475580
Author: Michał Nitka
Date: Fri, 21 May 2010 14:40
24 lines
3074 bytes
On 21 Maj, 15:28, Mariusz Kruk <Mariusz.K...@epsilon.eu.org> wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>
> >>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
> >>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
> >>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
> >>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
> >>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
> >>>> urządza.
> >>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
> >>>powiedziałem? :/
> >> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
> >> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
> >Były działające. Ale być może to najmniej ważne?
>
> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".

Poszekej, a instalowałeś update RDP, ten który wprowadza klienta
serwera terminali? Nie wiem na ile to wpłynie na serwer RDP, ale może
jeżeli to jakiś konflikt ustawień, instalacja coś zmieni.

--
Michał
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475581
Author: Mariusz Kruk
Date: Fri, 21 May 2010 14:53
27 lines
2834 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michał Nitka"
>> >>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>> >>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>> >>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>> >>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>> >>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>> >>>> urządza.
>> >>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
>> >>>powiedziałem? :/
>> >> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
>> >> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
>> >Były działające. Ale być może to najmniej ważne?
>> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
>> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".
>Poszekej, a instalowałeś update RDP, ten który wprowadza klienta
>serwera terminali? Nie wiem na ile to wpłynie na serwer RDP, ale może
>jeżeli to jakiś konflikt ustawień, instalacja coś zmieni.

Instalowałem wszystko, co było w WU. Nic poza tym.
Prawdę mówiąc, nie pamiętam tylko, czy zmiana nastąpiła po jakimś
updacie, czy nie. To było już dość dawno.

-- 
[------------------------] 
[  Kruk@epsilon.eu.org   ] 
[ http://epsilon.eu.org/ ] 
[------------------------] 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475585
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 16:06
26 lines
2539 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:47:43 +0200, Mariusz Kruk napisał(a):


>>> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
>>> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".
>>Ja pierdzielę, Mariusz, jakie KUP? Do domu TV jest za darmo!
> 
> To nie pierdziel.
> Mam RDP, chcę żeby działało. Rozwiązanie "zmień na coś innego" to nie
> jest rozwiązanie.

No to badaj dlaczego na twojej stacji nie działa. Na moich działało (jak
pisałem, małe problemy na XPP, ale do usunięcia) i działa.

> (tak na marginesie, TV ma wszystko to, co RDP?)

Nie wiem, pewnie nie. Do dostępu do głównego komputera z W7 używam RDP, a
TV tylko do sewera Call of Duty, który działa na XPH i nie ma RDP. Chociaż
mógłby mieć, ale nie chce mi się rzeźbić. Kluczowe jest to, że TV zupełnie
wystarcza.



-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475598
Author: Andrzej Libiszewski
Date: Fri, 21 May 2010 16:10
32 lines
2869 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 15:39:22 +0200, Michał Gancarski napisał(a):

> On 2010-05-21 15:23, Mariusz Kruk wrote:
>> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done<  "Andrzej Libiszewski"
>>>>> "Diagnozowanie zwisu serwera RDP" - to rzeczywiście powszechny problem w
>>>>> porównaniu z tymi, które zostały wymienione - muzyką, filmami,
>>>>> zdjęciami. Gdzie nie spojrzę to ludzie łączą się po RDP zamiast po
>>>>> prostu napisać maila czy ściągnąć trochę muzyki.
>>>> Wiesz, dla mnie jest to powszechny problem. Ja mam komputer, do którego
>>>> nie mogę się podłączyć z drugiego pokoju.
>>> Do tego wystarczy TeamViewer jak RDP ma jakieś problemy. Można też wstać i
>>> się przejść, daleko chyba nie jest...
>>
>> Co rozwiązanie, to lepsze.
> 
> Piszesz o łączeniu się z komputerem w sąsiednim pokoju (kto to w ogóle 
> robi?)

Ja się łączę z komputerem stojącym na wyciągnięcie ręki :) Ale mu żadnych
peryferiów nie podłączyłem, to inaczej nie da się :)

> poprzez RDP, podczas gdy kontekst nadały problemy, które mogą 
> spotkać praktycznie każdego użytkownika, jak niemożność komfortowego 
> obejrzenia filmu.

A kto by tam film na linuksie oglądał, on jest do wyższych celów ;>


-- 
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475582
Author: Michał Nitka
Date: Fri, 21 May 2010 16:13
33 lines
3485 bytes
On 21 Maj, 16:53, Mariusz Kruk <Mariusz.K...@epsilon.eu.org> wrote:
> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Michał Nitka"
>
>
>
> >> >>>>>Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
> >> >>>>>razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
> >> >>>>>obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
> >> >>>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
> >> >>>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
> >> >>>> urządza.
> >> >>>W Strzybyszewskiego się bawisz, że dopowiadasz sobie coś, czego nie
> >> >>>powiedziałem? :/
> >> >> Nie. Ekstrapoluję na ogólną, często spotykaną tendencję.
> >> >> Zresztą Twoje rozwiązania były równie "dobre".
> >> >Były działające. Ale być może to najmniej ważne?
> >> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
> >> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".
> >Poszekej, a instalowałeś update RDP, ten który wprowadza klienta
> >serwera terminali? Nie wiem na ile to wpłynie na serwer RDP, ale może
> >jeżeli to jakiś konflikt ustawień, instalacja coś zmieni.
>
> Instalowałem wszystko, co było w WU. Nic poza tym.
> Prawdę mówiąc, nie pamiętam tylko, czy zmiana nastąpiła po jakimś
> updacie, czy nie. To było już dość dawno.

Nie wiem, czy to się instaluje przez automatyczne aktualizacje, u mnie
w Microsoft Update to figuruje jako opcjonalne, powinno być do
ściągnięcia ze strony MS. Mówię o tym pod kątem napary, nie źródła
problemu.

--
Michał
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475557
Author: Maciek
Date: Fri, 21 May 2010 17:08
17 lines
1784 bytes
Miroslaw L. Baran napisał(a) w <slrnhvctto.n2s.baran@wrath.hell.pl> :

> Mateusz Szczyrzyca pisze:
> 
>> PS Czekam na jazgot fanbojstwa.
> 
> A mamy tu fanbojów Ubuntu? (Nb. bardzo mnie bawi, kiedy tzw. geek
> standardowy zaczyna mówić o estetyce -- większość nie ma zielonego
> pojęcia o tym, jak choćby dobierać kolory.)
> 
> Narzekanie na brązy i fiolety Ubuntu jest zresztą ślicznym tego
> dowodem.
De gustibus non disputandum est. Jednak ci, którzy uważają Ubuntu za ładne,
są chyba w znaczącej mniejszości.
-- 
Maciek
I spend my time wasting yours.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475558
Author: Miroslaw L. Baran
Date: Fri, 21 May 2010 17:23
32 lines
1998 bytes
PT Maciek pisze:
> Miroslaw L. Baran napisał(a) w <slrnhvctto.n2s.baran@wrath.hell.pl> :

> > Mateusz Szczyrzyca pisze:

> > > PS Czekam na jazgot fanbojstwa.

> > A mamy tu fanbojów Ubuntu? (Nb. bardzo mnie bawi, kiedy tzw. geek
> > standardowy zaczyna mówić o estetyce -- większość nie ma zielonego
> > pojęcia o tym, jak choćby dobierać kolory.)

> > Narzekanie na brązy i fiolety Ubuntu jest zresztą ślicznym tego
> > dowodem.

> De gustibus non disputandum est.

E tam. Wolno narzekać na fiolety w Ubuntu, nie wolno się z tego
podśmiewać.

> Jednak ci, którzy uważają Ubuntu za ładne, są chyba w znaczącej
> mniejszości.

Na p.c.o.a. być może. Jednak p.c.o.a. jest w jeszcze bardziej znaczącej
mniejszości.

Jubal

-- 
[ Miroslaw L Baran | jabber id: baran-at-hell-pl | key-id: FC494FC4 | 0101010 ]

    If bankers can count, how come they have eight windows and only four
    tellers?
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475559
Author: Grzegorz Lament
Date: Fri, 21 May 2010 19:17
9 lines
1317 bytes
Dnia Fri, 21 May 2010 11:57:18 +0000, Mateusz Szczyrzyca napisał(a):

 
> PS Czekam na jazgot fanbojstwa.

Wygląda na to, że ja jestem tym fanbojem, ale jazgotać nie mam zamiaru, 
bo nie ma na co. Nautilus działa mi od kopa, amaroka i gwenview nie 
używam, bo to pakiety KDE. A KDE ssie wszędzie. Pieprzysz żeby pieprzyć, 
no ale ta grupa do tego jest.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475566
Author: Smok Eustachy
Date: Sat, 22 May 2010 04:54
19 lines
1542 bytes
W dniu 21.05.2010 05:05, Maciek pisze:
> Smok Eustachy napisał(a) w<ht4g0u$i29$1@news.net.icm.edu.pl>  :
>
>> Ale różne głupoty tu wypisujecie,
> Zresztą w dobrym towarzystwie, uszanowanie panu.
>
lol
>> Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są druzgoczące
> Masz na myśli Ubuntu?
>
Nie Ubuntu. Ubuntu to porażka, a kUbuntu to już w ogóle.

PCLinuxOS wersja KDE4, XFCE, Opencośtam, i w ogóle jeszcze ze 3 window 
menagery.

>> Obraz nędzy i rozpaczy.
> Masz na myśli Ubuntu?
>
Nieee.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475567
Author: Maciek
Date: Sat, 22 May 2010 09:38
26 lines
1960 bytes
Smok Eustachy napisał(a) w <ht6vgt$aqr$1@news.net.icm.edu.pl> :

> W dniu 21.05.2010 05:05, Maciek pisze:
>> Smok Eustachy napisał(a) w<ht4g0u$i29$1@news.net.icm.edu.pl>  :
>>
>>> Ale różne głupoty tu wypisujecie,
>> Zresztą w dobrym towarzystwie, uszanowanie panu.
>>
> lol
>>> Potestowałem ostatnio nowe rozwiązania desktopowe i wnioski są
>>> druzgoczące
>> Masz na myśli Ubuntu?
>>
> Nie Ubuntu. Ubuntu to porażka, a kUbuntu to już w ogóle.
> 
> PCLinuxOS wersja KDE4, XFCE, Opencośtam, i w ogóle jeszcze ze 3 window
> menagery.
PCLinuxOS używam trochę, ale w wersji z KDE 3. Dla mnie to jest poważny
problem, bo usiłowałem się przyzwyczajać do KDE 4 kilka razy i jest to
takie chujostwo, że nie mogę  - szlag mnie trafia po najdalej tygodniu.
XFCE, OpenBoxa, LXDE i innych takich wynalazków nie biorę pod uwagę. 


-- 
Maciek
I spend my time wasting yours.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475568
Author: Smok Eustachy
Date: Sun, 23 May 2010 06:17
9 lines
1543 bytes
W dniu 22.05.2010 04:38, Maciek pisze:
/..../
> PCLinuxOS używam trochę, ale w wersji z KDE 3. Dla mnie to jest poważny
> problem, bo usiłowałem się przyzwyczajać do KDE 4 kilka razy i jest to
> takie chujostwo, że nie mogę  - szlag mnie trafia po najdalej tygodniu.
> XFCE, OpenBoxa, LXDE i innych takich wynalazków nie biorę pod uwagę.

Może to błęd, bo udąo mi się rozwiązać problem z XFCE. Wynika on z 
paranoi i niekonsekwencji
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475588
Author: Radosław Gancarz
Date: Mon, 24 May 2010 08:32
18 lines
1886 bytes
Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> wrote:
[...]
> >Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
> >razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
> >obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
> 
> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
> urządza.

Jest jeszcze format&reinstall (odpowiednik linuksowego 
'zmień dystrybucję').

Pozdrawiam

-- 
Radosław Gancarz                             r a d e k g @ h e l l . p l
http://bugs.from.hell.pl/
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475586
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 24 May 2010 10:32
18 lines
2100 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Andrzej Libiszewski"
>>>> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator w maluchu"
>>>> w postaci "kup sobie inny samochód" też jest "działające".
>>>Ja pierdzielę, Mariusz, jakie KUP? Do domu TV jest za darmo!
>> To nie pierdziel.
>> Mam RDP, chcę żeby działało. Rozwiązanie "zmień na coś innego" to nie
>> jest rozwiązanie.
>No to badaj dlaczego na twojej stacji nie działa.

Bardzo chętnie. Szkoda, że możliwości debugowania we windows są
cokolwiek upośledzone.


-- 
/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\-\/\ 
\  Kruk@epsilon.eu.org   / 
/ http://epsilon.eu.org/ \ 
\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/-/\/ 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475587
Author: Grzegorz Staniak
Date: Mon, 24 May 2010 10:38
24 lines
2285 bytes
Dnia 24.05.2010 Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> napisał/a:

>>>>> Wiesz, rozwiązanie problemu "zepsuł mi się alternator
>>>>> w maluchu" w postaci "kup sobie inny samochód" też jest
>>>>> "działające".
>>>>
>>>> Ja pierdzielę, Mariusz, jakie KUP? Do domu TV jest za darmo!
>>>
>>> To nie pierdziel. Mam RDP, chcę żeby działało. Rozwiązanie
>>> "zmień na coś innego" to nie jest rozwiązanie.
>>
>> No to badaj dlaczego na twojej stacji nie działa.
>
> Bardzo chętnie. Szkoda, że możliwości debugowania we windows są
> cokolwiek upośledzone.

Bardzo delikatnie powiedziane.

GS
-- 
Grzegorz Staniak   <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
= AC-Universe.:JumpTheGun:. =  85.14.221.102:27960
= Urban Terror TDM Server = no snipers, no camping,
no spam voting, no console noise...  just pure fun.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475589
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 24 May 2010 10:42
19 lines
2072 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Radosław Gancarz"
>> >Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, RDP na XP Pro używałem ledwo dwa, trzy
>> >razy (i jakiśtam problem był, musiałem starszą wersję klienta RDP ściągać),
>> >obecnie działam na W7 (wcześniej na Viście) i RDP nie sprawia problemów.
>> Ja wiem, że jedyną słuszną odpowiedzią na problem, który nagle sam ze
>> siebie się pojawił jest "kup nowszą wersję", ale jakoś mnie to nie
>> urządza.
>Jest jeszcze format&reinstall (odpowiednik linuksowego 
>'zmień dystrybucję').

Fakt. Zapomniałem o tym rozwiązaniu. Szkoda, że nie ma równie dobrego
backup&restore. Bo reinstalować tego całego stuffu (o ustawieniach już
nie wspomnę), który mam na kompie, po prostu mi się nie chce.

-- 
  Kruk@ -\                   | 
          }-> epsilon.eu.org | 
http:// -/                   | 
                             | 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475560
Author: abner
Date: Mon, 24 May 2010 11:31
35 lines
2891 bytes
On Fri, 21 May 2010 11:57:18 +0000, Mateusz Szczyrzyca wrote:
(...)
> PS Czekam na jazgot fanbojstwa.

Pewnie się kwalifikuję na fanboja, bo używam Ubuntu ładnych parę lat, ale 
jazgotać nie zamierzam. W ogóle - nie podoba mi się kierunek w którym to 
wszystko zmierza. 
Ubuntu 10.04 jest najlepszym przykładem tego, czego od linucha NIE 
OCZEKUJĘ (pomijając już ten pieprzony fiolet, który jest jakby stworzony 
do prowokowania ataków padaczki slasz migreny) - wielkie ociężałe 
krówsko, jak stara opasła zdzira, która nadmiarem makijażu tuszuje 
istotne braki. 
Ok - domyślny Compiz i słynna kostka to było coś, co mogło imponować, gdy 
wszyscy siedzieli na XP, ale od tamtej pory windows poszedł do przodu a 
linux się uwstecznił. Słynne bezpieczeństwo i stabilność też jakby 
przestały robić wrażenie przy porównaniu z Win7

Do czego w ogóle Linux na desktopie ma służyć? Do grania na pewno nie. Do 
grafiki też nie. Moim zdaniem Linux powinien być małym, sprytnym i 
bezpiecznym systemem, który daje możliośc dostosowania do swoich potrzeb. 
Ale Ubuntu 10.04 idzie szczytną drogą Windowsa i ogranicza możliwosć 
grzebania w systemie. Zasobożerność też nie powala na kolana.

Używam Ubunciaka w mojej firemce. Ale do zastosowań biznesowych też się 
nie nadaje. Brak np programów do księgowania, OCR-ów itp o bardziej 
zaawansowanych sprawach nie ma co mówić.

Jeżeli już linux ma być na desktopie, to powinien to być mały, 
zasobooszczędny system, który szybko się odpala i szybko działa a który 
służy do przegladania internetu (ale flash ma ciągle problemy), grania 
filmów i muzyki (ech...), pisania emaili itp - problem w tym, że nic ale 
to nic nie działa dobrze.
Damn Small Linux był fajny, ale projekt zdechł. Teraz linuxowy okręt pod 
przewodem Ubuntu i canonicala robi wszystko aby stać się darmowym klonem 
Windowsa. Do dupy to.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475590
Author: Radosław Gancarz
Date: Mon, 24 May 2010 12:49
21 lines
1922 bytes
Mariusz Kruk <Mariusz.Kruk@epsilon.eu.org> wrote:
[...]
> >Jest jeszcze format&reinstall (odpowiednik linuksowego 
> >'zmień dystrybucję').
> 
> Fakt. Zapomniałem o tym rozwiązaniu. Szkoda, że nie ma równie dobrego
> backup&restore.

A masz backup stanu, w którym błąd nie występuje?

> Bo reinstalować tego całego stuffu (o ustawieniach już
> nie wspomnę), który mam na kompie, po prostu mi się nie chce.

A to standardowy problem z tym rozwiązaniem (oraz ze starymi obrazami
partycji).

Pozdrawiam

-- 
Radosław Gancarz                             r a d e k g @ h e l l . p l
http://bugs.from.hell.pl/
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475591
Author: Mariusz Kruk
Date: Mon, 24 May 2010 13:01
23 lines
2065 bytes
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Radosław Gancarz"
>> >Jest jeszcze format&reinstall (odpowiednik linuksowego 
>> >'zmień dystrybucję').
>> Fakt. Zapomniałem o tym rozwiązaniu. Szkoda, że nie ma równie dobrego
>> backup&restore.
>A masz backup stanu, w którym błąd nie występuje?

Nope.

>> Bo reinstalować tego całego stuffu (o ustawieniach już
>> nie wspomnę), który mam na kompie, po prostu mi się nie chce.
>A to standardowy problem z tym rozwiązaniem (oraz ze starymi obrazami
>partycji).

Ano właśnie. Pod Windows nie jestem w stanie zrobić backupu teraz,
zreinstalować systemu i przywrócić (z ograniczonym grzebactwem) całości
poza systemem.

-- 
  Kruk@ -\                   | 
          }-> epsilon.eu.org | 
http:// -/                   | 
                             | 
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475565
Author: skx
Date: Tue, 25 May 2010 15:27
24 lines
1606 bytes
Mateusz Szczyrzyca napisał(a):

> Pomijając, że całe 10.04 to jedna wielka porażka. 

SOA#1. 

Dla mnie Ubuntu jest tym, czym powinno być -- Linuksem, którego można 
postawić w 30 minut i wszystko mieć z grubsza na miejscu. Nawet tapety 
najczęściej nie muszę zmieniać. 

> Do 10.04 dołączyli jakiegoś chorego MC. 

MC? 

> Przeglądając strony o Ubuntu, zagraniczne, bądź polskie, 70% newsów jest
> o nowym motywie, nowej tapecie, nowym przycisku, nowym kursorze, nowym
> splashscreenie i w ogóle o takich popierdach. Sugeruje to, że [...]

Sugeruje to, że wszystko inne po prostu działa. I najczęściej tak właśnie 
jest. 


-- 
skx.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475563
Author: skx
Date: Tue, 25 May 2010 15:28
11 lines
1202 bytes
abner napisał(a):

> Ubuntu 10.04 jest najlepszym przykładem tego, czego od linucha NIE
> OCZEKUJĘ 

Ale inni oczekują pełnoprawnego systemu desktopowego. Zainstaluj sobie 
LFS, będziesz miał dokładnie to, czego oczekujesz. 


-- 
skx.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475561
Author: tomlee
Date: Tue, 25 May 2010 16:40
13 lines
1855 bytes
Witam.

> Używam Ubunciaka w mojej firemce. Ale do zastosowań biznesowych też się
> nie nadaje. Brak np programów do księgowania, OCR-ów itp o bardziej
> zaawansowanych sprawach nie ma co mówić.

Hmm.. akurat oprogramowanie księgowe pod Linuksa istnieje. Oczywiście
płatne oprogramowanie. OCR też zdaje się działają- oczywiście ponownie
komercyjne górują jakością na OS.

PS.
Apropo biznesu- to nie jest tak, że najpierw sprawdza się na czym
można działać i dopiero się zaczyna?
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475562
Author: abner
Date: Wed, 26 May 2010 10:19
27 lines
2229 bytes
On Tue, 25 May 2010 09:40:46 -0700, tomlee wrote:

> Witam.
> 
>> Używam Ubunciaka w mojej firemce. Ale do zastosowań biznesowych też się
>> nie nadaje. Brak np programów do księgowania, OCR-ów itp o bardziej
>> zaawansowanych sprawach nie ma co mówić.
> 
> Hmm.. akurat oprogramowanie księgowe pod Linuksa istnieje. Oczywiście
> płatne oprogramowanie. OCR też zdaje się działają- oczywiście ponownie
> komercyjne górują jakością na OS.
> 
> PS.
> Apropo biznesu- to nie jest tak, że najpierw sprawdza się na czym można
> działać i dopiero się zaczyna?

Ale ja nie jęczę, że ciężko. 
Używam linucha w firmie i bedę uzywał, bo poza tym, że brakuje aplikacji 
- to ma on szereg zalet, które są nie do przebicia (od razu mówię, że nie 
chodzi o kasę - w końcu wszystkie nowe komputery i tak mają 
preinstalowanego Windowsa).

Raczej jęcze, że szkoda, że nikt nie chce zrobić z takiego np. Ubuntu 
wyspecjalizowanego sprzętu dla firm. Myślę, że zastosowania biznesowe, to 
jest to, w czym Linux mógłby błysnąć. 
A z tymi programami do księgowania i OCR - to niestety. Jedyne, które są 
w miarę-miarę, działają pod Wine.
Re: Klęska Linuxa na desktopie - odsłona maj 2010
#475564
Author: abner
Date: Wed, 26 May 2010 10:22
11 lines
1312 bytes
On Tue, 25 May 2010 15:28:03 +0000, skx wrote:

> abner napisał(a):
> 
>> Ubuntu 10.04 jest najlepszym przykładem tego, czego od linucha NIE
>> OCZEKUJĘ
> 
> Ale inni oczekują pełnoprawnego systemu desktopowego. Zainstaluj sobie
> LFS, będziesz miał dokładnie to, czego oczekujesz.

Heh... Dzięki! :-)
Page 1 of 2 • 82 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads