Thread View: pl.comp.os.advocacy
47 messages
47 total messages
Started by Wojtek Surowka
Tue, 10 Feb 1998 12:10
Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:10
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:10
18 lines
1558 bytes
1558 bytes
Witam uprzejmie, Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to wspanialy edytor i jakie ma wielkie mozliwosci. Ja nie znam vi prawie wcale - znam podstawowa idee, potrafie cos napisac, czegos poszukac, jakies replace. Chcialem sie dowiedziec, co w tym vi takiego swietnego, bo z newsów mozna sie tylko dowiedziec, ze jest wspanialy bo ma wyrazenia regularne w searchu i ze np. mozna na poczatek kazdego wiersza dodac jakis napis. Przeciez edytor bez takich rzeczy nie nadaje sie w ogóle do niczego powaznego i nie ma sie czym chwalic. Ja stale uzywam na NT edytora wbudowanego do Visual C++ i edytora Codewright. Ten z Visuala jest dosc prymitywny, ale Codewright jest juz rozbudowany. Czy móglby jakis znawca vi napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod Windows nie maja? Uprzedzam z góry, ze nie trafia do mnie argumenty w rodzaju mozliwosci uzywania na róznych terminalach itd. - mnie interesuje edytor do codziennej pracy dla programisty na pececie. WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Grzegorz Szyszl/o
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:20
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:20
15 lines
1218 bytes
1218 bytes
"Wojtek Surowka" <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: >Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to >wspanialy edytor nie sluchaj ich. nastukali sie w escape, juz niedoslysza z powodu ciaglego pikania, to teraz tak sobie bredza :))))))))) haslo dnia: viaj bez jaj :) -- /===================================\ oOOo W temperaturze zera | http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\ bezwzglednego swiatlo | Grzegorz Szyszlo mailto:znik@wbc.lublin.pl | zmienia postac \==============================================/ alotropowa (by Znik)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Maciej Zwierzycki
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:45
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:45
16 lines
1208 bytes
1208 bytes
On 10 Feb 1998, Grzegorz Szyszl/o wrote: > "Wojtek Surowka" <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: > > >Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to > >wspanialy edytor > > nie sluchaj ich. nastukali sie w escape, juz niedoslysza z powodu ciaglego > pikania, to teraz tak sobie bredza :))))))))) > > haslo dnia: viaj bez jaj :) Albo kontrhaslo: kto ma jaja uzywa vija! :) --------------------------------------------- Maciej Zwierzycki | Training signature
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jakub Klausa
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:51
Date: Tue, 10 Feb 1998 12:51
18 lines
1477 bytes
1477 bytes
Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote:
> Witam uprzejmie,
[ciach]
> prymitywny, ale Codewright jest juz rozbudowany. Czy móglby jakis znawca vi
> napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod Windows nie maja? Uprzedzam z
> góry, ze nie trafia do mnie argumenty w rodzaju mozliwosci uzywania na
> róznych terminalach itd. - mnie interesuje edytor do codziennej pracy dla
> programisty na pececie.
> WS
Nie jestem zadnym guru vi ale wiem jedno - nie ma w vi nic lepszego czego
porzadne edytory pod windos (vi) by nie mialy :]. A w kazdym razie jest
takich rzeczy niewiele :]
Kuba
--
[=-=] Jakub Klausa; e-mail:jacke@tpsa.is.lame.org,jacke@nask.is.lame.org [=-=]
[=-=] Jacke @ IRC; Wroclaw, POLAND; http://serek.netclub.org.pl/~jacke [=-=]
* Forget the e-mail, get a female *
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Tue, 10 Feb 1998 13:00
Date: Tue, 10 Feb 1998 13:00
19 lines
1366 bytes
1366 bytes
on 10 Feb 1998 12:20:24 GMT, Grzegorz Szyszl/o wrote: |"Wojtek Surowka" <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: | |>Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to |>wspanialy edytor | |nie sluchaj ich. nastukali sie w escape, juz niedoslysza z powodu ciaglego |pikania, to teraz tak sobie bredza :))))))))) Nie trafiłeś :) ja nie używam escape tylko ^[ bo bliżej :))) W ogóle nie używam w vi nic poza podstawową klawiaturą, i to nie dlatego żebym nie mógł, tylko tak mi wygodniej. :))) -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Tue, 10 Feb 1998 14:11
Date: Tue, 10 Feb 1998 14:11
54 lines
3115 bytes
3115 bytes
on Tue, 10 Feb 1998 13:10:51 +0100, Wojtek Surowka wrote:
|Witam uprzejmie,
|
|Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to
No niekoniecznie pochwały :)) teraz pewnie też Qrczak nie zapomni
się odezwać ;)))
|wspanialy edytor i jakie ma wielkie mozliwosci. Ja nie znam vi prawie
|wcale - znam podstawowa idee, potrafie cos napisac, czegos poszukac, jakies
|replace. Chcialem sie dowiedziec, co w tym vi takiego swietnego, bo z newsów
|mozna sie tylko dowiedziec, ze jest wspanialy bo ma wyrazenia regularne w
|searchu i ze np. mozna na poczatek kazdego wiersza dodac jakis napis.
|Przeciez edytor bez takich rzeczy nie nadaje sie w ogóle do niczego
|powaznego i nie ma sie czym chwalic. Ja stale uzywam na NT edytora
To fakt; ale liczy się też łatwość wykonania takiej operacji a
także możliwość zawężenia jej do fragmentu edytowanego tekstu.
W vi komenda 'zamień' ma składnię:
:{zakres}s/regex/tekst/opcje
Dla porównania w emacsie jest to:
[esc]xreplace-regexp[ret]regex[ret]text[ret]
...i nie wiem jak określić zakres jej działania lub opcje.
Większość poleceń vi'a ma równie skrótową formę, co chociaż na
początku jest uciążliwe - trzeba często czytać helpa :) po
przyzwyczajeniu się do nich stanowi poważne ułatwienie.
|wbudowanego do Visual C++ i edytora Codewright. Ten z Visuala jest dosc
Cóż... nie znam żadnego z tych edytorów...
|prymitywny, ale Codewright jest juz rozbudowany. Czy móglby jakis znawca vi
|napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod Windows nie maja? Uprzedzam z
|góry, ze nie trafia do mnie argumenty w rodzaju mozliwosci uzywania na
|róznych terminalach itd. - mnie interesuje edytor do codziennej pracy dla
|programisty na pececie.
Mówiąc szczerze nie wiem, co porządne edytory pod Windows mają,
jeśli jednak rzeczywiście są porządne to zapewne mają to samo lub
nawet więcej niż vi.
Vi nie jest najlepszym edytorem jaki ludzkość wymyśliła :)
chociaż moim zdaniem jest bardzo dobry. Jeśli jednak ten
Codewright ci wystarcza to zostań przy nim; mozliwości są zapewne
porównywalne (nie wiem, nie znam go) a vi jest na tyle
specyficzny, że jak się do niego przyzwyczaisz, będziesz miał
trudności z używaniem czegokolwiek innego :)
--
Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night
Network Administrator at | They told me
BoTar Internet | I was going to lose the fight
jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Lukasz Trabinski
Date: Tue, 10 Feb 1998 17:35
Date: Tue, 10 Feb 1998 17:35
22 lines
1704 bytes
1704 bytes
Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote:
> Witam uprzejmie,
> Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to
> wspanialy edytor i jakie ma wielkie mozliwosci. Ja nie znam vi prawie
> wcale - znam podstawowa idee, potrafie cos napisac, czegos poszukac, jakies
> replace. Chcialem sie dowiedziec, co w tym vi takiego swietnego, bo z newsów
> mozna sie tylko dowiedziec, ze jest wspanialy bo ma wyrazenia regularne w
> searchu i ze np. mozna na poczatek kazdego wiersza dodac jakis napis.
> Przeciez edytor bez takich rzeczy nie nadaje sie w ogóle do niczego
> powaznego i nie ma sie czym chwalic.
Osobiscie wole joe i w zasadzie niczego innego nie uzywam, vi uzywany jest
przezemnie w sytuacjach awaryjnych, kiedy nie ma joe. Oczywiscie umiem
poslugiac sie vi, ale jakos ta polityka vi do mnie nie trafia
--
_Lukasz Trabinski_
lukasz@inx.pm.waw.pl http://www.pm.waw.pl/~lukasz/ Irc:Aero
Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Robert Maron
Date: Tue, 10 Feb 1998 23:43
Date: Tue, 10 Feb 1998 23:43
17 lines
1318 bytes
1318 bytes
On Tue, 10 Feb 1998 13:10:51 +0100, Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: : Czy móglby jakis znawca vi napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod : Windows nie maja? nie jestem znawca vi, ale prosze: jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na admina i hakera ;-> ; implikacja w druga strone tez zachodzi, przyjmujemy logike klasyczna, wiec negacje sa tylko dla picu edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... robert -- robmar@mimuw.edu.pl http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/ Last night there was an eclipse. I had planned to go out and see it but fall asleep over a book and missed the thing. Not that it matters. The ship's cameras recored it automatically and I'll catch it on replay.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Przemek Bak
Date: Wed, 11 Feb 1998 06:51
Date: Wed, 11 Feb 1998 06:51
40 lines
2426 bytes
2426 bytes
Wojtek Surowka wrote: > > Witam uprzejmie, > > Bardzo czesto mozna poczytac w pl.comp.os.advocacy pochwaly vi - jaki to > wspanialy edytor i jakie ma wielkie mozliwosci. Ja nie znam vi prawie > wcale - znam podstawowa idee, potrafie cos napisac, czegos poszukac, jakies > replace. Chcialem sie dowiedziec, co w tym vi takiego swietnego, bo z newsów > mozna sie tylko dowiedziec, ze jest wspanialy bo ma wyrazenia regularne w > searchu i ze np. mozna na poczatek kazdego wiersza dodac jakis napis. > Przeciez edytor bez takich rzeczy nie nadaje sie w ogóle do niczego > powaznego i nie ma sie czym chwalic. Ja stale uzywam na NT edytora > wbudowanego do Visual C++ i edytora Codewright. Ten z Visuala jest dosc > prymitywny, ale Codewright jest juz rozbudowany. Czy móglby jakis znawca vi > napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod Windows nie maja? Uprzedzam z > góry, ze nie trafia do mnie argumenty w rodzaju mozliwosci uzywania na > róznych terminalach itd. - mnie interesuje edytor do codziennej pracy dla > programisty na pececie. Wlasnie do codziennej pracy programisty nadaje sie najlepiej. Nie jestem tzw. 'codziennym programista' ale od czasu do czasu cos napisze. IMHO codzienna praca programisty polega na: 1. wczytaj plik 2. dopisz jakies nowe 'features' 3. skompiluj 4. popraw bledy 5. idz do p. 3 I tak z kilkanascie razy na dzien. I wtedy doceniasz jego (vi-ja) oszczednosc w naciskaniu klawiszy (patrz punkt 4). Pamietaj, ze byl on wymyslony w czasach, kiedy terminale byly bardzo wolne. I nie jezdzilo sie wtedy klawiszami kursora po ekranie (ani tym bardziej myszka), ale potrzebne bylo szybkie dotarcie do pewnego miejsca w pliku, albo szybkie skopiowanie tekstu, albo szybka zamiana jednego tekstu na drugi. I wtedy liczy sie kazdy nacisniety klawisz. przemol -- przemol@mvii.uni.lodz.pl
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Grzegorz Szyszl/o
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:38
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:38
22 lines
1585 bytes
1585 bytes
Maciej Zwierzycki <maz@ifmpan.poznan.pl> wrote: >> nie sluchaj ich. nastukali sie w escape, juz niedoslysza z powodu ciaglego >> pikania, to teraz tak sobie bredza :))))))))) >> >> haslo dnia: viaj bez jaj :) > >Albo kontrhaslo: kto ma jaja uzywa vija! :) nie pamietam w jakiej ksiazce to przeczytalem, ale bylo to mniej wiecej tak: "vi zostal wymyslony i napisany przez faceta, ktory ma xxx(duza liczba nie pamietam) kilogramow, i xxx(tez duzo) wzrostu. dlatego pozwole sobie na niewyrazenie opinii o tymze edytorze" :))) -- /===================================\ oOOo W temperaturze zera | http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\ bezwzglednego swiatlo | Grzegorz Szyszlo mailto:znik@wbc.lublin.pl | zmienia postac \==============================================/ alotropowa (by Znik)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Grzegorz Szyszl/o
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:40
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:40
23 lines
1656 bytes
1656 bytes
robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: >On Tue, 10 Feb 1998 13:10:51 +0100, Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: >: Czy móglby jakis znawca vi napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod >: Windows nie maja? > >nie jestem znawca vi, ale prosze: >jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na >admina i hakera ;-> bzdura. taka sama prawda jak to, ze jak nikomu nie przywalisz wybijajac mu polowe zebow, to nie jestes facet :) >edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... > >robert ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. -- /===================================\ oOOo W temperaturze zera | http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\ bezwzglednego swiatlo | Grzegorz Szyszlo mailto:znik@wbc.lublin.pl | zmienia postac \==============================================/ alotropowa (by Znik)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Ryszard Łach
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:41
Date: Wed, 11 Feb 1998 07:41
25 lines
2175 bytes
2175 bytes
On Wed, 11 Feb 1998 06:51:58 +0000, Przemek Bak <przemol@kki.net.pl> wrote: >Wojtek Surowka wrote: > >Wlasnie do codziennej pracy programisty nadaje sie najlepiej Tak, właśnie. Właśnie go używam. A nadaje się także dlatego że spora część jego komend niczym nie różni się od komend sed'a, awk'a, tr'a, perla.... Chociaż główny powód używania viaja przeze mnie jest inny. Otóż parę miesięcy temu najlepszy z moich dotychczasowych wykładowców powiedział, że jak skończymy studia (jeszcze nie skończyłem) nauczymy się optymalizować czas swój własny, a nie maszyny (ta maszyna tu akurat nie ma znaczenia bo vi jej raczej nie obciąża, to był fragment większej wypowiedzi). Chodzi o to, że teraz się nauczę viaja (chodziło również o seda, tr, awk itp.) na Linuxie, jadę do klienta który ma SCO, HP-UX, Irix'a i wszędzie tam będzie vi, sed, tr, awk... Co więcej wszystkie te narzędzia były 15 lat temu i zapewne będę za 15 lat we wszystkich Unixach... I nie muszę trzepać portkami że za rok panom z M$ strzeli do głowy genialny pomysł totalnej przebudowy interfejsu, bo przecież na aktualnym nie da się pracować, i nie będę musiał spędzać kolejnych godzin na szukaniu czegoś w systemie. Poza tym wydaje mi się że gdyby zrobić małe compatition w szybkości zrobienia czegoś w systemie dla gościa co nie co oblatanego z klawiaturą i ww narzędziami i "myszkowca" ten drugi zapewne miałby problemy z nadążaniem. Pozdrawiam, Siaco
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Wed, 11 Feb 1998 08:39
Date: Wed, 11 Feb 1998 08:39
23 lines
1499 bytes
1499 bytes
on 11 Feb 1998 07:40:11 GMT, Grzegorz Szyszl/o wrote: |robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: |>nie jestem znawca vi, ale prosze: |>jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na |>admina i hakera ;-> | |>edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... |> |>robert | |ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, |i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. vi ma dokładnie tę samą podstawową zaletę. Co prawda nie dowiesz się z menu a z helpa czy innego mana, ale też wystarczy umieć czytać. Tylko mało komu się chce. -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Wed, 11 Feb 1998 08:46
Date: Wed, 11 Feb 1998 08:46
34 lines
2245 bytes
2245 bytes
Przemek Bak wrote in message <34E14A8E.75275C7E@kki.net.pl>...
>Wlasnie do codziennej pracy programisty nadaje sie najlepiej.
>Nie jestem tzw. 'codziennym programista' ale od czasu do czasu
>cos napisze. IMHO codzienna praca programisty polega na:
>1. wczytaj plik
>2. dopisz jakies nowe 'features'
>3. skompiluj
>4. popraw bledy
>5. idz do p. 3
>I tak z kilkanascie razy na dzien.
>I wtedy doceniasz jego (vi-ja) oszczednosc w naciskaniu klawiszy
>(patrz punkt 4).
>Pamietaj, ze byl on wymyslony w czasach, kiedy terminale byly bardzo
>wolne. I nie jezdzilo sie wtedy klawiszami kursora po ekranie
>(ani tym bardziej myszka), ale potrzebne bylo szybkie dotarcie
>do pewnego miejsca w pliku, albo szybkie skopiowanie tekstu, albo
>szybka zamiana jednego tekstu na drugi. I wtedy liczy sie
>kazdy nacisniety klawisz.
Ja jestem "codziennym programistą" i jakby mi to było potrzebne, to bym
sobie skonfigurował Codewrighta tak, że wszystkie operacje byłyby dostępne z
podstawowej klawiatury, ale jakoś nie przeszkadza mi używanie klawiszy
kursora. Za to bardzo mi pomaga np. taka właściwość: piszę dwie litery fo i
naciskam spację, a edytor dopisuje mi for(;;){} odpowiednio sformatowane wg
moich ustawień i ustawia kursor w odpowiednim miejscu.
To, że vi był wymyślony w dawnych czasach to wiem. Dziwię się tylko, że w
dalszym ciągu wiele osób pisze o vi jako o np. najlepszym edytorze do HTML
itd. Wg mnie obecnie jedyną niekwestionowaną zaletą vi jest dostępność na
różnych platformach, co jest ważne dla administratorów, ale nie dla mnie.
WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Grzegorz Szyszl/o
Date: Wed, 11 Feb 1998 09:44
Date: Wed, 11 Feb 1998 09:44
27 lines
1850 bytes
1850 bytes
jps@burek.buda.pl (Jacek P. Szymanski) wrote: >on 11 Feb 1998 07:40:11 GMT, Grzegorz Szyszl/o wrote: >|robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: >|>nie jestem znawca vi, ale prosze: >|>jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na >|>admina i hakera ;-> >| >|>edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... >|> >|>robert >| >|ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, >|i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. > >vi ma dok³adnie tê sam± podstawow± zaletê. Co prawda nie dowiesz >siê z menu a z helpa czy innego mana, ale te¿ wystarczy umieæ >czytaæ. Tylko ma³o komu siê chce. >Jacek P. Szymañski | Bad dreams in the night i jeszcze musisz pamietac w jakim trybie pracy aktualnie jestes (w vi). -- /===================================\ oOOo W temperaturze zera | http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\ bezwzglednego swiatlo | Grzegorz Szyszlo mailto:znik@wbc.lublin.pl | zmienia postac \==============================================/ alotropowa (by Znik)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Wed, 11 Feb 1998 10:03
Date: Wed, 11 Feb 1998 10:03
13 lines
1215 bytes
1215 bytes
on 11 Feb 1998 09:44:42 GMT, Grzegorz Szyszl/o wrote: | |i jeszcze musisz pamietac w jakim trybie pracy aktualnie jestes (w vi). czy to naprawdę takie straszne? a tak w ogóle to w .exrc można wpisać :set showmode - i to też można w helpie przeczytać. -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Qrczak
Date: Wed, 11 Feb 1998 10:45
Date: Wed, 11 Feb 1998 10:45
13 lines
1138 bytes
1138 bytes
On 10 Feb 1998, Robert Maron wrote:
> jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na
> admina i hakera ;->
Mam nadzieję, że odróżniasz "być w stanie" od "lubić"? :-)
Qrczak wróg vi - wannabe admin
--
QRCZAK
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrczak@knm.org.pl
^^ http://qrczak.home.ml.org/
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Wed, 11 Feb 1998 11:01
Date: Wed, 11 Feb 1998 11:01
26 lines
1969 bytes
1969 bytes
on Wed, 11 Feb 1998 09:46:52 +0100, Wojtek Surowka wrote:
|Ja jestem "codziennym programistą" i jakby mi to było potrzebne, to bym
|sobie skonfigurował Codewrighta tak, że wszystkie operacje byłyby dostępne z
|podstawowej klawiatury, ale jakoś nie przeszkadza mi używanie klawiszy
|kursora. Za to bardzo mi pomaga np. taka właściwość: piszę dwie litery fo i
|naciskam spację, a edytor dopisuje mi for(;;){} odpowiednio sformatowane wg
|moich ustawień i ustawia kursor w odpowiednim miejscu.
W vi nie ma z tym problemu :) ja akurat nigdy czegoś takiego nie
potrzebowałem, ale zrobić tak jest trywialne.
|To, że vi był wymyślony w dawnych czasach to wiem. Dziwię się tylko, że w
|dalszym ciągu wiele osób pisze o vi jako o np. najlepszym edytorze do HTML
Ja tak piszę dlatego, że lubię pisać html bez pomocy żadnych
FrontPage'ów, po prostu edytorem tekstu, a vi jest dla mnie
najwygodniejszy. Spokojnie mogę sobie zrobić, żeby po wpisaniu na
przykład \im[spacja] pojawiło się <img src="#" alt="#"> i kursor
przesunął się tam gdzie zapragnę.
--
Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night
Network Administrator at | They told me
BoTar Internet | I was going to lose the fight
jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering
#include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Robert Maron
Date: Wed, 11 Feb 1998 12:02
Date: Wed, 11 Feb 1998 12:02
14 lines
1294 bytes
1294 bytes
On 11 Feb 1998 07:40:11 GMT, Grzegorz Szyszl/o <znik@avalon.wbc.lublin.pl> wrote: : robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: : >jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na : >admina i hakera ;-> : >edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... : ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, : i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. i naprawde chcesz miec malpe admina? robert -- robmar@mimuw.edu.pl http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/ - Ty, on leci - stwierdził z zainteresowaniem Smok Zygmunta. - Ale pionowo - zauważył ponuro Wincenty.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Maciej Zwierzycki
Date: Wed, 11 Feb 1998 12:56
Date: Wed, 11 Feb 1998 12:56
16 lines
1510 bytes
1510 bytes
On 11 Feb 1998, Robert Maron wrote: > On 11 Feb 1998 07:40:11 GMT, Grzegorz Szyszl/o <znik@avalon.wbc.lublin.pl> wrote: > : robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: > : >jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na > : >admina i hakera ;-> > : >edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... > : ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, > : i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. > i naprawde chcesz miec malpe admina? Jakby sie znala na rzeczy i pisala 20 palcami, to moglaby byc calkiem sprawna. Zwlaszcza w vi. :))) --------------------------------------------- Maciej Zwierzycki | Training signature
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: January Weiner
Date: Wed, 11 Feb 1998 14:35
Date: Wed, 11 Feb 1998 14:35
19 lines
1619 bytes
1619 bytes
[Robert]: > On 11 Feb 1998 07:40:11 GMT, Grzegorz Szyszl/o <znik@avalon.wbc.lublin.pl> wrote: > : robmar@lipa.mimuw.edu.pl (Robert Maron) wrote: > : >jesli ktos nie jest w stanie uzywac vi, nie bedzie sie tez nadawal na > : >admina i hakera ;-> > : >edytory pod Windows nie maja tej wlasnosci... > : ale maja jedna podstawowa zalete. nawet malpa, byleby umiala czytac, > : i chciala przeczytac, dowie sie z menu jak zrobic dana rzecz. > i naprawde chcesz miec malpe admina? Z tego co pamietam, malpa swietnie sobie radzila na stanowisku bibliotekarza w Magicznym Uniwersytecie... j. -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- A curious aspect of the theory of evolution is that everybody thinks he understands it [Jacques Monod]
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: benny
Date: Wed, 11 Feb 1998 15:16
Date: Wed, 11 Feb 1998 15:16
4 lines
812 bytes
812 bytes
Ja tam oprocz pisania w samym vi, ustawiam sobie
set -o vi i jest fajnie :)
benny
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Pawel Krawczyk
Date: Wed, 11 Feb 1998 15:55
Date: Wed, 11 Feb 1998 15:55
16 lines
1411 bytes
1411 bytes
Jakub Klausa <jacke@nask.is.lame.org> wrote: >> prymitywny, ale Codewright jest juz rozbudowany. Czy móglby jakis znawca vi >> napisac, co vi ma czego porzadne edytory pod Windows nie maja? Uprzedzam z >> góry, ze nie trafia do mnie argumenty w rodzaju mozliwosci uzywania na >> róznych terminalach itd. - mnie interesuje edytor do codziennej pracy dla >> programisty na pececie. > Nie jestem zadnym guru vi ale wiem jedno - nie ma w vi nic lepszego czego > porzadne edytory pod windos (vi) by nie mialy :]. A w kazdym razie jest > takich rzeczy niewiele :] W rzeczy samej, ale biegłość jaką można uzyskać w ich używaniu jest nieporównywalna. -- Pawel Krawczyk, CETI internet, Krakow. http://www.ceti.com.pl/ info: oferta@ceti.com.pl. Home: http://ceti.com.pl/~kravietz/
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Przemek Bak
Date: Thu, 12 Feb 1998 07:32
Date: Thu, 12 Feb 1998 07:32
22 lines
1236 bytes
1236 bytes
Wojtek Surowka wrote:
> kursora. Za to bardzo mi pomaga np. taka w³a¶ciwo¶æ: piszê dwie litery fo i
> naciskam spacjê, a edytor dopisuje mi for(;;){} odpowiednio sformatowane wg
> moich ustawieñ i ustawia kursor w odpowiednim miejscu.
>
Przeciez w vi tez mozesz cos takiego zrobic. Bedac w vi-aju piszesz:
<ESC>
:ab fo for(;;){}
<ENTER>
I gdziekolwiek w tekscie napiszesz fo bedziesz mial to o czym
pisales.
Pamietam jak pierwszy raz wszedlem do vi. Bluznilem jak szewc.
Po jakism czasie dostrzega sie jednak jego _wielkie_ zalety.
przemol
--
przemol@mvii.uni.lodz.pl
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Thu, 12 Feb 1998 12:54
Date: Thu, 12 Feb 1998 12:54
39 lines
2390 bytes
2390 bytes
Ryszard Łach wrote in message ... >to był fragment większej wypowiedzi). Chodzi o to, że teraz się nauczę viaja >(chodziło również o seda, tr, awk itp.) na Linuxie, jadę do klienta który ma >SCO, HP-UX, Irix'a i wszędzie tam będzie vi, sed, tr, awk... Co więcej wszystkie >te narzędzia były 15 lat temu i zapewne będę za 15 lat we wszystkich Unixach... Tu mnie rozsmieszyles. Wyobraz sobie, sa tacy informatycy, ktorych praca nie polega na jezdzeniu po klientach z rozmaitymi wersjami Unixa. Powiem wiecej - uwazaj, to moze byc szok - sa tacy informatycy, ktorzy w ogole nie jezdza po klientach, a siedza przy biurku i projektuja albo programuja, i to wcale niekoniecznie pod Unixy. >I nie muszę trzepać portkami że za rok panom z M$ strzeli do głowy genialny >pomysł totalnej przebudowy interfejsu, bo przecież na aktualnym nie da się >pracować, Da sie. > i nie będę musiał spędzać kolejnych godzin na szukaniu czegoś w >systemie. Poza tym wydaje mi się że gdyby zrobić małe compatition w szybkości >zrobienia czegoś w systemie dla gościa co nie co oblatanego z klawiaturą i ww >narzędziami i "myszkowca" ten drugi zapewne miałby problemy z nadążaniem. Troche zmieniles temat - ja pisalem o edytorze dla programisty, a Ty o "zrobieniu czegos w systemie". Wymienione przez Ciebie programy sa standardem na Unixie i gosciu zabierajacy sie do czegokolwiek w administrowaniu Unixa musi to znac, i w ogole nie bardzo widze administratora Unixa ktory jest myszkowcem, cokolwiek to mialoby znaczyc. Ale na Unixie swiat sie nie konczy i na administrowaniu swiat sie nie konczy, chociaz dla Ciebie chyba tak. Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Thu, 12 Feb 1998 13:00
Date: Thu, 12 Feb 1998 13:00
12 lines
1207 bytes
1207 bytes
Przemek Bak wrote in message <34E2A57E.4C40D810@kki.net.pl>... >Pamietam jak pierwszy raz wszedlem do vi. Bluznilem jak szewc. >Po jakism czasie dostrzega sie jednak jego _wielkie_ zalety. No przeciez wlasnie w moim mailu prosilem o te "wielkie" zalety. Jakie? Prosze o konkrety. Np. Codewright ma takie cos: osobne male okienko za stale uaktualniana zawartoscia pokazujace definicje symbolu, w ktorym znajduje sie kursor. W vi wydaje mi sie ze nie mozna o czyms takim marzyc? Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Paweł Paroń
Date: Thu, 12 Feb 1998 13:30
Date: Thu, 12 Feb 1998 13:30
25 lines
2101 bytes
2101 bytes
On Thu, 12 Feb 1998 14:00:38 +0100, "Wojtek Surowka" <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: > >Przemek Bak wrote in message <34E2A57E.4C40D810@kki.net.pl>... >>Pamietam jak pierwszy raz wszedlem do vi. Bluznilem jak szewc. >>Po jakism czasie dostrzega sie jednak jego _wielkie_ zalety. > > No przeciez wlasnie w moim mailu prosilem o te "wielkie" zalety. Jakie? >Prosze o konkrety. Np. Codewright ma takie cos: osobne male okienko za stale >uaktualniana zawartoscia pokazujace definicje symbolu, w ktorym znajduje sie >kursor. W vi wydaje mi sie ze nie mozna o czyms takim marzyc? Dla mnie _wielka_ zaleta vi jest np. doskonala wydajnosc na wolnych i zapchanych laczach. Czy ten Codewright to potrafi? Jesli nie, to zadne osobne, male okienko, które cos tam pokazuje tego nie zastapi. A takich czy innych kombinacji klawiszy mozna sie nauczyc. Ktos kiedys napisal w jakiejs gazecie, ze sa dwie kategorie programów: "user-friendly" - czyli te do pisania listów do babci i rysowania walentynkowych laurek, a druga kategoria to programy "expert-friendly", do których zaliczaja sie wlasnie vi czy gcc. Zastosowania obu tych grup programów sa zupelnie rózne, uzytkownicy inni, z tym, ze ci uzywajacy drugiej kategorii znaja z reguly te pierwsze i wybieraja vi _swiadomie_, a nie dlatego, ze nie maja albo nie znaja czegos innego. Pawel
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Thu, 12 Feb 1998 16:07
Date: Thu, 12 Feb 1998 16:07
28 lines
2244 bytes
2244 bytes
Paweł Paroń wrote in message ... >Dla mnie _wielka_ zaleta vi jest np. doskonala wydajnosc na wolnych i >zapchanych laczach. Czy ten Codewright to potrafi? Jesli nie, to zadne >osobne, male okienko, które cos tam pokazuje tego nie zastapi. >A takich czy innych kombinacji klawiszy mozna sie nauczyc. Toz przeciez pisalem, ze mnie interesuje ocena vi jako edytora do pracy na komputerze PC, gdzie jesli chodzi o lacza, to mamy kabelek od klawiatury do komputera. Jesli chodzi o prace na terminalu, to bardzo mozliwe ze sam bym wybral vi. W edytorze uzywanym na wolnym terminalu takie okienka i inne gadzety tylko by przeszkadzaly, ale jezeli nie musze sie przejmowac siecia itd., to program z takimi okienkami jest znacznie lepszy. Zalezy jak dla kogo jest wazna praca poprzez siec - wydaje mi sie, ze dla wielu osob jest to rzecz, ktorej w ogole nie trzeba brac pod uwage. >Ktos kiedys napisal w jakiejs gazecie, ze sa dwie kategorie programów: >"user-friendly" - czyli te do pisania listów do babci i rysowania >walentynkowych laurek, a druga kategoria to programy "expert-friendly", do >których zaliczaja sie wlasnie vi czy gcc. Codewrighta wybralem z pelna swiadomoscia :), i jest to program na pewno nie do pisania listow do babci. Okreslilbym go mianem expert-friendly: ma np. takie mozliwosci jak dowolne rozszerzanie funkcjonalnosci, przy czym rozszerzenia mozna pisac np. w C czy C++ albo czymkolwiek innym. Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi? (dlaczego tylko Vi?) Vivat XEmacs
Author: Ziemek Borowski
Date: Thu, 12 Feb 1998 16:22
Date: Thu, 12 Feb 1998 16:22
34 lines
2458 bytes
2458 bytes
Thu, 12 Feb 1998 17:07:26 +0100, Wojtek Surowka na pl.comp.os.advocacy napisał: >Toz przeciez pisalem, ze mnie interesuje ocena vi jako edytora do pracy na >komputerze PC, ok... napiszę Ci więc dlaczego ja gdzie tylko mogę (nie mając żadnego ,,tępego terminala'' w pobliżu ;-) używam ,,prawie vi'' czyli ViMa... na przemian XEmacsem... Dla jasności: jestem tylko prostym adminem bez programistycznego/informatycznego kształcenia... *` jest tani (wysłałem dotację na Kongo czy inny afrykański kraik) *` ma regexpr *` ma możliwość przepuszczania bieżącego bufora przez dowolny program... *` wielookienkowość (w sensie vi ;-) I dlatego do poczty, kodowania bez parsowania (przy czym zwykle koduję raczej TeXa lub SGMLa niż perla czy inne C (a do C++ się nie dotykam) używam ViMa... Gdy poznaję nowy markup w SGMLu oczywiste jest że warto korzystać z narzędzi mocno programowalnych i potężnych (choć czasem powolnych). W tym wypadku jest to tryb psgml w XEmacsie... ale to wymaga już Xów (których nie lubię ;-) >Codewrighta wybralem z pelna swiadomoscia :), i jest to program na pewno nie >do pisania listow do babci. Okreslilbym go mianem expert-friendly: ma np. >takie mozliwosci jak dowolne rozszerzanie funkcjonalnosci, przy czym >rozszerzenia mozna pisac np. w C czy C++ albo czymkolwiek innym. o. właśnie... to samo można powiedzieć o XEmacsie ;-) -- Ziemek Borowski http://faq-bot.usenet.pl/
Re: Co wy widzicie w tym vi? (dlaczego tylko Vi?) Vivat XEmacs
Author: Waldemar Żurowski
Date: Thu, 12 Feb 1998 17:32
Date: Thu, 12 Feb 1998 17:32
11 lines
1368 bytes
1368 bytes
ziembor@faq-bot.ziembor.waw.pl (Ziemek Borowski) writes: > (choć czasem powolnych). W tym wypadku jest to tryb psgml w > XEmacsie... ale to wymaga już Xów (których nie lubię ;-) A nie - Xemacs biega na zwykłym terminalu :) Tak samo jak Emacs lepiej się prezentuje w Xach. Bilbo PS. A wiecie co? Mam już za sobą pierwszą w miarę samodzielną procedurę w Lispie :)) i ona nawet robi to co trzeba :)))
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Fri, 13 Feb 1998 08:58
Date: Fri, 13 Feb 1998 08:58
22 lines
1789 bytes
1789 bytes
Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: [..] : Tu mnie rozsmieszyles. Wyobraz sobie, sa tacy informatycy, ktorych praca nie : polega na jezdzeniu po klientach z rozmaitymi wersjami Unixa. Powiem : wiecej - uwazaj, to moze byc szok - sa tacy informatycy, ktorzy w ogole nie : jezdza po klientach, a siedza przy biurku i projektuja albo programuja, i to : wcale niekoniecznie pod Unixy. Niesamowite .. czyli jednak można (?) 8-) Jak potem niedaj u klienta czy w rzeczywistym miejscu instalacji aplikacji taki informatyk instaluje swoje dzieło to też czterech liter nie rusza ? Czyżby Bill "wymyślił" .. już pracę zdalną ? Jak to się teraz nazywa ? Jestem tej nazwy bardzo ciekaw bo Bill ma taki fajny zwyczaj nazywania wszystkiego po swojemu .. kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Co wy widzicie w tym vi? (dlaczego tylko Vi?) Vivat XEmacs
Author: Ziemek Borowski
Date: Fri, 13 Feb 1998 08:59
Date: Fri, 13 Feb 1998 08:59
19 lines
1614 bytes
1614 bytes
12 Feb 1998 18:32:25 +0100, Waldemar Żurowski na pl.comp.os.advocacy napisał: >> XEmacsie... ale to wymaga już Xów (których nie lubię ;-) > >A nie - Xemacs biega na zwykłym terminalu :) Tak samo jak Emacs lepiej >się prezentuje w Xach. masz rację... ale upierdliwe jest wywoływanie gónego menu na konsoli... >Bilbo >PS. A wiecie co? Mam już za sobą pierwszą w miarę samodzielną >procedurę w Lispie :)) i ona nawet robi to co trzeba :))) dlatulacje... ;-) -- Ziemek Borowski http://faq-bot.usenet.pl/
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:13
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:13
18 lines
1481 bytes
1481 bytes
Tomasz Kłoczko wrote in message <6c120f$jm4$1@sunrise.pg.gda.pl>... >Jak potem niedaj u klienta czy w rzeczywistym miejscu instalacji aplikacji >taki informatyk instaluje swoje dzieło to też czterech liter nie rusza ? Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze wszystkie programy ktorych uzywasz instalowal Ci informatyk, ktory specjalnie do Ciebie przyjechal. Nie wszystkie programy na swiecie powstaja na konkretne zamowienie. Jezeli ktos sie zajmuje czyms takim, to czterech liter nie rusza. >Czyżby Bill "wymyślił" .. już pracę zdalną ? Jak to się teraz nazywa ? >Jestem tej nazwy bardzo ciekaw bo Bill ma taki fajny zwyczaj nazywania >wszystkiego po swojemu .. Nie wiem co tu ma Bill do rzeczy. Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Ryszard Łach
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:39
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:39
47 lines
2469 bytes
2469 bytes
On Thu, 12 Feb 1998 13:54:02 +0100, Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> i
wrote:
>Ryszard Łach wrote in message ...
>>(chodziło również o seda, tr, awk itp.) na Linuxie, jadę do klienta który
>ma
>>SCO, HP-UX, Irix'a i wszędzie tam będzie vi, sed, tr, awk... Co więcej
>wszystkie
>>te narzędzia były 15 lat temu i zapewne będę za 15 lat we wszystkich
^^^^
oczywiście miało być "będą"
>Unixach...
>Troche zmieniles temat - ja pisalem o edytorze dla programisty, a Ty o
>"zrobieniu czegos w systemie".
Fakt, trochę się zapędziłem...
>Wymienione przez Ciebie programy sa
>standardem na Unixie i gosciu zabierajacy sie do czegokolwiek w
>administrowaniu Unixa musi to znac, i w ogole nie bardzo widze
>administratora Unixa ktory jest myszkowcem, cokolwiek to mialoby znaczyc.
Tego "myszkowca" to sobie tak wymyśliłem (może nie najszczęśliwiej), a skoro sam
przyznajesz że sed i inne są standardem w Uniksie to dlaczego nie widzisz tego
że vi jest również standardem, co dość poważnie przemawia za nauczeniem się
chociaż podstawowej obsługi (viaja).
>Ale na Unixie swiat sie nie konczy i na administrowaniu swiat sie nie
>konczy,
Tu niewątpliwie masz rację, jednak przypuszczam że jest troszeczkę więcej ludzi
dla których świat się kończy na G95 (bo nie znają niczego poza tym) niż
im podobnych fanatyków uniksa.
>chociaz dla Ciebie chyba tak.
A tu się mylisz. Bardzo lubię szaleć na nartach, pływać kajakiem po górskich
rzekach, odwiedzać moją kobietę.... ;-)
Pozdrawiam,
Siaco
--
Ryszard Łach
Network Administrator at Waza sp. z o.o.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:42
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:42
38 lines
2756 bytes
2756 bytes
Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: : Tomasz Kłoczko wrote in message <6c120f$jm4$1@sunrise.pg.gda.pl>... :>Jak potem niedaj u klienta czy w rzeczywistym miejscu instalacji aplikacji :>taki informatyk instaluje swoje dzieło to też czterech liter nie rusza ? : Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze wszystkie programy ktorych uzywasz : instalowal Ci informatyk, ktory specjalnie do Ciebie przyjechal. Nie : wszystkie programy na swiecie powstaja na konkretne zamowienie. Jezeli ktos : sie zajmuje czyms takim, to czterech liter nie rusza. No akurat tutaj jestem samowystarczalny .. sorki, ale jak ja bym musiał się od klienta do klienta rzucać to bym musiał chyba czasami prawa fizyki łamać albo przynajmniej w azbestowym ubranku chodzić coby mi za ciepło nie było ;-) :>Czyżby Bill "wymyślił" .. już pracę zdalną ? Jak to się teraz nazywa ? :>Jestem tej nazwy bardzo ciekaw bo Bill ma taki fajny zwyczaj nazywania :>wszystkiego po swojemu .. : Nie wiem co tu ma Bill do rzeczy. No .. wymyślił już Intranet i M$ network (to takie "sieci inaczej"), wymyślił już międzymordzie graficzne (napatrzył się na makówki i dokonania Xeroxa). Wymyślił już "zero administration" (to takie "administrować inaczej"). Wymyślił już kupę rzeczy .. to chyba już pora żeby wymyślił pracę zdalna bo ci admini od win* to se nogi niedługo pourywają jak tak dalej między klientami będą biegać albo ich płace niedługo urosną do tak niebotycznych granic (za pracę w szkodliwych warunkach), że już nikt ich nie będzie chciał .. ;-) Miejmy nadzieję, że Bill kiedyś wymyśli cmdl, a potem wijaja :-) kloczek -- ----------------------------------------------------------- *Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają* ----------------------------------------------------------- Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Ryszard Łach
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:43
Date: Fri, 13 Feb 1998 09:43
20 lines
1703 bytes
1703 bytes
On Fri, 13 Feb 1998 10:13:50 +0100, Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: >Tomasz Kłoczko wrote in message <6c120f$jm4$1@sunrise.pg.gda.pl>... >>Jak potem niedaj u klienta czy w rzeczywistym miejscu instalacji aplikacji >>taki informatyk instaluje swoje dzieło to też czterech liter nie rusza ? > >Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze wszystkie programy ktorych uzywasz >instalowal Ci informatyk, ktory specjalnie do Ciebie przyjechal. Nie >wszystkie programy na swiecie powstaja na konkretne zamowienie. Jezeli ktos >sie zajmuje czyms takim, to czterech liter nie rusza. A ja popieram Kłoczka. Czy wszystkie instytucje w których stoi jakikolwiek Unix mają swojego administratora? W wielu przypadkach wystarczy jeden na kilka, czasem kilkanaście serwerów. Oczywiście jeśli zna viaja... ;-) Siaco -- Ryszard Łach Network Administrator at Waza sp. z o.o.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Fri, 13 Feb 1998 11:57
Date: Fri, 13 Feb 1998 11:57
15 lines
1484 bytes
1484 bytes
Ryszard Łach wrote in message ... >A ja popieram Kłoczka. Czy wszystkie instytucje w których stoi jakikolwiek Unix >mają swojego administratora? W wielu przypadkach wystarczy jeden na kilka, >czasem kilkanaście serwerów. Oczywiście jeśli zna viaja... ;-) Widze ze sie nie dogadamy. Ja sie caly czas zastrzegalem, ze nie chodzi mi narzedzia dla administratorow, i w ogole nie pisalem nic o administrowaniu. Ja pisalem o edytorze dla programisty, dla ktorego podstawowymi narzedziami sa edytor, kompilator i debugger i dla ktorego kazde udogodnienie edytora ma znaczenie, a z kolei nie ma znaczenia np. edycja przez telnet itd. Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Fri, 13 Feb 1998 12:07
Date: Fri, 13 Feb 1998 12:07
39 lines
2169 bytes
2169 bytes
Ryszard Łach wrote in message ... >Tego "myszkowca" to sobie tak wymyśliłem (może nie najszczęśliwiej), a skoro sam >przyznajesz że sed i inne są standardem w Uniksie to dlaczego nie widzisz tego >że vi jest również standardem, co dość poważnie przemawia za nauczeniem się >chociaż podstawowej obsługi (viaja). Standardem, ale na Unixie. >>Ale na Unixie swiat sie nie konczy i na administrowaniu swiat sie nie >>konczy, > >Tu niewątpliwie masz rację, jednak przypuszczam że jest troszeczkę więcej ludzi >dla których świat się kończy na G95 (bo nie znają niczego poza tym) niż >im podobnych fanatyków uniksa. Wydaje mi sie, ze jest inaczej: ludzie, dla ktorych swiat sie konczy na W (przekrecanie nazw jest troche dziecinne, nie uwazasz?) 95 nie interesuja sie systemem, a wykorzystuja go do roznych rzeczy, i nie sa w ogole zadnymi fanatykami. Komputer im sluzy jako narzedzie. Z kolei fanatycy - tutaj to juz wlasciwe slowo - Unixa najczesciej bardzo atakuja systemy Microsoftu, a z maili ktore czytam w chociazby tej newsgrupie wynika, ze czesto tych systemow tez za bardzo nie znaja. >>chociaz dla Ciebie chyba tak. > >A tu się mylisz. Bardzo lubię szaleć na nartach, pływać kajakiem po górskich >rzekach, odwiedzać moją kobietę.... ;-) To wyglada, ze sie zapedzilem, za co przepraszam. Pozdrowienia i milego administrowania zyczy WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: January Weiner
Date: Fri, 13 Feb 1998 12:33
Date: Fri, 13 Feb 1998 12:33
55 lines
4263 bytes
4263 bytes
[Wojtek]: > Wydaje mi sie, ze jest inaczej: ludzie, dla ktorych swiat sie konczy na W > (przekrecanie nazw jest troche dziecinne, nie uwazasz?) 95 nie interesuja Hihi... a dyskutowanie nad wyższością jednego systemu nad drugą graficzną nakładką jest zdrowym objawem dorosłości, Twoim zdaniem? > sie systemem, a wykorzystuja go do roznych rzeczy, i nie sa w ogole zadnymi > fanatykami. Komputer im sluzy jako narzedzie. Z kolei fanatycy - tutaj to > juz wlasciwe slowo - Unixa najczesciej bardzo atakuja systemy Microsoftu, a > z maili ktore czytam w chociazby tej newsgrupie wynika, ze czesto tych > systemow tez za bardzo nie znaja. Powiedz mi jeszcze raz, prosto w mejla: "ty fanatyku Unixa". Widzisz, większość tych dyskusji bierze się stąd, że racjonalni, uprzejmi i dobrze wychowani ludzie bezstronnie i objektywnie uznający wygodę systemów operacyjnych produkowanych przez firmę... przez wiadomo którą firmę, zwani tu dalej windziarzami, za podstawową zaletę oprogramowania tej firmy uznają łatwość konfiguracji, przyjazny interface, intuicyjność. Chamscy, wredni, aroganccy i ignoranccy fanatycy Linuksa - zwani tu dalej linuksiarzami - sądzą zaś, że jest to wygoda złudna, wynikająca w dużej mierze z przyzwyczajenia, i w żaden sposób nie rekompensująca oczywistych braków tych rozwiązań. A także, że owa pozorna wygoda na dłuższą metę kosztuje człowieka dużo czasu i pieniędzy. Co do znajomości obu rozwiązań, to myślę, że ze strony linuksiarzy powszechna jest choćby pobieżna znajomość Windy (tak, ja jestem dziecinny), a ze strony windziarzy powszechna jest nieznajomość JISO (jakiegokolwiek innego systemu operacyjnego). Ja jestem dyletantem we wszystkich czterech systemach, których aktualnie używam. Z tym, że o ile z U*ksami jako tako dochodzę do ładu, ponieważ mam w cholere dokładnej i napisanej zrozumiałym językiem dokumentacji, o tyle z Windą nie, chociaż przeczytałęm (conajmniej) wszystkie helpy, jakie przyszły z systemem, i podręcznik. Oczywiście, żę nie kupowałem dodatkowej dokumentacji, bo przecież system jest intuicyjny, prosty, samokonfigurujący się. MacOS, także intuicyjny, prosty i samokonfigurujący nie sprawia mi żadnych kłopotów, i jak dotąd na naszych czterech makówkach (w tym dwa PPC) jakiejś większej tragedii nie było. Co do Windows, to przyzwyczaiłem się już do cudów. Na przykład, że nagle mnie informuje że może być konieczna reinstalacja systemu, a potem przechodzi w tryb awaryjny - "Nie odnaleziono sektora czytanie dysku C:" (to jest ta polonizacja - Polisz Jazyk (C) by Microsoft). I że po naprawieniu błędów na dysku wykrzacza się na stale, a z dyskietki ratunkowej - jak się okazuje - nie da rady odczytać CD-ROMu z instalką windy. Bo owego CD nie widzi. Dużo gadania, a wniosek krótki: - nie obraże się o stwierdzenie, że jestem fanatykiem (no bo to rozczulające) - nie obraże śię, jak ktoś stwierdzi, że jestem dyletantem windzianym i że nie znam tego systemu - obrażę się, jeśli ktoś uzna, że znam Windę gorzej niż Linuksa albo MacOSa. Pozdrowienia, Fanatykuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- A machine is only a machine because it cannot think - G.K.Chesterton
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Lukasz Rewerenda
Date: Fri, 13 Feb 1998 13:29
Date: Fri, 13 Feb 1998 13:29
23 lines
1782 bytes
1782 bytes
Ryszard Łach napisał: [...] > SCO, HP-UX, Irix'a i wszędzie tam będzie vi, sed, tr, awk... Co więcej wszystkie > te narzędzia były 15 lat temu i zapewne będę za 15 lat we wszystkich Unixach... > I nie muszę trzepać portkami że za rok panom z M$ strzeli do głowy genialny > pomysł totalnej przebudowy interfejsu, bo przecież na aktualnym nie da się > pracować, i nie będę musiał spędzać kolejnych godzin na szukaniu czegoś w > systemie. Poza tym wydaje mi się że gdyby zrobić małe compatition w szybkości Przepraszam, że się tak wtrącam w środek wątku, ale to chyba nie jest problem. Nauczyć się obsługi praktycznie dowolnej aplikacji Microsofta można bardzo szybko - wszystko[1] jest w menu. W każdym razie, jako zatwardziały wyznawca VI nigdy nie miałem kłopotu poradzić mamie jak znaleźć jakiś tam bajer w Wordzie - w którym nie pracuję. [1] W każdym razie to, co jest potrzebne do napisania nieskomplikowanego "dokumentu". --Ł.R. "Yes," said Piglet, "Rabbit has Brain." There was a long silence "I suppose," said Pooh, "that that's why he never understands anything." ~
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: January Weiner
Date: Fri, 13 Feb 1998 14:14
Date: Fri, 13 Feb 1998 14:14
34 lines
2542 bytes
2542 bytes
[Lukasz]: > Przepraszam, że się tak wtrącam w środek wątku, ale to chyba nie jest > problem. Nauczyć się obsługi praktycznie dowolnej aplikacji Microsofta > można bardzo szybko - wszystko[1] jest w menu. W każdym razie, jako > zatwardziały wyznawca VI nigdy nie miałem kłopotu poradzić mamie > jak znaleźć jakiś tam bajer w Wordzie - w którym nie pracuję. > [1] W każdym razie to, co jest potrzebne do napisania nieskomplikowanego > "dokumentu". Hihi, z tego wynika, że za każdym wprowadzeniem nowej wersji M$ Worda moje umiejętności maleją do poziomu napisania nieskomplikowanego "dokumentu", czy to chciałeś powiedzieć? Ale to fakt. Kiedyś używałem Word Perfecta 6.0 i umiałem nim zrobić dosłownie wszystko. Teraz w pracy używamy Worda 5.0 [1] i mimo lektury podręczników miewam kłopoty. Widzisz, znaleźć bajer w menu to jedna sprawa, a nauczyć się wykorzystywać edytor w pełni, szybko i sprawnie, tak, iż staje się niezauważalnym tłem dla Twoich poczynań - to jest coś. Tak miałem w Word Perfekcie: pusty, biały ekran, nawet szczątkowego menu. A wykorzystywałem go do granic możliwości, znacznie lepiej niż jakikolwiek bajerancki edytor później. Pozdrawiam, Edytoruary [1] Nie stać nas na multi user license dla całego instytutu. Na takie dziecięce igraszki jak soft do sekwencera, system HUSAR albo - bagatelka - SUN Sparc do podręcznych zastosowań to owszem. No, ale MS Word to kosztowna sprawa. -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- Prędzej czy później do każdego przyjdzie Zagadka Bytu i ugryzie go w tyłek. (Przewodas)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Wojtek Surowka
Date: Fri, 13 Feb 1998 14:58
Date: Fri, 13 Feb 1998 14:58
47 lines
2962 bytes
2962 bytes
January Weiner wrote in message <6c1ei6$7m3$1@roadrunner.micro-net.net>... > Hihi... a dyskutowanie nad wyższością jednego systemu nad drugą >graficzną nakładką jest zdrowym objawem dorosłości, Twoim zdaniem? A gdzies Ty zauwazyl te dyskusje, bo wg mnie mowa byla o vi. Co do dziecinnosci, to pozostaje przy swoim zdaniu. >Widzisz, większość tych dyskusji bierze się stąd, że racjonalni, uprzejmi i >dobrze wychowani ludzie bezstronnie i objektywnie uznający wygodę systemów >operacyjnych produkowanych przez firmę... przez wiadomo którą firmę, zwani >tu dalej windziarzami, za podstawową zaletę oprogramowania tej firmy uznają >łatwość konfiguracji, przyjazny interface, intuicyjność. Ja stale uzywam NT i to co napisales to w moim przypadku nieprawda. Za podstawowa zalete NT uwazam, ze na ten system sa bardzo dobre programy, takie jak Visual C++, Codewright, SoftIce i dalej juz mi sie nie chce wymieniac. W domu mam Windows 95 i Linuxa i znowu za podstawowa zalete W95 nie uwazam zadnej "latwosci konfiguracji", a to, ze sa na ten system takie dobre programy jak np. Encarta czy Moje Pierwsze ABC. > Co do znajomości obu rozwiązań, to myślę, że ze strony linuksiarzy >powszechna jest choćby pobieżna znajomość Windy (tak, ja jestem dziecinny), >Co >do Windows, to przyzwyczaiłem się już do cudów. Ja z NT nie mam zadnych klopotow. > Dużo gadania, a wniosek krótki: > - nie obraże się o stwierdzenie, że jestem fanatykiem (no bo to > rozczulające) > - nie obraże śię, jak ktoś stwierdzi, że jestem dyletantem > windzianym i że nie znam tego systemu > - obrażę się, jeśli ktoś uzna, że znam Windę gorzej niż Linuksa > albo MacOSa. Alez nic takiego nie mialem na mysli. Chodzilo mi o to, ze na pl.comp.os.advocacy czesto w mailach zawierajacych narzekania na systemy Microsoftu sa zawarte ewidentne bzdury, np. ze w standardowych okienkach edycyjnych double-click nie selekcjonuje slowa, ze Windows 95 wylatuje co pol godziny, ze w Windows nie da sie zautomatyzowac zadnych czynnosci itd. itd. Pozdrowienia, WS
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: January Weiner
Date: Fri, 13 Feb 1998 16:58
Date: Fri, 13 Feb 1998 16:58
50 lines
3825 bytes
3825 bytes
[Wojtek]: > A gdzies Ty zauwazyl te dyskusje, bo wg mnie mowa byla o vi. Co do > dziecinnosci, to pozostaje przy swoim zdaniu. O, przepraszam, wydawało mi się że przeczytałem Twój list na pl.comp.os.advocacy. A ja Cię od Twoich poglądów broń Boże nie odwodzę - tylko się _pytam_ (odpowiedzi nie otrzymałem), czy uważasz za dorosłe dyskusje tu prowadzone (także tą o vi, w której bierzesz udział). Ja używam je za miłą rozrywkę. > Ja stale uzywam NT i to co napisales to w moim przypadku nieprawda. Za > podstawowa zalete NT uwazam, ze na ten system sa bardzo dobre programy, > takie jak Visual C++, Codewright, SoftIce i dalej juz mi sie nie chce > wymieniac. W domu mam Windows 95 i Linuxa i znowu za podstawowa zalete W95 > nie uwazam zadnej "latwosci konfiguracji", a to, ze sa na ten system takie > dobre programy jak np. Encarta czy Moje Pierwsze ABC. No i bardzo dobrze. Co nie zmienia tego, co napisałem o większości windziarzy. A co do Encarty, to pisałem już co sądzę o tym... czymś... jeśli chodzi o źródło informacji o świecie. Być może, jest to świetny program, tylko napełniony informacyjną sieczką. > Ja z NT nie mam zadnych klopotow. Tylko że mnie nie stać na NT. Jestem tylko prostym doktorantem w Niemczech. > pl.comp.os.advocacy czesto w mailach zawierajacych narzekania na systemy > Microsoftu sa zawarte ewidentne bzdury, np. ze w standardowych okienkach > edycyjnych double-click nie selekcjonuje slowa, ze Windows 95 wylatuje co > pol godziny, ze w Windows nie da sie zautomatyzowac zadnych czynnosci itd. > itd. Dzięki, że uściśliłeś. Oczywiście, linuksiarze piszą głupstwa o Windzie, tak jak windziarze o Linuksie (choć nadal mam poważne podejrzenia, że jedni piszą głupstwa częściej niż drudzy). Wierzę, że da się zoptymalizować Windows 95 tak, by działały stabilnie - są u nas takie jedne w laboratorium, nawet rzadko padają (częściej robią numery tego typu, że trzeba reinstalować jakiś soft). Tylko, że a) dwa pokoje dalej siedzi człowiek, któremu płacą za tą robotę, b) co tydzień przychodzi facet z firmy, która sprzedała ten sprzęt jako dodatek do softu, c) facet z punktu (b) jest przez cały dzień przed telefonem, d) pierwszy miesiąc to był koszmar. Takie są moje doświadczenia z Windą, nie licząc Win95 na prywatnym kompie, która padła na dobre i nie chce mi się jej reinstalować. Pozdrawiam, Linuksuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- Prędzej czy później do każdego przyjdzie Zagadka Bytu i ugryzie go w tyłek. (Przewodas)
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Sat, 14 Feb 1998 10:00
Date: Sat, 14 Feb 1998 10:00
9 lines
1288 bytes
1288 bytes
While testing the million monkey theory, Grzegorz Szyszl/o wrote: >i jeszcze musisz pamietac w jakim trybie pracy aktualnie jestes (w vi). A po co pamietac, ja to widze :-) Kris -- Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków "Smith & Wesson - The original point and click interface..." http://www.knm.org.pl/ <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Jacek Fedorynski
Date: Sat, 14 Feb 1998 17:13
Date: Sat, 14 Feb 1998 17:13
18 lines
1411 bytes
1411 bytes
On 13 Feb 1998, Tomasz Kłoczko wrote:
> Niesamowite .. czyli jednak można (?) 8-)
> Jak potem niedaj u klienta czy w rzeczywistym miejscu instalacji aplikacji
> taki informatyk instaluje swoje dzieło to też czterech liter nie rusza ?
> Czyżby Bill "wymyślił" .. już pracę zdalną ? Jak to się teraz nazywa ?
DirectRemote?
ActiveRemote?
:)
Jacek Fedoryński jfedor@ids.pl
http://www2.ids.pl/~jfedor/
"I z twarzą na wschód zrobiłem jeden krok. Skończyłem. Rozpoczynaj."
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Ryszard Łach
Date: Mon, 16 Feb 1998 06:34
Date: Mon, 16 Feb 1998 06:34
24 lines
1810 bytes
1810 bytes
On Fri, 13 Feb 1998 12:57:21 +0100, Wojtek Surowka <WojtekS@aldec.katowice.pl> wrote: >Ryszard Łach wrote in message ... >>A ja popieram Kłoczka. Czy wszystkie instytucje w których stoi jakikolwiek >Unix >>mają swojego administratora? W wielu przypadkach wystarczy jeden na kilka, >>czasem kilkanaście serwerów. Oczywiście jeśli zna viaja... ;-) > > >Widze ze sie nie dogadamy. Ja sie caly czas zastrzegalem, ze nie chodzi mi >narzedzia dla administratorow, i w ogole nie pisalem nic o administrowaniu. >Ja pisalem o edytorze dla programisty, dla ktorego podstawowymi narzedziami >sa edytor, kompilator i debugger i dla ktorego kazde udogodnienie edytora ma >znaczenie, a z kolei nie ma znaczenia np. edycja przez telnet itd. A to przepraszam. Dla programisty "linuksiarze" (ja nie, raczej nie jestem programistą) polecają np. xemacs. Siaco -- Ryszard Łach Network Administrator at Waza sp. z o.o.
Re: Co wy widzicie w tym vi?
Author: Lukasz Rewerenda
Date: Wed, 18 Feb 1998 15:24
Date: Wed, 18 Feb 1998 15:24
17 lines
1371 bytes
1371 bytes
January Weiner napisał: > Hihi, z tego wynika, że za każdym wprowadzeniem nowej wersji M$ > Worda moje umiejętności maleją do poziomu napisania nieskomplikowanego > "dokumentu", czy to chciałeś powiedzieć? A do czego innego służy word :-) TO ON NAPRAWDĘ MIAŁ SŁUŻYĆ DO PISANIA POWAŻNYCH DOKUMENTÓW?! A co do WP: ja też pracowałem dobrych kilka lat z wersją 5.1 dla DOSa i niemało z nią udało mi się zrobić. W każdym razie WP wspominam bardzo miło i gdybym musiał publikować w DOS/WIN (których definitywnie nie mam), to bym pierwsze kroki właśnie tam skierował. --Ł.R. Co Bóg rozłączył - człowiek niech nie łączy. Wolfgang Pauli
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads