Thread View: pl.comp.os.advocacy
205 messages
205 total messages
Page 1 of 5
Started by Studio OKNO
Sat, 10 Jan 1998 12:25
Page 1 of 5 • 205 total messages
windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Sat, 10 Jan 1998 12:25
Date: Sat, 10 Jan 1998 12:25
48 lines
2941 bytes
2941 bytes
e. taranov napisał(a) w wiadomości: <694pmk$o2$1@news.cablesurf.de>... >Każdy z Unix'owców kiedyś używał to co i my. I nagle, po wielogodzinnych, >wielodziennych, >czy miesięcznych zmaganiach udało im się jako-tako toto uruchomić. I >prawdopodobnie >duma z tego wspaniałego uczynku nie pozwala im żyć spokojnie, tylko czują >się jakby >powołanymi do misji nawracania niewiernych do "właściwego" systemu UNIX. >Sami stawią siebie ponad massy "_przeciętnego człowieka_". Czy to nie jest >BUTA >czystej wody? Otóz to!!! Bardzo trafny list. Zajrzałem do FAQ Linuxowego. http://www.ict.pwr.wroc.pl/listserv/linux/faq.html Przez dwa lata uzbierano tam tylko kilka konkretnych porad. 2/3 tekstu to rozkazy jak pisać i jakich komend nie używać zadając pytania o Linuxa. Podano, że są to "wiadomości ludzi, którzy przeszli już chrzest "bojowy" instalacji Linuxa oraz mają za sobą doświadczenie w administrowaniu." Oto przykladowa odpowiedź: "PYTANIE: Jak zainstalować X-windows? ODPOWIEDZ: Instalujesz pakiety z dystrybucji. Z serwerów X windows musisz wybrać tylko ten jeden który obsługuje Twoją kartę graficzną (wg. opisu). Zacznij od zainstalowania standardowego trybu VGA (640x480). W pakiecie powinien być przykładowy plik "/var/X11R6/lib/XF86Config.eg" skopiuj go na "/var/X11R6/lib/XF86Config". Sprobuj uruchomić Xwindows: "startx" lub jeśli zainstalowałeś OpenWindows to również "openwin". Jeśli Ci się udało, to dobrze. Jeśli nie, lub chcesz uzyskać inne, lepsze rozdzielczości - musisz wczytać się w dokumentację o tym jak działa monitor, etc. Zajrzyj do pliku: "/var/X11R6/lib/doc/INSTALL" oraz do innych z tego samego katalogu." KONIEC CYTATU. Można zęby połamać czytając taki tekst. Nie można być "zwykłym człowiekiem" ale trzeba być maszyną i to dobrze oblataną z angielskim i komputerową terminologią. A gdybym chcał napisać list do ukochanej i wydrukować go, to ile ozdobnych polskich czcionek miałbym do wyboru pod Linuxem? A może "po nabyciu doświadczenia w administrowaniu" musiałbym ten list wysłać e-mailem? A gdybym chciał ukochanej napisać jakiś piękny cytat, to czy mógłbym użyć polskiego dolnego cudzysłowu? Pytanie zadał Grzegorz Klimczewski
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Sat, 10 Jan 1998 12:47
Date: Sat, 10 Jan 1998 12:47
16 lines
1294 bytes
1294 bytes
on Sat, 10 Jan 1998 13:25:00 +0100, Studio OKNO wrote: |Zajrzałem do FAQ Linuxowego. |http://www.ict.pwr.wroc.pl/listserv/linux/faq.html |Przez dwa lata uzbierano tam tylko kilka |konkretnych porad. 2/3 tekstu to rozkazy jak pisać i jakich komend nie |używać zadając pytania o Linuxa. Uhm, ten FAQ to jakby dość dawny, piszą, że aktualny stabilny kernel to 1.2.13... a "z ostatniej chwili"... 1.3.59 :-) -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Robert Maron
Date: Sat, 10 Jan 1998 14:20
Date: Sat, 10 Jan 1998 14:20
24 lines
2027 bytes
2027 bytes
Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to>: [pl.comp.os.advocacy: news:<697pcm$c44$1@sunsite.icm.edu.pl>]
: e. taranov napisał(a) w wiadomości: <694pmk$o2$1@news.cablesurf.de>...
:>Każdy z Unix'owców kiedyś używał to co i my. I nagle, po wielogodzinnych,
:>wielodziennych, czy miesięcznych zmaganiach udało im się jako-tako toto
:>uruchomić. I prawdopodobnie duma z tego wspaniałego uczynku nie pozwala im
:>żyć spokojnie, tylko czują się jakby powołanymi do misji nawracania
:>niewiernych do "właściwego" systemu UNIX. Sami stawią siebie ponad massy
:>"_przeciętnego człowieka_". Czy to nie jest BUTA czystej wody?
: Otóz to!!! Bardzo trafny list.
: Zajrzałem do FAQ Linuxowego.
[...]
przeoczyles uwagi o tym, ze Linux jest wylacznie dla ludzi samodzielnie
myslacych >>:->
robert
ps. i tu tez rozpinam krosspost
pps. wlasnie mi przyszlo do glowy, ze ten łoś, ktoremu odpisuję, nawet nie
wiedzial, ze pisze na pl.comp.os.advocacy :-))) zgadlem?
ppps. w powyzszym jest pulapka: opis grupy p.c.o.a. zabrania krosspostow :-)
--
robmar@mimuw.edu.pl http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/
,,Człowiek bowiem, który posiada oswojonego smoka,
cieszy sie z natury rzeczy powszechnym szacunkiem.''
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Zbigniew Zych
Date: Sat, 10 Jan 1998 14:52
Date: Sat, 10 Jan 1998 14:52
61 lines
3316 bytes
3316 bytes
In pl.comp.os.advocacy Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: > Zajrzałem do FAQ Linuxowego. > http://www.ict.pwr.wroc.pl/listserv/linux/faq.html > Przez dwa lata uzbierano tam tylko kilka > konkretnych porad. 2/3 tekstu to rozkazy jak pisać i jakich komend nie > używać zadając pytania o Linuxa. Bo powiem szczerze, nie mam czasu już od dawna poprawiać tego FAQ... Zresztą, znacznie więcej porad można uzyskać na grupie pl.comp.os.linux. Ba, nawet adres mój w tym FAQ już nieaktualny... A swoją drogą, nie każdy zaczynał od Windowsów... Ja zaczynałem od IMP8080 - taki komputerek oparty na Intelu 8080, działający pod CPMem, jeszcze na dodatek wczytywanym z taśmy... ZX Spectrum, Atari, Commodore, Atari ST (O, tu to były okienka! ;-) Po drodze gdzieś jakieś XT z DOSem 3.1... Na studiach VMS (na szczęście oszczędzono mi ODR i RAIDÓW :-) Gdzieś wtedy się pojawiły MS Windows 2, A potem już Unix... Najpierw taki system Trident na Jugosławiańskich klonach mikrokomputerów... ConvexOS, SUNOS, Solaris. Po drodze (a przed Windowsami) - Xenix, bardzo ciekawy system Unixowy, o bardzo małych wymaganiach, działał całkiem-całkiem na AT286 16MHz z 1MB RAM!!!! Linux, to jak Mercedes przy tych starych systemach... Ma w pełni gotowe i b. bogate środowisko... [--- opis konfiguracji X'ów ---] > Można zęby połamać czytając taki tekst. Nie można być "zwykłym człowiekiem" > ale trzeba być maszyną i to dobrze oblataną z angielskim i komputerową > terminologią. Są samochody z automatyczną skrzynią biegów, i ręczną. Ty wybierasz co kupujesz... Weź proszę pod uwagę też to, że maluchem nie będziesz chyba woził 100 ton węgla? Nie lepiej wziąć ciężarówkę? Dopasujmy zatem system operacyjny i sprzęt do potrzeb... Mi tam do poczty, newsów, WWW i redkacji tekstów Linux znakomicie wystarcza... Do obróbki grafiki też (polecam GIMP - całkiem darmo a porównywalny z PhotoShopem - znający się na rzeczy znajomy grafik wysoko ocenił!) Są też gry, Quake, Doom - są binaria specjalnie pod Linuxa... No i są czysto Linuxowe gry, których nie ma na inne systemy :-) Podsumowując: Wybierz sam co chcesz... Ja wybrałem Linuxa i jestem zadowolony :-) Zbigniew Zych -- http://onet.pl/~zych/ mailto:zych@onet.pl
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Sat, 10 Jan 1998 15:47
Date: Sat, 10 Jan 1998 15:47
17 lines
1287 bytes
1287 bytes
Robert Maron napisał(a) w wiadomo¶ci: <69802o$c53$3@domek.slodki.domek>... >przeoczyles uwagi o tym, ze Linux jest wylacznie dla ludzi samodzielnie >myslacych >>:-> > >robert >pps. wlasnie mi przyszlo do glowy, ze ten ło¶ [cut] A ty przyjacielu, przeoczyłe¶, że jestem wła¶nie człowiekiem samodzielnie my¶l±cym i zadałem konkretne pytanie: Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem? Czy mogę w tym systemie napisać ukochanej polskie cudzysłowy? Grzegorz Klimczewski nazwany łosiem Polska Strona Windowsowa http://windows98.to.jest.to/
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Sat, 10 Jan 1998 15:49
Date: Sat, 10 Jan 1998 15:49
36 lines
1905 bytes
1905 bytes
Zbigniew Zych napisał(a) w wiadomo¶ci: <6981vm$n0l$2@newsfeed.onet.pl>... > >Dopasujmy zatem system operacyjny i sprzęt do potrzeb... > >Mi tam do poczty, newsów, WWW i redkacji tekstów Linux znakomicie >wystarcza... Do obróbki grafiki też (polecam GIMP - całkiem darmo >a porównywalny z PhotoShopem - znaj±cy się na rzeczy znajomy grafik >wysoko ocenił!) > >S± też gry, Quake, Doom - s± binaria specjalnie pod Linuxa... >No i s± czysto Linuxowe gry, których nie ma na inne systemy :-) > > >Podsumowuj±c: > Wybierz sam co chcesz... > Ja wybrałem Linuxa i jestem zadowolony :-) > >Zbigniew Zych Dzięki! Bardzo fajna i uczciwa odpowiedĽ! Wła¶nie mi o to chodzi, że jestem grafikiem z zawodu (dokładnie DTP). Dlatego Newsy, Doom i inne gry to dla mnie znacznie za mało! Niech mi kto odpowie ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem, a potem krzyczy, że społeczeństwo trzeba dokładnie informować o zaletach "stabilnego systemu Linux". A już mnie tam jaki¶ człek nazwał w poprzednim po¶cie łosiem. Oj dzieci, dzieci.... Grzegorz Klimczewski Polska Strona Windowsowa http://windows98.to.jest.to/
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalaz?em...
Author: January Weiner
Date: Sat, 10 Jan 1998 17:24
Date: Sat, 10 Jan 1998 17:24
29 lines
2041 bytes
2041 bytes
Witam! [pl.comp.os.advocacy, autor Studio OKNO] > Dzięki! Bardzo fajna i uczciwa odpowiedź! > Właśnie mi o to chodzi, że jestem grafikiem z zawodu (dokładnie DTP). > Dlatego Newsy, Doom i inne gry to dla mnie znacznie za mało! > Niech mi kto odpowie ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod > Linuxem, a potem krzyczy, że społeczeństwo trzeba dokładnie informować o > zaletach "stabilnego systemu Linux". Czytalem ciekawy artykul w "Linux Gazette" o wykorzystaniu komputerow pod Linuksem do pewnego bardzo specyficznego, graficznego zastosowania... Linuksowcy pewnie wiedza juz ze komputerowe wstawki w "Titanicu", stworzone przez firme Digital Domain, zrobione zostaly z wykorzystaniem tegoz systemu. Polecam wypowiedz tych fachowcow - mozna ja znalezc pod URL http://www.ssc.com/lj/issue46/2494.html A sa to ludzie, ktorzy robili efekty specjalne m.in. w Apollo 13 i Piatym Elemencie. Pozdrowiam Linuksuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- "A moose once bit my sister.."
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Pawel Krawczyk
Date: Sat, 10 Jan 1998 19:01
Date: Sat, 10 Jan 1998 19:01
14 lines
1416 bytes
1416 bytes
In pl.comp.os.advocacy Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: > Niech mi kto odpowie ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod > Linuxem, a potem krzyczy, że społeczeństwo trzeba dokładnie informować o > zaletach "stabilnego systemu Linux". Ja mam okolo 200-tu czcionek. Chyba wystarczy zeby napisac list do panny? :) Co do swietych wojen to mysle, ze zapalczywosc niektorych linuxowcow jest wynikiem nasycenia mediow informacjami o zaletach "stabilnego systemu Windows*". Co wiecej, wydaje mi sie ze moje cudzyslowy sa znacznie bardziej usprawiedliwione ;) -- Pawel Krawczyk, CETI internet, Krakow. http://www.ceti.com.pl/ info: oferta@ceti.com.pl. Home: http://ceti.com.pl/~kravietz/
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Slawomir Bialek
Date: Sat, 10 Jan 1998 21:41
Date: Sat, 10 Jan 1998 21:41
9 lines
1043 bytes
1043 bytes
Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: : Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem? a ile masz pod win? no to tyle samo masz pod Linuxem [1] plus te, które można użyć tylko pod Linuxem :-) --c [1] bo te z win można oczywiście używać pod Linuxem
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Sat, 10 Jan 1998 22:10
Date: Sat, 10 Jan 1998 22:10
30 lines
2143 bytes
2143 bytes
Pawel Krawczyk napisał(a) w wiadomości: <698gip$lio$2@sunsite.icm.edu.pl>... >In pl.comp.os.advocacy Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: >> Niech mi kto odpowie ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod >> Linuxem, a potem krzyczy, że społeczeństwo trzeba dokładnie informować o >> zaletach "stabilnego systemu Linux". > >Ja mam okolo 200-tu czcionek. Chyba wystarczy zeby napisac list >do panny? :) Co do swietych wojen to mysle, ze zapalczywosc niektorych >linuxowcow jest wynikiem nasycenia mediow informacjami o zaletach >"stabilnego systemu Windows*". Co wiecej, wydaje mi sie ze moje cudzyslowy >sa znacznie bardziej usprawiedliwione ;) No i powiedzmy publicznosci, że to musza być czcionki PostScript Type1 kodowane na ISO, jesli w ogóle dostępne to w wersji tylko komercyjnej i b. drogiej. Czcionki Type1 sa o wiele droższe od TrueType. Ale jeszcze chcę być uswiadomiony, gdzie w standardzie ISO jest kod polskiego cudzysłowu? Ja tu widzę wyrazne niedogodnosci (aktualnie) w dostępie do polskich czcionek pod Linux. W dodatku nie mam nic przeciwko rozwijaniu się tego systemu. Pożyjemy - zobaczymy. Natomiast ziejaca jadem nienawisć użytkowników Linuxa (nie mówię wszystkich - ale niestety, wielu) do wszystkiego wokół jest wielce podejrzana... Grzegorz studio@webmedia.pl
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalaz?em...
Author: Slawomir Bialek
Date: Sat, 10 Jan 1998 23:18
Date: Sat, 10 Jan 1998 23:18
12 lines
1299 bytes
1299 bytes
In pl.comp.os.advocacy Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: : No i powiedzmy publicznosci, że to musza być czcionki PostScript Type1 : kodowane na ISO, powaga? : Natomiast ziejaca jadem nienawisć użytkowników Linuxa (nie mówię : wszystkich - ale niestety, wielu) do wszystkiego wokół jest wielce : podejrzana... tak samo jak upartość użytkowników Windows w rozspowszechnianiu nieprawdziwych informacji (czytaj: bzdur) (przykład: wyżej) --c
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalaz?em...
Author: Robert Maron
Date: Sat, 10 Jan 1998 23:42
Date: Sat, 10 Jan 1998 23:42
22 lines
1660 bytes
1660 bytes
Studio: [pl.comp.os.advocacy: Sat, 10 Jan 1998 16:47:07 +0100]
: A ty przyjacielu, przeoczyłeś, że jestem właśnie człowiekiem samodzielnie
: myślącym i zadałem konkretne pytanie:
: Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem?
nie wiem... :-)
chodzi Ci o czcionki do skladu? na pewno jest troche, czasem uzywam co
dziwniejszych do symboli matematycznych, jak brakuje :-)
: Czy mogę w tym systemie napisać ukochanej polskie cudzysłowy?
przy skladzie tekstu? np. w techu?
tak
pod konsola (unicode)? tak
w okienkach? jak sobie wlaczysz odpowiedni font to tak...
robert
--
robmar@mimuw.edu.pl http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/
,,Umysł Człowieka Mężczyzny jest mroczny i tajemniczy, ale w porównaniu z
umysłem Człowieka Kobiety jest przejrzysty jak kryształ''
(stare przysłowie robotów)
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:17
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:17
59 lines
3268 bytes
3268 bytes
Slawomir Bialek napisał(a) w wiadomości: <698pub$1ak$1@rhino.silesia.linux.org.pl>... >: Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem? >a ile masz pod win? >no to tyle samo masz pod Linuxem [1] plus te, które można >użyć tylko pod Linuxem :-) >[1] bo te z win można oczywiście używać pod Linuxem Powaga? No to poczytaj poniższe: Michał Mosiewicz napisał(a) w wiadomosci: >> ------ >> I have written a program to convert True Type fonts to Postscript, so >> Linux users can use the TT fonts that come with Windows >> >> See http://www.bath.ac.uk/~ccsaw/fonts/ > >Oooo własnie.. Dokładnie o tym pisałem. Do polskich potrzeb trzebaby >przerobić. > No nie wiem, czy wy sie znacie na czcionkach? Autor powyzszego programu napisał: "True Type to Postscript Font converter -------------------------------------- My mind is still reeling from the discovery that I was able to write this program. What it does is it reads a Microsoft TrueType font and creates a Postscript font. '_A_ postscript font', that is, not necessarily the same font, you understand, but a fair imitation." Autor jest szczęsliwy, że udało mu się taki program stworzyć, ale przyznaje, że on produkuje tylko "imitację" czcionek postscriptowych trochę lepsza od tych dostarczonych z GhostScriptem. W dodatku nie pracuje pod X-Windows, bo jak pisze autor "X wymaga prawdziwych Type1". Jak widać chodzi tu o tworzenie "imitacji" tego co jest normalnie dostępne pod Windows. Autor przyznaje "Linux users can use the TT fonts that come with Windows". No jest się czym cieszyć. Ale wątpię żeby tym się dało coś napisać po polsku. Staracie się podbierać fonty z Windows i nienawidzicie Windows. Dziwne... W dodatku na czcionkach to się akurat znam. Jak ktos lubi tego typu niewyrazne podróby to jego sprawa. No i powtarzam: kodowanie ISO w czcionkach TrueType lub Type1 to jak na razie rzadkosć. Popracujcie nad tym, Linuxowcy! I nie czarujcie publicznosci ta niezawodnoscia Linuxa, gdyż jak widzę to jeszcze parę lat pracy żeby dogonić to co jest potrzebne np. mi do codziennej pracy. Grzegorz Klimczewski P.S. Nie jestem obiektem z Dooma. Nie strzelajcie do mnie z armat. Jak Linux dogoni i faktycznie przegoni Windows to się z pewnoscia przesiadę. Tymczasem nie zamierzam się męczyć z czyms co ktos tu nazwał Mercedesem w porównaniu z DOSem, ale nadal jest niewygodne jak DOS. (DOSa nie cierpię).
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Slawomir Bialek
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:40
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:40
15 lines
1469 bytes
1469 bytes
Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote:
: Powaga? No to poczytaj poniższe:
: Autor jest szczęsliwy, że udało mu się taki program stworzyć, ale przyznaje,
: że on produkuje tylko "imitację" czcionek postscriptowych trochę lepsza od
: tych dostarczonych z GhostScriptem. W dodatku nie pracuje pod X-Windows,
: bo jak pisze autor "X wymaga prawdziwych Type1".
No i co?
Nie pasuje, to używam font serwera, który natywnie obsługuje
truetype i jak mi się wydaje jest po problemie.
--c
ps. nie namiawam na Linuxa do dtp czy coś w tym stylu, ale akurat w tym
miejscu to chyba problemu w Linuxie nie ma
Re: Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:47
Date: Sun, 11 Jan 1998 00:47
35 lines
2229 bytes
2229 bytes
on Sat, 10 Jan 1998 23:10:22 +0100, Studio OKNO wrote: |Pawel Krawczyk napisał(a) w wiadomoci: <698gip$lio$2@sunsite.icm.edu.pl>... |>In pl.comp.os.advocacy Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: |No i powiedzmy publicznosci, że to musza być czcionki PostScript Type1 |kodowane na ISO, jesli w ogóle dostępne to w wersji tylko komercyjnej i |b. drogiej. Czcionki Type1 sa o wiele droższe od TrueType. | |Ale jeszcze chcę być uswiadomiony, gdzie w standardzie ISO jest kod |polskiego cudzysłowu? |Ja tu widzę wyrazne niedogodnosci (aktualnie) w dostępie do polskich |czcionek pod Linux. |W dodatku nie mam nic przeciwko rozwijaniu się tego systemu. Pożyjemy - |zobaczymy. | |Natomiast ziejaca jadem nienawisć użytkowników Linuxa (nie mówię |wszystkich - ale niestety, wielu) do wszystkiego wokół jest wielce |podejrzana... | |Grzegorz |studio@webmedia.pl | Content-Type: text/plain; charset="windows-1250" Całkiem ciekawa metoda... te literki co w ISO i w cepie są takie same to mają ogonki, a te które się różnią to jakieś bezogoniaste. Jak widać Studio OKNO w osobie Grzegorza Klimczewskiego genialnie rozwiązało problem polskich znaków. ROTFL! -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Paweł Paroń
Date: Sun, 11 Jan 1998 09:21
Date: Sun, 11 Jan 1998 09:21
9 lines
1070 bytes
1070 bytes
On Sun, 11 Jan 1998 01:17:54 +0100, "Studio OKNO" <info@windows98.to.jest.to> wrote: >[...] >W dodatku na czcionkach to się akurat znam. Jak ktos lubi tego typu >niewyrazne podróby to jego sprawa. >[...] Na czcionkach się znasz, piszesz w ISO, a w nagłówku masz charset="windows-1250". Paweł
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Jacek P. Szymanski
Date: Sun, 11 Jan 1998 12:43
Date: Sun, 11 Jan 1998 12:43
26 lines
1770 bytes
1770 bytes
on 11 Jan 1998 09:21:10 GMT, Paweł Paroń wrote: |On Sun, 11 Jan 1998 01:17:54 +0100, "Studio OKNO" <info@windows98.to.jest.to> wrote: |>[...] |>W dodatku na czcionkach to się akurat znam. Jak ktos lubi tego typu |>niewyrazne podróby to jego sprawa. |>[...] | |Na czcionkach się znasz, piszesz w ISO, a w nagłówku masz |charset="windows-1250". |Paweł Paweł, nie wiem czy zauważyłeś, że Pan Studio OKNO _nie_ pisze w ISO, a dokładniej: ogonki mają te literki, które w ISO i w cepie kodowane są tak samo, reszta jest łysa: się, podróby ale: ktos, niewyrazne. Mówiąc krótko jest to genialne rozwiązanie problemu polskich znaków... tylko Studio OKNO mogło wpaść na coś takiego... ROTFL! -- Jacek P. Szymański | Bad dreams in the night Network Administrator at | They told me BoTar Internet | I was going to lose the fight jps@bti.pl | Leave behind my wuthering, wuthering #include <disclaimer.h> | Wuthering Heights.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazlem...
Author: Michal Tyrala
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:02
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:02
44 lines
2525 bytes
2525 bytes
"Studio OKNO" <info@windows98.to.jest.to> wrote: > >> See http://www.bath.ac.uk/~ccsaw/fonts/ [...] > Autor jest szczesliwy, ze udalo mu sie taki program stworzyc, ale przyznaje, > ze on produkuje tylko "imitacje" czcionek postscriptowych troche lepsza od > tych dostarczonych z GhostScriptem. W dodatku nie pracuje pod X-Windows, > bo jak pisze autor "X wymaga prawdziwych Type1". Obejrzales to "w praniu", czy tez poprzestales na informacji autora? To jest istotne, bo duzo programow linuxowych ma wlasnie opisy typu "moze dzialac slabo albo wcale, moze ci rozwalic komputer jak rowniez zabic kota, ale czasem moze jednak dzialac". A program jakby ten opis mial gdzies i po prostu dziala. > Staracie sie podbierac fonty z Windows i nienawidzicie Windows. Dziwne... Milosc, nienawisc... Uczucia do OSow? Komputer wraz z softem to jest narzedzie, a nie obiekt uczuc. > I nie czarujcie publicznosci ta niezawodnoscia Linuxa, gdyz jak widze to > jeszcze pare lat pracy zeby dogonic to co jest potrzebne np. mi do > codziennej pracy. Co ma niezawodnosc do tego, ze Tobie brakuje paru aplikacji czy fontow? Bo moge sie zgodzic, ze na dzis linuxowi brakuje aplikacji DTPowych typu PageMaker, ale co to u diabla ma wspolnego z niezawodnoscia? > P.S. Nie jestem obiektem z Dooma. Nie strzelajcie do mnie z armat. > Jak Linux dogoni i faktycznie przegoni Windows to sie z pewnoscia przesiade. > Tymczasem nie zamierzam sie meczyc z czyms co ktos tu nazwal Mercedesem w > porownaniu z DOSem, ale nadal jest niewygodne jak DOS. (DOSa nie cierpie). Jedno pytanie, aby sie upewnic, ze wiesz co mowisz: ile "dupogodzin" spedziles przy linuxie? PS. Po co wysylales ten sam tekst trzy razy? pozdrawiam, -- Michal Tyrala kbns@zeus.polsl.gliwice.pl kbns@boss.iele.polsl.gliwice.pl
Re: Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: M.C.Mar
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:04
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:04
28 lines
2197 bytes
2197 bytes
On Sat, 10 Jan 1998, Studio OKNO wrote:
> Robert Maron napisał(a) w wiadomości: <69802o$c53$3@domek.slodki.domek>...
> >przeoczyles uwagi o tym, ze Linux jest wylacznie dla ludzi samodzielnie
> >myslacych >>:->
> >
> >robert
> >pps. wlasnie mi przyszlo do glowy, ze ten łoś
> [cut]
>
> A ty przyjacielu, przeoczyłeś, że jestem właśnie człowiekiem samodzielnie
> myślącym i zadałem konkretne pytanie:
> Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem?
> Czy mogę w tym systemie napisać ukochanej polskie cudzysłowy?
>
Wouhahah!!! Ozdobnych... HAHAH!!! A po co mi ozdobne? Żeby zajmowały
zasoby? System jest od działania, nie od bycia dziełem sztuki.
Co do cudzysłowów, to możesz do niej nawet wiersz po klingońsku, w języku
orków i elfuw nawet napisac (są to STANDARDOWE fonty dostepne w
DYSTRYBUCJI, i nie musisz w tym celu nic ZASYSAC gigabajtami z sieci).
A co do ukochanej to pewnie bardziej by sie zwilżyła, jakbys jej krwią na
pergaminie sece wymalował niż z wydruku jakiegoś gówna na papierze...
___________________________________________________________________________
M.C.Mar Windows to komunista: wiesza sie wszystkim rowno! emsi@it.pl
"If you can't make it good, make it LOOK good." - Bill Gates
P.S. Wczesniej bylo tu napisane, zeby pisac do mnie na adres z Reply-to.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalaz?em...
Author: M.C.Mar
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:09
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:09
29 lines
2300 bytes
2300 bytes
On 10 Jan 1998, January Weiner wrote:
> > Właśnie mi o to chodzi, że jestem grafikiem z zawodu (dokładnie DTP).
> > Dlatego Newsy, Doom i inne gry to dla mnie znacznie za mało!
> > Niech mi kto odpowie ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod
> > Linuxem, a potem krzyczy, że społeczeństwo trzeba dokładnie informować o
> > zaletach "stabilnego systemu Linux".
>
> Czytalem ciekawy artykul w "Linux Gazette" o wykorzystaniu
> komputerow pod Linuksem do pewnego bardzo specyficznego, graficznego
> zastosowania... Linuksowcy pewnie wiedza juz ze komputerowe wstawki w
> "Titanicu", stworzone przez firme Digital Domain, zrobione zostaly z
> wykorzystaniem tegoz systemu. Polecam wypowiedz tych fachowcow - mozna ja
> znalezc pod URL
>
> http://www.ssc.com/lj/issue46/2494.html
>
> A sa to ludzie, ktorzy robili efekty specjalne m.in. w Apollo 13 i
> Piatym Elemencie.
>
Zapomniałeś Temu Panu polecić TeX'a do DTP (nie istnieje lepszy software
do tego i jest to poprostu nawet nie teza nieulegająca frekwencji jeno
pewnik, oczywista prawda, której nijak nie da sie podważyć...).
___________________________________________________________________________
M.C.Mar Windows to komunista: wiesza sie wszystkim rowno! emsi@it.pl
"If you can't make it good, make it LOOK good." - Bill Gates
P.S. Wczesniej bylo tu napisane, zeby pisac do mnie na adres z Reply-to.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Michal Tyrala
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:15
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:15
13 lines
1119 bytes
1119 bytes
"M.C.Mar" <woloszyn@nospam.it.pl> wrote: > A co do ukochanej to pewnie bardziej by sie zwilzyla, jakbys jej krwia na > pergaminie sece wymalowal niz z wydruku jakiegos gowna na papierze... W dziwne to slowa ubrales, ale dokladnie o to chodzi :-) Ze po prostu nie wypada listu do ukochanej pisac komputerowo. pozdrowka, -- Michal Tyrala kbns@zeus.polsl.gliwice.pl kbns@boss.iele.polsl.gliwice.pl
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: M.C.Mar
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:39
Date: Sun, 11 Jan 1998 13:39
75 lines
4017 bytes
4017 bytes
On Sun, 11 Jan 1998, Studio OKNO wrote:
> Slawomir Bialek napisał(a) w wiadomości:
> <698pub$1ak$1@rhino.silesia.linux.org.pl>...
> >: Ile jest ozdobnych polskich czcionek do wyboru pod Linuxem?
> >a ile masz pod win?
> >no to tyle samo masz pod Linuxem [1] plus te, które można
> >użyć tylko pod Linuxem :-)
> >[1] bo te z win można oczywiście używać pod Linuxem
>
> Powaga? No to poczytaj poniższe:
>
Ej... chyba masz zdrową paranoję na tym punkcie, bo 3ci raz wysyłasz
(NAJZUPEŁNIEJ ŚWIADOMIE< JAK MNIEMAM) tensam ponizszy tekst... ups..
> Michał Mosiewicz napisał(a) w wiadomosci:
> >> ------
> >> I have written a program to convert True Type fonts to Postscript, so
> >> Linux users can use the TT fonts that come with Windows
> >>
> >> See http://www.bath.ac.uk/~ccsaw/fonts/
> >
> >Oooo własnie.. Dokładnie o tym pisałem. Do polskich potrzeb trzebaby
> >przerobić.
> >
>
> No nie wiem, czy wy sie znacie na czcionkach?
>
> Autor powyzszego programu napisał:
> "True Type to Postscript Font converter
> --------------------------------------
> My mind is still reeling from the discovery that I was able to write
> this program. What it does is it reads a Microsoft TrueType font and
> creates a Postscript font. '_A_ postscript font', that is, not necessarily
> the same font, you understand, but a fair imitation."
>
> Autor jest szczęsliwy, że udało mu się taki program stworzyć, ale przyznaje,
> że on produkuje tylko "imitację" czcionek postscriptowych trochę lepsza od
> tych dostarczonych z GhostScriptem. W dodatku nie pracuje pod X-Windows,
> bo jak pisze autor "X wymaga prawdziwych Type1".
>
> Jak widać chodzi tu o tworzenie "imitacji" tego co jest normalnie dostępne
> pod Windows. Autor przyznaje "Linux users can use the TT fonts that come
> with Windows".
> No jest się czym cieszyć. Ale wątpię żeby tym się dało coś napisać po
> polsku.
> Staracie się podbierać fonty z Windows i nienawidzicie Windows. Dziwne...
>
> W dodatku na czcionkach to się akurat znam. Jak ktos lubi tego typu
> niewyrazne podróby to jego sprawa.
> No i powtarzam: kodowanie ISO w czcionkach TrueType lub Type1 to jak na
> razie rzadkosć.
> Popracujcie nad tym, Linuxowcy!
>
> I nie czarujcie publicznosci ta niezawodnoscia Linuxa, gdyż jak widzę to
> jeszcze parę lat pracy żeby dogonić to co jest potrzebne np. mi do
> codziennej pracy.
>
> Grzegorz Klimczewski
> P.S. Nie jestem obiektem z Dooma. Nie strzelajcie do mnie z armat.
> Jak Linux dogoni i faktycznie przegoni Windows to się z pewnoscia przesiadę.
> Tymczasem nie zamierzam się męczyć z czyms co ktos tu nazwał Mercedesem w
> porównaniu z DOSem,
> ale nadal jest niewygodne jak DOS. (DOSa nie cierpię).
>
>
>
>
___________________________________________________________________________
M.C.Mar Windows to komunista: wiesza sie wszystkim rowno! emsi@it.pl
"If you can't make it good, make it LOOK good." - Bill Gates
P.S. Wczesniej bylo tu napisane, zeby pisac do mnie na adres z Reply-to.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: M.C.Mar
Date: Sun, 11 Jan 1998 15:17
Date: Sun, 11 Jan 1998 15:17
20 lines
1944 bytes
1944 bytes
On Sun, 11 Jan 1998, Michal Tyrala wrote:
> > A co do ukochanej to pewnie bardziej by sie zwilzyla, jakbys jej krwia na
> > pergaminie sece wymalowal niz z wydruku jakiegos gowna na papierze...
>
> W dziwne to slowa ubrales, ale dokladnie o to chodzi :-)
> Ze po prostu nie wypada listu do ukochanej pisac komputerowo.
>
You know! Ktoś kiedys twierdził, że ludzie od komputerów to na komputerach
może sie i znaja ale z kultura to kiepsko... Ja poprostu nacechowałem
odpowiednimi epitetami odpowiednie fragmenty mówiące o "ukochanej" jej
liście i o "listach drukowanych"... Wiesz... Język literacki wbrew pozorom
to nie jest jakieśtam wyalienowane środowisko, w którym sie go uzywa i
rozumie... :)
___________________________________________________________________________
M.C.Mar Windows to komunista: wiesza sie wszystkim rowno! emsi@it.pl
"If you can't make it good, make it LOOK good." - Bill Gates
P.S. Wczesniej bylo tu napisane, zeby pisac do mnie na adres z Reply-to.
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalaz?em...
Author: January Weiner
Date: Sun, 11 Jan 1998 16:22
Date: Sun, 11 Jan 1998 16:22
48 lines
3605 bytes
3605 bytes
[pl.comp.os.advocacy, autor Studio OKNO] > No i powiedzmy publicznosci, że to musza być czcionki PostScript Type1 > kodowane na ISO, jesli w ogóle dostępne to w wersji tylko komercyjnej i > b. drogiej. Czcionki Type1 sa o wiele droższe od TrueType. Powiedzmy publicznosci, ze owe darmowe TrueType pod Windows nie sa, delikatnie mowiac, najladniejsze. Jesli chcesz pisac naprawde ladne listy do ukochanej, to i tak jestes zmuszony do kupna drogich komercyjnych czcionek. Nawiasem mowiac, zaoszczedzilem na kupnie Microsoft Office i Windows 95, wiec stac mnie na drogie czcionki Type1 >:-> > Ale jeszcze chcę być uswiadomiony, gdzie w standardzie ISO jest kod > polskiego cudzysłowu? > Ja tu widzę wyrazne niedogodnosci (aktualnie) w dostępie do polskich > czcionek pod Linux. Coz, jak juz pisalem, nie znam sie na technicznych aspektach czcionkologii - oceniam czcionki tylko z estetycznego punktu widzenia. Otoz z tego co wiem w LaTeXu nie ma z tym problemow. > Natomiast ziejaca jadem nienawisć użytkowników Linuxa (nie mówię > wszystkich - ale niestety, wielu) do wszystkiego wokół jest wielce > podejrzana... Oj, mysle ze malo czytales Trzcionkowskiego, by mowic cos o ziejacej jadem nienawisci i pogardzie. Czego zreszta oczekujesz po dyskusji na pl.comp.advocacy? Nie przywykles do poziomu dyskusji w polskim Usenecie? Zajrzyj na polityke, religie i inne tego typu grupy. To nie jest cecha uzytkownikow Linuksa, niestety. Przy tym wszystkim nadal nie rozumiem, jaki jest interes uzytkownikow Windowsow w tego typu klotniach. Pawla Wimmera rozumiem. Z calym szacunkiem, ale w koncu za to mu placa, zeby Windowsy reklamowal. Ja tez mam interes w takich klotniach - im popularniejszy bedzie Linuks, tym wiecej bedzie nan dobrego oprogramowania. Ale czemu uzytkownicy Windowsow przekonuja innych o wyzszosci swego systemu? Czemu chwala sie monopolem Microsoftu? Przeciez jest to wbrew ich interesowi... poki moge powiedziec panu z serwisu technicznego firmy X, ze przykro mi, ale jesli on nie ma dla mnie czasu, to zatrudnie pana Y, ktory mi zainstaluje Linuksa, albo zwroce sie do pana z firmy Z, ktory sprzeda mi jeszcze jakis inny system, mam na niego haka. Latwo nam przyjdzie poznac, kiedy Windowsy zdobeda monopol. To bedzie wtedy, gdy zlikwiduja dzial obslugi klienta.... Pozdrawiam, Linuksuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- I think you ought to know I'm feeling very depressed. [Marvin]
Re: windows98.to.jest. - po pierwsze, nie klamac
Author: Pawel Wimmer
Date: Sun, 11 Jan 1998 21:00
Date: Sun, 11 Jan 1998 21:00
28 lines
1954 bytes
1954 bytes
January Weiner napisał(a) w wiadomości: <69arji$a07$1@roadrunner.micro-net.net>... > Pawla Wimmera rozumiem. Z calym szacunkiem, ale w koncu za to mu >placa, zeby Windowsy reklamowal. Ja tez mam interes w takich klotniach - im >popularniejszy bedzie Linuks, tym wiecej bedzie nan dobrego oprogramowania. Gdybym byl pieniaczem, poszukalbym odpowiedniego paragrafu. Zarzucasz mi publicznie, ze jestem platnym pismakiem, ktory za pieniadze wychwala jakis produkt, zeby czerpac z tego korzysci. Pomyliles mnie jednak z rzecznikiem prasowym Microsoftu. Podwazasz moja wiarygodnosc, jako redaktora niezaleznego czasopisma, ktore nie jest zwiazane z zadna firma, lecz usiluje opisywac fakty rynkowe. Poniewaz nie jestem pieniaczem, moge wyrazic tylko zal, ze klamstwem i pomowieniem usilujesz zbijac argumenty. Wystawiasz wiec swiadectwo tylko samemu sobie, co latwo stwierdzi kazdy myslacy czytelnik tej grupy, nie zaslepiony ideologicznie. ____________ Pawel Wimmer Redaktor - Editor Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus E-mail: pawel.wimmer@lupus.waw.pl
Po pierwsze, nie klamac, po drugie, relanium wziac
Author: January Weiner
Date: Sun, 11 Jan 1998 21:25
Date: Sun, 11 Jan 1998 21:25
49 lines
3726 bytes
3726 bytes
[pl.comp.os.advocacy, autor Pawel Wimmer] > Gdybym byl pieniaczem, poszukalbym odpowiedniego paragrafu. Zarzucasz mi > publicznie, ze jestem platnym pismakiem, ktory za pieniadze wychwala > jakis produkt, zeby czerpac z tego korzysci. Pomyliles mnie jednak z > rzecznikiem prasowym Microsoftu. Podwazasz moja wiarygodnosc, jako > redaktora niezaleznego czasopisma, ktore nie jest zwiazane z zadna > firma, lecz usiluje opisywac fakty rynkowe. Przepraszam, bez obrazy. Nie chcialem Cie dotknac, ani zarzucic ze jestes na posadzie w Microsofcie. Przeczytales wypowiedz kogos innego, i przeniosles ja dla mnie. Reklamujesz Microsoft, bo wiekszosc ludzi go uzywa, a Tobie placa za wierszowke - piszesz dla gazety, ktora ma byc popularna, wiec nie masz wyboru. Rozumiesz, o co mi chodzi? Widzisz, ja wcale nie naleze do ludzi, ktorzy maja Ci za zle artykuly w prasie pomijajace Linuksa - takie sa prawa rynku, i moja wypowiedz, choc zrozumiales ja opacznie, byla _po Twojej stronie_. > Poniewaz nie jestem pieniaczem, moge wyrazic tylko zal, ze klamstwem i > pomowieniem usilujesz zbijac argumenty. Wystawiasz wiec swiadectwo tylko > samemu sobie, co latwo stwierdzi kazdy myslacy czytelnik tej grupy, nie > zaslepiony ideologicznie. Oj, przesadzasz. Nie watpie, ze wystawiam sobie swiadectwo na jakie zasluzylem, ale chyba nie jestem zaslepiony ideologicznie? Na Boga, przeciez to tylko komputery, a nie jakies powazne problemy. Powtorze, specjalnie dla kazdego myslacego czytelnika tej grupy, sens mojej wypowiedzi: o Linuksiarze walcza, nierzadko agresywnie, bo ich system moze zostac wymieciony przez Microsoft. o Pawel Wimmer ma prawo pisac o czym chce i jak chce, bo mamy wolnosc prasy, a on jest dziennikarzem o Uzytkownicy Windowsow powinni miec interes w tym, zeby Linuks przetrwal. Czy teraz myslacy czytelnicy tej grupy (wlasciwie: tych grup) zrozumieli, co mialem na mysli? Wiem, nie jestem mistrzem slowa, w przeciwienstwie do Pawla Wimmera, ale moze sens mojego rozumowania dotrze wreszcie do myslacych czytelnikow obu grup. Pozdrawiam, Linuksuary P.S. Nie dosc, ze nie umiem odpowiedniego rzeczy dac slowa, to jeszcze zwyczajnie slepy jestem. Naprawiam jednak blad i wykreslam pl.comp.os.win95 z Follow-up, przepraszajac wszystkich windziarzy za dyskusje nie na temat. -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- There is a certain impertinence in allowing oneself to be burned for an opinion. -- Anatole France
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Pawel Wimmer
Date: Sun, 11 Jan 1998 23:54
Date: Sun, 11 Jan 1998 23:54
44 lines
2973 bytes
2973 bytes
January Weiner napisał(a) w wiadomości: <69bdcb$jac$1@roadrunner.micro-net.net>... > Przepraszam, bez obrazy. Nie chcialem Cie dotknac, ani zarzucic ze >jestes na posadzie w Microsofcie. Przeczytales wypowiedz kogos innego, i >przeniosles ja dla mnie. Reklamujesz Microsoft, bo wiekszosc ludzi go >uzywa, a Tobie placa za wierszowke - piszesz dla gazety, ktora ma byc >popularna, wiec nie masz wyboru. Rozumiesz, o co mi chodzi? Widzisz, ja >wcale nie naleze do ludzi, ktorzy maja Ci za zle artykuly w prasie >pomijajace Linuksa - takie sa prawa rynku, i moja wypowiedz, choc >zrozumiales ja opacznie, byla _po Twojej stronie_. W takim razie nic nie rozumiem. Wyraznie ten passus pochodzil z Twojej wypowiedzi i nie byl objety zadnymi znakami cytatu. Jesli startuje z jakas ostrzejsza krytyka, zawsze trzy razy sprawdzam, czy aby na pewno tluke odpowiednia osobe. Nieumiejetnosc cytowania w grupach nauczyla mnie tutaj ostroznosci :-) Cytat: "Pawla Wimmera rozumiem. Z calym szacunkiem, ale w koncu za to mu placa, zeby Windowsy reklamowal" A teraz druga sprawa. Ciagle sie nie zgadzam. Nie reklamuje Microsoftu, tylko opisuje programy dla Windows, poniewaz tego zada rynek. Miedzy opisywaniem a reklamowaniem istnieje zasadnicza roznica co do intencji. To wyraznie trzeba rozroznic. Poza tym nikt nikomu nie zabrania instalowac Linuxa, a popyt na pisma i ksiazki o tym systemie ksztaltuje sie calkiem swobodnie. Gdyby byl wiekszy, na pewno zostalby zaspokojony. Na razie jest Linux Plus w okreslonym nakladzie, ktorego nikt nie limituje. My piszemy dla masowego czytelnika, ktory posluguje sie Windows 95 (na pewno na znacznie nizszym poziomie niz przecietny posiadacz Linuxa; przyklad: dostalem ostatnio poczte wyslana bezposrednio z Worda - 300 bajtow tekstu, 390 KB przesylki!), natomiast redakcja Linux Plus obsluguje swoj kacik. Niech kazdy robi swoje, a wszyscy beda zadowoleni. ____________ Pawel Wimmer Redaktor - Editor Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus E-mail: pawel.wimmer@lupus.waw.pl
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Michał Mosiewicz
Date: Mon, 12 Jan 1998 03:20
Date: Mon, 12 Jan 1998 03:20
37 lines
2192 bytes
2192 bytes
Studio OKNO wrote: > Powaga? No to poczytaj poniższe: > > Michał Mosiewicz napisał(a) w wiadomosci: > >> ------ > >> I have written a program to convert True Type fonts to Postscript, so > >> Linux users can use the TT fonts that come with Windows > >> > >> See http://www.bath.ac.uk/~ccsaw/fonts/ > > > >Oooo własnie.. Dokładnie o tym pisałem. Do polskich potrzeb trzebaby > >przerobić. > > > > No nie wiem, czy wy sie znacie na czcionkach? >[...] > Jak widać chodzi tu o tworzenie "imitacji" tego co jest normalnie dostępne > pod Windows. Autor przyznaje "Linux users can use the TT fonts that come > with Windows". > No jest się czym cieszyć. Ale wątpię żeby tym się dało coś napisać po > polsku. > Staracie się podbierać fonty z Windows i nienawidzicie Windows. Dziwne... Hmmm, A ja z kolei nie rozumiem skąd się bierze taka agresja w tej wypowiedzi. Na pytanie o dostępność czcionek Postscriptowych przedstawiłem kilka rozwiązań problemu. I nagle wystąpiłem w cytacie jako ktoś podbierający czcionki i nienawidzący Windows? Pomijam dalszą część listu... I uprzejmie proszę o nie wykorzystywanie moich odpowiedzi na pytania techniczne w połączeniu ze słowem "nienawiść". Michał -- WWW: http://www.lodz.pdi.net/~mimo tel: Int. Acc. Code + 48 42 148340 add: Michal Mosiewicz * Bugaj 66 m.54 * 95-200 Pabianice * POLAND
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazlem...
Author: Maciej Zwierzycki
Date: Mon, 12 Jan 1998 07:43
Date: Mon, 12 Jan 1998 07:43
6 lines
1081 bytes
1081 bytes
> fontow? Bo moge sie zgodzic, ze na dzis linuxowi brakuje aplikacji > DTPowych typu PageMaker, ale co to u diabla ma wspolnego z XClamation. Jak sie ma do Page Makera i innych nie wiem, no i na razie tylko angielski. MZ
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Lech Szychowski
Date: Mon, 12 Jan 1998 09:53
Date: Mon, 12 Jan 1998 09:53
14 lines
1342 bytes
1342 bytes
Studio OKNO <info@windows98.to.jest.to> wrote: : Czy mogę w tym systemie napisać ukochanej polskie cudzysłowy? Polecam zaklęcie "vi list-z-polskimi-cudzysłowami-do-ukochanej.ps" :) -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: January Weiner
Date: Mon, 12 Jan 1998 11:20
Date: Mon, 12 Jan 1998 11:20
93 lines
5928 bytes
5928 bytes
Czesc, Pawle, zanim odpowiesz na moj list - czy moglbys sie ustosunkowac do glownej tezy z mojej wypowiedzi, od ktorej ta dyskusja sie zaczela? Tzn. ze uzytkownicy Windowsow powinni miec interes we wspieraniu Linuksa? Jestem ciekaw Twojego zdania na ten temat. A teraz, wracajac do naszej klotni, ktorej wcale wszczynac nie chcialem i ktora nijak sie ma do problemu, ktory chcialem poruszyc: [Pawel]: > W takim razie nic nie rozumiem. Wyraznie ten passus pochodzil z Twojej > wypowiedzi i nie byl objety zadnymi znakami cytatu. Jesli startuje z > jakas ostrzejsza krytyka, zawsze trzy razy sprawdzam, czy aby na pewno > tluke odpowiednia osobe. Nieumiejetnosc cytowania w grupach nauczyla > mnie tutaj ostroznosci :-) > Cytat: "Pawla Wimmera rozumiem. Z calym szacunkiem, ale w koncu za to mu > placa, zeby Windowsy reklamowal" No to jeszcze raz: o uwazam ze reklamujesz nawet nie tyle Microsoft, co Windowsy 95. Swiadczy o tym chociazby niedawna wypowiedz o tym, ze "najsilniejsze" programy sa tworzone pod Windowsy 95. Ani to scisle, ani prawdziwe, chociaz jakby zaczac dociekac "co autor ma na mysli" trudno byloby sie przyczepic. Rozumowanie wygladaloby tak: - Co on pisze, przeciez "silniejszy" kojarzy sie z moca obliczeniowa - wiec silne programy sie pisze pod Convexy! - No tak, ale on pisal o komputerach osobistych. - Aa... ale w takim razie - przeciez komputer osobisty to takze Macintosh, prawda? Co w takim razie z bardzo silnymi programami graficznymi pod makintosze? - No bo przeciez chodzilo o pecety, nie? Trudno porownywac pecety i makintosze. - No tak, ale z kolei obliczeniowe, silne programy np. biologiczne pisze sie pod inne platformy - jedne z najlepszych w tej klasie sa np. pod OS/2 czy Linuxa. A jesli chodzi o sieciowe to sam Microsoft lansuje NT... - No ale przeciez chodzilo o aplikacje popularne, biurowe i tak dalej. - Przeciez StarOffice pisze sie na wszystkie platformy? - Ale w Polsce jest malo popularny. - No tak, jesli chodzilo o biurowe aplikacje popularne w Polsce, to sie oczywiscie zgadzam. Po mojemu niescisle i nie calkiem odpowiadajace prawdzie slogany, ktore zachecaja do kupna jakiegos produktu to reklama. A co Wy na ten temat sadzicie? o NIE uwazam, ze jestes na pasku Microsoft, tudziez ze Microsoft za to Ci placi. Uwazam, ze firma placi Ci za takie artykuly, ktore zwiekszaja naklad Twojego czasopisma - za to Ci placa, zebys pisal (dobrze) o popularnym systemie, ktorego uzywa wiekszosc uzytkownikow. I takie jest Twoje prawo. Nie wiem, czy piszesz w gazecie o Microsofcie, w ogole nie wiem co piszesz w gazecie. Na newsach zachecasz do uzywania Windows 95, czesto i od dawna wdajac sie w polemiki z osobami krytykujacymi Windows na rzecz innych systemow. o NIE uwazam, ze postepujesz nieobiektywnie. Sprawy techniczne referujesz IMO rzetelnie. Obiektywnie tez przedstawiasz zalety Windowsow, a takze ich wady. Nie masz chyba duzego doswiadczenia z np. Linuxem albo Macintoshem, w kazdym razie nie takiego, jakie masz z Windowsami - wiec zrozumialym jest, ze lepiej Ci sie pracuje pod Windowsami i ze bedziesz je chwalil. > A teraz druga sprawa. Ciagle sie nie zgadzam. Nie reklamuje Microsoftu, > tylko opisuje programy dla Windows, poniewaz tego zada rynek. Miedzy > opisywaniem a reklamowaniem istnieje zasadnicza roznica co do intencji. > To wyraznie trzeba rozroznic. Odpowiedzialem powyzej. Ciagle powtarzam, ze nie czytalem ostatnio Twoich artykulow w gazecie, wiec nie wiem. > Poza tym nikt nikomu nie zabrania instalowac Linuxa, a popyt na pisma i > ksiazki o tym systemie ksztaltuje sie calkiem swobodnie. Gdyby byl > wiekszy, na pewno zostalby zaspokojony. Na razie jest Linux Plus w A moze wynika to z tego, ze ponad polowa uzytkownikow Windows to, jesli prawda jest co mowisz, zlodzieje ktorzy nie maja legalnej dokumentacji do swoich kradzionych programow? Celowo przejaskrawiam: chce w ten sposob odpowiedziec zaczepnie na stwierdzenie "linuksiarze to chamy" rownie uprzejmym "windziarze to zlodzieje" (z przeproszeniem p.t. obslugujacych windy transportowe) - przy czym oba te poglady sa zaczerpniete z artykulu Pawla. [...] > poczte wyslana bezposrednio z Worda - 300 bajtow tekstu, 390 KB > przesylki!), natomiast redakcja Linux Plus obsluguje swoj kacik. Niech > kazdy robi swoje, a wszyscy beda zadowoleni. No wlasnie! O to idzie. Jak latwo znalezc wspolna plaszczyzne porozumienia, jak sie chce. I jeszcze jak bys mi odpowiedzial na moje pytanie, bylbym bardzo wdzieczny. Pozdrawiam, j. -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- Sacred cows make the best hamburger. - Mark Twain
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Pawel Wimmer
Date: Mon, 12 Jan 1998 12:28
Date: Mon, 12 Jan 1998 12:28
95 lines
4749 bytes
4749 bytes
January Weiner wrote in message <69cu9o$ijk$1@roadrunner.micro-net.net>... >Czesc, > Pawle, zanim odpowiesz na moj list - czy moglbys sie ustosunkowac >do glownej tezy z mojej wypowiedzi, od ktorej ta dyskusja sie zaczela? Tzn. >ze uzytkownicy Windowsow powinni miec interes we wspieraniu Linuksa? Jestem >ciekaw Twojego zdania na ten temat. A teraz, wracajac do naszej klotni, >ktorej wcale wszczynac nie chcialem i ktora nijak sie ma do problemu, ktory >chcialem poruszyc: Inaczej. Zdrowa konkurencja wymaga, aby nie tyle uzytkownicy Windows 95 wspierali Linuxa, co raczej zeby Linux sie dalej rozwijal jako alternatywa. > No to jeszcze raz: [cut] > - No ale przeciez chodzilo o aplikacje popularne, biurowe i tak > dalej. > - Przeciez StarOffice pisze sie na wszystkie platformy? > - Ale w Polsce jest malo popularny. > - No tak, jesli chodzilo o biurowe aplikacje popularne w Polsce, to > sie oczywiscie zgadzam. Wlasnie o to mi chodzilo. Przecietny czlowiek posluguje sie programami biurowymi, edukacyjnymi, grami. Na ogol nie wie o specjalizowanym programach dla uczelnianych czy przemyslowych zastosowan. > o NIE uwazam, ze jestes na pasku Microsoft, tudziez ze Microsoft >za to Ci placi. Uwazam, ze firma placi Ci za takie artykuly, ktore >zwiekszaja naklad Twojego czasopisma - za to Ci placa, zebys pisal (dobrze) >o popularnym systemie, ktorego uzywa wiekszosc uzytkownikow. I takie jest >Twoje prawo. Nie wiem, czy piszesz w gazecie o Microsofcie, w ogole nie >wiem co piszesz w gazecie. Na newsach zachecasz do uzywania Windows 95, >czesto i od dawna wdajac sie w polemiki z osobami krytykujacymi Windows na >rzecz innych systemow. W zasadzie mowimy o tym samym, ale inaczej kladziemy akcent logiczny. Zainteresowanie rynku wymusza okreslona tematyke pisania. > o NIE uwazam, ze postepujesz nieobiektywnie. Sprawy techniczne >referujesz IMO rzetelnie. Obiektywnie tez przedstawiasz zalety Windowsow, a >takze ich wady. Nie masz chyba duzego doswiadczenia z np. Linuxem albo >Macintoshem, w kazdym razie nie takiego, jakie masz z Windowsami - wiec >zrozumialym jest, ze lepiej Ci sie pracuje pod Windowsami i ze bedziesz je >chwalil. Linuxa nie znam w ogole. Moja stycznosc z Makami ograniczyla sie do opisania pare lat temu spolszczonego Macintosha - cierpialem, uzywajac tej cholernej jednoklawiszowej myszki :-) Chwalenie Windows 95 (jako srodowiska) wynika z jednego przede wszystkim powodu - obfitosci popularnego oprogramowania, takze w jezyku polskim. Piszac o sile narzedziowej programow jestem pewny, ze w zadnym innym systemie nie znajdzie sie edytor tak potezny i wszechstronny jak np. WordPerfect 8. Dla zwyklego uzytkownika Internetu nie ma lepszego rozwiazania niz POLSKOJEZYCZNY Outlook Express. Takich przykladow znajdzie sie spora garsc. Same Windows, jako takie, uwazam za ladne i przyjemne w obsludze, ale to nie sam system jest tym, co mnie do niego zacheca. [cut] >[...] >> poczte wyslana bezposrednio z Worda - 300 bajtow tekstu, 390 KB >> przesylki!), natomiast redakcja Linux Plus obsluguje swoj kacik. Niech >> kazdy robi swoje, a wszyscy beda zadowoleni. > No wlasnie! O to idzie. Jak latwo znalezc wspolna plaszczyzne >porozumienia, jak sie chce. I jeszcze jak bys mi odpowiedzial na moje >pytanie, bylbym bardzo wdzieczny. Ten przyklad z poczta swiadczy o tym, ze dostrzegam ulomnosci systemu, aplikacji i ludzi. Ale poniewaz nie ma rozwiazan idealnych, trzeba wybrac jakis zloty srodek. Dla mnie tym zlotym srodkiem, z punktu widzenia przecietnego smiertelnika, sa wlasnie W95, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. _______________________ Pawel Wimmer Redaktor - Wydawnictwo Lupus E-mail: pawel.wimmer@lupus.waw.pl WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: January Weiner
Date: Mon, 12 Jan 1998 13:04
Date: Mon, 12 Jan 1998 13:04
54 lines
3992 bytes
3992 bytes
[Pawel]: > Inaczej. Zdrowa konkurencja wymaga, aby nie tyle uzytkownicy Windows 95 > wspierali Linuxa, co raczej zeby Linux sie dalej rozwijal jako > alternatywa. O, to, to to. Jak będziemy mieli monopol Mikrosoftu, to dopiero się rozlegnie płacz i zgrzytanie zębów. > > - No tak, jesli chodzilo o biurowe aplikacje popularne w Polsce, to > > sie oczywiscie zgadzam. > Wlasnie o to mi chodzilo. Przecietny czlowiek posluguje sie programami > biurowymi, edukacyjnymi, grami. Na ogol nie wie o specjalizowanym > programach dla uczelnianych czy przemyslowych zastosowan. No widzisz, wyszło na moje :-)) A żeby było ciekawiej, to stosując Twoją definicję przeciętnego człowieka jestem otoczony samymi nieprzeciętnymi ludźmi. Tzn. nie ma wśród nich nikogo, kto nie potrzebowałby jakichś specyficznych zastosowań dla swego komputera, wychodzących poza biuro i gry. [...] > Linuxa nie znam w ogole. Moja stycznosc z Makami ograniczyla sie do > opisania pare lat temu spolszczonego Macintosha - cierpialem, uzywajac > tej cholernej jednoklawiszowej myszki :-) A ja cierpię (bo w pracy mamy tylko makówki) na brak basha. Za to system jest graficznie o wiele ładniejszy. > Chwalenie Windows 95 (jako srodowiska) wynika z jednego przede wszystkim > powodu - obfitosci popularnego oprogramowania, takze w jezyku polskim. I właśnie dlatego tak wielu ludzi na Ciebie najeżdża: nie znasz w ogóle oprogramowania dostępnego na Linuksa i nie miałeś szansy przekonać się o jego obfitości (czy też ubóstwie - ale to musiałbyś już sam stwierdzić), a zachęcasz ludzi do Windows 95. A czemu nie do NT? Stabilniejsze, mocniejsze, oprogramowania też dużo. Może NT także nie znasz? Z wymienionych systemów nie miałem bliższej styczności tylko z NT. Choć jestem zupełnym laikiem komputerowym, wykonywałem swą pracę na wielu systemach nie poprzestając na pobieżnej ich znajomości. Może pogarda linuksiarzy bierze sie stąd, że większość z nich ma dużo więcej doświadczenia z Windows niż windziarze z Linuksem? > Piszac o sile narzedziowej programow jestem pewny, ze w zadnym innym > systemie nie znajdzie sie edytor tak potezny i wszechstronny jak np. > WordPerfect 8. Cóż. Była już mowa o edytorach. Nie widzę nic potężniejszego niż vi / emacs + LaTeX. Głównie dlatego, że to połączenie można w nieograniczony sposób rozszerzać. Tekst edytowany w vi można przepuścić przez dowolny zewnętrzny program. Ale to już temat na osobną dyskusję - Pozdrowienia, Linuksuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- Prayers are always answered; the answer is usually "NO!".
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Studio OKNO
Date: Mon, 12 Jan 1998 15:27
Date: Mon, 12 Jan 1998 15:27
13 lines
1110 bytes
1110 bytes
Michał Mosiewicz napisał(a) w wiadomości: <34B98BE9.4952553E@lodz.pdi.net>... >I uprzejmie proszę o nie wykorzystywanie >moich odpowiedzi na pytania techniczne w połączeniu ze słowem >"nienawiść". > >Michał Masz rację. Przepraszam. Grzegorz
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Lech Szychowski
Date: Mon, 12 Jan 1998 15:55
Date: Mon, 12 Jan 1998 15:55
26 lines
2196 bytes
2196 bytes
Pawel Wimmer <pawel.wimmer@lupus.waw.pl> wrote: : Piszac o sile narzedziowej programow jestem pewny, ze w zadnym innym : systemie nie znajdzie sie edytor tak potezny i wszechstronny jak np. : WordPerfect 8. Jesteś pewny, mimo że - jak sam chwilę wcześniej przyznałeś - Twoja znajomość innych systemów/środowisk nie jest zbyt szeroka? : wybrac jakis zloty srodek. Dla mnie tym zlotym srodkiem, z punktu : widzenia przecietnego smiertelnika, sa wlasnie W95, ze wszystkimi ich : wadami i zaletami. Nie wydaje Ci się, że zupełnie inną wymowę ma napis "najlepszy jest program XXX", a zupełnie inną "spośrod programów przeznaczonych dla domowego użytku i szerokich rzesz niezaawansowanych użytkowników najkorzystniejszym wyborem wydaje się być program XXX"? -- Leszek. +==========================================================================+ | lech7@pse.pl 2:480/33.7 - REAL programmers use INTEGERS - | | Speaking just for myself... | +==========================================================================+
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazlem...
Author: Zbyszek
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:27
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:27
15 lines
1458 bytes
1458 bytes
Maciej Zwierzycki <maz@ifmpan.poznan.pl> napisał(a) w artykule > > fontow? Bo moge sie zgodzic, ze na dzis linuxowi brakuje aplikacji > > DTPowych typu PageMaker, ale co to u diabla ma wspolnego z > XClamation. Jak sie ma do Page Makera i innych nie wiem, no i na razie > tylko angielski. Ale ladniutki. Nie mam pojecia, czy nadaje sie do profesjonalnych zastosowan, ale do domowych jak najbardziej (przygladalem mu sie pod tym katem). No i cena rewelacyjna - 130 $ normalna licencja, 75 $ licencja edukacyjna (a wiec i dla studentow i pracownikow naukowych ;-)). Zbyszek okonz@priv.onet.pl http://friko.onet.pl/kr/okonz/
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Zbyszek
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:27
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:27
21 lines
1814 bytes
1814 bytes
Pawel Wimmer <pawel.wimmer@lupus.waw.pl> napisał(a) w artykule [ciach] > WordPerfect 8. Dla zwyklego uzytkownika Internetu nie ma lepszego > rozwiazania niz POLSKOJEZYCZNY Outlook Express. Takich przykladow > znajdzie sie spora garsc. Same Windows, jako takie, uwazam za ladne i > przyjemne w obsludze, ale to nie sam system jest tym, co mnie do niego > zacheca. Juz ci polecalem, ale powtorze jeszcze raz. Odwiedz http://kde.fnet.pl/pl/ i obejrzyj screenshoty. Niestety Piotr Roszatycki nie zrobil jeszcze zrzutów z dzialajacym krn i kmail, ale jak jestes zainteresowany programami internetowymi, ktore juz sa polskojezyczne to obejrzyj strony ich autorow (linki znajdziesz w http://kde.fnet.pl/pl/lnk/). A tak na marginesie WordPerfect 8 jeszcze nie jest zlokalizowany, a to znacznie ogranicza jego uzytecznosc ;). -- Zbyszek okonz@priv.onet.pl http://friko.onet.pl/kr/okonz/
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem...
Author: Jacek Fedorynski
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:36
Date: Mon, 12 Jan 1998 21:36
17 lines
1515 bytes
1515 bytes
On Sun, 11 Jan 1998, Michal Tyrala wrote:
> W dziwne to slowa ubrales, ale dokladnie o to chodzi :-)
> Ze po prostu nie wypada listu do ukochanej pisac komputerowo.
A to niby dlaczego?
(Moj koles na przyklad poznal dziewczyne w Gdansku i zeby nie wydawac
fortuny na rachunki za miedzymiastowa mial plan nauczyc ja e-mail'a i
irc'a. Nie widze w tym nic nieodpowiedniego. (Nie, nie wiem, czy mu sie
udalo))
Jacek Fedoryński jfedor@ids.pl
http://www2.ids.pl/~jfedor/
"I z twarzą na wschód zrobiłem jeden krok. Skończyłem. Rozpoczynaj."
Listy do ukochanej
Author: January Weiner
Date: Tue, 13 Jan 1998 13:54
Date: Tue, 13 Jan 1998 13:54
16 lines
1714 bytes
1714 bytes
[Jacek]: > (Moj koles na przyklad poznal dziewczyne w Gdansku i zeby nie wydawac > fortuny na rachunki za miedzymiastowa mial plan nauczyc ja e-mail'a i > irc'a. Nie widze w tym nic nieodpowiedniego. (Nie, nie wiem, czy mu sie > udalo)) E-mail to jedna sprawa. Widzisz, jako czlowiek siedzacy permanentnie za granica, podczas gdy ta Jedyna jest w Krakowie, intensywnie uzywam e-maila do codziennej korespondencji - ale to prawdziwych listow nie zastapi. Pozdrawiam. Zakochanuary -- ----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3------- I think you ought to know I'm feeling very depressed. [Marvin]
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Pawel Krawczyk
Date: Tue, 13 Jan 1998 18:39
Date: Tue, 13 Jan 1998 18:39
12 lines
1468 bytes
1468 bytes
Pawel Wimmer <pawel.wimmer@lupus.waw.pl> wrote: > Linuxa nie znam w ogole. Moja stycznosc z Makami ograniczyla sie do > opisania pare lat temu spolszczonego Macintosha - cierpialem, uzywajac > tej cholernej jednoklawiszowej myszki :-) Dobre sobie, a niby ta kaleka dwuklawiszowa Microsoft mouse jest lepsza? :) Mam tutaj taka ktorej sie nie da przelaczyc w tryb 3-klawiszowy i cierpie z tego powodu. -- Pawel Krawczyk, CETI internet, Krakow. http://www.ceti.com.pl/ info: oferta@ceti.com.pl. Home: http://ceti.com.pl/~kravietz/
Re: windows98.to.jest.to czyli nie znalazlem...
Author: Michal Tyrala
Date: Wed, 14 Jan 1998 16:39
Date: Wed, 14 Jan 1998 16:39
26 lines
1714 bytes
1714 bytes
Jacek Fedorynski <jfedor@ids.pl> wrote: > > Ze po prostu nie wypada listu do ukochanej pisac komputerowo. > > A to niby dlaczego? > > (Moj koles na przyklad poznal dziewczyne w Gdansku i zeby nie wydawac > fortuny na rachunki za miedzymiastowa mial plan nauczyc ja e-mail'a i > irc'a. Nie widze w tym nic nieodpowiedniego. (Nie, nie wiem, czy mu sie > udalo)) Email to inna zabawa. W tym watku mowimy o tych listach, co sie je wklada do koperty, wrzuca do skrzynki itp. Email czy irc to dla mnie juz cos blizej telefonu. Poza tym, pomimo tego, iz ma sie kontakt z dana osoba "szybki" (tel, email) warto czasem tego klasycznego, recznego lista napisac, nie? :-) Sorki za nieprecyzyjna wypowiedz (bo mozna ja bylo zrozumiec, ze chodzi tez o email), ale pisalem to w kontekscie poprzednich listow na ten temat. pozdrawiam, -- Michal Tyrala kbns@zeus.polsl.gliwice.pl kbns@boss.iele.polsl.gliwice.pl
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Michal Mierzwa
Date: Thu, 15 Jan 1998 22:17
Date: Thu, 15 Jan 1998 22:17
36 lines
2849 bytes
2849 bytes
Pawel Wimmer pisze: >PW> opisania pare lat temu spolszczonego Macintosha - cierpialem, uzywajac >PW> tej cholernej jednoklawiszowej myszki :-) Wiesz, ja jak mam tylką tę kaleką dwuklawiszową, to se włączam emulację środkowego: oba jednocześnie. Może zrobić coś podobnego z tą makówkową? ;-)) >PW> Chwalenie Windows 95 (jako srodowiska) wynika z jednego przede wszystkim >PW> powodu - obfitosci popularnego oprogramowania, takze w jezyku polskim. >PW> Piszac o sile narzedziowej programow jestem pewny, ze w zadnym innym >PW> systemie nie znajdzie sie edytor tak potezny i wszechstronny jak np. >PW> WordPerfect 8. W języku polskim? >;-> >PW> Dla zwyklego uzytkownika Internetu nie ma lepszego >PW> rozwiazania niz POLSKOJEZYCZNY Outlook Express. Łoj, Pawle... internet NIE RÓWNA SIĘ www. Spróbuj ściągnąć sobie tym outlookiem 10MB plik ze Stanów przy transmisji rwącej się co 10 minut. Albo jak ten "POLSKOJEZYCZNY Outlook Express" radzi sobie z takimi cudami jak ping, traceroute, nslookup, finger... A w ogóle, to ja czuję się "zwykłym użytkownikiem internetu" i uważam, że _najwygodniejszą_ przeglądarką do www jest lynx. A próbowałem w życiu mosaica, netszkapy od v. 1.0 do 4.0, Explodera w wersjach 2 i 3, amayi, areny, redbarona (tego półpirackiego na CD z L+) a nawet dosowego minueta. I zawsze wracałem do lynxa. Pozdrowionka, Mumin -- ************** Umarł blaszok - niech żyje blaszok! ************** 1 Michał M Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Qrczak
Date: Sat, 17 Jan 1998 15:51
Date: Sat, 17 Jan 1998 15:51
17 lines
1651 bytes
1651 bytes
On 15 Jan 1998, Michal Mierzwa wrote:
> >PW> opisania pare lat temu spolszczonego Macintosha - cierpialem, uzywajac
> >PW> tej cholernej jednoklawiszowej myszki :-)
>
> Wiesz, ja jak mam tylką tę kaleką dwuklawiszową, to se włączam
> emulację środkowego: oba jednocześnie. Może zrobić coś podobnego
> z tą makówkową? ;-))
Pewnie jeśli naciśniesz ten klawisz normalnie, to masz lewy, a jeśli
równocześnie, to prawy :-)
--
QRCZAK
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrczak@knm.org.pl
^^ http://qrczak.home.ml.org/
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Pawel Wimmer
Date: Sat, 17 Jan 1998 18:22
Date: Sat, 17 Jan 1998 18:22
25 lines
2073 bytes
2073 bytes
Michal Mierzwa napisał(a) w wiadomości: <69m1t1$2ce@blaszok.knurow.us.pl>... > >Łoj, Pawle... internet NIE RÓWNA SIĘ www. Spróbuj ściągnąć sobie >tym outlookiem 10MB plik ze Stanów przy transmisji rwącej się co >10 minut. Albo jak ten "POLSKOJEZYCZNY Outlook Express" radzi >sobie z takimi cudami jak ping, traceroute, nslookup, finger... A >w ogóle, to ja czuję się "zwykłym użytkownikiem internetu" i >uważam, że _najwygodniejszą_ przeglądarką do www jest lynx. A >próbowałem w życiu mosaica, netszkapy od v. 1.0 do 4.0, Explodera >w wersjach 2 i 3, amayi, areny, redbarona (tego półpirackiego na >CD z L+) a nawet dosowego minueta. I zawsze wracałem do lynxa. No, do tego nie uzywam Outlooka :-). Zawsze jakis FTP, ktory podejmuje transmisje. OE nie sluzy takze do obslugi pinga czy traceroute. Zreszta w windzie sa wbudowane narzedzia. ____________ Pawel Wimmer Redaktor - Editor Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus E-mail: pawel.wimmer@lupus.waw.pl
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Zepsuła Się Winda w CTO
Date: Sun, 18 Jan 1998 04:39
Date: Sun, 18 Jan 1998 04:39
9 lines
1437 bytes
1437 bytes
15 Jan 1998 23:17:05 +0100, Michal Mierzwa <mmierzwa@blaszok.silesia.linux.org.pl> napisał(a): >Albo jak ten "POLSKOJEZYCZNY Outlook Express" radzi >sobie z takimi cudami jak ping, traceroute, nslookup, finger... Czemu miałoby to generalnie służyć ? Finger to totalna pomyłka. Rozważ jak wiele serwerów nie udziela tej informacji.
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Robert Maron
Date: Sun, 18 Jan 1998 10:00
Date: Sun, 18 Jan 1998 10:00
17 lines
1899 bytes
1899 bytes
On Sun, 18 Jan 1998 04:39:10 GMT, Zepsuła Się Winda w CTO <Zepsuła@SięWindaWCTO> wrote: : 15 Jan 1998 23:17:05 +0100, Michal Mierzwa : <mmierzwa@blaszok.silesia.linux.org.pl> napisał(a): : >Albo jak ten "POLSKOJEZYCZNY Outlook Express" radzi : >sobie z takimi cudami jak ping, traceroute, nslookup, finger... : Czemu miałoby to generalnie służyć ? Finger to totalna pomyłka. Rozważ : jak wiele serwerów nie udziela tej informacji. znowu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rotfl facet, napisz cos jeszcze, prosze!!!!!!!!!!! robert -- robmar@mimuw.edu.pl http://zls.mimuw.edu.pl/~robmar/ I can't describe this place without describing me. Nor can I describe me without telling you about the place. But which should I start with? Perhaps I ought to describe both of us together. But I doubt if I could manage that. Perhaps I am incapable of describing anything.
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Slawomir Bialek
Date: Sun, 18 Jan 1998 11:09
Date: Sun, 18 Jan 1998 11:09
9 lines
1407 bytes
1407 bytes
Robert Maron <robmar@lipa.mimuw.edu.pl> wrote: : znowu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rotfl : facet, napisz cos jeszcze, prosze!!!!!!!!!!! taa... faktycznie... chyba trzeba będzie mu zadać pytanie do czego w końcu ten komputer służy? :-) --c
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Michal Mierzwa
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:41
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:41
12 lines
1671 bytes
1671 bytes
Qrczak pisze: >Q> Pewnie jeśli naciśniesz ten klawisz normalnie, to masz lewy, a jeśli >Q> równocześnie, to prawy :-) No, właśnie o coś w tym guście mi chodziło :-> Mumin -- ************** Umarł blaszok - niech żyje blaszok! ************** 1 Michał M Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Michal Mierzwa
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:43
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:43
14 lines
1740 bytes
1740 bytes
Pawel Wimmer pisze: >PW> No, do tego nie uzywam Outlooka :-). Zawsze jakis FTP, ktory podejmuje >PW> transmisje. No co Ty??? Przecież outlook to podobno idealne narzędzie do internetu. Podobnież nawet lepsze od lynxa (bez jaj, w to nigdy nie uwierzę). Mumin -- ************** Umarł blaszok - niech żyje blaszok! ************** 1 Michał M Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Michal Mierzwa
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:46
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:46
16 lines
1993 bytes
1993 bytes
Zepsuła Się Winda w CTO pisze: >ZSWwC> Czemu miałoby to generalnie służyć ? Finger to totalna pomyłka. Rozważ >ZSWwC> jak wiele serwerów nie udziela tej informacji. A tam finger... cały ten internet dla ludzi to totalna pomyłka. Od paru dni próbuję zrobić dwie rzeczy, do których ten internet został stworzony: wysłać artykuł do USA i ściągnąć info o konfer encji EPS w Grenoble. Dupa blada: server too slow or may be down... No to po co komu takie g*o??? Mumin -- ************** Umarł blaszok - niech żyje blaszok! ************** 1 Michał M Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Re: Obylo sie bez relanium, nie jestem zawziety...
Author: Michal Mierzwa
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:47
Date: Tue, 20 Jan 1998 22:47
16 lines
1987 bytes
1987 bytes
Robert Maron pisze: >RM> : Czemu miałoby to generalnie służyć ? Finger to totalna pomyłka. Rozważ >RM> : jak wiele serwerów nie udziela tej informacji. >RM> znowu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! rotfl >RM> facet, napisz cos jeszcze, prosze!!!!!!!!!!! Łoj, ostrożnie.... Lepiej się zgodzić, potwierdzić, powiedzieć Że tak w ogóle to Ty też... wiesz, ta seria zastrzyków w brzuch to wcale nie taka przyjemna sprawa... ;-) Mumin -- ************** Umarł blaszok - niech żyje blaszok! ************** 1 Michał M Mierzwa http://www.cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2 Finger me for PGP-key 3 Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Page 1 of 5 • 205 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads