🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #1226

Re: O wyzszosci znaku zachety nad GUI

#1226
From: Albert Geres
Date: Tue, 02 Dec 1997 22:13
213 lines
10780 bytes
On 2 Dec 1997 20:02:07 GMT, January Weiner
<jweiner1@ix.urz.uni-heidelberg.de> wrote:

>Slowo wprowadzenia. Nasz drogi Albert wielokrotnie w odpowiedzi na moj list
>pisze rozne rzeczy o przywarach Unix gurus. Mam wrazenie dyktowane wlasna
>nieposkromiona proznoscia, ze Albert wzial mnie za Unix guru. 
>	Otoz chcialbym zdementowac pogloske, jakobym takowym byl. Mam
>wyksztalcenie wyzsze biologiczne, nie posluguje sie czesciej Uniksem niz
>Macintoshem, nigdy nie bylem uczony informatyki (wyjawszy jednego roku w
>liceum, ach, te Meritum...). 

"Unix-guru" to taka przenośnia poetycka, którą określam osobę
potrafiącą napisać sensowną komendę pod bashem większą niż 10 znaków.

>Nie mam tez trzesacych sie, zoltych od nikotyny i lepiacych sie do
>oblanej kawa klawiatury z kompletnie wytartymi literkami palcow. Nie nosze
>okularow, przez ostatni rok na komputer swoj wydalem 20 PNZ i nie zajmuje
>sie administracja zadnym komputerem.

To chyba rzeczywiście nie jesteś unix-guru.

(...)

>> >- powloka tekstowa taka jak bash lub tcsh jest szybsza.
>> >  Mysle, ze teza jest oczywista. 
>> Myślę, że nie.
>Zmierz czas potrzebny do skopiowania duzego pliku w Windows i w
>DO.. cholera, DOS jest 16b. No tak, nie masz porownania, bo przeciez w
>ogole nie masz przyzwoitej powloki tekstowej.
>Ale zarowno pod OS/2, jak i UN*Xach jest szybsza. (juz slysze ten
>argument: pod Windows bylaby wolniejsza... heh)

Nie wiem jak jest w windows, ale wiem jaki jest mniej więcej algorytm
postępowania.

W systemie GUJowym wygląda to tak, że blondynka niezdarnie łapie plik
myszą i przeciąga go do folderu docelowego. Chwilę czeka, trzepocząc
rzęsami i plik skopiowany. Klaszcze w dłonie i wykonuje kilka
zgrabnych piruetów na biurku - życie jest piękne.

W unixie blądynka zaczyna od manów, kiedy już znajduje odpowiednią
komendę zaczyna badać w jakim katalogu aktualnie sie znajduje (znowu
zagląda do mana) zaczyna nawigować po katalogach, kiedy już mniej
więcej wie, gdzie jest, szuka pliku, który chce skopiować (znowu do
mana). Znalazła! Zaczyna eksperymentować z "cp" przeraża ją ilość
parametrów. Musi się napić. Wraca. Ale w między czasie wszystkiego
zapomniała. Zaciska perłowe ząbki i zaczyna się przedzierać przez
HOWTOs. Mija miesiąc. Blondynka się roztyła, poszarzała, zmniejszył
jej się popęd seksualny i zaczęła pić. Ludzie w biurze omijają ją
szerokim kołem (z zatkanym nosem). Pewnej nocy znajduje właściwą
postać bashowego zaklęcia. Dygocąc z podniecenia i obawy naciska
ENTER. Bzzzyyyk!!! I po jednej milionowej milisekundy plik się
skopiował. Blondynka przez te pół roku posiwiała, zęby jej wypadły i w
ostatniej scenie umiera na ostre nadciśnienie w puszce mózgowej.

Tak w dużym skrócie wygląda różnica między linią komend a przyzwoitym
GUIem.
(w mojej autorskiej interpretacji)

(...)

>> Szybkość pracy myszą zależy od zdolności manualnych i interfejsu
>> użytkownika. Klikanie myszą w unixach jest rzeczywiście bardzo wolne i
>> nieefektywne z racji braku przemyślanego GUIa. 
>I to mowi facet, ktory uzywa dwuklawiszowej myszy? Heh... I ktory
>do cut&paste musi uzywac klawiatury albo wywolywanego mysza menu.
>To ja przepraszam.

Proszę. A skąd wiesz, ile klawiszy ma moja mysza? Skąd wiesz w ogóle
ILE mam myszy? Może myszuję na dwie ręce... (z kotem na kolanach)

>> Poza tym większość
>> unix-guru ma problemy z koordynacją ruchu, bo nawet pod systemami
>> przeznaczonymi dla NORMALNYCH ludzi - klikanie idzie im słabo, a
>> komputer wciąż im się wiesza.
>	Jak bym slyszal naszego nieodzalowanego Marka Falzmana... 
>	Moj Ty normalny czlowieku. A klikaj sobie ile wlezie. 

Dziękuję.

>> >	for i in *.html ; do dir=`basename $i .html` ; mkdir $dir ; mv $i
>> >$dir ; sed "s/<[^><]>//g" $dir/$i > $dir/$dir.txt ; done
>> >
>
>> To, co tutaj napisałeś to "skrypt". Są systemy oparte na dobrych
>	Wiesz, o czym mowisz, i robisz mi wode z mozgu, prawda? Hihihi...
>To nie jest skrypt. RTFM, w szczegolnosci man bash. To jest lista. Cytuje:
>
>	"Lists
>          A list is a sequence of one or more pipelines separated by
>          one of the operators ;, &, &&, or ||, and terminated by one
>          of ;, &, or <newline>."
>
>
>Moze zreszta jakis znawca Unixa (czy, jak piszesz, Unix-guru) sie wlaczy.
>Oczywiscie, moge napisac takze skrypt basha - czyli plik tekstowy
>zawierajacy polecenia dla powloki bash. 
>	Caly dowcip polega na tym, ze powyzsza linijke wklepalem z biegu.

Gratuluję.

>Nie musze pisac skryptu. Ani makra. Zajelo mi to moze pol minuty. Prosze,
>napisz mi makro, ktore w Windowsach robi cos podobnego. Warunek: uzyj
>tylko narzedzi, ktore otrzymales wraz z oryginalnymi Windowsami. Jesli
>skrypt ow bedzie krotszy niz moja wersja, to funduje Ci Mouton Cadet
>barona de Rotschilda, rocznik 1995 (calkiem przyzwoity).

Rocznik 1995? Mam. Ale jak byś coś chciał napisać w wordbasic to
odsyłam cię do helpa - DOBRY - rocznik 1997.

>> przemyślanych GUIach, które mają równie dobre, a mam wrażenie, że
>> nawet lepsze narzędzia do automatyzowania pracy. Klasycznym przykładem
>> jest warpowy rex. 
>	Zgadza sie! Warp rulez. Rexx (nie: rex) jest naprawde znakomity.
>Miedzy innymi dlatego, ze swietnie dziala w powloce tekstowej. O wyzszosci
>Warpa nad Windows swiadczy takze to, ze jest do niego port basha i tcsh.

Na windę też zdaje sie jest. Tylko po co to komu?

>Co do Rexxa - no coz, nie podpada to pod GUI. IMHO mylisz jezyk skryptow
>(zawierajacy pewne rozszerzenia umozliwiajace uzywanie okienek dialogowych,
>przyciskow myszy itp.) z rozszerzeniem GUI. Przyznaj sie, ile skryptow pod
>Rexxa napisales? Bo *mam wrazenie*, ze mylisz narzedzia GUI i jezyki
>programowania...

Możliwe. Chodzi mi o to, że możliwość pisania skryptów nie jest
wyłączną cechą unixów. Systemy GUIowe (warp na przykład) również to
mają. Nie jest to więc żaden argument przemawiający za wyższościa lini
komend nad GUIem.

>> Proste zadanie, które przed chwilą opisałeś da się
>> spokojnie zrobić pisząc makro do worda. Przy pomocy myszy ;-) 
>A pewnie! Mozna tez przepisac wszystko na maszynie i rozeslac do
>zainteresowanych. Albo strzelac do wrobli z armaty. Makro do Worda. Wiesz,
>ile trwa w Wordzie chocby zastapienie polskich literek z, np. ISO na, np.
>CP w stustronicowym tekscie?

Wiem. Masz ochotę na kolejną opowieść o biednym dziewczęciu
wypatrującym sobie śliczne oczęta nad manami, hawtos i innymi
manualami. W wordzie robi sie to szybciej, bo nie trzeba sie uczyć
zaawansowanych technik programistycznych.

>Poza tym, Word to narzedzie, za ktore placisz, i to slono. No i nie
>wmowisz mi, ze makro w Wordzie bedzie szybsze niz taka komenda jak moja
>wykonana w powloce bash w Linuksie lub OS/2 Warp zainstalowanymi na tym
>samym komputerze.

Oooo, kolego... stawiasz linuxa i warpa w jednym rzędzie?!?!? Warp to
system dla NORMALNYCH ludzi, a linux jeszcze długo nie. Oczywiście, że
pod warpem, macosem, windą, beosem, rhapsody pracuje się szybciej. Bo
mają przemyślany, intuicyjny GUI, a nie siermiężnego, przedpotopowego
basha, który słucha tylko wtajemniczonych, znających zaklęcia
unix-guru z omszałym karkiem.
	
>> Generalnie mam wrażenie, że mylą ci sie zalety terminala tekstowego z
>> możliwościami jakie dają skrypty i makra. To nie to samo.
>	Alez o terminalu tekstowym ja w ogole nie wspominalem. Nie lubie
>terminali tekstowych, bo czasem potrzeba np. odpalic Netscape i wtedy jest
>klopot. Poza tym nie wszystkie daja mozliwosc otwierania na raz kilku
>sesji. Optymalnym rozwiazaniem jest oczywiscie terminal X.
>Mowie o zaletach pracy z linii polecen w dobrej powloce tekstowej.
>Faktem jest, ze osoby korzystajace z Windows 95 przyzwyczaily sie
>do tego, ze ich GUI jest wymieszany z kernelem - podobnie jak
>wzmacniacz i odtwarzacz kasetowy w tanich wiezach Sony, dzieki czemu
>wlasciwie jest sie skazanym na ten jeden GUI bez przyzwoitej powloki
>tekstowej.

Linux jest tańszy niż najtańsze wieże sony. (głupie, nie?;)

>AFAIK to wlasnie dzieki temu rozwiazaniu odlotowy wygaszacz ekranu
>potrafi zamrozic nawet NT, ale moze sie myle. Przeciez to byloby
>idiotyczne.

Szczerze mówiąc nie wiem jaka jest temperatura zamarzania NT - dawno
nie używałem. Wiem jednak, że wygaszacz ekranu można wyłączyć, albo
wybrać taki, który w ogóle nie używa procesora.
 	
>> W systemach GUIowych nie trzeba ani za wiele pamiętać, ani za wiele
>> sobie przypominać - wszystko widać na ekranie. Wystarczy kliknąć.
>	...najlepiej sie w czolo. Podalem przyklad na to, ze w powloce
>tekstowej tez wszystko widac na ekranie - ale tylko wtedy, gdy potrzeba. I
>tez nie trzeba za wiele pamietac. 

A skąd moja znajoma blondynka ma wiedzieć kiedy potrzeba, a kiedy nie.
Dla niej powłoka tekstowa to bezdenna otchłań - siada bidula i myśli:
"Where do you want to go today?"

>> [Tutaj kolega January podsumowuje. Wycinam to, bo brzmi to
>> bełkotliwie. Mam wrażenie, że miłość do linii komend znacząco osłabia
>> umiejętność prostego i lakonicznego wyrażania mysli. 
>	Nie, ja po prostu jestem malo inteligentny. Od urodzenia. A poza
>tym, nie mozesz nic udowodnic. Uzywalem Windows przynajmniej tyle samo.
>Osobiscie uwazam, ze kazdy komputer robi wode z mozgu, im nowszy, tym
>bardziej.

Smutne...

(...)

>	No, udalo mi sie. Znowu jest i nudnie, i dlugo, za to rozwlekle i
>niejasno. A czy moze byc krotko i rozwlekle? Albo dlugo i lakonicznie? Nie,
>zebym sie czepial, po prostu sie nie znam, i ciekaw jestem...

Też się nie znam - dlatego wykosiłem mojego ukochanego debianka z
dysku i mam spokój.

pozdrawiam

-- 
           :::-----------------------:::  
         (:@|@:)   Albert Geres    (:@|@:)
          :\_/: alberet@polbox.com  : _ : 
          :...:---------------------:...: 
Technical Details
Message-ID: <34ac87d6.28075021@news-tpnet.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail
References: <65v131$sol$1@roadrunner.micro-net.net> <348c43e4.10678207@news-tpnet.icm.edu.pl> <661pfv$o0v$1@roadrunner.micro-net.net>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail
From: alberet@polbox.com (Albert Geres)
Newsgroups: pl.comp.os.advocacy
Subject: Re: O wyzszosci znaku zachety nad GUI
Date: Tue, 02 Dec 1997 22:13:49 GMT
Organization: {:-)
Lines: 213
Message-ID: <34ac87d6.28075021@news-tpnet.icm.edu.pl>
References: <65v131$sol$1@roadrunner.micro-net.net> <348c43e4.10678207@news-tpnet.icm.edu.pl> <661pfv$o0v$1@roadrunner.micro-net.net>
Reply-To: alberet@polbox.com
NNTP-Posting-Host: ppp-cst173.warszawa.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Newsreader: Forte Agent 1.5/32.451
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit