Article View: pl.comp.ogonki
Article #7067Re: Quenejskie locale
From: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Thu, 10 Sep 1998 11:43
Date: Thu, 10 Sep 1998 11:43
163 lines
10123 bytes
10123 bytes
On Thu, 10 Sep 1998, Gwidon S. Naskrent wrote:
> Najlepiej --ascii i --noascii, zaleznie od tego co pozwala mu sie
> wykorzystywac.
Sęk w tym, że nie jest jasne, czy ascii ma oznaczać wykorzystywanie ASCII,
czy właśnie pozostawianie w spokoju.
> #>Argument nie bedacy zadna z tych opcji oznacza nazwe fontu, ktory nalezy
> #>dolaczyc do domyslnego.
>
> To znaczy do default.sbf?
Tak. (Niespisany) format fontu stanowi, że jeśli znak się powtarza, to
wcześniejszy jest ważniejszy, więc połączenie kilku fontów oznacza wzięcie
wszystkich znaków z pierwszego fontu, z drugiego tych, których nie było
w pierwszym itd. Dzięki temu jeśli powstanie np. font szeryfowy, to można
w nim narysować tylko zmienione znaki i dynafont weźmie pozostałe z tamtego
fontu, który niejawnie jest dodawany na koniec listy fontów.
Format fontów już mi się wyklarował (trochę się zmieniał), większość
skryptów obrabiających już jest, a brakuje przede wszystkim _opisów_.
Właśnie porządkuję i uzupełniam opis teorii mapowania znaków.
> Na pewno nie. Zobacz pliki testowe dla Unicode z dystrybucji - tam ten
> efekt wystepuje pare razy.
Jakie pliki masz ja myśli?
> Jak to? A Misie/Szkapa? Przeciez musza umiec, zeby byc zgodne ze standartem
> 4.0 (tagi <RTL>, <LTR>).
W sumie chyba nie testowałem, nie wiem, czy umieją... Ale pełnego HTMLa 4
chyba żadna z nich nie implementuje.
> Aha, to nie wiedzialem ze sie algorytm zmienil - bo wlasciwie nadal
> dziala tak samo :-)
Ano działa tak samo. Tyle tylko, że prościej. Zresztą pokazanie
wszystkich znaków "nowszą" metodą sprowadza się do przestawienia
w tryb unikodowy i wypisanie stałego tekstu - showcfont różni się od
`cat /gdzieś/tam/cały_font' w zasadzie tylko tym, że rozpoznaje, czy
jest 256 czy 512 znaków, i że na koniec przywraca taki tryb, jak zastał
(wykrywając go tą brzydką metodą mierzącą przesunięcie kursora, której
skutkiem ubocznym jest skasowanie tego, co było wczytane z klawiatury).
> No, nie wiem... oduczyc = nosnik+o+ando+u... nie ma przerwy
> morfologicznej (a powinna byc? - chyba nie, w elfickich nie ma).
Nie wiem, co nazywasz przerwą morfologiczną, ale jakaś przerwa tam jest -
w końcu przy przenoszeniu dzielimy "od-uczyć"! W wymowie różnica jest
niewielka, ale IMHO jakaś jest, zwłaszcza przy wolnym mówieniu. Podział
"o-du-czyć" kłuje.
> Klopot w tym ze czegos takiego nie ma i nigdy nie bylo potrzebne.
> Podobnie jak nie ma myslnika, bo wyrazow pisanych tengwarami sie nie
> dzieli (ja zreszta nigdy nie dziele wyrazow piszac na papierze - nie
> tylko tengwarami).
Cóż można na to poradzić, że polski język różni się od elfiego nie tylko
zasadami gramatyki i słownikiem... Niezależnie od tego, jak to się
rozwiąże w polskich tengwarach, czuję taką potrzebę ogólnie w ścisłym
zapisywaniu polskiego języka. Najbardziej spójny i konsekwentny model
podziału słów na głosko-litero-coś-tam, jaki udało mi się wymyśleć, ma
pewne warianty wymowy tego samego elementu w zależności od sąsiednich,
od których to zasad w obcych słowach zdarzają się wyjątki. Większość
wyjątków sprowadza się do tego, że dany element wymawia się tak, jak
wymawiałby się w samotności, a akurat jest w szczególnym sąsiedztwie.
Stąd prostą metodą poradzenia sobie z tym jest wprowadzenie "znaku
rozdzielającego", podobnie jak twardy znak po rosyjsku ("je" w samotności
jest wymawiane "je", a po spółgłosce zmiękcza ją samemu znacząc "e",
więc żeby po spółgłosce wciąż znaczył "je", wstawiamy twardy znak -
podobnie jest u mnie, tyle że zamiast "je" po spółgłoskach jest "e"
po "k", "g" oraz "i" po twardych spółgłoskach).
Co prawda ten znak rozdzielający wziął się z niestandardowych wariantów
wymowy w obcych słowach, ale jego "podstawowym" znaczeniem jest
rozdzielenie przedrostka od rdzenia, albo dwóch członów wyrazu złożonego,
jeśli pierwsza część kończy się spółgłoską, a druga zaczyna się
samogłoską. To rozdzielenie było konieczne, kiedy się zdecydowałem, że
w alfabetach wymagających łączenia spółgłoski z następujacą samogłoską
w tych przypadkach trzeba je pisać osobno - co wydaje mi się jedynym
rozsądnym wyjściem z dwóch powodów: po pierwsze czuję to oddzielenie
w każdym słowie, w którym występuje, a nawet w naszej ortografii oddziela
się to się przy podziale słowa przy przenoszeniu, a po drugie nasza
wymowa i ortografia (niezależnie od siebie) nie stosują w tych przypadkach
normalnych reguł dotyczących sąsiedztwa głosek czy liter: niby po "z"
zawsze jest "y" zamiast "i", ale jednak "ziścić" wymawiamy tak jak
wymawiamy, oraz niby zaznaczamy miękkość spółgłosek przed "i" w ten
sposób, że jej nie zaznaczamy, ale jednak "sześćipółletni" piszemy tak jak
piszemy.
Teraz za podstawową funkcję rozdzielnika należy uznać rozdzielenie tego co
powyżej w przypadku złącza typu spółgłoska + samogłoska, a zapisanie
wymowy obcych "ke" czy "ri" jako funkcję uboczną - ponieważ obce słowa
zapisywane fonetycznie z reguły są przybliżane naszymi głoskami nie
patrząc na jakąś wewnętrzną logikę, tylko po prostu oddając obce dźwięki
podobnymi naszymi, to można sobie pozwolić na użycie czegoś nie całkiem
zgodnie z przeznaczeniem i zapisanie z rozdzielnikiem kombinacji,
w których nie ma żadnej granicy między przedrostkiem a rdzeniem, a po
prostu głoski występują w niestandardowym sąsiedztwie.
Rozmotowywanie (?) dwuznaków to nie jest tak naprawdę funkcja rozdzielnika
- tam go wcale nie ma! Zestaw dwuznaków zależy od konkretnego alfabetu
i po przetłumaczeniu tekstu na postać kanoniczną żadnego rozdzielnika
tam nie ma. Tyle tylko, że ponieważ rozdzielnik ma sens tylko między
spółgłoską a samogłoską, apostrof tudzież inny znak normalnie oznaczający
rozdzielnik jest wolny między spółgłoskami i między samogłoskami, więc
może swobodnie służyć do unikania niejednoznaczności w kombinacjach
udających dwuznaki.
Podobne do udawanych zwykłych spółgłoskowych dwuznaków są połączenia
spółgłoska + "i" + samogłoska, np. w słowie "diekeltryk". To nie
jest "die-lek-tryk" (co w mojej ortografji byłoby zapisane jako
"djelektryk"), tylko "di-e-lek-tryk", czyli normalnie powinno się to
zapisać "di'elektryk", żeby dało się automatycznie tłumaczyć na inne
alfabety oraz na język mówiony.
Możliwość zapisania rozdzielnika między dwiema spółgłoskami może być
ekstra możliwością, czasem przydatną, chociaż nieobowiązkową - nie chce
mi się wnikać w szczegóły, ale chodzi o to, żeby w przypadku alfabetu,
w którym można łączyć serie spółgłosek, ładniej podzielić słowo na granicy
przedrostka kończącego się spółgłoską i rdzenia zaczynającego się również
spółgłoską - żeby wyszło raczej "o-d-wró-ci-ć" niż "o-dw-ró-ci-ć".
Po dodaniu możliwości zapisu miękkich b, f, m, p, w w dowolnej pozycji
wyszło, że w ekstremalnych przypadkach, które w praktyce i tak się nie
zdarzą, w tej pisowni "normalnej z rozszerzeniami" potrzeba trzech
apostrofów obok siebie...
> Jaki znowu rodzielnik? Co to jest - gloska laryngalna, schwa?
To nie jest normalna głoska - bardziej litera. Chyba najlepiej ją porównać
do rosyjskiego twardego znaku, chociaż najczęściej nie chroni przed
miękkością, tylko przed innymi wpływami. Ale nie tylko - dla mnie ma
niewielki wpływ na wymowę również pomiędzy spółgłoską a samogłoską,
które normalnie na siebie nie wpływają, wskazując miejsce, w którym słowo
jest dzielone np. przy skandowaniu sylabami i ogólnie przy wolnym
mówieniu.
> #>obmier'zly - tak sie dobrze sklada, ze dwuznaki nie skladaja sie ze
>
> Nie, no przeciez ja wymawiam "obmiezly"! Nigdy nie "obmier-zly", i tak
> samo "maznac" a nie "mar-znac". SPP chyba uznaje "mar-znac" za
> poprawne, ale "obmier-zly".
Ostatnie Twoje zdanie dziwnie się kończy...
W każdym razie mój SPP w obu przypadkach wyraźnie zaznacza, że to jest
osobne r+z, a nie dwuznak rz. Inne przykłady: od'znaka, pod'ziemny,
od'żyć.
> No wlasnie, i ten ostatni rzad to sa rzeczy dodatkowe, ktore NIE SA
> tengwami (przynajmniej nie wedlug Dodatku D). Ze Everson to sobie tak
> ustawil, to znaczy ze naprawde nikt nie potrzebuje tego hw.sind.
Aha.
--
__("< Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
\__/ GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
^^ W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK 5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Technical Details
Message-ID:
<Pine.LNX.4.03.9809101233150.16450-100000@qrnik.knm.org.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.tpnet.pl!not-for-mailReferences:
<Pine.LNX.4.01.9809021250100.7893-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809031046531.23510-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.01.9809031230110.32444-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809041050550.24878-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.03.9809041224480.30336-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809071034450.14575-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.03.9809100958310.13783-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809101043370.17111-100000@hoth.amu.edu.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.tpnet.pl!not-for-mail From: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrczak@knm.org.pl> Newsgroups: pl.comp.ogonki Subject: Re: Quenejskie locale Organization: Klub Nieszkodliwych Manjaków Lines: 164 Message-ID: <Pine.LNX.4.03.9809101233150.16450-100000@qrnik.knm.org.pl> References: <Pine.LNX.4.01.9809021250100.7893-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809031046531.23510-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.01.9809031230110.32444-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809041050550.24878-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.03.9809041224480.30336-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809071034450.14575-100000@hoth.amu.edu.pl> <Pine.LNX.4.03.9809100958310.13783-100000@qrnik.knm.org.pl> <Pine.BSF.4.02A.9809101043370.17111-100000@hoth.amu.edu.pl> Mime-Version: 1.0 In-Reply-To: <Pine.BSF.4.02A.9809101043370.17111-100000@hoth.amu.edu.pl> Date: Thu, 10 Sep 1998 11:43:40 GMT NNTP-Posting-Host: 195.116.250.200 X-Complaints-To: abuse@tpsa.pl X-Trace: news.tpnet.pl 905427820 195.116.250.200 (Thu, 10 Sep 1998 13:43:40 MET DST) NNTP-Posting-Date: Thu, 10 Sep 1998 13:43:40 MET DST Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit