🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.biznes.banki
20 messages
20 total messages Started by PiteR Sat, 23 Aug 2025 01:02
zabawa w obligacje
#672526
Author: PiteR
Date: Sat, 23 Aug 2025 01:02
14 lines
1469 bytes
jaki jest kurs funta każdy widzi kj mać

kupiłem sobie obligacje roczne za 2 koła
dostałem 8zł na miesiąc. Stirlitz pomyślał fajnie
dokupiłem za 18tys zł

czy jak dokupię za 180 tys zł to będę dostawał
800zł co miesiąc?

chyba zbyt piękne by było prawdziwe? :)

-- 
Czesi maja Skode Rumuni maja Dacie
a Polacy maja Fiata Polio Weekend
Re: zabawa w obligacje
#672527
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Sat, 23 Aug 2025 19:38
27 lines
1923 bytes
On Sat, 23 Aug 2025, PiteR wrote:

> jaki jest kurs funta każdy widzi kj mać

A jaki?
Coś taki jak euro.
Bywały "lepsze" (oczywiście zależy dla kogo).
Cholerne pisiory jeszcze mi zapłacą za to, że kupowałem euro po 4,80zł...

> kupiłem sobie obligacje roczne za 2 koła
> dostałem 8zł na miesiąc. Stirlitz pomyślał fajnie
> dokupiłem za 18tys zł
>
> czy jak dokupię za 180 tys zł to będę dostawał
> 800zł co miesiąc?
>
> chyba zbyt piękne by było prawdziwe? :)

Ale co to za obligacje?
Miesięczne?
Czy wypłacają odsetki co miesiąc na konto?
8zł od 2k miesięcznie to raptem 4,8% netto, czyli porównując do lokaty 
5,92% brutto.
W popierdółce VW bank można jeszcze zakładać lokaty 3-6 miesięczne z 
oprocentowaniem 6,5% - do kwoty 2 miliony na osobę.
Niestety już tylko do października chyba, potem dość gwałtowna obniżka.
Ale za to brak opłat "maklerskich", prowizji itp.
Re: zabawa w obligacje
#672528
Author: PiteR
Date: Sun, 24 Aug 2025 11:58
51 lines
2389 bytes
w <news:alpine.LNX.2.11.2508232135160.1275@ProBook-SW>
dnia Sat, 23 Aug 2025 19:38:25 GMT user Dawid Andrzej Rutkowski
pisze tak: 

> On Sat, 23 Aug 2025, PiteR wrote:
> 
>> jaki jest kurs funta każdy widzi kj mać
> 
> A jaki?

kurs opadający :/

https://www.xe.com/currencycharts/?from=GBP&to=PLN&view=1Y


> Cholerne pisiory jeszcze mi zapłacą za to, że kupowałem euro po
> 4,80zł... 

:)


> Ale co to za obligacje? Miesięczne?

roczne

https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-roczne-ror/ror0826/


> Czy wypłacają odsetki co miesiąc na konto?

tak


> 8zł od 2k miesięcznie to raptem 4,8% netto, czyli porównując do
> lokaty 5,92% brutto.

tak coś koło tego
8.60zł moje 1.80 pana Belki


> W popierdółce VW bank można jeszcze zakładać lokaty 3-6 miesięczne
> z oprocentowaniem 6,5% - do kwoty 2 miliony na osobę.
> Niestety już tylko do października chyba, potem dość gwałtowna
> obniżka. Ale za to brak opłat "maklerskich", prowizji itp.

w Anglii mam bezpodatkową do 20k lokatę chyba 4.25%


-- 
Czesi maja Skode Rumuni maja Dacie
a Polacy maja Fiata Polio Weekend
Re: zabawa w obligacje
#672529
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 25 Aug 2025 19:17
57 lines
3950 bytes
On Sun, 24 Aug 2025, PiteR wrote:

> w <news:alpine.LNX.2.11.2508232135160.1275@ProBook-SW>
> dnia Sat, 23 Aug 2025 19:38:25 GMT user Dawid Andrzej Rutkowski
> pisze tak:
>
>> On Sat, 23 Aug 2025, PiteR wrote:
>>
>>> jaki jest kurs funta każdy widzi kj mać
>>
>> A jaki?
>
> kurs opadający :/

Cóż, a jaki ma być, jak w strefie EUR inflacja 2%, w PL 3% a w UK 4%?
Muzeum "zysków z brexitu" jest nie tylko puste, ale zaczyna się wypełniać 
antymaterią.

>> W popierdółce VW bank można jeszcze zakładać lokaty 3-6 miesięczne
>> z oprocentowaniem 6,5% - do kwoty 2 miliony na osobę.
>> Niestety już tylko do października chyba, potem dość gwałtowna
>> obniżka. Ale za to brak opłat "maklerskich", prowizji itp.
>
> w Anglii mam bezpodatkową do 20k lokatę chyba 4.25%

W PL możesz promocyjne do tej sumy (tzn. 20k zł, ale przy takich sumach 
liczy się to, ile kebabów, a nie ajfonów, możesz za to kupić) znaleźć i na 
9%. Ale co z tego?
Przy pewnej dozie kombinowania można mieć 5,5% dla rzędu wielkości więcej.
Ale dzisiejsza stówa to zdecydowanie nie jest to samo co w 2018 niestety 
:(
Echh, świat przed covidem, co to było za szaleństwo - ukazujące się choćby 
w tym, ile samolotów trzeba było wysłać po zagubionych na dalekich lądach 
rodaków, którzy sobie beztrosko polecieli - a tu nagle wszystkie samoloty 
przestały latać.
Potem wracali np. z Australii z kaszlącymi, dla których zieloni ze strachu 
stewardzi nie mieli niczego innego niż tylko dać maseczkę - bo nikt 
zdrowia przed załadowaniem nie kontrolował.
A potem wszyscy dostawali nakaz kwarantanny w domu - ale z dojazdem 
własnym, a przy okazji ze wstąpieniem do warszawskich biedronek po 
drodze...
A z tym jeszcze nie koniec - ostatnio zajrzałem do apki IKP i ze 
zdziwieniem stwierdziłem, że od czasu obalenia nsdapis czeka tam na mnie 
skierowanie na 3. dawkę przypominającą - a się usilnie zastanawiałem, 
dlaczego nagle szczepienia się skończyły.
Tzn. zweryfikowałem, jak próbowałem się zapisać - okazało się, że w całym 
województwie mazowieckim można się zaszczepić jedynie w Ostrołęce, a 
najwcześniejszy termin 8 września.
W innych województwach jest nielepiej, a często gorzej - w ogóle nie ma 
terminów do końca roku.
Można mieć nadzieję, że jedynie "jeszcze" nie ma tych terminów, bo nie ma 
jeszcze szczepionek, ale te skierowania też mi się tak jakoś dziwnie 
odnawiały, obecne to chyba 4. wcielenie (wszystkie na 3. przypominającą).
A chory na covida czuję się zwykle raz w miesiącu - chyba że to już 
chroniczne albo nerwowe.
Ale taka to może być "mgła mózgowa", a nie utrata węchu, jak to ostatnio 
miała i mama i syn, jak u niej byliśmy...
Re: zabawa w obligacje
#672530
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Mon, 25 Aug 2025 21:05
15 lines
1219 bytes
Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes:

> Cóż, a jaki ma być, jak w strefie EUR inflacja 2%, w PL 3% a w UK 4%?

Oj tam oj tam. To nie to.

> Muzeum "zysków z brexitu" jest nie tylko puste, ale zaczyna się
> wypełniać antymaterią.

??? Przecież jest ewidentny zysk z brexitu.
Tyle że nie w Londynie, a w Moskwie.

To nie jest oczywiste od początku?
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: zabawa w obligacje
#672540
Author: J.F
Date: Tue, 26 Aug 2025 08:07
37 lines
2342 bytes
On Sun, 24 Aug 2025 12:58:07 +0100, PiteR wrote:
> w <news:alpine.LNX.2.11.2508232135160.1275@ProBook-SW>
> dnia Sat, 23 Aug 2025 19:38:25 GMT user Dawid Andrzej Rutkowski
> pisze tak: 
> 
>> Ale co to za obligacje? Miesięczne?
> roczne
> https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-roczne-ror/ror0826/

No coż - one sa na 5% w pierwszym miesiącu.
W kolejnych - stopa referencyjna NBP.
Obecnie 5%, rząd ... stara się, aby spadła, czy się nie stara - niech
się PiS martwi ?


tu masz 10 letnie indeksowane inflacją - inflacja+2%, obecnie 6%
https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-10-letnie-edo/edo0835/

Ale ... odsetki dopiero za 10 lat. Ciekawe, kto się będzie o to
martwił.
Jak rząd zdusi inflację - Ty się będziesz martwił :-)

4 letnie, inflacja+1.5%, wypłata odsetek co roku, obecnie 5.75 
https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-4-letnie-coi/coi0829/

itd.

>> W popierdółce VW bank można jeszcze zakładać lokaty 3-6 miesięczne
>> z oprocentowaniem 6,5% - do kwoty 2 miliony na osobę.
>> Niestety już tylko do października chyba, potem dość gwałtowna
>> obniżka. Ale za to brak opłat "maklerskich", prowizji itp.
> 
> w Anglii mam bezpodatkową do 20k lokatę chyba 4.25%

Ale kurs funta spada :-)

J.
Re: zabawa w obligacje
#672531
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Tue, 26 Aug 2025 19:07
29 lines
2269 bytes
On Mon, 25 Aug 2025, Krzysztof Hałasa wrote:

> Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes:
>
>> Cóż, a jaki ma być, jak w strefie EUR inflacja 2%, w PL 3% a w UK 4%?
>
> Oj tam oj tam. To nie to.

A co?
Tzn. pewnie nie tylko to, ale to też - pieniądz to też towar.

>> Muzeum "zysków z brexitu" jest nie tylko puste, ale zaczyna się
>> wypełniać antymaterią.
>
> ??? Przecież jest ewidentny zysk z brexitu.
> Tyle że nie w Londynie, a w Moskwie.
>
> To nie jest oczywiste od początku?

Oczywiście że jest, dla mnie równie oczywiste było, że w moim stwierdzeniu 
występuje "muzeum BRYTYJSKICH zysków z brexitu".

Choć z drugiej strony póki do władzy nie dorwą się tam jacyś debile, to 
brexit niewiele zmienia, schengen i tak tam nigdy nie było.
Do tego tam szansa na dorwanie się do władzy debili jest o wiele mniejsza 
niż w PL - bo jakby nie patrzeć unia już dwa razy nas musiała ratować, 
a kto wie, czy za trzecim, który się niestety mocno zapowiada, będzie jej 
się jeszcze chciało - no ale gdyby nie unia to mielibyśmy jak na 
Ukrainie...
Re: zabawa w obligacje
#672542
Author: PiteR
Date: Tue, 26 Aug 2025 19:37
29 lines
2272 bytes
w <news:bbx2pxdxgqrr$.1ul4v7u5iii3q$.dlg@40tude.net>
dnia Tue, 26 Aug 2025 08:07:04 GMT user J.F pisze tak:
 
> No coż - one sa na 5% w pierwszym miesiącu.
> W kolejnych - stopa referencyjna NBP.
> Obecnie 5%, rząd ... stara się, aby spadła, czy się nie stara -
> niech się PiS martwi ?

Ja tam się nie znam. Patrzę tylko na kwotę co wpada co miesiąc.
 
> tu masz 10 letnie indeksowane inflacją - inflacja+2%, obecnie 6%
> https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-10-letn
> ie-edo/edo0835/ 
> 
> Ale ... odsetki dopiero za 10 lat. Ciekawe, kto się będzie o to
> martwił.

Nie jestem pewny czy mam 10 lat. Choć lekarze z najlepszego szpitala na 
NFZ w Londynie mówią że mam.

>> w Anglii mam bezpodatkową do 20k lokatę chyba 4.25%
> 
> Ale kurs funta spada :-)

Ale samochody nie drożeją a nawet tanieją ;)

-- 
Czesi maja Skode Rumuni maja Dacie
a Polacy maja Fiata Polio Weekend
Re: zabawa w obligacje
#672532
Author: PiteR
Date: Tue, 26 Aug 2025 19:40
12 lines
1779 bytes
w <news:alpine.LNX.2.11.2508262103020.1369@ProBook-SW>
dnia Tue, 26 Aug 2025 19:07:46 GMT user Dawid Andrzej Rutkowski
pisze tak: 

> Choć z drugiej strony póki do władzy nie dorwą się tam jacyś
> debile, to brexit niewiele zmienia,

Nie można zarejestrować w Polsce samochodu nowszego niż 2020 :(

-- 
Czesi maja Skode Rumuni maja Dacie
a Polacy maja Fiata Polio Weekend
Re: zabawa w obligacje
#672541
Author: J.F
Date: Wed, 27 Aug 2025 08:19
34 lines
2220 bytes
On Tue, 26 Aug 2025 20:37:41 +0100, PiteR wrote:
> w <news:bbx2pxdxgqrr$.1ul4v7u5iii3q$.dlg@40tude.net>
> dnia Tue, 26 Aug 2025 08:07:04 GMT user J.F pisze tak:
>  
>> No coż - one sa na 5% w pierwszym miesiącu.
>> W kolejnych - stopa referencyjna NBP.
>> Obecnie 5%, rząd ... stara się, aby spadła, czy się nie stara -
>> niech się PiS martwi ?
> 
> Ja tam się nie znam. Patrzę tylko na kwotę co wpada co miesiąc.

Im większy %, tym większa kwota wpadnie.

>> tu masz 10 letnie indeksowane inflacją - inflacja+2%, obecnie 6%
>> https://www.obligacjeskarbowe.pl/oferta-obligacji/obligacje-10-letn
>> ie-edo/edo0835/ 
>> 
>> Ale ... odsetki dopiero za 10 lat. Ciekawe, kto się będzie o to
>> martwił.
> 
> Nie jestem pewny czy mam 10 lat. Choć lekarze z najlepszego szpitala na 
> NFZ w Londynie mówią że mam.

Jest opcja przedterminowego wykupu, ale przeczytaj, ile kosztuje.

>>> w Anglii mam bezpodatkową do 20k lokatę chyba 4.25%
>> 
>> Ale kurs funta spada :-)
> 
> Ale samochody nie drożeją a nawet tanieją ;)

Nowe w salonach, czy te kupione i jeżdzone ? :-)

J.
Re: zabawa w obligacje
#672543
Author: PiteR
Date: Wed, 27 Aug 2025 16:04
14 lines
1736 bytes
w <news:glbg7ydagm6$.v0dyt2vv4130.dlg@40tude.net>
dnia Wed, 27 Aug 2025 08:19:46 GMT user J.F pisze tak:

>>> Ale kurs funta spada :-)
>> 
>> Ale samochody nie drożeją a nawet tanieją ;)
> 
> Nowe w salonach, czy te kupione i jeżdzone ? :-)

kupione jeżdzone

-- 
Czesi maja Skode Rumuni maja Dacie
a Polacy maja Fiata Polio Weekend
Re: zabawa w obligacje
#672533
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Thu, 28 Aug 2025 12:26
36 lines
2554 bytes
Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes:

> Oczywiście że jest, dla mnie równie oczywiste było, że w moim
> stwierdzeniu występuje "muzeum BRYTYJSKICH zysków z brexitu".

Moim zdaniem, jeśli ktoś traktował je inaczej niż gruszki na wierzbie
(w ostatnich latach masowo obiecywane wszędzie), to był naiwny.
Więc nie ma tu niczego zaskakującego.

> Choć z drugiej strony póki do władzy nie dorwą się tam jacyś debile,
> to brexit niewiele zmienia, schengen i tak tam nigdy nie było.

Myślę, że najgorsze skutki brexitu są najmniej widoczne. To są te
w świadomości społeczeństw. Generalnie wszyscy tu w Europie to są
podobni ludzie, o takich samych potrzebach i interesach itd. Jednoczenie
się takich ludzi powinno być, wydaje się, zupełnie naturalne
i automatyczne. A tu przychodzą jacyś, nazywają samych siebie
"patriotami", mówią że połowa na prawo, druga na lewo, i mają być swoimi
wrogami. Komu to przynosi korzyść? Bo na pewno nie tym (teraz) z lewej
ani tym z prawej.

Tak jest w UK vs reszta Europy, ale dokładnie tak samo jest wszędzie,
stawia się społeczeństwa jednych krajów przeciwko innym, oraz części
społeczeństw w danym kraju przeciw sobie.

To, że w Moskwie bardzo im się to podoba, to chyba nikt nie ma
wątpliwości. Aczkolwiek myślę, że tylko część jest przez nich opłacona,
reszta, to - jak pisał Suworow - to "gównojady".

> Do tego tam szansa na dorwanie się do władzy debili jest o wiele
> mniejsza niż w PL

Powątpiewam. Różnice między społeczeństwami, zwłaszcza tak podobnymi,
są pozorne.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: zabawa w obligacje
#672534
Author: J.F
Date: Thu, 28 Aug 2025 14:10
82 lines
4673 bytes
On Thu, 28 Aug 2025 14:26:46 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
> Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes:
>> Oczywiście że jest, dla mnie równie oczywiste było, że w moim
>> stwierdzeniu występuje "muzeum BRYTYJSKICH zysków z brexitu".
> 
> Moim zdaniem, jeśli ktoś traktował je inaczej niż gruszki na wierzbie
> (w ostatnich latach masowo obiecywane wszędzie), to był naiwny.
> Więc nie ma tu niczego zaskakującego.

Aczkolwiek - przyszedł Trump, i mamy "nowe otwarcie".
GB może indywidualnie negocjować.

>> Choć z drugiej strony póki do władzy nie dorwą się tam jacyś debile,
>> to brexit niewiele zmienia, schengen i tak tam nigdy nie było.
> 
> Myślę, że najgorsze skutki brexitu są najmniej widoczne. To są te
> w świadomości społeczeństw. Generalnie wszyscy tu w Europie to są
> podobni ludzie, o takich samych potrzebach i interesach itd. Jednoczenie
> się takich ludzi powinno być, wydaje się, zupełnie naturalne
> i automatyczne. 

Bo ja wiem ... ciągle jest bariera języka, i niekoniecznie chcesz to
"pełne zjedoczenie". 
No ale OK - kto chciał do Anglii, to jechał do Anglii, kto do Niemiec
to do Niemiec, itp.

Ale mimo zbieżności celów ogólnych, pozostają problemy w drobnych
celach ogólnych. czasem smieszne jak krzywizna banana, ale też
poważniejsze, jak np "musicie zamknąć swoje kopalnie, huty, stocznie i
LOT".
Czy choćby limit prędkości na autostradach, aborcja, ideologia LGBT,
ceny samochódów.

O tym się nie mówi - ale Unia to też wielka biurokracja.
która tłamsi gospodarkę. I niby zapewnia pracę większej ilości osób,
ale jak stłamsi, to już pracy nie będzie, ani gospodarki.
A czasy sie zmieniły, i europejski przemysł jest coraz mniejszy, 
i coraz mniej przychodów zapewnia.

> A tu przychodzą jacyś, nazywają samych siebie
> "patriotami", mówią że połowa na prawo, druga na lewo, i mają być swoimi
> wrogami. Komu to przynosi korzyść? Bo na pewno nie tym (teraz) z lewej
> ani tym z prawej.

Ale masz na myśli podziały wewnętrzne, czy np "obywatele" kontra
imigranci?

Bo może i samo dzielenie korzyści nie przynosi, ale tu nie o dzielenie
chodzi, tylko o przyszłość i prawo.
Chcesz miec dowolna aborcje, wycofanie religii ze szkoły, tłum obcych
imigrantów na ulicach, homomałżeństwa, cenzurę internetu,  i limit
100km/h na autostradzie?

Niektórzy nie chcą, i jak tego nie ma, to jest ich korzyść.
Inni chcą, lub mowią, ze chcą, i jak jest, to oni mają "korzyść".

> Tak jest w UK vs reszta Europy, ale dokładnie tak samo jest wszędzie,
> stawia się społeczeństwa jednych krajów przeciwko innym, oraz części
> społeczeństw w danym kraju przeciw sobie.

No wiesz, w UK od dawna byli torysi, laburzysci, i jak się okazuje -
Szkoci.
I ich zwolennicy i przeciwnicy w społeczeństwie.

A ten brexit to tak trochę "przez pomyłkę" im wyszedł :-)

Gdzies tam jednak musiała być jakaś niechęć/nienawiść do imigrantów
... ciekawe tylko do których, do polskich? 

>> Do tego tam szansa na dorwanie się do władzy debili jest o wiele
>> mniejsza niż w PL
> Powątpiewam. Różnice między społeczeństwami, zwłaszcza tak podobnymi,
> są pozorne.

UK?

No cóż, jest taki serial "Yes Prime Minister", dostępny na Youtube,
niby komediowo-prześmiewczy ... ale czy nie zawierał sporo prawdy?

I był drugi serial ... bodajże New Statesman ...

J.
Re: zabawa w obligacje
#672535
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Sat, 30 Aug 2025 11:07
112 lines
5854 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> Aczkolwiek - przyszedł Trump, i mamy "nowe otwarcie".
> GB może indywidualnie negocjować.

To taki żart?

> Bo ja wiem ... ciągle jest bariera języka,

I? Czy język powoduje różnice w potrzebach, interesach?

> i niekoniecznie chcesz to
> "pełne zjedoczenie".

Jasne że nie. Nie chcę też "pełnego zjednoczenia Polski". Hierarchia
jest dobra. Ale pewne sprawy po prostu opłaca się zrobić, mniej lub
bardziej, centralnie.

> Ale mimo zbieżności celów ogólnych, pozostają problemy w drobnych
> celach ogólnych. czasem smieszne jak krzywizna banana, ale też
> poważniejsze, jak np "musicie zamknąć swoje kopalnie, huty, stocznie i
> LOT".

I tym się różnią np. Polacy, Francuzi, i Anglicy, że jedni potrzebują
LOTu, a inni rolnictwa albo np. producenta samochodów? Naprawdę?
To coś w DNA może?
Przecież to jest kompletnie niedorzeczne.

Nie lepiej budować stocznie tam, gdzie są morza (wiem, tak się akurat
robi), a uprawiać rolę tam, gdzie jest ziemia? Przecież to są, tak
naprawdę, prywatne interesy jakichś małych grup ludzi, nic narodowego.
A jeśli są tu także jakieś interesy strategiczne, to tym bardziej są one
strategicznymi interesami całej Europy.

> Czy choćby limit prędkości na autostradach, aborcja, ideologia LGBT,
> ceny samochódów.

Tzn. różni ludzie mają różne idee na różne tematy. Ale co mają do tego
państwa i narody???

Przecież na jednym osiedlu masz ludzi, którzy nienawidzą samochodów
w ogóle (stąd śpiące policjanty, na których praktycznie trzeba się
zatrzymać, żeby nie zepsuć samochodu), nienawidzą rowerów, nienawidzą
ludzi wychodzących i wchodzących do bloku. To oni mają dyktować
wszystkim, w jaki sposób żyć?

> O tym się nie mówi - ale Unia to też wielka biurokracja.

Ale mniejsza niż biurokracje państwowe. Co oczywiście nie znaczy, że
niepotrzebnej biurokracji nie należy się pozbyć.

> Ale masz na myśli podziały wewnętrzne, czy np "obywatele" kontra
> imigranci?

A to jakaś zasadnicza różnica?

> Chcesz miec dowolna aborcje, wycofanie religii ze szkoły, tłum obcych
> imigrantów na ulicach, homomałżeństwa, cenzurę internetu,  i limit
> 100km/h na autostradzie?

Mam swoje poglądy na te sprawy, ale to nie znaczy, że chcę je wszystkim
narzucić.

Aborcja to jest skomplikowana sprawa, ponieważ interesy dziecka mogą być
sprzeczne z interesami matki, i nie czuję się uprawniony, by to
rozstrzygać, w szczególności w kontekście tych spektakularnych
przypadków.

Niestety wiem, że państwo prawie zawsze znacznie gorzej dba o ludzi
(w tym tych nienarodzonych) niż matka i ojciec danej osoby.

Kiedyś wydawało mi się, że religia w szkołach to będzie plus. Mniej
chodzenia itd. Niestety to zupełnie inaczej wyszło. Może wciąż jest
możliwość usunięcia braków obecnego systemu, zamiast usuwania go
w całości? Nie wiem. Ale wiem, że religia w obecnym kształcie nie jest
dobra.

Tu takie pytanie: dla kogo w ogóle jest szkoła? Bo czytając różne
wypowiedzi, odnoszę wrażenie, że ona zupełnie nie jest dla uczniów.

Dlaczego miałbym bronić imigrantom chodzenia po ulicach? I jak (oraz po
co) miałbym ich np. odróżniać od turystów? Mi się też zdarza chodzić po
ulicach (w tym za granicami), i nie chciałbym, by ktoś miał o to
pretensje.

O ile nie podoba mi się słowo "homomałżeństwo" (nie lubię zmieniania
znaczenia słów w taki sposób, by wykorzystać stare ich rozumienie do
nowych celów - to jest celowe wprowadzanie w błąd). Co mnie miałyby
obchodzić związki osób jednej płci? Czy one w jakiś sposób czyniłyby mi
krzywdę?

Cenzura Internetu czyni mi krzywdę - to jest inna kategoria.
Limit 100 km/h na autostradzie czyni mi krzywdę (w szczególności, gdy
państwowi funkcjonariusze udowadniają, że można tam jeździć dobrze ponad
dwa razy szybciej, aczkolwiek w ich wykonaniu - w danych warunkach - to
zwykle nie jest bezpieczne).
Te dwie rzeczy nic nikomu nie dają, jedynie bez sensu zabierają.

Dokładnie tak samo, jak np. przepisy przewidujące ograniczenie do
50 km/h w małych miejskich uliczkach oraz tylko 20 km/h więcej na
2-pasmowych drogach bezkolizyjnych, bez przejść dla pieszych itp.
I jeszcze te tłumaczenia, że jest duży ruch. Wtedy przecież nie da się
jechać szybciej, ograniczenia nie są tylko dla sytuacji z dużym ruchem.

> Gdzies tam jednak musiała być jakaś niechęć/nienawiść do imigrantów
> ... ciekawe tylko do których, do polskich?

A to jakaś różnica? To żadna sztuka wzbudzić nienawiść do kogoś. Nawet
do kogoś, kto nigdy nie istniał. Im społeczeństwo jest gorzej
wykształcone, tym jest to prostsze.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: zabawa w obligacje
#672536
Author: J.F
Date: Wed, 03 Sep 2025 13:05
221 lines
9959 bytes
On Sat, 30 Aug 2025 13:07:16 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
> "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> Aczkolwiek - przyszedł Trump, i mamy "nowe otwarcie".
>> GB może indywidualnie negocjować.
> 
> To taki żart?

Niekoniecznie. 
Widzisz co Trump wyprawia. To być może GB może się lepiej dogadać niż
EU.

>> Bo ja wiem ... ciągle jest bariera języka,
> 
> I? Czy język powoduje różnice w potrzebach, interesach?

Powoduje barierę w chęci jednoczenia.
Można by rzec - w interesach.
Nie chcesz chyba, żeby w urzędzie wymagano od Ciebie niemieckiego?

Chociaż ... AI coraz lepiej tłumaczy.

>> i niekoniecznie chcesz to
>> "pełne zjedoczenie".
> 
> Jasne że nie. Nie chcę też "pełnego zjednoczenia Polski". Hierarchia
> jest dobra. Ale pewne sprawy po prostu opłaca się zrobić, mniej lub
> bardziej, centralnie.

Anglicy jakoś mieli inne zdanie :-)

>> Ale mimo zbieżności celów ogólnych, pozostają problemy w drobnych
>> celach ogólnych. czasem smieszne jak krzywizna banana, ale też
>> poważniejsze, jak np "musicie zamknąć swoje kopalnie, huty, stocznie i
>> LOT".
> 
> I tym się różnią np. Polacy, Francuzi, i Anglicy, że jedni potrzebują
> LOTu, a inni rolnictwa albo np. producenta samochodów? Naprawdę?
> To coś w DNA może?
> Przecież to jest kompletnie niedorzeczne.

No widzisz - dla nas LOT jest pewnym "dobrem narodowym". Dla górnika
takim są kopalnie.
Dunczycy nie domagają się producenta samochodów, bo go nigdy nie
mieli. Ale Niemcy wiedzą, na czym niemiecka gospodarka stoi :-)

> Nie lepiej budować stocznie tam, gdzie są morza (wiem, tak się akurat
> robi),

Tak się akurat robi, choć Szczecin od morza 100km, a Hamburg podobnie.
Ale tu nie chodzi o stocznię na pustyni, tylko nasza, ukochana,
kolebka Solidarnosci ... a Unia mówi "musicie zamknąć".

Po prawdzie, to i wielu rodaków tak mówi, jak słyszy ile trzeba
dopłacic :-)

> a uprawiać rolę tam, gdzie jest ziemia? Przecież to są, tak
> naprawdę, prywatne interesy jakichś małych grup ludzi, nic narodowego.

Taaa, a pamietasz niedawny problem ukrainskiego zboża ?

Prywatny interes nagle zrobił się narodowy.
Podobnie z kilkoma niemieckimi markami samochodów.

> A jeśli są tu także jakieś interesy strategiczne, to tym bardziej są one
> strategicznymi interesami całej Europy.

No tylko musimy zadbać, żeby przy okazji tych strategicznych
interesów, nas nie wyruchali bez mydła :-)

>> Czy choćby limit prędkości na autostradach, aborcja, ideologia LGBT,
>> ceny samochódów.
> 
> Tzn. różni ludzie mają różne idee na różne tematy. Ale co mają do tego
> państwa i narody???

No tak sie porobiło, że w Niemczech limit jest, jaki jest, i teraz
przychodzi im jakis Anglik i mówi "musicie wprowadzić 110, w imię
wspolnego dobra".

Albo do nas przychodzi Szwed i mówi "musicie wprowadzic 90, bo my tak
chcemy". 
Nawiasem mówiąc - Szwedom jakby "Vision Zero" jakby trochę wywietrzało
z głów. Pojeździli trochę po Niemczech ? :-)

Podobnie masz u nas "strefę wolną od aborcji i LGBT", większości
(drobnej) społeczeństwa się to podoba, a tu przyjdzie unia, i każe
zmienić.
Tak po prawdzie, to ta aborcja nie powinna społeczeństwa interesować, 
bo kto nie chce, ten przeciez robić nie musi, ale widac kierownicza
rola Koscioła jest u nas ciągle wielka.

> Przecież na jednym osiedlu masz ludzi, którzy nienawidzą samochodów
> w ogóle (stąd śpiące policjanty, na których praktycznie trzeba się
> zatrzymać, żeby nie zepsuć samochodu),

To jeszcze nie nienawisc - mogliby zakaz ruchu wprowadzic.

> nienawidzą rowerów, nienawidzą
> ludzi wychodzących i wchodzących do bloku. To oni mają dyktować
> wszystkim, w jaki sposób żyć?

No ale o czym mówimy? sie zjednoczą i takie prawo w EU wprowadzą :-)

>> O tym się nie mówi - ale Unia to też wielka biurokracja.
> Ale mniejsza niż biurokracje państwowe. Co oczywiście nie znaczy, że
> niepotrzebnej biurokracji nie należy się pozbyć.

mase tej "biurokracji państwowej" powoduje własnie Unia.

Zobacz np RODO czy odpady.
Choc w sumie ... te przepisy o odpadach to w zasadzie dla naszego
dobra ...

>> Ale masz na myśli podziały wewnętrzne, czy np "obywatele" kontra
>> imigranci?
> A to jakaś zasadnicza różnica?

Zasadnicza. Imigrantów możemy nie wpuscić, albo im powiedziec
"jak się w Polsce nie podoba, to wypieprzać".

>> Chcesz miec dowolna aborcje, wycofanie religii ze szkoły, tłum obcych
>> imigrantów na ulicach, homomałżeństwa, cenzurę internetu,  i limit
>> 100km/h na autostradzie?
> 
> Mam swoje poglądy na te sprawy, ale to nie znaczy, że chcę je wszystkim
> narzucić.

No widzisz - a tu jednak odbywa się narzucanie.

> Aborcja to jest skomplikowana sprawa, ponieważ interesy dziecka mogą być
> sprzeczne z interesami matki, i nie czuję się uprawniony, by to
> rozstrzygać, w szczególności w kontekście tych spektakularnych
> przypadków.

Dziecka nienarodzonego, a może nawet "zarodka", dodajmy.

> Niestety wiem, że państwo prawie zawsze znacznie gorzej dba o ludzi
> (w tym tych nienarodzonych) niż matka i ojciec danej osoby.

Taa, a jak wpadną na swietny pomysł "wszystkie dzieci są nasze" ?
Obowiązkowe przedszkola, szkoły, żłobki, obozy wakacyjne, szczepienia
....

> Kiedyś wydawało mi się, że religia w szkołach to będzie plus. Mniej
> chodzenia itd. Niestety to zupełnie inaczej wyszło. 

Bo ja wiem ... mniej chodzenia. 
A spory są o to ile godzin, i czy ma być stopien na świadectwie :-)

A potem i tak młodzież problemy rozwiązuje, bo nie chodzi.
No ale przecież można wprowadzić obowiązek :-P

> Tu takie pytanie: dla kogo w ogóle jest szkoła? Bo czytając różne
> wypowiedzi, odnoszę wrażenie, że ona zupełnie nie jest dla uczniów.

A to kolejna sprawa.

> Dlaczego miałbym bronić imigrantom chodzenia po ulicach? 

Zasadniczo to i ja nie widzę problemu ... ale jak ich jest duża grupa,
to się stają niebezpieczni :-P

> I jak (oraz po co) miałbym ich np. odróżniać od turystów?

A to akurat prosta sprawa - turysta ma wizę, a wiza ma termin
ważności. No chyba, że turysta unijny, bezwizowy - przyjedzie i
pojedzie. A nawet jak nie pojedzie - to cenny gość, bo płaci.
No chyba, że Gruzin, nie płaci, tylko mafię organizuje :-)

Problemem jest utrzymanie tych imigrantów. I co my tu mamy - Unia nam
mówi, że powinnismy im płacic takie zasiłki jak w Niemczech :-P

> O ile nie podoba mi się słowo "homomałżeństwo" (nie lubię zmieniania
> znaczenia słów w taki sposób, by wykorzystać stare ich rozumienie do
> nowych celów - to jest celowe wprowadzanie w błąd). Co mnie miałyby
> obchodzić związki osób jednej płci? Czy one w jakiś sposób czyniłyby mi
> krzywdę?

Nijak. Ale komuś widać przeszkadza.

No gdzies tam jeszcze będziesz się musiał przyzwyczaic to widoku dwóch
chłopów całujących sie w parku ...

> Cenzura Internetu czyni mi krzywdę - to jest inna kategoria.

Dokładnie ta sama - jest, co jest, a komuś się nie podoba :-)
Kwestia tylko, co kto uważa za "krzywdę" :-)

> Limit 100 km/h na autostradzie czyni mi krzywdę (w szczególności, gdy
> państwowi funkcjonariusze udowadniają, że można tam jeździć dobrze ponad
> dwa razy szybciej, aczkolwiek w ich wykonaniu - w danych warunkach - to
> zwykle nie jest bezpieczne).

A za Odrą nie trzeba być funkcjonariuszem ... i komu to przeszkadzało?

> Te dwie rzeczy nic nikomu nie dają, jedynie bez sensu zabierają.

No jak nie - im wolniej, tym bezpieczniej !

A jednak ... Unii sie nie podoba nasza statystyka wypadków, trudno
powiedzieć jakie ma naciski, Szwajcaria i Norwegia mogą nam
sfinansować nowe fotoradary :-)

>> Gdzies tam jednak musiała być jakaś niechęć/nienawiść do imigrantów
>> ... ciekawe tylko do których, do polskich?
> 
> A to jakaś różnica? To żadna sztuka wzbudzić nienawiść do kogoś. Nawet
> do kogoś, kto nigdy nie istniał. Im społeczeństwo jest gorzej
> wykształcone, tym jest to prostsze.

Społeczeństwo aż takie głupie nie jest, i widzi tych imigrantów na
codzień. A akurat w UK, a szczególnie Londynie, było ich pełno od
dawna.
Więc pytanie, na co się obywatele tak wsciekli - muzułmańskich zrobiło
się za dużo, czy jednak Polaków zrobiło się za dużo.
Myśmy tam chyba nic złego nie robili ... czy odebraliśmy niektórym
pracę?

P.S.  https://www.youtube.com/watch?v=6BMAGox3uNI

J.
Re: zabawa w obligacje
#672537
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:57
104 lines
5477 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> No tak sie porobiło, że w Niemczech limit jest, jaki jest, i teraz
> przychodzi im jakis Anglik i mówi "musicie wprowadzić 110, w imię
> wspolnego dobra".

Ale to nie jest w imię żadnego wspólnego dobra.

> To jeszcze nie nienawisc - mogliby zakaz ruchu wprowadzic.

Nie, takiej możliwości nie mają. Śpiącego policjanta im zrobią dla
świętego spokoju, ale dojazd do posesji musi być.
Poza tym podejrzewam, że cierpliwość kierowców (i innych osób
korzystających z pojazdów mechanicznych) nie jest jednak nieograniczona.

> mase tej "biurokracji państwowej" powoduje własnie Unia.

To zapewne także kwestia definicji masy, ale nie wydaje mi się.

> Zobacz np RODO czy odpady.
> Choc w sumie ... te przepisy o odpadach to w zasadzie dla naszego
> dobra ...

RODO przecież także. Tyle że nadgorliwość itd. Ale generalnie chyba nie
chcemy, by wielkie firmy robiły z naszymi danymi co im się podoba?
W szczególności, legalnie (bo że będą robić to, np. od czasu do czasu,
nielegalnie, to wiem).

> Dziecka nienarodzonego, a może nawet "zarodka", dodajmy.

Owszem. Prawidłowa nomenklatura to chyba "zarodek", a następnie "płód".
Wciąż jest to jednak człowiek, na wczesnym etapie rozwoju. Jego matka to
także człowiek.

Generalnie moje zdanie jest takie, że "aborcja na życzenie" oraz
"propagowanie aborcji" (w rodzaju takiego czegoś pokazanego kiedyś w TV,
"zrobię sobie dziecko, a później aborcję") to jest jakieś odmóżdżenie
(wyobrażam sobie, że to w TV to nie było na serio). Czy takie osoby nie
słyszały o środkach antykoncepcyjnych? Jak ktoś chce ryzyko wyeliminować
całkowicie (w praktyce przynajmniej), to też się da.

Natomiast zupełnie inaczej to wygląda w przypadku wad rozwoju, i tu nie
czuję się uprawniony do oceniania.

Istnieje jeszcze kwestia praktyczna - czy w ogóle możliwe jest
kontrolowanie liczby aborcji. Bo jeśli nie (a tak to chyba wygląda), to
jest to zawracanie głowy.

> Zasadniczo to i ja nie widzę problemu ... ale jak ich jest duża grupa,
> to się stają niebezpieczni :-P

Ale nie bardziej niż nie-imigranci (raczej mniej). I dużo łatwiej
zgromadzić dużą grupę nie-imigrantów.

> A to akurat prosta sprawa - turysta ma wizę, a wiza ma termin
> ważności. No chyba, że turysta unijny, bezwizowy - przyjedzie i
> pojedzie. A nawet jak nie pojedzie - to cenny gość, bo płaci.

Wszystko ok, tylko po co zwykłemu człowiekowi te informacje?

> Problemem jest utrzymanie tych imigrantów. I co my tu mamy - Unia nam
> mówi, że powinnismy im płacic takie zasiłki jak w Niemczech :-P

Raczej wątpię.

> No gdzies tam jeszcze będziesz się musiał przyzwyczaic to widoku dwóch
> chłopów całujących sie w parku ...

Jest to dla mnie zdecydowanie mniej problematyczne niż widok dwóch
chłopów, z których jeden obcina maczetą drugiemu części ciała.

> No jak nie - im wolniej, tym bezpieczniej !

Nie jest to istotne, więc nie dociekam czy to prawda.
Ważne jest, by jeździć bezpiecznie, co oznacza (w naukowym podejściu,
tak w ogóle), że niebezpieczeństwo jest mniejsze niż założony poziom
ryzyka.
Bezpieczeństwo to jest zawsze kompromis.

> A jednak ... Unii sie nie podoba nasza statystyka wypadków,

Mi też nie. Ale problem w wielu (nie wiem czy w większości) przypadkach
nie wynika ze zbyt dużej szybkości, ale z niedostosowania infrastruktury
komunikacyjnej do aktualnych potrzeb społeczeństwa.
Tak, tak - bo potrzeby społeczeństwa są tu podstawą. Nie odwrotnie.

Z tym, że to nie jest tylko brak dróg. To oczywiście także, ale wiele
dałoby się poprawić bez budowy/rozbudowy dróg.

> Więc pytanie, na co się obywatele tak wsciekli - muzułmańskich zrobiło
> się za dużo, czy jednak Polaków zrobiło się za dużo.
> Myśmy tam chyba nic złego nie robili ... czy odebraliśmy niektórym
> pracę?

Co za różnica? Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się "prawdą".

Zresztą pracownik nie odbiera innemu pracownikowi pracy - to pracodawca
zatrudnia. Pracodawca odebrał pracę jednemu i dał innemu. Albo i nie
dał. Teraz zresztą podobno przyszła AI i posprzątała.

BTW imigranci w dużej części są obywatelami, aczkolwiek to chyba nie ma
tu znaczenia.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: zabawa w obligacje
#672538
Author: J.F
Date: Wed, 03 Sep 2025 22:03
155 lines
7332 bytes
On Wed, 03 Sep 2025 22:57:29 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
> "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> No tak sie porobiło, że w Niemczech limit jest, jaki jest, i teraz
>> przychodzi im jakis Anglik i mówi "musicie wprowadzić 110, w imię
>> wspolnego dobra".
> 
> Ale to nie jest w imię żadnego wspólnego dobra.

Kto wie ...

>> To jeszcze nie nienawisc - mogliby zakaz ruchu wprowadzic.
> 
> Nie, takiej możliwości nie mają. Śpiącego policjanta im zrobią dla
> świętego spokoju, ale dojazd do posesji musi być.

Dla inwalidów i karetek :-)

> Poza tym podejrzewam, że cierpliwość kierowców (i innych osób
> korzystających z pojazdów mechanicznych) nie jest jednak nieograniczona.

No ale to zależy, kogo jest więcej :-)

Pół Wrocławia jest teraz w Strefie płatnego parkowania.
"mieszkańcy/kierowcy poszczególnych osiedli, sami prosili, bo się nie
dało zaparkować."

>> mase tej "biurokracji państwowej" powoduje własnie Unia.
> To zapewne także kwestia definicji masy, ale nie wydaje mi się.

Człowieka lub kilku od deklaracji CE musisz mieć, od deklaracji
śmieciowych następnego, od RODO kolejnego ...

>> Zobacz np RODO czy odpady.
>> Choc w sumie ... te przepisy o odpadach to w zasadzie dla naszego
>> dobra ...
> 
> RODO przecież także. Tyle że nadgorliwość itd. Ale generalnie chyba nie
> chcemy, by wielkie firmy robiły z naszymi danymi co im się podoba?

Niby nie chcemy, ale mogą, bo to się mieści w "uzasadnionym
interesie". Tylko muszą paru ludzi do pilnowania papierów zatrudnić.

>> Dziecka nienarodzonego, a może nawet "zarodka", dodajmy.
> 
> Owszem. Prawidłowa nomenklatura to chyba "zarodek", a następnie "płód".
> Wciąż jest to jednak człowiek, na wczesnym etapie rozwoju. Jego matka to
> także człowiek.
> 
> Generalnie moje zdanie jest takie, że "aborcja na życzenie" oraz
> "propagowanie aborcji" (w rodzaju takiego czegoś pokazanego kiedyś w TV,
> "zrobię sobie dziecko, a później aborcję") to jest jakieś odmóżdżenie
> (wyobrażam sobie, że to w TV to nie było na serio). Czy takie osoby nie
> słyszały o środkach antykoncepcyjnych? Jak ktoś chce ryzyko wyeliminować
> całkowicie (w praktyce przynajmniej), to też się da.

Antykoncepcje wiadome środowiska też przecież chcą zakazać.

> Natomiast zupełnie inaczej to wygląda w przypadku wad rozwoju, i tu nie
> czuję się uprawniony do oceniania.

Akurat mam fajny przykład ... ale to nie w Polsce, bo u nas "wartości
chrześcijanskie" z...

> Istnieje jeszcze kwestia praktyczna - czy w ogóle możliwe jest
> kontrolowanie liczby aborcji. Bo jeśli nie (a tak to chyba wygląda), to
> jest to zawracanie głowy.

Teraz chyba już nie, skoro za drobne pieniądze można polecieć do
lepszego kraju.
Ale przecież lekarz może mieć obowiązek wpisać do kartoteki ...

>> Zasadniczo to i ja nie widzę problemu ... ale jak ich jest duża grupa,
>> to się stają niebezpieczni :-P
> 
> Ale nie bardziej niż nie-imigranci (raczej mniej). I dużo łatwiej
> zgromadzić dużą grupę nie-imigrantów.

Właśnie tak nie całkiem ...

>> A to akurat prosta sprawa - turysta ma wizę, a wiza ma termin
>> ważności. No chyba, że turysta unijny, bezwizowy - przyjedzie i
>> pojedzie. A nawet jak nie pojedzie - to cenny gość, bo płaci.
> 
> Wszystko ok, tylko po co zwykłemu człowiekowi te informacje?
> 
>> Problemem jest utrzymanie tych imigrantów. I co my tu mamy - Unia nam
>> mówi, że powinnismy im płacic takie zasiłki jak w Niemczech :-P
> 
> Raczej wątpię.

Wątpisz, że to wprowadzimy, czy wątpisz, że Unia tak mówi?

https://demagog.org.pl/wypowiedzi/dyrektywa-azylowa-zasilki-dla-migrantow-rowne-w-calej-ue-falsz/

Teraz trzeba ustalić, kto tu kłamie :-)

>> No gdzies tam jeszcze będziesz się musiał przyzwyczaic to widoku dwóch
>> chłopów całujących sie w parku ...
> 
> Jest to dla mnie zdecydowanie mniej problematyczne niż widok dwóch
> chłopów, z których jeden obcina maczetą drugiemu części ciała.

A kiedyś gilotyna gromadziła tłumy :-)

No ale jeszcze masz problem, że ktoś obok Ciebie postanowił bombę
zdetonować ...

>> No jak nie - im wolniej, tym bezpieczniej !
> 
> Nie jest to istotne, więc nie dociekam czy to prawda.
> Ważne jest, by jeździć bezpiecznie, co oznacza (w naukowym podejściu,
> tak w ogóle), że niebezpieczeństwo jest mniejsze niż założony poziom
> ryzyka.
> Bezpieczeństwo to jest zawsze kompromis.
> 
>> A jednak ... Unii sie nie podoba nasza statystyka wypadków,
> 
> Mi też nie. 

Jeżdzę po krajowych drogach ... i nie czuję się zagrożony.

Za to ... ostatnio klnę coraz bardiej na jakiś zółwi na drodze ...

> Ale problem w wielu (nie wiem czy w większości) przypadkach
> nie wynika ze zbyt dużej szybkości, ale z niedostosowania infrastruktury
> komunikacyjnej do aktualnych potrzeb społeczeństwa.
> Tak, tak - bo potrzeby społeczeństwa są tu podstawą. Nie odwrotnie.

No, jakby były autostrady i ekspresówki ... to i tak można na nich
ograniczenie postawić :-)

>> Więc pytanie, na co się obywatele tak wsciekli - muzułmańskich zrobiło
>> się za dużo, czy jednak Polaków zrobiło się za dużo.
>> Myśmy tam chyba nic złego nie robili ... czy odebraliśmy niektórym
>> pracę?
> 
> Co za różnica? Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się "prawdą".
> 
> Zresztą pracownik nie odbiera innemu pracownikowi pracy - to pracodawca
> zatrudnia. Pracodawca odebrał pracę jednemu i dał innemu. 

Ale jak usłyszysz "nie podoba się? na twoje miejsce czeka 10
Ukrainców" ...

> Teraz zresztą podobno przyszła AI i posprzątała.

Trochę pozmieniała, i to nie jest jej ostatnie słowo.

> BTW imigranci w dużej części są obywatelami, aczkolwiek to chyba nie ma
> tu znaczenia.

W Anglii? 
Bo u nas nie ...

J.
Re: zabawa w obligacje
#672539
Author: J.F
Date: Thu, 04 Sep 2025 08:56
20 lines
1911 bytes
On Wed, 3 Sep 2025 15:05:34 +0200, J.F wrote:
> On Sat, 30 Aug 2025 13:07:16 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
>> "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:


>>> O tym się nie mówi - ale Unia to też wielka biurokracja.
>> Ale mniejsza niż biurokracje państwowe. Co oczywiście nie znaczy, że
>> niepotrzebnej biurokracji nie należy się pozbyć.
> 
> mase tej "biurokracji państwowej" powoduje własnie Unia.
> 
> Zobacz np RODO czy odpady.
> Choc w sumie ... te przepisy o odpadach to w zasadzie dla naszego
> dobra ...

A propos

https://www.youtube.com/watch?v=QcVo0Y87ta0

J.
Re: zabawa w obligacje
#672544
Author: PiteR
Date: Fri, 17 Oct 2025 03:51
16 lines
1623 bytes
w <news:XnsB34414BDE5E13PanElektronik@127.0.0.1>
dnia Sat, 23 Aug 2025 01:02:20 GMT user PiteR pisze tak:

> kupiłem sobie obligacje roczne za 2 koła
> dostałem 8zł na miesiąc. Stirlitz pomyślał fajnie
> dokupiłem za 18tys zł

Teraz przychodzą przelewy z odsetkami. Wygląda na to że od każdego 
zakupu emisji osobno. Myślałem, że one się zleją i przyjdzie jeden w 
miesiącu ;)

nocusz
dobrze że przychodzą

-- 
Happy Divali
Re: zabawa w obligacje
#672545
Author: J.F
Date: Fri, 17 Oct 2025 11:45
35 lines
2480 bytes
On Fri, 17 Oct 2025 04:51:28 +0100, PiteR wrote:
> w <news:XnsB34414BDE5E13PanElektronik@127.0.0.1>
> dnia Sat, 23 Aug 2025 01:02:20 GMT user PiteR pisze tak:
> 
>> kupiłem sobie obligacje roczne za 2 koła
>> dostałem 8zł na miesiąc. Stirlitz pomyślał fajnie
>> dokupiłem za 18tys zł
> 
> Teraz przychodzą przelewy z odsetkami. Wygląda na to że od każdego 
> zakupu emisji osobno. Myślałem, że one się zleją i przyjdzie jeden w 
> miesiącu ;)

To chyba ogólnie tak jest, że Krajowy Depozyt papierów Wartościowych 
pamięta transakcje "na dom maklerski", a dopiero ten DM rozbija sobie 
"na klientów".

Nie wiem czy twoje obligacje są w KDPW, ale mechanizm może być podobny
- to DM rozbija odsetki na poszczególnych klientów.
I może im wygodniej osobnymi przelewami.
Szczególnie, jeśli "dokupiłeś" obligacje innej serii.

Ale ktoś pisał o innym niuansie - gdybys umarł, to obligacje
dziedziczą spadkobiercy ... tylko że DM pobiera drobną opłatę za
przepisanie ... każdej zakupionej partii ...

I jeszcze szczególnie ... tam mogą być dodatkowe niuanse, typu np
wcześniejszy wykup, i opłaty za to, które mogą zależeć od czasu
posiadania ... i znów im wygodniej pamiętać każdą transzę osobno.

Nie wiem, jak to będzie przy rolowaniu - jak kupiłeś tę samą serię np
w 3 transzach, a jak się skończą, to chcesz kupić za nie nowe 
[bardzo sie opłaca - 50gr taniej :-)] 
to kupią hurtem, czy też w takich samych transzach :-)

J.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads