🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.biznes.banki
Article #672537

Re: zabawa w obligacje

#672537
From: Krzysztof Hałasa
Date: Wed, 03 Sep 2025 20:57
104 lines
5477 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> No tak sie porobiło, że w Niemczech limit jest, jaki jest, i teraz
> przychodzi im jakis Anglik i mówi "musicie wprowadzić 110, w imię
> wspolnego dobra".

Ale to nie jest w imię żadnego wspólnego dobra.

> To jeszcze nie nienawisc - mogliby zakaz ruchu wprowadzic.

Nie, takiej możliwości nie mają. Śpiącego policjanta im zrobią dla
świętego spokoju, ale dojazd do posesji musi być.
Poza tym podejrzewam, że cierpliwość kierowców (i innych osób
korzystających z pojazdów mechanicznych) nie jest jednak nieograniczona.

> mase tej "biurokracji państwowej" powoduje własnie Unia.

To zapewne także kwestia definicji masy, ale nie wydaje mi się.

> Zobacz np RODO czy odpady.
> Choc w sumie ... te przepisy o odpadach to w zasadzie dla naszego
> dobra ...

RODO przecież także. Tyle że nadgorliwość itd. Ale generalnie chyba nie
chcemy, by wielkie firmy robiły z naszymi danymi co im się podoba?
W szczególności, legalnie (bo że będą robić to, np. od czasu do czasu,
nielegalnie, to wiem).

> Dziecka nienarodzonego, a może nawet "zarodka", dodajmy.

Owszem. Prawidłowa nomenklatura to chyba "zarodek", a następnie "płód".
Wciąż jest to jednak człowiek, na wczesnym etapie rozwoju. Jego matka to
także człowiek.

Generalnie moje zdanie jest takie, że "aborcja na życzenie" oraz
"propagowanie aborcji" (w rodzaju takiego czegoś pokazanego kiedyś w TV,
"zrobię sobie dziecko, a później aborcję") to jest jakieś odmóżdżenie
(wyobrażam sobie, że to w TV to nie było na serio). Czy takie osoby nie
słyszały o środkach antykoncepcyjnych? Jak ktoś chce ryzyko wyeliminować
całkowicie (w praktyce przynajmniej), to też się da.

Natomiast zupełnie inaczej to wygląda w przypadku wad rozwoju, i tu nie
czuję się uprawniony do oceniania.

Istnieje jeszcze kwestia praktyczna - czy w ogóle możliwe jest
kontrolowanie liczby aborcji. Bo jeśli nie (a tak to chyba wygląda), to
jest to zawracanie głowy.

> Zasadniczo to i ja nie widzę problemu ... ale jak ich jest duża grupa,
> to się stają niebezpieczni :-P

Ale nie bardziej niż nie-imigranci (raczej mniej). I dużo łatwiej
zgromadzić dużą grupę nie-imigrantów.

> A to akurat prosta sprawa - turysta ma wizę, a wiza ma termin
> ważności. No chyba, że turysta unijny, bezwizowy - przyjedzie i
> pojedzie. A nawet jak nie pojedzie - to cenny gość, bo płaci.

Wszystko ok, tylko po co zwykłemu człowiekowi te informacje?

> Problemem jest utrzymanie tych imigrantów. I co my tu mamy - Unia nam
> mówi, że powinnismy im płacic takie zasiłki jak w Niemczech :-P

Raczej wątpię.

> No gdzies tam jeszcze będziesz się musiał przyzwyczaic to widoku dwóch
> chłopów całujących sie w parku ...

Jest to dla mnie zdecydowanie mniej problematyczne niż widok dwóch
chłopów, z których jeden obcina maczetą drugiemu części ciała.

> No jak nie - im wolniej, tym bezpieczniej !

Nie jest to istotne, więc nie dociekam czy to prawda.
Ważne jest, by jeździć bezpiecznie, co oznacza (w naukowym podejściu,
tak w ogóle), że niebezpieczeństwo jest mniejsze niż założony poziom
ryzyka.
Bezpieczeństwo to jest zawsze kompromis.

> A jednak ... Unii sie nie podoba nasza statystyka wypadków,

Mi też nie. Ale problem w wielu (nie wiem czy w większości) przypadkach
nie wynika ze zbyt dużej szybkości, ale z niedostosowania infrastruktury
komunikacyjnej do aktualnych potrzeb społeczeństwa.
Tak, tak - bo potrzeby społeczeństwa są tu podstawą. Nie odwrotnie.

Z tym, że to nie jest tylko brak dróg. To oczywiście także, ale wiele
dałoby się poprawić bez budowy/rozbudowy dróg.

> Więc pytanie, na co się obywatele tak wsciekli - muzułmańskich zrobiło
> się za dużo, czy jednak Polaków zrobiło się za dużo.
> Myśmy tam chyba nic złego nie robili ... czy odebraliśmy niektórym
> pracę?

Co za różnica? Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się "prawdą".

Zresztą pracownik nie odbiera innemu pracownikowi pracy - to pracodawca
zatrudnia. Pracodawca odebrał pracę jednemu i dał innemu. Albo i nie
dał. Teraz zresztą podobno przyszła AI i posprzątała.

BTW imigranci w dużej części są obywatelami, aczkolwiek to chyba nie ma
tu znaczenia.
-- 
Krzysztof Hałasa
Technical Details
Message-ID: <874itjdzk6.fsf@intrepid.localdomain>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.nat.piap.pl!not-for-mail
References: <XnsB34414BDE5E13PanElektronik@127.0.0.1> <alpine.LNX.2.11.2508232135160.1275@ProBook-SW> <XnsB34583EC83746PanElektronik@127.0.0.1> <alpine.LNX.2.11.2508252105020.923@ProBook-SW> <87ikib6rju.fsf@intrepid.localdomain> <alpine.LNX.2.11.2508262103020.1369@ProBook-SW> <87qzwvhbsp.fsf@intrepid.localdomain> <12hj3leb5ze41$.1v121fgh601b1.dlg@40tude.net> <87v7m5gja3.fsf@intrepid.localdomain> <3nkbuolw8i0z.any2232iu1g.dlg@40tude.net>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.nat.piap.pl!not-for-mail
From: Krzysztof Hałasa <khc@pm.waw.pl>
Newsgroups: pl.biznes.banki
Subject: Re: zabawa w obligacje
Date: Wed, 03 Sep 2025 22:57:29 +0200
Organization: ICM, Uniwersytet Warszawski
Message-ID: <874itjdzk6.fsf@intrepid.localdomain>
References: <XnsB34414BDE5E13PanElektronik@127.0.0.1> <alpine.LNX.2.11.2508232135160.1275@ProBook-SW> <XnsB34583EC83746PanElektronik@127.0.0.1> <alpine.LNX.2.11.2508252105020.923@ProBook-SW> <87ikib6rju.fsf@intrepid.localdomain> <alpine.LNX.2.11.2508262103020.1369@ProBook-SW> <87qzwvhbsp.fsf@intrepid.localdomain> <12hj3leb5ze41$.1v121fgh601b1.dlg@40tude.net> <87v7m5gja3.fsf@intrepid.localdomain> <3nkbuolw8i0z.any2232iu1g.dlg@40tude.net>
MIME-Version: 1.0
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="nat.piap.pl:195.187.100.13"; logging-data="3836189"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
Cancel-Lock: sha1:tYJgdQOhMaqqFC0tPvOrG3ef3o0=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit