Thread View: alt.pl.usa
13 messages
13 total messages
Started by Jasek
Thu, 26 Jun 2008 00:30
luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Thu, 26 Jun 2008 00:30
Date: Thu, 26 Jun 2008 00:30
10 lines
941 bytes
941 bytes
Ach co to sie porobilo w tej IV RP. Wszechobecny dobrobyt, kosmiczne pensje, socjal jak marzenie, tani dolar i jeszcze zwiastun wysypu tanich mieszkan na rynku... http://waluty.com.pl/a35831-raty_kredytow_przekroczyly_prog_bolu.html Zyc nie umierac. Nie to co w tej Ameryce, gdzie nawet pomidory ostatnio roznosza salmonelle... Jacek
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ntx
Date: Wed, 02 Jul 2008 14:39
Date: Wed, 02 Jul 2008 14:39
14 lines
1521 bytes
1521 bytes
Użytkownik "Jasek" <jacus2@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:4862e336@news.home.net.pl... > Ach co to sie porobilo w tej IV RP. Wszechobecny dobrobyt, kosmiczne > pensje, socjal jak marzenie, tani dolar i jeszcze zwiastun wysypu tanich > mieszkan na rynku... > > http://waluty.com.pl/a35831-raty_kredytow_przekroczyly_prog_bolu.html > > Zyc nie umierac. Nie to co w tej Ameryce, gdzie nawet pomidory ostatnio > roznosza salmonelle... ktory madry od 5 lat bierze hipoteke w PLN?:/. Ja osobiscie Leasing mam w JPY, hipoteke w CHF....na roznicach kursowych zyskalem padnych parenascie %, i do tego tansze oprocentowanie niz PLN.
Re: luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Thu, 03 Jul 2008 18:47
Date: Thu, 03 Jul 2008 18:47
8 lines
943 bytes
943 bytes
ntx wrote: > ktory madry od 5 lat bierze hipoteke w PLN?:/. To szanowny posiada zdolnosc przewidywania trendow gospodarki swiatowej 5 lat naprzod? To prawie tak dobre jak przewidywanie numerow totka... Jacek
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ntx
Date: Fri, 11 Jul 2008 08:21
Date: Fri, 11 Jul 2008 08:21
19 lines
1911 bytes
1911 bytes
Użytkownik "Jasek" <jacus2@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:486d1edf$1@news.home.net.pl... > ntx wrote: > >> ktory madry od 5 lat bierze hipoteke w PLN?:/. > > To szanowny posiada zdolnosc przewidywania trendow gospodarki swiatowej 5 > lat naprzod? To prawie tak dobre jak przewidywanie numerow totka... > ty pewnie wzioles w PLN:)...nice...widac ze glowa u ciebie pracuje. Jezeli trend sie odwroci, przewalutowanie mam gratis (kredyt hipoteczny). Co do 5 lat, to nie jest to naprawde dlugi okres i mozno smialo spac spokojnie. Na samej roznicy kursowej z 400tys zl w ciagu 1,5 roku zyskalem okolo 40tys zl:), i stopy na podobnym poziomie, a ty...co...niedosc ze oprocentowanie w PLN bylo drozsze niz w frankach do tego mamy podwyzszane stopy, wiec jestes w plecy parenascie ladnych tys:). Powiem ci jedno rzecz: stopy dalej beda szly w gore:), aby zachamowac inflacje:), wiec gdzie to rozum i tani kredyt w PLN? (zadnych argumentow nie widze).
Re: luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Sat, 12 Jul 2008 12:34
Date: Sat, 12 Jul 2008 12:34
52 lines
3627 bytes
3627 bytes
ntx wrote: > ty pewnie wzioles w PLN:)...nice...widac ze glowa u ciebie pracuje. Jezeli trend sie odwroci, przewalutowanie mam gratis (kredyt hipoteczny). Co do 5 lat, to nie jest to naprawde dlugi okres i mozno smialo spac spokojnie. > Na samej roznicy kursowej z 400tys zl w ciagu 1,5 roku zyskalem okolo 40tys zl:), i stopy na podobnym poziomie, a ty...co...niedosc ze oprocentowanie w PLN bylo drozsze niz w frankach do tego mamy podwyzszane stopy, wiec jestes w plecy parenascie ladnych tys:). Powiem ci jedno rzecz: stopy dalej beda szly w gore:), aby zachamowac inflacje:), wiec gdzie to rozum i tani kredyt w PLN? (zadnych argumentow nie widze). Kredyty w walucie kraju w jakim mieszkasz bierze sie wtedy gdy gospodarka jak i polityka zagraniczna jest stabilna i inflacja pod kontrola. W takim przypadku biorac kredyt hipoteczny, a wiec z zalozenia dlugoterminowy, wyzsze (w zaleznosci od kraju) nieco stopy procentowe, brakiem ryzyka oraz roznicy miedzy kalkulacja kredytu po cenie kupna waluty, a splacania po cenie skupu przez bank. To ze trafiles na okres kiedy frank szwajcarski byl drozszy w momencie podpisywania umowy a tanszy w chwili obecnej kiedy go splacasz (raptem po poltora roku), po prostu oznacza ze Ci sie udalo i ze na chwile obecna jestes troche do przodu a zakladajac ze splacac kredyt bedziesz lat jeszcze kilka(nascie) sytuacja moze sie zmienic. Takze glupota jest twierdzenie, ze "zyskales" 40K PLN, bo zyskac moglbys gdybys ow kredyt zamknal (splacil do konca), a jak rozumiem jestes w trakcie jego splacania. Podpierajac sie osobistym przykladem - kupilem akcje Apple po 140kilka USD za sztuke. W grudniu 07 siegnely one poziomu 200 USD, a obecnie spadly do 172 USD za sztuke. Czy oznacza to ze w stracilem 28 USD za sztuke czy ze zarobilem (zalozmy) 30 USD na jednej? Oprocentowanie kredytow, papierow wartosciowych jak i kursy walut czy sytuacja na rynku nieruchomosci - jak wskazuje hisotria ostatnich 15-20 lat sa nieprzewidywalne. Ilez to znajomych mialo czarne mysli gdy splacali kredyt zaciagniety w Euro w drugiej polowie lat 90 - a myslisz ze oni byli mniej bystrzy od Ciebie? (na pewno pisali bez bledow, bo kiedys w szkolach wyzszych troche inny poziom byl). 5 lat dla gospodarki to niezwykle dlugi okres. Swiatowi eksperci nie sa w stanie oszacowac wskaznikow gieldowych na nastepny tydzien, a ty twierdzisz ze mozesz spac spokojnie przez kilka nastepnych lat. Coz, komentarz zbyteczny. Co do wycieczek personalnych pragne zapewnic, ze kredytu w PLN ani jakiegokowliek innego w 4 RP (czy ktora tam macie) nie posiadam, a dawny kredyt hipoteczny splacilem zarabiajac na roznicy kursowej 21% (choc moja zasluga w tym zadna). I tym optymistyczym akcentem koncze oczekujac kolejnej, blyskotliwej riposty. Jacek
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ntx
Date: Mon, 14 Jul 2008 21:06
Date: Mon, 14 Jul 2008 21:06
82 lines
5750 bytes
5750 bytes
Użytkownik "Jasek" <jacus2@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:4878a4f2@news.home.net.pl... > ntx wrote: > > > ty pewnie wzioles w PLN:)...nice...widac ze glowa u ciebie pracuje. > Jezeli trend sie odwroci, przewalutowanie mam gratis (kredyt hipoteczny). > Co do 5 lat, to nie jest to naprawde dlugi okres i mozno smialo spac > spokojnie. > > Na samej roznicy kursowej z 400tys zl w ciagu 1,5 roku zyskalem okolo > 40tys zl:), i stopy na podobnym poziomie, a ty...co...niedosc ze > oprocentowanie w PLN bylo drozsze niz w frankach do tego mamy podwyzszane > stopy, wiec jestes w plecy parenascie ladnych tys:). Powiem ci jedno > rzecz: stopy dalej beda szly w gore:), aby zachamowac inflacje:), wiec > gdzie to rozum i tani kredyt w PLN? (zadnych argumentow nie widze). > > Kredyty w walucie kraju w jakim mieszkasz bierze sie wtedy gdy gospodarka > jak i polityka zagraniczna jest stabilna i inflacja pod kontrola. W takim > przypadku biorac kredyt hipoteczny, a wiec z zalozenia dlugoterminowy, > wyzsze (w zaleznosci od kraju) nieco stopy procentowe, brakiem ryzyka oraz > roznicy miedzy kalkulacja kredytu po cenie kupna waluty, a splacania po > cenie skupu przez bank. czysta teoria, za duzo ksiazek MacKenziego. Rozumiem dalej ze wziolem kredyt w PLN, pomimo rosnacej presji inflacyjnej i podwyzsza kolejno stop procentowych. Z ryzykiem sie nie zgodze, w obecnej sytuacji warto przynajmniej rozpoczac przez kilka lat splate kredytu w walucie, np CHF lub JPY. Uwzam ze obecnie ryzko podwyzszania stop procntowych jets wyzsze niz ryzyko kursu walutowego. Pamietaj ze przy walucie zawsze mozna zawsze przewalutowac sobie kredycik hipoteczny(tracimy tylko na spreadzie...do zakakceptownia te 5-6%.). inny przyklad, leasing wziety w grudniu 2007 po srednim podajrze 2,18 za 100jpy, dzisiaj mamy 1,92....kto mi podaruje w 7 miesiecy 13% - spread. Ja tak dalej pojdzie splace samochod ponizej kosztow zakupow...a na to sie zanosic. > To ze trafiles na okres kiedy frank szwajcarski byl drozszy w momencie > podpisywania umowy a tanszy w chwili obecnej kiedy go splacasz (raptem po > poltora roku), po prostu oznacza ze Ci sie udalo i ze na chwile obecna > jestes troche do przodu a zakladajac ze splacac kredyt bedziesz lat > jeszcze kilka(nascie) sytuacja moze sie zmienic. Jaki okres? Taka sytuacja jest juz od 5 lat, przy podwyzszanych stopach % obiecuje ci ze popyt bedize na PLN i w zwiazku z tym PLn dalej bedize sie umacnial lub poruszal sie przynajmniej w trendzie bocznym, a to mi w zupelnosoci wystarczy. >Takze glupota jest twierdzenie, ze "zyskales" 40K PLN, bo zyskac moglbys >gdybys ow kredyt zamknal (splacil do konca), a jak rozumiem jestes w >trakcie jego splacania. Podpierajac sie osobistym przykladem - kupilem >akcje Apple po 140kilka USD za sztuke. W grudniu 07 siegnely one poziomu >200 USD, a obecnie spadly do 172 USD za sztuke. Czy oznacza to ze w >stracilem 28 USD za sztuke czy ze zarobilem (zalozmy) 30 USD na jednej? Faktycznie zyskalem na dzien dzisiejszy, w razie zmiany trendu czeka mnie przewalutowanie. Na dzien dzisiejszych nie widze zadnych sygnalow do podjecia przeze mnie takiej decyzji...spie narazie spokojnie. > Oprocentowanie kredytow, papierow wartosciowych jak i kursy walut czy > sytuacja na rynku nieruchomosci - jak wskazuje hisotria ostatnich 15-20 > lat sa nieprzewidywalne. Ilez to znajomych mialo czarne mysli gdy splacali > kredyt zaciagniety w Euro w drugiej polowie lat 90 - a myslisz ze oni byli > mniej bystrzy od Ciebie? (na pewno pisali bez bledow, bo kiedys w szkolach > wyzszych troche inny poziom byl). > > 5 lat dla gospodarki to niezwykle dlugi okres. Swiatowi eksperci nie sa w > stanie oszacowac wskaznikow gieldowych na nastepny tydzien, a ty > twierdzisz ze mozesz spac spokojnie przez kilka nastepnych lat. Coz, > komentarz zbyteczny. Dalej uwzal ze z duzym prawdopodobienstwem mozna okreslij zachowania gospodarki w danych w ciagu tego okresu, szczeogolnie przed zblizajacymi sie inwestycjami badz to bezposrednio lub posrednio zwiazanymi z e2012 oraz srodami 2007-2013. Wrociemy do tej dyskusji za 5 lat....i wtedy zobaczymy. > Co do wycieczek personalnych pragne zapewnic, ze kredytu w PLN ani > jakiegokowliek innego w 4 RP (czy ktora tam macie) nie posiadam, a dawny > kredyt hipoteczny splacilem zarabiajac na roznicy kursowej 21% (choc moja > zasluga w tym zadna). I tym optymistyczym akcentem koncze oczekujac > kolejnej, blyskotliwej riposty. zarabiac w $ i biorac kredyt w polsce w pln to juz wogole byloby samobojstwo. A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku ciezko bedzie nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) pzdr
Re: luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Mon, 14 Jul 2008 23:14
Date: Mon, 14 Jul 2008 23:14
31 lines
2397 bytes
2397 bytes
ntx wrote: >> 5 lat dla gospodarki to niezwykle dlugi okres. Swiatowi eksperci nie sa w >> stanie oszacowac wskaznikow gieldowych na nastepny tydzien, a ty >> twierdzisz ze mozesz spac spokojnie przez kilka nastepnych lat. Coz, >> komentarz zbyteczny. > Dalej uwzal ze z duzym prawdopodobienstwem mozna okreslij zachowania > gospodarki w danych w ciagu tego okresu, szczeogolnie przed zblizajacymi sie > inwestycjami badz to bezposrednio lub posrednio zwiazanymi z e2012 oraz > srodami 2007-2013. Wrociemy do tej dyskusji za 5 lat....i wtedy zobaczymy. Mozemy wrocic. Nie ma problemu. Czy zatem mozesz wywrozyc ile za rok i za lat 5 bedzie kosztowal 1 m2 mieszkania w Warszawie, litr benzyny i 1 Euro? Google to utrwali, wiec wrazie czego pozostanie mi publicznie uchylic czapki w poklonie uznania. Rowniez nie moge doczekac sie Euro 2012, ktore o ile sie odbedzie w RP stanie sie posmiewiskiem wszechswiata (autostrad niet, hoteli niet, lotnisk niet, metra niet, infrasturktury niet). Prawdodpodobnie w dniu otwarcia wiele istnien przed telewizorami zakonczy zycie z powodu rozpekniecia sie ze smiechu. > A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku ciezko > bedzie nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) W planie moich wojazy na lata nastepne jakos nie uwzglednilem zakupu biletow w PLNach ani w kierunku gdzie PLN waluta obowiazuje. Szkoda mi tylko ze przy tym trendzie reszta polskich manufaktur zakonczy swoja dzialnosc a RP stanie sie (wlasciwie juz sie stala) Meksykiem Europy. Jacek
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ps
Date: Tue, 15 Jul 2008 00:51
Date: Tue, 15 Jul 2008 00:51
87 lines
6236 bytes
6236 bytes
On 14 Lip, 14:06, "ntx" <net...@spam.pl> wrote: > Użytkownik "Jasek" <jac...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomościnews:4878a4f2@news.home.net.pl... > > > ntx wrote: > > > > ty pewnie wzioles w PLN:)...nice...widac ze glowa u ciebie pracuje. > > Jezeli trend sie odwroci, przewalutowanie mam gratis (kredyt hipoteczny). > > Co do 5 lat, to nie jest to naprawde dlugi okres i mozno smialo spac > > spokojnie. > > > Na samej roznicy kursowej z 400tys zl w ciagu 1,5 roku zyskalem okolo > > 40tys zl:), i stopy na podobnym poziomie, a ty...co...niedosc ze > > oprocentowanie w PLN bylo drozsze niz w frankach do tego mamy podwyzszane > > stopy, wiec jestes w plecy parenascie ladnych tys:). Powiem ci jedno > > rzecz: stopy dalej beda szly w gore:), aby zachamowac inflacje:), wiec > > gdzie to rozum i tani kredyt w PLN? (zadnych argumentow nie widze). > > > Kredyty w walucie kraju w jakim mieszkasz bierze sie wtedy gdy gospodarka > > jak i polityka zagraniczna jest stabilna i inflacja pod kontrola. W takim > > przypadku biorac kredyt hipoteczny, a wiec z zalozenia dlugoterminowy, > > wyzsze (w zaleznosci od kraju) nieco stopy procentowe, brakiem ryzyka oraz > > roznicy miedzy kalkulacja kredytu po cenie kupna waluty, a splacania po > > cenie skupu przez bank. > > czysta teoria, za duzo ksiazek MacKenziego. Rozumiem dalej ze wziolem kredyt > w PLN, pomimo rosnacej presji inflacyjnej i podwyzsza kolejno stop > procentowych. Z ryzykiem sie nie zgodze, w obecnej sytuacji warto > przynajmniej rozpoczac przez kilka lat splate kredytu w walucie, np CHF lub > JPY. Uwzam ze obecnie ryzko podwyzszania stop procntowych jets wyzsze niz > ryzyko kursu walutowego. Pamietaj ze przy walucie zawsze mozna zawsze > przewalutowac sobie kredycik hipoteczny(tracimy tylko na spreadzie...do > zakakceptownia te 5-6%.). > inny przyklad, leasing wziety w grudniu 2007 po srednim podajrze 2,18 za > 100jpy, dzisiaj mamy 1,92....kto mi podaruje w 7 miesiecy 13% - spread. Ja > tak dalej pojdzie splace samochod ponizej kosztow zakupow...a na to sie > zanosic. > > > To ze trafiles na okres kiedy frank szwajcarski byl drozszy w momencie > > podpisywania umowy a tanszy w chwili obecnej kiedy go splacasz (raptem po > > poltora roku), po prostu oznacza ze Ci sie udalo i ze na chwile obecna > > jestes troche do przodu a zakladajac ze splacac kredyt bedziesz lat > > jeszcze kilka(nascie) sytuacja moze sie zmienic. > > Jaki okres? Taka sytuacja jest juz od 5 lat, przy podwyzszanych stopach % > obiecuje ci ze popyt bedize na PLN i w zwiazku z tym PLn dalej bedize sie > umacnial lub poruszal sie przynajmniej w trendzie bocznym, a to mi w > zupelnosoci wystarczy. > > >Takze glupota jest twierdzenie, ze "zyskales" 40K PLN, bo zyskac moglbys > >gdybys ow kredyt zamknal (splacil do konca), a jak rozumiem jestes w > >trakcie jego splacania. Podpierajac sie osobistym przykladem - kupilem > >akcje Apple po 140kilka USD za sztuke. W grudniu 07 siegnely one poziomu > >200 USD, a obecnie spadly do 172 USD za sztuke. Czy oznacza to ze w > >stracilem 28 USD za sztuke czy ze zarobilem (zalozmy) 30 USD na jednej? > > Faktycznie zyskalem na dzien dzisiejszy, w razie zmiany trendu czeka mnie > przewalutowanie. Na dzien dzisiejszych nie widze zadnych sygnalow do > podjecia przeze mnie takiej decyzji...spie narazie spokojnie. > > > Oprocentowanie kredytow, papierow wartosciowych jak i kursy walut czy > > sytuacja na rynku nieruchomosci - jak wskazuje hisotria ostatnich 15-20 > > lat sa nieprzewidywalne. Ilez to znajomych mialo czarne mysli gdy splacali > > kredyt zaciagniety w Euro w drugiej polowie lat 90 - a myslisz ze oni byli > > mniej bystrzy od Ciebie? (na pewno pisali bez bledow, bo kiedys w szkolach > > wyzszych troche inny poziom byl). > > > 5 lat dla gospodarki to niezwykle dlugi okres. Swiatowi eksperci nie sa w > > stanie oszacowac wskaznikow gieldowych na nastepny tydzien, a ty > > twierdzisz ze mozesz spac spokojnie przez kilka nastepnych lat. Coz, > > komentarz zbyteczny. > > Dalej uwzal ze z duzym prawdopodobienstwem mozna okreslij zachowania > gospodarki w danych w ciagu tego okresu, szczeogolnie przed zblizajacymi sie > inwestycjami badz to bezposrednio lub posrednio zwiazanymi z e2012 oraz > srodami 2007-2013. Wrociemy do tej dyskusji za 5 lat....i wtedy zobaczymy. > > > Co do wycieczek personalnych pragne zapewnic, ze kredytu w PLN ani > > jakiegokowliek innego w 4 RP (czy ktora tam macie) nie posiadam, a dawny > > kredyt hipoteczny splacilem zarabiajac na roznicy kursowej 21% (choc moja > > zasluga w tym zadna). I tym optymistyczym akcentem koncze oczekujac > > kolejnej, blyskotliwej riposty. > > zarabiac w $ i biorac kredyt w polsce w pln to juz wogole byloby > samobojstwo. A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku ciezko > bedzie nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) > pzdr http://tinyurl.com/5mfuhp
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ntx
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:25
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:25
28 lines
2609 bytes
2609 bytes
> Mozemy wrocic. Nie ma problemu. Czy zatem mozesz wywrozyc ile za rok i za > lat 5 bedzie kosztowal 1 m2 mieszkania w Warszawie, litr benzyny i 1 Euro? > Google to utrwali, wiec wrazie czego pozostanie mi publicznie uchylic > czapki w poklonie uznania. mieszkania w wawie mnie nie interesuja, nie dalbym zlamanego grosza aby tam zamieszkac. > Rowniez nie moge doczekac sie Euro 2012, ktore o ile sie odbedzie w RP > stanie sie posmiewiskiem wszechswiata (autostrad niet, hoteli niet, > lotnisk niet, metra niet, infrasturktury niet). Prawdodpodobnie w dniu > otwarcia wiele istnien przed telewizorami zakonczy zycie z powodu > rozpekniecia sie ze smiechu. o tym sie przekonamy za 4 lata, nie mowie ze bedzie kolorowo, ale na pewno e2012 nie wplyna na kryzys gospodarczy...przynajmniej moze go odwlecze:) >> A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku ciezko bedzie >> nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) > > W planie moich wojazy na lata nastepne jakos nie uwzglednilem zakupu > biletow w PLNach ani w kierunku gdzie PLN waluta obowiazuje. Szkoda mi > tylko ze przy tym trendzie reszta polskich manufaktur zakonczy swoja > dzialnosc a RP stanie sie (wlasciwie juz sie stala) Meksykiem Europy. tu sie zgodze, ale nie mowimy o polskich manufakturach i polskim eksporcie, tylko o ogolnej tendencji kursu walutowego. Niegdy nie powiedzialem ze to jest dobre dla gospodarki, ale w takiej sytuacji przynajmniej nalezy zarabiac wlasnie na tej tendencji, aby odlozyc na czarna godzine. Teraz to odbiegamy od tematu.
Re: luksusy w tej Polsce
Author: ntx
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:29
Date: Tue, 15 Jul 2008 06:29
26 lines
2375 bytes
2375 bytes
> Dalej uwzal ze z duzym prawdopodobienstwem mozna okreslij zachowania > gospodarki w danych w ciagu tego okresu, szczeogolnie przed zblizajacymi > sie > inwestycjami badz to bezposrednio lub posrednio zwiazanymi z e2012 oraz > srodami 2007-2013. Wrociemy do tej dyskusji za 5 lat....i wtedy zobaczymy. > > > Co do wycieczek personalnych pragne zapewnic, ze kredytu w PLN ani > > jakiegokowliek innego w 4 RP (czy ktora tam macie) nie posiadam, a dawny > > kredyt hipoteczny splacilem zarabiajac na roznicy kursowej 21% (choc > > moja > > zasluga w tym zadna). I tym optymistyczym akcentem koncze oczekujac > > kolejnej, blyskotliwej riposty. > > zarabiac w $ i biorac kredyt w polsce w pln to juz wogole byloby > samobojstwo. A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku > ciezko > bedzie nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) > pzdr http://tinyurl.com/5mfuhp no i? przeciez kazdy to wie...nie trzeba byc omnibusem. Czy ja jestem odpowiedzialny za ten stan rzeczy? Nie moja wina ze zlotowka tam sie umacnia i ze sie oplaca brac kredytu w walucie....a o tym przciez debatujemy. Przeciez nie bede samobojca, skoro zakladsjac ze PLN bedize umacnial, eksport bedzie upadal, a ja bede bral kredyty w PLN:)....przynajmniej w przeciagu nablizszych 5-10 lat.
Re: luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Tue, 15 Jul 2008 11:26
Date: Tue, 15 Jul 2008 11:26
39 lines
2843 bytes
2843 bytes
ntx wrote: >> Mozemy wrocic. Nie ma problemu. Czy zatem mozesz wywrozyc ile za rok i za >> lat 5 bedzie kosztowal 1 m2 mieszkania w Warszawie, litr benzyny i 1 Euro? >> Google to utrwali, wiec wrazie czego pozostanie mi publicznie uchylic >> czapki w poklonie uznania. > mieszkania w wawie mnie nie interesuja, nie dalbym zlamanego grosza aby tam > zamieszkac. Celowo wybralem te 3 produkty, jako ze sa zwiazane lub ksztaltuja gospodarke. Zatem ile wg. Twoich analiz tudziez zgadywactwa wynosic bedzie ich cena w powyzszych okresach czasu? Przeciez przewidziec podobno mozna. >>> A co do wycieczek, to pewnie przy 1,5pln/1$ za pol roku ciezko bedzie >>> nazbierac na samolot;) i tym optymistycznym....:) >> W planie moich wojazy na lata nastepne jakos nie uwzglednilem zakupu >> biletow w PLNach ani w kierunku gdzie PLN waluta obowiazuje. Szkoda mi >> tylko ze przy tym trendzie reszta polskich manufaktur zakonczy swoja >> dzialnosc a RP stanie sie (wlasciwie juz sie stala) Meksykiem Europy. > > tu sie zgodze, ale nie mowimy o polskich manufakturach i polskim eksporcie, > tylko o ogolnej tendencji kursu walutowego. Niegdy nie powiedzialem ze to > jest dobre dla gospodarki, ale w takiej sytuacji przynajmniej nalezy > zarabiac wlasnie na tej tendencji, aby odlozyc na czarna godzine. Teraz to > odbiegamy od tematu. To byla smutna, koncowa dygresja. Wracajac na moment do tematu wycieczek, to przypominam ze wszystkie linie lotnicze za wyjatkiem LOTu do kalkulacji ceny przelotu nie uzywaja PLN (dziwne, prawda?). Zatem przyklad kursu USD - PLN w ujeciu podrozy jest zupelnie nietrafiony. Na koniec taka ciekawostka - jak to jest ze polskie hotele rezerwowane przez amerykanskie serwisy sa niejednokrotnie tansze niz rezerwowane przez polskie/europejskie serwisy? W marcu czy kwietniu br za hotel Bristol (5*) w Warszawie, placilismy circa 150 USD/dobe (z podatkami etc.). Jacek
Re: luksusy w tej Polsce
Author: klosia
Date: Sun, 20 Jul 2008 08:17
Date: Sun, 20 Jul 2008 08:17
5 lines
925 bytes
925 bytes
Moja mama mówi że jej sie nigdy nie śniło że bedzie jako pielęgniarka zarabiać 1000 dolarów -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: luksusy w tej Polsce
Author: Jasek
Date: Fri, 10 Oct 2008 13:45
Date: Fri, 10 Oct 2008 13:45
9 lines
1167 bytes
1167 bytes
ntx wrote: Z ryzykiem sie nie zgodze, w obecnej sytuacji warto > przynajmniej rozpoczac przez kilka lat splate kredytu w walucie, np CHF lub > JPY. Uwzam ze obecnie ryzko podwyzszania stop procntowych jets wyzsze niz > ryzyko kursu walutowego. I jak ekspercie? Minely 4 miesiace a Twoja teoria legla w gruzach... Jacek
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads