🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.sapkowski
266 messages
266 total messages Page 3 of 6 Started by kierka Mon, 02 Jan 2006 18:49
Page 3 of 6 • 266 total messages
Re: B&S - spóźnione :>
#27982
Author: PartyzANT
Date: Mon, 02 Jan 2006 21:28
11 lines
1127 bytes
On 2006-01-02 19:49:38 +0100, kierka <kie_rka@interia.pl> said:

> Ale wmawiam sobie, że oni są po studiach i z ogromnym doświdczeniem 
> życiowym (czyt. starzy :>)

kierka, a można być półstarym?
-- 
Partyz(A.N.T.)
Happy iBook User
AIM: partyzant01 GG: 49773
JID: partyzant01@chrome.pl
Re: B&S - spóźnione :>
#27983
Author: kierka
Date: Mon, 02 Jan 2006 21:38
19 lines
1494 bytes
PartyzANT napisał(a):

>> Ale wmawiam sobie, że oni są po studiach i z ogromnym doświdczeniem 
>> życiowym (czyt. starzy :>)
> 
> 
> kierka, a można być półstarym?

Hmmm... ze strony czysto polonistycznej chyba nie, należy się spytać 
naszego aps-owskiego Miodka, czyli tapty. A dlaczego?


-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27984
Author: tapta
Date: Mon, 02 Jan 2006 22:04
14 lines
1260 bytes
Użytkownik kierka napisał:
> PartyzANT napisał(a):
>> kierka, a można być półstarym?
> 
> 
> Hmmm... ze strony czysto polonistycznej chyba nie, należy się spytać 
> naszego aps-owskiego Miodka, czyli tapty. 

Aż się zarumieniłam. Neologizmowo mozna, bo i czemu nie?

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#27988
Author: kierka
Date: Mon, 02 Jan 2006 22:26
15 lines
1515 bytes
Hihi.
Jeszcze coś na szybko (aż włączyłam wyłączony komputer, bo nie mogłam 
się oprzeć ;))
A propos mojego dawnego wątku pt. "AS romantykiem" napisanego pod 
wpływem opowiadania "Maladie" to właśnie wyczytałam, że AS w czasach 
studenckich pisał wiersze miłosne i część z nich to są ballady Jaskra :>
Kobieca intuicja? ;)

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27989
Author: Szarlih
Date: Tue, 03 Jan 2006 16:05
16 lines
1702 bytes
kierka napisał(a):

> A propos mojego dawnego wątku pt. "AS romantykiem" napisanego pod 
> wpływem opowiadania "Maladie" to właśnie wyczytałam, że AS w czasach 
> studenckich pisał wiersze miłosne i część z nich to są ballady Jaskra :>
> Kobieca intuicja? ;)

nie specjalnie wiem jak się ustosunkować, więc tylko tyle a propos 
romantyczności ASa: poczekaj aż doczytasz skąd brał imiona bohaterów ;)

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27990
Author: kierka
Date: Tue, 03 Jan 2006 16:51
21 lines
1762 bytes
Szarlih napisał(a):

>> A propos mojego dawnego wątku pt. "AS romantykiem" napisanego pod 
>> wpływem opowiadania "Maladie" to właśnie wyczytałam, że AS w czasach 
>> studenckich pisał wiersze miłosne i część z nich to są ballady Jaskra :>
>> Kobieca intuicja? ;)
> 
> 
> nie specjalnie wiem jak się ustosunkować, więc tylko tyle a propos 
> romantyczności ASa: poczekaj aż doczytasz skąd brał imiona bohaterów ;)
> 

No doczytałam i nie widzę związku :)

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27991
Author: Szarlih
Date: Tue, 03 Jan 2006 17:57
14 lines
1690 bytes
kierka napisał(a):

>> nie specjalnie wiem jak się ustosunkować, więc tylko tyle a propos 
>> romantyczności ASa: poczekaj aż doczytasz skąd brał imiona bohaterów ;)
> No doczytałam i nie widzę związku :)

imię z faktury... to takie romantyczne... albo ta kurteczka dziecięca.... ;)

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27992
Author: kierka
Date: Tue, 03 Jan 2006 18:26
22 lines
1875 bytes
Szarlih napisał(a):

> imię z faktury... to takie romantyczne... albo ta kurteczka 
> dziecięca.... ;)
> 

W dalszym ciągu związku nie widzę. Równie dobrze można powiedzieć - >to 
zabijanie potworów, takie romantyczne<, >ta romantyczna wizja świata w 
'Leju po bombie', och...<
Ale przecież to nie o to chodzi.
Nie wiem teraz, czy się zwyczajnie żarciarsko czepiasz (i psujesz 
pierwszy od nie wiem kiedy on-topiczny wątek), czy naprawdę nie 
rozumiesz mojego punktu widzenia i toku myślenia i mam Ci go, brońcie 
bóstwa, wytłumaczyć?

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27993
Author: Szarlih
Date: Tue, 03 Jan 2006 18:41
36 lines
2305 bytes
kierka napisał(a):

>> imię z faktury... to takie romantyczne... albo ta kurteczka 
>> dziecięca.... ;)
> W dalszym ciągu związku nie widzę. Równie dobrze można powiedzieć - >to 
> zabijanie potworów, takie romantyczne<,

nie trafiłaś, bo w istocie anachroniczny wiedźmin - błędny rycerz z 
kodeksem bazuje na romansach ;P

> ta romantyczna wizja świata w 
> 'Leju po bombie', och...<

to już bliżej

> Ale przecież to nie o to chodzi.

o to... bo poza "Gwiazdami nad traktem" jest Ballada o zimorodku co 
wpadł do wychodku... itp

> Nie wiem teraz, czy się zwyczajnie żarciarsko czepiasz (i psujesz 
> pierwszy od nie wiem kiedy on-topiczny wątek),

ironizuje, ale wciąż na temat :]

> czy naprawdę nie 
> rozumiesz mojego punktu widzenia i toku myślenia i mam Ci go, brońcie 
> bóstwa, wytłumaczyć?

a gdzie był punkt widzenia? możesz zacząć tłumaczyć... ;>

-- 
Szarlih
"Pan Bóg, jak wiadomo, tworzył świat bodajże przez tydzień,
a potem spojrzał na swoje dzieło i powiedział: "Ooooo kurwa!"."
                                        Andrzej Sapkowski
Re: B&S - spóźnione :>
#27994
Author: kierka
Date: Tue, 03 Jan 2006 19:13
43 lines
2958 bytes
Szarlih napisał(a):

> nie trafiłaś, bo w istocie anachroniczny wiedźmin - błędny rycerz z 
> kodeksem bazuje na romansach ;P

Na początku ustalmy o jakiej romantyczności mówimy. Jeżeli chcesz 
podciągnąć Geralta pod definicję bohatera romantycznego o podstawowej 
definicji mniej więcej takiej - "indywidualista, idealista, buntownik o 
bogatym życiu duchowym, wyrastający ponad przeciętność, skłócony ze 
światem" to MOŻE jest to dopuszczalne, aczkolwiek nie wiem (pytanie do 
ogółu) kto czytając sagę wiedźmińską myślał o romantyzmie i 
romantyczności... ja na pewno nie.
Co masz na myśli mówiąc/pisząc/myśląc "bazuje na romansach"? Romanse w 
sensie dzieła z epoki romantyzmu? Czy obecne, teraźniejsze dzieła 
literatury kobiecej? Bo jeżeli to ostatnie to masz pewnie doświadczenie 
bliskie zera, więc nie powinieneś się na ten temat wypowiadać.

>> Ale przecież to nie o to chodzi.
> 
> 
> o to... bo poza "Gwiazdami nad traktem" jest Ballada o zimorodku co 
> wpadł do wychodku... itp
> 
No jeżeli mówimy o romantyczności to tego typu przykłady powinieneś od 
razu anulować...

>> czy naprawdę nie rozumiesz mojego punktu widzenia i toku myślenia i 
>> mam Ci go, brońcie bóstwa, wytłumaczyć?
> 
> 
> a gdzie był punkt widzenia? możesz zacząć tłumaczyć... ;>
> 
Najpierw przeczytaj po raz kolejny cały wątek "AS romantykiem" z 
naciskiem na moje wypowiedzi i napisz czego nie rozumiesz w moim punkcie 
widzenia.

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27995
Author: Szarlih
Date: Tue, 03 Jan 2006 19:40
56 lines
3952 bytes
kierka napisał(a):

>> nie trafiłaś, bo w istocie anachroniczny wiedźmin - błędny rycerz z 
>> kodeksem bazuje na romansach ;P

> Na początku ustalmy o jakiej romantyczności mówimy. Jeżeli chcesz 
> podciągnąć Geralta pod definicję bohatera romantycznego  o podstawowej 
> definicji mniej więcej takiej - "indywidualista, idealista, buntownik o 
> bogatym życiu duchowym, wyrastający ponad przeciętność, skłócony ze 
> światem" to MOŻE jest to dopuszczalne, aczkolwiek nie wiem (pytanie do 
> ogółu) kto czytając sagę wiedźmińską myślał o romantyzmie i 
> romantyczności... ja na pewno nie.

błąd! mylisz pojęcia. bohater romantyczny występował w romantyzmie, a 
romanse (rycerskie) w średniowieczu i o werteryzmie to oni nie 
słyszeli.... bohater romansu to Tristan, Lancelot, Roland, itd... co nie 
znaczy, że Geralta nie da się podciągnąć pod oba typy postaci, 
zwłaszcza, że nie da się go upchnąć całkowicie w konwencji romansu.

> Co masz na myśli mówiąc/pisząc/myśląc "bazuje na romansach"? Romanse w 
> sensie dzieła z epoki romantyzmu? Czy obecne, teraźniejsze dzieła 
> literatury kobiecej? Bo jeżeli to ostatnie to masz pewnie doświadczenie 
> bliskie zera, więc nie powinieneś się na ten temat wypowiadać.

mam na myśli romanse, takie jakie definiuje teoria literatury, jak dla 
Ciebie notka encyklopedyczna:

1. lit. <gatunek epiki przedpowieściowej; utwór przygodowo-awanturniczy 
o fabule bogatej w niezwykłe zdarzenia, z powikłaną intrygą, zwłaszcza 
miłosną>

>> o to... bo poza "Gwiazdami nad traktem" jest Ballada o zimorodku co 
>> wpadł do wychodku... itp
> No jeżeli mówimy o romantyczności to tego typu przykłady powinieneś od 
> razu anulować...

mówimy o pisaniu wierszy przez ASa...

>> a gdzie był punkt widzenia? możesz zacząć tłumaczyć... ;>
> Najpierw przeczytaj po raz kolejny cały wątek "AS romantykiem" z 
> naciskiem na moje wypowiedzi i napisz czego nie rozumiesz w moim punkcie 
> widzenia.

to w sumie niw istotne, ale uważam go za błędny 9co do ASa) ;) dlaczego? 
bo AS jest profesjonalistą, a nie romantykiem; sam to mówi właśnie w 
"Historii i Fantastyce", może będąc smutny pisać wesoło i na odwrót. 
zresztą, dobrze i ze szczegółami opisuje też wypruwanie flaków to co 
jest jakimś okrutnikiem? (też temu zaprzeczył w "Historii..." ;])


-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27996
Author: kierka
Date: Tue, 03 Jan 2006 19:44
12 lines
1530 bytes
Szarlih napisał(a):

[ciach]
eot

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27985
Author: budda
Date: Tue, 03 Jan 2006 21:32
12 lines
1418 bytes
tapta napisał(a):

>> Hmmm... ze strony czysto polonistycznej chyba nie, należy się spytać 
>> naszego aps-owskiego Miodka, czyli tapty. 
> Aż się zarumieniłam. Neologizmowo mozna, bo i czemu nie?

hm... biologicznie też można :)

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27986
Author: PartyzANT
Date: Tue, 03 Jan 2006 22:45
17 lines
1494 bytes
On 2006-01-03 22:32:20 +0100, budda <budda@fakemail.xx> said:

> tapta napisał(a):
> 
>>> Hmmm... ze strony czysto polonistycznej chyba nie, należy się spytać 
>>> naszego aps-owskiego Miodka, czyli tapty.
>> Aż się zarumieniłam. Neologizmowo mozna, bo i czemu nie?
> 
> hm... biologicznie też można :)

no to jestem półstary - jestem po studiach, ale doświadczenie życiowe 
to ja mam maleńkie.
-- 
Partyz(A.N.T.)
Happy iBook User
AIM: partyzant01 GG: 49773
JID: partyzant01@chrome.pl
Re: B&S - spóźnione :>
#27999
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 03 Jan 2006 23:24
17 lines
1813 bytes
Dnia 03.01.2006 Szarlih <szarlihy@wp.pl> napisał/a:

>>> imię z faktury... to takie romantyczne... albo ta kurteczka 
>>> dziecięca.... ;)
>> W dalszym ciągu związku nie widzę. Równie dobrze można powiedzieć - >to 
>> zabijanie potworów, takie romantyczne<,
> nie trafiłaś, bo w istocie anachroniczny wiedźmin - błędny rycerz z 
> kodeksem bazuje na romansach ;P

Bo wiecie. W tamtym wątku o romantyczności to największy problemem było
stwierdzenie co to w ogóle ta romantyczność jest.

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#27997
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 03 Jan 2006 23:29
29 lines
2255 bytes
Dnia 03.01.2006 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

>> nie trafiłaś, bo w istocie anachroniczny wiedźmin - błędny rycerz z 
>> kodeksem bazuje na romansach ;P
> Na początku ustalmy o jakiej romantyczności mówimy.

O, właśnie.

> Jeżeli chcesz 
> podciągnąć Geralta pod definicję bohatera romantycznego o podstawowej 
> definicji mniej więcej takiej - "indywidualista, idealista, buntownik o 
> bogatym życiu duchowym, wyrastający ponad przeciętność, skłócony ze 
> światem" to MOŻE jest to dopuszczalne, aczkolwiek nie wiem (pytanie do 
> ogółu) kto czytając sagę wiedźmińską myślał o romantyzmie i 
> romantyczności... ja na pewno nie.

O takiej romantyczności z romantyzmu to nie. 

> Najpierw przeczytaj po raz kolejny cały wątek "AS romantykiem" z 
> naciskiem na moje wypowiedzi i napisz czego nie rozumiesz w moim punkcie 
> widzenia.

Co za brutalne zagranie ;-)

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#27987
Author: budda
Date: Wed, 04 Jan 2006 10:18
17 lines
1784 bytes
PartyzANT napisał(a):

>>>> Hmmm... ze strony czysto polonistycznej chyba nie, należy się spytać 
>>>> naszego aps-owskiego Miodka, czyli tapty.
>>> Aż się zarumieniłam. Neologizmowo mozna, bo i czemu nie?
>> hm... biologicznie też można :)
> no to jestem półstary - jestem po studiach, ale doświadczenie życiowe to 
> ja mam maleńkie.

znaczy znajdujesz się akurat po środku starości? a może tak byśmy 
znaleźli jakieś kwantyle rzędu p, aby określić, w jakim miejscu pomiędzy 
młodością a starością jesteś? ;)))

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27978
Author: tapta
Date: Wed, 04 Jan 2006 10:41
23 lines
1877 bytes
Użytkownik budda napisał:

> nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Poza tym myślę, że sporo osób po 
> obejrzeniu filmu sięgnęło jednak po coś z ASa, i doszło do wnsiosku, że 
> to jednak fajne jest. Może i sięgnęli ci, którzy nie widzieli filmu, a 
> jedynie o nim słyszeli. Na pewno więcej by sięgnęło, gdyby film był 
> "nieco" lepszy, ale trudno :)

Sądzę, że efekt jest przeciwny. Osobiście znam przykłady, które uważają 
Sapkowskiego za porażkę właśnie na podstawie obejrzanego filmu. I nie 
oszukujmy sie - po obejrzeniu tego badziewia nikt rozsądny nie sięga do 
źródła.

> BTW idę na Piłę 2 ;] jedynka była świetna, może trochę za dużo przemocy, 
> a za mało gry psychologicznej. 

Fil byłby dobry, gdybym co 5 minut nie odnajdowała w nik kolejnej 
sprzeczności i nielogiczności :/ Piłę 2 z pewnościa sobie odpuszczę.

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#28000
Author: tapta
Date: Wed, 04 Jan 2006 10:43
11 lines
1412 bytes
Użytkownik Adam Mikuta napisał:

> Bo wiecie. W tamtym wątku o romantyczności to największy problemem było
> stwierdzenie co to w ogóle ta romantyczność jest.

Dokładnie. Dlatego teraz się nawet nie wypowiadam.

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#27998
Author: kierka
Date: Wed, 04 Jan 2006 11:52
40 lines
2472 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

>>Na początku ustalmy o jakiej romantyczności mówimy.
> 
> 
> O, właśnie.

:)
> 
> 
>>Jeżeli chcesz 
>>podciągnąć Geralta pod definicję bohatera romantycznego o podstawowej 
>>definicji mniej więcej takiej - "indywidualista, idealista, buntownik o 
>>bogatym życiu duchowym, wyrastający ponad przeciętność, skłócony ze 
>>światem" to MOŻE jest to dopuszczalne, aczkolwiek nie wiem (pytanie do 
>>ogółu) kto czytając sagę wiedźmińską myślał o romantyzmie i 
>>romantyczności... ja na pewno nie.
> 
> 
> O takiej romantyczności z romantyzmu to nie. 

Do tego wniosku też doszliśmy, ale to już na priv :)
> 
> 
>>Najpierw przeczytaj po raz kolejny cały wątek "AS romantykiem" z 
>>naciskiem na moje wypowiedzi i napisz czego nie rozumiesz w moim punkcie 
>>widzenia.
> 
> 
> Co za brutalne zagranie ;-)
> 
A jak! Z przeciwnikami trzeba ostro ;)

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#28001
Author: kierka
Date: Wed, 04 Jan 2006 11:52
18 lines
1768 bytes
tapta napisał(a):

>> Bo wiecie. W tamtym wątku o romantyczności to największy problemem było
>> stwierdzenie co to w ogóle ta romantyczność jest.
> 
> 
> Dokładnie. Dlatego teraz się nawet nie wypowiadam.
> 

No wiem, wiem. Bo nikt nie umie zrozumieć mojej definicji romantyczności :/

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#27979
Author: budda
Date: Wed, 04 Jan 2006 13:00
19 lines
1760 bytes
tapta napisał(a):

> Sądzę, że efekt jest przeciwny. Osobiście znam przykłady, które uważają 
> Sapkowskiego za porażkę właśnie na podstawie obejrzanego filmu. I nie 
> oszukujmy sie - po obejrzeniu tego badziewia nikt rozsądny nie sięga do 
> źródła.

może i masz rację, ale

> Fil byłby dobry, gdybym co 5 minut nie odnajdowała w nik kolejnej 
> sprzeczności i nielogiczności :/ Piłę 2 z pewnościa sobie odpuszczę.

ja nie odnajdywałem, ale za dużo było brutalności, a za mało 
psychologii. Na mój gust.

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27980
Author: budda
Date: Wed, 04 Jan 2006 13:01
11 lines
1394 bytes
budda napisał(a):

> może i masz rację, ale

miało być: "ale może i było kilka osób, które jednak sięgnęły, albo ktoś 
usłyszał tylko o filmie, przeczytał, i się zachwycił ;)"

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27977
Author: Adam Mikuta
Date: Wed, 04 Jan 2006 17:22
22 lines
2106 bytes
Dnia 04.01.2006 budda <budda@fakemail.xx> napisał/a:

>> Ale mi to absolutnie nie przeszkadza :D Jestem za! A już najładniej jest 
>> jak się wyłączy wszystko i zapali świeczki - mniaaam :)
> ostatnio jakiś fizyk mi tłumaczył, dlaczego kobiety lubią kolacje przy 
> świecach, i w ogóle światło świeczek, ale zapomniałem :( jak sobie 
> przypomnę, to napiszę

Hm. Ciekawe, a ciekawe tymbardziej że to fizyk tłumaczył.

>> A wiesz, że strzeliłaś teraz w 10 :) Latem, jak dostanę się na studia to 
>> będę się starać o pozwolenie na broń :)
> w Polsce :/ złamiesz palec bandycie, który się włamie do Twojego domu, i 
> dostaniesz 10 lat i grzywnę 100,000 zł :/

Witamy!

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28002
Author: Adam Mikuta
Date: Wed, 04 Jan 2006 17:26
13 lines
1839 bytes
Dnia 04.01.2006 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

>>> Bo wiecie. W tamtym wątku o romantyczności to największy problemem było
>>> stwierdzenie co to w ogóle ta romantyczność jest.
>> Dokładnie. Dlatego teraz się nawet nie wypowiadam.
> No wiem, wiem. Bo nikt nie umie zrozumieć mojej definicji romantyczności :/

Jakbyś ją napisała to ja bym spróbował zrozumieć ;-)
-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28003
Author: kierka
Date: Wed, 04 Jan 2006 20:08
48 lines
3976 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

>>No wiem, wiem. Bo nikt nie umie zrozumieć mojej definicji romantyczności :/
> 
> 
> Jakbyś ją napisała to ja bym spróbował zrozumieć ;-)

O mojej definicji romantyczności trzeba myśleć jedynie poprzez pryzmat 
czasów obecnych.
Ja siebie uważam za typowego mieszczucha. Ale to mi mimo wszystko nie 
przeszkadzało siedzieć 2 tyg. w puszczy na obozie przetrwania, czy żyć 
na łódce na Mazurach itd. (dla innych mieszczuchów to nie do 
pomyślenia). Żyjemy w czsach, gdzie miłość została zaszufladkowana do 
potrzeb seksualnych i niczego więcej. Przykład - idziemy do klubu na 
imprezę, poznaje się faceta, potańczy z nim chwilę, przecałuje i do 
widzenia. Czasami nawet nie zna się imienia (mówię głównie z obserwacji 
rówieśników, z malutkiej autopsji, na której się sparzyłam i absolutnie 
jej nie popieram). Niestety, ale tak bywa.
Mój brat mdleje na widok krwi. Mój tata nie aż tak, ale nie lubi. Od 3 
lat karpia na wigilię zabijam i oprawiam ja.
W facetach (nie mówię, że we wszystkich, ale mówię z autopsji i 
obserwacji - mogłam mieć strasznego pecha co do spotkań przedstawicieli 
płci przeciwnej - nie wiem) generalnie wydaje się, że umarła wszelka 
wrażliwość, która pozwalała Romeowi i Gustawowi popełnić samobójstwo. 
Teraz buja się taki cwaniak ze spodniami w kroku i szuka pierwszej 
lepszej chicksy w jak najkrótszej spódniczce, którą może przelecieć bez 
zbędnego wysiłku.
Takich przykładów jest wiele.
I w momencie kiedy obserwuję wszelkie te zjawiska, nagle czytam 
'Maladie'. Co więcej, napisaną przez faceta!
A kiedy dochodzi do tego fakt, że AS uważa za mięczaka kolesia, który 
nie umie oprawić jelenia, co dopiero ryby, i że pisał wiersze miłosne na 
studiach... No to ja mam wewnątrz już tylko półpłynną, gorącą polewę 
czekoladową.
I nie chodzi mi o to, że on miałby niby żonę zdobywać śpiewając serenady 
pod jej balkonem, czy porywając ją i rozkochując w sobie. Absolutnie nie.
Ale na tle pustej teraźniejszości miło się dowiedzieć, że jeszcze ktoś 
nie został pozbawiony umiejętności marzycielstwa, wrażliwości, 
wyobraźni, niezwykłości, a nawet tajemniczości.
Mniej więcej to miałam na myśli pisząc, że uważam ASa za romantyka :)

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#28004
Author: Adam Mikuta
Date: Wed, 04 Jan 2006 20:57
74 lines
4499 bytes
Dnia 04.01.2006 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

> Żyjemy w czsach, gdzie miłość została zaszufladkowana do 
> potrzeb seksualnych i niczego więcej.

Dobrze że ja żyję w innych ;-)

> Przykład - idziemy do klubu na 
> imprezę, poznaje się faceta, potańczy z nim chwilę, przecałuje i do 
> widzenia.

Skoro komuś to odpowiada jego sprawa, mnie takie coś zdecydowanie nie
odpowiada. Aż mi się przypomniał ten Twój zakład ;->

> Czasami nawet nie zna się imienia (mówię głównie z obserwacji 
> rówieśników, z malutkiej autopsji, na której się sparzyłam i absolutnie 
> jej nie popieram). Niestety, ale tak bywa.

Ano bywa, ale to my decydujemy jak z nami bywa.

> W facetach (nie mówię, że we wszystkich, ale mówię z autopsji i 
> obserwacji - mogłam mieć strasznego pecha co do spotkań przedstawicieli 
> płci przeciwnej - nie wiem) generalnie wydaje się, że umarła wszelka 
> wrażliwość, która pozwalała Romeowi i Gustawowi popełnić samobójstwo. 

Pokaż mi kobietę za którą warto umierać (zwykle w takich momentach co
druga krzyczy "ja, ja!") ;-) Taki facet pozna kilka na których się
przejedzie i już ma inne podejście. Oczywiście to w dwie strony działa
(tak załóżmy).

> Teraz buja się taki cwaniak ze spodniami w kroku i szuka pierwszej 
> lepszej chicksy w jak najkrótszej spódniczce, którą może przelecieć bez 
> zbędnego wysiłku.

Osobiście nie znam takich. Choć jak mówiłem, co kto lubi. Nic do nich
nie mam.

> Takich przykładów jest wiele.
> I w momencie kiedy obserwuję wszelkie te zjawiska, nagle czytam 
> 'Maladie'. Co więcej, napisaną przez faceta!

Zaryzykuję stwierdzenie że to faceci są romantykami ;-) Możesz bić ;-)

> A kiedy dochodzi do tego fakt, że AS uważa za mięczaka kolesia, który 
> nie umie oprawić jelenia,

Lipa nigdy nie oprawiałem... Jak AS mi dostarczy jelenia to się nauczę.

> co dopiero ryby, i że pisał wiersze miłosne na 
> studiach... No to ja mam wewnątrz już tylko półpłynną, gorącą polewę 
> czekoladową.

Milka to chwilowo chyba nie pisze a jemu czasem się zdarza mawiać:
"kobiety nadają się tylko do tego żeby o nich wiersze pisać" ;-)

> I nie chodzi mi o to, że on miałby niby żonę zdobywać śpiewając serenady 
> pod jej balkonem, czy porywając ją i rozkochując w sobie. Absolutnie nie.
> Ale na tle pustej teraźniejszości miło się dowiedzieć, że jeszcze ktoś 
> nie został pozbawiony umiejętności marzycielstwa, wrażliwości, 
> wyobraźni, niezwykłości, a nawet tajemniczości.

To ja Ci gwarantuję że tacy żyją. Ale zdaleka trzymają się (przynajmniej
ci znani mnie) od stajlowych miejsc gdzie to się bawi dzisiejsza
młodzież.

> Mniej więcej to miałam na myśli pisząc, że uważam ASa za romantyka :)

Ja go nie znam, ciężko mi stwierdzić. Romantyczność to dość intymna
cecha IMO.
-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28005
Author: kierka
Date: Wed, 04 Jan 2006 21:20
113 lines
5991 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

>>Żyjemy w czsach, gdzie miłość została zaszufladkowana do 
>>potrzeb seksualnych i niczego więcej.
> 
> 
> Dobrze że ja żyję w innych ;-)

:D Mówię tak ogólnie, bo oczywiście są wyjątki (sama do takie należę). 
Widać Ty żyjesz w samym wyjątkowym towarzystwie ;)
Znowu uogalniam. Ale nieważne :)

> Skoro komuś to odpowiada jego sprawa, mnie takie coś zdecydowanie nie
> odpowiada. Aż mi się przypomniał ten Twój zakład ;->

No dokładnie. I to było to przejechanie się m.in. Tylko, że ja z takich 
zagrań wyrosłam, gorzej z resztą :/

>>W facetach (nie mówię, że we wszystkich, ale mówię z autopsji i 
>>obserwacji - mogłam mieć strasznego pecha co do spotkań przedstawicieli 
>>płci przeciwnej - nie wiem) generalnie wydaje się, że umarła wszelka 
>>wrażliwość, która pozwalała Romeowi i Gustawowi popełnić samobójstwo. 
> 
> 
> Pokaż mi kobietę za którą warto umierać (zwykle w takich momentach co
> druga krzyczy "ja, ja!") ;-) Taki facet pozna kilka na których się
> przejedzie i już ma inne podejście. Oczywiście to w dwie strony działa
> (tak załóżmy).

Jak najbardziej się zgadzam, znów za bardzo uogólniłam. Nie chodzi mi o 
to, że ma się teraz połowa populacji (i kobiety i mężczyźni) pozabijać 
dla tych drugich połówek - zadowolę się namiastką tych dawnych uczuć w 
formie ładnie skleconego zdania, specyficznego spojrzenia itp.
> 
> 
>>Teraz buja się taki cwaniak ze spodniami w kroku i szuka pierwszej 
>>lepszej chicksy w jak najkrótszej spódniczce, którą może przelecieć bez 
>>zbędnego wysiłku.
> 
> 
> Osobiście nie znam takich. 

Oj, bo Ty mieszkasz w Częstochowie, jesteś hrcerzem i biegasz po lesie :>
Żartuję oczywiście. Ale jakbyś pochodził po centrum z półtorej godzinki 
wieczorem w piątek i sobotę to na pewno zobaczysz takich na pęczki :/
> 
>>Takich przykładów jest wiele.
>>I w momencie kiedy obserwuję wszelkie te zjawiska, nagle czytam 
>>'Maladie'. Co więcej, napisaną przez faceta!
> 
> 
> Zaryzykuję stwierdzenie że to faceci są romantykami ;-) Możesz bić ;-)

Może być, jak najbardziej, w końcu AS to facet :) Facetów jakich 
opisywałam wcześniej to po 1. częściowo stereotyp, po 2. BYĆ MOŻE tylko 
zrzędzenie tkliwej nastolatki ;) Nobody is perfect.
> 
> 
>>A kiedy dochodzi do tego fakt, że AS uważa za mięczaka kolesia, który 
>>nie umie oprawić jelenia,
> 
> 
> Lipa nigdy nie oprawiałem... Jak AS mi dostarczy jelenia to się nauczę.
> 
:D A ryby? ;)
> 
>>co dopiero ryby, i że pisał wiersze miłosne na 
>>studiach... No to ja mam wewnątrz już tylko półpłynną, gorącą polewę 
>>czekoladową.
> 
> 
> Milka to chwilowo chyba nie pisze a jemu czasem się zdarza mawiać:
> "kobiety nadają się tylko do tego żeby o nich wiersze pisać" ;-)

A napisał już jakiś? :]
> 
> 
>>I nie chodzi mi o to, że on miałby niby żonę zdobywać śpiewając serenady 
>>pod jej balkonem, czy porywając ją i rozkochując w sobie. Absolutnie nie.
>>Ale na tle pustej teraźniejszości miło się dowiedzieć, że jeszcze ktoś 
>>nie został pozbawiony umiejętności marzycielstwa, wrażliwości, 
>>wyobraźni, niezwykłości, a nawet tajemniczości.
> 
> 
> To ja Ci gwarantuję że tacy żyją. Ale zdaleka trzymają się (przynajmniej
> ci znani mnie) od stajlowych miejsc gdzie to się bawi dzisiejsza
> młodzież.
> 
Ale to nie chodzi tylko o "miejsca gdzie się bawi dzisiejsza młodzież". 
Właśnie tam najrzadziej poznaje się kogoś wartościowego. Wystarczyłby mi 
głupi przystanek, autobus czy przypadkowe zderzenie (zaleciało 
telenowelą, co? ;>) Np. ostatnio podrywał mnie Arab u fryzjera (oni tam 
nie mają blondynek). Nie był nawet bardzo głupi. Ale rodzice by mnie 
wydziedziczyli :D
> 
>>Mniej więcej to miałam na myśli pisząc, że uważam ASa za romantyka :)
> 
> 
> Ja go nie znam, ciężko mi stwierdzić. Romantyczność to dość intymna
> cecha IMO.

No dobrze, a nie uznałbyś 'Maladie' za czegoś intymnego?
Tak, ja wiem, że on mówił, że dla niego to obojętne - pisze smutno będąc 
wesołym i na odwrót, pisanie to dla niego tylko praca itd.
Ale trochę trudno mi w to uwierzyć :/

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#28006
Author: Adam Mikuta
Date: Wed, 04 Jan 2006 21:49
96 lines
5931 bytes
Dnia 04.01.2006 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

>> Dobrze że ja żyję w innych ;-)
>:D Mówię tak ogólnie, bo oczywiście są wyjątki (sama do takie należę). 
> Widać Ty żyjesz w samym wyjątkowym towarzystwie ;)
> Znowu uogalniam. Ale nieważne :)

Naprawdę, nie znam żadnego normalnego człowieka ;-)

>> Skoro komuś to odpowiada jego sprawa, mnie takie coś zdecydowanie nie
>> odpowiada. Aż mi się przypomniał ten Twój zakład ;->
> No dokładnie. I to było to przejechanie się m.in. Tylko, że ja z takich 
> zagrań wyrosłam, gorzej z resztą :/

Cóż, ich prawo żyć jak chcą.

>> Pokaż mi kobietę za którą warto umierać (zwykle w takich momentach co
>> druga krzyczy "ja, ja!") ;-) Taki facet pozna kilka na których się
>> przejedzie i już ma inne podejście. Oczywiście to w dwie strony działa
>> (tak załóżmy).
> Jak najbardziej się zgadzam, znów za bardzo uogólniłam. Nie chodzi mi o 
> to, że ma się teraz połowa populacji (i kobiety i mężczyźni) pozabijać 
> dla tych drugich połówek - zadowolę się namiastką tych dawnych uczuć w 
> formie ładnie skleconego zdania, specyficznego spojrzenia itp.

Nie, ja rozumiem o co Ci chodzi. Ludzie o których mówisz mają po prostu
konsumpcyjne nastawienie do życia. Liczy się przyjemność i tak za nią
gonią. A gonić tak można długo i wytrwale. A tym co nie gonią się mówi
że chamują popędy (to nie jest żaden atak na taptę, tak sobie dowcipkuję) ;-)

>> Osobiście nie znam takich. 
> Oj, bo Ty mieszkasz w Częstochowie, jesteś hrcerzem i biegasz po lesie :>
> Żartuję oczywiście. Ale jakbyś pochodził po centrum z półtorej godzinki 
> wieczorem w piątek i sobotę to na pewno zobaczysz takich na pęczki :/

No ja po prostu nie zaglądam tam gdzie oni zaglądają... Tyle... Mnie
bawią inne rzeczy.

>> Zaryzykuję stwierdzenie że to faceci są romantykami ;-) Możesz bić ;-)
> Może być, jak najbardziej, w końcu AS to facet :) Facetów jakich 
> opisywałam wcześniej to po 1. częściowo stereotyp, po 2. BYĆ MOŻE tylko 
> zrzędzenie tkliwej nastolatki ;) Nobody is perfect.

Ogólnie to nie zauważyłem żebyś opisywała kogoś specjalnie
nierzeczywistego. Tacy ludzie istnieją tylko nie szuka się ich na
dyskotekach gdzie szlajają się GorąceLaskiSzesnastki ;-)

>> Lipa nigdy nie oprawiałem... Jak AS mi dostarczy jelenia to się nauczę.
>:D A ryby? ;)

W sumie ryb też nie... Dziwne ale jakoś samo się robi u mnie w domu :-)
Doświadczenie mam tylko z królikami i świniami ale głównie jako
obserwator/pomocnik :-> 

>> Milka to chwilowo chyba nie pisze a jemu czasem się zdarza mawiać:
>> "kobiety nadają się tylko do tego żeby o nich wiersze pisać" ;-)
> A napisał już jakiś? :]

Nie jeden. Ale to już do niego na priv.

>> To ja Ci gwarantuję że tacy żyją. Ale zdaleka trzymają się (przynajmniej
>> ci znani mnie) od stajlowych miejsc gdzie to się bawi dzisiejsza
>> młodzież.
> Ale to nie chodzi tylko o "miejsca gdzie się bawi dzisiejsza młodzież". 
> Właśnie tam najrzadziej poznaje się kogoś wartościowego. Wystarczyłby mi 
> głupi przystanek, autobus czy przypadkowe zderzenie (zaleciało 
> telenowelą, co? ;>) Np. ostatnio podrywał mnie Arab u fryzjera (oni tam 
> nie mają blondynek). Nie był nawet bardzo głupi. Ale rodzice by mnie 
> wydziedziczyli :D

W sumie nie wiem, ja tam dawno u fryzjera nie byłem ;-)

>> Ja go nie znam, ciężko mi stwierdzić. Romantyczność to dość intymna
>> cecha IMO.
> No dobrze, a nie uznałbyś 'Maladie' za czegoś intymnego?

Na pewno musiał w to włożyć jakieś swoje uczucia, to nie jest tak że
człowiek pije hrebatę i wpada na pomysł napisania romantycznego wiersza.
Po prostu bierze się i układa słowa tak żeby wywoływały uczucia, które
się czuje.

(W ogóle to nie moja dziedzina, ja się nie znam itd.)

> Tak, ja wiem, że on mówił, że dla niego to obojętne - pisze smutno będąc 
> wesołym i na odwrót, pisanie to dla niego tylko praca itd.
> Ale trochę trudno mi w to uwierzyć :/

Hm. Trzeba by się zastanowić czy można dobrze oddać uczucia, których się
nie czuło. Pewnie by się dało ale wątpię żeby AS nie miał uczuć do
skroplenia na papier.

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28008
Author: Adam Mikuta
Date: Wed, 04 Jan 2006 22:15
17 lines
2065 bytes
Dnia 04.01.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:

> A tapta i tak się odezwie i publicznie powtórzy,

No przecież piszę że dowcipkuję ;-)

> A nawet jesli by chodziło, to jestem odosobniona w poglądach, bo 
> nikt się ze mną nie zgadza, więc raczej ludzie tak o nich nie mówią jak 
> ja ;)

Co z tego że jesteś odosobniona, może to wszyscy inni się mylą ;-)

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/

           "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
            każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28007
Author: tapta
Date: Wed, 04 Jan 2006 22:19
16 lines
2080 bytes
Użytkownik Adam Mikuta napisał:

> Nie, ja rozumiem o co Ci chodzi. Ludzie o których mówisz mają po prostu
> konsumpcyjne nastawienie do życia. Liczy się przyjemność i tak za nią
> gonią. A gonić tak można długo i wytrwale. A tym co nie gonią się mówi
> że chamują popędy (to nie jest żaden atak na taptę, tak sobie dowcipkuję) ;-)

A tapta i tak się odezwie i publicznie powtórzy, że nie chodziło jej o 
seks. A nawet jesli by chodziło, to jestem odosobniona w poglądach, bo 
nikt się ze mną nie zgadza, więc raczej ludzie tak o nich nie mówią jak 
ja ;)

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#28009
Author: tapta
Date: Wed, 04 Jan 2006 22:23
14 lines
1786 bytes
Użytkownik Adam Mikuta napisał:

> No przecież piszę że dowcipkuję ;-)

A ja piszę, zę i tak się odezwę :P

> Co z tego że jesteś odosobniona, może to wszyscy inni się mylą ;-)

tego jestem pewna ;)

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#27974
Author: budda
Date: Thu, 05 Jan 2006 08:21
13 lines
1859 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

> Hm. Tylko wiesz, nosząc broń musisz być zdecydowanie zdecydowana jej
> użyć i być świadoma konsekwencji.

nie tylko natury formalno-prawnej. Zabicie człowieka może spowodować 
poważny wstrząs psychiczny, nawet u osoby, która uważa się za odporną. 
Lepiej uciekać.

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27973
Author: budda
Date: Thu, 05 Jan 2006 08:27
24 lines
2537 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

> Co zrobią gdy
> wydobędziesz drugi portfel w którym zwykłaś nosić tylko 2zł jako
> podpuchę dla napadających?

mam kumpla, który nosi dwie komórki: jedną swoją, a drugą - jakąś 
rozlatującą się dziesięcioletnią nokię. I uwierz mi, że każdy dres 
machnie ręką, jak zobaczy ten złom.

Na przystanku czy na ulicy warto zawsze stać wśród ludzi. Starać się nie 
używać komórki na ulicach, przystankach. Nie nosić superszpanerskich 
ciuchów ;>

poza tym, raczej sobie nie wyobrażam strzelania do ludzi na środku 
ulicy. Bardziej mi to przypomina amerykańskie filmy, niż rzeczywistość.

I jeszcze raz: naprawdę, żeby strzelić do człowieka z ostrej amunicji, 
trzeba mieć nerwy jak postronki, i zero uczuć. IMHO.

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27976
Author: Adam Mikuta
Date: Thu, 05 Jan 2006 11:35
11 lines
1791 bytes
Dnia 05.01.2006 budda <budda@fakemail.xx> napisał/a:

> nie tylko natury formalno-prawnej. Zabicie człowieka może spowodować 
> poważny wstrząs psychiczny, nawet u osoby, która uważa się za odporną. 
> Lepiej uciekać.

Podsumowując. Najlepiej uniknąć ataku.

-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#27975
Author: budda
Date: Thu, 05 Jan 2006 14:03
12 lines
1842 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

> Podsumowując. Najlepiej uniknąć ataku.

oczywiście, ale w wypadku psycholi (których wszakżenasze ulice są pełne, 
aż się roi od maniakalnych gwałcicieli ;>) może to być nieefektywne, bo 
oni nie chcą kasy. Ale jest ich *mało* ;D

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27971
Author: kierka
Date: Thu, 05 Jan 2006 19:34
15 lines
2185 bytes
budda napisał(a):

> we własnym domu to raczej psychola nie spotkaszz. A na ulicy... to już 
> gorsza sprawa :) ale i tak wątpię, że będziesz w stanie strzelić do 
> czlowieka. Naprawdę wątpię.

Jak możesz tak mówić, skoro w ogóle mnie nie znasz? :)

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#28010
Author: kierka
Date: Thu, 05 Jan 2006 19:41
43 lines
2905 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

>>A napisał już jakiś? :]
> 
> 
> Nie jeden. Ale to już do niego na priv.

Nie, po przykładach twórczości buddy to ja podziękuję ;)

>>No dobrze, a nie uznałbyś 'Maladie' za czegoś intymnego?
> 
> 
> Na pewno musiał w to włożyć jakieś swoje uczucia, to nie jest tak że
> człowiek pije hrebatę i wpada na pomysł napisania romantycznego wiersza.
> Po prostu bierze się i układa słowa tak żeby wywoływały uczucia, które
> się czuje.
> 
> (W ogóle to nie moja dziedzina, ja się nie znam itd.)

No ja niby też, a uważam tak samo :)
> 
> 
>>Tak, ja wiem, że on mówił, że dla niego to obojętne - pisze smutno będąc 
>>wesołym i na odwrót, pisanie to dla niego tylko praca itd.
>>Ale trochę trudno mi w to uwierzyć :/
> 
> 
> Hm. Trzeba by się zastanowić czy można dobrze oddać uczucia, których się
> nie czuło. Pewnie by się dało ale wątpię żeby AS nie miał uczuć do
> skroplenia na papier.
> 
Dokładnie :)

Podsumowując: nareszcie mnie ktoś zrozumiał i nawet się ze mną częściowo 
zgdza :D

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Re: B&S - spóźnione :>
#28011
Author: Adam Mikuta
Date: Thu, 05 Jan 2006 20:58
22 lines
2299 bytes
Dnia 05.01.2006 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

>>>A napisał już jakiś? :]
>> Nie jeden. Ale to już do niego na priv.
> Nie, po przykładach twórczości buddy to ja podziękuję ;)

Inna sprawa że IMO raczej byś nie zrozumiała o co chodzi. Trzeba kogoś
dobrze znać żeby zrozumieć co dokłanie jest przekazywane. W każdym razie
w żaden sposób nie podobne do Buddowych.

>> Hm. Trzeba by się zastanowić czy można dobrze oddać uczucia, których się
>> nie czuło. Pewnie by się dało ale wątpię żeby AS nie miał uczuć do
>> skroplenia na papier.
> Dokładnie :)
>
> Podsumowując: nareszcie mnie ktoś zrozumiał i nawet się ze mną częściowo 
> zgdza :D

;)
-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#28012
Author: tapta
Date: Thu, 05 Jan 2006 21:19
20 lines
2035 bytes
Użytkownik Adam Mikuta napisał:


> Inna sprawa że IMO raczej byś nie zrozumiała o co chodzi. Trzeba kogoś
> dobrze znać żeby zrozumieć co dokłanie jest przekazywane.

Niezupełnie. Wydaje mi się, że wiem co chciał przekazać, bo mu to 
całkiem nieźle wyszło, to przekazanie swego stanu ducha, emocji etc. 
Gdyby trzeba było kogoś dobrze znać, to nikt nigdy by żadnej poezji nie 
rozumiał :)

  W każdym razie
> w żaden sposób nie podobne do Buddowych.

Prawda.

-- 
pozdrawiam
tapta
GG:4082847
Re: B&S - spóźnione :>
#27972
Author: budda
Date: Fri, 06 Jan 2006 14:42
13 lines
2155 bytes
kierka napisał(a):

>> we własnym domu to raczej psychola nie spotkaszz. A na ulicy... to już 
>> i tak wątpię, że będziesz w stanie strzelić do 
>> czlowieka. Naprawdę wątpię.
> Jak możesz tak mówić, skoro w ogóle mnie nie znasz? :)

bo zakładam, że jesteś jednak normalna, i masz wszystkie ludzkie uczucia...

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27965
Author: budda
Date: Fri, 06 Jan 2006 15:06
10 lines
2116 bytes
Szarlih napisał(a):

> agencja AP?

http://budowa.info.pl/sections-viewarticle-434-str_w0-naj_w2.html

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27966
Author: Szarlih
Date: Fri, 06 Jan 2006 15:08
13 lines
2278 bytes
budda napisał(a):

>> agencja AP?
> http://budowa.info.pl/sections-viewarticle-434-str_w0-naj_w2.html

e moje lepsze ;)

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27963
Author: budda
Date: Fri, 06 Jan 2006 15:09
11 lines
2202 bytes
Szarlih napisał(a):

> ja obstawiam http://www.apnowiny.abc.pl/

dobra... AP to skrót od :"agencja prasowa", a to może być każda, czemu 
akurat ta?

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27967
Author: Szarlih
Date: Fri, 06 Jan 2006 15:09
12 lines
2305 bytes
Szarlih napisał(a):

>>> agencja AP?

a poważnie: Associated Press (AP)

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27964
Author: Szarlih
Date: Fri, 06 Jan 2006 15:10
13 lines
2359 bytes
budda napisał(a):

> dobra... AP to skrót od :"agencja prasowa", a to może być każda, czemu 
> akurat ta?

bo jest wysoko w google ;)

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: B&S - spóźnione :>
#27968
Author: Adam Mikuta
Date: Fri, 06 Jan 2006 16:23
16 lines
2538 bytes
Dnia 06.01.2006 budda <budda@fakemail.xx> napisał/a:

>> "Mężczyzna, który poszedł do dentysty skarżąc się na ból zęba dowiedział 
>> się, że w jego czaszce znajduje się
>> dziesięciocentymetrowy gwóźdź. Patrick Lawler miał silne bóle i widział 
>> nieostro od kiedy przypadkowo strzeliła w niego
>> maszyna do wbijania gwoździ, podaje agencja AP.
> [...]
> a źródło?

Nie słyszałeś o ludziach normalnie chodzących z połamanymi dwiema nogami
idt? Pod wpływem szoku, strachu itd Ludzie robią różne niby nie możliwe
rzeczy.
-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#27969
Author: budda
Date: Fri, 06 Jan 2006 16:25
16 lines
2417 bytes
Adam Mikuta napisał(a):

> Nie słyszałeś o ludziach normalnie chodzących z połamanymi dwiema nogami
> idt? Pod wpływem szoku, strachu itd Ludzie robią różne niby nie możliwe
> rzeczy.

"tydzień po wydarzeniu, lawler zdecydował się odwiedzić klinikę 
stomatologiczną, gdzie pracowała jego żona; środki
przeciwbólowe oraz lód nie uśmierzały bólu."

trochę długi ten szok ;D

-- 
budda [=] GG:4584832 [=]  [ OK ]   [ Anuluj ]
*grzegorz małpa olszewski kropa waw kropa pl*
       http://www.toxic.neostrada.pl/
Re: B&S - spóźnione :>
#27970
Author: Adam Mikuta
Date: Fri, 06 Jan 2006 16:37
13 lines
2361 bytes
Dnia 06.01.2006 budda <budda@fakemail.xx> napisał/a:

> "tydzień po wydarzeniu, lawler zdecydował się odwiedzić klinikę 
> stomatologiczną, gdzie pracowała jego żona; środki
> przeciwbólowe oraz lód nie uśmierzały bólu."
>
> trochę długi ten szok ;D

Trochę w złym miejscu odpowiedziałem, bo z postu Szarliha przeczytałem
tylko kilka wybranych zdań. Ja tak ogólnie pisałem :)
-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: B&S - spóźnione :>
#27981
Author: kierka
Date: Fri, 06 Jan 2006 19:41
19 lines
1660 bytes
budda napisał(a):

> BTW idę na Piłę 2 ;] jedynka była świetna, może trochę za dużo przemocy, 
> a za mało gry psychologicznej. No i gość, który odciął sobie nogę i 
> powiedział, że "idzie po pomoc", a na sali ktoś krzyknął "taaa... 
> pobiegnij!" ;D
> 

Hihi. Wygrałam dwa darmowe bilety na "Piłę 2" :D
http://film.wp.pl/p/id,65474,wiadomosc.html :D:D:D:D
Zjedź na dół - Katowice, Helios :>

-- 
   kierka

"Ja: Zamówiłam sobie szóstą część Harry'ego Potter'a!
  Babcia: Boże, dziecko, ty się módl codziennie do Anioła Stróża...
  Babcia do mamy: Ja powiem xiędzowi na kolędzie, żeby on z nią 
porozmawiał trochę!"
Page 3 of 6 • 266 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads