🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
13 messages
13 total messages Started by Krzysztof Bejner Thu, 26 Feb 2004 16:48
tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1751
Author: Krzysztof Bejner
Date: Thu, 26 Feb 2004 16:48
7 lines
1469 bytes
Tak zgrywam sobie Vueltę i akurat pomocnikiem komentatora jest Gwiazdowski.
Jeden z internautów zadał mu pytanie jakie tętno spoczynkowe miał najniższe.
28 uderzeń odparł Gwiazdowski ale szczyt jego formy przypadał najlepiej jak
miał ok 32.
Więc dla pasjonatów tętna "nie można go tak w nieskończoność obniżać bo w
końcu się serce zatrzyma!!!" - jak to powiedział nasz komentator na TdF
2002, zdaje się..
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1752
Author: Fiji
Date: Sat, 28 Feb 2004 16:04
14 lines
1401 bytes
Krzysztof Bejner wrote:
> Więc dla pasjonatów tętna "nie można go tak w nieskończoność obniżać bo w
> końcu się serce zatrzyma!!!" - jak to powiedział nasz komentator na TdF
> 2002, zdaje się..

A jaki najlepszy sposob na obnizenie? :)

-- 
Pozdrowienia,
  F I J I
     * It is a long way to Tipperary *
GCS/M d? s: a-- C+++ UL++ P+++ L+ E- W+++ N+++ w>++ O- M-
V- PS+ PE Y+ PGP++ t+ 5 X R++ tv- b++ DI++ D+ G+ e++ h* r+ y+
			 mailto:fiji(at)o2(dot)pl
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1753
Author: Krzysztof Bejner
Date: Sat, 28 Feb 2004 18:07
6 lines
1173 bytes
> A jaki najlepszy sposob na obnizenie? :)
>
Też chciałbym wiedzieć. Trzeba oglądać wszystkie wyścigi w tym sezonie.
Myślę, że się dowiemy od naszych komentatorów.
Ale mimo wszystko lubię ich posłuchać.
.
Re: têtno spoczynkoweeee.... przestroga
#1754
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sat, 28 Feb 2004 18:21
25 lines
2332 bytes
W artykule news:c1qlsh$kl1$1...@korweta.task.gda.pl,
niejaki(a): Krzysztof Bejner z adresu <bej...@poczta.fm> napisał(a):

>> A jaki najlepszy sposob na obnizenie? :)
>>
> Też chciałbym wiedzieć. Trzeba oglądać wszystkie wyścigi w tym
> sezonie. Myślę, że się dowiemy od naszych komentatorów.
> Ale mimo wszystko lubię ich posłuchać.

Nie są znowu tacy tragiczni, pod warunkiem, że się weźmie pewną poprawkę na
ich przyzwyczajenia. Komentarz jest w miarę neutralny - choc p. Wyrzykowski
jest nieco stronniczy, jeśli chodzi o porównanie: wyscigi organizowane przez
Societe du Tour de france, czyli pośrednio jego pracodawcę i przez "resztę
świata". Z drugiej strony, jeśli nie zaproszą jakiegoś gościa, to komentarz
jest ekstremalnie wprost schematyczny, ale toi tak lepiej niż kolarski
komentarz kolarskich wyścigów w kolarskim wykonaniu pana Reznera :-)

pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1755
Author: Krzysztof Bejner
Date: Sat, 28 Feb 2004 18:47
22 lines
2059 bytes
> >> A jaki najlepszy sposob na obnizenie? :)
> >>
> > Też chciałbym wiedzieć. Trzeba oglądać wszystkie wyścigi w tym
> > sezonie. Myślę, że się dowiemy od naszych komentatorów.
> > Ale mimo wszystko lubię ich posłuchać.
>
> Nie są znowu tacy tragiczni, pod warunkiem, że się weźmie pewną poprawkę
na
> ich przyzwyczajenia. Komentarz jest w miarę neutralny - choc p.
Wyrzykowski
> jest nieco stronniczy, jeśli chodzi o porównanie: wyscigi organizowane
przez
> Societe du Tour de france, czyli pośrednio jego pracodawcę i przez "resztę
> świata". Z drugiej strony, jeśli nie zaproszą jakiegoś gościa, to
komentarz
> jest ekstremalnie wprost schematyczny, ale toi tak lepiej niż kolarski
> komentarz kolarskich wyścigów w kolarskim wykonaniu pana Reznera :-)


Tak....Rezner.... pamiętam... a już zapomniałem!!!
Trzeba jeszcze dodać, że muszą komentować także dla osób, które mogą
pierwszy raz oglądać wyścig i często stąd ich dziwne wpadki.
Re: têtno spoczynkoweeee.... przestroga
#1756
Author: Marek Tyniec jr
Date: Sat, 28 Feb 2004 19:47
21 lines
2002 bytes
W artykule news:c1qo8l$3vn$1...@korweta.task.gda.pl,
niejaki(a): Krzysztof Bejner z adresu <bej...@poczta.fm> napisał(a):


> Tak....Rezner.... pamiętam... a już zapomniałem!!!
> Trzeba jeszcze dodać, że muszą komentować także dla osób, które mogą
> pierwszy raz oglądać wyścig i często stąd ich dziwne wpadki.

Jednak lekko z tym przeadzają a ich "porady techniczne" tudzież wypowiedzi
pana z Shimano tylko utwierdzają istotne stereotypy. Najstrawniej z
zaproszonych gości informacje w wydaniu "dla wszystkich" podawał Gwiazdowski
a "informacje fachowe" Zamana.

pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1757
Author: Zbycho BikeRider
Date: Sun, 29 Feb 2004 18:29
34 lines
2561 bytes
Krzysztof Bejner czw 26. lutego 2004 17:48 wrote:

> Tak zgrywam sobie Vueltę i akurat pomocnikiem komentatora jest
> Gwiazdowski. Jeden z internautów zadał mu pytanie jakie tętno spoczynkowe
> miał najniższe. 28 uderzeń odparł Gwiazdowski ale szczyt jego formy
> przypadał najlepiej jak miał ok 32.
> Więc dla pasjonatów tętna "nie można go tak w nieskończoność obniżać bo w
> końcu się serce zatrzyma!!!" - jak to powiedział nasz komentator na TdF
> 2002, zdaje się..

Pisałem o tym w innym wątku, o wytrzymałości bazowej. 

Niskie tętno jest związane z "pojemnością wyrzutową serca" a więc ile za
jednym uderzeniem przepompowuje lewa komora serca. Do tego, podczas
budowania wytrzymałości bazowej, a więc w okresie przygotowwczym, organizm
gdy nie jest pobudzany to zapada w taki stan hm... jak to nazwać...
nastawienia na przetrwanie przy najmniejszym wydatku energii. 
W okresie budowania bazy, przy dużych objętościowo i bodźcowych treningach,
trzeba rano wykonywać specjalne sesje "rozruchowe" bo inaczej organizm nie
chce normalnie działać a rozgrzewka podczas treningu musiałaby by być zbyt
długa.  
W okresie startowym rodzaje obciążeń są nieco inne i poranne tętna są zwykle
wyższe, co jest odbiciem wiekszej gotowości do podejmowania wysiłku. 

Ja sam miałem najniższe tętno 27 poczas obozu wielkanocnego, a więc
kulminacja okresu bazowego; całą wiosnę miałem wtedy 32 i poniżej, a w
czasie nastepującego sezonu startowego -- niezwykle udanego -- zwykle
oscylowało około 36 - 38. 
[A wszystko to było niemal ćwierć wieku temu.] 

-- 
Narazicho, Zbycho BikeRider

Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia. 
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1758
Author: Krzysztof Bejner
Date: Sun, 29 Feb 2004 22:06
37 lines
2994 bytes
> Niskie tętno jest związane z "pojemnością wyrzutową serca" a więc ile za
> jednym uderzeniem przepompowuje lewa komora serca. Do tego, podczas
> budowania wytrzymałości bazowej, a więc w okresie przygotowwczym, organizm
> gdy nie jest pobudzany to zapada w taki stan hm... jak to nazwać...
> nastawienia na przetrwanie przy najmniejszym wydatku energii.
> W okresie budowania bazy, przy dużych objętościowo i bodźcowych
treningach,
> trzeba rano wykonywać specjalne sesje "rozruchowe" bo inaczej organizm nie
> chce normalnie działać a rozgrzewka podczas treningu musiałaby by być zbyt
> długa.
> W okresie startowym rodzaje obciążeń są nieco inne i poranne tętna są
zwykle
> wyższe, co jest odbiciem wiekszej gotowości do podejmowania wysiłku.
>
> Ja sam miałem najniższe tętno 27 poczas obozu wielkanocnego, a więc
> kulminacja okresu bazowego; całą wiosnę miałem wtedy 32 i poniżej, a w
> czasie nastepującego sezonu startowego -- niezwykle udanego -- zwykle
> oscylowało około 36 - 38.

Ah..!!! teraz wiem dlaczego jestem zawsze taki połamany rano.
Jak idę do łazienki to się boję, że się połamię!!! Myślałem, żez to już mój
wiek i takie tam a tu taka pocieszająca wiadomść.
Wiedziałem, że to nie jest zmęczenie po treningu bo wystarczy 5-10 minut i
już jestem "rozkręcony" i nic mnie nie boli.

Poza tym jak jestem na diecie to mam sporo wyższe tętno spoczynkowe niż
wtedy kiedy mam "dyspensę".
Dosłownie, jak sie dobrze najem przez dwa dni to przy kolejnym zasypianiu
serce pracuje bardzo uspokajajaco.
Na diecie to pracuje szybciej i jakoś tak "głośniej".

Ćwierć wieku temu?...... to może ci kibicowałem?

Pamiętam np. ile radości przynosił mi Wyścig Pokoju. Pamiętam jak po jakiś
kolejnym zwycięstwie wsiadałem na mojego Waganta i gnałerm przed siebie do
utraty tchu.....taka energia mnie rozpierała.
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1759
Author: Krzysztof Bejner
Date: Thu, 04 Mar 2004 22:16
14 lines
1775 bytes
> > Tak zgrywam sobie Vueltę i akurat pomocnikiem komentatora jest
> > Gwiazdowski. Jeden z internautów zadał mu pytanie jakie tętno
spoczynkowe
> > miał najniższe. 28 uderzeń odparł Gwiazdowski ale szczyt jego formy
> > przypadał najlepiej jak miał ok 32.
> > Więc dla pasjonatów tętna "nie można go tak w nieskończoność obniżać bo
w
> > końcu się serce zatrzyma!!!" - jak to powiedział nasz komentator na TdF
> > 2002, zdaje się..
>
A wiecie kto był tym pytającym internautą?
....Tomek Zając....
Gwiazdowski na kolejnym etapie Vuelty odpowiadał i mówił, że zmierzył sobie
teraz tętno spczynkowe i miał je ok 40 uderzeń.
Re: têtno spoczynkoweeee.... przestroga
#1760
Author: Tomasz Zajac
Date: Fri, 05 Mar 2004 07:33
24 lines
1918 bytes
U�ytkownik "Krzysztof Bejner" <bej...@poczta.fm> napisa� w wiadomo�ci
news:c28abe$a0u$1@korweta.task.gda.pl...
> > > Tak zgrywam sobie Vuelt� i akurat pomocnikiem komentatora jest
> > > Gwiazdowski. Jeden z internaut�w zada� mu pytanie jakie t�tno
> spoczynkowe
> > > mia� najni�sze. 28 uderze� odpar� Gwiazdowski ale szczyt jego formy
> > > przypada� najlepiej jak mia� ok 32.
> > > Wi�c dla pasjonat�w t�tna "nie mo�na go tak w niesko�czono�� obni�a�
bo
> w
> > > ko�cu si� serce zatrzyma!!!" - jak to powiedzia� nasz komentator na
TdF
> > > 2002, zdaje si�..
> >
> A wiecie kto by� tym pytaj�cym internaut�?
> ....Tomek Zaj�c....

Pytalem sie jeszcze o prog przemian beztlenowych ( chodzilo mi o moc
progowa ) ... ale niestety bylo to chyba juz zbyt skomplikowane, bo nie
uzyskalem odpowiedzi  ;-)

pozdr.
Tomasz Zajac
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1761
Author: Krzysztof Bejner
Date: Fri, 05 Mar 2004 09:34
6 lines
1370 bytes
Jednak do końca tego nie rozumiem.
Skoro niskie tętno spoczynkowe jest wynikiem wytrenowania czyli między
innymi powiększenia komór, grubości mięśnia itd. to co się dzieje jeśli
zawodnik przestaje trenować? Z tego co wiem od lekarzy to serce w przeciągu
pół roku wraca do normy. Jeśli tak to dlaczego tętno zostaje na tak niskim
poziomie?
Re: têtno spoczynkoweeee.... przestroga
#1762
Author: Cipioor
Date: Sun, 07 Mar 2004 08:54
30 lines
2033 bytes
Witaj
> Jednak do ko�ca tego nie rozumiem.

a co tu jest do rozumienia

> Skoro niskie t�tno spoczynkowe jest wynikiem wytrenowania czyli mi�dzy
> innymi powi�kszenia kom�r, grubo�ci mi�nia itd. to co si� dzieje je�li
> zawodnik przestaje trenowa�?

A co _rozumiesz_ _przez_ _przestaje_ _trenowa�_ _????_

> Z tego co wiem od lekarzy to serce w przeci�gu
> p� roku wraca do normy. Je�li tak to dlaczego t�tno zostaje na tak niskim
> poziomie?
>

Czy ci lekarze byli lekarzami pierwszego kontaktu czy felczerami ?
moje i moich znajomych, lekarzy sportowych oraz kardiolog�w spostrze�enia s�
odrobin� inne

z wyczynowym treningiem sko�czy�em 1987 a t�tno spoczynkowe jeszcze w tamtym
roku mia�em na poziomie 52
lewa komora powi�kszona w tym momencie o ok. 10% a by�a o prawie 18
no i wraca do normy jeszcze 17 lat i b�dzie w normie  ;)

-- 
pzdr z Kazimierza KRK

Piotr Kilarski
#gg: 1479394
Re: tętno spoczynkoweeee.... przestroga
#1763
Author: Krzysztof Bejner
Date: Sun, 07 Mar 2004 10:55
37 lines
2399 bytes
> > Jednak do końca tego nie rozumiem.
>
> a co tu jest do rozumienia
>
> > Skoro niskie tętno spoczynkowe jest wynikiem wytrenowania czyli między
> > innymi powiększenia komór, grubości mięśnia itd. to co się dzieje jeśli
> > zawodnik przestaje trenować?
>
> A co _rozumiesz_ _przez_ _przestaje_ _trenować_ _????_
>
> > Z tego co wiem od lekarzy to serce w przeciągu
> > pół roku wraca do normy. Jeśli tak to dlaczego tętno zostaje na tak
niskim
> > poziomie?
> >
>
> Czy ci lekarze byli lekarzami pierwszego kontaktu czy felczerami ?
> moje i moich znajomych, lekarzy sportowych oraz kardiologów spostrzeżenia
są
> odrobinę inne
>
> z wyczynowym treningiem skończyłem 1987 a tętno spoczynkowe jeszcze w
tamtym
> roku miałem na poziomie 52
> lewa komora powiększona w tym momencie o ok. 10% a była o prawie 18
> no i wraca do normy jeszcze 17 lat i będzie w normie  ;)

Eh filozof z ciebie widze wielki.
Z felczerami to chyba ty masz do czynienia skoro nie rozumiesz o czym piszę.
Pojęcie zaprzestania treningu jest bardzo jasne.
Poprzez godzinne marszobiegi czy rekreacje na rowerze nie powiększysz sobie
komór serca w taki sposób.
Robiłem badania u kardiologa Sadłeckiego (nazwisko znane?) skoro on ma być
felczerem to to wtedy nim nie jest?


\
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads