🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
40 messages
40 total messages Started by mkarwan Mon, 20 Oct 2003 06:10
Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3623
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 06:10
183 lines
14453 bytes
Byłem "nikim" - to znaczy synem żydowskich imigrantów z Rosji, analfabetów,
którzy osiedlili się w Amsterdamie w stanie Nowy Jork, mieście białych
protestantów anglosaskiego pochodzenia (WASP-ów), dwadzieścia osiem mil na
północny zachód od Albany. To znaczy, że żyłem w East Endzie, po przeciwnej
stronie dzielnicy bogaczy
Market Hill. To znaczy, że mieszkałem na Eagle Street 46 w walącym się jedno
piętrowym drewniaku, ostatnim domu w dole spadzistej ulicy, obok fabryk,
torów kolejowych i rzeki Mohawk.
Mój ojciec, Herschel Danielovitch, urodził się w Moskwie około 1884 roku.
Uciekł z Rosji około 1908 roku, gdyż nie chciał być wcielony do wojska i
walczyć na wojnie rosyjsko-japońskiej. Ciemnym chłopom, takim jak mój ojciec
przywiązywano wtedy w wojsku siano do jednego rękawa, a słomę do drugiego,
aby mogli w ten sposób odróżnić prawą rękę od lewej. Moja matka, Bryna
Sanglel, z ukraińskiej rodziny wieśniaków, została w Rosji i pracowała w
piekarni, żeby zarobić na wyjazd do Ameryki; przyjechała dwa lata później.
Chciała, aby wszystkie jej dzieci urodziły się w tym cudownym Nowym Świecie,
gdzie - jak sądziła - ulice są wybrukowane złotem, dosłownie.
(.) W końcu Herschel i Bryna Danielovitchowie wylądowali w Amsterdamie w
stanie Nowy Jorki zaczęli płodzić dzieci. W latach 1910, 1912 i 1914
urodziły się moje siostry: Pesha, Kaleh i Tamara. Potem ja, Issur, w 1916.
Następnie jeszcze trzy dziewczynki: bliźniaczki Hashka i Siffra w 1918 i
Rachel w 1924, kiedy matka miała czterdzieści lat. Danielovitch znaczy "syn
Daniela", przypuszczam więc, że ojciec mojego ojca miał na imię Daniel.
Później wszyscy nazywaliśmy się Demsky, ponieważ starszy brat ojca, Avram,
który przyjechał wcześniej do Amsterdamu, z nieznanych powodów nosił takie
właśnie nazwisko. Mój ojciec stał się więc Harrym Demskym. (Inny brat kupił
mały warsztat szewski od niejakiego Greenwalda. To nazwisko figurowało na
szyldzie. Kiedyś wszedł do środka klient i zapytał: "Czy to pana sklep?"
"Tak". "A więc, panie Greenwald..." Do końca życia nazywał się Greenwald).
Urodziny moich sióstr i moje wypadały zawsze siódmego albo czternastego dnia
miesiąca. Kiedyś rozmawialiśmy o tym, dziwiąc się, dlaczego tak się stało, i
po stanowiliśmy sprawdzić nasze metryki. Okazało się, że żadne z nas nie
urodziło się ani siódmego, ani czternastego. Mama, będąc analfabetką,
wiedziała tylko, że przyszliśmy na świat w pierwszym lub drugim tygodniu
miesiąca. Moje urodziny, 9 grudnia, zawsze obchodzono czternastego.
(..)Ojciec dużo pił, większość czasu spędzał w knajpach i na bijatykach. Raz
wdał się w bójkę z siedmioma facetami. Jednego wyrzucił przez okno,
przeskoczył przez bar i rozwalił głowy kilku z nich butelkami. Wszystkich
pokonał. Na rozprawie sędzia popatrzył na tłum, który oskarżał ojca o
połamanie nosów i żeber, o nabicie sińców pod oczami, i unieważnił sprawę.
Nie uwierzył, że jeden człowiek mógł tylu pobić. Opowiadano inne historie o
moim ojcu, także krążyły o nim legendy: zębami wyciągał metalowe kapsle i
miażdżył miarki do alkoholu; chodził od knajpy do knajpy z żelazną sztabą,
zakładał się o drinki, że potrafi ją zgiąć gołymi rękami, i zginał; w
mocowaniu na rękę był niepokonany. Prawdopodobnie był z niego najmocniejszy
Żyd w naszym mieście, bulvan. Żyli tu inni żydowscy handlarze domokrążcy,
ale żaden z nich nie odważył się pójść na Cork Hill, do dzielnicy
irlandzkiej. A tata szedł. Mama ostrzegała mnie, żebym nie był taki jak on.
Tata zawsze znajdował alkohol, nawet podczas prohibicji. Miał wielu
przyjaciół wśr6d Włochów, którzy robili wino, i wśród Ukraińców pędzących
żytniówkę. Gdy te źródła wyschły, brał alkohol gdzie popadło. W czasie
jednego ze świątecznych nabożeństw w synagodze rabini sięgnęli po butelkę
wina. Była pusta. Wiedzieli, czyja to sprawka. Ojciec siedział w pierwszym
rzędzie. Zapytali: Harry, czy to ty wypiłeś wino?
- Co wam przyszło do głowy? - odparł.
Ale czuli zapach wina z jego ust. Mieli zamiar wyrzucić go z synagogi, ale
przyjaciel ojca, Stan Rimkunas, Litwin, mechanik samochodowy, który mieszkał
na tej samej ulicy, wystarał się o adwokata. Ten stwierdził, że to nie
ojciec popadł w tarapaty, lecz rabini, gdyż trzymają alkohol w miejscu
dostępnym dla wszystkich. Zaistniało więc niebezpieczeństwo zaniknięcia
synagogi. Rabini wzięli ojca na boki dali mu pięćdziesiąt dolarów, żeby
wycofał skargę, co też uczynił. Kiedy adwokat się o tym dowiedział, rzekł:
- Mam nadzieję, że wyciągnąłeś od nich trzysta lub czterysta dolarów, bo to
było poważne oskarżenie.
Ojciec był bardzo przygnębiony, że się tak tanio sprzedał.
- Oj, oj! Mogłem dostać trzysta, czterysta dolarów, a wziąłem tylko
pięćdziesiąt. Trzeba było wbić mi do głowy, ile to było warte. Oj!
Biedny ojciec! Biedny Harry! Dlaczego był śmieciarzem? Miał wspaniałą
osobowość, potrafił hipnotyzować ludzi swoimi pełnymi dramatyzmu
opowieściami. Gdzie tylko się zjawiał, wywierał wrażenie. Śmieciarz czy nie
śmieciarz, wszyscy go znali. Byłby cudownym aktorem. Przypominał bohaterów
niektórych filmów, jakie później wyprodukowałem.
Kochałem go, ale i nienawidziłem. Był śmieciarzem, miał wóz i konia, me
potrafił czytać ani pisać. Ale dla mnie był wielki, silny. Prawdziwy
mężczyzna. Nie wiedziałem, kim jestem, ale chciałem, żeby mnie akceptował,
żeby mnie poklepywał po ramieniu. Wieczorem kręciłem się koło knajpy o
wysokich oknach z zaciągniętymi zasłonami, żeby żaden chłopak nie mógł
zajrzeć do środka. Słyszałem wrzaskliwy głos ojca, kiedy raczył pijanych
kompanów jakąś opowieścią z Rosji; słyszałem ich wybuchy śmiechu. Był to
świat mężczyzn. Nie wpuszczano tam kobiet i mnie również. Czekałem, żeby
ojciec wziął mnie za rękę i wprowadził do tego świata.
(..)Nie obchodziliśmy świąt Bożego Narodzenia. Minio to byliśmy dotknięci,
że święty Mikołaj nigdy do nas nie przychodzi. Aż pewnego świątecznego dnia,
gdy się obudziliśmy, zobaczyliśmy pończochy pełne owoców, orzechów,
cukierków - i zabawek. A co najważniejsze tata był z nami. Zapytaliśmy
chórem:
- Co się stało?
Opowiedział bardzo dramatyczną historię. Kiedy w nocy wracał do domu,
usłyszał jakiś turkot; spojrzał w górę i zobaczył, jak sanie zaprzężone w
renifera pędzą po niebie, a potem lądują na dachu naszego domu. Jakiś
wysoki, tęgi mężczyzna z różowymi policzkami i białą brodą, w czerwonym
płaszczu, wszedł przez komin i powiedział:
"Witaj! Czy ty jesteś Danielovitch?" "Tak" odparł tata i święty Mikołaj
zostawił te wszystkie prezenty. Siedzieliśmy z oczami szeroko rozwartymi,
zasłuchani w opowieść taty o jedynym Bożym Narodzeniu, kiedy święty Mikołaj
o nas nie zapomniał. Te orzechy, cukierki i jabłka... Nigdy nie jadłem
czegoś równie wspaniałego.
To jedno z niewielu miłych wspomnień o moim ojcu. Smutne, że nie był
częściej taki. Skoro raz potrafił...
(..)Bardzo dobrze pamiętam piątkowe wieczory, szabas. W piątki mama
pracowała ciężej niż zwykle. Robiła porządki, wszystko kładła na swoje
miejsce, sprzątała, zagniatała ciasto i formowała słodkie jajeczne chały;
górę zdobiła plecionymi war koczami z ciasta i smarowała żółtkiem. Przez to
nabierały połysku. Gotowała rosół i  robiła jajeczny makaron, który sama
kroiła i suszyła na czystych prześcieradłach rozłożonych na łóżkach. Czasem
mieliśmy rybę; duży karp uderzał o brzegi wanny, zanim mama go ugotowała. W
rodzinie ortodoksyjnych Żydów, przestrzegających koszernej kuchni, kobieta
ma strasznie dużo roboty. Zwierzęta muszą być zarzynane w specjalny sposób,
krew musi spłynąć. Na co dzień trzeba mieć dwa zestawy naczyń, jeden do
produktów mięsnych, drugi do mlecznych. A trzeciego i czwartego kompletu
używa się tylko podczas Wielkiejnocy.
W piątkowy wieczór mama zapalała świece. Pamiętam te cztery świeczniki. Dwa
były całkiem małe, ale pozostałe dwa wyglądały bardzo solidnie i były bardzo
stare. Mama dostała je od swojej mamy, więc kto wie, ile jeszcze osób je
miało. Potem szliśmy do ortodoksyjnej synagogi na rogu ulic Grove i Liberty.
Pamiętam, jak starzy Żydzi z wielkimi brodami modlili się i śpiewali dawne
pieśni hebrajskie. Zawsze myślałem, że Bóg naprawdę musi być bardzo starym
człowiekiem z wielką brodą, gdyż taka bliska więź łączyła z nim tych ludzi,
mnie zaś wydawał się taki daleki.
Tylko podczas szabasu mama nie była w ciągłym ruchu - nie prała, nie
prasowała, nie gotowała, nie sprzątała. W soboty siedziała na bujanym
krześle z hebrajską Biblią jedynie to umiała czytać, chociaż nie rozumiała
słów. Na jej twarzy gościł cudowny, pogodny uśmiech.
Czy zdajecie sobie sprawę, ile czasu poświęca modlitwie ortodoksyjny Żyd?
Codziennie rano przywiązywałem filakterie, amulety z wersetami z
Pięcioksięgu, do czoła i do lewego ramienia i modliłem się przynajmniej
piętnaście do dwudziestu minut. I to w wielkim pośpiechu. Po skończonych
lekcjach w zwykłej szkole przedzierałem się przez bandy wyrostków, żeby
dotrzeć do hebrajskiej szkoły, i tam znów modliłem się półtorej godziny.
Każdego piątku wieczorem modły w synagodze na powitanie szabasu. W sobotę
rano w synagodze znów trzy godziny modłów. W niedzielę rano - szkółka
niedzielna. Wszystko po to, by w nagrodę po ukończeniu trzynastu lat stać
się synem nakazów bożych bar-micwa.
Co dla mnie było czasem udręką, dla mamy było rajem -mogła siedzieć
spokojnie i modlić się zupełnie jawnie, nie bojąc się, że przygalopują
kozacy i pałkami pobiją na śmierć. Ale korzystając z wolności religijnej w
Ameryce, Żydzi, jak moja matka, nigdy nie zmuszali nikogo do modlitwy. A w
Rosji taki przymus istniał. Nie mogę tego pojąć: nawet dziś ludzie domagają
się nauki religii w szkołach. Jeśli są tak religijni, to czemu nie odmawiają
modłów rano w domu ze swymi rodzinami? Szkoły niech uczą tego, czego powinny
uczyć.
Opowieści biblijne przerażały mnie. Jehowa był takim okrutnym starcem. Bałem
się go i nie lubiłem. Oczywiście z nikim nie dzieliłem się tymi myślami.
Pamiętam dobrze obrazek z książki, z której uczyłem się w szkółce
niedzielnej. Abraham jedną ręką mocno trzyma Izaaka, a w drugiej unosi nóż.
Czyni wymówki aniołowi, który stara się go powstrzymać od spełnienia
polecenia Boga: "Poświęć swego syna Izaaka jako ofiarę dla mnie". Chłopiec
ma oczy szeroko otwarte, pełne strachu. Ten dzieciak był bardzo do mnie
podobny. Bóg musiał przyjść z pomocą aniołowi i zapewnił Abrahama, że tylko
wystawił go na próbę.
Czy w ten sposób postępuje Bóg? Czy nie sądzicie, że wykorzystuje swoją
pozycję? Że jest okrutny? Czy mój ojciec użyłby noża, którym robił otwory w
workach na szmaty, żeby poderżnąć mi gardło, gdyby Bóg mu kazał? Strasznie
się bałem!
Nie podobało mi się też, jak Bóg traktował Mojżesza, który miał wadę wymowy
i za którego musiał mówić brat Aaron. A jednak Bóg nalegał, żeby to Mojżesz
wyzwolił Żydów z niewoli w Egipcie i zaprowadził ich do krainy mlekiem i
miodem płynącej - do Kanaan, do Izraela. Czterdzieści lat trwała wędrówka
Mojżesza. Wszedł na szczyt góry, gdzie zobaczył twarz Boga i otrzymał dwie
kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami. Kiedy zszedł na dół, żeby dać
je ludziom, oni czcili właśnie złotego cielca. Z wściekłości potłukł
tablice. Zawsze podziwiałem gniew Mojżesza. Przez to stawał się ludzki.
Potem musiał wrócić na górę po nowe tablice z przykazaniami. I jaką otrzymał
nagrodę? Dowiedział się, że nie będzie mógł wejść do Ziemi Obiecanej.
Dlaczego? Dlatego że widział twarz Boga. Bardzo trudno jest lubić kogoś, kto
tak się zachowuje!
(..)Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych
Żydów. Dziś niemiecki Żyd często nie znosi rosyjskich lub polskich Żydów. W
tym kraju są kluby niemiecko-żydowskie, do których nie mieli wstępu na
początku ich działalności rosyjscy i polscy Żydzi. Niektóre zmiękły trochę,
ale nie całkiem. Jestem pewien że gdy Hitler zaczął rządzić, wielu
niemieckich Żydów nie miało nic przeciwko temu, co wyrządził innym Żydom.
Nie przypuszczali, że zwróci się przeciwko nim. Czy to śmieszne? Ale jeśli
antysemityzm może istnieć wśród Żydów, dlaczego nie miałby istnieć wśród
innych narodów?
Kiedy miałem dwanaście lat, śpiewałem na nabożeństwach w synagodze w piątek
wieczór. Lecha neranna le-Adonai, narijah, Iszur, Miszenu. Jeszcze przed
bar-micwa ludzie z mojej synagogi chcieli posłać mnie do szkoły, żebym
został rabinem. Uważam że to wielka szansa dla biednego żydowskiego chłopca.
Ale jak mogłem powiedzieć dobrym ludziom, że nie chcę zostać rabinem, że
chcę zostać aktorem?

Kirk Douglas "Syn śmieciarza" Autobiografia; Iskry Warszawa 1991
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3624
Author: gray
Date: Mon, 20 Oct 2003 06:27
8 lines
1165 bytes
myślę, że to prawda. wystarczy przykład zajadłego antysemity Izraela Szahaka
:P

a poza tym - NTG

-- 
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3625
Author: Artur M. Piwko
Date: Mon, 20 Oct 2003 07:04
17 lines
1517 bytes
In the darkest hour on Mon, 20 Oct 2003 08:27:19 +0200,
gray <gray@dont.write.here> screamed:
> myślę, że to prawda. wystarczy przykład zajadłego antysemity Izraela Szahaka
>:P
> 
> a poza tym - NTG
> 

Oraz mkarwana? (:

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3634
Author: Michal von Grotthuss
Date: Mon, 20 Oct 2003 08:17
11 lines
1457 bytes
"mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> wrote in message
news:bmvu22$7f2$1@nemesis.news.tpi.pl...

[ ... ciach ... ]

> Kirk Douglas "Syn śmieciarza" Autobiografia; Iskry Warszawa 1991

No i jak tam panie "mkarwan" czuje się kwesia zezwolenia na przedruk
obszernego fragmentu książki na grupę usenetową???
Uważasz pan, że skoro jesteś pan antysemitą zwalczającym wrogów Polski to
polskiego prawa respektować już nie musisz???
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3659
Author: Nindalf
Date: Mon, 20 Oct 2003 08:18
21 lines
1712 bytes
> Ten stwierdził, że to nie
> ojciec popadł w tarapaty, lecz rabini, gdyż trzymają alkohol w miejscu
> dostępnym dla wszystkich. Zaistniało więc niebezpieczeństwo zaniknięcia
> synagogi.

LOOOL :-))))

> - Oj, oj! Mogłem dostać trzysta, czterysta dolarów, a wziąłem tylko
> pięćdziesiąt. Trzeba było wbić mi do głowy, ile to było warte. Oj!

ROOOOOTFL :DDDDDDDDD

> Kirk Douglas "Syn śmieciarza"

Tu już umarłem ze śmiechu :-)))))), panie mkarwan, toś se pan wybrał żródło
wiarygodne :DDD



A może by tak coś o nienawiści chrześcijan do innych chrześcijan? Hmm, 2000
lat wojenek starczy :-) ?
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3635
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 09:17
12 lines
1630 bytes
Użytkownik "Michal von Grotthuss" <nospam@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:bn05me$30s$1@SunSITE.icm.edu.pl...
|
| No i jak tam panie "mkarwan" czuje się kwesia zezwolenia na przedruk
| obszernego fragmentu książki na grupę usenetową???
| Uważasz pan, że skoro jesteś pan antysemitą zwalczającym wrogów Polski to
| polskiego prawa respektować już nie musisz???
|

Panie sharon, pan byłby już dawno mnie podkablował, gdybym łamał prawo.
Panu zdarza się to nie rzadko.
Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3626
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 09:21
103 lines
7781 bytes
Gdzieś pod koniec lat 50 późniejsze bożyszcze tego świata John F. Kennedy, z
zamiłowania historyk, opowiedział mi o tym, jak to w 1948 roku, w środku
wyścigu do fotela prezydenckiego, niejaki Harry S. Truman został nagle
opuszczony przez prawie wszystkich swoich sojuszników i właśnie wtedy w
przedziale jego kampanijnego pociągu pojawiła się grupka amerykańskich
syjonistów, z walizeczką zawierającą, bagatela, 2 miliony dolarów. Zdarzenie
to wyjaśnia, dlaczego po wyborze Trumana Stany Zjednoczone tak szybko uznały
Państwo Izrael. Ponieważ ani Kennedy, ani ja nie byliśmy (w przeciwieństwie
do jego ojca czy mojego dziadka) antysemitami, uznaliśmy tę historię za
kolejną zabawną anegdotę o Trumanie i korupcji wśród amerykańskich
polityków.

Na nieszczęście, pospieszne uznanie Izraela jako państwa za owocowało
czterdziestoma pięcioma latami krwawych zamieszek i rozpadem tego, co w
opinii syjonistycznych współpasażerów Trumana miało być państwem
pluralistycznym - wspólną ojczyzną jego rodowitych mieszkańców: muzułmanów,
chrześcijan i żydów, a w przyszłości także ojczyzną miłujących pokój
imigrantów żydowskich z Europy i Ameryki, nawet tych, którzy gorliwie
wierzyli, że Wielki Geometra ofiarował Żydom ziemię Judei i Samarii w
użytkowanie wyłączne i wieczyste.

Ponieważ wielu osadników z Europy sympatyzowało z ruchami socjalistycznymi,
mogliśmy przypuszczać, że nie zezwolą oni na utworzenie państwa religijnego,
żydowskiej teokracji, co umożliwi rdzennym mieszkańcom tych ziem,
Palestyńczykom, zamieszkanie w Izraelu na równych prawach. Tak się jednak
nie stało. Nie mam zamiaru wyliczać w tym miejscu wszystkich wojen i alarmów
bojowych, jakie stały się udziałem tego nieszczęsnego regionu. Podkreślam
tylko, że pospieszne utworzenie państwa izraelskiego zatruło polityczne i
intelektualne życie Stanów Zjednoczonych, nieoczekiwanie głównego
"protektora" Izraela.

Nieoczekiwanie, jako że żadna inna mniejszość w dziejach Ameryki nie
uprowadziła z tego kraju tylu pieniędzy pochodzących od amerykańskiego
podatnika, aby je potem zainwestować w swej ojczyźnie. To tak jakby domagać
się od amerykańskiego podatnika by popierał plany papieża dotyczące odbudowy
Państwa Kościelnego w jego dawnych granicach tylko, dlatego, że jedna
trzecia obywateli Stanów Zjednoczonych to praktykujący katolicy. Można sobie
jedynie wyobrazić protesty społeczne protesty i kategoryczne "nie" Kongresu,
gdyby do czegoś takiego doszło. Tymczasem mniejszość wyznaniowa, stanowiąca
niespełna 2 procent populacji kraju, przy entuzjastycznym poparciu mediów,
kupiła bądź zastraszyła siedemdziesięciu senatorów (wymagana jest większość
dwóch trzecich głosów, by obalić mało skądinąd prawdopodobne prezydenckie
weto).

W pewnym sensie podziwiani skuteczność, z jaką izraelskie mu lobby udało się
przeprowadzić swoje zamiary i przerzucać rok po roku miliardy dolarów, które
uczynić m z Izraela "zaporę przeciwko komunizmowi". Choć szczerze mówiąc,
ani ZSRR ani komunizm regionowi temu nigdy specjalnie nie zagrażał. Doszło
natomiast do tego, że przyjaźni dotąd Ameryce Arabowie, stali się naszymi
wrogami - Mało tego, na skutek dezinformacji na temat tego, co dzieje się na
Bliskim Wschodzie, głównymi ofiarami tych wszystkich kłamliwych sloganów -
na równi z amerykańskim podatnikiem - stali s amerykańscy Żydzi, nieustannie
szantażowani przez tej rangi zawodowych terrorystów, jak Begin czy Szamir.
Na domiar złego, amerykańscy intelektualiści żydowskiego pochodzenia, poza
paroma zaszczytnymi wyjątkami, opuścili szeregi liberałów, żeby wdać się w
kilka nieudanych sojuszy z (antysemicką zresztą) prawicą chrześcijańską i
przemysłowym kompleksem zbliżonym do Pentagonu. W 1985 roku jeden z owych
intelektualistów napisał, iż wprawdzie po przybyciu do Ameryki Żydzi
zorientowali się, że "liberalny punkt widzenia i liberałowie są im bliżsi w
sposobie podejścia i wrażliwsi na problematykę żydowską" niż inne
ugrupowania, teraz jednak w interesie żydowskim leży sojusz z
fundamentalistami protestanckimi, bo "czyż istnieje jakiś powód, by Żydzi
kurczowo trzymali się swych dogmatycznych i pełnych hipokryzji poglądów z
przeszłości?" W tym momencie amerykańska lewica uległa rozbiciu, a ci z nas,
którzy krytykowali naszych niegdysiejszych żydowskich sprzymierzeńców za ich
nierozważny oportunizm, zostali natychmiast ochrzczeni rytualnym epitetem
"antysemity" bądź "nienawidzącego się Żyda".

Na całe szczęście głos rozsądku nie został stłumiony-. Słychać go również w
samej Jerozolimie. Oto obywatel tego miasta, Izrael Szahak, nie poprzestaje
na ukazaniu ponurych aspektów dzisiejszej polityki Izraela, lecz analizuje
sam Talmud, opisując wpływ całej tradycji rabinicznej na to niewielkie
państwo, które prawicowi rabini usiłują przekształcić w państwo wyznaniowe
przeznaczone wyłącznie dla Żydów. Czytam Szahaka od lat. Stara się on swym
satyrycznym okiem spojrzeć na zamęt, w jaki popada religia, która próbuje
zracjonalizować to, co z natury rzeczy jest irracjonalne Posiada przy tym
wyjątkową umiejętność wyławiania sprzeczności znajdujących się w tekstach.
Fragment poświęcony przepojonemu nienawiścią do gojów doktorze Majmonidesie
to prawdziwa uczta dla czytelnika.

Nietrudno zrozumieć, dlaczego władze Izraela ubolewają nad działalnością
Szahaka. Cóż jednak mogą począć z emerytowanym profesorem chemii, który
urodził się w 1932 roku w Warszawie, a swoje dzieciństwo spędził w obozie
koncentracyjnym w Belsen. W Izraelu osiedlił się w 1945 roku; służył w
izraelskiej armii i nie stał się marksistą w czasach, gdy na tę ideologię
panowała moda. Szahak jest wrażliwym humanistą, dla którego imperializm jest
złem niezależnie od tego, czy uprawia się go w mię Boga Abrahama czy George"
a Busha, Z wielką erudycją i poczuciem humoru sprzeciwia się totalitarnym
deformacjom judaizmu. Podobnie jak inny wybitny uczony, Thomas Paine, Szahak
ukazuje nam, co nas czeka w przyszłości, jak również długą historię, którą
mamy za sobą; i z takiej perspektywy próbuje dowieść swoich racji. Ci,
którzy uważnie go wysłuchają, staną się z pewnością mądrzejsi, a kto wie -
może i lepsi. Jest on jednym z ostatnich, o ile nie ostatnim z wielkich
proroków.

Gore Vidal



Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
1997 Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl

Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3627
Author: Nindalf
Date: Mon, 20 Oct 2003 09:41
6 lines
1136 bytes
> Czytam Szahaka od lat.

Ale on potrafi wyciągnąc właściwie wnioski czego mkarwankowi brakuje
niestety

Ale tak to bywa u paranoików
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3628
Author: Michal von Grotthuss
Date: Mon, 20 Oct 2003 09:45
16 lines
1470 bytes
"mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> wrote in message
news:bn098a$inn$1@nemesis.news.tpi.pl...

> Gdzieś pod koniec lat 50 późniejsze bożyszcze tego świata John F. Kennedy,
z
> zamiłowania historyk,

[ ... ciach ... ]

"mkarwanku" - biedactwo. Ten tekst już tu publikowałeś. I to nawet nie tak
dawno, bo 28.08.2003.
Oto message id, gdybyś nie wierzył.
news:bilh60$lg2$1@atlantis.news.tpi.pl

Więc już do objawów paranoi dochodzą objawy sklerozy???
Oj, czas się leczyć.
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3629
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 10:12
11 lines
1451 bytes
Użytkownik "Michal von Grotthuss" <nospam@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:bn0ash$nes$1@SunSITE.icm.edu.pl...
|
| Więc już do objawów paranoi dochodzą objawy sklerozy???
| Oj, czas się leczyć.
|

to nie moja skleroza, to przypomnienie tobie i twojej grupie.
To raczej wy macie skrerozę, że o paranoi maniakalnej na punkcie RM nie
wspomnę.
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3636
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 10:16
21 lines
2014 bytes
mkarwan wrote:
> Użytkownik "Michal von Grotthuss" <nospam@nospam.pl> napisał w
> wiadomości news:bn05me$30s$1@SunSITE.icm.edu.pl...
>>
>> No i jak tam panie "mkarwan" czuje się kwesia zezwolenia na przedruk
>> obszernego fragmentu książki na grupę usenetową???
>> Uważasz pan, że skoro jesteś pan antysemitą zwalczającym wrogów
>> Polski to polskiego prawa respektować już nie musisz???
>>
>
> Panie sharon, pan byłby już dawno mnie podkablował, gdybym łamał
> prawo. Panu zdarza się to nie rzadko.

ZAMILCZ! Bydlaku - nie potrafisz zapanowac nad swoimi przypadlosciami to sie
zamknij a nie obrazaj. Prawo lamiesz ale ze wzgledu na chorobe ktora Cie
toczy nikt nie bedzie czasu sobie zajmowal. Juz kiedys taka dyskusje
przerabialismy, wiec raczej nie odpisuj bo wiem co napiszesz i malo mnie te
brednie interesuja.
-- 
Pozdrawiam
Michał
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3630
Author: Michal von Grotthuss
Date: Mon, 20 Oct 2003 10:23
13 lines
1600 bytes
"mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> wrote in message
news:bn0c61$r5g$1@atlantis.news.tpi.pl...


> to nie moja skleroza, to przypomnienie tobie i twojej grupie.
"mkarwanku" - biedactwo,
Jestem osoba inteligentna i pojalem trudna sztuke przeszukiwania archiwów
grup usenetowych, co udowodnilem wyszukujac twój stary post.
Jesli ty tego nie potrafisz, nie oceniaj mnie swoja miara.
Lepiej od razu przyznaj, ze skonczyly ci sie nowe tematy i siegasz po stare.

> To raczej wy macie skreroze,
A czym owa moja (nasza) skleroza mialaby sie objawiac???
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3631
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:14
21 lines
2014 bytes
Użytkownik "Michal von Grotthuss" <nospam@nospam.pl> napisał w wiadomości
news:bn0d45$i6o$1@SunSITE.icm.edu.pl...
|| "mkarwanku" - biedactwo,
| Jestem osoba inteligentna i pojalem trudna sztuke przeszukiwania archiwów
| grup usenetowych, co udowodnilem wyszukujac twój stary post.
| Jesli ty tego nie potrafisz, nie oceniaj mnie swoja miara.
| Lepiej od razu przyznaj, ze skonczyly ci sie nowe tematy i siegasz po
stare.

tematów jest dość i starczy ich na długo.
|
| > To raczej wy macie skreroze,
| A czym owa moja (nasza) skleroza mialaby sie objawiac???
|

widzę, ze nie tylko skleroza ale i ślepota.
Biorąc pod uwagę rozpoczęty nowy wątek także głupota i naiwność, gdzie
próbujesz udawać głupiego.
Stosujesz stare ograne już chwyty sharon, więc stajesz się nudny.
Może cię zacytować, będzie co cytować.
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3637
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:16
14 lines
1762 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:bn0cn2$bl4$1@news.onet.pl...
| ZAMILCZ! Bydlaku - nie potrafisz zapanowac nad swoimi przypadlosciami to
sie
| zamknij a nie obrazaj. Prawo lamiesz ale ze wzgledu na chorobe ktora Cie
| toczy nikt nie bedzie czasu sobie zajmowal. Juz kiedys taka dyskusje
| przerabialismy, wiec raczej nie odpisuj bo wiem co napiszesz i malo mnie
te
| brednie interesuja.
| -- 

to jest właśnie jeden z objawów psychozy maniakalnej na punkcie RM, agresja
i niepohamowane reakcje z chamstwem włącznie.
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3632
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:19
18 lines
1786 bytes
>>> To raczej wy macie skreroze,
>> A czym owa moja (nasza) skleroza mialaby sie objawiac???
>>
>
> widzę, ze nie tylko skleroza ale i ślepota.
> Biorąc pod uwagę rozpoczęty nowy wątek także głupota i naiwność, gdzie
> próbujesz udawać głupiego.
> Stosujesz stare ograne już chwyty sharon, więc stajesz się nudny.
> Może cię zacytować, będzie co cytować.

A wiec o to chodzi. Nowa strategia. Brak kompletnie koncepcji i zaczynasz
sie przezywac. Bravo mkarwan bravo. Poziom rownasz do piaskownicy co zreszta
wcale mnie nie dziwi. Przynajmniej nie kompromitujesz sie pseudonaukowymi
bredniami.
-- 
Pozdrawiam
Michał
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3638
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:22
18 lines
1932 bytes
mkarwan wrote:
> Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bn0cn2$bl4$1@news.onet.pl...
>> ZAMILCZ! Bydlaku - nie potrafisz zapanowac nad swoimi
>> przypadlosciami to sie zamknij a nie obrazaj. Prawo lamiesz ale ze
>> wzgledu na chorobe ktora Cie toczy nikt nie bedzie czasu sobie
>> zajmowal. Juz kiedys taka dyskusje przerabialismy, wiec raczej nie
>> odpisuj bo wiem co napiszesz i malo mnie te brednie interesuja.
>> --
>
> to jest właśnie jeden z objawów psychozy maniakalnej na punkcie RM,
> agresja i niepohamowane reakcje z chamstwem włącznie.

Gdzie ty w powyzszym widzisz cos o RM? Jest ciezko mkarwan - jeszcze
przywidzenia....
-- 
Pozdrawiam
Michał
Re: Gore Vidal o Izraeli Szahaku
#3633
Author: Michal von Grotthuss
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:36
23 lines
1832 bytes
"mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> wrote in message
news:bn0fpn$djd$1@atlantis.news.tpi.pl...

> tematów jest dość i starczy ich na długo.


> | > To raczej wy macie skreroze,
> | A czym owa moja (nasza) skleroza mialaby sie objawiac???
> |
>
> widzę, ze nie tylko skleroza
Zamiast zmieniac temat, wytlumacz mi w czym objawia sie moja skleroza.

> ale i ślepota.
> Biorąc pod uwagę rozpoczęty nowy wątek także głupota i naiwność, gdzie
> próbujesz udawać głupiego.
Ty juz od dawna nie udajesz tylko nim jestes.


> Stosujesz stare ograne już chwyty sharon, więc stajesz się nudny.
> Może cię zacytować, będzie co cytować.
Jaki "sharon"???
Moze mi to wreszcie wytlumaczysz co wysledziles.
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3654
Author: Nindalf
Date: Mon, 20 Oct 2003 11:56
12 lines
1780 bytes
> to jest właśnie jeden z objawów psychozy maniakalnej na punkcie RM,
agresja
> i niepohamowane reakcje z chamstwem włącznie.

O kuuuuurde :-) - niech mi ktoś pokaże gdzie tam jest cokolwiek na temat RM
:DDDDDD

Chociaż ja podejrzewam co sie zalęgło w chorym umyśle mkarwana - otóż
wyimaginował on sobie że jest na tej grupie ostoją broniącą RM i każdy atak
na niego, wytknięcie kłamstwa, głupoty, chamstwa, kłopotliwe pytanie do
niego skierowane, jest czystym atakiem na radyjko i potwierdzeniem "psychozy
mianiakalnej na punkcie RM" adwersarza
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3639
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 13:39
11 lines
1544 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:bn0gik$ms8$1@news.onet.pl...
|
| Gdzie ty w powyzszym widzisz cos o RM? Jest ciezko mkarwan - jeszcze
| przywidzenia....
| -- 
|

atak już minął?
Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z pamięcią?
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3655
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 13:43
15 lines
1858 bytes
Użytkownik "Nindalf" <nindalf@o2.WIESZ_CO_WYCIAC.pl> napisał w wiadomości
news:bn0iia$shp$2@news.onet.pl...
| Chociaż ja podejrzewam co sie zalęgło w chorym umyśle mkarwana - otóż
| wyimaginował on sobie że jest na tej grupie ostoją broniącą RM i każdy
atak
| na niego, wytknięcie kłamstwa, głupoty, chamstwa, kłopotliwe pytanie do
| niego skierowane, jest czystym atakiem na radyjko i potwierdzeniem
"psychozy
| mianiakalnej na punkcie RM" adwersarza
|

Bajki piszesz, po prostu reaguje na oczywiste bzdury.
To właśnie ja wytykam wam kłamstwo, głupotę i chamstwo.
Nie dowidzisz, problemy ze wzrokiem?
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3640
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 13:56
19 lines
1966 bytes
mkarwan wrote:
> Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bn0gik$ms8$1@news.onet.pl...
>>
>> Gdzie ty w powyzszym widzisz cos o RM? Jest ciezko mkarwan - jeszcze
>> przywidzenia....
>> --
>>
>
> atak już minął?
> Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z pamięcią?

Zazwyczaj nie pisze nic o RM tylko czytam w czym bardzo wydatnie mi
przeszkadzasz bo zrywasz kazdy watek przeinaczajac jego sens. Raczej nie
znajdziesz zbyt wiele moich postow o samym RM. Wiec o co tym razem Ci
chodzi? Masz przywidzenia gadasz cos od rzeczy, myla ci sie ludzie i to co
pisza wiec odwal sie bo nie bede grywal w twoje glupawe giereczki.

Michal
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3641
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 14:08
15 lines
1787 bytes
> ZAMILCZ! Bydlaku - nie potrafisz zapanowac nad swoimi przypadlosciami to
sie
> zamknij a nie obrazaj. Prawo lamiesz ale ze wzgledu na chorobe ktora Cie
> toczy nikt nie bedzie czasu sobie zajmowal. Juz kiedys taka dyskusje
> przerabialismy, wiec raczej nie odpisuj bo wiem co napiszesz i malo mnie
te
> brednie interesuja.

i oczywiscie jak zwykle mozna pytac w nieskonczonosc >>> Gdzie ty w
powyzszym widzisz cos o RM? Jest ciezko mkarwan - jeszcze
>>> przywidzenia....
>>> --
-- 
Pozdrawiam
Michał
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3643
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 14:11
8 lines
1463 bytes
> następny atak?

nie starczylo juz inwencji?  odpowiedz na pytanie jakie ci zadano i sie nie
wykrecaj...
-- 
Pozdrawiam
Michał
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3642
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 14:12
11 lines
1794 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:bn0pjp$k02$1@news.onet.pl...
| Zazwyczaj nie pisze nic o RM tylko czytam w czym bardzo wydatnie mi
| przeszkadzasz bo zrywasz kazdy watek przeinaczajac jego sens. Raczej nie
| znajdziesz zbyt wiele moich postow o samym RM. Wiec o co tym razem Ci
| chodzi? Masz przywidzenia gadasz cos od rzeczy, myla ci sie ludzie i to co
| pisza wiec odwal sie bo nie bede grywal w twoje glupawe giereczki.
|

następny atak?
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3644
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 15:35
13 lines
1727 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:bn0qek$mah$1@news.onet.pl...
|
| > następny atak?
|
| nie starczylo juz inwencji?  odpowiedz na pytanie jakie ci zadano i sie
nie
| wykrecaj...
| -- 

o widzę, ze minął już atak. Pytanie jest retoryczne. Przeczytaj swoje
wypowiedzi i odpowiedź sobie sam na swoje pytanie
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3656
Author: Nindalf
Date: Mon, 20 Oct 2003 16:18
46 lines
1612 bytes
> Bajki piszesz, po prostu reaguje na oczywiste bzdury.
> To właśnie ja wytykam wam kłamstwo, głupotę i chamstwo.
> Nie dowidzisz, problemy ze wzrokiem?

Nie dyskutuje z tymi którzy w swych wypowiedziach używają wulgarności,
inwektyw i chamstwa.
EOT






































:DDDDD
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3645
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:03
7 lines
1602 bytes
> o widzę, ze minął już atak. Pytanie jest retoryczne. Przeczytaj swoje
> wypowiedzi i odpowiedź sobie sam na swoje pytanie
>
To sie musialo tak skonczyc....
GDZIE napisalem o RM w tym watku. Konkretnie.

Michal
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3658
Author: fieldmarshal
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:20
23 lines
2030 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bn0fvi$9sa$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bn0cn2$bl4$1@news.onet.pl...
> | ZAMILCZ! Bydlaku - nie potrafisz zapanowac nad swoimi przypadlosciami to
> sie
> | zamknij a nie obrazaj. Prawo lamiesz ale ze wzgledu na chorobe ktora Cie
> | toczy nikt nie bedzie czasu sobie zajmowal. Juz kiedys taka dyskusje
> | przerabialismy, wiec raczej nie odpisuj bo wiem co napiszesz i malo mnie
> te
> | brednie interesuja.
> | --
>
> to jest właśnie jeden z objawów psychozy maniakalnej na punkcie RM,
agresja
> i niepohamowane reakcje z chamstwem włącznie.
>
>

wydaje mi sie ze zareagowal rozgoryczeniem do ciebie a nie RM
ale co ja tam nmoge wiedziec, podly satanista
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3652
Author: fieldmarshal
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:23
25 lines
2199 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bn0q6u$1cj$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bn0pjp$k02$1@news.onet.pl...
> | Zazwyczaj nie pisze nic o RM tylko czytam w czym bardzo wydatnie mi
> | przeszkadzasz bo zrywasz kazdy watek przeinaczajac jego sens. Raczej nie
> | znajdziesz zbyt wiele moich postow o samym RM. Wiec o co tym razem Ci
> | chodzi? Masz przywidzenia gadasz cos od rzeczy, myla ci sie ludzie i to
co
> | pisza wiec odwal sie bo nie bede grywal w twoje glupawe giereczki.
> |
>
> następny atak?
>
>


jaki atak, czlowieku zydow kochajacy???!!!
Ty masz autentyczna paranoje, masz urojenia i mianie przesladowcza na swoim
punkcie.

zal mi cie, dlatego dam ci rade, wydrukuj to co wysylasz na grupe i pojdz z
tym do lekarza, on na pewno ci pomoze....
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3657
Author: fieldmarshal
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:26
29 lines
2299 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bn0oib$8j2$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Nindalf" <nindalf@o2.WIESZ_CO_WYCIAC.pl> napisał w wiadomości
> news:bn0iia$shp$2@news.onet.pl...
> | Chociaż ja podejrzewam co sie zalęgło w chorym umyśle mkarwana - otóż
> | wyimaginował on sobie że jest na tej grupie ostoją broniącą RM i każdy
> atak
> | na niego, wytknięcie kłamstwa, głupoty, chamstwa, kłopotliwe pytanie do
> | niego skierowane, jest czystym atakiem na radyjko i potwierdzeniem
> "psychozy
> | mianiakalnej na punkcie RM" adwersarza
> |
>
> Bajki piszesz, po prostu reaguje na oczywiste bzdury.
> To właśnie ja wytykam wam kłamstwo, głupotę i chamstwo.
> Nie dowidzisz, problemy ze wzrokiem?
>
>


on sie stawia w roli krola ryszarda (RICARD COUR DE LION, LE ROI BRITANIQUE)
WIELKI KRUCJATOR. SLAWA MU I CHWALA!!!


HAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3646
Author: mkarwan
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:55
17 lines
2073 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bn14fp$jh1$1@news.onet.pl...
| > o widzę, ze minął już atak. Pytanie jest retoryczne. Przeczytaj swoje
| > wypowiedzi i odpowiedź sobie sam na swoje pytanie
| >
| To sie musialo tak skonczyc....
| GDZIE napisalem o RM w tym watku. Konkretnie.
|

nie dość, ze masz zaniki pamięci to na dodatek masz problemy z odczytywaniem
tego co napisałem.
Napisałem "Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z
pamięcią?".
Do tej pory to nie oznacza, ze tylko w tym wątku ale do tej pory w tej
grupie. Teraz jasne?
Nie było jasne wcześniej?
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3660
Author: fieldmarshal
Date: Mon, 20 Oct 2003 17:58
32 lines
2691 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bmvu22$7f2$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Byłem "nikim" - to znaczy synem żydowskich imigrantów z Rosji,
analfabetów,
> którzy osiedlili się w Amsterdamie w stanie Nowy Jork, mieście białych
> protestantów anglosaskiego pochodzenia (WASP-ów), dwadzieścia osiem mil na
> północny zachód od Albany. To znaczy, że żyłem w East Endzie, po
przeciwnej
> stronie dzielnicy bogaczy
> Market Hill. To znaczy, że mieszkałem na Eagle Street 46 w walącym się
jedno
> piętrowym drewniaku, ostatnim domu w dole spadzistej ulicy, obok fabryk,
> torów kolejowych i rzeki Mohawk.
> Mój ojciec, Herschel Danielovitch, urodził się w Moskwie około 1884 roku.
> Uciekł z Rosji około 1908 roku, gdyż nie chciał być wcielony do wojska i
> walczyć na wojnie rosyjsko-japońskiej. Ciemnym chłopom, takim jak mój
ojciec
> przywiązywano wtedy w wojsku siano do jednego rękawa, a słomę do drugiego,
> aby mogli w ten sposób odróżnić prawą rękę od lewej. Moja matka, Bryna
> Sanglel, z ukraińskiej rodziny wieśniaków, została w Rosji i pracowała w
> piekarni, żeby zarobić na wyjazd do Ameryki; przyjechała dwa lata później.
>


a poza cala rzeszta, to wydaje mi sie Panstwo Izrael jest demokratyczne a
nie teokratyczne,
a sloma o siano, to prawie to samo, i tak i tak mieliby problemy z
rozroznieniem
mqrwanie, jesli ktos napisal, ze "prawdopodobnie" czy "hipotetycznie" etc,
to nie znaczy ze tak jest na prawde. Nie mysle ze swiatopoglad i wiedza o
swiecie pana spartakusa byla kompletna, albo dobrze rozwinieta
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3650
Author: gray
Date: Mon, 20 Oct 2003 18:00
10 lines
1539 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:bn0v48$mol$1@atlantis.news.tpi.pl

> Pytanie jest retoryczne.

kłamiesz, jak zwykle.

-- 
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3647
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 18:03
33 lines
2946 bytes
> | To sie musialo tak skonczyc....
> | GDZIE napisalem o RM w tym watku. Konkretnie.
> |
>
> nie dość, ze masz zaniki pamięci to na dodatek masz problemy z
odczytywaniem
> tego co napisałem.
> Napisałem "Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z
> pamięcią?".
> Do tej pory to nie oznacza, ze tylko w tym wątku ale do tej pory w tej
> grupie. Teraz jasne?
> Nie było jasne wcześniej?
>

Czy ja z toba rozmawiam o czyms co bylo wczesniej?
1. Napisalem ze raczej nie wypowiadam sie na temat radia bo sa lepsi,
ktorych bardzo lubie czytac. Ich sposob na przedstawienie tego tematu bardzo
mi odpowiada wiec poprzestaje na czytaniu. Zrozumiales?
2. Wtraciles o radiu  w pewnym momencie tego watku i zwrocono ci uwage "co
ma piernik..."
3. Piszesz o jakims ataku -  przeciez ty nie kumasz co sie wokol ciebie
dzieje (efekt bardzo powaznej choroby jak mniemam - juz rozmawialismy o tym
ale z definicji twoich przypadlosci nie mozesz rozumiec co sie do ciebie
pisze)
4. Niezaleznie prowadzisz obstrukcje wszystkich krytycznych watkow co
prowadzi do absurdalnej sytuacji - co 3 watek dotyczy rm a wiekszosc twojego
zachowania. O to zapewne ci chodzi tak jak juz wczesniej zasugerowalem i na
dodatek udaje ci sie znakomicie dlatego...
...nie odpowiadam juz w tym watku na zadne z twoich bredni bo to jak widac
nima najmniejszego sensu (szkoda tylko ze modemowcy musza to czytac bo jak w
wiekszosci watkow to jest NTG [patrz temat postu])

Michal
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3651
Author: Frundsberg
Date: Mon, 20 Oct 2003 18:05
8 lines
1548 bytes
> > Pytanie jest retoryczne.
>
> kłamiesz, jak zwykle.
>
...zreszta. Ciekawe kogo przekopiowal w powyzszym? Sam tego nie wymyslil.

Pozdrawiam
Michal
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3661
Author: Captor of the sin
Date: Tue, 21 Oct 2003 07:31
16 lines
1494 bytes
>a sloma o siano, to prawie to samo, i tak i tak mieliby problemy z
>rozroznieniem

Ze co? Ze niby sloma i siano to to samo? Powiedz to krowie, ktora
w zimie wcina sobie sianko, a spi na slomie (no chyba, ze jest
to sloma owsiana - wtedy tez jej zje co nieco).

Jest znaczna roznica miedzy suszona trawa a suszonym zbozem.

No ale to juz chyba NTG :) pl.rec.rolnictwo ;D

Pozdrawiam!

Marek Anatol Lodyga

"Kazdy z nas rzuca cien"
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3662
Author: fieldmarshal
Date: Tue, 21 Oct 2003 15:43
18 lines
1716 bytes
Użytkownik "Captor of the sin" <marek.lodyga@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bn3dgc$3cp$1@nemesis.news.tpi.pl...
> >a sloma o siano, to prawie to samo, i tak i tak mieliby problemy z
> >rozroznieniem
>
> Ze co? Ze niby sloma i siano to to samo? Powiedz to krowie, ktora
> w zimie wcina sobie sianko, a spi na slomie (no chyba, ze jest
> to sloma owsiana - wtedy tez jej zje co nieco).
>
> Jest znaczna roznica miedzy suszona trawa a suszonym zbozem.
>
> No ale to juz chyba NTG :) pl.rec.rolnictwo ;D
>
>

napisalem prawie, zreszta mam racje, stosowano galazki i slome, m kurwa n
sie nie zna i kirk tez
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3648
Author: fieldmarshal
Date: Wed, 22 Oct 2003 19:10
46 lines
3225 bytes
Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bn181e$sma$1@news.onet.pl...
> > | To sie musialo tak skonczyc....
> > | GDZIE napisalem o RM w tym watku. Konkretnie.
> > |
> >
> > nie dość, ze masz zaniki pamięci to na dodatek masz problemy z
> odczytywaniem
> > tego co napisałem.
> > Napisałem "Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z
> > pamięcią?".
> > Do tej pory to nie oznacza, ze tylko w tym wątku ale do tej pory w tej
> > grupie. Teraz jasne?
> > Nie było jasne wcześniej?
> >
>
> Czy ja z toba rozmawiam o czyms co bylo wczesniej?
> 1. Napisalem ze raczej nie wypowiadam sie na temat radia bo sa lepsi,
> ktorych bardzo lubie czytac. Ich sposob na przedstawienie tego tematu
bardzo
> mi odpowiada wiec poprzestaje na czytaniu. Zrozumiales?
> 2. Wtraciles o radiu  w pewnym momencie tego watku i zwrocono ci uwage "co
> ma piernik..."
> 3. Piszesz o jakims ataku -  przeciez ty nie kumasz co sie wokol ciebie
> dzieje (efekt bardzo powaznej choroby jak mniemam - juz rozmawialismy o
tym
> ale z definicji twoich przypadlosci nie mozesz rozumiec co sie do ciebie
> pisze)
> 4. Niezaleznie prowadzisz obstrukcje wszystkich krytycznych watkow co
> prowadzi do absurdalnej sytuacji - co 3 watek dotyczy rm a wiekszosc
twojego
> zachowania. O to zapewne ci chodzi tak jak juz wczesniej zasugerowalem i
na
> dodatek udaje ci sie znakomicie dlatego...
> ...nie odpowiadam juz w tym watku na zadne z twoich bredni bo to jak widac
> nima najmniejszego sensu (szkoda tylko ze modemowcy musza to czytac bo jak
w
> wiekszosci watkow to jest NTG [patrz temat postu])
>
>


sorry, chcialbym wiedziec po prostu, czy on kiedy kolwiek powiedzial cos o
Radyju?
Cokolwiek...
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3653
Author: fieldmarshal
Date: Wed, 22 Oct 2003 19:12
20 lines
1932 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bn0oau$7v5$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Frundsberg" <kampfgruppe@{NOSPAM}poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:bn0gik$ms8$1@news.onet.pl...
> |
> | Gdzie ty w powyzszym widzisz cos o RM? Jest ciezko mkarwan - jeszcze
> | przywidzenia....
> | --
> |
>
> atak już minął?
> Biorę pod uwagę to co napisałeś do tej pory o RM. Problemy z pamięcią?
>
>

chcialbym kiedys wziac pod uwage cos co ty napisales o radyju, bo naprawde
nie wiem co ty tu robisz, nie wypowiadasz sie prawie w ogle na temat radyja,
caly czas klamiesz o zydach i cytujesz ludzi niezwykle ograniczonych...
Re: Myślę, że najsilniejszy antysemityzm istnieje czasami wśród samych Żydów
#3649
Author: Artur M. Piwko
Date: Wed, 22 Oct 2003 23:34
33 lines
2639 bytes
In the darkest hour on Mon, 20 Oct 2003 20:03:26 +0200,
Frundsberg <kampfgruppe@poczta.onet.pl> screamed:
[...]
> 

                             __________________________
                    /|  /|  |                          |
                    ||__||  |       Please don't       |
                   /   O O\__           feed           |
                  /          \       the trolls        |
                 /      \     \                        |
                /   _    \     \ ----------------------
               /    |\____\     \     ||
              /     | | | |\____/     ||
             /       \|_|_|/   |    __||
            /  /  \            |____| ||
           /   |   | /|        |      --|
           |   |   |//         |____  --|
    * _    |  |_|_|_|          |     \-/
 *-- _--\ _ \     //           |
   /  _     \\ _ //   |        /
 *  /   \_ /- | -     |       |
   *      ___ c_c_c_C/ \C_c_c_c____________


Artur


-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads