🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
54 messages
54 total messages Page 1 of 2 Started by observer Mon, 26 Nov 2007 00:22
Page 1 of 2 • 54 total messages
kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171850
Author: observer
Date: Mon, 26 Nov 2007 00:22
20 lines
2180 bytes
Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
sama jest psychologiem i zdaje sobie sprawe z własnego absurdalnego
czasami postępowania), nie jestem po to by za nią zyć - chce tylko nie
postępować z nią tak jak robił każdy z jej facetów (i ogolnie ludzi)
tz.któzy brali od niej pełnymi garsciami, nic nie oferując w
zamian.Poprawcie mnie prosze jesli się mylę, ale zawsze mi sie
zdawało, ze ktos kto prawdziwie chce dla kogoś dobrze, bedzie wspierał
tego kogoś w niezależności - nie rozwiązywać problemu za kogos - tylko
pokazywać możliwą metodykę rozwiązania problemu. Nie wiem, co wyniknie
z tej znajomości jeszcze, ale wiem, ze chaciałbym pomóc jej przełamać
schemat - jakos wesprzec ja w terapii. Co jej mówić, jak sie
zachowywać, gdzie bez ogródek wygarnać, zeby jej pomóc?  A moze nic
nie mówic, stać z boku i obserwować?

Pzdr
observer

p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171882
Author: Flyer
Date: Mon, 26 Nov 2007 05:05
35 lines
2839 bytes
observer; <dd256ab7-039d-4b77-a215-7b37510cd22a@p69g2000hsa.googlegroups.com> :

> Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
> jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
> sama jest psychologiem i zdaje sobie sprawe z własnego absurdalnego
> czasami postępowania), nie jestem po to by za nią zyć - chce tylko nie
> postępować z nią tak jak robił każdy z jej facetów (i ogolnie ludzi)
> tz.któzy brali od niej pełnymi garsciami, nic nie oferując w
> zamian.Poprawcie mnie prosze jesli się mylę, ale zawsze mi sie
> zdawało, ze ktos kto prawdziwie chce dla kogoś dobrze, bedzie wspierał
> tego kogoś w niezależności - nie rozwiązywać problemu za kogos - tylko
> pokazywać możliwą metodykę rozwiązania problemu.

Nie widzisz pewnej alogiczności swojego rozumowania? Jeżeli "pokazujesz
możliwą metodę rozwiązywania problemu", to musisz pokazać Jej, że ma
problem, a to już zbyt daleka ingerencja jak na związek. Mz. w takich
sytuacjach przyjmuje się, jeżeli Jesteś z Nią w związku, pokazywanie
Twoich problemów w relacji, do czego Jesteś uprawniony, a wnioski Ona
sama musi wyciągnąć.

Inna sprawa, że coś mi się wydaje, że definicję "brali od Niej pełnymi
garściami, nic nie oferując w zamian" Ona sama wymyśliła, a Ty Jesteś
jak pacynka na sznurkach, która gra Jej przedstawienie, kolejnym
facetem, który "bierze pełnymi garściami i nic nie daje" [zresztą sam
przeczytaj Siebie] - możliwe, że to jest jeden z Jej głównych problemów
- skupienie się na sobie, egotyzm mówiąc po ludzku, wymuszanie na innych
roli, którą potrzebuje zagrać i upewnić się w tym, że to Ona jest
"wyjątkowo silna, autonomiczna, zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem
zawodowym", a faceci Ją tylko wykorzystują.

Pozdrawiam
Flyer
-- 
gg: 9708346; skype:flyer36
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171851
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 26 Nov 2007 05:21
31 lines
2800 bytes
On 26 Lis, 09:22, observer <r44...@gmail.com> wrote:
> Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
> jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
> sama jest psychologiem i zdaje sobie sprawe z własnego absurdalnego
> czasami postępowania), nie jestem po to by za nią zyć - chce tylko nie
> postępować z nią tak jak robił każdy z jej facetów (i ogolnie ludzi)
> tz.któzy brali od niej pełnymi garsciami, nic nie oferując w
> zamian.Poprawcie mnie prosze jesli się mylę, ale zawsze mi sie
> zdawało, ze ktos kto prawdziwie chce dla kogoś dobrze, bedzie wspierał
> tego kogoś w niezależności - nie rozwiązywać problemu za kogos - tylko
> pokazywać możliwą metodykę rozwiązania problemu.

Nie mylisz się.

> Nie wiem, co wyniknie
> z tej znajomości jeszcze, ale wiem, ze chaciałbym pomóc jej przełamać
> schemat - jakos wesprzec ja w terapii.

Jeśli chodzi na jakąś terapię, to pozwól terapii zadziałać, a w
międzyczasie postępuj tak, jak napisałeś wyżej. Niestety gwarancji, że
będzie potrafiła z tego skorzystać, nikt Ci dać nie może.

> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym

No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
"daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
zmęczona" itp.

Pozdrawiam
Iff
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171852
Author: ! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ...
Date: Mon, 26 Nov 2007 12:47
10 lines
1675 bytes
Użytkownik Mme Kitzmoor napisał:

> No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> zmęczona" itp.
> 
> Pozdrawiam
> Iff

że też chce ci się te pierdoły czytać
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171853
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 26 Nov 2007 15:19
12 lines
1699 bytes
On 26 Lis, 21:47, "! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ! PEDJATRA ! "
<panslavi...@wp.pl> wrote:

> > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > zmęczona" itp.
> że też chce ci się te pierdoły czytać

Jestem kobietą-zbawicielem :>

Pozdrawiam
Iff
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171854
Author: Sky
Date: Mon, 26 Nov 2007 15:52
13 lines
1802 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości news:c44de2c8-ab48-456f-921c-c7f3585665a9@d21g2000prf.googlegroups.com...
On 26 Lis, 21:47, "! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ! PEDJATRA ! "
<panslavi...@wp.pl> wrote:

> > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > zmęczona" itp.
> że też chce ci się te pierdoły czytać

Jestem kobietą-zbawicielem :>

-Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171855
Author: Mme Kitzmoor
Date: Mon, 26 Nov 2007 16:01
13 lines
1953 bytes
On 27 Lis, 00:52, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:

> > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > zmęczona" itp.
> > że też chce ci się te pierdoły czytać
> Jestem kobietą-zbawicielem :>
> -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P

Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>

Pozdrawiam
Iff, najlepiej duszyczkę dziecięcą, bowiem jest delikatniejsza w smaku
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171856
Author: Sky
Date: Mon, 26 Nov 2007 16:05
15 lines
2029 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości news:bb58e592-4663-4fc7-8661-01f9ae9a7a51@e23g2000prf.googlegroups.com...
On 27 Lis, 00:52, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:

> > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > zmęczona" itp.
> > że też chce ci się te pierdoły czytać
> Jestem kobietą-zbawicielem :>
> -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P

Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>

-To co ty chcesz zbawiać? Ciałka?
Dasz radę więcej niż jednemu na raz? ;)
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171880
Author: ! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ...
Date: Mon, 26 Nov 2007 20:40
13 lines
1938 bytes
Użytkownik Mme Kitzmoor napisał:
> On 26 Lis, 21:47, "! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ! PEDJATRA ! "
> <panslavi...@wp.pl> wrote:
> 
>>> No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
>>> "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
>>> zmęczona" itp.
>> że też chce ci się te pierdoły czytać
> 
> Jestem kobietą-zbawicielem :>
> 

zbaw mnie od mastórbacji
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171857
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 27 Nov 2007 04:22
16 lines
2175 bytes
On 27 Lis, 01:05, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:

> > > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > > zmęczona" itp.
> > > że też chce ci się te pierdoły czytać
> > Jestem kobietą-zbawicielem :>
> > -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P
> Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>
> -To co ty chcesz zbawiać? Ciałka?

Oczywiście dusze. Nie ma dowodów, że u mnie będzie im gorzej niż u
tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]

Pozdrawiam
Iff
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171881
Author: mag.inrz.dok.dc.chab. Alfąs VVys...
Date: Tue, 27 Nov 2007 17:36
15 lines
1773 bytes
! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ! PEDJATRA ! pisze:
> Użytkownik Mme Kitzmoor napisał:
>> On 26 Lis, 21:47, "! DÓKTÓR ! M.SKROBANKA ! SŁYNNY ! PEDJATRA ! "
>> <panslavi...@wp.pl> wrote:
>>
>>>> No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
>>>> "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
>>>> zmęczona" itp.
>>> że też chce ci się te pierdoły czytać
>>
>> Jestem kobietą-zbawicielem :>
>>
> 
> zbaw mnie od mastórbacji
NTG kónióbijco, -> alt.pl.konie
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171858
Author: mag.inrz.dok.dc.chab. Alfąs VVys...
Date: Tue, 27 Nov 2007 17:37
6 lines
1523 bytes
Mme Kitzmoor pisze:

> tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]


słyszysz Boguś?
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171885
Author: Marta
Date: Tue, 27 Nov 2007 21:20
10 lines
1451 bytes
observer:
>Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem?

nie ma takich kobiet, tylko wina czasem brak.
kobieta ta najprawdopodobniej nie doznała nigdy czułości i pasji seksu. Być 
może też widziała zbyt wiele czarnych obrazów, które tkwią jej w głowie nie 
zostawiwszy miejsca na piękniejsze.
Jeśli wchodzi tu w rachubę chemia i mistyka - proponuję dobry seks.

Marta
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171886
Author: Odbytnica
Date: Wed, 28 Nov 2007 00:16
5 lines
1068 bytes
> Jeśli wchodzi tu w rachubę chemia i mistyka - proponuję dobry seks.
> 
> Marta

dziekuje nie spodziewalem sie, ale boli mnie dupa
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171888
Author: Podziwiacz
Date: Wed, 28 Nov 2007 15:28
33 lines
2568 bytes
"observer" <r4444n@gmail.com> wrote in message 
news:dd256ab7-039d-4b77-a215-7b37510cd22a@p69g2000hsa.googlegroups.com...
>Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
>jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
----

Zostaw ta kobiete bo jej nic nie pomozesz. Ona po prostu lubi cierpiec
i taka jest jej natura. Wiele jest takich bab. Uciekaj od nich bo sam 
wpadniesz
w doly. Moim zdaniem nic jej nie uszczesliwi chyba ze sama bedzie chciala
komus pomoc co zmieniloby schemat jej dzialan i wzbudzilo pozytywizm w
ogolnym podejsciu do zyciowych spraw. Pamietaj ze zwiazki oparte na 
wspolczuciu
czesto sie rozwalaja gdyz obie strony poglebiaja sie w apati zalu i stanow 
depresyjnych.
To po prostu niezdrowe dla strony wyciagajacej rece. Gdyby to kobieta ciebie
ratowala to rozumiem ale facet predzej sie zalamie albo dostanie wrzodow na 
zoladku)

>p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
>zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym

No wlasnie - postawila sobie za cel kariere ktora nie prowadzi do niczego
jak frustracji seksualnych i odczuwania braku budowania wlasnej rodziny.
Ja sprobowalbym jeszcze metody ze dalbym jej kopa w tylek nie doslownie
ale ostro prozmawial i nakreslil jej po mesku co ona wyprawia.
Badz facetem wez ja gdzies na spacer lub restauracji, spraw by odczula
ze jestes silniejszy od niej i z toba jest jej najbezpieczniej.
Jak bedzie sie bala i miala doly to przyjdzie do ciebie sama.
Powodzenia

PDZ
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171889
Author: MU
Date: Wed, 28 Nov 2007 23:06
10 lines
1684 bytes
On 26 Lis, 01:22, observer <r44...@gmail.com> wrote:
> Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
> jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
> sama jest psychologiem i zdaje sobie sprawe z własnego absurdalnego
> czasami postępowania),

Psycholog nie wie jak się zachować? Hahaha, zlikwidować ten kierunek!
Observer, podaj więcej szczegółów, tak, nie wiadomo co sądzić :)

MU
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171890
Author: Flyer
Date: Wed, 28 Nov 2007 23:21
18 lines
1660 bytes
MU; <76a0007d-83c2-4cc1-bd14-d1cc1af78c4d@b40g2000prf.googlegroups.com> :

> On 26 Lis, 01:22, observer <r44...@gmail.com> wrote:
> > Powiedzcie mi jak mam sobie radzić z kobieta - męczennikiem? Nie
> > jestem uprawiony do tego, zeby prowadzić na niej terapii (co ciekawe
> > sama jest psychologiem i zdaje sobie sprawe z własnego absurdalnego
> > czasami postępowania),
> 
> Psycholog nie wie jak się zachować? Hahaha, zlikwidować ten kierunek!
> Observer, podaj więcej szczegółów, tak, nie wiadomo co sądzić :)

Zdziwiłbyś się jakie psycholożki mają problemy w związkach. :)

Pozdrawiam
Flyer
-- 
gg: 9708346; skype:flyer36
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171891
Author: MU
Date: Wed, 28 Nov 2007 23:32
8 lines
1614 bytes
On 29 Lis, 00:21, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:

> Zdziwiłbyś się jakie psycholożki mają problemy w związkach. :)

Szewc chodzi boso i był taki film z Machalicą o seksuologu.... ;)
Śmieszne, że ludzie do których chodzimy po radę, sami jej szuką...

MU
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171892
Author: Aicha
Date: Thu, 29 Nov 2007 00:22
10 lines
1543 bytes
Użytkownik "MU" napisał:

> > Zdziwiłbyś się jakie psycholożki mają problemy w związkach. :)
> Śmieszne, że ludzie do których chodzimy po radę, sami jej szuką...

No ja też słyszałam, że motywacją jakichś 80% kandydatów na
psychologię są problemy z własną psychiką :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171894
Author: JaKasia
Date: Thu, 29 Nov 2007 00:35
5 lines
1394 bytes
Użytkownik "MU" <lubietojak@tlen.pl

> Śmieszne, że ludzie do których chodzimy po radę, sami jej szuką...

Ba! Jeśli szukają to pół biedy! Gorzej jeśli nie. 
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171893
Author: Mme Kitzmoor
Date: Thu, 29 Nov 2007 03:38
14 lines
2146 bytes
On 29 Lis, 09:22, "Aicha" <blueberry37nagma...@toja.pl> wrote:

> > > Zdziwiłbyś się jakie psycholożki mają problemy w związkach. :)
> > Śmieszne, że ludzie do których chodzimy po radę, sami jej szuką...
> No ja też słyszałam, że motywacją jakichś 80% kandydatów na
> psychologię są problemy z własną psychiką :)

A jeśli nie, to zaczną się pojawiać :> To trochę tak jak ze studentami
medycyny: czytając o jakiejś chorobie, sami u siebie zaczynają szukać
jej objawów. I owszem, niektórym to nie mija wraz z otrzymaniem
dyplomu :>

Pozdrawiam
Iff
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171896
Author: Stopek
Date: Thu, 29 Nov 2007 20:40
12 lines
1413 bytes
> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym

To w koncu rozklapiocha czy herod baba?
Daj jej w pysk i zobacz co zrobi, jak kaze Ci wypierdalac, to wszystko 
gra i nie trzeba jej marnego terapeuty.
-- 
Pozdrawiam serdecznie - Stopek
Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl
Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj!
I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171897
Author: michal
Date: Thu, 29 Nov 2007 22:07
15 lines
1427 bytes
Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości

>> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
>> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym

> To w koncu rozklapiocha czy herod baba?
> Daj jej w pysk i zobacz co zrobi, jak kaze Ci wypierdalac, to wszystko gra 
> i nie trzeba jej marnego terapeuty.

To dobry test i tani. Chyba że odbije jak korba w starych samochodach.

-- 
pozdrawiam
michał 
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171883
Author: observer
Date: Sat, 01 Dec 2007 16:17
39 lines
3489 bytes
> Inna sprawa, że coś mi się wydaje, że definicję "brali od Niej pełnymi
> garściami, nic nie oferując w zamian" Ona sama wymyśliła, a Ty Jesteś
> jak pacynka na sznurkach, która gra Jej przedstawienie, kolejnym
> facetem, który "bierze pełnymi garściami i nic nie daje" [zresztą sam
> przeczytaj Siebie] - możliwe, że to jest jeden z Jej głównych problemów
> - skupienie się na sobie, egotyzm mówiąc po ludzku, wymuszanie na innych
> roli, którą potrzebuje zagrać i upewnić się w tym, że to Ona jest
> "wyjątkowo silna, autonomiczna, zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem
> zawodowym", a faceci Ją tylko wykorzystują.

Hmm...No ja to jestem raczej z tych co raczej nie potrzebują pomocy, z
tego tez tytułu mam u ludzi kilka długów wdzięczności, ale nie
znalazłęm sie jeszcze w momencie zebym musil z nich korzystać  Co do
kobiety o której tutaj mowa - to ja mialem okazję zrobić kilka rzeczy
dla niej, nieskomplikowanych, ale wymagających czasu (którego akurat
ona nie specjlanie ma w zapasie, a którym ja akurat dysponowałem) i
przy okazji sam z tego korzystając. Rozumiem mechanizm roli, który
opisujesz, tylko popraw mnie, bo moze coś zle zrozumialem - on tutuaj
po prostu nie wystepuje.

Tak apropo, nie jestem wielkim zwolennikiem kategoryzowania ludzi
(wiadomo - identyfikacja z jakąs etykieta, sprawia ze zaczyna
zachowywyac sie i postępowac zgodnia z ta etykieta), ale to jak do tej
pory dała mi sie pozać pasuje mi do DAWCY  eneagramowskiej 2-ki - dla
niewtajemiczonych www.enneagram.pl

Wracając jeszcze na chwilę do Twojej wcześniejszej mysli - bardzo mi
sie podoba ta koncepacja niewidzenia problemu. Mialem tez na swojej
drodze jakies rózne swoje turbulencje i kiedy zdało mi sie, ze mam
jakis problem ze soba, ktoś mądry wtedy przekonal mnie, ze tak
naprawde tego problemu nie mam. Jestem na początku znajomości - ja
narazie jej słucham, nic nie oceniam, nic nie radzę, nie daje jej
odczuć, ze tutaj ktoś z nas dwojga ma jakies problemy. Uzyłem
okreslenia "tylko pokazywać możliwą metodykę rozwiązania problemu" -
rzeczywiscie mało trafnego - chodziło mi raczej by widzieć o tym kiedy
ja kopnąc w dupę, a kiedy pogłaskać, by nikt na tym nie ucierpiał.

Pzdr
Observer
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171887
Author: observer
Date: Sat, 01 Dec 2007 16:25
16 lines
1863 bytes
> nie ma takich kobiet, tylko wina czasem brak.
> kobieta ta najprawdopodobniej nie doznała nigdy czułości i pasji seksu. Być
> może też widziała zbyt wiele czarnych obrazów, które tkwią jej w głowie nie
> zostawiwszy miejsca na piękniejsze.
> Jeśli wchodzi tu w rachubę chemia i mistyka - proponuję dobry seks.
>
> Marta

Zgadza się Marto! Tylko jest mały problem...Nie specjlanie mi się
podoba. Umawialem sie juz z babakami o różnym stopniu efektowności
wizaulnej, te mniej atrakcyjne po ilus tam spotkaniach, okazawały się
pozniej fajnymi babkami. Póki co jesteśmy na początku i pozyjemy,
zobaczymy co to z tego bedzie.

Pzdr
Observer
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171859
Author: Sky
Date: Sun, 02 Dec 2007 00:32
18 lines
2313 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości news:2c2d1b81-f85b-440e-b22f-218dd00c34d7@s6g2000prc.googlegroups.com...
On 27 Lis, 01:05, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:

> > > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > > zmęczona" itp.
> > > że też chce ci się te pierdoły czytać
> > Jestem kobietą-zbawicielem :>
> > -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P
> Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>
> -To co ty chcesz zbawiać? Ciałka?

Oczywiście dusze. Nie ma dowodów, że u mnie będzie im gorzej niż u
tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]

-Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nie dostarczono]
że bedzie im [mi też] lepiej...
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171860
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 02 Dec 2007 10:38
30 lines
2636 bytes
In article <fisuch$me2$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > > > zmęczona" itp.
> > > > że też chce ci się te pierdoły czytać
> > > Jestem kobietą-zbawicielem :>
> > > -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P
> > Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>
> > -To co ty chcesz zbawiać? Ciałka?
> 
> Oczywiście dusze. Nie ma dowodów, że u mnie będzie im gorzej niż u
> tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]
> 
> -Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nie dostarczono]
> że bedzie im [mi też] lepiej...

Niech za dowód posłuży to, że w przeciwieństwie do niego jestem 
humanitarna i nie napierdalam po głowie tych, którzy kwestionują moje 
słowa ;p

Pozdrawiam
Iff

PS. kłotsy Ci znowu siadają

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171895
Author: Flyer
Date: Sun, 02 Dec 2007 13:28
17 lines
1597 bytes
MU; <0516c74d-4713-4c8d-a1ba-b3c61299564f@s8g2000prg.googlegroups.com> :

> On 29 Lis, 00:21, Flyer <fl...@poczta.gazeta.pl> wrote:
> 
> > Zdziwiłbyś się jakie psycholożki mają problemy w związkach. :)
> 
> Szewc chodzi boso i był taki film z Machalicą o seksuologu.... ;)
> Śmieszne, że ludzie do których chodzimy po radę, sami jej szuką...

Z faktu znajomości na pamięć instrukcji naprawy samochodu nie wynika
zdolność do jego naprawy. :)

Pozdrawiam
Flyer
-- 
gg: 9708346; skype:flyer36
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171884
Author: Flyer
Date: Sun, 02 Dec 2007 13:51
64 lines
4653 bytes
observer; <fa5ba249-28da-4851-bec6-4b88d072c816@x69g2000hsx.googlegroups.com> :

> > Inna sprawa, że coś mi się wydaje, że definicję "brali od Niej pełnymi
> > garściami, nic nie oferując w zamian" Ona sama wymyśliła, a Ty Jesteś
> > jak pacynka na sznurkach, która gra Jej przedstawienie, kolejnym
> > facetem, który "bierze pełnymi garściami i nic nie daje" [zresztą sam
> > przeczytaj Siebie] - możliwe, że to jest jeden z Jej głównych problemów
> > - skupienie się na sobie, egotyzm mówiąc po ludzku, wymuszanie na innych
> > roli, którą potrzebuje zagrać i upewnić się w tym, że to Ona jest
> > "wyjątkowo silna, autonomiczna, zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem
> > zawodowym", a faceci Ją tylko wykorzystują.

Naprostuję wpierw własną koncepcję - bycie "wyjątkowo silną,
autonomiczną, zaradną, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym"
umożliwia Jej pozbieranie się po przeżyciach. To coś jak spadochron.
Problem w tym, że to spadochron, który przyrósł Jej do pleców, z którym
cały czas chodzi i nie może doczekać się, kiedy go otworzy, bo męczy ją
takie chodzenie. :)

> Hmm...No ja to jestem raczej z tych co raczej nie potrzebują pomocy, z
> tego tez tytułu mam u ludzi kilka długów wdzięczności, ale nie
> znalazłęm sie jeszcze w momencie zebym musil z nich korzystać  Co do
> kobiety o której tutaj mowa - to ja mialem okazję zrobić kilka rzeczy
> dla niej, nieskomplikowanych, ale wymagających czasu (którego akurat
> ona nie specjlanie ma w zapasie, a którym ja akurat dysponowałem) i
> przy okazji sam z tego korzystając. Rozumiem mechanizm roli, który
> opisujesz, tylko popraw mnie, bo moze coś zle zrozumialem - on tutuaj
> po prostu nie wystepuje.

Nie to, żebym chciał Ją jakoś negatywnie ocenić, ale to żaden argument,
zwłaszcza jeżeli Ona jest egotyczką - nie dość, że samemu nie robiąc
tych rzeczy ich nie doceni, to jeszcze będzie patrzyła na Twoje
załatwianie na zasadzie "jemu to łatwiej idzie, a mnie trudniej".

[...]

> Wracając jeszcze na chwilę do Twojej wcześniejszej mysli - bardzo mi
> sie podoba ta koncepacja niewidzenia problemu. Mialem tez na swojej
> drodze jakies rózne swoje turbulencje i kiedy zdało mi sie, ze mam
> jakis problem ze soba, ktoś mądry wtedy przekonal mnie, ze tak
> naprawde tego problemu nie mam. Jestem na początku znajomości - ja
> narazie jej słucham, nic nie oceniam, nic nie radzę, nie daje jej
> odczuć, ze tutaj ktoś z nas dwojga ma jakies problemy. Uzyłem
> okreslenia "tylko pokazywać możliwą metodykę rozwiązania problemu" -
> rzeczywiscie mało trafnego - chodziło mi raczej by widzieć o tym kiedy
> ja kopnąc w dupę, a kiedy pogłaskać, by nikt na tym nie ucierpiał.

Jak jest przestraszoną egotyczką nastawioną na walkę, to pierwsze
"kopnięcie w dupę" będzie ostatnim - masz mz. przed sobą "piękną drogę"
donikąd usianą szkłem, którego Ty nie jesteś w stanie sprzątnąć, Ona
sama musi je zauważyć i sprzątnąć. I w tym cały problem. 

To coś jak myślenie kobiety, która wychodzi za alkoholika, że fakt tego,
że facet zgadzał się z nią w drobniejszych kwestiach i robił to co ona
chciała, implikuje to, że i będzie w stanie [kobieta] zrobić z życiem
mężczyzny prawdziwą rewolucję po ślubie, podczas kiedy [mężczyzna]
zgadzał się z nią w drobniejszych kwestiach i robił to co ona chciała po
to, żeby właśnie nie doszło do ruszenia problemu podstawowego.

Pozdrawiam
Flyer
-- 
gg: 9708346; skype:flyer36
http://www.flyer36.republika.pl/
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171898
Author: Stopek
Date: Sun, 02 Dec 2007 15:29
21 lines
1688 bytes
michal pisze:
> 
> Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości
> 
>>> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
>>> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym
> 
>> To w koncu rozklapiocha czy herod baba?
>> Daj jej w pysk i zobacz co zrobi, jak kaze Ci wypierdalac, to wszystko 
>> gra i nie trzeba jej marnego terapeuty.
> 
> To dobry test i tani. Chyba że odbije jak korba w starych samochodach.

No bez kitu, po co dywagowac, skoro mozna szybko sprawdzic i miec 
problem z glowy?

-- 
Pozdrawiam serdecznie - Stopek
Pijesz do mnie, chcesz pogadać? Jabber id: stopek@jabster.pl
Ja żyję tak jak ja chcę, więc wypierdalaj!
I trzymaj się skurwielu jak najdalej z dala.
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171861
Author: Sky
Date: Sun, 02 Dec 2007 19:08
28 lines
2731 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-11EE77.11383802122007@news.gazeta.pl...
> In article <fisuch$me2$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > > > No to tym lepiej. Po prostu nie dawaj się nakręcać na natręctwa typu
> > > > > > "daj, ja to zrobię", "zostaw, nie potrafisz", "wcale nie jestem
> > > > > > zmęczona" itp.
> > > > > że też chce ci się te pierdoły czytać
> > > > Jestem kobietą-zbawicielem :>
> > > > -Zwodzicielki tak o sobie mówią najczęściej ;P
> > > Za to mam przejrzystą ofertę handlową. Zbawienie wzamian za duszę :>
> > > -To co ty chcesz zbawiać? Ciałka?
> > 
> > Oczywiście dusze. Nie ma dowodów, że u mnie będzie im gorzej niż u
> > tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]
> > 
> > -Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nie dostarczono]
> > że bedzie im [mi też] lepiej...
> 
> Niech za dowód posłuży to, że w przeciwieństwie do niego jestem 
> humanitarna i nie napierdalam po głowie tych, którzy kwestionują moje 
> słowa ;p
 
Przesada zbawieniu daleką jest ;)

> PS. kłotsy Ci znowu siadają

Nie chwytam tej grypsery...
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171899
Author: michal
Date: Sun, 02 Dec 2007 23:31
22 lines
1716 bytes
Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości :

>> Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości

>>>> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
>>>> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym

>>> To w koncu rozklapiocha czy herod baba?
>>> Daj jej w pysk i zobacz co zrobi, jak kaze Ci wypierdalac, to wszystko 
>>> gra i nie trzeba jej marnego terapeuty.

>> To dobry test i tani. Chyba że odbije jak korba w starych samochodach.

> No bez kitu, po co dywagowac, skoro mozna szybko sprawdzic i miec problem 
> z glowy?

Kłopot w tym, że taka korba ma niezbyt zdrowe pierdolnięcie.... ;)

-- 
pozdrawiam
michał
Re: kobieta - męczennik, jak z nią postępować
#171900
Author: Sky
Date: Tue, 04 Dec 2007 21:09
24 lines
2144 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:fivf8d$c0f$1@inews.gazeta.pl...
> 
> Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości :
> 
> >> Użytkownik "Stopek" napisał w wiadomości
> 
> >>>> p.s. Dodam tylko, ze jest to kobieta wyjątkowo silna, autonomiczna,
> >>>> zaradna, z jasno wzynaczonym kierunkiem zawodowym
> 
> >>> To w koncu rozklapiocha czy herod baba?
> >>> Daj jej w pysk i zobacz co zrobi, jak kaze Ci wypierdalac, to wszystko 
> >>> gra i nie trzeba jej marnego terapeuty.
> 
> >> To dobry test i tani. Chyba że odbije jak korba w starych samochodach.
> 
> > No bez kitu, po co dywagowac, skoro mozna szybko sprawdzic i miec problem 
> > z glowy?
> 
> Kłopot w tym, że taka korba ma niezbyt zdrowe pierdolnięcie.... ;)

Rozpoznanie bojem zawsze 
należało do najpewniejszych...
ale kto mówi że to musi być twój bój? ;)
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171862
Author: Mme Kitzmoor
Date: Thu, 06 Dec 2007 18:34
14 lines
1920 bytes
In article <fiuvpc$6ke$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> Nie chwytam tej grypsery...

Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171863
Author: Sky
Date: Thu, 06 Dec 2007 21:55
10 lines
1963 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-F96D8B.19340906122007@news.gazeta.pl...
> In article <fiuvpc$6ke$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> > Nie chwytam tej grypsery...
> 
> Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p

Mnie się wyświetla OK -jesli o to biega
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171864
Author: Mme Kitzmoor
Date: Fri, 07 Dec 2007 16:39
17 lines
2177 bytes
In article <fj9r1i$rem$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> > > Nie chwytam tej grypsery...
> > Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p
> Mnie się wyświetla OK -jesli o to biega

Biega o to, ze nie wiem, co Ty robisz temu swojemu Outlookowi, ze 
odmawia wklejania znakow cytowania. Moze QuoteFix?

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171865
Author: Sky
Date: Fri, 07 Dec 2007 18:42
15 lines
2249 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-49411F.17394107122007@news.gazeta.pl...
> In article <fj9r1i$rem$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> > > > Nie chwytam tej grypsery...
> > > Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p
> > Mnie się wyświetla OK -jesli o to biega
> 
> Biega o to, ze nie wiem, co Ty robisz temu swojemu Outlookowi, ze 
> odmawia wklejania znakow cytowania. Moze QuoteFix?

Et jakas dywersja ;)
bede pisal bez plznakow
to sie doczytasz...
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171866
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sat, 08 Dec 2007 14:57
23 lines
2554 bytes
In article <fjc45b$mo5$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > > > > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> > > > > Nie chwytam tej grypsery...
> > > > Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p
> > > Mnie się wyświetla OK -jesli o to biega
> > Biega o to, ze nie wiem, co Ty robisz temu swojemu Outlookowi, ze 
> > odmawia wklejania znakow cytowania. Moze QuoteFix?
> Et jakas dywersja ;)
> bede pisal bez plznakow
> to sie doczytasz...

Jesli o moj czytnik chodzi, to z Twoimi plznakami nie ma problemow. 
Tylko ciezko sie czyta, jak sie nie wie co jest cytatem. Poza tym 
jeszcze ktos mi przypisze Twoje wypowiedzi i bedzie dramat :>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171867
Author: Sky
Date: Sun, 09 Dec 2007 22:44
38 lines
3234 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-930BE5.15572808122007@news.gazeta.pl...
> In article <fjc45b$mo5$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > > > > PS. kłotsy Ci znowu siadają
> > > > > > Nie chwytam tej grypsery...
> > > > > Obywatelu, demakaronizuj sobie sam :p
> > > > Mnie się wyświetla OK -jesli o to biega
> > > Biega o to, ze nie wiem, co Ty robisz temu swojemu Outlookowi, ze 
> > > odmawia wklejania znakow cytowania. Moze QuoteFix?
> > Et jakas dywersja ;)
> > bede pisal bez plznakow
> > to sie doczytasz...
> 
> Jesli o moj czytnik chodzi, to z Twoimi plznakami nie ma problemow. 
> Tylko ciezko sie czyta, jak sie nie wie co jest cytatem. Poza tym 
> jeszcze ktos mi przypisze Twoje wypowiedzi i bedzie dramat :>

Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
Wszelkie wasze wypowiedzi do których
autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
tak znacznie podnoszą wartość całości
że...mógłbym wcale nic nie napisać a
i tak wyszłoby na moje... ;P

A tak a propo's -o czym my właściwie
rozmawialiśmy? Bo OT nam się rozdyma.

Acha:

Mmme-
"Oczywiście dusze. Nie ma dowodów, że u mnie będzie im gorzej niż u
tego partacza i uzurpatora, który rzekomo stworzył ten świat :]"

S-
Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nadal nie dostarczono]
że bedzie im [mi też] u ciebie lepiej...
Może jednak się postrasz o wskazane jakowegoś przekonującego? ;)
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171868
Author: JaKasia
Date: Sun, 09 Dec 2007 22:56
6 lines
1971 bytes
Użytkownik "Sky" <skymen@op.pl> napisał w wiadomości
news:fjhr1t$6bb$1@news.onet.pl

> Może jednak się postrasz o wskazane jakowegoś przekonującego? ;)

"t" ci się niechcący wkliknęło?
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171870
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 09 Dec 2007 23:32
25 lines
2602 bytes
In article <fjhr1t$6bb$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> tak znacznie podnoszą wartość całości
> że...

Wartosc calosci Skya ;>

> Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nadal nie dostarczono]
> że bedzie im [mi też] u ciebie lepiej...
> Może jednak się postrasz o wskazane jakowegoś przekonującego? ;)

Dla wszystkich zainteresowanych udostepniane sa broszury. 100 
zl/broszura. Mozna je kupic dzwoniac pod nr. 0-700-ZBAWIC, koszt 
polaczenia 50zl/minute :>

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171869
Author: Sky
Date: Mon, 10 Dec 2007 01:32
10 lines
2190 bytes
Użytkownik "JaKasia" <moja_hekate@op.pl> napisał w wiadomości news:fjhs7g$amj$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Sky" <skymen@op.pl> napisał w wiadomo?ci
> news:fjhr1t$6bb$1@news.onet.pl
> 
> > Może jednak się postrasz o wskazane jakowego? przekonuj?cego? ;)
> 
> "t" ci się niechc?cy wkliknęło?
> 
Nie ma niechcący...nie ma przypadków...są wpadki ;P
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171871
Author: Sky
Date: Mon, 10 Dec 2007 01:44
24 lines
2734 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-CB39C1.00325210122007@news.gazeta.pl...
> In article <fjhr1t$6bb$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > że...
> 
> Wartosc calosci Skya ;>

No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P

> > Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nadal nie dostarczono]
> > że bedzie im [mi też] u ciebie lepiej...
> > Może jednak się postrasz o wskazane jakowego? przekonuj?cego? ;)
> 
> Dla wszystkich zainteresowanych udostepniane sa broszury. 100 
> zl/broszura. Mozna je kupic dzwoniac pod nr. 0-700-ZBAWIC, koszt 
> polaczenia 50zl/minute :>

Czynne 24h/d?
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171872
Author: Mme Kitzmoor
Date: Tue, 11 Dec 2007 02:29
31 lines
2989 bytes
In article <fji5j6$rkb$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > że...
> > Wartosc calosci Skya ;>
> No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P

Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie zbawilo, 
moj synu :>

> > > Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nadal nie dostarczono]
> > > że bedzie im [mi też] u ciebie lepiej...
> > > Może jednak się postrasz o wskazane jakowego? przekonuj?cego? ;)
> > Dla wszystkich zainteresowanych udostepniane sa broszury. 100 
> > zl/broszura. Mozna je kupic dzwoniac pod nr. 0-700-ZBAWIC, koszt 
> > polaczenia 50zl/minute :>
> Czynne 24h/d?

Uprasza sie o wstrzymanie sie od erotycznych komentarzy.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171873
Author: Sky
Date: Wed, 12 Dec 2007 03:28
29 lines
3147 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-E35530.03292911122007@news.gazeta.pl...
> In article <fji5j6$rkb$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > że...
> > > Wartosc calosci Skya ;>
> > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> 
> Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie zbawilo, 
> moj synu :>

Tym bardziej nie zbawi i cię...ani ty kogokolwiek wciskając sobie w brzuch

> > > > Nie ma dowodów [przynajmniej mnie takich nadal nie dostarczono]
> > > > że bedzie im [mi też] u ciebie lepiej...
> > > > Może jednak się postrasz o wskazane jakowego? przekonuj?cego? ;)
> > > Dla wszystkich zainteresowanych udostepniane sa broszury. 100 
> > > zl/broszura. Mozna je kupic dzwoniac pod nr. 0-700-ZBAWIC, koszt 
> > > polaczenia 50zl/minute :>
> > Czynne 24h/d?
> 
> Uprasza sie o wstrzymanie sie od erotycznych komentarzy.

Nosił wilk razy kilka poniosło i wilka...
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171874
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 12 Dec 2007 06:15
24 lines
2812 bytes
In article <fjnkds$o6b$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > > że...
> > > > Wartosc calosci Skya ;>
> > > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> > > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> > Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie zbawilo, 
> > moj synu :>
> Tym bardziej nie zbawi i cię...

Jeśli już jakiegoś zbawienia mi potrzeba, to chwilowo ze strony 
finansowo-prawnej, ale to nie na tą grupę.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171875
Author: Sky
Date: Fri, 14 Dec 2007 23:38
23 lines
3054 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-1324DD.07154512122007@news.gazeta.pl...
> In article <fjnkds$o6b$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > > > że...
> > > > > Wartosc calosci Skya ;>
> > > > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> > > > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> > > Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie zbawilo, 
> > > moj synu :>
> > Tym bardziej nie zbawi i cię...
> 
> Jeśli już jakiegoś zbawienia mi potrzeba, to chwilowo ze strony 
> finansowo-prawnej, ale to nie na tą grupę.

Załatwisz jedną sprawę -wyskoczy inna.
Zbawianie się od problemu do problemu to doraźność aż po marazm.
Może warto szukać gdzie indziej luzu od takich pierdół niż tylko
w doraźnym ich obsługiwaniu... 
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171876
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sat, 15 Dec 2007 00:00
27 lines
3011 bytes
In article <fjv43u$ldf$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:

> > > > > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > > > > że...
> > > > > > Wartosc calosci Skya ;>
> > > > > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> > > > > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> > > > Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie 
> > > > zbawilo, 
> > > > moj synu :>
> > > Tym bardziej nie zbawi i cię...
> > Jeśli już jakiegoś zbawienia mi potrzeba, to chwilowo ze strony 
> > finansowo-prawnej, ale to nie na tą grupę.
> Załatwisz jedną sprawę -wyskoczy inna.

IMO tylko jeśli ma się w zwyczaju zastępować działanie malkontenceniem.

Pozdrawiam
Iff

-- 
my contributions
http://maddama.deviantart.com/gallery/
http://maddama.wordpress.com/
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171877
Author: Sky
Date: Sat, 15 Dec 2007 22:55
25 lines
3137 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości news:maddamaCUT-9FA299.01002915122007@news.gazeta.pl...
> In article <fjv43u$ldf$1@news.onet.pl>, "Sky" <skymen@op.pl> wrote:
> 
> > > > > > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > > > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > > > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > > > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > > > > > że...
> > > > > > > Wartosc calosci Skya ;>
> > > > > > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś 
> > > > > > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> > > > > Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie 
> > > > > zbawilo, 
> > > > > moj synu :>
> > > > Tym bardziej nie zbawi i cię...
> > > Jeśli już jakiegoś zbawienia mi potrzeba, to chwilowo ze strony 
> > > finansowo-prawnej, ale to nie na tą grupę.
> > Załatwisz jedną sprawę -wyskoczy inna.
> 
> IMO tylko jeśli ma się w zwyczaju zastępować działanie malkontenceniem.

Więc uważasz że tylko jedna sprawa 
jest naprawdę do załatwienia
reszta sama się rozwiąże?
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171878
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 16 Dec 2007 09:23
26 lines
3116 bytes
On 15 Gru, 23:55, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:

> > > > > > > > > Ja tam nie mam podobnego problemu ;)
> > > > > > > > > Wszelkie wasze wypowiedzi do których
> > > > > > > > > autorstwa ktos mógłby mnie przypisać
> > > > > > > > > tak znacznie podnosz? warto?ć cało?ci
> > > > > > > > > że...
> > > > > > > > Wartosc calosci Skya ;>
> > > > > > > No co? Bądź tym niebem...przecież chciałaś
> > > > > > > zbawiać dusze innych...to zbawiaj zbawiaj ;P
> > > > > > Bledne przekonanie o wlasnej wyzszosci jeszcze nigdy nikogo nie
> > > > > > zbawilo,
> > > > > > moj synu :>
> > > > > Tym bardziej nie zbawi i cię...
> > > > Jeśli już jakiegoś zbawienia mi potrzeba, to chwilowo ze strony
> > > > finansowo-prawnej, ale to nie na tą grupę.
> > > Załatwisz jedną sprawę -wyskoczy inna.
> > IMO tylko jeśli ma się w zwyczaju zastępować działanie malkontenceniem.
> Więc uważasz że tylko jedna sprawa
> jest naprawdę do załatwienia
> reszta sama się rozwiąże?

Alleluja i od tylu ;]

Pozdrawiam
Iff
Re: kobieta - męczennik, jak ją podstęplować
#171879
Author: Sky
Date: Mon, 17 Dec 2007 13:07
16 lines
2306 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <Ewa.Kobayashi@gmail.com> napisał w wiadomości news:5f7ac9e8-c8d8-4cba-adc2-db0215097985@b1g2000pra.googlegroups.com...
On 15 Gru, 23:55, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:


> > Więc uważasz że tylko jedna sprawa
> > jest naprawdę do załatwienia
> > reszta sama się rozwiąże?

> Alleluja i od tylu ;]

Przody nie są 
ciut bardziej 
ekscytujące?
No fakt-
do czasu...
Page 1 of 2 • 54 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads