Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
23 messages
23 total messages
Started by Nedian
Mon, 19 Nov 2007 20:08
czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Mon, 19 Nov 2007 20:08
Date: Mon, 19 Nov 2007 20:08
22 lines
1777 bytes
1777 bytes
Po raz pierwszy tak naprawdę miałam okazję zetknąć się z męską bryłą. Wcześniej takich typów nie znałam. Byłam pięknie adorowana, w odpowiednim czasie zapewniana o uczuciu, w odpowiednim miejscu dotykana itede. I oto ten weekend i fatalne zderzenie z ponurą rzeczywistością opisywaną w poradnikach dla kobiet - mężczyzną w sobie zamkniętym (a może raczej ograniczonym). Tak miałabym ochotę potrząsnąć i może jakąs nadludzką siłą wytrząsnąć te wszystkie słowa, które chciałabym od niego usłyszeć. Te zwroty, jeszcze nie miłosne, ale stanowiące wspaniałą ich obietnicę. Wypieszczone głosem zachwytu. I niech każdy mężczyzna okaże się w tym chwilach ulotnych lirykiem, niech pieści najcichszym słowem, melodią swego głosu. Niech mówi tak, żeby nie był potrzebny już fizyczny dotyk. Nie chcę się domyślać! Nie chcę rozumieć, że czasami to „trudno powiedzieć"! Ja chcę wiedzieć tylko tu i teraz, że nie marnuję czasu! ;) pozdr! N.
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Odbytnica
Date: Mon, 19 Nov 2007 12:38
Date: Mon, 19 Nov 2007 12:38
3 lines
900 bytes
900 bytes
Nedian wrote: Rafaello tez nie przytargal?
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: fata
Date: Mon, 19 Nov 2007 20:54
Date: Mon, 19 Nov 2007 20:54
39 lines
2742 bytes
2742 bytes
Nedian pisze: > Po raz pierwszy tak naprawdę miałam okazję zetknąć się z męską bryłą. > Wcześniej takich typów nie znałam. Byłam pięknie adorowana, w > odpowiednim czasie zapewniana o uczuciu, w odpowiednim miejscu dotykana > itede. I oto ten weekend i fatalne zderzenie z ponurą rzeczywistością > opisywaną w poradnikach dla kobiet - mężczyzną w sobie zamkniętym (a > może raczej ograniczonym). Poradników nie czytuję, bo jak widać robią wodę z mózgu (pod warunkiem, że się go ma), ale może jemu pierwszemu spadły klapki z oczu? Mogło tak być! A może był pochłonięty przeżywaniem wyniku Polaków w ostatnim meczu i zorientował się, że jest w tym osamotniony, stąd surowe milczenie... Mogło tak być! > Tak miałabym ochotę potrząsnąć i może jakąs nadludzką siłą wytrząsnąć te > wszystkie słowa, które chciałabym od niego usłyszeć. Te zwroty, jeszcze > nie miłosne, ale stanowiące wspaniałą ich obietnicę. Wypieszczone głosem > zachwytu. > > I niech każdy mężczyzna okaże się w tym chwilach ulotnych lirykiem, > niech pieści najcichszym słowem, melodią swego głosu. Niech mówi tak, > żeby nie był potrzebny już fizyczny dotyk. Bardzo przepraszam, ale ile masz lat? Faceci w chwilach "uniesienia" mówią różne rzeczy (kobiety zresztą też). A zresztą.. obejrzyj może Kopciuszka albo inny romans z happy endem, bo najwidoczniej spodziewasz się księcia na białym koniu, znaczy liryka pieszczącego głosem. > Nie chcę się domyślać! Nie chcę rozumieć, że czasami to „trudno > powiedzieć"! Ja chcę wiedzieć tylko tu i teraz, że nie marnuję czasu! Ej, poodkurzaj może, okna umyj, zrób sobie paznokcie, ubierz choinkę. Święta idą! fata
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Mon, 19 Nov 2007 21:07
Date: Mon, 19 Nov 2007 21:07
37 lines
2232 bytes
2232 bytes
fata napisał(a): > Poradników nie czytuję, bo jak widać robią wodę z mózgu (pod warunkiem, > że się go ma), ale może jemu pierwszemu spadły klapki z oczu? > Mogło tak być! Jasne, że mogło tak być. Fato, Facie, kimkolwiek jesteś, nie zaczynaj tylko proszę z tekstami o braku mózgu i niech Cię tak strasznie nie pochłania to, co ludzie piszą na grupie. Relax. > A może był pochłonięty przeżywaniem wyniku Polaków w ostatnim meczu i > zorientował się, że jest w tym osamotniony, stąd surowe milczenie... > Mogło tak być! Tu akurat pudło. Wynik Polaków skłaniał raczej do głośnej radości, a że byliśmy wtedy razem na imprezie u znajomych, więc wspólne przeżywanie tego wydarzenia miało miejsce, jak najbardziej. > Bardzo przepraszam, ale ile masz lat? a już troszkę niestety. > Faceci w chwilach "uniesienia" mówią różne rzeczy (kobiety zresztą też). > A zresztą.. obejrzyj może Kopciuszka albo inny romans z happy endem, bo > najwidoczniej spodziewasz się księcia na białym koniu, znaczy liryka > pieszczącego głosem. wcale nie.. tylko czasem wydobywam z siebie zapomniane pokłady romantyzmu :) > Ej, poodkurzaj może, okna umyj, zrób sobie paznokcie, ubierz choinkę. > Święta idą! a co mają święta do mojego marudzenia? ;) pozdr! N.
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Aicha
Date: Mon, 19 Nov 2007 22:26
Date: Mon, 19 Nov 2007 22:26
9 lines
1289 bytes
1289 bytes
Użytkownik "fata" napisał: > Ej, poodkurzaj może, okna umyj, zrób sobie paznokcie, ubierz > choinkę. Święta idą! Eee... to Ty jakoś tak zaczynałaś ubierać dwa lata temu bodajże? :))) -- Pozdrawiam - Aicha
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: dr_After
Date: Tue, 20 Nov 2007 22:25
Date: Tue, 20 Nov 2007 22:25
36 lines
2286 bytes
2286 bytes
Nedian pisze: > I oto ten weekend i fatalne zderzenie z ponurą rzeczywistością > opisywaną w poradnikach dla kobiet - mężczyzną w sobie zamkniętym (a > może raczej ograniczonym). a skąd sie wziąl? przyjechał w paczce z "miejsca-niewiadomego-pochodzenia"? ;) To brzmi, jakby ktos wcisnął ci go na silę, jak gazetkę hipermarketu :P > Tak miałabym ochotę potrząsnąć i może jakąs nadludzką siłą wytrząsnąć te > wszystkie słowa, które chciałabym od niego usłyszeć. Te zwroty, jeszcze > nie miłosne, ale stanowiące wspaniałą ich obietnicę. Wypieszczone głosem > zachwytu. aua. Sorry, róz mi wpadł do oka ;) > I niech każdy mężczyzna okaże się w tym chwilach ulotnych lirykiem, > niech pieści najcichszym słowem, melodią swego głosu. Niech mówi tak, > żeby nie był potrzebny już fizyczny dotyk. Zaden mężczyzna nie pójdzie na to. Słaby biznes - tak zagadac kobietę, by olała dotykanie. To juz lepiej w bryłę się zamienic. > Nie chcę się domyślać! Nie chcę rozumieć, że czasami to „trudno > powiedzieć"! Ja chcę wiedzieć tylko tu i teraz, że nie marnuję czasu! Słowa znaczą tylko tyle, ile mówiący chce powiedzieć. A gdy mu trudno - moze to najlepszy sygnał. Zlosliwie pozawerbalny :P drA -- ...my music: www.redemprez.com ...my music: www.brightophidia.com your holiday: www.narewka.net
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: kobietka
Date: Tue, 20 Nov 2007 22:30
Date: Tue, 20 Nov 2007 22:30
7 lines
1255 bytes
1255 bytes
A zastanawiałaś się czemu on tego nie mówił? Może po prostu nie chciał Ci tego powiedzieć, bo tego nie czuje. Poza tym ludzie są różni i to że inni Cię tak pięknie adorowali i przyzwyczaili Cię już do pewnego schematu, to nie znaczy, że każdy tak będzie robił. Kobieta też musi się wysilić a nie tylko czekać.
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: whiteleaf
Date: Wed, 21 Nov 2007 03:18
Date: Wed, 21 Nov 2007 03:18
8 lines
1192 bytes
1192 bytes
Nedian <nedian@[usun]poczta.fm> writes: > Tak miałabym ochotę potrząsnąć i może jakąs nadludzką siłą wytrząsnąć Och, cóż za heroizm dnia codziennego! Taki ponadludzki, wyimaginowany heroizm w służbie egoizmu. Zmyślone bohaterstwo w służbie hedonizmu. Gorzej być nie może.
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Wed, 21 Nov 2007 07:18
Date: Wed, 21 Nov 2007 07:18
18 lines
1807 bytes
1807 bytes
kobietka napisał(a): > > A zastanawiałaś się czemu on tego nie mówił? Może po prostu nie chciał > Ci tego powiedzieć, bo tego nie czuje. Tak, oczywiście - zastanawiam się nad tym. Sytuacja jest o tyle dziwaczna, że słyszę o poważnych zobowiązaniach (przeprowadzka, ślub), ale brakuje tych słów: lubię, myślę, tęsknię. Tak jakby fakt, że kupi mi pierścionek zaręczynowy na przykład zwalniał z "przymusu" pogadania o tym, co do siebie czujemy. > Poza tym ludzie są różni i to że inni Cię tak pięknie adorowali i > przyzwyczaili Cię już do pewnego schematu, to nie znaczy, że każdy tak > będzie robił. Kobieta też musi się wysilić a nie tylko czekać. Ja się wysilam i staram i może dlatego właśnie mnie tak denerwuje jego... cisza ;) Ale tak, zgadzam się - różni ludzie różnie reagują. Jestem po prostu przyzwyczajona do "innego schematu działania" ;) pozdr! Nedian
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: kobietka
Date: Wed, 21 Nov 2007 09:26
Date: Wed, 21 Nov 2007 09:26
2 lines
973 bytes
973 bytes
A tak z innej beczki to spod jakiego on jest znaku?
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: JaKasia
Date: Wed, 21 Nov 2007 10:16
Date: Wed, 21 Nov 2007 10:16
5 lines
1270 bytes
1270 bytes
Użytkownik "kobietka": > > A tak z innej beczki to spod jakiego on jest znaku? Spod znaku _faceta_, co widać, słychać i czuć.
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: JaKasia
Date: Wed, 21 Nov 2007 10:25
Date: Wed, 21 Nov 2007 10:25
22 lines
2131 bytes
2131 bytes
Użytkownik "Nedian" <nedian@[usun]poczta.fm> napisał w wiadomości news:fi0m3r$q2q$1@achot.icm.edu.pl... > kobietka napisał(a): >> >> A zastanawiałaś się czemu on tego nie mówił? Może po prostu nie chciał Ci >> tego powiedzieć, bo tego nie czuje. > Tak, oczywiście - zastanawiam się nad tym. Sytuacja jest o tyle dziwaczna, > że słyszę o poważnych zobowiązaniach (przeprowadzka, ślub), ale brakuje > tych słów: lubię, myślę, tęsknię. Miło jest słyszeć takie słowa, ale ja bym jednak koncentrowała się na faktach - one bardziej do mnie przemawiają. Im bardziej facet konkretny, tym mu takie słowa trudniej przychodzą. Gdy od takiego "konkreta" usłyszysz, gdzies nawet pomiedzy słowami, "dobrze mi z tobą", to jest to duzo wiecej, niż "kocham cię" od wodoleja. > Tak jakby fakt, że kupi mi pierścionek zaręczynowy na przykład zwalniał z > "przymusu" pogadania o tym, co do siebie czujemy. Czy ty mu często mówisz "lubię, myślę, tęsknię"? -JaKasia
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 21 Nov 2007 15:00
Date: Wed, 21 Nov 2007 15:00
26 lines
2436 bytes
2436 bytes
On 20 Lis, 05:08, Nedian <nedian@[usun]poczta.fm> wrote: > Tak miałabym ochotę potrząsnąć i może jakąs nadludzką siłą wytrząsnąć te > wszystkie słowa, które chciałabym od niego usłyszeć. Te zwroty, jeszcze > nie miłosne, ale stanowiące wspaniałą ich obietnicę. Wypieszczone głosem > zachwytu. Jeśli zamierzasz mieć dzieci - jak masz zamiar komunikować się z nimi? Zresztą dla mnie to whatever póki nie zaczniesz ich wyrzucać na śmietnik za to, że nie będą potrafiły wyrazić heksametrem swych bezwarunkowych uczuc. Jeśli nie zamierzasz - tym lepiej. > I niech każdy mężczyzna okaże się w tym chwilach ulotnych lirykiem, > niech pieści najcichszym słowem, melodią swego głosu. Niech mówi tak, > żeby nie był potrzebny już fizyczny dotyk. http://en.wikipedia.org/wiki/Acousticophilia :> > Nie chcę się domyślać! Nie chcę rozumieć, że czasami to „trudno > powiedzieć"! Ja chcę wiedzieć tylko tu i teraz, że nie marnuję czasu! "Czasami to trudno usłyszeć" IMO również kwalifikuje się jako problem z komunikacją. Pozdrawiam Iff
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Mme Kitzmoor
Date: Wed, 21 Nov 2007 15:04
Date: Wed, 21 Nov 2007 15:04
14 lines
1989 bytes
1989 bytes
On 21 Lis, 16:18, Nedian <nedian@[usun]poczta.fm> wrote: > > A zastanawiałaś się czemu on tego nie mówił? Może po prostu nie chciał > > Ci tego powiedzieć, bo tego nie czuje. > Tak, oczywiście - zastanawiam się nad tym. Sytuacja jest o tyle > dziwaczna, że słyszę o poważnych zobowiązaniach (przeprowadzka, ślub), > ale brakuje tych słów: lubię, myślę, tęsknię. Tak jakby fakt, że kupi mi > pierścionek zaręczynowy na przykład zwalniał z "przymusu" pogadania o > tym, co do siebie czujemy. Banalne pytanie: mówilaś mu o tym, że tak to odczuwasz? Pozdrawiam Iff
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:04
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:04
18 lines
1665 bytes
1665 bytes
JaKasia napisał(a): > Gdy od takiego "konkreta" usłyszysz, gdzies nawet pomiedzy słowami, > "dobrze mi z tobą", to jest to duzo wiecej, niż "kocham cię" od wodoleja. :))) > Czy ty mu często mówisz "lubię, myślę, tęsknię"? Tak, staram się mówić mu, że mi zależy, że lubię, że tęsknię... albo starałam.. bo jak się wynurzasz, a w zamian słyszysz "ja też", to się odechciewa z czasem ;) Wiem, przesadzam pewnie trochę, ale chyba też takie uroki krótkich związków, gdzie każdy niuans wydaje się super ważny i niestety związków na odległość + różnica wieku wynosi 9 lat ;) [dopiero jak to napisałam zdałam sobie sprawę, że sytuacja jest ciężka ;)] pozdr! Nedian
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:06
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:06
7 lines
1202 bytes
1202 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a): > Zresztą dla mnie to whatever póki nie zaczniesz ich wyrzucać na > śmietnik za to, że nie będą potrafiły wyrazić heksametrem swych > bezwarunkowych uczuc. Jeśli nie zamierzasz - tym lepiej. poniosło mnie "trochę" ;)
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Nedian
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:20
Date: Wed, 21 Nov 2007 17:20
13 lines
1546 bytes
1546 bytes
Mme Kitzmoor napisał(a): > Banalne pytanie: mówilaś mu o tym, że tak to odczuwasz? Tak, mówiłam. Wydaje mi się jednak, że w tym przypadku już nie będę oczekiwać "mówienia" od niego. Może to faktycznie taki konkretny typ, który działa zamiast mówić, a ja po prostu muszę do tego przywyknąć (kwestia czy ma to sens? ;)) Miałam po prostu wrażenie (podczas rozmowy z nim na ten temat), że marudzę. Zresztą podobnie odebrałam komentarze niektórych osób na grupie. Baba wylewa durne żale. pozdr! Nedian
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: fata
Date: Wed, 21 Nov 2007 18:59
Date: Wed, 21 Nov 2007 18:59
25 lines
1712 bytes
1712 bytes
Nedian pisze: > Fato, Facie, fata, faty, facie, fato... > kimkolwiek jesteś, nie zaczynaj > tylko proszę z tekstami o braku mózgu i niech Cię tak strasznie nie > pochłania to, co ludzie piszą na grupie. Relax. Od dość dawna nie pochłania mnie to, co ludzie piszą tutaj. Odzywam się sporadycznie i zachowuję dystans. A zaczęłam tak, jak chciałam. > wcale nie.. tylko czasem wydobywam z siebie zapomniane pokłady > romantyzmu :) A wydobywaj. Skoro jeszcze potrafisz. Naiwność bywa słodka, jeśli używać jej z umiarem. > a co mają święta do mojego marudzenia? ;) Może zaprzestałabyś drugiego, gdybyś zauważyła pierwsze. fata
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: fata
Date: Wed, 21 Nov 2007 19:01
Date: Wed, 21 Nov 2007 19:01
8 lines
1187 bytes
1187 bytes
Aicha pisze: > Eee... to Ty jakoś tak zaczynałaś ubierać dwa lata temu bodajże? :))) Czas leci, co? Tak, to było wtedy, kiedy jeszcze umiałam zebrać się w jeden kawałek. fata
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Aicha
Date: Wed, 21 Nov 2007 19:02
Date: Wed, 21 Nov 2007 19:02
11 lines
1386 bytes
1386 bytes
Użytkownik "fata" napisał: > > to Ty jakoś tak zaczynałaś ubierać dwa lata temu bodajże? :))) > Tak, to było wtedy, kiedy jeszcze umiałam zebrać się w jeden > kawałek. Cholera... myślałam, że im więcej doświadczeń, tym łatwiej, a tu dupa... -- Pozdrawiam - Aicha
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: JaKasia
Date: Wed, 21 Nov 2007 21:55
Date: Wed, 21 Nov 2007 21:55
26 lines
2181 bytes
2181 bytes
Użytkownik "Nedian" <nedian@[usun]poczta.fm > napisał w wiadomości news:fi1ofo$rvf$1@achot.icm.edu.pl... >> Czy ty mu często mówisz "lubię, myślę, tęsknię"? > > Tak, staram się mówić mu, że mi zależy, że lubię, że tęsknię... albo > starałam.. bo jak się wynurzasz, a w zamian słyszysz "ja też", to się > odechciewa z czasem ;) Może odwrotnie proporcjonalnie - im ty więcej o tym mówisz, tym on bardziej milczy - dla równowagi. :) Ja zauwazyłam, ze np. jak ktos przy mnie nadmiernie gestykuluje, to ja jestem bardzo opanowana w ruchach. Tak, jakbym chciała zapanować nad czyjąś ruchliwością własnym przykładem. Bezwiednie. > Wiem, przesadzam pewnie trochę, ale chyba też takie uroki krótkich > związków, gdzie każdy niuans wydaje się super ważny i niestety związków na > odległość + różnica wieku wynosi 9 lat ;) > [dopiero jak to napisałam zdałam sobie sprawę, że sytuacja jest ciężka ;)] Wiek to chyba nie problem. Ale odległość... - JaKasia
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Lukasz
Date: Wed, 16 Apr 2008 20:13
Date: Wed, 16 Apr 2008 20:13
16 lines
1817 bytes
1817 bytes
Użytkownik "Nedian" <nedian@[usun]poczta.fm> napisał w wiadomości news:fhsqfa$1k5$1@achot.icm.edu.pl... > Po raz pierwszy tak naprawdę miałam okazję zetknąć się z męską bryłą. > Wcześniej takich typów nie znałam. Byłam pięknie adorowana, w odpowiednim > czasie zapewniana o uczuciu, w odpowiednim miejscu dotykana itede. I oto > ten weekend i fatalne zderzenie z ponurą rzeczywistością opisywaną w > poradnikach dla kobiet - mężczyzną w sobie zamkniętym (a może raczej > ograniczonym). > Bo widzisz normalni ludzie (faceci) to tak maja ze urzywaja jezyka do przesylania informacji a nie do "pieszczenia słowem", chociaż języka mozna tez użyc bezposrednio do pieszczot no i po co wogóle cos mówić nie mozna by tak odrazu przejsc do konkretów...((-:) ??
Re: czasem dźwięk słów usłyszeć trzeba ;)
Author: Lukasz
Date: Wed, 16 Apr 2008 20:15
Date: Wed, 16 Apr 2008 20:15
15 lines
1728 bytes
1728 bytes
Użytkownik "Nedian" <nedian@[usun]poczta.fm> napisał w wiadomości news:fi0m3r$q2q$1@achot.icm.edu.pl... > kobietka napisał(a): >> >> A zastanawiałaś się czemu on tego nie mówił? Może po prostu nie chciał Ci >> tego powiedzieć, bo tego nie czuje. > Tak, oczywiście - zastanawiam się nad tym. Sytuacja jest o tyle dziwaczna, > że słyszę o poważnych zobowiązaniach (przeprowadzka, ślub), ale brakuje > tych słów: lubię, myślę, tęsknię. Tak jakby fakt, że kupi mi pierścionek > zaręczynowy na przykład zwalniał z "przymusu" pogadania o tym, co do > siebie czujemy. > A dlaczego nie zaczniesz pierwsza !!??
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads