🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #174951

Re: Co to może być?

#174951
From: michał
Date: Wed, 08 Jul 2009 23:09
114 lines
6509 bytes
Użytkownik "paweł hoffmann"  napisał w
wiadomości:

[...]

> @ michal:

>> Rozumiem Twoje rozżalenie i to, że musi to jakiś czas trwać.
>> Chciałbym Ci jednak zwrócić uwagę, że reprezentujesz postawę
>> skrzywdzonej sierotki. Mam nadzieję, że szybko otrzeźwiejesz.
>> Moje doświadczenie przekonuje mnie, że związek dwojga ludzi może
>> przetrwać jedynie wtedy, gdy przynajmniej jedno z członków przejawia
>> postawę zrozumienia sytuacji całości związku w każdym jego momencie.

> zgadza się: reprezentuję. To kolejna moja wada - od małego lubię się
> nad sobą użalać. Po śmierci rodziców najbliżsi litowali się nade mną,
> a
> ja odrzucałem ich troskę - jakby na przekór. W dorosłym życiu też
> chcę być okazem równowagi, a jednocześnie gdzieś podświadomie
> chciałbym,
> aby wszyscy dookoła mi współczuli, rozumieli mój ból. Mam nadzieję,
> że rozumiesz, o co mi chodzi. Trochę może przesadzam, że dążę do tego.
> Generalnie jestem optymistycznie nastawiony do życia, mam swoje własne
> cele i do nich dążę, jednak gdy pojawia się kryzys, wówczas zamieniam
> się
> w taką "sierotkę" użalającą się nad sobą. Przeważnie mija kilka godzin
> i wracam do porządku dziennego, ale jednak nie daje mi to spokoju.

Jeżeli znasz swoje wady, to już jest połowa połowa sukcesu. Możesz się 
ich pozbyć.

> Związek dwojga ludzi może przetrwać, jeśli te dwie osoby są świadome
> swojego wyboru. Tak bym skrócił to, co napisałeś wyżej. Podawałem
> przykład osoby "niereformowalnej", nie idącej na żadne kompromisy
> (chyba, że jest to jej po myśli) - ciężko mieć takiego kogoś za
> partnera. W tym momencie związek przestaje istnieć. Takich
> "związków" na papierku jest mnóstwo i trwają, bo są dzieci, "a
> co powie rodzina???" itd. itp.
> Całe szczęście, że ja nie miałem z byłą żoną potomstwa.

>> Z tego, co napisałeś, wnioskuję, że założenie masz inne. Przyczynę
>> rozpadu widzisz głównie po jej stronie. To zrozumiałe oczywiście,
>> skoro Cię zdradziła - lecz w ten sposób, nie dostrzegając swoich
>> zaniedbań czy przedobrzeń w którymś momencie, odbierasz sobie
>> możliwość, szansę na poprawienie czy uzdrowienie sytuacji. Wpływ na
>> zmianę jej postępowania masz żaden. Bo mieć nie możesz. Możesz mieć
>> wpływ tylko na swoją postawę i swoje działanie.

> przypomina mi to co piszesz  tzw. szkołe "pozytywnego myślenia".
> Coś jak religia: przyjmujesz każdą porażkę i traktujesz ją jako krzyż,
> jako
> kolejny element na drodze ku zbawieniu. Innymi słowy, pachnie mi to
> też
> Coveyem, a nawet tzw. praniem mózgu:-))))

Tego nie pojmuję. Czytałeś Coveya i konstruktywne wykorzystywanie 
naturalnych mechanizmów psychiki nazywasz praniem mózgu? =:o

> To chyba oczywiste, że mam
> prawo sądzić, że ktoś ma winę. Fakt, może lepiej nie myśleć w tych
> kategoriach, tylko wyciągać wnioski? Bo co to zmieni, że powiem "ona
> ma winę?" - i tak wiem to (chyba, że jestem nie do końca normalny i
> zagłuszam własne sumienie przy okazji) i nic to nie zmieni poza tym,
> że mam czyste sumienie i jako tako wewnętrzny spokój (gorzej, gdybym
> się sam oszukiwał i brnął z dysonansu w kolejny dysonans).

Otóż to. Prawo do osądu mamy, ale to prawo nie ma wiele wspólnego z 
racjonalnością. Czyste sumienie można mieć wtedy, gdy weryfikuje się 
własne poczynania w kategorii dobrze-źle. Czyszczenie swojego sumienia 
poprzez subiektywne osądzanie innych może jedynie moim zdaniem prowadzić 
do jego zagłuszania.



> To takie błedne koło. Tak samo autor tego wątku, który usilnie pyta
> "dlaczego?" - nic nie dzieje się bez przyczyny, a poznanie odpowiedzi
> na tak zadane pytanie w takim kontekście w jakim się znalazł
> niekoniecznie
> doprowadzi go do prawdy. Tak jak u mnie: ile razy pytałem, tyle razy
> otrzymywałem głupie, infantylne wytłumaczenie. Zauważyłem nawet, że
> żona brnęła z kłamstwa w kolejne kłamstwo: nawet, jak przedstawiałem
> dowody i tak potrafiła wszystkiemu zaprzeczyć.

Ponieważ jej nie zależało. To wydaje się proste. Było już po ptakach.


> Pomyślałem sobie nawet w ten sposób: "na rozprawie poproszę o test
> wariografem - niech przyzna się cholera jasna do tego, co mi zrobiła
> i to w jakim stylu" - to też świadczy o mojej niedojrzałości po
> części,
> bo rozwód to rozwód: nie trzeba tutaj udowadniać niczyjej winy. Po
> prostu
> każdy ma prawo do własnego szczęścia. Sztuka, to widzieć jeden wspólny
> cel i do niego dążyć. Jeśli jest inaczej, to nie ma mowy o trwałym
> związku.

To święta prawda i to mi się w Twojej wypowiedzi bardzo podoba.


> O, ale fajnie napisałem.. a za kilka dni znowu natrafię na jeden taki
> dzień, kiedy trudno mi będzie się pozbierać, ale nim tylko zajdzie
> słońce,
> spalę ostatnie zdjęcia, nasze wspólne, bo to przecież był tylko zły
> sen.

Przecież możesz skupić się tylko na tych dobrych wspomnieniach z Waszego 
związku. Rozważając te złe nakręcasz się tylko niepotrzebnie. 
Prowokujesz dążenie myśli ku ogólnianiu. Upodabniasz cały ród żeński do 
jednego przeżytego przypadku. A w życiu piękne są tylko chwile... Te 
chwile są warte pamiętania. :)

-- 
pozdrawiam
michał 
Technical Details
Message-ID: <h338vv$mvg$1@inews.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <h0gh7d$lml$1@news.onet.pl> <81632e9b-0682-474c-b8d3-8260bb68de1a@p18g2000pra.googlegroups.com> <h2tnpa$7og$1@inews.gazeta.pl> <665abed3-31ee-45c6-afd2-8b6581743388@d36g2000prb.googlegroups.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: michał <6michal9@gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc
Subject: Re: Co to może być?
Date: Thu, 9 Jul 2009 01:09:49 +0200
Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Lines: 115
Message-ID: <h338vv$mvg$1@inews.gazeta.pl>
References: <h0gh7d$lml$1@news.onet.pl> <81632e9b-0682-474c-b8d3-8260bb68de1a@p18g2000pra.googlegroups.com> <h2tnpa$7og$1@inews.gazeta.pl> <665abed3-31ee-45c6-afd2-8b6581743388@d36g2000prb.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: nat-mi2-1.aster.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: inews.gazeta.pl 1247094591 23536 212.76.37.190 (8 Jul 2009 23:09:51 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 8 Jul 2009 23:09:51 +0000 (UTC)
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.5579
X-Priority: 3
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5512
X-User: 6michal9
X-MSMail-Priority: Normal
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit