Article View: alt.pl.psychologia.milosc
Article #174950Re: Co to może być?
From: aszheri
Date: Sat, 11 Jul 2009 09:29
Date: Sat, 11 Jul 2009 09:29
122 lines
7594 bytes
7594 bytes
On 7 Lip, 22:21, paweł hoffmann <kamolsky...@gmail.com> wrote: > Nie chce Cię pouczać, ale postaraj się nie cytować całych > postów, tylko fragmenty, do których się odnosisz. Poza tym > zauważyłem, że każda Twoja odpowiedź zaczyna się kilkunastoma > enterami:D A z tych n-przecinków nie rezygnuj,,,,w żadnym wypadku:-P > > >>kochają wady partnera. > >kocha,,, to się zalety partnera a jeśli wady to takie nie szkodliwe > >jak: zostawianie skarpetek na środku pokoju czy nie opuszczenie deski > >w sedesie. Nie można jednak IMAHO kochać wad takich jak > >wulgarność szeroko pojęta , nie zaradność życiowa , lenistwo czy , > >wady intymne (nie fizyczne ale mentalne ) inne tego typu sprawy . Te > >przerwy między wyrazami...... :) > > Oczywiście: nie pisałem o skrajnościach. Miałem na myśli taką > sytuację, > że jeśli np. partnerka dostrzega u faceta coś, co jej przeszkadza - > np. > sposób argumentacji, ironizowanie - pomaga mu to zmienić lub po prostu >> przyjmuje to za jego sposób bycia. Zapewne sam ma z tym problem, > >chciałby > >to zmienić, ale tak został ukształtowany. ...co masz na myśli mówiąc -'ma przyjąć ,że tak zostałem ukształtowany',,, widzisz,,, zaakceptowanie takiego stylu bycia wydaje mi się nie łatwe. Co prawda w głowie, utkwił mi obraz Twojej osoby jako ugodowego i heroicznie zabiegającej o dobro związku mena. Niemniej gdy założymy, że przewyższałeś o niebo swoją byłą pod względem np; intelektualnym, wykształcenia, urody (mama tu na myśli taki przypadek gdy babka brzydka jak noc listopadowa ma faceta jak z żurnala tylko dla tego ,że on nie potrafił się oprzeć jej feromonom- chemii) a ona miała tego świadomość, to gdy do tego dodać ironiczne przytyki,,, to już nie wydaje mi się łatwym, przetrzymywanie tego typu zachowania latami. Ma znajomego, który face2face ciągle daje mi do zrozumienia i to wcale nie w sposób zawoalowany, że jestem ograniczoną idiotką i niczego nie rozumiem a publicznie ponoć wypowiada się o mnie w superlatywach,,, ale po co,? daremne Znowu pomijam skrajność, gdy > to ironizowanie rani boleśnie tę partnerkę. W każdym bądź razie nie > odgraża się ona w ten sposób: "ja z Tobą nie wiem, jak długo > wytrzymam. > Jesteś jak Twój ojciec!" - ...jest to typowe,,, aż do bólu,,, serio 1) musiała to wynieść z domu 100% 2) tego nie mówi się serio, tak się nawet nie myśli,,, to jest najskuteczniejszy oręż w kłótni rodzinnej bo,,,, odwołuje się do naszych bliskich na których nam również zależy,,,, wiadomo, że zaboli ;) ,,, to się stosuje. A poza tym czy w rzeczywistości tak nie jest, że jesteśmy podobni do swoich matek i ojców? No tak , w końcu jest coś w genach,,, to za co się obrażać? Gdy ja słyszę: 'istna mamunia' to mówię 'możliwe, w końcu sroce z pod ogona nie wypadłam' wiadomo przy tym ,że to ma obrazić moją "mamunie" bardziej niż mnie, by ostatecznie najbardziej obrazić jednak mnie. Ponieważ jednak mam świadomość ,że moja "mamunia" nie jest św ideałem a w złości człowiek najchętniej sięga po ten przytyk,,, nic mnie to nie obchodzi a pomaga mi w tym racjonalne spojrzenie na "mamunie" - schemat stary jak świat ... chodzi o to, żeby umieć pokochać coś, co > wydawałoby się nam nigdy nie zaakceptujemy. Nikt nie jest idealny, > a kompromisy to podstawa. > > >>Potrafię pisać po polsku, ale "na żywca" > > >> gubi mnie > > >to, że jestem zbyt szczery (za bardzo bezpośredni). > > Owszem lubię wypytywać faceta z kim był, co > > robił :),jak miała na imię, czy była ładniejsza etc, ale cudnie przy > > tym gdy men dozuje te wieści,,, igra > > W kwestii zazdrości, ja cenie u kobiet to, że nie dają POWODÓW do > tego, > żeby partner mógł mieć jakieś wątpliwości, powody do kłócia w serduchu > i duszenia w sobie pretensji o to, że jego laska flirtuje ochoczo z > innymi > samcami. Jeśli to niewinne, niech to sobie robi, ale denerwują mnie > lafirydny, które potem w trakcie obiadu palną jedno zdanie za drugim: > "Ale ten Marcel ma zajebiste oczęta!!!". Cóż, najpierw się myśli, > potem > się mówi. ...kobiecie przy narodzinach powinno się dawać na drugie "Kokieteria" taka nasza natura. Być może ja wyssałam ją z mlekiem matki bo po 27 latach przyznała mi się ,że jest i była niepoprawną kokietką. To w nas jest,,, jak w Was ten sexy (siad z szeroko rozstawionymi nogami) - wiesz o co kaman? No WIĘC :P czy można mieć do facetów o to pretensje, że tak siedzą zamiast założyć ciasno nogę za nogę i tę założoną jeszcze pięć razy obwinąć dookoła kostki? :P Powiesz,,, no nie to nasza biologia,,, otóż kokieteria to nasza biologia ,,,, no chyba, że baba ma na 4,5 l krwi 4l różnej maści androgenów, to 100% nie będzie nikogo kokietować... raczej napastować i gwałcić po krzakach :D > >i znowu nisko mnie oceniasz,,, na podstawie jakiś szablonowych > >zachowań, jakiś lasek. > >1) ja już nie zaliczam się do lasek ze względu na wiek,,, no chyba, > >żeby chodziło by o ciało,,,e,,,też nie > >2) zbieg okoliczności tzn: że Ty komponujesz a ja coś tam pisze > >sprawił ,że odważyłam Ci się do tego przyznać > >nie mniej jednak nie jestem aż tak oderwana od rzeczywistości by > >myśleć, że weźmiesz na poważnie tę propozycję o współpracy,,, serio,,, > >przecież nawet nie wiem,,,| jak masz na imię? > >3) w kapelmaistrach podkochiwałam się w wieku 15 lat ,dziś D.J jest > >jak przysłowiowych "psów" więc nie jest to dla mnie oryginalny zawód > >z pożądaną wszem i wobec jednostką na czele (jestem przewrotną > >indywidualistką---awanturnicą jak określił mnie Michał), ale zgodzę > >się ,,, na masy działa. Aha i nie gustuje w muzyce ,którą "tworzą". > >Mój konik to git,bassssssssssss przez duże S > > spoko maroko - nie oceniam Cię nisko, nie bierz w ogóle wszystkiego > co tutaj napiszę aż tak osobiście. ...paniała ;) pozdrawia, -aszheri-
Technical Details
Message-ID:
<1eb5324b-0ba3-4ba3-9ae8-271bbf832490@32g2000yqj.googlegroups.com>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!32g2000yqj.googlegroups.com!not-for-mailReferences:
<h0gh7d$lml$1@news.onet.pl> <81632e9b-0682-474c-b8d3-8260bb68de1a@p18g2000pra.googlegroups.com> <h2tnpa$7og$1@inews.gazeta.pl> <665abed3-31ee-45c6-afd2-8b6581743388@d36g2000prb.googlegroups.com> <e59d3483-cb9f-4ce8-9ad7-5687517c446e@l35g2000pra.googlegroups.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!postnews.google.com!32g2000yqj.googlegroups.com!not-for-mail From: aszheri <aszher@wp.pl> Newsgroups: alt.pl.psychologia.milosc Subject: Re: Co to może być? Date: Sat, 11 Jul 2009 02:29:29 -0700 (PDT) Organization: http://groups.google.com Lines: 147 Message-ID: <1eb5324b-0ba3-4ba3-9ae8-271bbf832490@32g2000yqj.googlegroups.com> References: <h0gh7d$lml$1@news.onet.pl> <81632e9b-0682-474c-b8d3-8260bb68de1a@p18g2000pra.googlegroups.com> <h2tnpa$7og$1@inews.gazeta.pl> <665abed3-31ee-45c6-afd2-8b6581743388@d36g2000prb.googlegroups.com> <e59d3483-cb9f-4ce8-9ad7-5687517c446e@l35g2000pra.googlegroups.com> NNTP-Posting-Host: 83.28.87.76 Mime-Version: 1.0 X-Trace: posting.google.com 1247304570 21862 127.0.0.1 (11 Jul 2009 09:29:30 GMT) X-Complaints-To: groups-abuse@google.com NNTP-Posting-Date: Sat, 11 Jul 2009 09:29:30 +0000 (UTC) Complaints-To: groups-abuse@google.com Injection-Info: 32g2000yqj.googlegroups.com; posting-host=83.28.87.76; posting-account=V9HaYQoAAABeMk2CrViLsPPyPBksmKN3 User-Agent: G2/1.0 X-HTTP-UserAgent: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 6.0; Trident/4.0; SLCC1; .NET CLR 2.0.50727; Media Center PC 5.0; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30618),gzip(gfe),gzip(gfe) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit