🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.milosc
126 messages
126 total messages Page 2 of 3 Started by MarFi Tue, 11 Dec 2001 20:32
Page 2 of 3 • 126 total messages
Re: Miłość a seks
#792
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:50
5 lines
1653 bytes
> a ja sobie wyobrazam
>
>
Poważnie? I wtedy kobieta robi "skok w bok"?
Re: Miłość a seks
#794
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:53
7 lines
1713 bytes
>
> > Poważnie? I wtedy kobieta robi "skok w bok"?
>
> no naprzyklad
>
>
Albo zrywa?
Re: Miłość a seks
#793
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:55
5 lines
1652 bytes

> Poważnie? I wtedy kobieta robi "skok w bok"?

no naprzyklad
Re: Miłość a seks
#796
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:59
2 lines
1823 bytes
A nie przeszkadzało by ci mieć kilku mężczyzn na raz? (tzn. nie jednocześnie
w trakcie seksu, ale tak, żeby nawzajem o sobie nie wiedzieli).
Re: Miłość a seks
#795
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:00
6 lines
1673 bytes

> Albo zrywa?

albo sie odgrywa
cokolwiek
Re: Miłość a seks
#798
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:06
11 lines
1982 bytes
> ale ty sie bawisz mną :P
> od dluzszego czasu widze specyficzne pytania heh

Czemu tak sądzisz? Nie wiem, o co ci chodzi. Ja tylko chcę poznać sposób
patrzenia kobiety na te sprawy.

> a ty bys chcial kilka babek ,co ?;)
>
>
>
Pewnie...
Re: Miłość a seks
#797
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:08
12 lines
2132 bytes
ale ty sie bawisz mną :P
od dluzszego czasu widze specyficzne pytania heh
ale dobrze ,bede odpowiadala :)

> A nie przeszkadzało by ci mieć kilku mężczyzn na raz? (tzn. nie
jednocześnie
> w trakcie seksu, ale tak, żeby nawzajem o sobie nie wiedzieli).

nie chcialabym takiego czegoś i do czegos takiego nie dojdzie - zebym na
kilka frontów , nie pasuje mi takie coś
a ty bys chcial kilka babek ,co ?;)
Re: Miłość a seks
#800
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:12
23 lines
2290 bytes
Użytkownik Valkiria <aga@infinity.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c169268$1@news.vogel.pl...
>
>
> > Czemu tak sądzisz?
>
> tak mi sie wydaje ,no ale skoro tak nie ejst to okey
> ;)
>
Przepraszam, jak??????

> > > a ty bys chcial kilka babek ,co ?;)
> > >
> > >
> > >
> > Pewnie...
>
> tylko do sexu czy bys z kilkoma w związku byl?
>
>
W związku to nie, bo jak już wcześniej pisałem, nie umiałbym kochać dwóch
kobiet na raz. A do seksu jak najbardziej.
Re: Miłość a seks
#799
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:12
14 lines
1952 bytes

> Czemu tak sądzisz?

tak mi sie wydaje ,no ale skoro tak nie ejst to okey
;)

> > a ty bys chcial kilka babek ,co ?;)
> >
> >
> >
> Pewnie...

tylko do sexu czy bys z kilkoma w związku byl?
Re: Miłość a seks
#801
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:35
11 lines
2080 bytes

> Przepraszam, jak??????

no tak jak napisalam : myslalam ze specjalnie zadajesz takie pytania zeby
mnie sprowokowac ,uciszyc czy nie wiem

> W związku to nie, bo jak już wcześniej pisałem, nie umiałbym kochać dwóch
> kobiet na raz.

dlaczego ?
Re: Miłość a seks
#802
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:35
16 lines
2319 bytes
>
> no tak jak napisalam : myslalam ze specjalnie zadajesz takie pytania zeby
> mnie sprowokowac ,uciszyc czy nie wiem
>
Uciszyć??? Kogoś, z kim mi się tak dobrze rozmawia?

> > W związku to nie, bo jak już wcześniej pisałem, nie umiałbym kochać
dwóch
> > kobiet na raz.
>
> dlaczego ?
>
>
Oj, no nie wiem dlaczego. Na grupie pojawił się chyba całkiem dobry znawca
tematu, to niech wyjaśni, czemu nie można kochać dwóch kobiet na raz. Chyba,
że się mylę, ale ja chyba bym nie umiał.
Re: Miłość a seks
#804
Author: MarFi
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:50
10 lines
2112 bytes
>
> Chyba,
> > że się mylę, ale ja chyba bym nie umiał.
>
> trzeba sie dzielic miloscią z kim sie tylko da ;)) !
>
>
A co to jest miłość?
Nie zrozum mnie źle, to nie jest wcale pytanie złośliwe, tylko w kontekście
wcześniejszych twoich wypowiedzi nie wiem, jak to rozumiesz.
Re: Miłość a seks
#803
Author: Valkiria
Date: Tue, 11 Dec 2001 23:51
15 lines
2149 bytes

> Uciszyć??? Kogoś, z kim mi się tak dobrze rozmawia?

:))

> Oj, no nie wiem dlaczego. Na grupie pojawił się chyba całkiem dobry znawca
> tematu, to niech wyjaśni, czemu nie można kochać dwóch kobiet na raz.

no faktycznie

Chyba,
> że się mylę, ale ja chyba bym nie umiał.

trzeba sie dzielic miloscią z kim sie tylko da ;)) !
Re: Miłość a seks
#836
Author: Tomasz Miodek
Date: Wed, 12 Dec 2001 07:31
18 lines
1850 bytes
On Tue, 11 Dec 2001 23:02:44 +0100, MarFi <marfi6@wp.pl> wrote:
>> migrena ?;)
>> znaczy ze wtedy mozna skoczyć w bok?
>>
> Nie migrena, tylko są takie okresy, w których kobiety mają problemy ze sobą,
> zrzędzą, itd. i nie mająochoty na seks. A przecież zdrowy facet musi (ileż
> można to robić ręką?).

Jak kochasz to nigdzie nie bedziesz skakal. A kazda rozsadna partnerka nawet
jak ma zle dni to daje sie na cos namowic. Taka odmiana moze tylko ubarwic
zycie.

Pozdrawiam

-- 
Tomasz 

e-mail: tomek@pactor.com.pl
Re: Miłość a seks
#834
Author: Tomasz Miodek
Date: Wed, 12 Dec 2001 07:37
28 lines
2612 bytes
Bede sie czasem wtracal do dyskusji, mam nadzieje, ze to przezyjecie ;-)

On Wed, 12 Dec 2001 00:35:05 +0100, MarFi <marfi6@wp.pl> wrote:

>> > W związku to nie, bo jak już wcześniej pisałem, nie umiałbym kochać
> dwóch
>> > kobiet na raz.
>>
>> dlaczego ?
>>
>>
> Oj, no nie wiem dlaczego. Na grupie pojawił się chyba całkiem dobry znawca
> tematu, to niech wyjaśni, czemu nie można kochać dwóch kobiet na raz. Chyba,
> że się mylę, ale ja chyba bym nie umiał.

Tez kiedys tak sadzilem. Az w koncu komus przyznalem racje, ze mozna kochac
calym sercem dwie kobiety naraz ;-) Ja tego jeszcze nie doswiadczylem, ale
mam nadzieje, ze bede mial taka okazje.

Zanim podniosa sie krzyki, jaki to ja okropny jestem, zapytajcie jak to
mozliwe ;-)

Pozdrawiam

-- 
Tomasz 

e-mail: tomek@pactor.com.pl
Re: Miłość a seks
#835
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:47
9 lines
2109 bytes
> Tez kiedys tak sadzilem. Az w koncu komus przyznalem racje, ze mozna
kochac
> calym sercem dwie kobiety naraz ;-) Ja tego jeszcze nie doswiadczylem, ale
> mam nadzieje, ze bede mial taka okazje.
>
> Zanim podniosa sie krzyki, jaki to ja okropny jestem, zapytajcie jak to
> mozliwe ;-)
>
Jak to możliwe?
Co to jest milosc (bylo: Re: Miłość a seks)
#805
Author: Tomasz Miodek
Date: Wed, 12 Dec 2001 09:19
25 lines
2791 bytes
> A co to jest miłość?
> Nie zrozum mnie źle, to nie jest wcale pytanie złośliwe, tylko w kontekście
> wcześniejszych twoich wypowiedzi nie wiem, jak to rozumiesz.

Wydaje m isie, ze aby w ogole moc dyskutowac na tej grupie nalezy najpierw
sprecyzowac, co rozumiemy pod pojeciem milosci. Ci, co milosci nie uznaja
moga napisac, ze to sa mzonki, albo ze w ogole dla nich nic takiego nie
istnieje, ale niech spracyzuja, co wobec tego chcieliby pod tym pojeciem
rozumiec (inaczej skad moga wiedziec, ze to "cos" nie istnieje).

Ja nie podam jakiejs definicji. Napisze tyle, ze dla mnie jest to uczucie,
ktore sprawia, ze chce sie byc dla drugiej osoby jak najlepszym, chce sie
jej szczescia i radosci, chce sie byc blisko tej osoby i moc jej dawac swoje
cieplo i uczucie. I przede wszystkim gdy nie szuka sie niczego w zamian.

Pozdrawiam

-- 
Tomasz Miodek
Pactor s.c.

e-mail: tomek@pactor.com.pl
        info@pactor.com.pl

URL: http://www.pactor.com.pl/
Re: Miłość a seks
#809
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:04
15 lines
2409 bytes

> A co to jest miłość?
> Nie zrozum mnie źle, to nie jest wcale pytanie złośliwe, tylko w
kontekście
> wcześniejszych twoich wypowiedzi nie wiem, jak to rozumiesz.

milosc jest to uczucie do kogos przeciwnej plci (albo tej samej) ; oznacza
ze zrobilbys wszystko dla drugiej osoby , ale nie czerpiąc przy tym korzysci
( zamierzonej) ;szacunek i takie tak ,nie chce mi sie wymieniac :)
w kazdym razie prawdziwa milosc moze i sie spotyka ,ale występuje ona dośc
rzedko , ze pomiedzy dwojgiem ludzi jest to uczucie mozna powiedziec dopiero
z perspektywy czasu .
>
>
Re: Miłość a seks
#810
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:16
14 lines
2440 bytes
> milosc jest to uczucie do kogos przeciwnej plci (albo tej samej) ; oznacza
> ze zrobilbys wszystko dla drugiej osoby , ale nie czerpiąc przy tym
korzysci
> ( zamierzonej) ;szacunek i takie tak ,nie chce mi sie wymieniac :)
> w kazdym razie prawdziwa milosc moze i sie spotyka ,ale występuje ona dośc
> rzedko , ze pomiedzy dwojgiem ludzi jest to uczucie mozna powiedziec
dopiero
> z perspektywy czasu .
> >
> >
>
Czyli tak: jest mało prawdopodobne, że będę na prawdę kochał 1 dziewczynę, a
2 to już nie? Ale jest postęp: jednak jakaś tam miłość jest, nawet jeśli
rzadka. :-)
Re: Miłość a seks
#812
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:26
20 lines
2279 bytes
>
> jest 50 do 50 ze w ogole znajdziesz milość
>
> , a
> > 2 to już nie?
>
> mozna conajwyzej kochac jedną osobe w zyciu:)
>
A czemu tak twierdzisz? Ja się z tym nie zgadzam. Ja już kochałem kilka
dziewczyn.

> Ale jest postęp: jednak jakaś tam miłość jest, nawet jeśli
> > rzadka. :-)
>
> tak sobie gdybam ze jest ,nie bede mowila ze nie ma na 100% , za krotko
zyje
>
>
Życzę Ci prawdziwej miłości. W niej jest szczęście.
Re: Miłość a seks
#811
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:27
15 lines
2164 bytes

> Czyli tak: jest mało prawdopodobne, że będę na prawdę kochał 1 dziewczynę

jest 50 do 50 ze w ogole znajdziesz milość

, a
> 2 to już nie?

mozna conajwyzej kochac jedną osobe w zyciu:)

Ale jest postęp: jednak jakaś tam miłość jest, nawet jeśli
> rzadka. :-)

tak sobie gdybam ze jest ,nie bede mowila ze nie ma na 100% , za krotko zyje
Re: Miłość a seks
#813
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:41
13 lines
2122 bytes

> A czemu tak twierdzisz? Ja się z tym nie zgadzam. Ja już kochałem kilka
> dziewczyn.

i co jestes z nimi wszysktimi nadal ? nie ,a dlaczego ? bo to nie byla
milosc
o milosci nie mowi sie w czasie przeszłym

> Życzę Ci prawdziwej miłości. W niej jest szczęście.

no dziekuje
tobie tez zycze
Re: Miłość a seks
#814
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:42
14 lines
2297 bytes
Użytkownik Valkiria <aga@infinity.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c175016@news.vogel.pl...
>
>
> > A czemu tak twierdzisz? Ja się z tym nie zgadzam. Ja już kochałem kilka
> > dziewczyn.
>
> i co jestes z nimi wszysktimi nadal ? nie ,a dlaczego ? bo to nie byla
> milosc
> o milosci nie mowi sie w czasie przeszłym
>
A co, jak nie miłość? Miłość jest nieśmiertelna? Wcześniej komuś tam
pisałaś, że wszystko się kiedyś kończy.
Re: Miłość a seks
#815
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:49
14 lines
2028 bytes

> A co, jak nie miłość?

jakies tam uczucie czy zakochanie zwykle

 Miłość jest nieśmiertelna?

no dokladnie

 Wcześniej komuś tam
> pisałaś, że wszystko się kiedyś kończy.

wszystko co nie jest prawdziwe
Re: Miłość a seks
#816
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:49
18 lines
2252 bytes
> > A co, jak nie miłość?
>
> jakies tam uczucie czy zakochanie zwykle
>
Kwestia nazwy, definicji miłości.

>  Miłość jest nieśmiertelna?
>
> no dokladnie
>
>  Wcześniej komuś tam
> > pisałaś, że wszystko się kiedyś kończy.
>
> wszystko co nie jest prawdziwe
>
>
A kiedy się kocha na prawdę? Coś jakbyś poglądy troszkę zmieniła w korzystną
stronę. Czy mi się tylko wydaje?
Re: Miłość a seks
#817
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:04
16 lines
2268 bytes

> Kwestia nazwy, definicji miłości.

nie odrozniasz milosci od stanu zakochania czy jakiegos innego uczucia ?
to jest zasadnicza roznica
zakochanie moze sie przerodzic w milosc ,ale nie zawsze tak sie dzieje

> A kiedy się kocha na prawdę?

wtedy kiedy milosc jest prawdziwa :)

Coś jakbyś poglądy troszkę zmieniła w korzystną
> stronę. Czy mi się tylko wydaje?

poglądy caly czas mam te same ,tylko coraz bardziej je poznajesz/cie
Re: Miłość a seks
#818
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:06
25 lines
2598 bytes
Użytkownik Valkiria <aga@infinity.net.pl>

> > Kwestia nazwy, definicji miłości.
>
> nie odrozniasz milosci od stanu zakochania czy jakiegos innego uczucia ?
> to jest zasadnicza roznica
> zakochanie moze sie przerodzic w milosc ,ale nie zawsze tak sie dzieje
>
Według mnie zakochanie jest etapem miłości. U mnie raz wystąpił już następny
etap, bardziej dojrzały.


> > A kiedy się kocha na prawdę?
>
> wtedy kiedy milosc jest prawdziwa :)
>
To trochę jak masło, które jest maślane, jeśli jest tłuste:-)

> Coś jakbyś poglądy troszkę zmieniła w korzystną
> > stronę. Czy mi się tylko wydaje?
>
> poglądy caly czas mam te same ,tylko coraz bardziej je poznajesz/cie
>
No ale wcześniej twierdziłaś, że nie wierzysz w miłość!
Re: Miłość a seks
#819
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:18
21 lines
2329 bytes

> Według mnie zakochanie jest etapem miłości.

tak , pierwszym

 U mnie raz wystąpił już następny
> etap, bardziej dojrzały.

czyli ? jak on wyglądal?
no widzisz teraz mowisz ze raz ,a poprzednio napisales ze kochales wiele
dziewczyn :)

> To trochę jak masło, które jest maślane, jeśli jest tłuste:-)

wlasnie ;)

> No ale wcześniej twierdziłaś, że nie wierzysz w miłość!

bo jej nie widze , nie odczuwam ,wątpie zeby istniala ,ale nie zaprzeczam
jej istnienia tylko dlatego .
Re: Miłość a seks
#820
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:24
15 lines
2284 bytes
>  U mnie raz wystąpił już następny
> > etap, bardziej dojrzały.
>
> czyli ? jak on wyglądal?

No włośnie to była prawdziwa miłość, bo była na dobre i na złe. Już o tym
rozmawialiśmy.

> > No ale wcześniej twierdziłaś, że nie wierzysz w miłość!
>
> bo jej nie widze , nie odczuwam ,wątpie zeby istniala ,ale nie zaprzeczam
> jej istnienia tylko dlatego .
>
>
A jak sobie wyobrażasz teraz prawdziwą miłość?
Re: Miłość a seks
#821
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:35
10 lines
2070 bytes

> No włośnie to była prawdziwa miłość, bo była na dobre i na złe. Już o tym
> rozmawialiśmy.

a czemu juz nie jestescie razem?

> A jak sobie wyobrażasz teraz prawdziwą miłość?

wole nie mówic , jest to zbyt idealne zeby mogło istnieć
Re: Miłość a seks
#822
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:39
23 lines
2607 bytes
Użytkownik Valkiria <aga@infinity.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c175cb6@news.vogel.pl...
>
>
> > No włośnie to była prawdziwa miłość, bo była na dobre i na złe. Już o
tym
> > rozmawialiśmy.
>
> a czemu juz nie jestescie razem?

Właściwie to jeszcze jesteśmy... Tylko, że to była miłość na odległość.
(Kraków - Gdańsk). Ona teraz wyjechała na kilkumiesięczny rejs żeglarski.
Właśnie wraca za parę dni. Ale ja mam wątpliwości, czy należy kontynuować tą
znajomość.
>
> > A jak sobie wyobrażasz teraz prawdziwą miłość?
>
> wole nie mówic , jest to zbyt idealne zeby mogło istnieć
>
>
Idealnej miłości to faktycznie nie ma. Ale taka byłaby nudna, czyli jest ona
niemożliwa nawet z matematycznego punktu widzenia.
Re: Miłość a seks
#823
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:50
33 lines
2669 bytes


> Właściwie to jeszcze jesteśmy...

aha ;)

Tylko, że to była miłość na odległość.
> (Kraków - Gdańsk).

związki na odległosci to inna kategoria związków
z jednej strony są to łatwiejsze związki a z drugiej trudniejsze
Ja bym nie chciala poznać kogos z innego miasta jesli nie moglabym ,lub on
,sie przeprowadzić

Ona teraz wyjechała na kilkumiesięczny rejs żeglarski.

a ile sie znacie?

> Właśnie wraca za parę dni. Ale ja mam wątpliwości, czy należy kontynuować
tą
> znajomość.

dlaczego?
bo na odległośc?

> Idealnej miłości to faktycznie nie ma. Ale taka byłaby nudna, czyli jest
ona
> niemożliwa nawet z matematycznego punktu widzenia.

dlaczego nudna?
ja bym sie cieszyla gdyby znalazla kogoś idealnego dla mnie , z kim bym
chciala być na zawsze i zeby to tak nazawsze juz trwalo
Re: Miłość a seks
#824
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:53
22 lines
2566 bytes
> a ile sie znacie?
3,5 roku.

> > Właśnie wraca za parę dni. Ale ja mam wątpliwości, czy należy
kontynuować
> tą
> > znajomość.
>
> dlaczego?
> bo na odległośc?

Nie, bo ta miłość umiera. Mam nadzieję, że ona tego nigdy nie przeczyta.
>
> dlaczego nudna?
> ja bym sie cieszyla gdyby znalazla kogoś idealnego dla mnie , z kim bym
> chciala być na zawsze i zeby to tak nazawsze juz trwalo
>
>
Z tego, co ja się znam na kobietach, to lubią one różne drobne kłótnie,
intrygi. A jeśli się para kłóci, to już nie jest idealna. A jak twój facet
byłby idealny dla ciebie, to byś go doskonale znała, i nie mogłabyś
codziennie poznawać w nim czegoś na nowo. A to musi się znudzić.
Re: Miłość a seks
#825
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:06
35 lines
2949 bytes

> 3,5 roku.

a ile jestescie parą

> Nie, bo ta miłość umiera. Mam nadzieję, że ona tego nigdy nie przeczyta.

pewnie dlatego ze zadko sie spotykacie

> Z tego, co ja się znam na kobietach, to lubią one różne drobne kłótnie,
> intrygi.

owszem ,zeby cos sie dzialo , zeby zobaczyć czy nadal sie nami interesujecie
i zalezy wam na nas - jesli nie okazujecie ,albo nam sie wydaje ze za malo:)

 A jeśli się para kłóci, to już nie jest idealna.

czemu? jesli klutnie nie są o jakies niewiadomo jak powazne sprawy ,tylko
takie male sprzeczki ,to to jest calkiem fajne od czasu do czasu


 A jak twój facet
> byłby idealny dla ciebie, to byś go doskonale znała

co w tym zlego zeby go znala?
i co ma bycie idealnym z poznaniem ?

, i nie mogłabyś
> codziennie poznawać w nim czegoś na nowo. A to musi się znudzić.

jelsi bysmy pasowali do siebie i w takim razie lubili te same rzeczy to
napewno bysmy sie nie nudzili :) gwarantuje ci to
pozatym ja nie czerpie jakiejs radosci z poznawania czlowieka , wolalabym go
juz znac :) i wiedziec ze pasujemy do siebie 100% :)
Re: Miłość a seks
#826
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:15
24 lines
2501 bytes
>
> pewnie dlatego ze zadko sie spotykacie
>
Właśnie.

> > Z tego, co ja się znam na kobietach, to lubią one różne drobne kłótnie,
> > intrygi.
>
> owszem ,zeby cos sie dzialo , zeby zobaczyć czy nadal sie nami
interesujecie
> i zalezy wam na nas - jesli nie okazujecie ,albo nam sie wydaje ze za
malo:)
>
No, ale idealnego faceta nie musiałabyśsprawdzać, czyli nie byłoby powodu do
kłótni.

>  A jeśli się para kłóci, to już nie jest idealna.
>
> czemu?

No, bo idealny mężczyzna jest męski, a męski mężczyzna nie lubi się kłócić,
bo to bab.... chciałem powiedzieć kobieca cecha. Zresztą o co byś się
kłóciłą z idealnym mężczyzną?
>
Re: Miłość a seks
#827
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:25
27 lines
2557 bytes

> > pewnie dlatego ze zadko sie spotykacie
> >
> Właśnie.

uwazam ze zwiazki na odleglosc na dluzszą mete nie mają sensu

> No, ale idealnego faceta nie musiałabyśsprawdzać, czyli nie byłoby powodu
do
> kłótni.

idealnych ludzi nie ma ,mowiac idealny facet mam na mysli takiego kotry by
mi pasowal stu procentowo
a powod do klutni zawsze sie znajdzie ,nawet jak go nie ma ;)

> No, bo idealny mężczyzna jest męski, a męski mężczyzna nie lubi się
kłócić,
> bo to bab.... chciałem powiedzieć kobieca cecha.

to by sie nie odzywal ;)
nie klucil by sie ,tylko by mnie upewnial ze mnie kocha itd

 Zresztą o co byś się
> kłóciłą z idealnym mężczyzną?

nie wiem ,wymyslilabym coś
Re: Miłość a seks
#828
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:25
8 lines
2049 bytes
> uwazam ze zwiazki na odleglosc na dluzszą mete nie mają sensu
>
Zgadzam się.

> to by sie nie odzywal ;)
> nie klucil by sie ,tylko by mnie upewnial ze mnie kocha itd

Baju, baju. To byłby zwykły pantoflarz, a ne facet!
Re: Miłość a seks
#829
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:40
11 lines
2244 bytes

> Baju, baju. To byłby zwykły pantoflarz, a ne facet!

: PP
pantoflarz to tkai kotry spelnia wszysktie zachcianki kobiety i zgadza sie z
nią ,nie wyraza swojego zdania  ,a ja nie mowie o kims tkaim
:)
jak mowi ze kocha i okazuje ze mu zalezy to chyba nie jest pantoflarzem :)
w sumie moze być troche pod pantoflem ,ale musi miec też meskie cechy i
meski wygląd i swoje zdnaie i nie dac sie zdominować .
Re: Miłość a seks
#830
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:50
13 lines
2390 bytes
> : PP
> pantoflarz to tkai kotry spelnia wszysktie zachcianki kobiety i zgadza sie
z
> nią ,nie wyraza swojego zdania  ,a ja nie mowie o kims tkaim
> :)
> jak mowi ze kocha i okazuje ze mu zalezy to chyba nie jest pantoflarzem :)
> w sumie moze być troche pod pantoflem ,ale musi miec też meskie cechy i
> meski wygląd i swoje zdnaie i nie dac sie zdominować .
>
>
To jak rozumiem, ty mu dasz po łbie, żeby było ciekawiej, a on w zamian cię
będzie zapewniał, że cię kocha? Już sobie wyobrażam taką sytuację. Nie będę
opisywał tego, co sobie wyobraziłem.
Re: Co to jest milosc (bylo: Re: Miłość a seks)
#806
Author: Klaudia
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:55
42 lines
3649 bytes
Wiecie co to jest milosc?
Jezeli ktos wam powie: "Kocham cie bardziej niz moje zycie. Albowiem zycie
obecne jest niczym, a moim najgoretszym pragnieniem jest przezyc je z toba w
taki sposob, abysmy mieli pewnosc, ze nie bedziemy rozdzieleni i w tym
zyciu, ktore jest dla nas przygotowane..." Ja mam to szczescie i nie
wyobrazam sobie, ze ktos moze powiedziec, ze milosc nie istnieje. Istnieje
tylko, ze trzeba na nia (i nad nia) duzo pracowac. Nie przychodzi tak z dnia
na dzien. Ja  tak naprawde  zdalam sobie sprawe, ze kocham po roku
spotykania sie z moim chlopakiem. Jestesmy juz ze soba 4 lata a ona wciaz
rosnie :))))
I tego wam wszystkim zycze.
klara

Tomasz Miodek <tomek@pactor.com.pl> wrote in message
news:slrna1e8o8.iq2.tomek@kawiarnia.pactor.com.pl...
> > A co to jest miłość?
> > Nie zrozum mnie źle, to nie jest wcale pytanie złośliwe, tylko w
kontekście
> > wcześniejszych twoich wypowiedzi nie wiem, jak to rozumiesz.
>
> Wydaje m isie, ze aby w ogole moc dyskutowac na tej grupie nalezy najpierw
> sprecyzowac, co rozumiemy pod pojeciem milosci. Ci, co milosci nie uznaja
> moga napisac, ze to sa mzonki, albo ze w ogole dla nich nic takiego nie
> istnieje, ale niech spracyzuja, co wobec tego chcieliby pod tym pojeciem
> rozumiec (inaczej skad moga wiedziec, ze to "cos" nie istnieje).
>
> Ja nie podam jakiejs definicji. Napisze tyle, ze dla mnie jest to uczucie,
> ktore sprawia, ze chce sie byc dla drugiej osoby jak najlepszym, chce sie
> jej szczescia i radosci, chce sie byc blisko tej osoby i moc jej dawac
swoje
> cieplo i uczucie. I przede wszystkim gdy nie szuka sie niczego w zamian.
>
> Pozdrawiam
>
> --
> Tomasz Miodek
> Pactor s.c.
>
> e-mail: tomek@pactor.com.pl
>         info@pactor.com.pl
>
> URL: http://www.pactor.com.pl/
Re: Co to jest milosc (bylo: Re: Miłość a seks)
#807
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 14:59
6 lines
2044 bytes
> Jezeli ktos wam powie: "Kocham cie bardziej niz moje zycie. Albowiem zycie
> obecne jest niczym

To chyba nie tak fajnie? :-)

Ale witamy, gratulujemy szczęśliwej miłości.
Re: Miłość a seks
#832
Author: MarFi
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:01
14 lines
2175 bytes
Użytkownik Valkiria <aga@infinity.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3c177121@news.vogel.pl...
>
>
> > To jak rozumiem, ty mu dasz po łbie, żeby było ciekawiej, a on w zamian
> cię
> > będzie zapewniał, że cię kocha?
>
> heh nie wiem
>
>
>
I jesteś pewna, że taki mężczyzna by cię nie znudził???
Re: Miłość a seks
#831
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:03
7 lines
1946 bytes

> To jak rozumiem, ty mu dasz po łbie, żeby było ciekawiej, a on w zamian
cię
> będzie zapewniał, że cię kocha?

heh nie wiem
Re: Miłość a seks
#833
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:09
8 lines
1981 bytes


> I jesteś pewna, że taki mężczyzna by cię nie znudził???

w tych sprawach nie jestem pewna ani troche
wiec nie wiem
wydaje mi sie ze by mi sie nie znudzil ,ale ktorz to wie
Re: Co to jest milosc (bylo: Re: Miłość a seks)
#808
Author: Valkiria
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:10
6 lines
1959 bytes

Dopiero z perspektywy czasu lub zaistnialych wydarzen
> mozna zyskac pewnosc, ze sie jest lub bylo kochanym.

dokladnie
Re: Miłość a seks
#837
Author: Top Gun
Date: Wed, 12 Dec 2001 16:11
3 lines
1446 bytes
> > migrena ?;)

Podobno na bol glowy najlepszy jest seks:)
Re: Miłość a seks
#838
Author: Garth^^
Date: Thu, 13 Dec 2001 14:13
16 lines
1966 bytes
tak sobie siedze i czytam i mam malenka dygresje.

> Kobiety odczuwają satysfakcję seksualną ze stałym
> partnerem, a mężczyźni nie tylko.

znam kilka przypadkow ze jest zupelnie inaczej. ale jak to juz ktos kiedys
wspomnial "moze zle srodowisko". tak czy inaczej spotkalem mezczyzn bedacych
w stalych zwiazkach, ktozy jak tylko widza kobiete majaca na niego ochote to
uciekaja ino sie kurzy za nimi. a znam rowniez takie kobiety, ktore wychodza
od swojego chlopaka poprawiajac ponczochy i ida do knajpy wypija soczek
bananowy i wychodza z zupelnie innym facetem tylko po to aby sie znow z kims
przespac. i wszystko w ciagu niewielkiego odstepu czasu. a na drugi dzien
idza znow do jelenia ktory siedzial jak glupi w domu bo obiecal kobiecie ze
bedzie grzeczny.

pozdro Garth^^
Re: Miłość a seks
#839
Author: MarFi
Date: Thu, 13 Dec 2001 21:36
29 lines
2428 bytes
> > Kobiety odczuwają satysfakcję seksualną ze stałym
> > partnerem, a mężczyźni nie tylko.
>
> znam kilka przypadkow ze jest zupelnie inaczej. ale jak to juz ktos kiedys
> wspomnial "moze zle srodowisko". tak czy inaczej spotkalem mezczyzn
bedacych
> w stalych zwiazkach, ktozy jak tylko widza kobiete majaca na niego ochote
to
> uciekaja ino sie kurzy za nimi.

Może są po prostu nieśmiali, albo mają określone zasady moralne.

 a znam rowniez takie kobiety, ktore wychodza
> od swojego chlopaka poprawiajac ponczochy i ida do knajpy wypija soczek
> bananowy i wychodza z zupelnie innym facetem tylko po to aby sie znow z
kims
> przespac.

Nie jestem kobietą, więc nie chcę się za nie wypowiadać, ale z tego, co
wyczytałem w mądrych książkach, to kobieta czerpie głęboką satysfakcję z
pożycia seksualnego tylko z jednym, ukochanym partnerem.
U kobiet pociąg seksualny bierze się z miłości, a u mężczyzn odwrotnie. A że
one lubią spać z różnymi mężczyznami, to nie świadczy, że są w pełni tym
usatysfakcjonowane.
U wielu dziewczyn problem z orgazmem bierze się stąd, że śpią z kim
popadnie.

To nie wynika z moich badań, tylko z innych tam takich naukowców. (To akurat
mówił dr Lew Starowicz).
Re: Miłość a seks
#840
Author: Valkiria
Date: Thu, 13 Dec 2001 22:18
18 lines
1905 bytes

>
> Nie jestem kobietą, więc nie chcę się za nie wypowiadać, ale z tego, co
> wyczytałem w mądrych książkach, to kobieta czerpie głęboką satysfakcję z
> pożycia seksualnego tylko z jednym, ukochanym partnerem.

moze to jakas stara ksiązka? ;)
kobieta moze odczuwac satysfakcje w lozku niekoniecznie z ukochanym ,a
pozatym to nieprawda ze tylko z jednym , moze kobiety są bardziej
monogamiczne niz mężczyzni ,ale nie znaczy to ze lubią i wystarcza im sex
tylko z jednym partnerem (no chyba ze jest nieslychanie dobry w lozku i sex
z nim dostarcza nowych wrazen):)
ale kobiety ,tak jak i mezczyni ,dzielą sie na roznych

> U kobiet pociąg seksualny bierze się z miłości, a u mężczyzn odwrotnie.

niezgodze się
Re: Miłość a seks
#841
Author: MarFi
Date: Thu, 13 Dec 2001 22:26
19 lines
1782 bytes
> > Nie jestem kobietą, więc nie chcę się za nie wypowiadać, ale z tego, co
> > wyczytałem w mądrych książkach, to kobieta czerpie głęboką satysfakcję z
> > pożycia seksualnego tylko z jednym, ukochanym partnerem.
>
> moze to jakas stara ksiązka? ;)

Może...

(no chyba ze jest nieslychanie dobry w lozku i sex
> z nim dostarcza nowych wrazen):)

Polecam się:-)

> > U kobiet pociąg seksualny bierze się z miłości, a u mężczyzn odwrotnie.
>
> niezgodze się
>
>
Nie zgodzisz się z pierwszą częścią tego zdania, czy z czułością?
Page 2 of 3 • 126 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads