🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

64 total messages Page 1 of 2 Started by Gass Sun, 29 Oct 2006 18:53
Page 1 of 2 • 64 total messages
Jak się umówić...
#47131
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 18:53
12 lines
1803 bytes
... z dziewczyną, kórą się słabo zna?
Nie jestem nieśmiały dlatego, jak poznam jaką dziewczynę, to nie stanowi dla
mnie problemu zapytanie się czy się ze mną umówi. Znając dziewczynę np 10
minut, potrafię się zapytać, czy się ze mną umówi - po tym przeważnie
następuje małe zdziwienie, to ja wtedy rzucam tekst, że mi się podoba i nie
mogłem czekać. Metodę tę stosuję na dizewczyny, kóre poznam w pracy, w
jakieś firmie urzędzie itp.
Niestety metoda ta nie działa, na dziewczyny, które uważam, za szczególnie
ciekawe i interesujące. Dlatego zaczełem się zastanawiać czy nie jest tak,
że dziewczyna patrzy po takiej propozycji na mnie jak na jakiegoś playboya i
jeżeli jest łatwa, to sie umówi, a jeżeli ma jakieś wymagania, wobec
partnera, to woli poczekać na gościa, którego lepiej zna?
Re: Jak się umówić...
#47132
Author: self
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:00
14 lines
1143 bytes
Gass wrote:


> Niestety metoda ta nie działa, na dziewczyny, które uważam, za szczególnie
> ciekawe i interesujące. 

1. Za bardzo Ci zależy i to da się wyczuć.

2. Po prostu masz przeciętny gust i sięgasz po te bardziej
rozchwytywane, a one mają w czym przebierać.

3. Wydają Ci się bardziej interesujące, bo mówią nie.

Następny...
Re: Jak się umówić...
#47133
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:01
16 lines
1431 bytes
Użytkownik "self" <_@_._> napisał w wiadomości
news:ei2tnl$knq$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>
>
> > Niestety metoda ta nie działa, na dziewczyny, które uważam, za
szczególnie
> > ciekawe i interesujące.
>
> 1. Za bardzo Ci zależy i to da się wyczuć.
>
> 2. Po prostu masz przeciętny gust i sięgasz po te bardziej
> rozchwytywane, a one mają w czym przebierać.

Rozchwytywane, znaczy ładniejsze.
Re: Jak się umówić...
#47134
Author: self
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:04
21 lines
1405 bytes
Gass wrote:

> 
> Użytkownik "self" <_@_._> napisał w wiadomości
> news:ei2tnl$knq$1@inews.gazeta.pl...
> > Gass wrote:
> >
> >
> > > Niestety metoda ta nie działa, na dziewczyny, które uważam, za
> szczególnie
> > > ciekawe i interesujące.
> >
> > 1. Za bardzo Ci zależy i to da się wyczuć.
> >
> > 2. Po prostu masz przeciętny gust i sięgasz po te bardziej
> > rozchwytywane, a one mają w czym przebierać.
> 
> Rozchwytywane, znaczy ładniejsze.

Jeśli to dokładnie dla Ciebie znaczy, to bezapelacyjnie podpadasz pod
pkt.2
Re: Jak się umówić...
#47135
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:07
12 lines
1565 bytes
Użytkownik "self" <_@_._> napisał w wiadomości
news:ei2tve$lm2$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>> Jeśli to dokładnie dla Ciebie znaczy, to bezapelacyjnie podpadasz pod
> pkt.2


szczerze to znając dziewczynę tylko 10 minut, można o niej powiedzieć czy
jest ładna i czy jest miła ( chociaz po jakimś czasie moze się okazać, że
nie jest jednak miła :-) ). Niestety nie da się już jej bardziej szczegółowo
ocenić - po to się umawiam, żeby potem jak się spotkamy, poznać ją bardziej.
Re: Jak się umówić...
#47137
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:12
10 lines
1505 bytes
Użytkownik "Olo" <lolo@olo.pl> napisał w wiadomości
news:ei2u1p$l68$1@inews.gazeta.pl...

> wyobraź sobie że takich jak Ty co pieprzą tą samą gadkę typu "jesteś
> piękna umówisz się ze mną" ona ma kilku dziennie... teraz rozumiesz?

Właśnie, że nie chodzi o te ładniejsze - z nimi jest nawet łatwiej, chodzi
mi bardziej o dziewczyny spokojniejsze, inteligentniejsze - to z nimi jest
trudniej.
Re: Jak się umówić...
#47138
Author: self
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:34
12 lines
1333 bytes
Gass wrote:

 
> Właśnie, że nie chodzi o te ładniejsze - z nimi jest nawet łatwiej, chodzi
> mi bardziej o dziewczyny spokojniejsze, inteligentniejsze - to z nimi jest
> trudniej.

Jesteś w stanie w "10 minut" określić poziom inteligencji? Czy może dla
Ciebie spokojniesze=inteligentniejsze? 

Poza tym, coś kręcisz. Zawsze chodzi o te ładniejsze. Pytanie tylko,
które są dla Ciebie ładniejsze? 
Re: Jak się umówić...
#47155
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:40
6 lines
1370 bytes
Dobra, żeby nie owijać w bawełne, to napiszę, że ostatnio mi nie wyszlo z
taką fajną laseczką. Nie powiedziała nie, ale, że da mi odpowiedź, no, ale
nie dała. Nie wiem czy ją dalej męczyć o to, czy potraktować to jako
subtelne "nie".
A przy okazji chciałem się dowiedzieć czy moja metoda nie jest zła, a jeżeli
tak, to jak warto to robić.
Re: Jak się umówić...
#47139
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:42
22 lines
1923 bytes
Użytkownik "self" <_@_._> napisał w wiadomości
news:ei2vnp$sti$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>
>
> > Właśnie, że nie chodzi o te ładniejsze - z nimi jest nawet łatwiej,
chodzi
> > mi bardziej o dziewczyny spokojniejsze, inteligentniejsze - to z nimi
jest
> > trudniej.
>
> Jesteś w stanie w "10 minut" określić poziom inteligencji? Czy może dla
> Ciebie spokojniesze=inteligentniejsze?
>
> Poza tym, coś kręcisz. Zawsze chodzi o te ładniejsze. Pytanie tylko,
> które są dla Ciebie ładniejsze?


Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.
Re: Jak się umówić...
#47156
Author: self
Date: Sun, 29 Oct 2006 19:54
13 lines
1290 bytes
Gass wrote:

> Dobra, żeby nie owijać w bawełne, to napiszę, że ostatnio mi nie wyszlo z
> taką fajną laseczką. Nie powiedziała nie, ale, że da mi odpowiedź, no, ale
> nie dała. Nie wiem czy ją dalej męczyć o to, czy potraktować to jako
> subtelne "nie".

Tak, męczyć.

> A przy okazji chciałem się dowiedzieć czy moja metoda nie jest zła, a jeżeli
> tak, to jak warto to robić.

Ja wiem... , taka sama jak inne. Jak Ci pasuje, stosuj dalej.
Re: Jak się umówić...
#47140
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:01
16 lines
1620 bytes
Gass napisał(a):

>> Poza tym, coś kręcisz. Zawsze chodzi o te ładniejsze. Pytanie tylko,
>> które są dla Ciebie ładniejsze?
> Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
> stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
> miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.

To może odstraszają je te Twoje 10 minutowe oceny?

Pozdawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: Jak się umówić...
#47157
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:02
21 lines
1899 bytes
Użytkownik "self" <_@_._> napisał w wiadomości
news:ei30uj$4r9$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>
> > Dobra, żeby nie owijać w bawełne, to napiszę, że ostatnio mi nie wyszlo
z
> > taką fajną laseczką. Nie powiedziała nie, ale, że da mi odpowiedź, no,
ale
> > nie dała. Nie wiem czy ją dalej męczyć o to, czy potraktować to jako
> > subtelne "nie".
>
> Tak, męczyć.
>


Dodam jeszcze,  że ta laska jest kierownikiem filli firmy w której pracuję.
W razie czego nie chciałbym też jej wprowadzać w zakłopotanie i psuć naszych
stosunków służbowych, chociaż nie są one częste - widzieliśmy sie raz i
rozmawialiśmy ze sobą 10 minut, plus potem rozmawialiśmy dwa razy przez
telefon po 5 minut też w sprawach służbowych
Re: Jak się umówić...
#47141
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:03
16 lines
1915 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości
news:ei31b0$6dh$1@atlantis.news.tpi.pl...
Gass napisał(a):

>> Poza tym, coś kręcisz. Zawsze chodzi o te ładniejsze. Pytanie tylko,
>> które są dla Ciebie ładniejsze?
> Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
> stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
> miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.

To może odstraszają je te Twoje 10 minutowe oceny?


czasami jest tak, że trzeba skożystać z okazji, bo więcej już tej dziewczyny
się nie spotka
Re: Jak się umówić...
#47136
Author: Olo
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:05
6 lines
1102 bytes
Gass wrote:

> Rozchwytywane, znaczy ładniejsze.

wyobraź sobie że takich jak Ty co pieprzą tą samą gadkę typu "jesteś 
piękna umówisz się ze mną" ona ma kilku dziennie... teraz rozumiesz?
Re: Jak się umówić...
#47142
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:08
18 lines
1754 bytes
Gass napisał(a):

>>> Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
>>> stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
>>> miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.
>> To może odstraszają je te Twoje 10 minutowe oceny?
> czasami jest tak, że trzeba skożystać z okazji, bo więcej już tej dziewczyny
> się nie spotka

10-minutowa ocena + asekuranctwo ;] Nono, prawdziwy Casanova z Ciebie 
musi ;]

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: Jak się umówić...
#47143
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:19
9 lines
1507 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" <maddamaCUT@THOSEmacCAPS.com> napisał w wiadomości
news:ei31oj$6dh$4@atlantis.news.tpi.pl...


10-minutowa ocena + asekuranctwo ;] Nono, prawdziwy Casanova z Ciebie
musi ;]

asekuranctwo? dlaczego tak sądzisz?
Re: Jak się umówić...
#47144
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:25
18 lines
1843 bytes
Gass napisał(a):

>> 10-minutowa ocena + asekuranctwo ;] Nono, prawdziwy Casanova z Ciebie
>> musi ;]
> asekuranctwo? dlaczego tak sądzisz?

Jim to zgrabnie ujął, ale ja zreformułuję. Po 10 minutach to możesz co 
najwyżej ocenić czy ma ładny tyłek, nawet i to pod warunkiem, że nie ma 
na sobie płaszcza. Możesz natomiast poudawać, że uważasz ją za 
inteligentną i wyjątkową osobę, żeby, OMG, żeby tylko nie uciekła! ;] To 
widać.

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: Jak się umówić...
#47149
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 20:34
31 lines
2498 bytes
Użytkownik "Olo" <lolo@olo.pl> napisał w wiadomości
news:ei32fn$bjv$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>
> > Właśnie, że nie chodzi o te ładniejsze - z nimi jest nawet łatwiej,
chodzi
> > mi bardziej o dziewczyny spokojniejsze, inteligentniejsze - to z nimi
jest
> > trudniej.
>
> po pierwsze podziwiam Ciebie, że w 10 minut potrafisz ocenić
> inteligencję kobiety - no cóż gratulacje, tym bardziej że są laski typu
> "ą" "ę" głupie jak but i na odwrót - mówiące o pierdołach, ale tak na
> prawde bardzo inteligentne.... bo nie wiem po czym ty jeszcze oceniasz
> ich inteligencję... chyba nie po wielkości piersi, ale nie nie to 10
> minut by ci nie zajęło przecie ;-)

Jeżeli laska jest głupia to przeważnie widać po 10 minutach, problemem są
pewne wyjątki, czyli dziewczyny elokwentne, potrafiące rozmawiać z facetem,
ale po dłuższym poznaniu okazuje się, że są puste.


> po drugie ten twój tekst "podobasz mi się, czy się ze mną umówisz"
> zalatuje tandetą, inteligentna laska na takie coś nie poleci - nie ma
> szans.... tylko te głupie pipy z twojej pracy lecą na takie
> tandeciarskie "podrywy" bo miały tyle ..... ile ty makaronu w ustach ;-)
>

Przeważnie jest tak, że najpierw pytam się czy się ze mną umówi, a potem
jeżeli tego sytuacja będzie wymagać, to mówię że mi  się podoba.
Re: Jak się umówić...
#47151
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 21:09
15 lines
1815 bytes
Użytkownik "Olo" <lolo@olo.pl> napisał w wiadomości
news:ei352g$lah$1@inews.gazeta.pl...
> Gass wrote:
>
> ROTFL :-) super sposób nie ma co :) ale próbuj może w końcu jakaś lasia
> na to poleci...
>


Kiedyś byłem bardziej nieśmiały i poznałem fajną dziewczynę, ale bałem się z
nią umówić, czekałem na dobrą okazję. Po jakimś czasie, ona znalazła sobie
faceta, ale jak później rozmawialiśmy to mówiła, że wtedy czekała, żebym się
z nią umówił. Wtedy stwierdziłem, ze nie trzeba szybciej zabierać się do
sprawy.
Re: Jak się umówić...
#47153
Author: Gass
Date: Sun, 29 Oct 2006 21:15
11 lines
1703 bytes
Użytkownik "Olo" <lolo@olo.pl> napisał w wiadomości
news:ei35h2$nit$1@inews.gazeta.pl...
>
> tak tylko że inteligentne laski nie lecą na takie teksty - przynajmniej
> tak mi się wydaje :)
> ale cóż mogę się mylić - powodzenia w każdym razie...

Z doświadczenia Ci powiem, że czasem się udaje. Ale jak ktoś już powiedzieła
na tym wątku, to przy większej liczbie strzałów, zwiększa się
prawdopodobieństwo.
Re: Jak się umówić...
#47148
Author: Olo
Date: Sun, 29 Oct 2006 21:21
20 lines
1944 bytes
Gass wrote:

> Właśnie, że nie chodzi o te ładniejsze - z nimi jest nawet łatwiej, chodzi
> mi bardziej o dziewczyny spokojniejsze, inteligentniejsze - to z nimi jest
> trudniej.

po pierwsze podziwiam Ciebie, że w 10 minut potrafisz ocenić 
inteligencję kobiety - no cóż gratulacje, tym bardziej że są laski typu 
"ą" "ę" głupie jak but i na odwrót - mówiące o pierdołach, ale tak na 
prawde bardzo inteligentne.... bo nie wiem po czym ty jeszcze oceniasz 
ich inteligencję... chyba nie po wielkości piersi, ale nie nie to 10 
minut by ci nie zajęło przecie ;-)

po drugie ten twój tekst "podobasz mi się, czy się ze mną umówisz" 
zalatuje tandetą, inteligentna laska na takie coś nie poleci - nie ma 
szans.... tylko te głupie pipy z twojej pracy lecą na takie 
tandeciarskie "podrywy" bo miały tyle ..... ile ty makaronu w ustach ;-)

a więc hint: zmień sposób podrywania na jakiś bardziej oryginalny i 
spontaniczny...
Re: Jak się umówić...
#47164
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:05
13 lines
1193 bytes
Użytkownik "Gass" napisał w wiadomości

...Dlatego zaczełem się zastanawiać czy nie jest tak,
> że dziewczyna patrzy po takiej propozycji na mnie jak na jakiegoś playboya 
> i
> jeżeli jest łatwa, to sie umówi, a jeżeli ma jakieś wymagania, wobec
> partnera, to woli poczekać na gościa, którego lepiej zna?

Bazuj na łatwych.

pozdrawiam
michał 
Re: Jak się umówić...
#47150
Author: Olo
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:05
9 lines
1310 bytes
Gass wrote:

> Przeważnie jest tak, że najpierw pytam się czy się ze mną umówi, a potem
> jeżeli tego sytuacja będzie wymagać, to mówię że mi  się podoba.

ROTFL :-) super sposób nie ma co :) ale próbuj może w końcu jakaś lasia 
na to poleci...

pozdro
Re: Jak się umówić...
#47145
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:09
11 lines
1371 bytes
Użytkownik "Gass" napisał w wiadomości

> Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
> stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
> miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.

A po czym poznajesz, które sa głupie, a które inteligentne?

pozdrawiam
michał 
Re: Jak się umówić...
#47152
Author: Olo
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:13
11 lines
1630 bytes
Gass wrote:

> Kiedyś byłem bardziej nieśmiały i poznałem fajną dziewczynę, ale bałem się z
> nią umówić, czekałem na dobrą okazję. Po jakimś czasie, ona znalazła sobie
> faceta, ale jak później rozmawialiśmy to mówiła, że wtedy czekała, żebym się
> z nią umówił. Wtedy stwierdziłem, ze nie trzeba szybciej zabierać się do
> sprawy.

tak tylko że inteligentne laski nie lecą na takie teksty - przynajmniej 
tak mi się wydaje :)
ale cóż mogę się mylić - powodzenia w każdym razie...
Re: Jak się umówić...
#47146
Author: Mme Kitzmoor
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:18
15 lines
1598 bytes
michal napisał(a):

>> Jeżeli spotkasz głupią pannę, to zapewniam cię, że w 10 minut da się to
>> stwierdzić. Ale oczywiście chodzi też o urodę i o to czy dziewczyna jest
>> miła, czy dobrze się z nią rozmawia i  czy ładnie się uśmiecha.
> A po czym poznajesz, które sa głupie, a które inteligentne?

Te inteligentne mają wąsik. Zawsze. ;>

Pozdrawiam
Iff

-- 
Art for art's sake
http://maddama.deviantart.com/
Re: Jak się umówić...
#47160
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:21
21 lines
1554 bytes
Użytkownik "Gass" napisał w wiadomości

> Dobra, żeby nie owijać w bawełne, to napiszę, że ostatnio mi nie wyszlo z
> taką fajną laseczką. Nie powiedziała nie, ale, że da mi odpowiedź, no, ale
> nie dała. Nie wiem czy ją dalej męczyć o to, czy potraktować to jako
> subtelne "nie".
> A przy okazji chciałem się dowiedzieć czy moja metoda nie jest zła, a 
> jeżeli
> tak, to jak warto to robić.

Warto. Umawiaj się tylko z głupimi. Po co Ci te inteligentne?

I zamiast "Czy chcesz się ze mną umówić?", zapytaj, jaki smak prezerwatywy 
preferuje. Jak Ci powie na przykład, że malinowy, to od razu wal z grubej 
rury: "No to jesteśmy umówieni..."

pozdrawiam
michał

pozdrawiam
Re: Jak się umówić...
#47154
Author: Olo
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:22
7 lines
1430 bytes
Gass wrote:

> Z doświadczenia Ci powiem, że czasem się udaje. Ale jak ktoś już powiedzieła
> na tym wątku, to przy większej liczbie strzałów, zwiększa się
> prawdopodobieństwo.

dokładnie - włączasz karabin i może kogoś trafisz... ! pozdro!
Re: Jak się umówić...
#47158
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 22:28
19 lines
1685 bytes
Użytkownik "Gass" napisał w wiadomości

> Dodam jeszcze,  że ta laska jest kierownikiem filli firmy w której 
> pracuję.
> W razie czego nie chciałbym też jej wprowadzać w zakłopotanie i psuć 
> naszych
> stosunków służbowych, chociaż nie są one częste - widzieliśmy sie raz i
> rozmawialiśmy ze sobą 10 minut, plus potem rozmawialiśmy dwa razy przez
> telefon po 5 minut też w sprawach służbowych

A pracujecie może w fabryce z takim wysokim dymiącym kominem?
Pytam, bo dobrze byłoby, gdybyście na odległość rozmawiając przez telefon, 
razem widzieli ten komin za oknem. I wtedy mówisz: "Czy widzisz ten komin 
teraz, który ja widzę?" No i dalej wiesz co... Ona wtedy pomyśli, że jesteś 
inteligentny.

pozdrawiam
michał 
Re: Jak się umówić...
#47147
Author: michal
Date: Sun, 29 Oct 2006 23:33
11 lines
1332 bytes
Użytkownik "Mme Kitzmoor" napisał w wiadomości

>> A po czym poznajesz, które sa głupie, a które inteligentne?

> Te inteligentne mają wąsik. Zawsze. ;>

Gdzieśjużtakiwąsikwidziałem... :)

pozdrawiam
michał 
Re: Jak się umówić...
#47165
Author: darkozzz
Date: Mon, 30 Oct 2006 15:17
3 lines
1166 bytes
Wy tu się ze mie nabijacie, a ja się naprawdę w lasce zabujałem. Może
zaczełem dosyć prostacko, ale przynajmniej laska wie, że jestem nią
zainteresowany i może kiedyś coś z tego wyjdzie.
Re: Jak się umówić...
#47166
Author: Hanka
Date: Mon, 30 Oct 2006 18:30
13 lines
1456 bytes
darkozzz@neostrada.pl napisał(a):

> Wy tu się ze mie nabijacie, a ja się naprawdę w lasce zabujałem. Może
> zaczełem
>

Jak jej powiesz "zaczełem" zamiast "zacząłem", to Cię odwali od
razu.

Nie czepiam się, ale ja bym tak zrobiła.

Hanka
Re: Jak się umówić...
#47159
Author: Ania K.
Date: Wed, 01 Nov 2006 19:58
21 lines
1667 bytes
Użytkownik Gass napisał:


> Dodam jeszcze,  że ta laska jest kierownikiem filli firmy w której pracuję.
> W razie czego nie chciałbym też jej wprowadzać w zakłopotanie i psuć naszych
> stosunków służbowych, chociaż nie są one częste - widzieliśmy sie raz i
> rozmawialiśmy ze sobą 10 minut, plus potem rozmawialiśmy dwa razy przez
> telefon po 5 minut też w sprawach służbowych

Aleś się tych minut uczepił...

Może czas zacząć liczyć sekundy ;)



-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania
Re: Jak się umówić...
#47161
Author: Ania K.
Date: Wed, 01 Nov 2006 20:00
18 lines
1523 bytes
Użytkownik michal napisał:


> Warto. Umawiaj się tylko z głupimi. Po co Ci te inteligentne?
> 
> I zamiast "Czy chcesz się ze mną umówić?", zapytaj, jaki smak 
> prezerwatywy preferuje. Jak Ci powie na przykład, że malinowy, to od 
> razu wal z grubej rury: "No to jesteśmy umówieni..."

No proszę jaki potrafisz być gościnny i uprzejmy ;)


-- 
"Ja wiem i Ty wiesz, wiemy, że My,
wiemy co dzieje się naprawdę,
a co się tylko śni"

Ania
Re: Jak się umówić...
#47162
Author: michal
Date: Wed, 01 Nov 2006 22:46
16 lines
1468 bytes
Użytkownik "Ania K." napisał w wiadomości
> Użytkownik michal napisał:

>> Warto. Umawiaj się tylko z głupimi. Po co Ci te inteligentne?
>>
>> I zamiast "Czy chcesz się ze mną umówić?", zapytaj, jaki smak 
>> prezerwatywy preferuje. Jak Ci powie na przykład, że malinowy, to od razu 
>> wal z grubej rury: "No to jesteśmy umówieni..."

> No proszę jaki potrafisz być gościnny i uprzejmy ;)

Aniu, czy ja kiedyś potrafiłem być niegościnny i nieuprzejmy? }:)

pozdrawiam
michał 
Re: Jak się umówić...
#47167
Author: Marcin
Date: Thu, 02 Nov 2006 08:48
21 lines
1643 bytes
Użytkownik "Hanka" <coldplay.pl@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1162233008.815346.132020@e3g2000cwe.googlegroups.com...

darkozzz@neostrada.pl napisał(a):

> Wy tu się ze mie nabijacie, a ja się naprawdę w lasce zabujałem. Może
> zaczełem
>

Jak jej powiesz "zaczełem" zamiast "zacząłem", to Cię odwali od
razu.

Nie czepiam się, ale ja bym tak zrobiła.

Hanka


Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a wy
sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i formalnych
organizujących tekst językowy. :-)
Re: Jak się umówić...
#47168
Author: Hanka
Date: Thu, 02 Nov 2006 15:16
15 lines
1797 bytes
Marcin napisał :
>
> Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a wy
> sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i formalnych
> organizujących tekst językowy. :-)
>

Ojoj, no niech sobie mówi, nawet namiętnie,ale  - poprawnie.
Jak laska ma ucho wyczulone na takie tematy, to największa
burza zmysłów nie pomoże, a jak go poprawię teraz, to może
zwiększę mu szanse :)

Pozdrawiam.
Czepialska.
Re: Jak się umówić...
#47163
Author: K.Upek
Date: Thu, 02 Nov 2006 21:29
22 lines
1535 bytes
Użytkownik michal napisał:

> 
> Użytkownik "Ania K." napisał w wiadomości
> 
>> Użytkownik michal napisał:
> 
> 
>>> Warto. Umawiaj się tylko z głupimi. Po co Ci te inteligentne?
>>>
>>> I zamiast "Czy chcesz się ze mną umówić?", zapytaj, jaki smak 
>>> prezerwatywy preferuje. Jak Ci powie na przykład, że malinowy, to od 
>>> razu wal z grubej rury: "No to jesteśmy umówieni..."
> 
> 
>> No proszę jaki potrafisz być gościnny i uprzejmy ;)
> 
> 
> Aniu, czy ja kiedyś potrafiłem być niegościnny i nieuprzejmy? }:)
> 

tak, nigdy nawet nie odmuwiłes zawszonemu zulowi na dworcu zrobienie laski
Re: Jak się umówić...
#47169
Author: michal
Date: Thu, 02 Nov 2006 22:11
17 lines
1561 bytes
Użytkownik "Hanka"  napisał w wiadomości
Marcin napisał :
> Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a wy
> sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i 
> formalnych
> organizujących tekst językowy. :-)

Ojoj, no niech sobie mówi, nawet namiętnie,ale  - poprawnie.
Jak laska ma ucho wyczulone na takie tematy, to największa
burza zmysłów nie pomoże, a jak go poprawię teraz, to może
zwiększę mu szanse :)

Masz rację. Takie "drobiazgi" jak pisownia dużo mówią o nas. :)

pozdrawiam
michał 
Re: Re: Jak się umówić...
#47170
Author: whiteleaf
Date: Thu, 02 Nov 2006 22:55
8 lines
1350 bytes
michal:

> Masz rację. Takie "drobiazgi" jak pisownia dużo mówią o nas. :)

No właśnie. I Ty, i Marcin: wstawiajcie znaki cytowania. :)

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak się umówić...
#47176
Author: whiteleaf
Date: Thu, 02 Nov 2006 23:02
12 lines
1477 bytes
Marcin:

> Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a wy
> sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i formalnych
> organizujących tekst językowy. :-)

Gdzie ta namiętność i burza zmysłów? Zawsze, w standardzie?
Poza tym, też bym spuścił na drzewo laskę, która by mówiła
„poszła żem do sklepu”.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Re: Jak się umówić...
#47171
Author: michal
Date: Thu, 02 Nov 2006 23:50
14 lines
1386 bytes
Użytkownik "whiteleaf"
napisał w wiadomości

> michal:

>> Masz rację. Takie "drobiazgi" jak pisownia dużo mówią o nas. :)
> No właśnie. I Ty, i Marcin: wstawiajcie znaki cytowania. :)

No właśnie. To że nie stawiam tylko czasem znaczy, że nie jestem do końca 
pedantem.. :)

pozdrawiam
michał
Re: Re: Jak się umówić...
#47172
Author: dr. Adam Kupawski
Date: Fri, 03 Nov 2006 02:47
7 lines
1242 bytes
michal wrote:

> No właśnie. To że nie stawiam tylko czasem znaczy, że nie jestem do końca
> pedantem.. :)

dzisiaj twoja matula to samo mowila ze niejestes do konca pedalem bo ruchasz
czasem psy
Re: Jak się umówić...
#47177
Author: Marcin
Date: Fri, 03 Nov 2006 10:28
21 lines
2036 bytes
Użytkownik "whiteleaf" <whiteleaf@o2.bez.tego.kawalka.pl> napisał w
wiadomości news:pan.2006.11.02.23.02.23.805138@whiteleaf.desert...
> Marcin:
>
> > Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a
wy
> > sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i
formalnych
> > organizujących tekst językowy. :-)
>
> Gdzie ta namiętność i burza zmysłów? Zawsze, w standardzie?
> Poza tym, też bym spuścił na drzewo laskę, która by mówiła
> "poszła żem do sklepu".
>

Moim zdaniem to przesada. Może być piękna i mądra, może się dla ciebie
zmienić, napisać doktorat o kryteriach poprawności językowej, albo ukończyć
korespondencyjnie gimnazjum. :-) A ty ją tak od razu na drzewo i to tylko
dlatego, że faktu chodzenia do sklepu, nie potrafi wyrazić w odpowiadających
ci słowach. :-)
Re: Jak się umówić...
#47173
Author: Marcin
Date: Fri, 03 Nov 2006 10:28
26 lines
2067 bytes
Użytkownik "michal" <6michal9@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:454a5ef7$0$17971$f69f905@mamut2.aster.pl...
>
> Użytkownik "Hanka"  napisał w wiadomości
> Marcin napisał :
> > Jakie to dla was typowe :-) Facet mówi o namiętności, burzy zmysłów, a
wy
> > sprawdzacie, czy się nie rąbnął w zespole środków semantycznych i
> > formalnych
> > organizujących tekst językowy. :-)
>
> Ojoj, no niech sobie mówi, nawet namiętnie,ale  - poprawnie.
> Jak laska ma ucho wyczulone na takie tematy, to największa
> burza zmysłów nie pomoże, a jak go poprawię teraz, to może
> zwiększę mu szanse :)
>
> Masz rację. Takie "drobiazgi" jak pisownia dużo mówią o nas. :)
>
> pozdrawiam
> michał
>
>

Pewnie że dużo. Chociażby, że ktoś przywiązuje większą uwagę do formy niż
treści. :-)
Re: Jak się umówić...
#47174
Author: Hanka
Date: Fri, 03 Nov 2006 10:39
12 lines
1661 bytes
Marcin napisał(a):

>
> Pewnie że dużo. Chociażby, że ktoś przywiązuje większą uwagę do formy niż
> treści. :-)
>

A ja zdecydowanie obstaję za piękną treścią podaną w poprawnej
formie :)

Hanka
Re: Jak się umówić...
#47178
Author: whiteleaf
Date: Fri, 03 Nov 2006 11:59
16 lines
1866 bytes
Marcin:

> A ty ją tak od razu na drzewo i to tylko
> dlatego, że faktu chodzenia do sklepu, nie potrafi wyrazić w odpowiadających
> ci słowach. :-)

Nie wierzę w niezależność treści i formy wypowiedzi, że niby treść
odzwierciedla stan umysłu, a forma to nieistotne opakowanie. To są
bajki dla naiwnych: forma nie ma znaczenia, wygląd nie ma znaczenia,
wielkość nie ma znaczenia, erekcja nie ma znaczenia, orgazm nie ma
znaczenia, bo liczy się wnętrze. Czyli nikogo nie powinno odrzucać, że
ktoś jest bełkoczącym nieskładne zdania nieogolonym, beznadziejnym w
łóżku oblechem w niepranej odzieży, skoro „wewnątrz” czysta poezja.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak się umówić...
#47175
Author: Marcin
Date: Fri, 03 Nov 2006 16:30
21 lines
1756 bytes
Użytkownik "Hanka" <coldplay.pl@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1162550380.990547.204110@k70g2000cwa.googlegroups.com...

Marcin napisał(a):

>>
>> Pewnie że dużo. Chociażby, że ktoś przywiązuje większą uwagę do formy niż
>> treści. :-)
>>

>A ja zdecydowanie obstaję za piękną treścią podaną w poprawnej
>formie :)

>Hanka


Jestem skłonny do kompromisu :-). Na 100 pkt możliwych 60 za treść, 40 za
forme. :-) Zgoda. :-)

Marcin
Re: Jak się umówić...
#47179
Author: Marcin
Date: Fri, 03 Nov 2006 16:30
47 lines
2949 bytes
Użytkownik "whiteleaf" <whiteleaf@o2.bez.tego.kawalka.pl> napisał w
wiadomości news:pan.2006.11.03.11.59.50.700098@whiteleaf.desert...
> Marcin:
>
> > A ty ją tak od razu na drzewo i to tylko
> > dlatego, że faktu chodzenia do sklepu, nie potrafi wyrazić w
odpowiadających
> > ci słowach. :-)
>
> Nie wierzę w niezależność treści i formy wypowiedzi, że niby treść
> odzwierciedla stan umysłu, a forma to nieistotne opakowanie.

Nigdy nie twierdziłem, że forma nie ma znaczenia, a tylko, że mniejsze niż
treść. Gdy kiedyś wracając do domu spotkasz trzech przystojnych ogolonych
nieznajomych, w nienagannie skrojonych dresach :-) i o niezbyt pięknym
wnętrzu.
A później trzech poczciwych obdartusów, będziesz sobie mógł porównać.


> To są
> bajki dla naiwnych: forma nie ma znaczenia, wygląd nie ma znaczenia,



Wygląd ma znaczenie przy doborze partnerki lub partnera. Ale chyba nie
przyjaciół?



> wielkość nie ma znaczenia, erekcja nie ma znaczenia, orgazm nie ma
> znaczenia, bo liczy się wnętrze.



Nie uważam by sex był nieistotnym dodatkiem. Ale to raczej pogląd przeciwny
przeważa.


>Czyli nikogo nie powinno odrzucać, że
> ktoś jest bełkoczącym nieskładne zdania nieogolonym, beznadziejnym w
> łóżku oblechem w niepranej odzieży, skoro "wewnątrz" czysta poezja.
>

Nigdy nie miałem takich znajomych. Chociaż gdyby tam rzeczywiście miała być
czysta poezja :-) mógłbym zaryzykować wrażenia zapachowe. Jestem fanatycznym
zwolennikiem odrzucania ludzi. Nie mamy żadnego obowiązku spać, rozmawiać,
czy przebywać z ludźmi, z którymi nie chcemy.
Re: Jak się umówić...
#47180
Author: whiteleaf
Date: Sun, 05 Nov 2006 06:01
40 lines
3130 bytes
Marcin:

> Nigdy nie twierdziłem, że forma nie ma znaczenia, a tylko, że mniejsze niż
> treść. Gdy kiedyś wracając do domu spotkasz trzech przystojnych ogolonych
> nieznajomych, w nienagannie skrojonych dresach :-) i o niezbyt pięknym
> wnętrzu.
> A później trzech poczciwych obdartusów, będziesz sobie mógł porównać.

Dlaczego uważasz, że akurat przystojni ogoleni w nienagannie skrojonych
dresach to jest akurat ta forma, która sugeruje mi pozytywne cechy? Skąd
wniosek, że obdarte ubranie oznacza dla mnie, że właściciel nie jest
poczciwy? Daleki jestem od wartościowania ładny = dobry.

Zauważ zresztą, że „przystojny, ogolony nieznajomy w nienagannie
skrojonym dresie” to czysta specyfikacja wyglądu, z której, jak
słusznie założyłeś, można wyciągnąć pewne wnioski o „nosicielu”. :)

> Wygląd ma znaczenie przy doborze partnerki lub partnera. Ale chyba nie
> przyjaciół?

Przyjaciół też. Oczywiście, w inny sposób. Mimo wszystko są ludzie,
którzy mają np. debilizm wypisany na twarzy, albo nienawiść w oczach.
Albo są przystojni, ogoleni, w nienagannie skrojonych dresach. ;)

> Chociaż gdyby tam rzeczywiście miała być
> czysta poezja :-)

Sęk w tym, że to nie jest oderwane. Człowiek, który wyrzuca z siebie
nieskładny bełkot, taki sam bełkot ma w głowie.

Gdyby chcieć się bardziej wgłębiać – jakby próbować, nie da rady
dotrzeć do czystego „wnętrza”. Zawsze do dyspozycji mamy zewnętrze
– głos, słowa, intonacja, spojrzenie, gesty. Cały proces poznawania
to projektowanie wnętrza za pomocą coraz większej ilości informacji
zewnętrznej. Wnętrze nie przejawia się bezpośrednio. Dlatego takie
mówienie, że zewnętrze nie jest istotne, bo ważne jest wnętrze, jest
kompletnym idiotyzmem.

-- 
białolistny  http://whiteleaf.uczucia.com.pl/
Re: Jak się umówić...
#47181
Author: michal
Date: Sun, 05 Nov 2006 09:20
15 lines
1750 bytes
Użytkownik "whiteleaf"  napisał w wiadomości
[...]
> Gdyby chcieć się bardziej wgłębiać – jakby próbować, nie da rady
> dotrzeć do czystego „wnętrza”. Zawsze do dyspozycji mamy zewnętrze
> – głos, słowa, intonacja, spojrzenie, gesty. Cały proces poznawania
> to projektowanie wnętrza za pomocą coraz większej ilości informacji
> zewnętrznej. Wnętrze nie przejawia się bezpośrednio. Dlatego takie
> mówienie, że zewnętrze nie jest istotne, bo ważne jest wnętrze, jest
> kompletnym idiotyzmem.

Z ostatnim zdaniem tego akapitu nie zgadzam się :)

pozdrawiam
michał 
Page 1 of 2 • 64 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads