🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #45261

Re: i co tu zrobic..

#45261
From: tomek
Date: Wed, 30 Nov 2005 20:26
74 lines
5247 bytes
czesc..

> Eee, zapowiada się fajny dzień a Ty się rozklejasz. Baw się dobrze zamiast
> się martwić. Co ma być to będzie.
>
byl fajny, bylo fajnie. choc bez zadnych nowosci, rewelacji.. bylo milo 
przyjemnie i ... poprostu dobrze. bez nudy na pewno. i na pewno nie w 
relacji przyjaciel-przyjaciel...

chwilami mysle ze moge byc bez niej, choc wiem ze dalbym duzo by jej uczucie 
do mnie wrocilo i zakonczylo sie wszystko happy endem. jest to jakis moze 
malutki sukces, gdyz pare dni temu nawet takiej mysli w najmniejszym stopniu 
nie dopuszczalem. wiem ze bede bez niej nieszczesliwy dlugi czas.. bardzo 
dlugi, ale godze sie z faktem ze nic na to nie poradze. i nawet jak bede 
chcial tego BARDZIEJ niz bardzo to i tak to sie nie zmieni, jezeli ona nie 
bedzie chciala byc ze mna. nic odkrywczego, ale dobrze ze sobie to 
uswiadamiam.

>> nie wiem czy jutro sprobowac nawiazac z nia jakas rozmowe na 'nasz 
>> temat'..
>> strasznie kusi mnie zeby spytac o ten komputer i stopinowe odczepianie
>> wtyczek. chcialbym zeby to podwazyla, anie potwierdzila..
>
> No to powiedz Jej coś w tym stylu: słuchaj jesteśmy ze sobą już 4 lata,
> było fajnie ale od jakiegoś czasu to już nie jest to co kiedyś. Nie
> spędzamy ze sobą już tyle czasu, oddalamy się, mam inne oczekiwania niż Ty
> (żadnych ustępstw, udawania że taki stan Ci się podoba) , bla bla I teraz:
> Jeśli nie chcesz żebyśmy się spotykali to cóż trudno, oboje pójdziemy w
> swoją stronę, o mnie się nie martw, naprawdę, znajdę sobie nową 
> dziewczynę,
> poradzę sobie (nie startujesz z pozycji przegranego, lecz równorzędnego
> partnera). Myślę że jeśli dostosujesz to do Jej osoby, dasz Jej możliwość
> jakiegoś zadeklarowania się, to odrobina zimnej krwi i będziesz wiedział
> czy dziewczyna chce to dalej ciągnąć, czy tylko boi się, że Cię zrani.
> Jednocześnie pokazujesz Jej, że nie godzisz się na obecny stan, nie
> pozwalasz jej dyktować warunków i nie zamierzasz tego biernie znosić. Masz
> jakąś koncepcję swojej przyszłości, nawet bez Niej. Dzięki temu, o ile
> tylko jest uczciwa, powinna dać Ci znać co zamierza.
>

jasne, pewnie powinienem. niestety troche pozno przeczytalem twoj post. 
zreszta.. nie chodzi tu o konkretne slowa, tylko o to by pozwolic jej na 
szczerosc, dac do zrozumienia ze jestem gotowy na ewentualny 'cios' (tzn 
potwierdzam ze zrozumialem co napisales :P). niestety chyba jeszcze nie 
jestem gotowy, jest to dosyc nowa sytuacja (bo przeciez krocej niz tydzien 
jest naprawde zle.., przynajmniej z mojego punktu widzenia, choc zapewne dla 
niej sytuacja ciagnie sie zapewne dluuzej) poczekam jeszcze z tydzien jak 
sie nic nie poprawi.. zreszta jak ma sie poprawic tez bede musial 
porozmawiac, bo chce zeby wkoncu bylo dobrze o ile moze tak byc, stan jaki 
teraz jest naprawde mnie wykancza nerwowo.. :P
7-10 dni to nie duzo w stosunku do 4 lat. mysle ze to dobry pomysl.

> Niezależnie od efektu pamiętaj, że to jest jak ze szkołą. Zaczynasz
> podstawówkę, kończysz ją, później szkoła średnia i znów koniec, początek
> studiów... itd. Za każdym razem kręci się w oku łza, że kończysz jakiś 
> etap
> swojego życia, ale to uczucie znika, gdy uświadamiasz sobie, że stoisz na
> progu nowego rozdziału, bogatszy w wiedzę i doświadczenie. Taka jest
> naturalna kolej rzeczy.

fakt, ale poki co wiem, ze okres liceum byl duzo lepszy i fajniejszy od 
studiow. oczywiscie nie porownuje nauki itp, tylko srodowisko, ludzi, 
znajomych, atmosfere... fakt ze wtedy mi bylo lepiej, latwo analogie 
odnalesc, ze nie wszystko co nowe jest zawsze lepsze..

jutro sie znow widzimy, jakas domowka od moich znajomych, spie u niej... 
mysle ze bedzie milo, mysle ze nic nazbyt nowego ani pocieszajacego sie nie 
pojawi..
mysle ze powstrzymam sie od kontynuowania tego tematu, gdy wieczorem 
bedziemy razem lezec w lozku, zanim ona pojdzie do siebie... gdyz nie chce 
byc z tym upierdliwy.

mam czekac, zobaczyc jak sie sprawa rozwinie.. postaram sie poczekac, bez 
naduszania.
Technical Details
Message-ID: <dml1va$rb9$1@nemesis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <dmi3eo$no2$1@atlantis.news.tpi.pl> <2z8b7xcnf68h$.1vu58fumdrmqi$.dlg@40tude.net> <dmiftc$ohl$1@atlantis.news.tpi.pl> <1iq9m7b1id8k$.bit9axioj724.dlg@40tude.net>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "tomek" <stab@nvmd.com>
Newsgroups: alt.pl.milosc
Subject: Re: i co tu zrobic..
Date: Wed, 30 Nov 2005 21:26:33 +0100
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 77
Message-ID: <dml1va$rb9$1@nemesis.news.tpi.pl>
References: <dmi3eo$no2$1@atlantis.news.tpi.pl> <2z8b7xcnf68h$.1vu58fumdrmqi$.dlg@40tude.net> <dmiftc$ohl$1@atlantis.news.tpi.pl> <1iq9m7b1id8k$.bit9axioj724.dlg@40tude.net>
NNTP-Posting-Host: agn225.neoplus.adsl.tpnet.pl
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1133382443 28009 83.25.169.225 (30 Nov 2005 20:27:23 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 30 Nov 2005 20:27:23 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180
X-RFC2646: Format=Flowed; Original
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit