Article View: alt.pl.milosc
Article #45258Re: i co tu zrobic..
From: Hollow Mind
Date: Tue, 29 Nov 2005 20:02
Date: Tue, 29 Nov 2005 20:02
139 lines
7459 bytes
7459 bytes
tomek napisał(a): > przede wszystkim przepraszam ze jak zwykle watek jakich tu nie brak.. czyli > z problemami.. Akurat takich z problemami ostatnio brakuje. > coz, jakis czas temu przy dlugiej rozmowie wyznala ze nie jest pewna swoich > uczuc do mnie, ze czuje ze to nie jest juz to.. pytalem czy jest pewna, czy > to moze chwilowe, powiedziala ze nie wie, Co miała powiedzieć - że nie? Już dwa lata temu miała wątpliwości co do przyszłości waszego związku, postanowiliście spróbować co będzie dalej, najwyraźniej nie wyszło, trudno. Pytasz ją czy to jest chwilowe... cóż sądzę, że ta myśl gnębiła ją już od dawna. > na pytanie czy chce sprobwac, moze > to minie, moze cos robimy nie tak ze sie tak stalo, powiedziala ze chce > sprobwac.. Zwróć uwagę na znaczenie tego słowa - "spróbuję" - znaczy, że przewiduję możliwość porażki, więcej - niepowodzenie jest jakby z góry zakładane. Tak często mówimy osobom których nie chcemy urazić a jednocześnie pokazać że coś robimy. "Próbuję coś dla ciebie załatwić". Nie zamierzam nawet kiwnąć palcem, ale chcę wyglądać na kogoś kto się stara. Łatwiej coś takiego powiedzieć, dać dowód iluzorycznych starań niż z miejsca powiedzieć jedno krótkie słowo: "nie". > analizujac sytuacje, przede wszystkim w nasze spotkania weszla straszna > rutyna, (...) mysle > ze to pierwsza rzecz jaka jest ZLA i nad ktora juz pracuje. Warning! To nadpiłowane drzewo już leci, podlewanie go może nic nie zmienić ;) > przez dlugi okres bylem dla niej chlopakiem i najlepszym przyjacielem, I pięknie, nie masz się czego wstydzić. > teraz ma > nagle towarzystwo, duzo tym stracilem.. Prędzej czy później poznałaby nowych ludzi, nie żyliście chyba na bezludnej wyspie (typu Błękitna Laguna). Czy straciłeś... ona na pewno zyskała, zyskała możliwość poznania innych ludzi, innego życia, spojrzenia z nowej perspektywy na swoją sytuację. Kiedyś to musiało nastąpić. Do jakich wniosków doszła możesz się domyślać, nie są one chyba optymistyczne, stąd jej wątpliwości. Wbrew pozorom to dobrze, bo dzięki temu zyskała możliwość zweryfikowania poglądów na wasz związek, nie chciałbyś chyba żyć złudzeniami. > juz od jakiegos, calkiem dlugiego czasu przestalismy sie kochac, nie chce > doszukiwac sie powodow, ale teraz uswiadamiam sobie ze to ma pewnie > polaczenie bo sex w naszym zwiazku zawsze byl czyms wiecej niz > przyjemnoscia.. Jak wyrzucasz stary komputer to najpierw wyciągasz kolejno poszczególne wtyczki, nie robisz tego tak nagle. Jednocześnie wracasz wspomnieniami jak było kiedyś, dlatego często to trochę trwa... Podobnie jest z ludźmi, trudno im się nagle rozstać gdy mają w głowie tyle wspomnień. > nie chce wypisywac wszystkiego bo duzo by tu sie tego nazbieralo. mam > bardzo slaba psyche i mysle ze bez niej zycie moje straci sens, Tak, pozostanie Ci tylko honorowa, rytualna śmierć. Musisz się tylko postarać by agonia trwała długo i była bolesna ;) A na na serio - abstrahując od Twoich uczuć do dziewczyny - uważasz, że Twoje życie jest naprawdę tak puste i bezwartościowe, że nie będzie miała sensu bez kobiety? Znajdziesz kiedyś inną, są zresztą inne rzeczy które warto robić, nowe rozdziały życia które trzeba kiedyś zacząć a nie tkwić w martwym punkcie. Pomyśl, gdyby któregoś z Twoich kumpli zostawiła dziewczyna, to wytykałbyś go palcami, skazałbyś go na wieczne potępenie i uznał, że bez dziewuchy to ten facet nie ma już żadnej wartości? Mam nadzieję, że nie. Ty nie jesteś wyjątkiem. > chcialbym zebyscie mi doradzili jak sie zachowac? co robic, zeby w razie > 'odejscia' potem nie katowac sie myslami ze moglem zachowac sie inaczej? Nic z tego. Jak Ci ktoś napisze to nie będziesz miał motywacji, żeby tu wrócić ;) > poprostu czlowiek w takich momentach ma > rozne mysli i na pewno robi duzo bledow, ktore odstraszaja druga polowke.. Zwłaszcza człowiek w desperacji, który dodatkowo boi się przyszłości. Nie rób nic, bo Twoje działania powodowane strachem będą tym, czym będziesz się katować po jej ewentualnym zniknięciu z Twojego życia. Tego i zmarnowanej energii będziesz żałował za kilka lat. > rozmawialismy juz trzoszke razem o tym, calkiem 'poplakane' te rozmowy byly, > z obu stron. Kufa, no nie rób scen ;) > powiedzialem jej ze ja kocham, wyznalem swoje uczucie najlepiej jak moglem, > a na pewno szczerze. I bardzo dobrze. Choć pewnie nic to nie zmieni to przynajmniej nie będziesz miał złudzeń w przyszłości, że gdybyś jej powiedział co czujesz to ona by zmieniła swoje nastawienie. Tu główną rolę grają emocje, słowa nie są do nich kluczem. > nie chce narzucac jej teraz ciagle ze ja bede taki > nieszczesliwy itp bo nie chodzi o to zeby zostala ze mna z litosci nie ? Potrzebujesz jeszcze jakiegoś potwierdzenia? Litość to sposób na zbieranie datków na ulicy, albo wciskanie ludziom kotów ze schroniska (10zł/szt.+ komplet szczepień), a nie metoda na bycie z kobietą. > ale nie chce tez dac o sobie zapomniec, nie chce dac za wygrana, jezeli moge > cos jeszcze osiagnac Dobrze, ale powiedz: czy Tobie odpowiada taka jakość związku jak teraz? Zakładając hipotetycznie, że Jej stosunek do Ciebie się nie zmieni choć nadal będziecie razem, czy chcesz to dalej ciągnąć, choć jak sam piszesz już nie jest tak fajnie jak kiedyś? Nie ma seksu, nie ma przytulania, wspólnego spędzania czasu, perspektyw na zmianę (mieszkacie w innych miastach). To jest to co chcesz? Nie wierzę. > p.s. staralem sie pisac posta w miare chlodno, bez zbednych emocji, Nie udało się ;) > ale > prawda jest taka ze nawet na sekunde nie mysle o niczym innym.. Myślisz, że doprowadzi to do czegoś? Oczywiście, że nie. Będziesz miał najwyżej doła, a nic mądrego nie przyjdzie Ci do głowy. Ja bym proponował coś takiego - niech życie toczy się nadal, jak kobieta chce być z Tobą to będzie, jak ma zamiar odejść to nie ma nic co mógłbyś zrobić. Korzystaj z tego co przynosi kolejny dzień, zawieraj nowe znajomości, poznawaj ludzi. Choć z nimi na dyskotekę, piwo, rozmawiaj z innymi laskami. Poświęć czas na rozwijanie zainteresowań, nie na myślenie o czymś czego nie zmienisz. Człowiek wartościowy i interesujący to ten co sobą coś reprezentuje, nie czy i jaką ma dziewczynę. Pamiętaj o tym, kiedyś może ci się przydać. -- Pozdr. H.M.
Technical Details
Message-ID:
<2z8b7xcnf68h$.1vu58fumdrmqi$.dlg@40tude.net>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<dmi3eo$no2$1@atlantis.news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Hollow Mind <hollowmindWYTNIJTO@interia.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc Subject: Re: i co tu zrobic.. Date: Tue, 29 Nov 2005 21:02:35 +0100 Organization: Hellsing Lines: 139 Message-ID: <2z8b7xcnf68h$.1vu58fumdrmqi$.dlg@40tude.net> References: <dmi3eo$no2$1@atlantis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: pa18.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1133294454 6028 213.76.44.18 (29 Nov 2005 20:00:54 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Tue, 29 Nov 2005 20:00:54 +0000 (UTC) User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.12.1pl Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit