🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.milosc
Article #218

Odp: Miłość przetrwa!

#218
From: Krystyna
Date: Thu, 13 Dec 2001 14:28
92 lines
5398 bytes
> > > Wszyscy znani mi ludzie
> > > (poczawszy od moich starszych) bedacy w trwalych i udanych zwiazkach
> > > trwajacych przynajmniej od 5 lat w gore twierdza, ze milosc jako
> oddzielny
> > ,
> > > nadzwyczajny i trwaly stan miedzy kobieta a mezczyzna po prostu nie
> > > istnieje.
> > Muszę przyznać, że dziwnych ludzi spotykasz. Mój związek spełnia podane
> przez Ciebie kryteria z nawiązką :-)
>
> Ile juz trwa?
Ponad 9 lat :-) Czy to ma jakieś znaczenie? Znam ludzi żyjących w małżeństwi
e 15 i 20 lat, którzy nadal są w sobie zakochani :-)
>
> Widac, ze jestes wciaz niezle naszprycowana chemia i sadze, ze to jest
> jeszcze dosc krotki zwiazek i nie ustaly w nim
> irrracjonalne emocje skoro jest w nim wciaz namietnosc.
Z tym, ze miłosć jest irracjonalna się zgodzę ;-) A skoro nazywasz ją chemią
, Twoja sprawa. Tylko jak wytłumaczysz chemicznie wzajemne troszczenie się m
ałżonków o siebie?

> Nie, co najwyzej jestes jeszcze ciagle niezle nahajowana. Nazwijmy to smia
lo
> po imieniu.
To jest Twoje zdanie, wiec powinieneś to zaznaczyć ;-)

>  I podobnie twierdzi wielu
> > naszych przyjaciół :-)
>
> Ile trwaja ich zwiazki?
Pisałam wyżej :-)

> > Nie twierdzę, że NIEKTÓRZY ludzie mogą być ze sobą tylko z
> przyzwyczajenia,
> > ale szczerze im współczuję, bo przywiązać to się można do nogi od stołu
> ;-)
>
> Aaa tam, nie badz tanim demagogiem. Powszechnie wiadomo, ze kazdy zwiazek
> przechodzi  w sobie fazy spadku zaangazowania i w koncu pozostaje tylko
> przyzwyczajenie. Nie jestes z innej planety, zeby przezywac to wedle innyc
h
> schematow tak typowych dla reszty naszej populacji.
Widocznie Twoja populacja nie równa się mojej ;-)

 Przypuszczam, ze Twoj
> zwiazek jest jeszcze dosc krotki a
> twoj facet wciaz atrakcyjny fizycznie skoro twoj przypadek jest taki
> euforyczny jak go opisujesz.
Baaaaardzo atrakcyjny: łysiejący pan przed czterdziestką z pokaźnym bruszkie
m i wielkim noskiem a dla mnie i tak najpiękniejszy na świecie, chociaż wcal
e nie przystojny ;-)

> Wszyscy stanowimy pewien
> psychologiczny schemat, ktory w koncu podlega latwemu obliczeniu przez
> naszego partnera i przyjscie rutyny w stosunkach interpersonalnych jest
> nieuchronne (z gory wiadomo co sie po partnerze spodziewac).  Zwlaszcza, z
e
> z "ukochanym" przebywamy wystarczajaco duzo (czasem 24 godziny na dobe),
> zeby
> sie nam przejadl (i odwrotnie tez oczywiscie). Wszyscy sie troche roznimy,
> ale partner w koncu "wyuczy" sie nas na pamiec jak wiersza. To nieuchronne
.
Sądzisz, że człowieka zawsze da się przewidzieć? Że wystarczy pomieszkać z k
imś rok czy dwa i już się wszystko o nim wie? Chyba jesteś zbyt mało w tej d
ziedzinie doświadczony a zbyt dużo oczytany. Człowiek nie podlega żadnym sch
ematom, nawet jeśli schematy te pochodzą od uznanych psychologów. Nie da się
go przewidzieć jak pogody.
A żebyś się nie czepiał: oczywiście wiem, gdzie mój mąż położy skarpetki po
zdjęciu, jakie potrawy najbardziej mu smakują czy kiedy jest zmęczony lub zł
y. Wystarczy jedno spojrzenie. Nie znaczy to jednak, że w naszym małżeństwie
jest rutyna.

> Czemu mam wierzyc, ze na tle szesciomiliardowej populacji
> jestes czyms wyjatkowym?
Nie musisz wierzyć tym bardziej, że ja wcale nie czuję się wyjątkowa. Dla mn
ie Twoje podejście do życia (czyt. miłości) jest wyjątkowe ;-)

> Milosc nie istnieje, jest ona tylko mitycznym artefaktem naszej grecko
> rzymskiej kultury. Masz jakies halucynacje do cholery?
Nie cierpię przekleństw, więc cholerę zostaw sobie na inną okazję. :-P
Dla Ciebie miłość nie istnieje, dla mnie istnieje, a jestem "trochę" od Cieb
ie starsza ;-)

> Przyjazn sie specjalnie nie rozni od przyzwyczajenia w zwiazku miedzy
> kobieta a mezczyzna (z autopsji).
Czyli np. przyzwyczajenie się do psa, chomika czy papużki falistej nazwałbyś
przyjaźnią? Chyba nie.
Mam jednak nadzieję, że rozumiesz, iż nie neguję elementu "przyzwyczajenia"
w przyjaźni czy miłości. Jednak nie zgodzę się z tym, że jest on czymś, co p
ojawia się ZAMIAST miłości.
Pozdrawiam
Krystyna
Technical Details
Message-ID: <9vb470$46a$2@news.onet.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.onet.pl!not-for-mail
References: <9uv7go$iq7$1@news.tpi.pl> <3c133d63@news.vogel.pl> <9uvf1l$jpg$1@news.tpi.pl> <3c1343fc@news.vogel.pl> <9uvl6f$bpe$1@news.tpi.pl> <3c137c97@news.vogel.pl> <9v00i6$lsb$1@news.onet.pl> <9v2i6v$lru$1@news.tpi.pl> <9v4ffh$gki$2@news.onet.pl> <9v8cqu$2b5$1@news.tpi.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.onet.pl!not-for-mail
From: "Krystyna" <klopata@poczta.onet.pl>
Newsgroups: alt.pl.milosc
Subject: Odp: Miłość przetrwa!
Date: Thu, 13 Dec 2001 15:28:08 +0100
Organization: news.onet.pl
Lines: 94
Sender: klopata@poczta.onet.pl@ph222.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
Message-ID: <9vb470$46a$2@news.onet.pl>
References: <9uv7go$iq7$1@news.tpi.pl> <3c133d63@news.vogel.pl> <9uvf1l$jpg$1@news.tpi.pl> <3c1343fc@news.vogel.pl> <9uvl6f$bpe$1@news.tpi.pl> <3c137c97@news.vogel.pl> <9v00i6$lsb$1@news.onet.pl> <9v2i6v$lru$1@news.tpi.pl> <9v4ffh$gki$2@news.onet.pl> <9v8cqu$2b5$1@news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: ph222.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
X-Trace: news.onet.pl 1008276512 4298 217.99.192.222 (13 Dec 2001 20:48:32 GMT)
X-Complaints-To: abuse@onet.pl
NNTP-Posting-Date: 13 Dec 2001 20:48:32 GMT
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2417.2000
X-MIMEOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2314.1300
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit