Article View: alt.pl.milosc
Article #112Odp: Milosc jest urojeniem
From: Krystyna
Date: Sat, 15 Dec 2001 12:08
Date: Sat, 15 Dec 2001 12:08
112 lines
5925 bytes
5925 bytes
> > Nie chce mi się teraz, ale może kiedyś do tego wrócę... > > Dlugo czekac? Pewnie tak, bo od poniedziałku rzucam się w wir pracy, więc czasu na dyskusje z Tobą bedzie mniej ;-) > > Zarzucasz mi nieszczerość? Nie mam zwyczaju kreować się na kogoś, kim nie > je > > stem :-P > Sek w tym, ze czesto mowimy tak jak chcemy zeby bylo, nie tak jak jest. > Niekoniecznie musi to byc swiadome oszustwo. Ja jak oszukuję (a robię to naprawdę rzadko) to doskonale o tym wiem i zdaję sobie z tego sprawę ;-) > dziewczynom (zwlaszcza tym ladnym), ze nie liczy sie dla mnie ich wyglad > tylko wnetrze. Pisałam Ci już gdzieś: "każdy po sobie sądzi" > Pozniej w wyniku autorefleksji zauwazam, ze sie autooszukuje, kiedy w wyniku > czy to euforii czy pewnych falszywych konwencji kulturowych twierdze wobec > dziewczyny, ze liczy sie dla mnie bardziej wnetrze niz wyglad, co oczywiscie > w przypadku zadnego faceta nie moze byc prawda. Przypomina mi się "Ja jestem Milijon" ;-) Skąd wiesz, co myślą inni faceci? > To co zwiecie miloscia musi byc inne niz wszystko co czujemy, bo inaczej nie > jest niczym nadzwyczajnym. Obyś jak najszybciej mógł doświadczyć tego, co my zwiemy miłością :-) > Zatem nie jest niczym nadzwyczajnym w tym wypadku. Mozna ja zrownac z > tysiacem tych zwyklych prozaicznych odczuc, z ktorymi sie zmagamy i meczymy > na co dzien. Mozna > ja tez przyrownac do zwyklej przyjazni miedzy ludzmi, ktora moze nosi pewne > znamiona czegos cennego, ale raczej niezbyt wznioslego. Poczekamy, zobaczymy. Może jednak sie przekonasz. > No to sobie troche przeczysz, skoro bowiem sama wyzej piszesz, ze jest czyms > zwyczajnym. Wszystko co zwyczajne jest rutynowe. Nie, to Ty oczekujesz nie wiadomo czego. > Ze statystyk. Na zachodzie ponad polowa zawartych malzenstw sie rozpada (za > Buss, "Ewolucja pozadania", Gdansk 2000, s. 12). Tę ksiażkę już wiele razy cytowałeś ;-) Moze coś z życia. Nie interesuje mnie jak jest na zachodzie, bo wcale za tym nie tęsknię. > Niektorzy autorzy > amerykanscy podawali kiedys cos ok 70% rozpadajacych sie regularnie > malzenstw przed uplywem 10 lat ich trwania. W Polsce oczywiscie o wiele > mniej jest wciaz rozwodow, ale to nie dlatego, ze na Zachodzie milosci w > ludziach mniej, ale dlatego, ze wlasnie ekonomiczne warunki w Polsce sa > takie iz wciaz kobieta bedaca w zwiazku jest skazana na utrzymanie jej i > dzieci przez mezczyzne. A moze jednak są inne czynniki, np. to, że w Polsce ludzie wychowani są w szacunku dla instytucji małżeństwa? > W Polsce istnieje wciaz takze dosc duza presja spoleczna na wymog > monogamii, spowodowana wplywem Kosciola na ludzi, czego nie ma az w takiej > skali na Zachodzie. Co rozumiesz przez presję Kościoła? > Nie widze lepszego wyjasnienia. Szkoda > > Z mojej klasy w ogólniaku (było nas 27 osób) małżeństwo zawarło 25 osób, jedna pozostaje w związku nieformalnym, ale też trwającym już ponad 5 lat. Z tych 25 osób jedna jest po rozwodzie i ma nową rodzinę. Gdzie jest ta "większość"? Chyba, że masz na myśli związki między 13-16-latkami. Wtedy się z Tobą zgodzę. > > Jak wyzej. :-))) Na jakim Ty świecie żyjesz? Niewiele w mojej klasie było dziewczyn - to pierwsza sprawa. Te, które były, mogłyby spokojnie poradzić sobie finansowo BEZ facetów, a zwłaszcza bez ich pieniędzy :-) > Jakie niby, ze nad Wisla "milosc" istnieje a za Laba juz nie? Wytlumacz > inaczej wiec dlaczego na Zachodzie rozpada sie ponad polowa malzenstw, a w > Polsce o wiele mniej. Sam o nich pisałeś wyżej :-) Np. fakt, że Niemcy są krajem raczej protestanckim - a tam rozwody są dopuszczalne ;-) > Sama piszesz, ze nic specjalnego juz nie czujesz. Specjalnego w Twoim rozumieniu. Czyli rozwolnienia na myśl o spotkaniu z ukochanym czy palpitacji na jego widok. Co nie znaczy, że nie "czuję" miłości. > Ale przyznasz, ze gdybym ja sobie wmowil, ze jestem jednym z Carringtonow, > czy Ricki Martinem, to by nie bylo zbyt powazne? Tyle, że za to zamknęli by Cię w specjalnym zakładzie a zakochanych jakoś nikt nie wsadza do zakładów dla obłąkanych ;-) > Co nie przeszkadza w tym, ze dalej mozna korzystac z seksu z partnerem. Pewnie, że można - tyle że czasami bywają sytuacje, kiedy nie można (np. żona w zagrożonej ciąży czy mąż-marynarz) i co wtedy proponujesz? > Mozna sobie wiele wmowic, ale na jak dlugo? To mnie wlasnie interesuje, czy > tak dlugo sie da. > Potem moga przyjsc bardziej naturalne pragnienia i nie wystarcza nam juz > nasze idealy. Jakie bardziej naturalne pragnienia. Psycholodzy, na których się powołujesz, twierdzą, że potrzeba miłości, bycia kochanym jest najważniejszą potrzebą człowieka ;-) Pozdrawiam Krystyna
Technical Details
Message-ID:
<9vibou$bqm$3@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.onet.pl!not-for-mailReferences:
<9uu417$f8n$1@news.tpi.pl> <9uv8k7$kct$1@news.onet.pl> <9v1uf2$3qc$1@news.tpi.pl> <9v4ffg$gki$1@news.onet.pl> <9v8cqr$2a3$1@news.tpi.pl> <9vb471$46a$3@news.onet.pl> <9vf99r$4gn$1@news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: "Krystyna" <klopata@poczta.onet.pl> Newsgroups: alt.pl.milosc Subject: Odp: Milosc jest urojeniem Date: Sat, 15 Dec 2001 13:08:31 +0100 Organization: news.onet.pl Lines: 115 Sender: klopata@poczta.onet.pl@ph162.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl Message-ID: <9vibou$bqm$3@news.onet.pl> References: <9uu417$f8n$1@news.tpi.pl> <9uv8k7$kct$1@news.onet.pl> <9v1uf2$3qc$1@news.tpi.pl> <9v4ffg$gki$1@news.onet.pl> <9v8cqr$2a3$1@news.tpi.pl> <9vb471$46a$3@news.onet.pl> <9vf99r$4gn$1@news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: ph162.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl X-Trace: news.onet.pl 1008513630 12118 217.99.192.162 (16 Dec 2001 14:40:30 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 16 Dec 2001 14:40:30 GMT X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2417.2000 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2314.1300 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit