🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.trzypion
50 messages
50 total messages Started by Nikita Mon, 10 May 2004 13:10
i jak, i jak? :>
#14659
Author: Nikita
Date: Mon, 10 May 2004 13:10
12 lines
1275 bytes
No Lucuś, chwal się: ile stron wyczesałeś i na który temat?
Na moje oko najprostszy był pierwszy:

1. Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że twórców, którzy dają ludziom chwile
radości, powinno się cenić wyżej niż tych, którzy każą im płakać? Swój
pogląd uzasadnij, odwołując się do wybranych tekstów literackich i dzieł
filmowych.

Może Dzika Ci podpowie, czy dobrze dobrałeś źródła... :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14660
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 13:11
4 lines
931 bytes
Sorka, coś mi się z datą porypało... ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14663
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 13:49
45 lines
2353 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> No Lucuś, chwal się: ile stron wyczesałeś i na który temat?

Temat pierwszy, osiem stron ;-) Nie zdążyłem przepisać, kawałek z brudnopisu
będą czytać - półtorej strony.

> Na moje oko najprostszy był pierwszy:

Na moje też ;-)

> Może Dzika Ci podpowie, czy dobrze dobrałeś źródła... :>

No to mówię, jak napisałem:

1) Wstęp:
	a) Człowiek a emocje
	b) Emocje w literaturze, skąd się biorą dzieła sztuki (chęć
	ekspresji)
2) Rozwinięcie:
	a) Dzieła wzbudzające pozytywne emocje:
		- "Robinson Cruzoe" Daniela Defoe
		- "Alchemik" Paula Coelho
		- "Moje wielkie tłuste greckie wesele" ;-)
	b) Dzieła wzbudzające negatywne emocje:
		- "Antygona" Sofoklesa
		- "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
		- "Trainspotting" + wzmianka o "Dzieciach z dworca ZOO"
	c) Dzieła i takie i takie:
		- "Wodnikowe wzgórze" Adamsa
		- "Król szczurów" Clavella
		- "Między słowami" Sofii Coppoli
		- "Kill Bill" Quentina Tarantino (mała prowokacja,
		  zobaczymy, co wyjdzie)
3) Zakończenie: 
	Uznałem, że klasyfikacja według rodzaju emocji, jakie dane dzieło
	wzbudza, jest zbyt uboga. Zaproponowałem inną, opartą na tym, czy
	dzieło w ogóle wzbudza emocje, czy dociera do odbiorcy.
	
I jak? ;-D
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14664
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 15:00
24 lines
1581 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Temat pierwszy, osiem stron ;-) Nie zdążyłem przepisać, kawałek z
brudnopisu
> będą czytać - półtorej strony.

Boszsz... To ja rozwlekłą czcionką napisałam 6 (zwykłą byłoby koło 4), i to
było moje najdłuższe wypracowanie w życiu ;) Nigdy nie umiałam lać wody i
miałam talent do zawierania tysiąca myśli w jednym głębokim zdaniu ;>

> Na moje też ;-)

No! :>

> No to mówię, jak napisałem:
<ciach!>
> I jak? ;-D

Na moje laickie oko - bomba! ;D
Kiedy wyniki? :>
No i żebyś jutro z matmy nie dał ciała! ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14665
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 15:06
27 lines
1937 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Boszsz... To ja rozwlekłą czcionką napisałam 6 (zwykłą byłoby koło 4), i to
> było moje najdłuższe wypracowanie w życiu ;) Nigdy nie umiałam lać wody i
> miałam talent do zawierania tysiąca myśli w jednym głębokim zdaniu ;>

Ja pisałem zwykłą, ale ja tam lubię takie wypracowania. No i mały zasobik
lektur miałem jak znalazł ;-)

> Na moje laickie oko - bomba! ;D

No to fajnie. Tylko martwię się, czy za bardzo z tematu nie zboczyłem, ale
chyba nie.. Dzika, odezwij się! ;-)

> Kiedy wyniki? :>

A nie wiem, chyba w przyszłym tygodniu.

> No i żebyś jutro z matmy nie dał ciała! ;>

Zobaczymy, jak będzie ;-P Pochwalę się, że już umiem tę głupią wartość
oczekiwaną i prawdopodobieństwo ;-> Problem tylko z rachunkami może być.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14666
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 15:32
14 lines
1677 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Zobaczymy, jak będzie ;-P Pochwalę się, że już umiem tę głupią wartość
> oczekiwaną i prawdopodobieństwo ;-> Problem tylko z rachunkami może być.

Człowieku, masz 5 godzin na 3 proste zadanka, które na brudno bez opisów
można zrobić w pół godziny. Zdążysz sobie wszystko policzyć powolutku 100
razy :> Ja po dwóch godzinach (z wielokrotnymi przerwami na żarcie tego
wszystkiego, co nam dali) miałam już wszystko gotowe na czysto. Pozostałe
trzy usiłowałam rozdawać kopie na miniaturowych karteczkach znajomym i
robiłam głupie miny do komisji ;)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14667
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 15:37
19 lines
1814 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Człowieku, masz 5 godzin na 3 proste zadanka, które na brudno bez opisów
> można zrobić w pół godziny. Zdążysz sobie wszystko policzyć powolutku 100
> razy :> Ja po dwóch godzinach (z wielokrotnymi przerwami na żarcie tego

Hehe, ale Ty w OM startowałaś. Ja aż taki dobry z matmy nie jestem ;-)

> wszystkiego, co nam dali) miałam już wszystko gotowe na czysto. Pozostałe
> trzy usiłowałam rozdawać kopie na miniaturowych karteczkach znajomym i
> robiłam głupie miny do komisji ;)

U mnie matmę zdają cztery osoby ze mną. Rozdawania karteczek niestety nie
będzie ;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14682
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 16:27
61 lines
3234 bytes
On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:

> > No Lucuś, chwal się: ile stron wyczesałeś i na który temat?
> 
> Temat pierwszy, osiem stron ;-) Nie zdążyłem przepisać, kawałek z brudnopisu
> będą czytać - półtorej strony.

No to sporo tam hmm... nalales ;>
To znaczy, w sam raz ;D DObrze, ze nie *nascie ;-)

 
> > Na moje oko najprostszy był pierwszy:
> 
> Na moje też ;-)

Ewentualnie drugi - dla tych, co maja duzo wiedzy - tylko sie wystrzelac i 
isc do domu. Ale pisalabym pierwszy ;-)
 
> No to mówię, jak napisałem:
[...]
Ty lepiej wiesz, co toleruje Twoj(a) polonist(k)a ;-) Na moje oko jest 
niezle, ale np. moja polonistka moglaby miec zastrzezenia co do slusznosci 
nazywania lekkiej komedyjki, jaka jest Greckie Wesele "dzielem" - i w 
zwiazku z tym sensu umieszczania jej w wypracowaniu. ALE, oczywiscie to 
zalezy, CO napisales na temat tego filmu :) 

bo w temacie pierwszym mozna bylo tez troche napisac o 'stanie 
faktycznym', 
czyli np. o tym, jak czesto tzw. literatura popularna i film sa nastawione 
wylacznie na wzbudzanie pozytywnych emocji (np komedie romantyczne) i 
o 
tym, jak bardzo jest doceniane przez 'wszystkich' to, co jest lekkie, 
latwe i przyjemne ;) I mozna jeszcze napisac, ze to wcale nie jest zle, bo 
przeciez co zlego jest w tym, ze czlowiek szuka przyjemnych wrazen ;)

(a prywatnie, to dawno sie tak 
nie usmialam, jak wlasnie na M W T G W ;)

poza tym, to mi sie podoba :) ale po pierwsze, ja matematyczna makowka 
jestem, a po drugie, mnie tresowala inna polonistka... ;D


> 3) Zakończenie: 
> 	Uznałem, że klasyfikacja według rodzaju emocji, jakie dane dzieło
> 	wzbudza, jest zbyt uboga. Zaproponowałem inną, opartą na tym, czy
> 	dzieło w ogóle wzbudza emocje, czy dociera do odbiorcy.

I slusznie :)

Trzymam kciuki za matme :)
Matma to samograj, w 5 godzin NA PEWNO wszystko rozwalisz!

pozdrawiam cieplutko

Lisa.

PS.(przepraszam, ze nie rozwiazalam jeszcze problemu pliterek. ale mam 
nadzieje, ze da sie przezyc te krzaczki w cytatach ;)
(tym razem uzywam linuxowego RXvt, "with support for Traditional CHinese, 
Simplified CHinese, Japanese, and Korean", ale za cholere nie 
wyswietlajacego polskich ogonkow ;> (chyba, ze to nie jego wina))
Re: i jak, i jak? :>
#14683
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 16:37
46 lines
2528 bytes
Joanna Tustanowska <jt209506@students.mimuw.edu.pl> wrote:

> No to sporo tam hmm... nalales ;>
> To znaczy, w sam raz ;D DObrze, ze nie *nascie ;-)

Ważne, żeby ocenili dobrze ;-)

> Ewentualnie drugi - dla tych, co maja duzo wiedzy - tylko sie wystrzelac i 
> isc do domu. Ale pisalabym pierwszy ;-)

No od ścisłowca nie należy się spodziewać, żeby umiał pisać takie rzeczy..
;-)

> Ty lepiej wiesz, co toleruje Twoj(a) polonist(k)a ;-) Na moje oko jest 
> niezle, ale np. moja polonistka moglaby miec zastrzezenia co do slusznosci 
> nazywania lekkiej komedyjki, jaka jest Greckie Wesele "dzielem" - i w 
> zwiazku z tym sensu umieszczania jej w wypracowaniu. ALE, oczywiscie to 
> zalezy, CO napisales na temat tego filmu :) 

Ee.. niby tak, ale nie mogłem niczego lepszego wymyśleć.

> tym, jak bardzo jest doceniane przez 'wszystkich' to, co jest lekkie, 
> latwe i przyjemne ;) I mozna jeszcze napisac, ze to wcale nie jest zle, bo 
> przeciez co zlego jest w tym, ze czlowiek szuka przyjemnych wrazen ;)

W sumie tak. Ale temat był o czym innym trochę a to chyba byłoby już lanie
wody.

> (a prywatnie, to dawno sie tak 
> nie usmialam, jak wlasnie na M W T G W ;)

Czyli? ;-)

> Trzymam kciuki za matme :)
> Matma to samograj, w 5 godzin NA PEWNO wszystko rozwalisz!

Zobaczymy, zależy, co będzie ;-)

> pozdrawiam cieplutko

Również.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14704
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 16:45
11 lines
1392 bytes
Użytkownik "Joanna Tustanowska" <jt209506@students.mimuw.edu.pl> napisał w
wiadomości
> PS.(przepraszam, ze nie rozwiazalam jeszcze problemu pliterek. ale mam
> nadzieje, ze da sie przezyc te krzaczki w cytatach ;)

Nie chcę Cię martwić, Ruda, ale Luckowe ą-y, ę-y i cała reszta wyświetlają
sie poprawnie (przynajmniej u mnie). Może spróbuj użyć? Może się samo
naprawiło w nocy? ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14684
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 16:55
11 lines
1352 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> > (a prywatnie, to dawno sie tak
> > nie usmialam, jak wlasnie na M W T G W ;)
> Czyli? ;-)

No "Moim Wielkim Greckim Weselu" (bez 'tłuste' AFAIR, chyba, że mówimy o
czymś innym niż ta sympatyczna komedyjka sprzed 2 lat...)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14668
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 16:56
16 lines
1548 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Hehe, ale Ty w OM startowałaś. Ja aż taki dobry z matmy nie jestem ;-)

Startować każdy może :>

> U mnie matmę zdają cztery osoby ze mną. Rozdawania karteczek niestety nie
> będzie ;-)

Wow... Ale to te trzy też zasługują na pomoc ;>
BTW - piszesz rozszerzoną czy zwykłą?
Jutro się chyba dorwę rano do labów, wezmę treść i roztrzaskam sobie na
wykładzie :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14685
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:02
11 lines
1445 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> No "Moim Wielkim Greckim Weselu" (bez 'tłuste' AFAIR, chyba, że mówimy o
> czymś innym niż ta sympatyczna komedyjka sprzed 2 lat...)

Chyba jednak tłustym.. nie wiem, nie chce mi się sprawdzać ;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14669
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:03
23 lines
1702 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Startować każdy może :>

Ale przejść przez kilka pierwszych etapów to już nie każdy ;-P

> Wow... Ale to te trzy też zasługują na pomoc ;>

Może jedna. Dwie pozostałe są ode mnie lepsze ;-)

> BTW - piszesz rozszerzoną czy zwykłą?

Rozszerzoną. Ja w mat-infie byłem.

> Jutro się chyba dorwę rano do labów, wezmę treść i roztrzaskam sobie na
> wykładzie :>

I może smsem poślij? ;-P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14687
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 17:04
49 lines
3003 bytes
On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:

> Ważne, żeby ocenili dobrze ;-)

Nie boj zaby... ;-)
 
> No od ścisłowca nie należy się spodziewać, żeby umiał pisać takie rzeczy..
> ;-)

No wlasnie moznaby sie ewentualnie spodziewac ;) Taka papierowa wersja 
Google Search ;) Ale tu jest potrzebny taki rodzaj obkucia jak na mature 
ustna.
 
> Ee.. niby tak, ale nie mogłem niczego lepszego wymyśleć.

Nie, no nie jest zle ;D Dobrze, ze nie pisales np. o ostatnim odcinku 
jakiejs telenoweli, gdzie wszyscy sie godza i padaja sobie w ramiona ;>
 
> W sumie tak. Ale temat był o czym innym trochę a to chyba byłoby już lanie
> wody.

Zalezy od podejscia do tematu ;) A jesli chodzi o lanie wody, to _ja_ 
jeszcze nie widzialam tematu maturalnego, ktory by do tego nie sklanial... 
(no, moze poza sprawdzianami rozumienia tekstu;)
A ten oknkretny, moim zdaniem rownie dobrze moznaby ugryzc od strony 
socjologicznej i przeprowadzic badania w stylu, 'czy wolisz ksiazki/filmy 
z happy endem? czy lubisz chodzic do kina na smutne filmy?', potem zapodac 
pare wykresow, zbadac popularnosc roznych dziel i nie-dziel w zaleznosci 
od emocji jakie wzbudzaja w czasie 'uzywania', zrobic jakies statystyki i 
miec magisterke z socjologii ;P przy okazji moznaby prace poszerzyc o 
analize tego, co sie tworzylo kiedys, i na wzbudzanie jakich emocji bylo 
nastawione, i tu wrzucamy przekrojowo te wszystkie tragedie 
antyczne/sredniowieczne utw pasyjne/renesansowa harmonie/barokowy 
turpizm/klasyczne komedie/romantyczne dramaty/naturalizm/lit. wojny i 
okupacji i co tam jeszcze sie znajdzie i po drodze oprocz magisterki z 
socjologii od biedy mozemy miec mature z polskiego ;D
 
> Czyli? ;-)

No kurcze, palcow mi bylo szkoda na pisanie pelnego tytulu Greckigo Wesela 
i napisalam skrot ;P
 
> Zobaczymy, zależy, co będzie ;-)

Cokolwiek :>
W najgorszym wypadku nie zrobisz dodatkowego :>
 

pozdr. Lisa.
Re: i jak, i jak? :>
#14688
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:10
22 lines
2038 bytes
Joanna Tustanowska <jt209506@students.mimuw.edu.pl> wrote:

> Zalezy od podejscia do tematu ;) A jesli chodzi o lanie wody, to _ja_ 
> jeszcze nie widzialam tematu maturalnego, ktory by do tego nie sklanial... 
> (no, moze poza sprawdzianami rozumienia tekstu;)

Jeśli chodzi o wypracowania - lanie wody nigdy nie było moją specjalnością.
Zawsze umiałem napisać tak, żeby było na temat, dobrze i bez lania wody.

> W najgorszym wypadku nie zrobisz dodatkowego :>

Nie ma już dodatkowych zadań na szóstkę. Była s tym mała afera, ale
ostatecznie wyszło na to, że przez ostatnie dwadzieścia lat te zadania na
szóstkę z matematyki były niezgodne z prawem.. ;->>> No ale to Polska
włąśnie.. ;-)

Jest pięć zadań, jeżeli trzy zrobisz perfekcyjnie to masz 6.
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14705
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 17:15
13 lines
1517 bytes
On Tue, 11 May 2004, Nikita wrote:

> Nie chcę Cię martwić, Ruda, ale Luckowe ą-y, ę-y i cała reszta wyświetlają
> sie poprawnie (przynajmniej u mnie). Może spróbuj użyć? Może się samo
> naprawiło w nocy? ;>

Martwic? Nieee, to wspaniale ;D
A uzyc nie moge, bo terminal nie obsluguje (tzn 'alt'+literka daje nic). I 
nie naprawilo sie w nocy, 
tylko ja teraz siedze pod linuksem i 'mape' pisze ;>
(zreszta, byc moze cytaty zawsze byly OK?)

Pozdr. Lisa i Runtime Error 103 :>
Re: i jak, i jak? :>
#14661
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:20
7 lines
1075 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Sorka, coś mi się z datą porypało... ;>

Nooo...mniej więcej od tygodnia...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14689
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 17:21
28 lines
2272 bytes
On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:

> Jeśli chodzi o wypracowania - lanie wody nigdy nie było moją specjalnością.
> Zawsze umiałem napisać tak, żeby było na temat, dobrze i bez lania wody.

Ja tez, ja tez ;>
Ale uwazam, ze wypracowanie z polskiego, chocby nie wiem jak dobrze i na 
temat bylo napisane, zawsze bedzie balia wody - bo to jest po prostu kawal 
pracy nikomu do niczego niepotrzebnej i nic nie wnoszacej do dorobku 
teorii literatury. No, moze poza paroma wyjatkami, ale ja sie z nimi nie 
zetknelam ;)

A zrobienie badan socjologicznych pod ten temat przynajmniej dostarczyloby 
gazecie Metro materialu do opublikowania w prawym dolnym rogu na piatej 
stronie :>
 
> Nie ma już dodatkowych zadań na szóstkę. Była s tym mała afera, ale
> ostatecznie wyszło na to, że przez ostatnie dwadzieścia lat te zadania na
> szóstkę z matematyki były niezgodne z prawem.. ;->>> No ale to Polska
> włąśnie.. ;-)

ROTFL :-D
 
> Jest pięć zadań, jeżeli trzy zrobisz perfekcyjnie to masz 6.

No to bedzie wiecej 6 niz dotychczas. Jednej z nich Tobie zycze :)

pozdr. Lisa.
Re: i jak, i jak? :>
#14690
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:26
26 lines
2177 bytes
Joanna Tustanowska <jt209506@students.mimuw.edu.pl> wrote:

> Ale uwazam, ze wypracowanie z polskiego, chocby nie wiem jak dobrze i na 
> temat bylo napisane, zawsze bedzie balia wody - bo to jest po prostu kawal 
> pracy nikomu do niczego niepotrzebnej i nic nie wnoszacej do dorobku 
> teorii literatury. No, moze poza paroma wyjatkami, ale ja sie z nimi nie 
> zetknelam ;)

Matura z polskiego to dowód, że umiesz myśleć i argumentować. To nic więcej
nie miało być ;-)

> A zrobienie badan socjologicznych pod ten temat przynajmniej dostarczyloby 
> gazecie Metro materialu do opublikowania w prawym dolnym rogu na piatej 
> stronie :>

I ile kasy.. ;-P

> No to bedzie wiecej 6 niz dotychczas. Jednej z nich Tobie zycze :)

Mam nadzieję. Ale to się zobaczy jutro. I tak najbardziej martwię się o
ustny polski i angielski..
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14708
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:36
86 lines
3081 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

>>Może Dzika Ci podpowie, czy dobrze dobrałeś źródła... :>


A co ja jestem?
Wyrocznia, autorytet, polonistka?
Ja już sama zapomniałam o własnej maturze...



> No to mówię, jak napisałem:
> 
> 1) Wstęp:
> 	a) Człowiek a emocje
> 	b) Emocje w literaturze, skąd się biorą dzieła sztuki (chęć
> 	ekspresji)
> 2) Rozwinięcie:
> 	a) Dzieła wzbudzające pozytywne emocje:
> 		- "Robinson Cruzoe" Daniela Defoe
> 		- "Alchemik" Paula Coelho
> 		- "Moje wielkie tłuste greckie wesele" ;-)

Poezja.
Młoda Polska.
Dwudziestolecie.
"Tao Kubusia Puchatka"
"Te Prosiaczka" tudzież...;>
Filmy Barei.
Bajki dla dzieci - przez sentyment.

P.S. "Moje wielkie, greckie wesele"


> 	b) Dzieła wzbudzające negatywne emocje:
> 		- "Antygona" Sofoklesa
> 		- "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
> 		- "Trainspotting" + wzmianka o "Dzieciach z dworca ZOO"



Wszystkie wojenne.
Dekadencja.
Sołżenicyn.
A z drugiej mańki?
Książki typu Harlequin.
Brazylijskie telenowele.
Jak dla mnie to bardziej negatywnych emocji nie będzie.
To nawet do zadumy nie skłania.
To wzbudza agresję.



> 	c) Dzieła i takie i takie:
> 		- "Wodnikowe wzgórze" Adamsa
> 		- "Król szczurów" Clavella
> 		- "Między słowami" Sofii Coppoli
> 		- "Kill Bill" Quentina Tarantino (mała prowokacja,
> 		  zobaczymy, co wyjdzie)


Moliere.



> 3) Zakończenie: 
> 	Uznałem, że klasyfikacja według rodzaju emocji, jakie dane dzieło
> 	wzbudza, jest zbyt uboga. Zaproponowałem inną, opartą na tym, czy
> 	dzieło w ogóle wzbudza emocje, czy dociera do odbiorcy.
> 	
> I jak? ;-D


Kazde wzbudza emocje. Vide Harlequin.
Ja bym tam uderzyła raczej w rodzaj emocji.
Bo nawet te przerazające skłaniają do zadumy, rozwagi nad życiem, 
światem, refleksji itp.
Najgorsza sieczka.
Poza agresją i niesmakiem nic nie wzbudza.
No może poczucie litości.
Nad tymi co czytają.
Mimo ze oni też w jakiś sposób się emocjonują...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14680
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:37
28 lines
1632 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
> wiadomości
> 
>>Temat pierwszy, osiem stron ;-) Nie zdążyłem przepisać, kawałek z
> 
> brudnopisu
> 
>>będą czytać - półtorej strony.
> 
> 
> Boszsz... To ja rozwlekłą czcionką napisałam 6 (zwykłą byłoby koło 4), i to
> było moje najdłuższe wypracowanie w życiu ;) 


I tak jestem z Ciebie dumna.
Oczywiście w odniesieniu do założeń...;>



> Nigdy nie umiałam lać wody i
> miałam talent do zawierania tysiąca myśli w jednym głębokim zdaniu ;>

Uhmmm...2+2=4
;>>>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14675
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:40
30 lines
1853 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:
> 
> 
>>Boszsz... To ja rozwlekłą czcionką napisałam 6 (zwykłą byłoby koło 4), i to
>>było moje najdłuższe wypracowanie w życiu ;) Nigdy nie umiałam lać wody i
>>miałam talent do zawierania tysiąca myśli w jednym głębokim zdaniu ;>
> 
> 
> Ja pisałem zwykłą, ale ja tam lubię takie wypracowania. No i mały zasobik
> lektur miałem jak znalazł ;-)


Spoko. Bedzie dobrze.
Przynajmniej weźmiesz ich na ilość..;>



>>Na moje laickie oko - bomba! ;D
> 
> 
> No to fajnie. Tylko martwię się, czy za bardzo z tematu nie zboczyłem, ale
> chyba nie.. Dzika, odezwij się! ;-)


Nie. Emocje można z przodu, zo boku i z podskoku...
Tam się nie da zboczyć z tematu...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14674
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:45
19 lines
1769 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

>>wszystkiego, co nam dali) miałam już wszystko gotowe na czysto. Pozostałe
>>trzy usiłowałam rozdawać kopie na miniaturowych karteczkach znajomym i
>>robiłam głupie miny do komisji ;)
> 
> 
> U mnie matmę zdają cztery osoby ze mną. Rozdawania karteczek niestety nie
> będzie ;-)

Spoko.
Miej na uwadze to że nauczycielom też zalezy na jak najwyższym procencie 
zaliczających.
Nam kartka na środek sali wypadła.
Trzeba było wyleźć z ławki i podnieść.
Cała komisja patrzyła jak kobra na ptaszka i nawet okiem nie mrugnęli...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14691
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 17:46
30 lines
2381 bytes
On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:

> Matura z polskiego to dowód, że umiesz myśleć i argumentować. To nic więcej
> nie miało być ;-)

Jasne, jasne ;-) I jeszcze, ze umiesz to robic po polsku ;-)
Ale po co on komu? Poza tym chodzi po tym swiecie wielu ludzi, ktorzy 
zdali mature, a mimo to nie potrafia/nie chca myslec i argumentowac.
Czyli i tak zycie pokazuje, kto umie uzywac kory, a kto nie.

I nie mowie wcale, ze jestem za zniesieniem matury :)
Matura jest fajna, daja na niej jesc :>
 
> I ile kasy.. ;-P

Nie wiem, podeszlam do zagadnienia od strony ewentualnej uzytecznosci 
mojej pracy, a nie wynagrodzenia ;-P
 
> Mam nadzieję. Ale to się zobaczy jutro. I tak najbardziej martwię się o
> ustny polski i angielski..

Angielski? luz, COS zawsze mozna powiedziec, nawet nie na temat ;)
Polski? skoro ja zdalam, do egzaminu (ustnego) uczac sie jeden dzien 
(fakt, mialam szczescie do pytan), to dlaczego nie Ty?

Komisja nie szczerzy zebow do abiturientow i wszystkim zalezy, zebys zdal. 
atmosfera na sali jest naprawde przyjemna - byle sie nie zestresowac 
niepotrzebnie.

pozdr. Lisa.
Re: i jak, i jak? :>
#14676
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:47
17 lines
1576 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:

> Spoko. Bedzie dobrze.
> Przynajmniej weźmiesz ich na ilość..;>

Nic po ilości, jeśli nie ma jakości.

> Nie. Emocje można z przodu, zo boku i z podskoku...
> Tam się nie da zboczyć z tematu...;>

No rzecz w tym, że temat tylko pośrednio był o emocjach. Ogólnie mnie się
podobało to, co napisałem, ale teraz, po maturze, mam wątpliwości ;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14706
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:47
20 lines
1752 bytes
Użytkownik Joanna Tustanowska napisał:


> bo w temacie pierwszym mozna bylo tez troche napisac o 'stanie 
> faktycznym', 
> czyli np. o tym, jak czesto tzw. literatura popularna i film sa nastawione 
> wylacznie na wzbudzanie pozytywnych emocji (np komedie romantyczne) i 
> o 
> tym, jak bardzo jest doceniane przez 'wszystkich' to, co jest lekkie, 
> latwe i przyjemne ;) I mozna jeszcze napisac, ze to wcale nie jest zle, bo 
> przeciez co zlego jest w tym, ze czlowiek szuka przyjemnych wrazen ;)

Oooo! Właśnie.
Nareszcie ktoś kto nie tylko 0-1...;>

Aha. I zapomniałam.
Podobno znacznie trudniejszym jest napisać dobrą komedię niż dramat.
To bym też zahaczyła.

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14673
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:48
17 lines
1602 bytes
Użytkownik Nikita napisał:

> Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
> wiadomości

>>U mnie matmę zdają cztery osoby ze mną. Rozdawania karteczek niestety nie
>>będzie ;-)
> 
> 
> Wow... Ale to te trzy też zasługują na pomoc ;>
> BTW - piszesz rozszerzoną czy zwykłą?
> Jutro się chyba dorwę rano do labów, wezmę treść i roztrzaskam sobie na
> wykładzie :>

Ty se lepiej książkę poczytaj...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14677
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:54
29 lines
1742 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:
> Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:
> 
> 
>>Spoko. Bedzie dobrze.
>>Przynajmniej weźmiesz ich na ilość..;>
> 
> 
> Nic po ilości, jeśli nie ma jakości.


Nie panikuj.
Lecę sobie. ;>
Ja napisałam chyba góra pięć stron...



>>Nie. Emocje można z przodu, zo boku i z podskoku...
>>Tam się nie da zboczyć z tematu...;>
> 
> 
> No rzecz w tym, że temat tylko pośrednio był o emocjach. Ogólnie mnie się
> podobało to, co napisałem, ale teraz, po maturze, mam wątpliwości ;-)


Znaczy mirmiłujesz jak zwykle.
Znaczy będzie dobrze...;)

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14678
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 17:58
12 lines
1443 bytes
Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:

> Znaczy mirmiłujesz jak zwykle.
> Znaczy będzie dobrze...;)

Dobra. Już o tym nie myślę. Teraz się będę skupiać na pozytywnych fluidach
na jutro ;->
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14707
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 17:59
21 lines
1750 bytes
On Tue, 11 May 2004, Dzika wrote:

> Oooo! Właśnie.
> Nareszcie ktoś kto nie tylko 0-1...;>

0-1-2. ;>
 
> Aha. I zapomniałam.
> Podobno znacznie trudniejszym jest napisać dobrą komedię niż dramat.
> To bym też zahaczyła.

Tez o tym pomyslalam, ale potem jeszcze pomyslalam sobie, ze latwo jest 
stworzyc lzawy banal w stylu 'och, jak zycie daje nam po dupie', i ze to 
jest dokladnie na tym samym poziomie, co 'och, zycie jest wspaniale'. 
Czyli po prostu trudno stworzyc dobre dzielo, niezaleznie od tego, jakie 
ma wzbudzac emocje.
/chociaz, o tej  dobrej komedii rzeczywiscie pani na polskim 
wspominala...;)/

Pozdr. Lisa i to, z czym sie w tej chwili zmaga, czyli problemy stricte 
0-1 ;D
Re: i jak, i jak? :>
#14692
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 17:59
29 lines
2413 bytes
Użytkownik Joanna Tustanowska napisał:

> On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:
> 
> 
>>Matura z polskiego to dowód, że umiesz myśleć i argumentować. To nic więcej
>>nie miało być ;-)
> 
> 
> Jasne, jasne ;-) I jeszcze, ze umiesz to robic po polsku ;-)
> Ale po co on komu? Poza tym chodzi po tym swiecie wielu ludzi, ktorzy 
> zdali mature, a mimo to nie potrafia/nie chca myslec i argumentowac.
> Czyli i tak zycie pokazuje, kto umie uzywac kory, a kto nie.


Tylko jest jeden drobiazg Kwiatuszku.
Jeśli chcesz być klasycznym informatykiem co to całe dnie nad klawiaturą 
to umiejętność argumentacji i komunikatywność Ci na plaster.
Ale jeśli znajdziesz się w jakimkolwiek biznesie to musisz mieć 
odpowiedź na wszystko i w ciągu sekundy.
Oczywiście opartą na solidnych argumentach jesli chcesz być traktowana 
poważnie.
Tudzież umiejętność podejmowania decyzji. Natychmiast, a nie po 
wklepaniu kodu.
W takiej chwili umiejętność błyskawicznej analizy i doboru sposobu 
dyskusji się przydaje.


Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14679
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 18:01
18 lines
1568 bytes
Użytkownik Bartosz Marganiec napisał:

> Dzika <wildcat17@interia.pl> wrote:
> 
> 
>>Znaczy mirmiłujesz jak zwykle.
>>Znaczy będzie dobrze...;)
> 
> 
> Dobra. Już o tym nie myślę. Teraz się będę skupiać na pozytywnych fluidach
> na jutro ;->

No!
I tak trzymać.

Dzika
P.S. Nawet ja miałam czwórkę z matematyki...;> To Ty możesz iść nawet na 
bani.
Re: i jak, i jak? :>
#14686
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 18:01
10 lines
1493 bytes
On Tue, 11 May 2004, Bartosz Marganiec wrote:
> > No "Moim Wielkim Greckim Weselu" (bez 'tłuste' AFAIR, chyba, że mówimy o
> > czymś innym niż ta sympatyczna komedyjka sprzed 2 lat...)
> 
> Chyba jednak tłustym.. nie wiem, nie chce mi się sprawdzać ;-)

Angielski tytul to "My Big Fat Greek Wedding". Polski skrocili. I 
slusznie, bo juz bylby za dlugi ;)

Pozdr. Lisa
Re: i jak, i jak? :>
#14698
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 18:02
37 lines
2750 bytes
Joanna Tustanowska <jt209506@students.mimuw.edu.pl> wrote:

> Ale po co on komu? Poza tym chodzi po tym swiecie wielu ludzi, ktorzy 
> zdali mature, a mimo to nie potrafia/nie chca myslec i argumentowac.
> Czyli i tak zycie pokazuje, kto umie uzywac kory, a kto nie.

W sumie tak, ale jednak jakaś część maturzystów jest odsiewana. No i są
jeszcze ci, co w ogóle nie chcą przystępować.

> I nie mowie wcale, ze jestem za zniesieniem matury :)
> Matura jest fajna, daja na niej jesc :>

O, cholera, zapomniałem, że banana w plecaku mam.. Zapomniałem wyjąć, może
się nie zniótł. Oby ;-)

> Angielski? luz, COS zawsze mozna powiedziec, nawet nie na temat ;)

Luz? Nie dla mnie. Ja angielskiego uczę się cztery lata i nie za wiele się
nauczyłem. Coś powiedzieć umiem - ale czy gramatycznie - to inna sprawa. No
i słownik nie za duży.

> Polski? skoro ja zdalam, do egzaminu (ustnego) uczac sie jeden dzien 
> (fakt, mialam szczescie do pytan), to dlaczego nie Ty?

Cóż, ja się uczyłem na bieżąco cały rok, ale jak trafię na jakąś poezję,
awangardy czy inne skamandry, to polegnę..

> Komisja nie szczerzy zebow do abiturientow i wszystkim zalezy, zebys zdal. 
> atmosfera na sali jest naprawde przyjemna - byle sie nie zestresowac 
> niepotrzebnie.

Mam nadzieję.. :-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14693
Author: Joanna Tustanowska
Date: Tue, 11 May 2004 18:17
38 lines
3033 bytes
On Tue, 11 May 2004, Dzika wrote:

> > Jasne, jasne ;-) I jeszcze, ze umiesz to robic po polsku ;-)
> > Ale po co on komu? Poza tym chodzi po tym swiecie wielu ludzi, ktorzy 
> > zdali mature, a mimo to nie potrafia/nie chca myslec i argumentowac.
> > Czyli i tak zycie pokazuje, kto umie uzywac kory, a kto nie.
> 
> 
> Tylko jest jeden drobiazg Kwiatuszku.
> Jeśli chcesz być klasycznym informatykiem co to całe dnie nad klawiaturą 
> to umiejętność argumentacji i komunikatywność Ci na plaster.

Nawet jesli bym chciala, to przeciez jeszcze nie znaczy, ze 
komunikatywnosc i umiejetnosc argumentacji nie przyda mi sie poza praca ;>

> Ale jeśli znajdziesz się w jakimkolwiek biznesie to musisz mieć 
> odpowiedź na wszystko i w ciągu sekundy.
> Oczywiście opartą na solidnych argumentach jesli chcesz być traktowana 
> poważnie.
> Tudzież umiejętność podejmowania decyzji. Natychmiast, a nie po 
> wklepaniu kodu.
> W takiej chwili umiejętność błyskawicznej analizy i doboru sposobu 
> dyskusji się przydaje.

Widzisz, ja sie z tym absolutnie zgadzam. Ja tylko chcialam powiedziec, ze 
akurat swiadectwo maturalne nie jest dowodem na to, ze w zyciu i biznesie 
potrafisz robic to wszystko, co wyzej wymienilas. Dowodem na to sa Twoje 
faktyczne osiagniecia. Ba, jesli chodzi o szybkosc i trafnosc 
(jednoczesnie) w podawaniu 
argumentow i podejmowaniu decyzji, to 5-o godzinny egzamin na pewno nie 
jest okazja do sprawdzenia tych umiejetnosci ;)

jeszcze raz zaznaczam - nie jestem za zniesieniem matury. tylko 
przedstawiam swoj poglad na 'obiektywna' przydatnosc tego pliku zapisanych 
kartek, 
ktore oddajesz komisji po egzaminie...

Pozdr. Lisa
Re: i jak, i jak? :>
#14699
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:22
14 lines
1883 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> O, cholera, zapomniałem, że banana w plecaku mam.. Zapomniałem wyjąć, może
> się nie zniótł. Oby ;-)

ROTFL ;D
Ładnie, ładnie... Już sobie wyobrażam stan tego banana ;>
Ja bym to zniosła jeszcze gorzej, bo bananów nienawidzę. Sam zapach odrzuca
mnie na 3 metry. Dlatego, jakby na mojej maturze na każdej ławce w sali
położyli banana, to bym chyba je wszystkie pomysłodawcy wsadziła w wiadome
miejsce :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14670
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:24
22 lines
1699 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Ale przejść przez kilka pierwszych etapów to już nie każdy ;-P

Przez cały jeden. Robiąc zadania w domu korzystając z wskazówek na siłę
wciśniętych przez nauczyciela :>

> Może jedna. Dwie pozostałe są ode mnie lepsze ;-)

Jakto lepsze? Nie ma lepsze ;P

> Rozszerzoną. Ja w mat-infie byłem.

Ano tak...

> I może smsem poślij? ;-P

Mogę podesłać (o ile roztłukę z Rudą i będziemy pewne wyniku ;>). Tylko
wycisz. I podaj numer ;)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14703
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:25
12 lines
1549 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Nie ma już dodatkowych zadań na szóstkę. Była s tym mała afera, ale
> ostatecznie wyszło na to, że przez ostatnie dwadzieścia lat te zadania na
> szóstkę z matematyki były niezgodne z prawem.. ;->>> No ale to Polska
> włąśnie.. ;-)
> Jest pięć zadań, jeżeli trzy zrobisz perfekcyjnie to masz 6.

Wow, fajnie :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14702
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:28
20 lines
2055 bytes
Użytkownik "Joanna Tustanowska" <jt209506@students.mimuw.edu.pl> napisał w
wiadomości
> Ale uwazam, ze wypracowanie z polskiego, chocby nie wiem jak dobrze i na
> temat bylo napisane, zawsze bedzie balia wody - bo to jest po prostu kawal
> pracy nikomu do niczego niepotrzebnej i nic nie wnoszacej do dorobku
> teorii literatury. No, moze poza paroma wyjatkami, ale ja sie z nimi nie
> zetknelam ;)

No tak... My się stykamy tylko z niepokonanymi mózgami 0-1 (vide
Pilipczuk... dla niezorientowanych - koleś od nas z roku, który zawsze
wygrywał wszystkie możliwe konkursy matematyczne, a w zeszłym roku zajął
jedno z pierwszych miejsc w olimpiadzie matematycznej, fizycznej,
informatycznej, technicznej i Bóg wie jakiej jeszcze ;>)

> No to bedzie wiecej 6 niz dotychczas. Jednej z nich Tobie zycze :)

Ja też :> A drugiej mojej psiapsiółce ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14695
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 11 May 2004 18:30
17 lines
2010 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-11 19:59:

> Tylko jest jeden drobiazg Kwiatuszku.
> Jeśli chcesz być klasycznym informatykiem co to całe dnie nad 
> klawiaturą to umiejętność argumentacji i komunikatywność Ci na plaster.


To już wiesz, dlaczego o informatyce to masz takie pojęcie, jak masz...

(ciach...)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: i jak, i jak? :>
#14700
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 18:30
18 lines
1978 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Ładnie, ładnie... Już sobie wyobrażam stan tego banana ;>

Banan cały i przed chwilą skonsumowany.

> Ja bym to zniosła jeszcze gorzej, bo bananów nienawidzę. Sam zapach odrzuca
> mnie na 3 metry. Dlatego, jakby na mojej maturze na każdej ławce w sali
> położyli banana, to bym chyba je wszystkie pomysłodawcy wsadziła w wiadome
> miejsce :>

No ja nie wiem, jak można nie lubić bananów ;-P Przecież są takie dooobre
;-)
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14694
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:32
16 lines
2161 bytes
Użytkownik "Joanna Tustanowska" <jt209506@students.mimuw.edu.pl> napisał w
wiadomości
> jeszcze raz zaznaczam - nie jestem za zniesieniem matury. tylko
> przedstawiam swoj poglad na 'obiektywna' przydatnosc tego pliku zapisanych
> kartek, ktore oddajesz komisji po egzaminie...

Podsumowując - matura jest bardziej pracą odtwórczą niż twórczą. Wszystkie
'twórcze' jej elementy są niejako sztuczne, bo po pierwsze - ktoś już to
wszystko kiedyś powiedział, a po drugie - większość piszących nie oddaje
stricte siebie (tak jak autor, który postanowił sam z siebie napisać na
kipiący z niego temat książkę), a stara sie przypodobać sprawdzającym...
Niczyja matura jeszcze chyba niczego znaczącego do świata nie wniosła - to
chyba Ruda miała na myśli :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14671
Author: Bartosz Marganiec
Date: Tue, 11 May 2004 18:32
23 lines
1937 bytes
Nikita <nikita_5@poczta.onet.pl> wrote:

> Przez cały jeden. Robiąc zadania w domu korzystając z wskazówek na siłę
> wciśniętych przez nauczyciela :>

Ale i tak się dużo nauczyłaś?

> Jakto lepsze? Nie ma lepsze ;P

No jak widać jest ;-P

> Mogę podesłać (o ile roztłukę z Rudą i będziemy pewne wyniku ;>). Tylko
> wycisz. I podaj numer ;)

Komórki raczej nie będę mieć ze sobą. Jakby mnie złapali, to chyba bym nie
przeżył. Moje liceum jest prywatne, oni raczej nie olewają tego, czy ktoś
ściąga.. Numer podać mogę - ale nie tu. Kto wie, jacy psychopaci tu
zaglądają oprócz was? ;-P
-- 
Pozdrawiam,
Bartosz 'Lucek' Marganiec
GG: 219708; @: bartekm(at)sadyba(dot)elartnet(dot)pl
/To know recursion, you must first know recursion./
Re: i jak, i jak? :>
#14681
Author: Nikita
Date: Tue, 11 May 2004 18:37
16 lines
1535 bytes
Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości
> I tak jestem z Ciebie dumna.
> Oczywiście w odniesieniu do założeń...;>

Och, wzruszyłam się ;>

> > Nigdy nie umiałam lać wody i
> > miałam talent do zawierania tysiąca myśli w jednym głębokim zdaniu ;>
> Uhmmm...2+2=4 ;>>>

No i co, w tym nie ma żadnych myśli? Zobacz, ile takie jedno proste zdanie
może symbolizować - niezmienny porządek świata, naszą bezradność wobec
niektórych praw, najsłynniejsze chyba działanie w matematyce etc. :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14696
Author: Dzika
Date: Tue, 11 May 2004 18:41
16 lines
1855 bytes
Użytkownik Przemysław Ryk napisał:

> Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-11 19:59:
> 
>> Tylko jest jeden drobiazg Kwiatuszku.
>> Jeśli chcesz być klasycznym informatykiem co to całe dnie nad 
>> klawiaturą to umiejętność argumentacji i komunikatywność Ci na plaster.
> 
> 
> 
> To już wiesz, dlaczego o informatyce to masz takie pojęcie, jak masz...

Aha.
A kawał o ekstrawertycznym adminie znasz...;>

Dzika
Re: i jak, i jak? :>
#14697
Author: Przemysław Ryk
Date: Tue, 11 May 2004 20:10
16 lines
2010 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-05-11 20:41:

>> To już wiesz, dlaczego o informatyce to masz takie pojęcie, jak masz...
>
> Aha.
> A kawał o ekstrawertycznym adminie znasz...;>


Akurat nie. Ja nie admin. Ja z tych prawie normalnych... ;)


-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ I błąd przyda się na coś - przynajmniej na przestrogę dla drugich.   ]
[                                                        (A.M. Fredro) ]
Re: i jak, i jak? :>
#14672
Author: Nikita
Date: Wed, 12 May 2004 17:25
16 lines
1741 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Ale i tak się dużo nauczyłaś?

No fakt, to muszę przyznać bez bicia...

> Komórki raczej nie będę mieć ze sobą. Jakby mnie złapali, to chyba bym nie
> przeżył. Moje liceum jest prywatne, oni raczej nie olewają tego, czy ktoś
> ściąga.. Numer podać mogę - ale nie tu. Kto wie, jacy psychopaci tu
> zaglądają oprócz was? ;-P

Większych od nas to chyba nie ma ;)
A numer rzuć mi na gg, to ja Ci odrzucę swój :>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14662
Author: Nikita
Date: Wed, 12 May 2004 17:26
7 lines
1120 bytes
Użytkownik "Dzika" <wildcat17@interia.pl> napisał w wiadomości
> Nooo...mniej więcej od tygodnia...;>

Spostrzegawczość zawsze była moją mocną stroną... ;>

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Re: i jak, i jak? :>
#14701
Author: Nikita
Date: Wed, 12 May 2004 17:27
13 lines
1645 bytes
Użytkownik "Bartosz Marganiec" <bartekm@USUNTOsadyba.elartnet.pl> napisał w
wiadomości
> Banan cały i przed chwilą skonsumowany.

Na zdrowie :>

> No ja nie wiem, jak można nie lubić bananów ;-P Przecież są takie dooobre
> ;-)

Bleeeeh ;)

Pozdrawiam serdecznie
Niki
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads