🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.fan.szczypior
17 messages
17 total messages Started by Tomasz Radko Fri, 26 Nov 2004 12:36
[OT] O Ukrainie
#4380
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 26 Nov 2004 12:36
8 lines
991 bytes
http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.26/Magazyn/a09/a09.html

Abstrahując od typowych dla JKM nutek agenturalnych bardzo trzeźwa i 
rozsądna analiza.

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4381
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 26 Nov 2004 13:10
22 lines
2098 bytes
Tomasz Radko wrote:

> http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.26/Magazyn/a09/a09.html
> 
> Abstrahując od typowych dla JKM nutek agenturalnych bardzo trzeźwa i 
> rozsądna analiza.

Jak zwykle wyszliśmy przed orkiestrę, bo Polska potęgą jest i basta: 
trzecim mocarstwem na świecie, po USA i UK ;) . Abstrahując od szacunku 
liczebności tłumu [ ja nie umiem ocenić "na oko" ], mniej więcej mam 
podobne zdanie do JKM.

ATSD- w środę po seminarium doktoranckim dyskutowaliśmy nad tajnym 
planem "Juszczenko", wedle którego USA chcą przejąć kontrolę w naszym 
ejonie Europy, więc dążą do ustanowienia protektoratu polskiego nad 
Ukrainą, wcześniej oczywiście ustanowiwszy swój protektorat nad Polską. 
W tym celu Bush tajnymi kanałami doprowadził do tego, żeby Kwaśniewski 
był mediatorem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy się dowiedziałem, że 
Kwaśniewski ma być mediatorem... Istne "Wahadło Foucaulta", jak babcię 
kocham. :>

rmszar
Re: [OT] O Ukrainie
#4382
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 26 Nov 2004 13:27
63 lines
3767 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Tomasz Radko wrote:
> 
>> http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.26/Magazyn/a09/a09.html
>>
>> Abstrahując od typowych dla JKM nutek agenturalnych bardzo trzeźwa i 
>> rozsądna analiza.
> 
> 
> Jak zwykle wyszliśmy przed orkiestrę, bo Polska potęgą jest i basta: 
> trzecim mocarstwem na świecie, po USA i UK ;) . Abstrahując od szacunku 
> liczebności tłumu [ ja nie umiem ocenić "na oko" ], mniej więcej mam 
> podobne zdanie do JKM.
> 
> ATSD- w środę po seminarium doktoranckim dyskutowaliśmy nad tajnym 
> planem "Juszczenko", wedle którego USA chcą przejąć kontrolę w naszym 
> ejonie Europy, więc dążą do ustanowienia protektoratu polskiego nad 
> Ukrainą, wcześniej oczywiście ustanowiwszy swój protektorat nad Polską. 
> W tym celu Bush tajnymi kanałami doprowadził do tego, żeby Kwaśniewski 
> był mediatorem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy się dowiedziałem, że 
> Kwaśniewski ma być mediatorem... Istne "Wahadło Foucaulta", jak babcię 
> kocham. :>

Pfi. Przeczytaj to:

"Zbigniew Brzeziński, jego synowie i rząd RP wymyślili kandydata
ukraińskiej opozycji na prezydenta i wypromowali Juszczenkę, by nie
dopuścić do głębszej integracji Unii Europejskiej!

Tak uważa Siergiej Markow, znany rosyjski politolog i dyrektor 
Instytutu Badań Politycznych w Moskwie.

Na konferencji prasowej w stolicy Rosji Markow przekonywał, że 
Brzeziński wraz ze swymi synami - Markiem i Ianem - chcieli, by 
wygrana Juszczenki zwiększyła znaczenie Polski w UE. A to - uważa 
Markow - jest na rękę Waszyngtonowi, gdyż silna Polska nie dopuści 
do dalszej integracji UE pod patronatem Francji i Niemiec.

Markow przedstawia polski spisek następująco: Mark Brzeziński jest 
doradcą Demokratów, jego brat Ian doradza Republikanom. Ich 
współspiskowcem jest "z pochodzenia Polak" Adrian Karatnycky, jeden 
z liderów Freedom House, organizacji wspierającej demokrację na świecie.

Zdaniem Markowa przyjazd Lecha Wałęsy do Kijowa i planowany przyjazd
Aleksandra Kwaśniewskiego nie są przypadkiem. - Polscy 
socjotechnolodzy planują w Kijowie powtórkę z przewrotów w Gruzji i 
Serbii - uważa rosyjski specjalista. - Oczywiście cały plan musi 
pozostać tajny, bo Ukraińcy wiedzą, że Polacy ich nie lubią i 
traktują ich jak kogoś gorszego, nie mogą się więc dowiedzieć, że 
właśnie Polska stoi za kandydaturą Juszczenki.

A co chce osiągnąć sam Zbigniew Brzeziński? - To proste - odpowiada
Markow. - Polska diaspora w USA nienawidzi George'a Busha, chce więc
poprzez wspieranie Juszczenki skłócić prezydenta USA z prezydentem 
Rosji."
============

To miłe, że przejmujemy rolę Żydów i masonów, nie sądzisz?

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4383
Author: Radomir Szaraniec
Date: Fri, 26 Nov 2004 18:22
11 lines
1492 bytes
Tomasz Radko wrote:

[ ciach ]

Właśnie opisałeś nasz plan "Juszczenko". :>

> To miłe, że przejmujemy rolę Żydów i masonów, nie sądzisz?

Polak potrafi! :)

rmszar
Re: [OT] O Ukrainie
#4385
Author: Dzika
Date: Fri, 26 Nov 2004 19:20
119 lines
6098 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.26/Magazyn/a09/a09.html
> 
> Abstrahując od typowych dla JKM nutek agenturalnych bardzo trzeźwa i 
> rozsądna analiza.

No to zacytuję:

***
"Nie ukrywam, że gdybym ja był prezydentem Ukrainy i ktoś próbował 
zdobyć pałac prezydencki lub dowolny gmach państwowy - to kazałbym 
strzelać. Nawet gdybym był na 100 proc. pewien, że atak będzie 
nieskuteczny. Ludzie po prostu muszą wiedzieć, że atak na państwo 
zostanie zawsze odparty pełną siłą."
***


Sorry ale dla mnie ten kawałek dyskredytuje zarówno tą wypowiedź jak i 
autora całkowicie i bezdyskusyjnie.
Ja rozumiem ze pan JKM ma zapedy wybitnie dyktatorskie ale żeby 
zapomniał o podstawowych funkcjach państwa to aż wstyd.
Bo że zapomniał to zakładam na bazie opinii o jego wybitnym intelekcie.
Wierzę na słowo. Innej możliwości wolę nie rozpatrywać...

No ale jedziemy dalej:


***
"Prawdą jest, że jako Ukrainiec (tyle samo, co ja teraz, wiedzący o tym, 
który z pp. Wiktorów dla kogo pracuje) głosowałbym na p. Janukowycza, 
ale tylko dlatego, że partia socjalistyczna poparła p. Juszczenkę; 
zakładałbym, że tow. Moroz (to nazwisko szefa czerwonych) coś wie - więc 
trzeba głosować odwrotnie."
***


Coś mi się wydaje że pan JKM zaczyna walczyć z własną wyobraźnią.
A wystarczy popatrzeć uważniej na politykę Rosji z ostranich lat i na to 
kto i w jaki spoób pierwszy poparł wybory.
Szczególnie że informacja o ich sfałszowaniu jest już tak oczywista że 
nawet zwycieski obóz przesadnie z nią nie walczy woląc przemilczeć...



***
" I surowo potępiam to, że władze III RP zaangażowały się w poparcie dla 
p. Juszczenki (co w nastawionej antypolsko Ukrainie raczej mu szkodzi!). 
Po czym krytykuje JE Włodzimierza Putina za "wtrącanie się w wewnętrzne 
sprawy Ukrainy". A co niby robi JE Aleksander Kwaśniewski?"
***


Nastawiona antypolsko Ukraina?
Niestety ale z głosem wewnętrzym p. JKM nie jestem w stanie dyskutować.
Mogę jedynie polecić przeprowadzenie paru dyskusji z Ukraińcami.
Podobno najlepiej uczy się w praktyce.
Wtracanie się? Owszem po części popieram.
Niemniej jednak wizja kolejnej mocarstwowej Rosji za płotem dla 
większości Polaków powinna być motywująca do wtrącania się.
Rosja na tym jedynie zyska - dla nas to nie oznacza niczego dobrego.


***
"Twierdzę tylko, że jeśli ktoś bierze udział w wyborach organizowanych 
przez Centralną Komisję Wyborczą - to nie ma prawa potem kwestionować 
jej werdyktu, bo jest to śmieszne. Wiedział przecież, kto to 
organizuje... Teraz każdy mówi: "Kwestionuję", bo to nie on wygrał. To 
już trzeba było od razu zrobić rewolucję"
***


Zdaje się że głwonym załozeniem były _wolne_ wybory.
Więc jeżeli większość przemawia za tym że zostały sfałszowane nie należy 
się dziwić że ktoś kwestionuje.
Nic śmiesznego w tym nie widzę, ot zwykłe zerwanie warunków umowy 
dwustronnej.
Zresztą alternatywy w organizowaniu chyba jakoś przesadnie nie było.
A rewolucji nie robią sami zainteresowani a raczej wzburzeni ludzie 
których oszukano. Bez nich przegrany mógłby sobie najwyżej pokrzyczeć do 
mikrofonu do zdarcia gardła...
Tego Sz. P. JKM nie raczył był odnotować.


I podsumowując: p. JKM jak zwykle sprowadził sytuacje do przysłowiowego 
"statystycznie i pies i kura ma trzy nogi".
Niby wszystko pięknie ale nie uwzględniono istnienia otoczenia oraz cech 
charakterystycznych dla badanego obiektu.

Jak łatwo się domyślić tematem dominującym moich rozmów z Ukraińcami są 
te nieszczęsne wybory.
Najpierw dzwonili po to żeby ich uspokoić. Żeby im opowiedzieć jak to 
było u nas. Żeby zapewnić że skończy się dobrze, że stanu wojennego nie 
będzie.
Dzisiaj miałam juz 3 wizyty.
Pośpiech spowodowany jest strachem czy później dadzą radę wyjechać.
Już dzisiaj granica była przez kilka godzin zablokowana.
I wszyscy zgodnie mówią to samo - że to oszustwo.
Że przed wyborami nikt nawet specjalnie się nie krył z wywieraniem 
nacisku na głosujących.
I że oni nie chcą już więcej do Rosji.
Oni chcą odetchnąć, Chcą nareszcie robić co sami uważają za słuszne.
I że Janukowycz oznacza dla nich coś zupełnie przeciwnego i kazdy o tym wie.
Prawodopodnie jest doskonałym narzedziem wykazującej bardzo silne 
tendencje mocarstwowe Rosji, która nigdy tak do końca nie pogodziła się 
z utratą Ukrainy.
I szybko się nie pogodzi...
A gdyby p. JKM znał lepiej Ukraińców to zdawał by sobie sprawę z 
realnego zagrożenia wybuchem zamiast pisać że Kuczma "czeka na mróz".
Zreszta póxniej sam sobie zaprzeczył pisząc:
" Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli prezydent Ukrainy będzie 
zwlekał z użyciem siły, to potem będą już dziesiątki tysięcy ofiar albo 
będzie musiał oddać władzę p. Wiktorowi Juszczence"

Tyle tytułem "bardzo rozsądnej analizy".
Z całym szacunkiem dla Tomka.

-- 
Dzika
Re: [OT] O Ukrainie
#4384
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 26 Nov 2004 22:26
21 lines
1504 bytes
Radomir Szaraniec wrote:

> Tomasz Radko wrote:
> 
> [ ciach ]
> 
> Właśnie opisałeś nasz plan "Juszczenko". :>

No popatrz: więc dopadłem wreszcie ten think-tank stojący za planem 
Brzezińskiego ;)

>> To miłe, że przejmujemy rolę Żydów i masonów, nie sądzisz?
> 
> Polak potrafi! :)

I oczywiście świadczy to o polskim antysemityzmie, że nawet z roli 
rządzących światem chcemy wygryźć naród wybrany.

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4386
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 26 Nov 2004 22:38
113 lines
5904 bytes
Dzika wrote:

> No to zacytuję:
> 
> ***
> "Nie ukrywam, że gdybym ja był prezydentem Ukrainy i ktoś próbował 
> zdobyć pałac prezydencki lub dowolny gmach państwowy - to kazałbym 
> strzelać. Nawet gdybym był na 100 proc. pewien, że atak będzie 
> nieskuteczny. Ludzie po prostu muszą wiedzieć, że atak na państwo 
> zostanie zawsze odparty pełną siłą."
> ***
> 
> Sorry ale dla mnie ten kawałek dyskredytuje zarówno tą wypowiedź jak i 
> autora całkowicie i bezdyskusyjnie.
> Ja rozumiem ze pan JKM ma zapedy wybitnie dyktatorskie ale żeby 
> zapomniał o podstawowych funkcjach państwa to aż wstyd.

Zapomniał? Podstawową funkcją państwa jest zapewnić poszanowanie 
prawa. Gdy motłoch atakuje legalne organy państwa - należy go 
powstrzymać.

> ***
> "Prawdą jest, że jako Ukrainiec (tyle samo, co ja teraz, wiedzący o tym, 
> który z pp. Wiktorów dla kogo pracuje) głosowałbym na p. Janukowycza, 
> ale tylko dlatego, że partia socjalistyczna poparła p. Juszczenkę; 
> zakładałbym, że tow. Moroz (to nazwisko szefa czerwonych) coś wie - więc 
> trzeba głosować odwrotnie."
> ***
> 
> Coś mi się wydaje że pan JKM zaczyna walczyć z własną wyobraźnią.
> A wystarczy popatrzeć uważniej na politykę Rosji z ostranich lat i na to 
> kto i w jaki spoób pierwszy poparł wybory.
> Szczególnie że informacja o ich sfałszowaniu jest już tak oczywista że 
> nawet zwycieski obóz przesadnie z nią nie walczy woląc przemilczeć...

Nie łapiesz. To jest jak w Wielkim Szu:
Ty oszukiwałes, ja oszukiwałem, wygrał lepszy.

Juszczenko niby nie fałszował? Tylko przeliczył się, tamci robili to 
sprawniej.

> ***
> " I surowo potępiam to, że władze III RP zaangażowały się w poparcie dla 
> p. Juszczenki (co w nastawionej antypolsko Ukrainie raczej mu szkodzi!). 
> Po czym krytykuje JE Włodzimierza Putina za "wtrącanie się w wewnętrzne 
> sprawy Ukrainy". A co niby robi JE Aleksander Kwaśniewski?"
> ***
> 
> Nastawiona antypolsko Ukraina?

A nie? Dzika, w jakim Ty świecie żyjesz? Antypolonizm jest jednym z 
elementów identyfikacji narodowej (tak jak na Litwie).

> Niemniej jednak wizja kolejnej mocarstwowej Rosji za płotem dla 
> większości Polaków powinna być motywująca do wtrącania się.
> Rosja na tym jedynie zyska - dla nas to nie oznacza niczego dobrego.

Przyjmuję na moment Twój punkt widzenia: że Rosja była, jest i 
będzie be. Nawet wtedy wtrącać należy się jedynie wtedy, gdy może to 
mieć jakiekolwiek znaczenie. Jeżeli polskie wojsko stałoby pod 
Ustrzykami gotowe do "zabezpieczenia słusznych żądań bratniej 
ludności ukraińskiej" - wtedy moglibyśmy się wtrącać. Ale wierzgać 
przeciw Rosji???? Zgłupiałaś? Chcesz, żeby znowu zakręcili kurek?

Stara zasada polityki międzynarodowej mówi:
"Mów spokojnym głosem i trzymaj w ręce gruby kij".
Polska nie ma nawet chabinki, a ujada jak stary babsztyl na gorzkich 
żalach.

> ***
> "Twierdzę tylko, że jeśli ktoś bierze udział w wyborach organizowanych 
> przez Centralną Komisję Wyborczą - to nie ma prawa potem kwestionować 
> jej werdyktu, bo jest to śmieszne. Wiedział przecież, kto to 
> organizuje... Teraz każdy mówi: "Kwestionuję", bo to nie on wygrał. To 
> już trzeba było od razu zrobić rewolucję"
> ***
> 
> Zdaje się że głwonym załozeniem były _wolne_ wybory.

JKM jest logiczny do bólu. Jeżeli nie uznaję autorytetu Komisji 
Wyborczej - to nie powinienem brac udziału w farsie. Jeżeli wziąłem 
i płaczę post factum - to robię z siebie pajaca.

> Więc jeżeli większość przemawia za tym że zostały sfałszowane nie należy 
> się dziwić że ktoś kwestionuje.
> Nic śmiesznego w tym nie widzę, ot zwykłe zerwanie warunków umowy 
> dwustronnej.

Ale w ten sposób _każde_ wybory można podważyć. Od oceny ich 
wiarygodności i zgodności z procedurą jest Komisja Wyborcza. Amen.

Zresztą, co Juszczenko ma na poparcie swoich roszczeń? Exit polls? 
ROTFL!

> I że oni nie chcą już więcej do Rosji.

Świetnie! Wo-dzu pro-wadź! Na Lwów!!!!! A potem: na Kowno!!!! 
Powtórzyć umowę hadziacką, rozebrać Ukrainę na dwie części - i już. 
UE zaraz się rozleci, bo Niemcy staną się wtedy naturalnym 
sojusznikiem Rosji, Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie 
OK. Jeżeli Francja zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze 
lepiej, bo będziemy wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.

> Oni chcą odetchnąć, Chcą nareszcie robić co sami uważają za słuszne.
> I że Janukowycz oznacza dla nich coś zupełnie przeciwnego i kazdy o tym 
> wie.

A jakaż różnica między Janukowyczem a Juszczenką?! Co mnie obchdozi 
rozgrywka między dwoma gangami w rosyjskich służbach specjalnych?!

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4387
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 26 Nov 2004 23:04
18 lines
2192 bytes
Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-11-26 23:38:

> (ciach...)
>sojusznikiem Rosji, Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie 
>OK. Jeżeli Francja zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze 
>lepiej, bo będziemy wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.
>  

Hmm... A nie zadziobią nas wtedy? Bo wiesz - do Stanów jednak kawałek, a 
USS Saratoga czy coś podobnej klasy się raczej via Cieśniny Duńskie na 
Bałtyk nie przeciśnie... Zresztą - coś tak dużego na Bałtyku, to jak 
kaczka na strzelnicy...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Najstraszniejszy jest brud moralny, prowokuje do krwawej kąpieli.    ]
[                                                           (S.J. Lec) ]
Re: [OT] O Ukrainie
#4388
Author: Tomasz Radko
Date: Fri, 26 Nov 2004 23:13
25 lines
2163 bytes
Przemysław Ryk wrote:

> Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-11-26 23:38:
> 
>> (ciach...)
>> sojusznikiem Rosji, Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie OK. 
>> Jeżeli Francja zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze lepiej, 
>> bo będziemy wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.
> 
> Hmm... A nie zadziobią nas wtedy? Bo wiesz - do Stanów jednak kawałek, a 
> USS Saratoga czy coś podobnej klasy się raczej via Cieśniny Duńskie na 
> Bałtyk nie przeciśnie... Zresztą - coś tak dużego na Bałtyku, to jak 
> kaczka na strzelnicy...

Wystarczy, aby na terenie Polski stacjonowały (choćby symboliczne) 
oddziały USA. Przez czas jakiś USA pozostaną jeszcze imperium. A 
wewnątrz limesu imperium można czuć się w miarę bezpiecznie.

Zresztą: innej szansy nie ma. Sprawa Ukrainy (to idzie zdecydeowanie 
w stronę albo reintegracji z Rosją albo podziału i utraty 
suwerenności) pokazuje, że wracamy na stare tory polityki europejskiej.

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4389
Author: Przemysław Ryk
Date: Fri, 26 Nov 2004 23:33
23 lines
2437 bytes
Tomasz Radko napisał(a) w poście z dnia 2004-11-27 00:13:

>Wystarczy, aby na terenie Polski stacjonowały (choćby symboliczne) 
>oddziały USA. Przez czas jakiś USA pozostaną jeszcze imperium. A 
>wewnątrz limesu imperium można czuć się w miarę bezpiecznie.
>  

Wiesz... Na mój skromny gust - jeżeli ktoś znajduje się w zasięgu ponad 
setki samolotów stacjonujących na lotniskowcu (nie licząc pocisków 
manewrujących na okrętach całego Task Force wchodzącego w skład grupy 
lotniskowca), mając świadomość, że jest wola użycia owego Task Force, to 
zachowywać się będzie IMHO rozważniej niż ktoś, kto wie, że ten Task 
Force jest jakieś 2000 km dalej i kto wie, czy w ogóle wejdzie do akcji.

Co jak co, ale Polska to już ma niezłą "wprawę" w różnych sojuszach...

(ciach...)

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci   ]
[ się wokół niego.                                          (Faldheim) ]
Re: [OT] O Ukrainie
#4394
Author: Dzika
Date: Sat, 27 Nov 2004 09:07
194 lines
7915 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>> Sorry ale dla mnie ten kawałek dyskredytuje zarówno tą wypowiedź jak i 
>> autora całkowicie i bezdyskusyjnie.
>> Ja rozumiem ze pan JKM ma zapedy wybitnie dyktatorskie ale żeby 
>> zapomniał o podstawowych funkcjach państwa to aż wstyd.
> 
> 
> Zapomniał? Podstawową funkcją państwa jest zapewnić poszanowanie prawa. 
> Gdy motłoch atakuje legalne organy państwa - należy go powstrzymać.


Zapomniał.
Podstawową funkcją państwa jest ochrona swoich obywateli i zapewnienie 
im możliwie najdogodniejszych wrunków do życia.
Strzelanie do nich jakoś w tej kategorii się nie mieści.
I gdzież ten motłoch Tomaszu?
40-ileś tam procent obywateli to motłoch?
Idąc tym tropem powienieneś być dumny z władzy komunistycznej bo 
przecież ona strzelała.
A stan wojenny powinienes oceniać jako przykład wzorcowego zarządzania 
państwem.
Nie oceniasz? No szalona niekonsekwencja...



>> Coś mi się wydaje że pan JKM zaczyna walczyć z własną wyobraźnią.
>> A wystarczy popatrzeć uważniej na politykę Rosji z ostranich lat i na 
>> to kto i w jaki spoób pierwszy poparł wybory.
>> Szczególnie że informacja o ich sfałszowaniu jest już tak oczywista że 
>> nawet zwycieski obóz przesadnie z nią nie walczy woląc przemilczeć...
> 
> 
> Nie łapiesz. To jest jak w Wielkim Szu:
> Ty oszukiwałes, ja oszukiwałem, wygrał lepszy.


Jeżeli obydwaj oszukiwali.
Zauważ że strona wygrana nic takiego nie mówi.
Nadal uparcie usiłuje przemilczeć temat.
Dziwne...teoretycznie byłby to dla nich najlepszy argument...



> Juszczenko niby nie fałszował? Tylko przeliczył się, tamci robili to 
> sprawniej.



Masz coś konkretnego na ten temat?



>> Nastawiona antypolsko Ukraina?
> 
> 
> A nie? Dzika, w jakim Ty świecie żyjesz? Antypolonizm jest jednym z 
> elementów identyfikacji narodowej (tak jak na Litwie).


Nie Tomku.
Ukraina chce żeby im wreszcie wszyscy dali spokój.
Pewnie im antypolskość wróci, nie zamierzam zaprzeczać ale chwilowo mają 
wszystkich jednakowo dość.
Pamiętaj że oni zawsze wykazywali się przesadną niezależnościa.



>> Niemniej jednak wizja kolejnej mocarstwowej Rosji za płotem dla 
>> większości Polaków powinna być motywująca do wtrącania się.
>> Rosja na tym jedynie zyska - dla nas to nie oznacza niczego dobrego.
> 
> 
> Przyjmuję na moment Twój punkt widzenia: że Rosja była, jest i będzie 
> be. Nawet wtedy wtrącać należy się jedynie wtedy, gdy może to mieć 
> jakiekolwiek znaczenie. Jeżeli polskie wojsko stałoby pod Ustrzykami 
> gotowe do "zabezpieczenia słusznych żądań bratniej ludności ukraińskiej" 
> - wtedy moglibyśmy się wtrącać. Ale wierzgać przeciw Rosji???? 
> Zgłupiałaś? Chcesz, żeby znowu zakręcili kurek?


Nie mówię że Rosja jest be definitywnie.
Mówię że ostatnia polityka Putina może w konsekwencji zmowu narobić nam 
problemów.
To może jednak warto czasami zadziałać profilatycznie zamiast płakać po 
fakcie?
Regulacje prawne mają prawie takie same.
Ukraińcy mają ich serdecznie dość bo nie dość że zbytnią logiką się nie 
charakteryzują to w dodatku uniemożliwiają im jakikolwiek biznes.
Dziwisz się że wolą do nas?
Oni nie są tak pokorni wobec państwa jak Rosjanie...



> Stara zasada polityki międzynarodowej mówi:
> "Mów spokojnym głosem i trzymaj w ręce gruby kij".
> Polska nie ma nawet chabinki, a ujada jak stary babsztyl na gorzkich 
> żalach.


E tam ujada.
Wałęsa IMHO polazł niepotrzebnie.
On potrafi namieszać.
Ale dyplomatyczne wtrącenie się popieram.
W końcu najlepiej to się odbije na nas w razie czego.



>> Zdaje się że głwonym załozeniem były _wolne_ wybory.
> 
> 
> JKM jest logiczny do bólu. Jeżeli nie uznaję autorytetu Komisji 
> Wyborczej - to nie powinienem brac udziału w farsie. Jeżeli wziąłem i 
> płaczę post factum - to robię z siebie pajaca.


Nie Tomaszu.
Zawierasz z kimś umowę.
Ten ktoś gwarantuje Ci określone warunki.
Do momentu kiedy się nie przekonasz że je złamał nie masz obowiązku mu 
nie wierzyć. Szczególnie w kontekście tejże umowy. On w końcu sam 
zobowiązuje się ich przestrzegać.
Ale w momencie kiedy je złamał masz prawo do obrony.



>> Więc jeżeli większość przemawia za tym że zostały sfałszowane nie 
>> należy się dziwić że ktoś kwestionuje.
>> Nic śmiesznego w tym nie widzę, ot zwykłe zerwanie warunków umowy 
>> dwustronnej.
> 
> 
> Ale w ten sposób _każde_ wybory można podważyć. Od oceny ich 
> wiarygodności i zgodności z procedurą jest Komisja Wyborcza. Amen.
> 
> Zresztą, co Juszczenko ma na poparcie swoich roszczeń? Exit polls? ROTFL!


Tomku - Polska telewizja emitowała nagrany ukrytą kamerą film o tym jak 
fałszowano wybory.
Fakt kilkukrotnego głosowania przez te same osoby jest powszechnie znany.
Dzień po wyborach dzwonili od mnie Ukraińcy i sami opowiadali jak to o 
godz. 17.00 w niektórych okręgach było tylko 14% głosujących a o 19.00 
okazało się że jest ich 99%.
I cała ta reszta oddała jedynie słuszne głosy oczywiście.
Również film o tym jak ludzie na wisach są zmuszani do poparcia 
słusznego kandydata był emitowany jeszcze przed wyborami.
W nim wypowiadali się przewodniczący lokalnych komitetów.
Sądzisz że kłamali? Tak wszyscy, zgodnie?


A obecne informacje o próbie zatrucia Juszczenki dioksynami to co?
Pominąć milczeniem?
Znaczy Szwajcarzy też kłamią?

A Twoje ulubione USA które potępiło wyniki wyborów?
Zawsze ich tak gorąco popierałeś a teraz nagle już ich nie lubisz?


>> I że oni nie chcą już więcej do Rosji.
> 
> 
> Świetnie! Wo-dzu pro-wadź! Na Lwów!!!!! A potem: na Kowno!!!! Powtórzyć 
> umowę hadziacką, rozebrać Ukrainę na dwie części - i już. UE zaraz się 
> rozleci, bo Niemcy staną się wtedy naturalnym sojusznikiem Rosji, 
> Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie OK. Jeżeli Francja 
> zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze lepiej, bo będziemy 
> wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.


Spokojnie, nie panikuj...
Chyba ciut za bardzo dramatyzujesz.
To niezdrowe.



>> Oni chcą odetchnąć, Chcą nareszcie robić co sami uważają za słuszne.
>> I że Janukowycz oznacza dla nich coś zupełnie przeciwnego i kazdy o 
>> tym wie.
> 
> 
> A jakaż różnica między Janukowyczem a Juszczenką?! Co mnie obchdozi 
> rozgrywka między dwoma gangami w rosyjskich służbach specjalnych?!


Bo oba z tych gangów siedzą nam za płotem.
I lepiej z wrogim zrobić porządek cudzymi rękami niż mielibyśmy to robić 
sami w perspektywie.


-- 
Dzika
Re: [OT] O Ukrainie
#4390
Author: Dzika
Date: Sat, 27 Nov 2004 09:09
29 lines
2054 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Przemysław Ryk wrote:

>>> (ciach...)
>>> sojusznikiem Rosji, Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie OK. 
>>> Jeżeli Francja zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze 
>>> lepiej, bo będziemy wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.
>>
>>
>> Hmm... A nie zadziobią nas wtedy? Bo wiesz - do Stanów jednak kawałek, 
>> a USS Saratoga czy coś podobnej klasy się raczej via Cieśniny Duńskie 
>> na Bałtyk nie przeciśnie... Zresztą - coś tak dużego na Bałtyku, to 
>> jak kaczka na strzelnicy...
> 
> 
> Wystarczy, aby na terenie Polski stacjonowały (choćby symboliczne) 
> oddziały USA. Przez czas jakiś USA pozostaną jeszcze imperium. A 
> wewnątrz limesu imperium można czuć się w miarę bezpiecznie.


Jesli u nas stanie chociażby jeden oddział amerykański Rosja zareaguje 
tak jak nikt na świecie by sobie tego nie zyczył.
A Stany najbardziej.
Zapomnij o tym stacjonowaniu.
Zwłaszcza ze ani ropy u nas ani biznesu dla nich...

-- 
Dzika
Re: [OT] O Ukrainie
#4391
Author: Przemysław Ryk
Date: Sat, 27 Nov 2004 11:45
13 lines
1941 bytes
Dzika napisał(a) w poście z dnia 2004-11-27 10:09:

> (ciach...)
>Zapomnij o tym stacjonowaniu.
>Zwłaszcza ze ani ropy u nas ani biznesu dla nich...

Co fakt, to fakt... McDonald's robi przyzwoite zyski i bez tego...

-- 
[ Przemysław "Maverick" Ryk :::::::: ICQ 17634926 ::::::::: GG 2808132 ]
[ Nie toleruję spamu ::::: e-mail w nagłówkach to pułapka dla spamerów ]
[ Szarańcza jest plagą, chociaż jeden jej owad nie stanowi potęgi.     ]
[ Podobnie jest z głupcem.                               (Karol Capek) ]
Re: [OT] O Ukrainie
#4392
Author: Tomasz Radko
Date: Sat, 27 Nov 2004 22:23
39 lines
2343 bytes
Dzika wrote:

> Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> 
>> Przemysław Ryk wrote:
> 
> 
>>>> (ciach...)
>>>> sojusznikiem Rosji, Francja wróci do obozu atlantyckiego i będzie 
>>>> OK. Jeżeli Francja zostanie w osi Moskwa-Berlin-Paryż - to jeszcze 
>>>> lepiej, bo będziemy wtedy bezcennym przyczółkiem dla USA.
>>>
>>>
>>>
>>> Hmm... A nie zadziobią nas wtedy? Bo wiesz - do Stanów jednak 
>>> kawałek, a USS Saratoga czy coś podobnej klasy się raczej via 
>>> Cieśniny Duńskie na Bałtyk nie przeciśnie... Zresztą - coś tak dużego 
>>> na Bałtyku, to jak kaczka na strzelnicy...
>>
>>
>>
>> Wystarczy, aby na terenie Polski stacjonowały (choćby symboliczne) 
>> oddziały USA. Przez czas jakiś USA pozostaną jeszcze imperium. A 
>> wewnątrz limesu imperium można czuć się w miarę bezpiecznie.
> 
> 
> 
> Jesli u nas stanie chociażby jeden oddział amerykański Rosja zareaguje 
> tak jak nikt na świecie by sobie tego nie zyczył.
> A Stany najbardziej.
> Zapomnij o tym stacjonowaniu.
> Zwłaszcza ze ani ropy u nas ani biznesu dla nich...

Oj, Dzika, Dzika. W Niemczech stacjonowali pewnie dlatego, że ropy 
mieli po pachy.

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4395
Author: Tomasz Radko
Date: Sat, 27 Nov 2004 22:23
20 lines
1643 bytes
Dzika wrote:

>>> Sorry ale dla mnie ten kawałek dyskredytuje zarówno tą wypowiedź jak 
>>> i autora całkowicie i bezdyskusyjnie.
>>> Ja rozumiem ze pan JKM ma zapedy wybitnie dyktatorskie ale żeby 
>>> zapomniał o podstawowych funkcjach państwa to aż wstyd.
>>
>> Zapomniał? Podstawową funkcją państwa jest zapewnić poszanowanie 
>> prawa. Gdy motłoch atakuje legalne organy państwa - należy go 
>> powstrzymać.
> 
> Zapomniał.
> Podstawową funkcją państwa jest ochrona swoich obywateli i zapewnienie 
> im możliwie najdogodniejszych wrunków do życia.

Dla mnie EOT

pzdr

TRad
Re: [OT] O Ukrainie
#4396
Author: Dzika
Date: Sun, 28 Nov 2004 07:54
26 lines
1590 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:
> Dzika wrote:
> 

>>> Zapomniał? Podstawową funkcją państwa jest zapewnić poszanowanie 
>>> prawa. Gdy motłoch atakuje legalne organy państwa - należy go 
>>> powstrzymać.
>>
>>
>> Zapomniał.
>> Podstawową funkcją państwa jest ochrona swoich obywateli i zapewnienie 
>> im możliwie najdogodniejszych wrunków do życia.
> 
> 
> Dla mnie EOT


http://info.onet.pl/1015741,12,item.html

W związku z powyższym zdecydowanie popieram.

P.S. A p. JKM już by oszukany naród rozstrzelał...


-- 
Dzika
Re: [OT] O Ukrainie
#4393
Author: Dzika
Date: Sun, 28 Nov 2004 08:02
31 lines
2001 bytes
Użytkownik Tomasz Radko napisał:

> Dzika wrote:

>>> Wystarczy, aby na terenie Polski stacjonowały (choćby symboliczne) 
>>> oddziały USA. Przez czas jakiś USA pozostaną jeszcze imperium. A 
>>> wewnątrz limesu imperium można czuć się w miarę bezpiecznie.
>>
>>
>>
>>
>> Jesli u nas stanie chociażby jeden oddział amerykański Rosja zareaguje 
>> tak jak nikt na świecie by sobie tego nie zyczył.
>> A Stany najbardziej.
>> Zapomnij o tym stacjonowaniu.
>> Zwłaszcza ze ani ropy u nas ani biznesu dla nich...
> 
> 
> Oj, Dzika, Dzika. W Niemczech stacjonowali pewnie dlatego, że ropy mieli 
> po pachy.


a. Wtedy była jednak jakby inna sytuacja. Teraz to by oznaczało jawną 
agresję.
b. Najpierw wpompowali w Niemcy straszliwe pieniądze zeby później 
istniejące już ogrmone firmy zostawić Rosjanom na zmarnowanie?
Jak chyba sam rozumiesz to w życiu i za Chiny...


-- 
Dzika
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads