🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16867

Re: Dzień dobry...

#16867
From: Arnold Ziffel
Date: Fri, 01 Sep 2023 23:28
243 lines
13120 bytes
Puck <puck@dx.one.pl> wrote:

>> Pewnie będzie jak z wykopem po wprowadzeniu mikrobloga. To w sumie jak z
>> jelitami. Jak jesz pokarm, który lubią dobre bakterie, to rozrastają się
>> te dobre. Jak jesz paskudztwa, to nagle się okazuje, że masz te "złe".
> 
> No, to pytanie gdzie nam zostały nisze, w których mamy te subiektywnie
> dobre zachowania. :-/

Może już nigdzie...

> Ano, ale GReader pojawił się na scenie relatywnie późno, bo w 2005 roku.
> Więc tak, ja też zaczynałem od RSS-ów w Operze, ale pewnie wyeksportowałem
> je do googla, a potem do feedly i tam sobie żyją do dzisiaj. 3/4 nic już
> nie publikuje albo zwraca 404, albo nie ma już takiej domeny nawet :D

To jak cmentarzysko numerków na GG...

> To wszystko było jeszcze w czasach, jak nie byłem obrażony na Google i jego
> graveyard. :-/ Nakupował albo natworzył mnóstwo narzędzi, z których
> większość ubił. Ostatnio po kilkunastu latach zrezygnowałem nawet z
> Analyticsa, bo mnie odstraszyli wymaganą migracją. Łatwiej było po prostu
> dropnąć.

Ciekawe kiedy ubije grupy Google.

Tak, też dostawałem jakieś maile odnośnie Analyticsa. Olałem, i tak mi to 
do szczęścia niepotrzebne.

> No worries, ja też nie, tylko tak w bardzo dużym ogóle. W tamtym okresie
> leciało GoT w HBO, więc pewnie śledziłem wszelkie podsumowania, analizy
> i komentarze na ten temat. :P

GoT = Gra o Tron?

> No ja to w zasadzie przeżywam teraz. Trochę na bańce techowej, trochę na 
> covidzie i rozwoju pracy zdalnej dorobiłem się dobrej pensji. Miałem 
> nawet ofertę o kolejne 30% wyższą, ale się nie zdecydowałem. Potem -- 
> nie to, że nic złego nie zrobiłem ;) -- rozwiązałem umowę. Były powody, 
> żeby odejść, była nowa, ciekawa oferta... Ale dopiero w ciagu następnych 
> miesięcy zrozumiałem jak dobrze jednak miałem w porównaniu do reszty 
> rynku. No a poziom wynagrodzenia trochę utrudnia mi znalezienie fajnego 
> zespołu, bo siłą rzeczy dużo ofert odpada na samym początku.

Kto wie, czy jakbym ja nie odszedł wtedy, kiedy chciałem, to nie miałbym 
podobnie... od nas czasem ludzie odchodzili, a po jakimś czasie wracali, 
bo zderzyli się z rzeczywistością.

> Plus jest taki, że przepracowałem może 50% czasu w tym roku, żaden 
> kawałek mojego kodu nie trafił na produkcję (z tego co wiem), ale do tej 
> pory budżet się zgadza. :)

Czyli częściowo odpoczywasz. To dobrze, czasem trzeba :)

Ja miałem taki rok, gdy moja produktywność wynosiła równo 0. Nie, że kilka 
procent. Przez 8 czy 9 miesięcy nie zrobiłem absolutnie, calkowicie, nic. 
Budziłem się, patrzyłem tylko na maila i teamsa, czy nikt nic nie chce, i 
olewałem to. Na zasadzie "a zwolnijcie mnie". Nie zwolnili.

>> W sensie, że bez dzwoneczka?
> 
> Patola. Lajkujesz te wszystkie profile, subskrybujesz, ale i tak nie
> dostajesz ich contentu. Musisz klikać kolejne guziki typu important,
> importanter, etc. W którymś momencie i to nie wystarczy.

Tak, na fb też tak jest. To on tworzy twój feed, a nie ty.

>> przyśnił mu się pies, który coś mówił, i założył kult tego psa, ogłosił 
>> się prorokiem tego psa. No cóż, zawsze był dziwny, ale zakładałem, że 
>> to różnice kulturowe (jedyny niepolak w tamtym zespole).
> 
> LOL, no to daleko pojechał faktycznie.

Ja w ogóle widzę ostatnio jakąś epidemię schizofrenii. Lekarzem oczywiście 
nie jestem, żeby tych ludzi diagnozować, ale nie trzeba być specjalistą od 
wypadków lotniczych, żeby widząc samolot na drzewie wiedzieć, że coś 
poszło nie tak.

>> Teraz się pozmieniało i to ja jestem jedynym nieniemcem...
> 
> Wszyscy siedzą na miejscu, a Ty jeden zdalnie? Nie wykluczają Cie?

Nie czuję się wykluczany, ale też nie czuję się w 100% częścią zespołu. 
Jestem sobie gdzieśtam, robię sobie cośtam, czasem piszemy, ale nie jest 
tak, że mogę podejść do kogoś i powiedzieć "Komm auf einen Kaffee". Albo 
raczej "kaffee, trinken, chlup, komm, no komm".

> No a nie wchodząc w szczegóły, patrząc na pozytywy, też nie dogadujesz 
> się z osobami o podobnym ,,profilu"? Mi się lepiej pracuje z osobami 
> podobnymi do mnie -- takimi, co najpierw robią, a potem myślą; kierują 
> się własnym rozsądkiem bardziej niż przyjętymi zasadami.

A to tak, jeśli o to chodzi, to tak. Choć odwrotnie, wolę, żeby najpierw 
myśleli a potem robili :P

> Rozumiem, jak się pracuje z innymi, ale strasznie mnie to czasami 
> krępuje. Dzisiaj ktoś ze mną dyskutował, że musimy zmienić code style, 
> bo to jest w jakichś wytycznych. Dude, cool, może jest to gdzieś 
> napisane, ale to nie oznacza jeszcze, że musimy decydować się za nimi 
> podążać.

Najgorsze jest ślepe podążanie za wytycznymi bez zrozumienia, z czego się 
wzięły. Podobnie jest z agilem. To nie jest edżajl, robimy to źle! Tak, 
komunizm też jest dobry, tylko zawsze był wprowadzony źle.

U nas na szczęście nie ma tego edżajlowego pi...dolenia. Są sprinty i tyle 
wystarczy.

Co do stylu kodu, to jeśli ktoś mnie przekona, że inny styl jest bardziej 
logiczny (lub po prostu taki styl jest narzucony w projekcie), to się 
dostosuję. Inna sprawa, że odkąd używamy formaterów, problem w zasadzie 
zniknął.

>> Tak, racja. To ja jestem po zupełnie przeciwnej stronie. Nie mam wpływu na
>> kulturę organizacji ani takie miękkie rzeczy. Ale to dobrze. Nie znam się
>> na ludziach, komputery lepiej mnie rozumieją ;)
> 
> A na niższym poziomie, interakcje w zespole? Czy też omijasz, robisz swoje,
> pushujesz na mastera i odklikujesz ticket?

Chciałbym mieć, czasem próbuję jakoś delikatnie poruszyć jakiś temat nawet 
by-the-way, ale nie spotyka się to z entuzjazmem. Natomiast nadal myślę, 
że to są po prostu różnice kulturowe, a nie jakaś antypatia w moją stronę.

Prosty przykład. Wchodzisz na calla. Jest już ktoś (jedna osoba, dwie), 
lub ty wszedłeś pierwszy i weszła jakaś osoba lub więcej. Witacie się? 
Pewnie tak. Pewnie nie tylko się witacie, tylko robicie jakiś small talk, 
typu "co tam słychać" "a dobrze a u ciebie" "a też dobrze" "no to dobrze".

A tutaj jest różnie. Jedna osoba się wita (ja też), reszta po prostu 
wchodzi z wyciszonym mikrofonem i zostawia ten mikrofon wyciszony, 
czekając na prowadzącego spotkanie, który się wita.

Głupio mi tak po "hello" spytać "how are you" albo "what's up", bo tu się 
tak po prostu nie robi :P

Nigdy nie sądziłem, że będzie mi tego brakowało.

> Programuję w teamie, który ma bardzo wąski zakres odpowiedzialności w stosunku
> do tego, co robiłem wcześniej. A że wcześniej byłem jednym z trzech founderów
> produktu, to przepaść jest dość spora. :)

No to tak, znam to uczucie. Może nie byłem founderem, ale stworzyłem 
całość, na czym zespół przez długi czas bazował.

> Więc z teamu, który poruszał się szybko, podejmował ryzyko, każdą decyzję
> podejmował na bieżąco, nie opierając się na zasadach (bo jeszcze nie mieliśmy
> żadnych) -- trafiłem do firmy notowanej na giełdzie, z całą masą zasad,
> procedur, polityk; a do tego z zespołem, który lubi mieć wszystko poukładane
> i mało akceptuje chaos na codzień.

Zasady dzielą się na dobre i kretyńskie :) Najgorzej, jak zasady wprowadza 
ktoś, kto nie ma pojęcia o tym, czemu miałyby służyć.

Jeśli chodzi o poukładanie i nieakceptację chaosu, to tu dobrze trafiłem. 
Sam taki jestem i ci moi Niemcy też. W końcu "ordnung muss sein" :) Mnie 
zawsze bylejakość i tworzenie długów technologicznych denerwowały.

> Obiecałem sobie spróbować, ale sam w to nie wierzę ;)

Czyli raczej długo tam nie zostaniesz?

>>>> Tego Fediverse nie rozumiem. Znaczy wiem że jest, ale czy ktokolwiek, kto
>>>> ma życie, z tego korzysta? :) Przynajmniej z tej społecznościowej części.
>>> Can't tell. Czas pokaże. Jak dla mnie to na dwoje babka wróżyła.
>> A jest tam jakieś życie?
> 
> I wouldn't know, nie ma mnie tam. Tylko czasem ktoś linkuje gdzieś, ale
> to równie dobrze może się skończyć z dnia na dzień tak jak jabber.

Pewnie tak będzie. Nie ma tej masy krytycznej userów.

>> Nie, mi raczej chodzi o odporność psychiczną. Ci ludzie jej nie mają. Nie
>> potrafią znosić krytyki, nie potrafią się nie zgadzać, nie potrafią
>> dyskutować, a z bycia ofiarą robią cnotę. Nie wszyscy, oczywiście, ale
>> taki widzę trend.
> 
> Znaczy, słyszałem już takie oceny. Ale nie jestem w stanie ich potwierdzić
> w praktyce.

Tak jest szczególnie w tych bardziej woke'owych środowiskach, ale to w 
jakimś nasileniu przenika wszędzie. W niektórych krajach bardziej niż u 
nas.

>> Jeśli chodzi o rolki, to może spełnia to taką rolę, jak kiedyś opisy na
>> GG? Gdy chcesz coś krótkiego powiedzieć w świat, rzucić w eter, ale
>> niekoniecznie zapraszając do dyskusji.
> 
> Opisy na gg <3 One to prowokowały do zaczepek dużo :)

Mam cały plik ze swoimi starymi opisami, BTW :) 2970 pozycji, od 2005 r. 
Byłoby więcej, ale był okres, w którym zamiast opisów używałem innego 
serwisu do mikroblogowania (blip, już go nie ma).

> To chyba wpisuje się w ten push do zagrabiania uwagi. Zamiast napisać
> akapit czy zdanie komentarza, albo nawet głupie `me2`, masz milion reakcji,
> które nie wymagają wysiłku, ale są jakimś tam śladem. Ja nie jestem
> całkowicie przeciwny takiemu konceptowi.

W zasadzie więcej wysiłku wymaga ode mnie znalezienie odpowiedniej reakcji 
niż napisanie "me2" :) Choć reakcje mają skróty, piszesz dwukropek i nazwę 
reakcji, i masz.

> Ano, to podobno insta na to cierpi, że tam się spamuje hashtagami.

A to tak. Zawsze jak #widzę #coś #takiego #to #wiem #że #mam #do 
#czynienia #z #instakretynem.

> Np. na flickrze, modelowym serwisie ery web2.0, grupy pełniły tę funkcję.
> Też były trochę spamowate, ale to trochę wpisywało się w charakter tej
> społeczności. A wcześniej, wtedy co Grono, serwisy wrzucały tagi + chmurę
> tagów, bo taka była moda. Większość bez większej potrzeby.

flickr jakoś zupełnie mnie ominął. Kojarzę, że coś z fotkami lub do fotek, 
ale nigdy tam nie byłem. Warto?

>> O, to ciekawe. No to jak nie było przymusu, to OK :)
> 
> Ja generalnie mało lubię zasady. Bardziej wolę opowiadać o best practices,
> a każdy niech sobie sam wymyśli jak osiągnąć te same cele, albo niech
> robi to co inni, jeśli nie ma pomysłu.

To jest dobre podejście, o ile tylko cel firmy / zespołu jest osiągnięty.

>> Mieliśmy taki interdisciplinary team. Nie sprawdziło się. Dużo bardziej
>> wolę tak, jak jest teraz. Pracuję z programistami, wychodzę czasem do
>> innych programistów, jak mają pytania, ale ogólnie resztę ogarnia manager.
> 
> To mi daje do myślenia. Mój obecny manager totalnie silosuje nas od reszty.
> W zasadzie zakres naszych obowiązków jest całkowicie rozłączny (w porównaniu
> do poprzedniego zespołu, gdzie było prawie dokładnie odwrotnie, każdy mogł
> się zajmować wszystkim, etc). Ale teraz widzę, że on może to robić najzwyklej
> z tego powodu, że jego team ma takie oczekiwania -- chce się skupić na
> kodowaniu i niczym więcej...

Może pogadaj z nim o tym? Jeśli chciałbyś wyjść poza programowanie, to 
może to byłaby dobra okazja? Może taka osoba, która ogarniałaby całość, 
jest mu potrzebna, tylko nikt nie chce takiej roli przyjąć?

-- 
Spotyka się dwóch Polaków. Dawno się nie widzieli.
- Co tam u ciebie?
- Sąsiad zarysował Lexusa
Technical Details
Message-ID: <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d243a089-9b97-4e4c-bef7-7be8e49acfd5@hooterville.invalid> <ubopq9$5kel$1@news.icm.edu.pl> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid> <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
From: arnold@hooterville.invalid (Arnold Ziffel)
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Fri, 1 Sep 2023 23:28:49 -0000 (UTC)
Organization: news.chmurka.net
Message-ID: <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d243a089-9b97-4e4c-bef7-7be8e49acfd5@hooterville.invalid> <ubopq9$5kel$1@news.icm.edu.pl> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid> <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: s.v.chmurka.net
MIME-Version: 1.0
Injection-Date: Fri, 1 Sep 2023 23:28:49 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="arnold"; posting-host="s.v.chmurka.net:172.24.44.20"; logging-data="27698"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
User-Agent: tin/2.6.1-20211226 ("Convalmore") (Linux/5.15.32-v7+ (armv7l))
Cancel-Lock: sha1:JlbEy45FyqAkzQZWqoI78bTxzC8= sha1:5xAhzuzvz/4yjfB3FOmBFYjZbQY= sha256:2d43VS3qC2uPdcfhL0o0AaTJtR9gYI4zLj6Elwn0Uks= sha1:cHr/T7m8jpB7wo8eWXF9m4ySvfo= sha256:fDuon/rulBhcqGo3QpY8gBK83Hzszo5l9Pz8SD+lHWQ=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit