🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16866

Re: Dzień dobry...

#16866
From: Puck
Date: Wed, 23 Aug 2023 10:20
221 lines
11888 bytes
On 23 Aug 2023 at 03:40:37 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote:


>> Ale myślę, że z wewnątrz bańki to tak wygląda oczywiście, ale w większej
>> skali nie ma to większego znaczenia. Na pewno coś straci, ale pewnie
>> po prostu pójdzie bardziej w mainstream. Może umrze tak jak digg, z którego
>> się narodził, może sobie będzie żył inercją przez kolejne dekady, who knows.
> Pewnie będzie jak z wykopem po wprowadzeniu mikrobloga. To w sumie jak z
> jelitami. Jak jesz pokarm, który lubią dobre bakterie, to rozrastają się
> te dobre. Jak jesz paskudztwa, to nagle się okazuje, że masz te "złe".

No, to pytanie gdzie nam zostały nisze, w których mamy te subiektywnie
dobre zachowania. :-/


>> Troszkę tylko. Bardzo sporadycznie spotykam blogi, które by nie miały
>> feedów. Zamknięcie Google Readera to był trochę cios, ale od razu
>> pojawił się szereg alternatyw, zarówno serwerów jak i aplikacji.
> Ja nigdy nie używałem Google Readera. Miałem RSSy w Operze. Zniknęły jak w
> końcu miałem dosyć Opery i przeszedłem na FF.

Ano, ale GReader pojawił się na scenie relatywnie późno, bo w 2005 roku.
Więc tak, ja też zaczynałem od RSS-ów w Operze, ale pewnie wyeksportowałem
je do googla, a potem do feedly i tam sobie żyją do dzisiaj. 3/4 nic już
nie publikuje albo zwraca 404, albo nie ma już takiej domeny nawet :D

To wszystko było jeszcze w czasach, jak nie byłem obrażony na Google i jego
graveyard. :-/ Nakupował albo natworzył mnóstwo narzędzi, z których
większość ubił. Ostatnio po kilkunastu latach zrezygnowałem nawet z
Analyticsa, bo mnie odstraszyli wymaganą migracją. Łatwiej było po prostu
dropnąć.



>> Próbowałem na szybko zgoglać, ale mi nie wyszło. Ale to głównie dlatego,
>> że ta zmiana miała miejsce dobre kilka lat temu, 6-8 może? A bardziej
>> ostatnio ja oglądałem jak Veritasium sensownie podsumował temat:
>> https://youtu.be/S2xHZPH5Sng
> Nie pamiętam już co oglądałem 6-8 lat temu O.o Ale ten filmik Veritasium
> pamiętam.

No worries, ja też nie, tylko tak w bardzo dużym ogóle. W tamtym okresie
leciało GoT w HBO, więc pewnie śledziłem wszelkie podsumowania, analizy
i komentarze na ten temat. :P


>> Słyszałem, że @Skallagrim [1] z miesiąca na miesiąc stracił jakieś
>> 50% przychodów (nie przytoczę dokładnie). Więcej na Bes/Schematu:
>> https://www.youtube.com/watch?v=n9odIJdWHtw
>> 
>> [1]: https://www.youtube.com/@Skallagrim
> Przerażające. Przyzwyczajasz się do pewnego poziomu zarobków, poziomu
> życia, obciążeń finansowych, a nagle... ciach. Nie zrobiłeś nic złego, nie
> pracujesz gorzej, a nagle dostajesz mniej.

No ja to w zasadzie przeżywam teraz. Trochę na bańce techowej, trochę
na covidzie i rozwoju pracy zdalnej dorobiłem się dobrej pensji. Miałem
nawet ofertę o kolejne 30% wyższą, ale się nie zdecydowałem.
Potem -- nie to, że nic złego nie zrobiłem ;) -- rozwiązałem umowę.
Były powody, żeby odejść, była nowa, ciekawa oferta... Ale dopiero
w ciagu następnych miesięcy zrozumiałem jak dobrze jednak miałem w
porównaniu do reszty rynku. No a poziom wynagrodzenia trochę utrudnia
mi znalezienie fajnego zespołu, bo siłą rzeczy dużo ofert odpada na
samym początku.

Plus jest taki, że przepracowałem może 50% czasu w tym roku, żaden
kawałek mojego kodu nie trafił na produkcję (z tego co wiem), ale
do tej pory budżet się zgadza. :)


>> W skrócie: algorytmy :) Budujesz sobie publiczność, ale wcale do niej
>> nie docierasz, bo ,,subscribe" to tak naprawdę ,,subscribe... maybe?" :)
> W sensie, że bez dzwoneczka?

Patola. Lajkujesz te wszystkie profile, subskrybujesz, ale i tak nie
dostajesz ich contentu. Musisz klikać kolejne guziki typu important,
importanter, etc. W którymś momencie i to nie wystarczy.


[...]
> przyśnił mu się pies, który coś mówił, i założył kult tego psa, ogłosił się
> prorokiem tego psa. No cóż, zawsze był dziwny, ale zakładałem, że to
> różnice kulturowe (jedyny niepolak w tamtym zespole).

LOL, no to daleko pojechał faktycznie.

> Teraz się pozmieniało i to ja jestem jedynym nieniemcem...

Wszyscy siedzą na miejscu, a Ty jeden zdalnie? Nie wykluczają Cie?


>> Gdzieś w okolicach 2017-ish dołączyła do nas do organizacji fajna
>> dziewczyna z HRów. Mówię fajna, bo po prostu miała w dużej mierze
>> taki charakter jak ja ;)
> Oj, jak ja bym poznał kogoś o moim charakterze, to nie powiedziałbym, że
> jest fajny :P Nie polubiłbym drugiej wersji siebie.

No a nie wchodząc w szczegóły, patrząc na pozytywy, też nie dogadujesz
się z osobami o podobnym „profilu”? Mi się lepiej pracuje z osobami
podobnymi do mnie -- takimi, co najpierw robią, a potem myślą; kierują
się własnym rozsądkiem bardziej niż przyjętymi zasadami.
Rozumiem, jak się pracuje z innymi, ale strasznie mnie to czasami
krępuje. Dzisiaj ktoś ze mną dyskutował, że musimy zmienić code style,
bo to jest w jakichś wytycznych. Dude, cool, może jest to gdzieś napisane,
ale to nie oznacza jeszcze, że musimy decydować się za nimi podążać.


> Tak, racja. To ja jestem po zupełnie przeciwnej stronie. Nie mam wpływu na
> kulturę organizacji ani takie miękkie rzeczy. Ale to dobrze. Nie znam się
> na ludziach, komputery lepiej mnie rozumieją ;)

A na niższym poziomie, interakcje w zespole? Czy też omijasz, robisz swoje,
pushujesz na mastera i odklikujesz ticket?

>>> zmieniłem dział, żeby robić ciekawsze rzeczy. Teraz znowu po prostu
>>> programuję :)
>> /me too, ale nie z wyboru :P
> Programujesz z konieczności? :) Nie chcesz tego robić?

Programuję w teamie, który ma bardzo wąski zakres odpowiedzialności w stosunku
do tego, co robiłem wcześniej. A że wcześniej byłem jednym z trzech founderów
produktu, to przepaść jest dość spora. :)
Więc z teamu, który poruszał się szybko, podejmował ryzyko, każdą decyzję
podejmował na bieżąco, nie opierając się na zasadach (bo jeszcze nie mieliśmy
żadnych) -- trafiłem do firmy notowanej na giełdzie, z całą masą zasad,
procedur, polityk; a do tego z zespołem, który lubi mieć wszystko poukładane
i mało akceptuje chaos na codzień.

Obiecałem sobie spróbować, ale sam w to nie wierzę ;)


>>> Tego Fediverse nie rozumiem. Znaczy wiem że jest, ale czy ktokolwiek, kto
>>> ma życie, z tego korzysta? :) Przynajmniej z tej społecznościowej części.
>> Can't tell. Czas pokaże. Jak dla mnie to na dwoje babka wróżyła.
> A jest tam jakieś życie?

I wouldn’t know, nie ma mnie tam. Tylko czasem ktoś linkuje gdzieś, ale
to równie dobrze może się skończyć z dnia na dzień tak jak jabber.



>>> Myślę, że za dekadę albo dwie płatki śniegu wyhodowane na tych wszystkich
>>> fejsbukach opanują świat.
>> No ja nie planuję, a zdecydowanie ktoś musi. :) Ale czy płatki śniegu?
>> To chyba stereotyp. Trochę pewnie tak, i fajnie jest się śmiać, jak to
>> w naszym pokoleniu wychodziło się samemu rano z domu i wracało po zmroku,
>> a ta dzisiejsza młodzież, omg.
> Nie, mi raczej chodzi o odporność psychiczną. Ci ludzie jej nie mają. Nie
> potrafią znosić krytyki, nie potrafią się nie zgadzać, nie potrafią
> dyskutować, a z bycia ofiarą robią cnotę. Nie wszyscy, oczywiście, ale
> taki widzę trend.

Znaczy, słyszałem już takie oceny. Ale nie jestem w stanie ich potwierdzić
w praktyce.

> Jeśli chodzi o rolki, to może spełnia to taką rolę, jak kiedyś opisy na
> GG? Gdy chcesz coś krótkiego powiedzieć w świat, rzucić w eter, ale
> niekoniecznie zapraszając do dyskusji.

Opisy na gg <3 One to prowokowały do zaczepek dużo :)> Mają być lajki i hasztagi i emotki i co tam jeszcze. Na tym się
wychowają,
>> a następne pokolenie wymyśli coś innego i będą z nostalgią wracać
>> do early-2020s tak jak my do early-2000s :)
> 
> To brzmi dla mnie już zupełnie abstrakcyjnie :)
> 
> Jasne, my się wychowaliśmy na emotkach, umiemy używać ich intuicyjnie
> (starsi ludzie nie umieją, ciężko jest im to opanować), ale emotki zawsze
> były dodatkiem do treści, a nie treścią samą w sobie. No i emotki... ile
> tych emotek potrzeba? Ja korzystam dosłownie z kilku. Tymczasem nawet na
> Discordzie jest cała masa różnych możliwych reakcji, które w zasadzie nie
> niosą żadnej treści.


To chyba wpisuje się w ten push do zagrabiania uwagi. Zamiast napisać
akapit czy zdanie komentarza, albo nawet głupie `me2`, masz milion reakcji,
które nie wymagają wysiłku, ale są jakimś tam śladem. Ja nie jestem
całkowicie przeciwny takiemu konceptowi.

>> Swoją drogą hasztagi miały taki potencjał na upychanie metadanych
>> w treściach, ale też poszły w kierunku mainsteamu.
> 
> Tak, na początku tak. I tagi w nawiasach kwadratowych.
> 
> Pamiętam jak Grono wprowadziło tagi i jakąś chmurę tagów. Zastanawiałem
> się o co w tym chodzi i po co to komu potrzebne :) Tymczasem sam w swoich
> notatkach stosuję tagi praktycznie od zawsze, tylko nie hashtagi, a po
> prostu grepowalne słowa-klucze.

Ano, to podobno insta na to cierpi, że tam się spamuje hashtagami.
Np. na flickrze, modelowym serwisie ery web2.0, grupy pełniły tę funkcję.
Też były trochę spamowate, ale to trochę wpisywało się w charakter tej
społeczności. A wcześniej, wtedy co Grono, serwisy wrzucały tagi + chmurę
tagów, bo taka była moda. Większość bez większej potrzeby.


>> I my to podświadomie kalkowaliśmy, bo czasami ludzie wchodzili w deafen
>> (co nawet ma ikonkę słuchawek), żeby mieć spokój. Ale najważniejsze, że
>> to nie był żaden przymus. Kto chciał, ten siedział, bo widział w tym
>> wartość. I mógł w każdej chwili wyjść.
> O, to ciekawe. No to jak nie było przymusu, to OK :)

Ja generalnie mało lubię zasady. Bardziej wolę opowiadać o best practices,
a każdy niech sobie sam wymyśli jak osiągnąć te same cele, albo niech
robi to co inni, jeśli nie ma pomysłu.

[...]
> Mieliśmy taki interdisciplinary team. Nie sprawdziło się. Dużo bardziej
> wolę tak, jak jest teraz. Pracuję z programistami, wychodzę czasem do
> innych programistów, jak mają pytania, ale ogólnie resztę ogarnia manager.

To mi daje do myślenia. Mój obecny manager totalnie silosuje nas od reszty.
W zasadzie zakres naszych obowiązków jest całkowicie rozłączny (w porównaniu
do poprzedniego zespołu, gdzie było prawie dokładnie odwrotnie, każdy mogł
się zajmować wszystkim, etc). Ale teraz widzę, że on może to robić najzwyklej
z tego powodu, że jego team ma takie oczekiwania -- chce się skupić na
kodowaniu i niczym więcej...


-- 
Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID: <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d243a089-9b97-4e4c-bef7-7be8e49acfd5@hooterville.invalid> <ubopq9$5kel$1@news.icm.edu.pl> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
From: Puck <puck@dx.one.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Wed, 23 Aug 2023 10:20:48 -0000 (UTC)
Organization: Nassau
Message-ID: <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d243a089-9b97-4e4c-bef7-7be8e49acfd5@hooterville.invalid> <ubopq9$5kel$1@news.icm.edu.pl> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 23 Aug 2023 10:20:48 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="824776"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
User-Agent: Usenapp for MacOS
X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit