🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16864

Re: Dzień dobry...

#16864
From: Arnold Ziffel
Date: Wed, 20 Sep 2023 14:04
263 lines
12265 bytes
Puck <puck@dx.one.pl> wrote:

>>> Na coś trzeba umrzeć. Przeszkadza Ci to aktywnie, czy tak tylko mówisz?
>> Nie wiem czy mi przeszkadza. Jakoś jest.
> 
> Z faktami nie ma co dyskutować ;) ale pozostają jeszcze opinie. A te
> dyktują, czy np. nazwiemy to autodestrukcją (pejoratywnie), czy tylko
> niezdrowym zachowaniem, albo w ogóle powstrzymamy się od oceny.

Zakładam, że to skraca długość mojego życia. Sen jest ważny, nawet bardzo. 
Inna sprawa, że budzę się na calla o tej 11:30, potem idę dalej spać, 
wstaję po 14-tej, pracuję często do 18-19 (aż zrobię to, co mam do 
zrobienia), więc daję radę.

> A, odpaliłem tiktoka ostatnio. Skuszony historiami, w których tak świetnie
> podpowiada unikalne dla Ciebie treści i w ogóle. No to u mnie nie działa.
> Przez pierwsze 10 minut było fajnie, ale potem wpadłem w jakieś lokalne
> maksimum (albo minimum) gdzie ludzie w kółko Wellermana śpiewali i zrobiło
> się nudno.

Może musisz poświęcić więcej czasu? :)

>> Np. chroniczne niewyspanie, a przez to problemy z pamięcią.
> 
> Myślisz, że to przez niewyspanie?

Zakładam, że w dużej mierze tak. Bo w sumie przez co innego?

Z drugiej strony:

https://www.yashodahospitals.com/medicine-faqs/venlafaxine/

Venlafaxine might cause severe memory loss, and it is also expected to 
produce cognitive side effects into other severe forms.

Memory slips are constant and aggravating, and sometimes daunting, which 
can also lead to dementia. About 30-35% of adults taking antidepressant 
drugs report some degree of memory loss or impairment.

> Znaczy, na pewno nie pomaga, ale po prostu się starzejemy :) Ja też to 
> czuję, chociaż wysypiam się raczej sensownie (na tyle ile z dzieciakami 
> można się wysypiać).

Ale to jeszcze nie ten wiek, przecież nadal jesteśmy młodzi :)

> Zauważam też, jak głupi jestem kodując wieczorami. Stałem się świadomy
> tego jak pada mi efektywność koło 21. Przestałem sobie brać skomplikowane
> rzeczy na wieczór ;)

To ja mam odwrotnie. Rano mózg mi nie działa. Wieczorami i w nocy jestem 
najbardziej produktywny.

>> No... bo to fragment bloga, gdzie o rzeczonej pani trochę pisałem.
> 
> aaaale blog.pl zamknięte, to gdzie piszesz? ;>

Na blogspocie. Edytor ma tak do dupy, że piszę po prostu w HTMLu i 
przeklejam tam. Tylko obrazki trzeba dodawać przez ten durny edytor.

>>> Ha, to stawia trochę w szerszym kontekście przeglądanie archiwów ;)
>> Trochę tak :)
> 
> Don't worry, większość hardcore'ów zostało na privie.

To dobrze :)

>>> This part of my life is called: relacje z niestabilnymi ludźmi.
>> Ja nie miewam innych ;) Tzn. mam relacje z normikami, ale te relacje są
>> takie... normickie.
> 
> That's a good thing, isn't it?

Że normickie? Tak, ale w gruncie rzeczy, na dłuższą metę, nudne.

>> Jak będziesz potrzebował shella to ogarniemy.
> 
> No to sobie postawię nowe narzekasz ;) tylko bardziej chodzi mi o to,
> że muszę sobie ogarnąć to, co mam na tym od ponad 10 lat gdzieś poupychane.
> 
> [some time later]
> 
> Ha, no i oto jestem.

Ogarnąłeś? :)

>> No, ja sobie to poustawiałem już dawno. Dziś też by mi się nie chciało.
>> Szczytem jest zmiana tapety w komórce (bo dzwonka już niekoniecznie).
> 
> Ja mam tę samą tapetę w telefonie od kiedy kupiłem pierwszego iPhone
> (a to było gdzieś na początku 2010 roku chyba).

Zmieniałeś? Ja właśnie się zorientowałem, że zmieniłem, ale na jakąś z 
tych, które już były w telefonie.

Starość :)

>> Męczyłem się tak trochę. W końcu nie wytrzymałem. Dogadałem się z IT,
>> wywaliłem tego korporacyjnego windowsa na wirtualkę, zainstalowałem tam
>> swój system... a teraz już nawet korporacyjnego windowsa nie mam.
>> Wywaliłem w międzyczasie, i tak od paru lat zupełnie go nie używałem.
> 
> U mnie raczej nie przejdzie :/

Aż tak utrudniają?

Ja przez jakiś czas miałem po prostu swoje raspi podpięte pod KVMa i 
pracowałem częściowo tu, a częściowo tu.

Zresztą dziś sprzęt komputerowy jest tak tani, że nawet jakby mi nie 
pozwolili, to po prostu kupiłbym sobie jakiegoś lapka za swoją kasę, żeby 
tylko wygodniej mi się pracowało.

Inna sprawa, że teraz i tak pracuję na swoim prywatnym, a służbowego 
zaadaptowałem do wyjazdów (bo nie lubię mojego restartować ani zabierać, 
mam tam sporo rzeczy odpalonych i nie chce mi się ich po restarcie odpalać 
znowu... może usypianie byłoby jakąś opcją).

>>> Niektóre mają pozostać nieodpisane. Ale EDFD to raczej pretekst do tego,
>>> żeby odezwać się tam, gdzie się chce, ale trochę głupio ;)
>> Raz się odezwałem, to mnie dziewczyna opieprzyła, że po takim czasie piszę
>> i że jestem niepoważny :P
> 
> Powaga to niekoniecznie cecha pozytywna w każdej sytuacji :P

Ona dziwna była. Ale chyba po prostu poczuła się olana. Nie dziwne, skoro 
nagle przestałem jej odpisywać.

>>> No wiadomo, nie znam nikogo, kto się komunikuje asynchronicznie.
>> Ja *niestety* też już prawie nie :(
> 
> Może trzeba wysłać snail maila do kogoś, hmm...

To bym chyba przez paczkomat musiał, bo poczty polskiej nie trawię. 
Niedobrze mi się robi jak muszę tam iść. A będę musiał niedługo, bo 
zamówiłem coś na Aliexpress, tylko oczywiście już nie pamiętam co (nie 
było paczkomatu, czasem jest).

> Ostatnio napisałem do koleżanki, ale to wyszło jakoś spontanicznie. 
> Zostawiłem jej po prostu wiadomość w biurze, bo miała być, ale jej nie 
> było...

A, to karteczkę na biurku zostawiłeś :)

>> Zresztą jak dostaję maila z komentarzem do PRa, to pierwszą moją
>> reakcją jest "co znowu k... źle".
> 
> To też sobie zdałem sprawę, że ludzie generalnie nie mają ochoty
> dyskutować podczas review. Tylko dawajcie lajki i mergujemy. A ja
> przeciwnie, bardzo lubię sobie pogadać, nawet jeśli już kod dawno
> zmergowany.

U nas to różnie jest. Czasem coś klikną i zaakceptują, a czasem spędzają 
nad czymś zdecydowanie zbyt wiele czasu. Ale rozumiem to, sam tak mam. Jak 
jestem zajęty i dostaję PR do przejrzenia, to przeglądam go tylko po 
łebkach (sic!), a jak mam chwilę, to skupiam się nad nim bardziej.

Gorzej jak ja przeglądam PR, a w tym czasie ktoś już go zaakceptował i 
zrobił merge (mamy taką zasadę, że wystarczy, że jedna osoba da okejkę).

> Właśnie dzisiaj trafiłem na dyskusję zamkniętą stwierdzeniem: przegadane 
> na prv. I dupa. Nie dowiem się.

No właśnie...

>> Miałem taki skrypt do irssi, ale wyglądało jakby ktoś się nażarł za dużo
>> skittlesów i mu się ulało :P
>> 
>> W Usenecie było niby X-Face, ale się nie przyjęło.
> 
> No na irssi się nie dziwię, chociaż ja do dzisiaj mam kolorowe timestampy :P

Timestampy też mam kolorowe. I kolorowanie na newsach mam.

http://arnold.ziffel.one.pl/newsy.png

http://arnold.ziffel.one.pl/ircstampy.png

>> A no :) Rodzice nie mieli zielonego pojęcia, co tam się dzieje. Dzieci
>> wychowywały się same.
>> Ale jednak nie było to takie złe, skoro na coś wyrośliśmy.
> 
> Patrz jaki potencjał zmarnowany, gdyby się nami ktoś zajął jednak :>

Albo właśnie byłoby gorzej :)

>> Tak, to prawda. Miałem taką koleżankę. Bardzo dużo pisaliśmy przez
>> Internet, SMSy, ale w zasadzie tylko przez to. Z jednej strony dobrze ją
>> znałem, z drugiej mam wrażenie, że to był tylko sen, że to się wcale nie
>> zdarzyło. Że ona tak naprawdę nigdy nie istniała.
>> 
>> Odnowiliśmy kontakt jakiś czas temu, ale znów go zerwałem, bo nie dało się
>> z nią rozmawiać. To, że ma radykalne poglądy na wiele spraw to jedno,
>> spoko. Ale te poglądy są tak oderwane od rzeczywistości, że nie potrafię
>> znaleźć z nią wspólnego gruntu. To, plus jej narcyzm i "ja wiem
>> najlepiej".
> 
> W sensie tak się zmieniła przez ten czas przerwy?

Częściowo tak, a częściowo moja tolerancja na pewne zachowania zmalała. Po 
prostu gdybyśmy się teraz poznali, to na pewno byśmy się nie zakumplowali.

To nie była dobra osoba. Może jeszcze gdyby nie prowadziła wobec mnie 
swoich gierek, to by się dało utrzymać kontakt. Ale nie umiała przestać.

> Ta, bo pracodawca umie background zrobić :P

Niektórzy robią. Ja miałem background check.

> Nie wiem, chyba, że faktycznie pracujesz nad jakimiś potencjalnie 
> wrażliwymi rzeczami, ale poza tym, to raczej bym się nie przejmował, że 
> nawet w pierwszy wynik w googlu kliknie.

Trochę pracuję, a trochę po prostu procedury. Pracowałem nad rzeczami 
niewrażliwymi, ale były dostępne z tego samego VPNa, co te wrażliwe, bo 
wykorzystywały to samo oprogramowanie, więc musiałem mieć pełny background 
check, financial check (BIK), criminal check (KRK), dzwonili do 
pracodawców do 5 lat wstecz. Na pewno mnie googlowali. Teraz już nad tym 
nie pracuję.

> Madi w którymś momencie powiedział, że namówił kogoś z IRLa, w dodatku 
> przez jakiś czas chyba ukrywał to, że Madi & zwiecha to te same osoby. 

Hmm, ja wiedziałem od początku, nie wiem czy od niego czy z nagłówków.

> Ale fakt, zdolny nie był centralną postacią, chociaż raz, że był dość 
> płodny na grupach a dwa, że nawet się z nim kiedyś widzieliśmy na 
> zlocie.

To mnie albo na tym zlocie nie było, albo wyparłem :D

On był taki... nijaki. Mało charakterystyczny, przynajmniej na grupach. 
Nie miał nic, za co szczególnie mógłbym go zapamiętać i z czym kojarzyć.

> Pewnie tak. Albo po prostu ubzdurało mi się, że tak będzie i nigdy
> się drugi raz nie zastanowiłem nad tym.

Jak jesteśmy starsi, to zastanawiamy się nad różnymi rzeczami, które 
wcześniej nam umykały. Mamy więcej wglądu. Albo po prostu ja tak mam (i ty 
z tego co widzę też).

>> Może dlatego, że ludzie nie czują osobistej odpowiedzialności.
> 
> Pewnie. Ja tak nie umiem. Znaczy, nigdy tak nie robiłem, ale uczę się
> w tej robocie :) Traktuję ją trochę jak taką lekką emeryturę, która mi
> za bardzo na prawdziwe życie nie wchodzi.

Czyli odpoczywasz... ale chyba nie na zawsze? :) Planujesz jakieś większe 
wyzwania, czy teraz to już tylko ciepła posadka, jakieś rozsądne pieniądze 
i niech wszyscy dadzą spokój?

>> Może potrzebny jest manager, który uświadomiłby im, że jednak code review
>> jest ważny...
> 
> Nah, jeśli ludzie w teamie tylko managera się słuchają, to to jest
> straszna patola moim zdaniem.

Ale ignorowanie PRów to też patola. Ktoś musi ustalić jakieś ramy, jeśli 
zespół sam tego nie potrafi zrobić tak, żeby było dobrze.

-- 
W przydrożnym rowie siedzi jeż i je śniadanie. Przykicał zajączek.
- Co jesz?
- Co zając?
Technical Details
Message-ID: <2ddade90-95f7-4452-9a4b-5357580ce55c@hooterville.invalid>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <032d34f2-378f-482c-9421-1635294a6d69@hooterville.invalid> <ucupv0$25blo$1@news.icm.edu.pl> <c95eda67-f8cb-4e78-830e-9a2faa4b070e@hooterville.invalid> <ud9peh$2nr0i$1@news.icm.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
From: arnold@hooterville.invalid (Arnold Ziffel)
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Wed, 20 Sep 2023 14:04:32 -0000 (UTC)
Organization: news.chmurka.net
Message-ID: <2ddade90-95f7-4452-9a4b-5357580ce55c@hooterville.invalid>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <032d34f2-378f-482c-9421-1635294a6d69@hooterville.invalid> <ucupv0$25blo$1@news.icm.edu.pl> <c95eda67-f8cb-4e78-830e-9a2faa4b070e@hooterville.invalid> <ud9peh$2nr0i$1@news.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: s.v.chmurka.net
MIME-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 20 Sep 2023 14:04:32 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="arnold"; posting-host="s.v.chmurka.net:172.24.44.20"; logging-data="24782"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
User-Agent: tin/2.6.1-20211226 ("Convalmore") (Linux/5.15.32-v7+ (armv7l))
Cancel-Lock: sha1:l0qCC/d/8XMo1RLuFm4C1uidg88= sha1:YCc9Nl70SCGvCmN8BOEeo2W+8vs= sha256:xedzXyQ2y6ZiTHSP20LMv/a/ShEYlR/S4+o1hPs6r4I= sha1:f99hvAaQAq359kqDD6KpAMCw4t4= sha256:EE1dRWaif6l+0p0RMpdFykC/tW+o8uCZoMyCSINDFjk=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit