🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16865

Re: Dzień dobry...

#16865
From: Puck
Date: Wed, 20 Sep 2023 17:20
293 lines
14304 bytes
On 20 Sep 2023 at 16:04:32 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote:


>>>> Na coś trzeba umrzeć. Przeszkadza Ci to aktywnie, czy tak tylko mówisz?
>>> Nie wiem czy mi przeszkadza. Jakoś jest.
>> Z faktami nie ma co dyskutować ;) ale pozostają jeszcze opinie. A te
>> dyktują, czy np. nazwiemy to autodestrukcją (pejoratywnie), czy tylko
>> niezdrowym zachowaniem, albo w ogóle powstrzymamy się od oceny.
> Zakładam, że to skraca długość mojego życia. Sen jest ważny, nawet bardzo.
> Inna sprawa, że budzę się na calla o tej 11:30, potem idę dalej spać,
> wstaję po 14-tej, pracuję często do 18-19 (aż zrobię to, co mam do
> zrobienia), więc daję radę.

Koleżanka, która zajmowała się naszymi dzieciakami, robiła to po części
dlatego, że chciała odzyskać rytm dnia po tym, jak zrezygnowała z etatu.
Wracała do domu od nas po 13-14 i szła spać do wieczora, a potem wisiała
na słuchawce do nocy ;) Ludzie różne rytmy mają ;)

>> A, odpaliłem tiktoka ostatnio. Skuszony historiami, w których tak świetnie
>> podpowiada unikalne dla Ciebie treści i w ogóle. No to u mnie nie działa.
>> Przez pierwsze 10 minut było fajnie, ale potem wpadłem w jakieś lokalne
>> maksimum (albo minimum) gdzie ludzie w kółko Wellermana śpiewali i zrobiło
>> się nudno.
> Może musisz poświęcić więcej czasu? :)

Aha. Gdzieś widziałem, że Tiktok wciąż na wznoszącej jest pod tym kątem
w Polsce (ale jak to badają to nie wiem). Ja chyba nie odpaliłem Tiktaka
od czasu tamtej wiadomości.


>>> Np. chroniczne niewyspanie, a przez to problemy z pamięcią.
>> Myślisz, że to przez niewyspanie?
> Zakładam, że w dużej mierze tak. Bo w sumie przez co innego?

Like, you’re old, dude.

[...]
> Memory slips are constant and aggravating, and sometimes daunting, which
> can also lead to dementia. About 30-35% of adults taking antidepressant
> drugs report some degree of memory loss or impairment.

No, albo to. Albo w ogóle czynniki zaczynają się nakładać.


>> Znaczy, na pewno nie pomaga, ale po prostu się starzejemy :) Ja też to
>> czuję, chociaż wysypiam się raczej sensownie (na tyle ile z dzieciakami
>> można się wysypiać).
> Ale to jeszcze nie ten wiek, przecież nadal jesteśmy młodzi :)

Jeśli dobrze pamiętam, to Ty jesteś starszy ode mnie, a ja młody
już nie jestem, więc: does not compute. :P

>> Zauważam też, jak głupi jestem kodując wieczorami. Stałem się świadomy
>> tego jak pada mi efektywność koło 21. Przestałem sobie brać skomplikowane
>> rzeczy na wieczór ;)
> To ja mam odwrotnie. Rano mózg mi nie działa. Wieczorami i w nocy jestem
> najbardziej produktywny.

No ale przestawiony jesteś w ogóle. Tuż przed snem nadal jesteś
produktywny?

>>> No... bo to fragment bloga, gdzie o rzeczonej pani trochę pisałem.
>> aaaale blog.pl zamknięte, to gdzie piszesz? ;>
> Na blogspocie. Edytor ma tak do dupy, że piszę po prostu w HTMLu i
> przeklejam tam. Tylko obrazki trzeba dodawać przez ten durny edytor.

A to nie jest jeszcze z czasów, że to jakieś API ma? Kiedyś były
takie desktopowe edytory, które potrafiły publikować na wybrane
platformy, wordpress i blogger powinny być wśród nich. Nie mówię,
żeby je odpalać, ale można się pewnie do jakiegoś API dostać.

>>>> Ha, to stawia trochę w szerszym kontekście przeglądanie archiwów ;)
>>> Trochę tak :)
>> Don't worry, większość hardcore'ów zostało na privie.
> To dobrze :)

No nie wiem, mówiłeś, że masz archiwa ;> Ja skutecznie je zgubiłem.

>>>> This part of my life is called: relacje z niestabilnymi ludźmi.
>>> Ja nie miewam innych ;) Tzn. mam relacje z normikami, ale te relacje są
>>> takie... normickie.
>> That's a good thing, isn't it?
> Że normickie? Tak, ale w gruncie rzeczy, na dłuższą metę, nudne.

THAT’S a good thing too :D Z Friko się widziałem teraz w końcu,
też o tym rozmawialiśmy. Ale on też nie kupował mojej idei, żeby
się normikami karmić i tylko czasami ekscesów zażyć.

>>> Jak będziesz potrzebował shella to ogarniemy.
>> No to sobie postawię nowe narzekasz ;) tylko bardziej chodzi mi o to,
>> że muszę sobie ogarnąć to, co mam na tym od ponad 10 lat gdzieś poupychane.
>> 
>> [some time later]
>> 
>> Ha, no i oto jestem.
> Ogarnąłeś? :)

Ehe. Ale nadal głupio wyciągnąć wtyczkę. Przynajmniej są drzwi na
przyszłość otwarte, jak będę chciał coś nowoczesnego uruchomić.
Irssi podskoczyło z jakiegoś 0.8.x czy coś.


>>> No, ja sobie to poustawiałem już dawno. Dziś też by mi się nie chciało.
>>> Szczytem jest zmiana tapety w komórce (bo dzwonka już niekoniecznie).
>> Ja mam tę samą tapetę w telefonie od kiedy kupiłem pierwszego iPhone
>> (a to było gdzieś na początku 2010 roku chyba).
> Zmieniałeś? Ja właśnie się zorientowałem, że zmieniłem, ale na jakąś z
> tych, które już były w telefonie.
> 
> Starość :)

No raczej, ale tylko raz, więcej mnie nie kusiło. Te lockscreenowe
to non-stop rotuję, ale pod ikonkami wciąż to samo.

>>> Męczyłem się tak trochę. W końcu nie wytrzymałem. Dogadałem się z IT,
>>> wywaliłem tego korporacyjnego windowsa na wirtualkę, zainstalowałem tam
>>> swój system... a teraz już nawet korporacyjnego windowsa nie mam.
>>> Wywaliłem w międzyczasie, i tak od paru lat zupełnie go nie używałem.
>> U mnie raczej nie przejdzie :/
> Aż tak utrudniają?

Przez całe życie traktowałem sprzęt firmowy jak swój. Często nie
miałem nic swojego, na czym dało się robić coś więcej, niż ssh.
Nie miałem granicy, pomiędzy firmowym a prywatnym. Dlatego też
mam w swoich rzeczach masę służbowych rzeczy poupychanych.

Do teraz. Teraz nie ma przecinki. Raz w miesiącu wysyłam maila
z priva na firmowy, that’s it. Nawet konto na githubie mam osobne.
Nawet awatar, co go mam w niezmienionej formie od 20 lat sobie
nowy zrobiłem.

> [...]
> Zresztą dziś sprzęt komputerowy jest tak tani, że nawet jakby mi nie
> pozwolili, to po prostu kupiłbym sobie jakiegoś lapka za swoją kasę, żeby
> tylko wygodniej mi się pracowało.

U mnie to kwestie compliancowe jakieś. Z jednej strony inny
mindset, z drugiej vendorzy, z którymi pracujemy nas audytuja
(Amazon), a z trzeciej giełda. Swoją drogą, już czuję, że
wchodzę na niebezpieczny grunt opisując szczegóły. Nie znam
się, wole siedzieć cicho :P

> Inna sprawa, że teraz i tak pracuję na swoim prywatnym, a służbowego
> zaadaptowałem do wyjazdów (bo nie lubię mojego restartować ani zabierać,
> mam tam sporo rzeczy odpalonych i nie chce mi się ich po restarcie odpalać
> znowu... może usypianie byłoby jakąś opcją).

#v+
puck@Agnieszkas-MacBook-Air ~> uptime
19:01  up 287 days,  7:31, 6 users, load averages: 2.20 2.23 2.33
#v-

Aha, bo to nie mój komp. Moje mają normalny hostname. :P
But still, 287 dni. Dlatego mi klient usenetowy działa na trialu
od poczatku sierpnia ;P Ale z tego samego powodu nie syncuje mi
się coś z iCloudem, pewnie po restarcie zacznie.


>>>> No wiadomo, nie znam nikogo, kto się komunikuje asynchronicznie.
>>> Ja *niestety* też już prawie nie :(
>> Może trzeba wysłać snail maila do kogoś, hmm...
> To bym chyba przez paczkomat musiał, bo poczty polskiej nie trawię.
> Niedobrze mi się robi jak muszę tam iść. A będę musiał niedługo, bo
> zamówiłem coś na Aliexpress, tylko oczywiście już nie pamiętam co (nie
> było paczkomatu, czasem jest).

OMG, u mnie na wsi w ogóle poczta nie działa. Standardem jest, że
listy dochodzą po dwóch miesiącach od zawitania w placówce. Całe
szczęście, że nie muszę mieć z nimi interakcji.

BTW, a nie można mieć jakiegoś PO boxa albo czegoś takiego?

>> Ostatnio napisałem do koleżanki, ale to wyszło jakoś spontanicznie.
>> Zostawiłem jej po prostu wiadomość w biurze, bo miała być, ale jej nie
>> było...
> A, to karteczkę na biurku zostawiłeś :)

List. W kopercie.

>> To też sobie zdałem sprawę, że ludzie generalnie nie mają ochoty
>> dyskutować podczas review. Tylko dawajcie lajki i mergujemy. A ja
>> przeciwnie, bardzo lubię sobie pogadać, nawet jeśli już kod dawno
>> zmergowany.
> U nas to różnie jest. Czasem coś klikną i zaakceptują, a czasem spędzają
> nad czymś zdecydowanie zbyt wiele czasu. Ale rozumiem to, sam tak mam. Jak
> jestem zajęty i dostaję PR do przejrzenia, to przeglądam go tylko po
> łebkach (sic!), a jak mam chwilę, to skupiam się nad nim bardziej.
> 
> Gorzej jak ja przeglądam PR, a w tym czasie ktoś już go zaakceptował i
> zrobił merge (mamy taką zasadę, że wystarczy, że jedna osoba da okejkę).

Ja miałem dużo zasad... Wróć. Guideline’ów do review. Mieliśmy np.
zasadę, że jak coś nie wymaga review, do dawaliśmy labelkę, wtedy
pierwsza osoba wchodzi i merguje, nawet niekoniecznie przegląda.

Korporacja wymuszała na nas proces review. Było to tak niedorzeczne,
że w momencie, jak mieliśmy 2x BE i 2xFE w teamie, to organizacja
wymyśliła sobie, że muszą być dwie okejki... Ale nie mieliśmy tylu
osób w teamie. Więc jawnie zaproponowałem czarny rynek akceptów z
innymi teamami. Opamiętali się i zdjęli nam ten limit do 1.

I dyskutowaliśmy sporo po mergu. Bo byliśmy dorośli. Jak coś było
do zrobienia, to robiliśmy, nawet jak jira już była zamknięta. Tylko
to wymagało zaangażowania od ludzi. Obecny team nie ma nawet
powiadomień włączonych, więc ja im odpisuję jakieś poematy, a to
w /dev/null leci. :(

>> No na irssi się nie dziwię, chociaż ja do dzisiaj mam kolorowe timestampy :P
> Timestampy też mam kolorowe. I kolorowanie na newsach mam.
> 
> http://arnold.ziffel.one.pl/newsy.png

Daj .nanorc :)
#v+
syntax "Email" "\.em(ai)?l$"
header "^Newsgroups: "

color magenta "^>([^>].*|$)"
color blue "^> ?>([^>].*|$)"
color green "^> ?> ?>.*"
color red start="^-- $" end="$^"
#v-

> http://arnold.ziffel.one.pl/ircstampy.png

Same. To chyba jakaś moda była kiedyś. Ale mi się format separatorów
sypnął po upgrade, nie wiem czemu (czarne były).

>> Ta, bo pracodawca umie background zrobić :P
> Niektórzy robią. Ja miałem background check.

No ok, sans firmy, które faktycznie potrzebują robić checki.
Firmowe normalsy nie potrafią informacji w CV znaleźć.

>> Nie wiem, chyba, że faktycznie pracujesz nad jakimiś potencjalnie
>> wrażliwymi rzeczami, ale poza tym, to raczej bym się nie przejmował, że
>> nawet w pierwszy wynik w googlu kliknie.
> Trochę pracuję, a trochę po prostu procedury. Pracowałem nad rzeczami
> niewrażliwymi, ale były dostępne z tego samego VPNa, co te wrażliwe, bo
> wykorzystywały to samo oprogramowanie, więc musiałem mieć pełny background
> check, financial check (BIK), criminal check (KRK), dzwonili do
> pracodawców do 5 lat wstecz. Na pewno mnie googlowali. Teraz już nad tym
> nie pracuję.

Ciekawe na ile to wyłapuje cokolwiek, a na ile skreśla ludzi, bo nie
pasują do szablonu.

>> Madi w którymś momencie powiedział, że namówił kogoś z IRLa, w dodatku
>> przez jakiś czas chyba ukrywał to, że Madi & zwiecha to te same osoby.
> Hmm, ja wiedziałem od początku, nie wiem czy od niego czy z nagłówków.

My wiedzieliśmy, przed zdolnym się ukrywał.

>> Ale fakt, zdolny nie był centralną postacią, chociaż raz, że był dość
>> płodny na grupach a dwa, że nawet się z nim kiedyś widzieliśmy na
>> zlocie.
> To mnie albo na tym zlocie nie było, albo wyparłem :D
> 
> On był taki... nijaki. Mało charakterystyczny, przynajmniej na grupach.
> Nie miał nic, za co szczególnie mógłbym go zapamiętać i z czym kojarzyć.

Może normalsem był? ;>


>>> Może dlatego, że ludzie nie czują osobistej odpowiedzialności.
>> Pewnie. Ja tak nie umiem. Znaczy, nigdy tak nie robiłem, ale uczę się
>> w tej robocie :) Traktuję ją trochę jak taką lekką emeryturę, która mi
>> za bardzo na prawdziwe życie nie wchodzi.
> Czyli odpoczywasz... ale chyba nie na zawsze? :) Planujesz jakieś większe
> wyzwania, czy teraz to już tylko ciepła posadka, jakieś rozsądne pieniądze
> i niech wszyscy dadzą spokój?

Czekam, aż wrócę do żywych. Mam wrażenie, że im dalej w karierę, tym
bardziej moje obowiązki są nudne. Dzisiaj, literally, ściągam taski
z Jiry jeden za drugim. Kiedyś ogarniałem chaotyczne projekty, ścigałem
ludzi, pisałem specki, wymyślałem produkty, ratowałem deadline’y o 3am.

A teraz mi się trafiła fucha na rekrutację i trochę nabieram energii
z tego.

>>> Może potrzebny jest manager, który uświadomiłby im, że jednak code review
>>> jest ważny...
>> Nah, jeśli ludzie w teamie tylko managera się słuchają, to to jest
>> straszna patola moim zdaniem.
> Ale ignorowanie PRów to też patola. Ktoś musi ustalić jakieś ramy, jeśli
> zespół sam tego nie potrafi zrobić tak, żeby było dobrze.

Ja czuję, że dobrze będzie, jak to właśnie każdy w zespole będzie
miał na tyle zdrowia i energii, żeby uczestniczyć w ustalaniu,
zamiast mieć wyjebane.

-- 
Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID: <uef9la$r5iv$1@news.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <c95eda67-f8cb-4e78-830e-9a2faa4b070e@hooterville.invalid> <ud9peh$2nr0i$1@news.icm.edu.pl> <2ddade90-95f7-4452-9a4b-5357580ce55c@hooterville.invalid>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
From: Puck <puck@dx.one.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Wed, 20 Sep 2023 17:20:42 -0000 (UTC)
Organization: Nassau
Message-ID: <uef9la$r5iv$1@news.icm.edu.pl>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <c95eda67-f8cb-4e78-830e-9a2faa4b070e@hooterville.invalid> <ud9peh$2nr0i$1@news.icm.edu.pl> <2ddade90-95f7-4452-9a4b-5357580ce55c@hooterville.invalid>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 20 Sep 2023 17:20:42 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="890463"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
User-Agent: Usenapp for MacOS
X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit