🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16853

Re: Dzień dobry...

#16853
From: Arnold Ziffel
Date: Tue, 15 Aug 2023 20:51
268 lines
14424 bytes
Puck <puck@dx.one.pl> wrote:

>> Tak, ten powód jest pewnie ciekawy ;)
> 
> 1) Znalazłem sensownego klienta pod maka. Z tego co pamiętam, daaawno temu,
> jak zaczynałem z makiem (late 2000-s), to były jakieś klienty, ale bez szału,
> szczególnie w porównaniu do tych, których używałem wcześniej na windowsie.

O proszę. Czyżby jednak był jakiś rozwój dotyczący nntp? :)

> Come to think of it, nie pamiętam, czego ostatnio używałem. Forte maybe?
> Naturalnie zaczynałem z Outlook Express (który poza technicznymi brakami był
> bardzo cacy klientem, aż się łezka w oku kręci), potem Opera Mail. Anywho...

Tak, OE miał swój urok. Ja z OE przerzuciłem się na pine, potem (na pewno 
przed majem 2005, ale kiedy dokładnie to nie wiem), i tak mi już zostało.

Szukając informacji, kiedy pierwszy raz zainstalowałem tina, znalazłem 
listę grup na gadu-gadu.ath.cx (to zdaje się była reinkarnacja po ubiciu 
news.gadu-gadu.pl).

#v+
200 gadu-gadu.ath.cx InterNetNews NNRP server INN 2.3.3 ready (posting ok).
215 Newsgroups in form "group high low flags".
gadu-gadu.padu-padu 0000000749 0000000706 y
gadu-gadu.pomoc-techniczna 0000002986 0000002669 y
gadu-gadu.inne.tlen 0000000560 0000000526 y
gadu-gadu.powergg 0000008854 0000007641 y
gadu-gadu.gg3d 0000003911 0000003413 y
gadu-gadu.inne.gaster 0000000062 0000000061 y
gadu-gadu.humor 0000004056 0000003691 y
gadu-gadu.inne.ICQ 0000000126 0000000121 y
gadu-gadu.inne.wp-kontakt 0000000062 0000000060 y
gadu-gadu.forum.poznajmy-sie 0000001067 0000000829 y
gadu-gadu.forum.komputery 0000001265 0000001137 y
gadu-gadu.forum 0000005879 0000004942 y
gadu-gadu.forum.muzyka 0000000477 0000000393 y
gadu-gadu.forum.gry 0000000808 0000000751 y
gadu-gadu.forum.film-i-tv 0000000200 0000000175 y
gadu-gadu.ogloszenia.gielda 0000000188 0000000182 y
gadu-gadu.im-linux 0000000159 0000000154 y
gadu-gadu.test 0000000157 0000000057 y
gadu-gadu.inne.free.bpt 0000000062 0000000038 y
#v-

No, gadu-gadu.inne.tlen na oficjalnym serwerze raczej by nie przeszło 
(choć i tak to ja tam zakładałem grupy, o które prosili userzy, bo to 
była domyślna instalka IIS, każdy mógł wysłać control newgroup).

> Konsolowe nigdy do mnie nie przemawiały, niestety.

Do mnie odwrotnie. Nawet nie chodzi o konsolę, a o rozbudowaną kontrolę z 
klawiatury. Dużo wygodniej robi mi się wszystko skrótami klawiszowymi, 
nawet jeśli program ma ładny, graficzny interfejs użytkownika, niż 
point-and-click.

> 2) Z jakiegoś powodu pamiętałem adres `news.icm.edu.pl` :D

Tak, jeszcze żyje, jako jeden z nielicznych, choć ma problemy z niektórymi 
grupami (overview jest rozjechane i nikt tego nie naprawił; wysłałem 
maila, nie dostałem odpowiedzi). Dziś większość ludzi korzysta z chmurki.

http://news.chmurka.net/#StatystykiTop15Serwerow

> Plus był dla mnie taki, że reddit nie był homogeniczny. Pomińmy na chwilę
> popularne suby, bo one były zepsute przez mainstream. Była cała masa niszowych
> community, gdzie ludzie wcale nie byli redditowi. Po prostu skupiali się
> wokół wspólnego tematu.

To aż tak się w niego nie zagłębiłem.

> To było dla mnie coś takiego, że dowolna rzecz, która się działa na świecie,
> miała jakieś odwzorowanie na reddicie. Wojna na Ukrainie? Sure. Jakiś niszowy
> serial? Why not. Sub dla czwartoligowej drużyny? Yep.

Jak się pojawiła wojna, to w końcu założyłem konto na Twitterze. To była 
jedyna motywacja. Śledziłem newsy. Ale potem mi się znudziło.

Reddit kojarzy mi się z niewygodnym interfejsem użytkownika i faszystowską 
moderacją. See also: Aimee Challenor.

> No i oczywiście miliony one-purpose pubów, nie dostarczających żadnej
> wartości poza niewymagającą myślenia rozrywką (patrz: r/thestopgirl)

Trochę nie rozumiem fenomenu ;)

>> Tiktok to szambo dla bezmózgich yeti z rozpiętością uwagi na poziomie
>> akwariowej rybki.
> 
> Czytam między wierszami: z każdą generacją social media są przeznaczone
> dla krótszych i prostszych do przetrawienia form. Tu się zgadzam.

Tak, bo tak jest łatwiej. Pamiętaj że jeśli za coś nie płacisz, to jesteś 
towarem. Być może Usenetu też to przez jakiś czas dotyczyło (serwer newsów 
mógł być jakąś kartą przetargową danego ISP), ale nie wiem. Natomiast w 
dzisiejszym Internecie jest to ewidentne. Klientami są reklamodawcy, a 
użytkownicy są po prostu towarem, który jest sprzedawany. Dlatego im 
bardziej uzależni się użytkownika, tym lepiej, a użytkownik potrzebuje 
ciągłej stymulacji. Długi post nie dostarcza takiej stymulacji jak seria 
20-sekundowych filmików, które możesz sobie bezmyślnie przeglądać siedząc 
na kiblu (a z czasem też robiąc inne rzeczy, np. prowadząc samochód, bo 
tak się uzależnisz).

Są teorie dotyczące tego, że TikTok jest sekretną bronią Chińczyków. 
Podobno im wyświetlają się wartościowe treści, a Zachodowi serwowana jest 
papka, która ma rozmiękczyć mózgi użytkowników. Czy to prawda, czy może 
komuś trochę za daleko odjechał peron, tego nie wiem.

> Enshittification na globalną skalę. Na pewno jest coś wartościowego na
> TikToku. Ergo, duża część tych samych ludzi, którzy tworzyli wartościowe
> long-formy, teraz pewnie tworzy chwytliwe 30-sekundówki. To pewnie w dużej
> mierze zależy od tego, kto jest na Twoim feedzie.

Tak, i to się sprzedaje. To daje zasięgi, to daje kasę z reklam. Tylko tu 
pojawia się pytanie: mieć czy być? Ja wolę być, a mieć z czego innego :)

> Unlike Twitter. Pomimo, że nie nigdy nie używałem dużo, ostatnio widzę
> jak bardzo się stoczył i sam serwis podpowiada mi jakieś treści, które
> są totalnie clickbaitowe, wzbudzające hejt, etc.

Ja tylko przez wspomnianą wyżej chwilę. Nigdy nie rozumiałem fenomenu 
Twittera.

>> Wykop to szambo dla inceli i przegrywów z wyboru (własnego, nie kobiet).
> 
> Przestałem używać bardzo szybko po założeniu, like w przeciągu pierwszych
> kilku miesięcy. Tak jak go pamiętam, to był spoko, ale pewnie anonimowość
> nie przetrwałą próby skali ;)

On się tak naprawdę zepsuł w momencie stworzenia mikrobloga. Zaczął 
przyciągać osoby, dla których wcześniej nie było tam nic ciekawego.

>> LinkedIn to szambo dla tych, co wyżej, tylko w godzinach pracy.
> 
> Tu mam większe doświadczenie. Jeśli nie będziesz ograniczał swojego feeda
> do rekruterów i influencerów, którzy naturalnie sami się tam pchają, to
> można mieć bardzo wartościowe interakcje. Oczywiście wszystko to jest
> podszyte chęcią zdobywania zasięgów i internetowych punktów, ale sporo
> osób potrafi robić to z klasą.

Właśnie tego zdobywania zasięgów nie rozumiem, o ile ktoś na tym nie 
zarabia (a jak zarabia, to raczej i tak go nie chcę w swoim feedzie).

> Nadal, niestety, jest to w większości takie przytakiwanie sobie. No i jest
> character limit komentarzy, więc też nie mówimy o głębokich dyskusjach.
> System powiadomień, w kontekście prowadzenia dyskusji, to również żart.

Czyli w porównaniu z wielokrotnym cytowaniem i wątkowaniem nawet nie 
kwadratowe koło, a jakiś powyginany pręt :)

>> Facebook to celowo uzależniający bastion faszystowskiej cenzury, o której
>> Orwell nigdy nie powinien się dowiedzieć, bo obracając się w grobie
>> dokopałby się do Australii.
> 
> Facebook jest tak zły, a jednocześnie tak uzależniający, że musiałem sobie
> go zblokować specjalną wtyczką, żeby oduczyć się nawyku tego bezmyślnego
> scrollowania po chwytliwych tytułach i ,,śmiesznych" komiksach :/

FB Purity? U mnie nie pomogło. Musiałem całkowicie zdezaktywować konto. 
Zbierałem się do tego kilka lat. Ogólnie zmarnowałem na FB 10 lat życia.

> Kilkoro moich znajomych wciąż tam siedzi i coś publikuje, blows my mind.

Ja ich rozumiem. I bardzo się cieszę, że mi się udało z tego wyrwać. Bo to 
serio było uzależnienie. Nawet dziewczyna mówiła, że jak odpalam FB, to 
zmienia mi się wzrok, mam taki pusty, jak ćpun.

Inna sprawa, że od bardzo, bardzo dawna nie miałem żadnej sieci 
społecznościowej na telefonie. Żadnego messengera ani innych komunikatorów 
też nie. Tylko Discorda mam, a tak to się dzwoni albo pisze SMSy :) To też 
sporo dało, bo potwór zwany FB był zamknięty w komputerze, nie miałem go 
cały czas ze sobą.

>> YouTube jest fajne do filmów (jeśli ignoruje się clickbaity, shorty, różne
>> podsuwane durnoty i ma się włączony bloker reklam), ale społecznościowo to
>> też dno i plankton.
> 
> YT jest dla mnie spoko, traktuję go jako telewizję. :) Poza tym mam nawet
> jakieś płatne kanały zasubskrybowane. Mam nadzieję, że ich algo nie zepsuje
> mi któregoś dnia experience :-/

No mi proponują różne dziwne rezczy. Gorzej, że czasem oglądam, a potem 
dziewczyna, która łączy się z tego samego IP (ale na własnym sprzęcie i 
własnym koncie, IP i geolokalizacja to jedyne, co jest wspólne), dostaje 
propozycje np. filmów z windami albo z rozpędzającymi się wentylatorami :)

> Mamy ze znajomymi uruchomione forum jeszcze w złotych czasach tego medium.
> Płacimy ekstra za hosting, bo to żyje na jakiejś archaicznej wersji pehapa.
> Ale żyje ;) Nikt tam nie pisze nic od 10 lat... Chyba powinniśmy pomyśleć
> o jakiejś archiwizacji.

Też mam. Jak w końcu przeniosę rzeczy ze starego VPSa na nowego (jestem w 
trakcie... od paru miesięcy), to forum wyleci. To było stworzone dla mojej 
grupy na FB. Był hype, pierwszego dnia zarejestrowało się z 50 osób, 
komentarze typu "wow, jakie fajne, czuję się jak 10 lat temu", shoutbox 
żył, a po tygodniu umarło. FB wygodniejsze. FB bardziej uzależniające.

Inna sprawa, że to phpBB pewnie i tak już dziurawe jest.

No cóż, spakuje się katalog www, zrobi mysqldump, i będzie kolejne 
archiwum w katalogu z archiwami.

> Dla mnie: poza dużymi community discordowymi, gdzie i tak nie zaglądam,
> ale sobie leżą gdzieś z boku -- jeśli serwer jest zarządzany przez bota,
> to wiem, że nie będzie tam nic ciekawego :-/

Takich nawet nie używam :)

> Ale sam prowadziłem kilka serwerów w czasach, jak byłem zaangażowany
> w community dookoła jednej gdy. I w tym kontekście discord sprawdzał się
> cacy. Alternatywą było praktycznie jedynie LINE.

Ja mam jeden, którym adminuję, i też był zrobiony dla wspomnianej grupy. 
Jest tam ze 30 osób, ale aktywna poza mną jest tylko jedna. I tak jedyne 
co robimy to wymieniamy się memami.

> Jedyny naturalny to pojęcie subiektywne. Ja miałem zderzenie ze światem
> korporacyjnym, gdzie ludzie nie wiedzieli, że maile istnieją w wątkach i
> oczekiwali, że cała historia będzie zacytowana.

W korpoświecie to norma.

> Więc wydaje mi się, że większość osob najzwyczajniej w świecie nigdy nie 
> była tego nauczona / aka nie miała z tym styczności po prostu.

Tak... tylko jak już to widzą, to mogliby docenić darmową naukę ;)

> Ale to nie tak, że na usenecie 15-20 lat temu wszyscy ładnie cytowali, nie?

No nie, zdecydowanie. Ale generalnie była taka kultura.

> True, też to czuję i bardzo, bardzo chciałbym oddzielić faktyczną wartość
> ,,tamtych czasów" od zwykłego ,,za moich czasów ... a poza tym to spieprzajcie
> z mojego ogródka".

To moim zdaniem jest naprawdę wartość, a nie tylko sentyment.

> Innymi słowy, tęsknię za tamtymi czasami, mają wartość sentymentalną. Ale
> brakuje mi też metod i wartości, które tamtejsze narzędzia umożliwiały.
> Czyli long-formowe dyskusje, asynchroniczna komunikacja, skupienie na treści,
> a nie na formie, celowanie w nisze zamiast mainstream, niekomercjalizacja
> wszystkiego...

Dokładnie tak. Ile ja się przed teamsem w pracy wzbraniałem, bo uważam, że 
komunikacja synchroniczna w pracy programisty to porażka... ale w końcu 
się poddałem. Potem weszła praca zdalna i w sumie inaczej się nie da, bo 
każdy oczekuje, że będzie mógł zadać szybkie pytanie i dostać szybką 
odpowiedź.

>> Chyba z takich miejsc na poziomie tylko pl.misc.elektronika została, i
>> ogólnie elektroniczne fora (np. forum na eevblog; sprawdzić, czy nie
>> Elektroda, bo to połączenie faszystowskiego Facebooka z narcystycznym
>> Instagramem).
> 
> A btw, może anglojęzyczny usenet jeszcze żyje?

Żyje, mam zasubskrybowanych kilkanaście grup, ale jakoś czasu nie mam :)

http://news.chmurka.net/#StatystykiTop15Big8

Są też grupy na groups.io. To tak naprawdę listy mailowe, ale dorobiłem 
sobie bramkę do serwera newsów, bo tak mi wygodniej czytać. Trochę się tam 
dzieje, ale to raczej mocno tematyczne grupy, skupione wokół konkretnego 
tematu lub projektu.

-- 
Od kiedy moja dziewczyna jest w ciąży, wiele rzeczy się zmieniło.
Np. moje imię, nazwisko, adres i numer telefonu.
Technical Details
Message-ID: <074a832f-1822-4498-9021-5aab1b65761b@hooterville.invalid>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <uah1cn$3qcbk$1@news.icm.edu.pl> <uarlm5$bu5$1$strowger@news.chmurka.net> <ubcnh7$17rpo$1@news.icm.edu.pl> <43d0e9ec-c3bb-4ead-9fc9-0b435b8aa4b5@hooterville.invalid> <ubfber$1c6aj$1@news.icm.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
From: arnold@hooterville.invalid (Arnold Ziffel)
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Tue, 15 Aug 2023 20:51:48 -0000 (UTC)
Organization: news.chmurka.net
Message-ID: <074a832f-1822-4498-9021-5aab1b65761b@hooterville.invalid>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <uah1cn$3qcbk$1@news.icm.edu.pl> <uarlm5$bu5$1$strowger@news.chmurka.net> <ubcnh7$17rpo$1@news.icm.edu.pl> <43d0e9ec-c3bb-4ead-9fc9-0b435b8aa4b5@hooterville.invalid> <ubfber$1c6aj$1@news.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: s.v.chmurka.net
MIME-Version: 1.0
Injection-Date: Tue, 15 Aug 2023 20:51:48 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="arnold"; posting-host="s.v.chmurka.net:172.24.44.20"; logging-data="8180"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
User-Agent: tin/2.6.1-20211226 ("Convalmore") (Linux/5.15.32-v7+ (armv7l))
Cancel-Lock: sha1:E1HILhJYabL0F8rJSay8k5QQifU= sha1:i56Cl6RmAVQHRtxGpmz113gy728= sha256:NtkLwAlTXw9X9EvgORqi3acseobfC6vJYiQjO2JSz/0= sha1:rYAW65wWGh3Dka62bnFnc4kltbw= sha256:iFc+NvSi0XANvMXBTPIzW6pHFwfpa8QglmwC4PnlncQ=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit