🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16871

Re: Dzień dobry...

#16871
From: Arnold Ziffel
Date: Wed, 20 Sep 2023 14:23
228 lines
11479 bytes
Puck <puck@dx.one.pl> wrote:

>> Nie no, trochę zboczeńców jeszcze się uchowało :D Ale fakt, mniej niż
>> zawsze.
> 
> Srsly? Znaczy, fajnie było mieć komunikator z żółtym słoneczkiem,
> czy tam ogólnie listą kontaktów z podziałem na online/offline, ale
> tego też już chyba nikt nie pamięta ;)

Pewnie nikt :) Ja od zawsze (lub prawie zawsze) siedzę na ekg. Teraz to 
już sobie po prostu dogorywa. W końcu to zamkną w cholerę (albo zupełnie 
zmienią protokół, ale wątpię, żeby ktoś chciał w to inwestować), ja zamknę 
ekg na zawsze, i tak się to skończy.

GG prawdopodobnie będzie wchodziło na giełdę, swoją drogą. Zastanawiam 
się, czy kupić akcje. Nie żebym wierzył w spektakularny sukces tej 
reanimacji, raczej po prostu kupiłbym z sentymentu.

>> Gmaila pewnie prędko nie ubiją. Ja i tak nie korzystam.
> 
> No mam nadzieję. Ja niby mam pod własną domeną maila, ale częściej
> używam adresu @gmail, więc byłoby PITA zmieniać wszędzie :P

Może zacznij już teraz? :)

Równie dobrze mogą go nie zamknąć, ale wprowadzić jakieś zasady, z którymi 
niekoniecznie będziesz się zgadzał.

Mnie i tak denerwują, że wyłączają IMAPa, jak się z niego przez jakiś czas 
nie korzysta.. A ja nie chcę korzystać często. Chcę zajrzeć od czasu do 
czasu na maile. Jak mi się przypomni. I nie mogę. Bo wyłączają.

>> Ja raz. Mój szef przeszedł do innej firmy i ściągnął mnie za sobą. Parę
>> miesięcy bez niego, z nowym szefem, utwierdziły mnie w tej decyzji.
> 
> Ja mam mało szefów, z którymi chciałbym jeszcze pracować :)
> Chociaż to mówi chyba więcej o mnie, niż o nich ;>

Czy ja wiem... może po prostu nie byli dobrymi szefami. Wiesz, co ci w 
nich przeszkadzało?

>>> https://github.com/mlebkowski/advent-of-code-php
>> Miałem się temu kiedyś przyjrzeć.
> 
> Warto, ale nie dla rankingów, tylko dla zabawy IMO.

No wiadomo :)

>> Najgorsze, że nie możemy mieć pewności, że my na nią nie cierpimy. No bo
>> może ciebie tak naprawdę nie ma, a ja piszę sam ze sobą? Albo mnie nie ma
>> i nigdy nie było, jestem tylko wspomnieniem, które wykreowałeś sobie w
>> głowie? Nie możesz mieć pewności ;)
> 
> Gdybym do tego stopnia podważał rzeczywistość, to z pewnością zdrowy
> na umyśle bym nie chodził :D

Albo zapisałbyś się na studia filozoficzne :)

Swoją drogą schizofrenia, na swój sposób, mnie fascynuje. Podobnie jak 
DID.

>> Tak... ta nasza była PM-ka, która została PM-ką, bo była sekretarką szefa
>> i akurat potrzebny był ktoś na to miejsce, naczytała się o scrumie i była
>> jego adwokatką bez najmniejszego zrozumienia, o co chodzi, i bez napisania
>> choćby linii kodu (bo za tępa była nawet na ustawienie ekspresu do kawy).
>> Oczywiście standupy nie wyglądały tak, że my sobie rozmawialiśmy, tylko
>> była spowiedź, bo tępak przesłuchiwał.
> 
> Smutek straszny. Gdzie się mądrzy ludzie podziali, ja się pytam.

To był bardzo zły okres tak naprawdę. Pod wieloma względami, i zarządzania 
i projektu, który musiałem robić (tzn. wbijać patyczki w odziedziczone po 
hindusach gówno, bo handlowcy obiecali już komuś jeżyka).

Jeżyk finalnie wyglądował tam, gdzie jego miejsce, czyli w klozecie, bo 
takich wspaniałych handlowców mieliśmy. Razem z nim kilka lat mojej pracy 
i wypalenia zawodowego.

Eh, dramat. Nawet nie chcę do tego wracać. Nie wiem jak ja tam tyle czasu 
wytrzymałem.

A, jeszcze pamiętam jej komentarz po tym, jak próbowałem coś zmienić i 
rozmawiałem o tym na tym meetingu. Cytuję (i zacytowałem to również na 
kolejnym meetingu): "Godzina słuchania pierdolenia Ziffela".

>> U nas jest clang-format (wcześniej był astyle), nie wiem za co go nie
>> lubić :) Jak robi (wg mnie) złe zmiany, to można zgłosić, przedyskutować,
>> przekonfigurować.
> 
> No właśnie chodzi o to, że gofmt nie ma configu:

A, to do dupy. Jeden format dla wszystkich :D

>> Czy ja wiem... można się przyzwyczaić. Dla mnie długo klamerki otwierające
>> w nowej linii były czytelne, a w tej samej linii nie. Przestawiłem się.
> 
> Im więcej ludzi, im więcej settingów, tym więcej opinii i bikesheddingu.
> I pewnie da się do każdej opcji zespół przekonać, ale IMO nie warto
> czasu tracić.

Ale niektóre opinie są sensowne. Ja np. długo stawiałem spacje między 
słowami kluczowymi a nawiasami, ale nie robiłem tego między nazwami 
funkcji a nawiasami. Czyli:

if (...)

function(...)

Czemu? Pojęcia nie mam. Tak miałem i już. W obecnym kodzie nie ma tych 
spacji. Stwierdziłem, że to w zasadzie nie ma sensu, i przestawiłem się 
na zastany standard też w moich prywatnych projektach.

Chłopaki długo myśleli, że używam clang-format, bo mój format był taki, 
jak chcieli.

Kłócić to się można o spacje przed lub po gwiazdkach i ampersandach 
(wskaźniki i referencje) :)

>> Ja tak samo. eclipse wstępnie mi formatuje kod, a potem zapisuję plik i
>> wszystko formatuje się samo zgodnie z zasadami w projekcie.
> 
> eclipse, jak zwierzęta? ;) Moda na JetBrains do Ciebie nie przemawia?

Nie, ale coraz bardziej skłaniam się ku VsCode. Póki co zrobiłem postęp, 
zmieniłem mousepada na Geany.

> Jakieś mruknięcia typu ,,elo" się zdarzają, ale chyba nic za tym nie
> stoi. Faktycznie kulturowe przyzwyczajenia.

Dobrze, że nie są Grekami. Oni witają się "ela malaka". Dosłownie: "cześć, 
walikoniu" (przynajmniej tak słyszałem; google translate mi teraz mówi, że 
to "chodź głupku").

> Śniło mi się dzisiaj, że byłem z ludkami z wcześniejszej pracy w biurze.
> Trochę czasami tęsknię do powrotów, ale wtedy miałem 5 minut do firmy,
> a teraz żeby się dostać gdziekolwiek do Warszawy trzeba rano liczyć
> z 30 minut minimum, a realnie bardziej 60. Więc jakakolwiek regularność
> odpada.

No... to prawda. Ja wprawdzie mieszkam w Warszawie, ale do biura mam 
daleko. A przede wszystkim w mojej sytuacji sens tego jest absolutnie 
żaden. Zerowy. Null.

>>> Ale to też trochę droga przez mękę. Ludzie, mam wrażenie, nie wiedzą,
>>> że w pracy można śmieszkować, mieć luźną atmosferę, gadać o dupach
>>> na daily (i nie: ździrka nie jest dupą, choć ma żeńskie imię).
>> A to są Polacy, BTW?
> 
> Yep. Jeden Ukrainiec zdaje się, ale ich liczę już jak swoich :P

Z Polakami zawsze luźno mi się pracowało. Jedną Ukrainkę mieliśmy, to też 
jak swoja była, do tego mega kompetentna. Inna z kolei (to już nie w moim 
zespole) była bardzo, bardzo cicha, nieśmiała, ale nie wiem na ile to 
kwestia kultury a na ile charakteru.

> Na tyle, na ile się da. Ale nie bardziej. Bo reguły biznesowe są chaotyczne
> mimo wszystko, bo jak coś nie zadziała, to Pan Mietek ma jakąś wajhę na
> produkcji i może zatrzymać taśmę. A ładnie poukładane aplikacje nie
> pozwalają na customy.

No tak, tutaj raczej mamy jasno określone, co mamy zrobić. W poprzednim 
zespole tak nie było i to faktycznie była rzeźba.

> A druga sprawa, że development jest chaotyczny, bo ludzi dotyczy bardziej
> niż komputerów. I ich też nie da się IMO poukładać zasadami.

Ale są ludzie chaotyczni i tacy, którzy lubią mieć wszystko uporządkowane. 
Np. ten post. Nie jest chaotyczny, jest poprawnie sformatowany i po mojej, 
i po twojej stronie, językowo też staramy się, żeby był poprawny. Są tacy, 
którzy mieliby to gdzieś.

>> A to tak, często jak pracuję nad jakąś funkcjonalnością, to mam bałagan w
>> kodzie. Tak wygodniej, niż myśleć na bieżąco o tym, żeby było ładnie.
>> Zostawiam sobie tylko TODO i idę dalej. Tylko przed commitem zawsze go
>> sprzątam.
> 
> /me 2. Ale można to pociągnąć dalej i czasami coś wrzucić na mastera,
> co jest nie do końca piękne. Bo YAGNI, bo może to wyrzucimy za tydzień.
> A jak nie, to mieć tyle dyscypliny, żeby po sobie poprawić post-merge ;)

Czasem się nie da inaczej (tzn. da się, ale nie jest to uzasadnione), ale 
staram się tak nie robić. Co do dyscypliny, to nie liczę na dyscyplinę. 
Albo zapisuję sobie w prywatnym todo, albo zakładam ticket (częściej to 
drugie, ewentualnie w todo jest "założyć ticket", jak nie chcę się w danym 
momencie odrywać).

>>> Z dnia na dzień rozumiem więcej i ta chęć ucieczki jest mniejsza.
>>> Widzę światełko w tunelu, że może być dobrze kiedyś. Ale pewnie
>>> nigdy tak dobrze, jak bym chciał. Jak znajdę coś ciekawszego to
>>> mnie nie ma ;)
>> A ile już tam jesteś?
> 
> Kurde, chyba całe trzy tygodnie :P

Ja w tym zespole jestem już ponad rok a i tak czuję się jak świeżak.

> No ale ja i takich Polaków widziałem, to może to nie do końca kulturowe.
> Pytanie, czy macie przestrzeń, żeby się dograć w ramach tych różnic, czy
> tylko spowiadanko na daily i tyle kolaboracji w zespole?

Wtedy nie było żadnej przestrzeni. Teraz... hmm, myślę, że jakbym miał 
taką potrzebę, to ta przestrzeń by się znalazła. Jak nikt nie ma potrzeby, 
to się jej nie tworzy na siłę.

Natomiast nadal szczytem moich interakcji z zespołem są calle. Bez kamery. 
Na pójście na piwo nie ma co liczyć, a byłoby to fajne, pozwoliłoby 
faktycznie lepiej się poznać. Musiałbym albo ja przyjechać do Niemiec, 
albo oni do Polski, a nikt się póki co nigdzie nie wybiera.

[flickr]
> Yep. I zostawia komcie pod nimi i chyba jakieś serducha.

To taki fotoblog po prostu jest?

> Są też grupy tematyczne, typu zachody słońca, etc. Ale tylko fotki.

To taki fotoblog z tagami po prostu jest?

> Tylko wiesz, to raczej nie do fotek żarcia, albo z wakacji, tylko takich 
> bardziej pro ;)

To taki snobistyczny fotoblog z tagami po prostu jest?

-- 
Podczas zajec laboratoryjnych studentka pyta pana profesora :
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ?
- Pan profesor po zastanowieniu odpowiada :
- Jakby pani miala 50 okresow na sekunde to tez by pani buczala.
Technical Details
Message-ID: <bf04aef5-24f8-4cce-986b-3f2a6d2287d2@hooterville.invalid>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl> <35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid> <uda0fe$2o6vs$1@news.icm.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
From: arnold@hooterville.invalid (Arnold Ziffel)
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Wed, 20 Sep 2023 14:23:47 -0000 (UTC)
Organization: news.chmurka.net
Message-ID: <bf04aef5-24f8-4cce-986b-3f2a6d2287d2@hooterville.invalid>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl> <35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid> <uda0fe$2o6vs$1@news.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: s.v.chmurka.net
MIME-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 20 Sep 2023 14:23:47 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="arnold"; posting-host="s.v.chmurka.net:172.24.44.20"; logging-data="24782"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
User-Agent: tin/2.6.1-20211226 ("Convalmore") (Linux/5.15.32-v7+ (armv7l))
Cancel-Lock: sha1:4pnCgnU2RHGic5Iiw2xceulqM+k= sha1:TXEmv1kcxJN1DeMCiX2iW/ncVvU= sha256:2z2PSiY4WLA+RzLUMYlU2qoXEIpQR39aOArZXHV8Edk= sha1:a1R4m5Xv9WWUjrNl76I+B2SlE5E= sha256:VLH6t4mJZQp+4U3l4tNznUoHDSIiLm+GcM9k/Q+kPb4=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit