🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16870

Re: Dzień dobry...

#16870
From: Puck
Date: Wed, 06 Sep 2023 13:57
179 lines
9650 bytes
On 4 Sep 2023 at 16:09:24 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote:

>>> To jak cmentarzysko numerków na GG...
>> No, ale GG to już chyba absolutne cmentarzysko, nie? Zalogowałem
>> się kiedyś jako kobieta, 18, z Warszawy, któregoś popołudnia i
>> ustawiłem status na pogadamy. Nic. :>
> Nie no, trochę zboczeńców jeszcze się uchowało :D Ale fakt, mniej niż
> zawsze.

Srsly? Znaczy, fajnie było mieć komunikator z żółtym słoneczkiem,
czy tam ogólnie listą kontaktów z podziałem na online/offline, ale
tego też już chyba nikt nie pamięta ;)


>> Tylko Gmaila byłoby mi szkoda.
> Gmaila pewnie prędko nie ubiją. Ja i tak nie korzystam.

No mam nadzieję. Ja niby mam pod własną domeną maila, ale częściej
używam adresu @gmail, więc byłoby PITA zmieniać wszędzie :P

[...]
> Ja raz. Mój szef przeszedł do innej firmy i ściągnął mnie za sobą. Parę
> miesięcy bez niego, z nowym szefem, utwierdziły mnie w tej decyzji.

Ja mam mało szefów, z którymi chciałbym jeszcze pracować :)
Chociaż to mówi chyba więcej o mnie, niż o nich ;>

>>> Czyli częściowo odpoczywasz. To dobrze, czasem trzeba :)
>> Advent of code nadrabiałem.
>> Przerobiłem zadania od połowy 2015 do połowy 2018 ;>
>> https://github.com/mlebkowski/advent-of-code-php
> Miałem się temu kiedyś przyjrzeć.

Warto, ale nie dla rankingów, tylko dla zabawy IMO.

>> No podobno to dotyczy w jakimś stopniu 1-2% mężczyzn po 30stce,
>> or thereabout. W każdym razie nie jest ona jakoś szczególnie rzadka.
>> Tylko nie cytuj mnie, możliwe, że powtarzam jakiegoś mema bez
>> pokrycia w faktach.
> Najgorsze, że nie możemy mieć pewności, że my na nią nie cierpimy. No bo
> może ciebie tak naprawdę nie ma, a ja piszę sam ze sobą? Albo mnie nie ma
> i nigdy nie było, jestem tylko wspomnieniem, które wykreowałeś sobie w
> głowie? Nie możesz mieć pewności ;)

Gdybym do tego stopnia podważał rzeczywistość, to z pewnością zdrowy
na umyśle bym nie chodził :D


>> Tak, akurat w moim otoczeniu ,,agile jest jak komunizm" jest ostatnio
>> niezwykle popularne :) No i śmieszy mnie, że główna zwinna metodologia
>> (Scrum) nie daje swobody w działaniu. The irony is not lost on me.
> Tak... ta nasza była PM-ka, która została PM-ką, bo była sekretarką szefa
> i akurat potrzebny był ktoś na to miejsce, naczytała się o scrumie i była
> jego adwokatką bez najmniejszego zrozumienia, o co chodzi, i bez napisania
> choćby linii kodu (bo za tępa była nawet na ustawienie ekspresu do kawy).
> Oczywiście standupy nie wyglądały tak, że my sobie rozmawialiśmy, tylko
> była spowiedź, bo tępak przesłuchiwał.

Smutek straszny. Gdzie się mądrzy ludzie podziali, ja się pytam.

>> Everybody loves gofmt, everybody hates gofmt.
> U nas jest clang-format (wcześniej był astyle), nie wiem za co go nie
> lubić :) Jak robi (wg mnie) złe zmiany, to można zgłosić, przedyskutować,
> przekonfigurować.

No właśnie chodzi o to, że gofmt nie ma configu:
https://github.com/golang/go/issues/40028#issuecomment-653660860

>> Prettier dla mnie zrobił tę robotę. Od dłuższego czasu miałem
>> przekonanie, że code style jest po to, żeby było spójnie, a nie
>> czytelnie. To pierwsze jest obiektywne, to drugie subiektywne i nigdy
>> się nie dogadamy.
> Czy ja wiem... można się przyzwyczaić. Dla mnie długo klamerki otwierające
> w nowej linii były czytelne, a w tej samej linii nie. Przestawiłem się.

Im więcej ludzi, im więcej settingów, tym więcej opinii i bikesheddingu.
I pewnie da się do każdej opcji zespół przekonać, ale IMO nie warto
czasu tracić.

>> A to z kolei spowodowało, że od kiedy mam prettiera wpiętego, w ogóle
>> nie myśle o formatowaniu. Potrafię pisać makabrycznie brzydki kod,
>> olewać whitespace, ignorować średniki, etc, a on i tak natychmiast
>> mi go układa jak powinno być. To kolejna rzecz, o której nie trzeba
>> więcej myśleć.
> Ja tak samo. eclipse wstępnie mi formatuje kod, a potem zapisuję plik i
> wszystko formatuje się samo zgodnie z zasadami w projekcie.

eclipse, jak zwierzęta? ;) Moda na JetBrains do Ciebie nie przemawia?


>> Zależy od zespołu. Jeśli masz taki katalizator, najlepiej w postaci
>> managera, który skłania do interakcji pozapracowych, to wchodzisz
>> na inne rejestry. U mnie w zespole tego nie ma. Ludzie się nigdy na
>> oczy nie widzieli, większość pracuje od kilku miesięcy dopiero.
> I witają się, czy nie? :)

Jakieś mruknięcia typu „elo” się zdarzają, ale chyba nic za tym nie
stoi. Faktycznie kulturowe przyzwyczajenia.

[...]
> Porównując to z dowcipami, jakie latały na open space, to nie ma
> porównania. W biurze nadal wisi moja tablica z memami. Taki wielki
> whiteboard, który sobie zaadaptowałem na memy. Drukowałem, przyczepiałem
> na magnesy, nikt tego nie ruszał i do tej pory nie ruszył, ale każdy się
> uśmiechał, jak do nas przychodził :P

Śniło mi się dzisiaj, że byłem z ludkami z wcześniejszej pracy w biurze.
Trochę czasami tęsknię do powrotów, ale wtedy miałem 5 minut do firmy,
a teraz żeby się dostać gdziekolwiek do Warszawy trzeba rano liczyć
z 30 minut minimum, a realnie bardziej 60. Więc jakakolwiek regularność
odpada.

>> Ale to też trochę droga przez mękę. Ludzie, mam wrażenie, nie wiedzą,
>> że w pracy można śmieszkować, mieć luźną atmosferę, gadać o dupach
>> na daily (i nie: ździrka nie jest dupą, choć ma żeńskie imię).
> A to są Polacy, BTW?

Yep. Jeden Ukrainiec zdaje się, ale ich liczę już jak swoich :P

>> Nie stawiałbym znaku równości pomiędzy chaosem a długiem. Znaczy,
>> poruszamy się w chaotycznym świecie i pomysł, że możemy go zamknąć
>> w spójne zasady to iluzja.
> Ale robimy co możemy, żeby chociaż kod nie był chaotyczny. Żeby wszystko
> było w nim logiczne i uporządkowane.

Na tyle, na ile się da. Ale nie bardziej. Bo reguły biznesowe są chaotyczne
mimo wszystko, bo jak coś nie zadziała, to Pan Mietek ma jakąś wajhę na
produkcji i może zatrzymać taśmę. A ładnie poukładane aplikacje nie
pozwalają na customy.
A druga sprawa, że development jest chaotyczny, bo ludzi dotyczy bardziej
niż komputerów. I ich też nie da się IMO poukładać zasadami. Albo -- zwykle
z tego wychodzily takie głupie kwiatki, jak z tymi prywatnymi, o których
wspominałem.


>> Więc IMO lepiej poruszać się szybko, eksperymentować, mieć skrzywienie
>> do działania zamiast do analizowania, a potem mieć wystarczająco
>> dyscypliny, żeby sprzątać po swoich eksperymentach.
> A to tak, często jak pracuję nad jakąś funkcjonalnością, to mam bałagan w
> kodzie. Tak wygodniej, niż myśleć na bieżąco o tym, żeby było ładnie.
> Zostawiam sobie tylko TODO i idę dalej. Tylko przed commitem zawsze go
> sprzątam.

/me 2. Ale można to pociągnąć dalej i czasami coś wrzucić na mastera,
co jest nie do końca piękne. Bo YAGNI, bo może to wyrzucimy za tydzień.
A jak nie, to mieć tyle dyscypliny, żeby po sobie poprawić post-merge ;)

>> Z dnia na dzień rozumiem więcej i ta chęć ucieczki jest mniejsza.
>> Widzę światełko w tunelu, że może być dobrze kiedyś. Ale pewnie
>> nigdy tak dobrze, jak bym chciał. Jak znajdę coś ciekawszego to
>> mnie nie ma ;)
> A ile już tam jesteś?

Kurde, chyba całe trzy tygodnie :P

>> To mi wygląda na dwie kultury, które nie chcą się zrozumieć.
> Może tak być. No i też różnice kulturowe między narodami. Ten Rumun, który
> u nas pracował, chyba miał problem z tym, że było mu mówione wprost, co
> spieprzył. Może u nich robi się inaczej.
> 
> Hindus z kolei nigdy nie przyzna się do tego, że coś spieprzył.

No ale ja i takich Polaków widziałem, to może to nie do końca kulturowe.
Pytanie, czy macie przestrzeń, żeby się dograć w ramach tych różnic, czy
tylko spowiadanko na daily i tyle kolaboracji w zespole?

>>> flickr jakoś zupełnie mnie ominął. Kojarzę, że coś z fotkami lub do fotek,
>>> ale nigdy tam nie byłem. Warto?
>> Dzisiaj? Meh. Ale 15 lat temu to był naprawdę dobry serwis (no bo teraz
>> każdy na insta wrzuca focie, nie), dobrze zbudowany, miał innowacyjne
>> funkcje.
> I tam się tylko fotki wrzuca?

Yep. I zostawia komcie pod nimi i chyba jakieś serducha. Są też grupy
tematyczne, typu zachody słońca, etc. Ale tylko fotki. Tylko wiesz,
to raczej nie do fotek żarcia, albo z wakacji, tylko takich bardziej pro ;)

-- 
Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID: <uda0fe$2o6vs$1@news.icm.edu.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl> <35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail
From: Puck <puck@dx.one.pl>
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Wed, 6 Sep 2023 13:57:02 -0000 (UTC)
Organization: Nassau
Message-ID: <uda0fe$2o6vs$1@news.icm.edu.pl>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl> <35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid>
Mime-Version: 1.0
Injection-Date: Wed, 6 Sep 2023 13:57:02 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="2890748"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl"
User-Agent: Usenapp for MacOS
X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit