Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16869Re: Dzień dobry...
From: Arnold Ziffel
Date: Mon, 04 Sep 2023 14:09
Date: Mon, 04 Sep 2023 14:09
315 lines
15294 bytes
15294 bytes
Puck <puck@dx.one.pl> wrote: >> Może już nigdzie... > > No na usenecie nie, to już ustaliliśmy ;) > Chociaż dobrze jest mieć sobie jeden czy dwa wątki, > do których można w sobotę rano wrócić. Tru. >> To jak cmentarzysko numerków na GG... > > No, ale GG to już chyba absolutne cmentarzysko, nie? Zalogowałem > się kiedyś jako kobieta, 18, z Warszawy, któregoś popołudnia i > ustawiłem status na pogadamy. Nic. :> Nie no, trochę zboczeńców jeszcze się uchowało :D Ale fakt, mniej niż zawsze. >> Ciekawe kiedy ubije grupy Google. > > Niech giną ;) Za 10 lat usenet można będzie w muzeum techniki oglądać tylko Albo zostanie tylko chmurka :) > Tylko Gmaila byłoby mi szkoda. Gmaila pewnie prędko nie ubiją. Ja i tak nie korzystam. > Fuck, ja nigdy w życiu nie zmieniłem roboty w wyniku tego, że dostałem > lepszą ofertę. Zawsze najpierw odchodziłem, a potem szukałem czegoś > nowego. Ja raz. Mój szef przeszedł do innej firmy i ściągnął mnie za sobą. Parę miesięcy bez niego, z nowym szefem, utwierdziły mnie w tej decyzji. >> Czyli częściowo odpoczywasz. To dobrze, czasem trzeba :) > > Advent of code nadrabiałem. > Przerobiłem zadania od połowy 2015 do połowy 2018 ;> > https://github.com/mlebkowski/advent-of-code-php Miałem się temu kiedyś przyjrzeć. >> Ja miałem taki rok, gdy moja produktywność wynosiła równo 0. Nie, że kilka >> procent. Przez 8 czy 9 miesięcy nie zrobiłem absolutnie, calkowicie, nic. >> Budziłem się, patrzyłem tylko na maila i teamsa, czy nikt nic nie chce, i >> olewałem to. Na zasadzie "a zwolnijcie mnie". Nie zwolnili. > > Damn. Uroki korporacji? Tak, i przerzucania z jednego działu do drugiego. Mieliśmy taki mały dział, takie państwo w państwie. W pewnym momencie top management stwierdził, że tak nie może być, programiści mają być w jednym dziale. No to mnie przenieśli. Ani nowy szef nic dla mnie nie miał, ani mi się nie chciało nic dla siebie szukać. > Mi zdarzały się takie tygodnie, w których byłem tylko reaktywny, nie > robiąc nic od siebie, jeśli nie musiałem, ale miesiace bez niczego? Next > level ;) A no :) Ale potrzebowałem tego. Po pracy w tamtym zespole byłem dramatycznie wypalony. > No podobno to dotyczy w jakimś stopniu 1-2% mężczyzn po 30stce, > or thereabout. W każdym razie nie jest ona jakoś szczególnie rzadka. > Tylko nie cytuj mnie, możliwe, że powtarzam jakiegoś mema bez > pokrycia w faktach. Najgorsze, że nie możemy mieć pewności, że my na nią nie cierpimy. No bo może ciebie tak naprawdę nie ma, a ja piszę sam ze sobą? Albo mnie nie ma i nigdy nie było, jestem tylko wspomnieniem, które wykreowałeś sobie w głowie? Nie możesz mieć pewności ;) To w ogóle jest fascynująca i przerażająca choroba. Na pircu jest sporo schizofreników, mają swoje kanały. Trochę ją rozumiem, np. jestem sobie w stanie wyobrazić omamy wzrokowe czy słuchowe, a nawet różne paranoje i inne wkręty, ale nie potrafię sobie wyobrazić np. psychozy, czy tego, co się dzieje w głowie tego pana: https://www.youtube.com/watch?v=rf6fAP9oQsc >> Nie czuję się wykluczany, ale też nie czuję się w 100% częścią zespołu. >> Jestem sobie gdzieśtam, robię sobie cośtam, czasem piszemy, ale nie jest >> tak, że mogę podejść do kogoś i powiedzieć "Komm auf einen Kaffee". Albo >> raczej "kaffee, trinken, chlup, komm, no komm". > > Nie brakuje Ci? In other words, nie myślisz, że warto potraktować > tego jako priorytet, żeby zespół był zespołem, żeby się razem chciało > robić rzeczy? Trochę brakuje, ale mam trochę inne priorytety. Weźmy trzy czynniki. 1. Jakość kodu, który rozwijamy 2. Merytoryczna jakość ludzi (czy są ogarnięci, czy tępi jak łyżka) 3. Pozamerytoryczna jakość relacji w zespole (czy te relacje są, czy ich nie ma, czy ludzie są fajni, czy gburowaci) Jest oczywiście dużo więcej czynników, ale zostańmy przy tych. Bywałem w różnych sytuacjach. Problemy z jakością kodu odbiły się na mnie najbardziej. Poprawialiśmy jakieś hinduskie gówno, które dawno już powinno być zaorane, i tak z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, uchodziło ze mnie życie. Nie miałem na nic ochoty, w niedzielę wieczorem miałem ochotę wyć do księżyca. To po tym okresie miałem ten marazm, na zasadzie "wywalcie mnie w końcu stąd". Drugi czynnik też jest ważny. Nie da się pracować z debilami. Przerabiałem to. Na szczęście minęło. Trzeci czynnik jest dla mnie najmniej ważny. To jest miły bonus, dodatek, ale nie jest niezbędne. Znajomych znajdę sobie po pracy :) Wystarczy, żeby relacje były poprawne. Fajnie jak są lepsze, ale nie kosztem dwóch pozostałych punktów (lub ewentualnie innych). No i dochodzi jeszcze kwestia różnic kulturowych. To, co u nas będzie odebrane jako gburowatość, u Niemca będzie normalne a to, co u nas będzie normalne, dla Niemca będzie już przekroczeniem jakichś granic. Przynajmniej takie mam wrażenie, że oni są z natury bardziej wycofani. >> A to tak, jeśli o to chodzi, to tak. Choć odwrotnie, wolę, żeby najpierw >> myśleli a potem robili :P > > To jest eufemizm do ,,jesteś głupi" :P Znaczy, wszyscy myślą zanim > robią, poza przysłowiowymi blondynkami, tylko większość źle myśli ;) A to nie, wolę ludzi, którzy myślą dobrze :P > Tak, akurat w moim otoczeniu ,,agile jest jak komunizm" jest ostatnio > niezwykle popularne :) No i śmieszy mnie, że główna zwinna metodologia > (Scrum) nie daje swobody w działaniu. The irony is not lost on me. Tak... ta nasza była PM-ka, która została PM-ką, bo była sekretarką szefa i akurat potrzebny był ktoś na to miejsce, naczytała się o scrumie i była jego adwokatką bez najmniejszego zrozumienia, o co chodzi, i bez napisania choćby linii kodu (bo za tępa była nawet na ustawienie ekspresu do kawy). Oczywiście standupy nie wyglądały tak, że my sobie rozmawialiśmy, tylko była spowiedź, bo tępak przesłuchiwał. > Everybody loves gofmt, everybody hates gofmt. U nas jest clang-format (wcześniej był astyle), nie wiem za co go nie lubić :) Jak robi (wg mnie) złe zmiany, to można zgłosić, przedyskutować, przekonfigurować. > Prettier dla mnie zrobił tę robotę. Od dłuższego czasu miałem > przekonanie, że code style jest po to, żeby było spójnie, a nie > czytelnie. To pierwsze jest obiektywne, to drugie subiektywne i nigdy > się nie dogadamy. Czy ja wiem... można się przyzwyczaić. Dla mnie długo klamerki otwierające w nowej linii były czytelne, a w tej samej linii nie. Przestawiłem się. > I prettier ma tę samą filozofię, ale podkręconą do 11. Poza jakimiś > zaszłościami, nie ma żadnych przełączników. Formatuje w jeden, spójny > sposób i nie pozostawia praktycznie wcale przestrzeni na zmiany. A, to nie wiem, czy tak dobrze :) clang-format ma masę opcji konfiguracji. Można oczywiście używać domyślnej. > A to z kolei spowodowało, że od kiedy mam prettiera wpiętego, w ogóle > nie myśle o formatowaniu. Potrafię pisać makabrycznie brzydki kod, > olewać whitespace, ignorować średniki, etc, a on i tak natychmiast > mi go układa jak powinno być. To kolejna rzecz, o której nie trzeba > więcej myśleć. Ja tak samo. eclipse wstępnie mi formatuje kod, a potem zapisuję plik i wszystko formatuje się samo zgodnie z zasadami w projekcie. >> Chciałbym mieć, czasem próbuję jakoś delikatnie poruszyć jakiś temat nawet >> by-the-way, ale nie spotyka się to z entuzjazmem. Natomiast nadal myślę, >> że to są po prostu różnice kulturowe, a nie jakaś antypatia w moją stronę. >> >> Prosty przykład. Wchodzisz na calla. Jest już ktoś (jedna osoba, dwie), >> lub ty wszedłeś pierwszy i weszła jakaś osoba lub więcej. Witacie się? >> Pewnie tak. Pewnie nie tylko się witacie, tylko robicie jakiś small talk, >> typu "co tam słychać" "a dobrze a u ciebie" "a też dobrze" "no to dobrze". > > Zależy od zespołu. Jeśli masz taki katalizator, najlepiej w postaci > managera, który skłania do interakcji pozapracowych, to wchodzisz > na inne rejestry. U mnie w zespole tego nie ma. Ludzie się nigdy na > oczy nie widzieli, większość pracuje od kilku miesięcy dopiero. I witają się, czy nie? :) No, dziś spytałem szefa, jak minął mu urlop. Powiedział, że dobrze i że mu tego brakowało. I że pogoda była dobra, a potem gorsza. I to w sumie tyle pozamerytorycznej interakcji na dziś :) Porównując to z dowcipami, jakie latały na open space, to nie ma porównania. W biurze nadal wisi moja tablica z memami. Taki wielki whiteboard, który sobie zaadaptowałem na memy. Drukowałem, przyczepiałem na magnesy, nikt tego nie ruszał i do tej pory nie ruszył, ale każdy się uśmiechał, jak do nas przychodził :P > Jakub odchodzi. On ma największe seniority w zespole po managerze, > reszta dopiero raczkuje. 22 jest jego ostatni dzień. Więc zaczęliśmy > mówić, że ,,wrócimy do tematu po 22-gim". To taka głupota, mem trochę. > Ale powtarzany wiele razy działa jak ice-breaker. Zbliża nas trochę > do siebie. Nadaje temu zespołowi jakiś charakter, jakąś unikalność, > wewnętrzne tematy, których nikt inny nie rozumie. No tak, rozumiem. > Ale to też trochę droga przez mękę. Ludzie, mam wrażenie, nie wiedzą, > że w pracy można śmieszkować, mieć luźną atmosferę, gadać o dupach > na daily (i nie: ździrka nie jest dupą, choć ma żeńskie imię). A to są Polacy, BTW? > Mamy zasadę, że nie używamy metod prywatnych w projekcie! True story! > Na szczęście nikt jej nie przestrzega ;) A wyszła z tego, że jacyś > juniorzy nie wiedzieli co to jest SRP, więc upychali za dużo kodu > w jednej klasie, a to wyciekało jako metody prywatne. > > Więc teraz ludzie powtarzają kawałki kodu, bo jakiś junior kiedyś > coś, bo prywatnej im nie wolno, a do osobnej klasy często za dużo > zachodu. Ale głupota :) > To jest jedna z tych kretyńskich. Ale cała idea, że zasadami/zakazami > można ułożyć skuteczną pracę. > > Fuck, it's people problem, not a technical one! Mam nadzieję, > że mamagerowie to kiedyś skumają i przestaną mieszać te obszary. Tzw. PEBKAC. Problem Exists Between Keyboard And Chair. > Nie stawiałbym znaku równości pomiędzy chaosem a długiem. Znaczy, > poruszamy się w chaotycznym świecie i pomysł, że możemy go zamknąć > w spójne zasady to iluzja. Ale robimy co możemy, żeby chociaż kod nie był chaotyczny. Żeby wszystko było w nim logiczne i uporządkowane. > Więc IMO lepiej poruszać się szybko, eksperymentować, mieć skrzywienie > do działania zamiast do analizowania, a potem mieć wystarczająco > dyscypliny, żeby sprzątać po swoich eksperymentach. A to tak, często jak pracuję nad jakąś funkcjonalnością, to mam bałagan w kodzie. Tak wygodniej, niż myśleć na bieżąco o tym, żeby było ładnie. Zostawiam sobie tylko TODO i idę dalej. Tylko przed commitem zawsze go sprzątam. >>> Obiecałem sobie spróbować, ale sam w to nie wierzę ;) >> Czyli raczej długo tam nie zostaniesz? > > Z dnia na dzień rozumiem więcej i ta chęć ucieczki jest mniejsza. > Widzę światełko w tunelu, że może być dobrze kiedyś. Ale pewnie > nigdy tak dobrze, jak bym chciał. Jak znajdę coś ciekawszego to > mnie nie ma ;) A ile już tam jesteś? >> Tak jest szczególnie w tych bardziej woke'owych środowiskach, ale to w >> jakimś nasileniu przenika wszędzie. W niektórych krajach bardziej niż u >> nas. > > To mi wygląda na dwie kultury, które nie chcą się zrozumieć. Może tak być. No i też różnice kulturowe między narodami. Ten Rumun, który u nas pracował, chyba miał problem z tym, że było mu mówione wprost, co spieprzył. Może u nich robi się inaczej. Hindus z kolei nigdy nie przyzna się do tego, że coś spieprzył. > Tak jak ludzie, którzy zapieprzali po 10-12 godzin całe życie > bulwersuja się na młodych, dla których praca nie jest najważniejsza > i nie zamierzają tracić na nią zdrowia. Dude, każdy robi sobie > to po swojemu i to, że Ci głupio za swoje decyzje po 30 latach > nie oznacza, że musisz się wyżywać na tych, którzy podjęli je > bardziej świadomie ;) To prawda :) > Yep, mam takie bindingi zrobione system-wide ;) Ale też np. na typografię, > dlatego potrafię wstawić prawdziwy znak mnożenia zamiast "x", typu 100×50. A to tak, ale pod Linuksem domyślnie są do tego skróty. alt-shift-< = × alt-shift-> = ÷ >> flickr jakoś zupełnie mnie ominął. Kojarzę, że coś z fotkami lub do fotek, >> ale nigdy tam nie byłem. Warto? > > Dzisiaj? Meh. Ale 15 lat temu to był naprawdę dobry serwis (no bo teraz > każdy na insta wrzuca focie, nie), dobrze zbudowany, miał innowacyjne > funkcje. I tam się tylko fotki wrzuca? >> Może pogadaj z nim o tym? Jeśli chciałbyś wyjść poza programowanie, to >> może to byłaby dobra okazja? Może taka osoba, która ogarniałaby całość, >> jest mu potrzebna, tylko nikt nie chce takiej roli przyjąć? > > Tu to pewnie mógłbym zostać jira-managerem :P Może z czasem wejdziemy > na taki level, że będziemy mogli sobie pogadać. Ale na razie ja wiem, > że on nie wie. Że można inaczej. On na razie jest w jaskini i ogląda > cienie na ścianie. https://www.wikiwand.com/en/Allegory_of_the_cave Tak... często ludzie nawet nie wiedzą, czego nie wiedzą. Gorzej, jak nie chcą się dowiedzieć. -- Leci gołąbek i śpiewa: - It's my life... Za nim leci jastrząb: - No no, no no no no...
Technical Details
Message-ID:
<35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mailReferences:
<u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid> <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.chmurka.net!.POSTED.s.v.chmurka.net!not-for-mail
From: arnold@hooterville.invalid (Arnold Ziffel)
Newsgroups: alt.pl.fan.gopher
Subject: Re: Dzień dobry...
Date: Mon, 4 Sep 2023 14:09:24 -0000 (UTC)
Organization: news.chmurka.net
Message-ID: <35b8687e-db27-4ce4-ae55-342e7af0dc7c@hooterville.invalid>
References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <d17c2ba5-c9c1-4cc0-b5a5-1e39282f4a5a@hooterville.invalid> <uc4mi0$p5e8$1@news.icm.edu.pl> <8eeb4858-78ea-40d4-b488-00362ef6a7f7@hooterville.invalid> <ucusld$25g6a$1@news.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: s.v.chmurka.net
MIME-Version: 1.0
Injection-Date: Mon, 4 Sep 2023 14:09:24 -0000 (UTC)
Injection-Info: news.chmurka.net; posting-account="arnold"; posting-host="s.v.chmurka.net:172.24.44.20"; logging-data="21421"; mail-complaints-to="abuse-news.(at).chmurka.net"
User-Agent: tin/2.6.1-20211226 ("Convalmore") (Linux/5.15.32-v7+ (armv7l))
Cancel-Lock: sha1:+nuqBWOKsG/a+CwXpZFZnkcABAY= sha1:2bArRxs8g0+6gSJD7uD+JaMenCE= sha256:OK7kyIJ4gjQ2+HyUfgRYXucfokCoWiWQ09ZCzkd9U7o= sha1:ZHhJJONWno+lhOcO6Afm/Ky3MeM= sha256:9Djhwh65eeqWM07dE+P+rcZOxf+NLYMR4I8/V7tZWM4=
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit