Article View: alt.pl.fan.gopher
Article #16855Re: Dzień dobry...
From: Puck
Date: Thu, 17 Aug 2023 15:30
Date: Thu, 17 Aug 2023 15:30
254 lines
14521 bytes
14521 bytes
On 17 Aug 2023 at 14:51:47 CEST, "Arnold Ziffel" <Arnold Ziffel> wrote: >> Jedno nie wyklucza drugiego. Z tego co pamiętam to Opera była właśnie jednym >> z takich interfejsów, w których wszystko / bardzo dużo można było z klawiatury >> zrobić, z przeglądaniem www na czele. > No właśnie, i takich programów nadal używam. Niech sobie będą graficzne, > byle dało się je normalnie kontrolować, a nie klikać :) >> Ano. Taka oficjalna, korporacyjna część reddita to bagno. Z interfejsem >> webowym i apką mobilną włącznie. >> Ale jest druga strona medalu. Zaczynając od <old.reddit.com>, przez reddit >> enchancement suite (wtyczka do przeglądarek), po alternatywne aplikacje >> takie jak Apollo (RIP), które miały jedne z najlepszych interfejsów ever. >> Well, na tyle na ile apka mobilna może mieć dobry interfejs... But still, >> do konsumowania były bardzo spoko (pisałem zwykle z weba). > No to widzę, że jest tam więcej, niż widać na powierzchni. Nie no, reddit był spoko na prawdę. I miał duszę. Jak np. 3/4 suba umówiło się, że będą przez jeden dzień wszystko pisać po hiszpańsku, żeby wkręcić pozostałą 1/4. No i miliony memów, gagów, trollingów, które odbijały się echem przez lata. Np. https://www.reddit.com/r/MuseumOfReddit/comments/8ish3t/the_time_that_ea_got_a_sense_of_pride_and/ More: https://www.reddit.com/r/MuseumOfReddit/top/?sort=top&t=all >> ale to max 10% tego, co kiedyś, kiedy miałem reddita w kieszeni i scrollowałem >> go domyślnie jak nie miałem co z rękami zrobić akurat. > A to akurat zdrowe nie jest :P Wiele ludzi robi tak z FB. ¯\_(ツ)_/¯ Nie umiem słuchać podcastów po 2-3 minuty na raz, więc jak jestem gdzieś, gdzie mi się nudzi, to sociale były akurat pod ręką. Jakoś nie jestem fanem praktykowania mindfulness et al. Więc scrolowoanie głupot dawało radę ;) Ale teraz nie mam już czego. > Teraz jest Google Groups, które skomercjalizowało Usenet, ale patrząc na > statystyki postujących, Google Groups podtrzymuje Usenet tak samo jak > chmurka (oba są w czołówce, są dni gdy jest więcej postujących przez jeden > serwer i takie, gdy więcej pisze przez drugi). > > Tylko Google Groups to ogromna infrastruktura, a chmurka to jeden VPS, > płatny ze 20 zł miesięcznie, z jedną osobą, która to postawiła i która > tego dogląda (plus ok. 10 feedów). Nie bój nic, wkrótce Groups i tak trafi na cmentarzysko Google ;) >> Znaczy, ja nie mam nic przeciwko oglądaniu 20-sekundowych filmików. To >> uzależniające, więc trzeba mieć dyscyplinę, żeby się kontrolować. > Mało kto ma taką dyscyplinę. Przeglądają, jak mają akurat 20 sekund czasu > w ciągu dnia i nie mają co zrobić z rękami, a zanim się zorientują, > zaczynają uciekać w filmiki od nieprzyjemnych rzeczy, obowiązków, emocji. Far fetched. Jakoś nie przemawia do mnie to, że tego typu uciekanie to jednoznacznie negatywna rzecz. Mnóstwo różnych używek i guilty pleasures mamy, czy sociale są tu jakoś inne? Znaczy, one mają swoją kategorię problemów, jak np. budowanie nierealnego obrazu świata. Tak jak kiedyś np. usenet wychowywał trolli -- i mam tu na myśli również tych, którzy gonili za netykietę, konfigurację czytników, regulaminy, etc. Ze mną włącznie, rzecz jasna. Ale wracając: ogólnie warto sobie patrzeć na ręcę, ale nie jestem fanem całkowitego ograniczania sociali (tych takich do głupiego scrollowania). Ja np. staram się je ograniczać jak jestem z rodziną, ale nie do zera. Swoją drogą, ostatnio nie miałem w ogóle telefonu przez tydzień, to było... Inne :) >> Dla mnie problemem jest cała machina, która sama się napędza i >> bezwzględnie optymalizuje pod jednym tylko kątem (właśnie naszej uwagi). > To skutek tego, że jesteśmy produktem, który trzeba maksymalnie > wykorzystać do zapewnienia zysków. Mhm, dlatego właśnie mi reddit umarł. Oficjalna wersja jest taka, że 3rd party apps dużo ich kosztują, więc wprowadzają opłaty za API. A prawda jest taka, że szykują się do IPO i chcą kontrolować wszystkie kanały, a że w apkach nie było ich reklam... Tough luck. Stracą kilka procent power userow na tym ruchu, ale pewnie nie będą płakać. >> O TikToku może nie warto mówić, ale YouTube kiedyś miał słynną zmianę >> algorytmu, która spowodowała, że już nie 2-4 minutowe filmiki były >> promowane, tylko 10-15. No właśnie dlatego, że trzeba na dłużej uwagę >> użytkownika przyciągnąć i więcej reklam mu pokazać. > To ja tego chyba nie zauważyłem :) Ale ja rzadko przeglądam rekomendacje. Tylko suby? Ja kiedyś miałem pododawane RSSy i w ten sposób konsumowałem, a teraz rzadko kiedy zaglądam do tej zakładki. Dlatego też często nie daje suba, jak mnie coś zaciekawi, bo wtedy mi się w home nie pokazuje :D Jestem przekonany, że żaden product manager nie przewidział takiego scenariusza :D Anyway, pojawiają mi się tam nowe rzeczy, albo jakieś stary content z kanałów, które ostatnio oglądam, a jak mi zaczyna to skręcać na niewygodne wody, wtedy klikam „not interested” i się poprawia. A z tą zmianą promowanych to nie ja sam zauważyłem, tylko sporo profesjonalnych YT-erów o tym mówiło, bo to mocno wpłynęło na ich kanały i treści, które nagrywają. Bo wiesz, nie wystarczy publikować dobrego contentu, trzeba też non-stop walczyć z algorytmem, bo to się samo napędza: lepiej performujesz, więcej Cię polecają i odwrotnie: wrzucisz gorsze wideo, od którego ludki się będą odbijać i jesteś na cenzurowanym. >> I ja z jednej strony rozumiem, że to fajne. Że Pudelek musi istnieć na >> świecie. Tylko żałuję, że nikt nie pójdzie po rozum do głowy i nie zrozumie, >> że *nie tylko* takie treści muszą istnieć i że czasami trzeba dać miejsce >> na coś innego, np. long-formy. I one mogą sobie po prostu być koło siebie, >> żeby każdy mógł mieć wybór. > Trochę tych long-form jest, ale tzw. suweren woli pudelka. Zobacz, kto > jest dziś popularny, sławny. Jakaś totalna patologia. Nie wiem jak miałbym to zrobić :D O tym co się dzieje w polityce dowiaduję się tylko z memów, ale i tak z drugiej ręki, jak mi ktoś coś forwardnie. Nie mam telewizji, nie używam tiktoka ani insta, nie mam nic polskiego na youtube (poza jakimś kanałem o LHS for some reason...) >> To dla mnie nie jest akurat w kategorii teorii spiskowych. Na jaką skalę >> to jest robione, jaki jest tego faktyczny cel (czy tak jak Ty to ubrałeś >> w słowa, czy niekoniecznie) to nie wiem, ale dałbym sobie rękę uciąć za >> to, że jest to narzędzie aktywnie wykorzystywane przez rząd chiński. > Tak, tak samo myślę. Coś w tym jest, ale ile... diabli i Chińczycy wiedzą. Słyszałem o reportażu, w którym kobieta opowiadała o tym, jak rozmawiała z informatorem z ByteDance i okazało się, że TikTok posłużył władzom do śledzenia jej (bo chcieli ustalić, kto jest informatorem). To nie do końca manipulacja wyborcza (jeszcze), ale fakt, że ich rząd wykorzystuje go do swoich celów jest niepodważalny. > Jak jeszcze byłem na LinkedIn, to po prostu zaglądałem żeby zobaczyć, co > słychać u dawnych współpracowników. Nic tam nie wrzucałem. Większość ludzi nie wrzuca. W sumie na szczęście. Wiekszość tematów technicznych to jakieś truizmy albo półprawdy, a w każdym razie mocne uproszczenia. No bo to się klika, nie? Nie trzeba się znać, żeby kumać takie treści. Community marketingowe jest spoko, ale niebardzo mnie to interesuje. Tematy o rynku, startupach, inwestycjach, gospodarce chyba też dają radę. No i HRu dużo, doh, ale tu mam wrażenie, że branża się mocno zmienia i formuje, więc widzę w tym dużo wartości. Ale ja się tym zajmuję (zajmowałem?) na codzień, więc jestem „w targecie”. :P >> Reddit miał to zrobione normalnie, ale niestety bez oznaczania >> przeczytanych. Enchancement Suite trochę to probował poprawiać, apki >> mobilne też. Ale to wciąż nie było medium, które się czytało od deski do >> deski. Znaczy, mogłeś wejść w istniejący wątek, który na popularnych >> subach miał po kilkaset komentarzy godzinę po stworzeniu, posortowałeś >> to sobie po najpopularniejszych i mogłeś czytać. > Żeby jeszcze miał interfejs NNTP, to by można się zainteresować :) Mówisz, masz: https://github.com/taviso/nntpit Shit, ale faktycznie -- nowoczesny, otwarty standard typu NNTP z grupami w hierarchii spójnej z domenami byłby spoko na bardzo wielu frontach: jako system komentarzy pod blogami, jako miejsce do tworzenia niezależnych community, etc. Ale dzisiaj już chyba otwarte standardy słabo się trzymają. Zobaczymy jak fediverse sobie poradzi. >> Ale nie było w ogóle takiego scenariusza, w którym wracałeś do danej >> dyskusji. > Bo były tak żywe, że po dwóch dniach nie było już do czego wracać? Czy > właśnie przez brak oznaczania przeczytanych? Jedno napędzało drugie. Brak oznaczania przeczytanych powodował, że inne osoby nie wracały do dyskusji, w której oryginalnie nie brały udziału. Wpadałeś w jakimś punkcie czasu, dodałeś co miałeś od siebie i ewentualnie robiłeś followup jak ktoś Ci odpisał w wątku. I to bez względu na to, czy pod postem było 2k czy 20 komentarzy. Ręcznie nikt nie będzie szukał, jak na głównej pokazują Ci się tylko najnowsze i tyle. >> UnDistracted akurat. Nie kasowałem FB całkowicie, bo wciąż używam messengera >> i zaglądam na grupy lokalne. > Jeśli jesteś w stanie używać go w zdrowy sposób to spoko. Ja nie byłem. Za > dużo czasu na nim spędzałem, używałem go jako ucieczki od obowiązków, a > dyskusje źle na mnie wpływały. Bo tam nie ma z kim dyskutować. Ludzie są > tak spolaryzowani, że tam się nie dyskutuje tylko walczy. Yep. Każda trochę większa grupa jest nie do zniesienia. Ja jestem w zasadzie na dwóch: jedna osiedlowa, bo to sprawy, które mnie bezpośrednio dotyczą, a druga ma zasięg wsi i okolic, jest tu może 10k osób -- takie lokalne newsy, co się dzieje za płotem. Zwykle tylko koty srają, nic ciekawego ;) >>> To moim zdaniem jest naprawdę wartość, a nie tylko sentyment. >> No nie wiem. Co w tamtych czasach było takiego specjalnego, że były >> lepsze niż dzisiaj? > Fajniejsi ludzie, ciekawsi ludzie, fajniejsze dyskusje, lepsze interfejsy > do prowadzenia dyskusji... Nah, ludzie tacy sami są. Trochę inne rzeczy ich formują, bo czasy się zmieniły, więc np. nie dorastali w czasach rewolucji w internecie. Ale są inne. Nie wiem jakie, pewnie się to za dekadę czy dwie wyklaruje. Subiektywnie to jasne, mi też się kiedyś bardziej podobało ;) Chociaż niekonieczne do tego stopnia, żebym się całkowicie zamienił. Ale obiektywnie, dla jakiegoś ziomka co dzisiaj odkrywa internet i jego narzędzia, satysfakcja jest pewnie ta sama, co dla nas 20+ lat temu. >> I czemu nie pociągnąć tego argumentu dalej, o kolejne 20 lat? BBS-y to >> były, nie ta chołota na newsgrupach, nie? ;) > [...] > Na BBS-ach nadal czasem bywam, choć przez packet radio. Ale to takie > ułomne jest. Ułomne, niewygodne interfejsy. Niby można pisać, ściągać > pliki, ale to nie to. Można wysłać komuś maila ograniczającego się do > "hej, sprawdzam czy to działa", i tyle. Usenet to taki złoty środek. No a te osoby, co się na insta wychowują, nie mogą tego samego argumentu użyć? Że się fotkami ciężko wymieniać. Że lajka nie można dać. Że hashtagów nie ma. Ogólnie ten usenet to spoko, takie grupy facebookowe, ale interfejs toporny i na ajfona nie ma apki. Eh? ;) >> Ja się nauczyłem zachować balans. Teraz przez trzy lata organizowałem własny >> zespól, było nas kilkanaście osób. No i oczywiście covid nas zmusił do zmiany >> sposobu pracy. I staraliśmy się większość prowadzić asynchronicznie, ale >> wszyscy siedzieliśmy na voice na discordzie, więc jeśli ktoś chciał zagadać, >> to miał tę opcję. Spotykaliśmy się też codziennie na 10 minut, ale to głównie >> dlatego, że pracowaliśmy z normalsami ;) i nie chcieliśmy się izolować. > Czyli non stop byliście na kanale głosowym? Z przerwami, jak ktoś nie chciał. Ale większość zespołu, przez większość czasu na głosowym. Na mute oczywiście. > Spotykaliście się na 10 minut na żywo czy na na głosówce? Na zoomie i tym podobnych oczywiście. Kamerka nieobowiązkowa, ale większość lubiła mordeczkę pokazać :D Lubiliśmy się generalnie, więc to nam frajdę sprawiało. >> Ale to był raczej ewenement. Przez ostatnie kilka miesięcy przeczołgałem się >> po kilku zespołach, kilka też poznałem z daleka podczas rekrutacji. Ludzie >> chyba tak głęboko tkwią w swoich korpozasadach, że nie kumają, że można >> lepiej, wygodniej, bez mikrozarządzania, bez biurokracji na każdym kroku... > Tu na szczęście, póki co, się udaje. Tylko HR się czepiają. Ale HR tak > mają. HR-y we własnym świecie żyją. W jednej organizacji tylko widziałem wyjątek, bo faktycznie dziewczyny pracowały bliżej z zespołami. A wszędzie indziej wymyślają sobie jakieś programy, zasady, idee... Ale mało kto poza nimi je kuma i realizuje. -- Winning popularity contests since ’85
Technical Details
Message-ID:
<ubleee$2ou$1@news.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mailReferences:
<u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <074a832f-1822-4498-9021-5aab1b65761b@hooterville.invalid> <ubho2i$1g5eu$1@news.icm.edu.pl> <a3380501-6de1-4fad-81b8-b7d8a38b5a95@hooterville.invalid>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.109-206-195-145.host.skynet.net.pl!not-for-mail From: Puck <puck@dx.one.pl> Newsgroups: alt.pl.fan.gopher Subject: Re: Dzień dobry... Date: Thu, 17 Aug 2023 15:30:22 -0000 (UTC) Organization: Nassau Message-ID: <ubleee$2ou$1@news.icm.edu.pl> References: <u0fafd$ob7$1$strowger@news.chmurka.net> <074a832f-1822-4498-9021-5aab1b65761b@hooterville.invalid> <ubho2i$1g5eu$1@news.icm.edu.pl> <a3380501-6de1-4fad-81b8-b7d8a38b5a95@hooterville.invalid> Mime-Version: 1.0 Injection-Date: Thu, 17 Aug 2023 15:30:22 -0000 (UTC) Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="109-206-195-145.host.skynet.net.pl:109.206.195.145"; logging-data="2846"; mail-complaints-to="usenet@news.icm.edu.pl" User-Agent: Usenapp for MacOS X-Usenapp: v1.27.1/l - Trial License Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit