🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

23 total messages Started by Olin Mon, 18 Jan 2021 10:05
morsowanie górskie
#305329
Author: Olin
Date: Mon, 18 Jan 2021 10:05
33 lines
2423 bytes
W sobotę z Babiej Góry GOPR zwiózł zawodniczkę, która w góry wyruszyła w
samym obuwiu, spodenkach i sportowym biustonoszu. 
Jej temperatura głęboka - cokolwiek to znaczy - wynosiła 25,9 stopni
Celsjusza.
https://tatromaniak.pl/aktualnosci/babia-gora-turystka-ruszyla-na-szczyt-w-samej-bieliznie-lezala-na-sniegu-z-gleboka-hipotermia/

Nie była sama w tym wyzwaniu:
"Zdarzenie widział nasz dziennikarz Michał Olszewski, który wchodził w
sobotę na Babią Górę z synem i kolegami. - Minęło nas co najmniej 20 osób,
które zdobywały szczyt metodą Wima Hofa, czyli jedynie w butach, czapkach,
spodenkach i sportowych biustonoszach. Hof zdobył w ten sposób
Kilimandżaro, ale wcześniej długo trenował. W Polsce zapanowała moda na
morsowanie, ale wiele osób uznało, że to zbyt słabe wyzwanie - uważa. -
Dlatego w górach można coraz częściej spotkać "śnieżnych morsów", które
zdobywają szczyty z gołymi torsami i nogami. "

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26694131,turystka-z-babiej-gory-w-ciezkim-stanie-z-odmrozeniami-wszystkich.html

Tu są linki do zdjęć
https://bi.im-g.pl/im/8d/75/19/z26694285V,Zalamanie-pogody-na-Babiej-Gorze--16-01-2020--Na-z.jpg
https://bi.im-g.pl/im/6c/74/19/z26692204V,Sniezne-morsy-w-drodze-na-Babia-Gore.jpg

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą.
Z dalszych eksperymentów zrezygnował."
Mark Twain

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/
Re: morsowanie górskie
#305330
Author: adam
Date: Mon, 18 Jan 2021 22:36
4 lines
1151 bytes
Skrajna głupota, usłyszeli gdzieś, że biegają nago po górach, to poszli.
Co innego wejść do Bałtyku na 10 minut, co innego kilka godzin wędrówki.
Nie wiem ile było wtedy na minusie, ale na górze wiatr przekraczał 80 
km/h, więc można sobie wyobrazić.
Re: morsowanie górskie
#305331
Author: Olin
Date: Tue, 19 Jan 2021 08:56
25 lines
1967 bytes
Dnia Mon, 18 Jan 2021 23:36:07 +0100, adam napisał(a):

> Co innego wejść do Bałtyku na 10 minut, co innego kilka godzin wędrówki.
> Nie wiem ile było wtedy na minusie, ale na górze wiatr przekraczał 80 
> km/h, więc można sobie wyobrazić.

Tu sie wypowiada facet, który ostatniego sylwestra spędził na szlaku na
Diablak w samych szortach, butach i rękawiczkach:
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26698254,instruktor-o-gorskich-wyprawach-w-szortach-wszystko-jest.html

W skrócie chodzi o to, że on do takich ekscesów przygotowywał się kilka lat
i radzi, żeby sprawdzać prognozę pogody, zabrać sprzęt i iść z ludźmi
ubranymi, którzy w razie potrzeby pomogą.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Dzięki Radiu Maryja wiadomo, jak wiele pieniędzy potrzeba do życia w
ubóstwie."
autor nieznany

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/
Re: morsowanie górskie
#305332
Author: cef
Date: Tue, 19 Jan 2021 11:42
9 lines
1568 bytes
W dniu 2021-01-19 o 09:56, Olin pisze:

> W skrócie chodzi o to, że on do takich ekscesów przygotowywał się kilka lat
> i radzi, żeby sprawdzać prognozę pogody, zabrać sprzęt i iść z ludźmi
> ubranymi, którzy w razie potrzeby pomogą.


Ludzie, którzy w razie czego pomogą, to coś jak wejście z tlenem.
To się nie liczy :-)
Re: morsowanie górskie
#305334
Author: Sylvio Balconetti
Date: Tue, 19 Jan 2021 13:24
17 lines
1684 bytes
Am 18.01.21 um 23:36 schrieb adam:
> Skrajna głupota, usłyszeli gdzieś, że biegają nago po górach, to poszli.
> Co innego wejść do Bałtyku na 10 minut, co innego kilka godzin wędrówki.
> Nie wiem ile było wtedy na minusie, ale na górze wiatr przekraczał 80 
> km/h, więc można sobie wyobrazić.


W Alpach widzialem dziewczyny co chodzily na bosaka tam gdzie nam mimo 
dobrych butow przeszkadzaly kamienie. Ale one mialy wprawe, poza tym 
bylo cieple lato.

Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we Wloszech 
lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to dlugie lata 
musieliby kit z okien jeść. :-)

sb.
Re: morsowanie górskie
#305335
Author: J.F.
Date: Tue, 19 Jan 2021 15:04
16 lines
1949 bytes
Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:ru6mj3$1hh7$1@neodome.net...
>Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)

Tradycja taka. Przedwojenna jeszcze, ale utrwalona za socjalizmu.

Tylko ... we Wloszech pewnie mialbys ubezpieczenie ... i ciekawe czy 
by wyplacili, czy wskazali drobny druczek :-)

No chyba, ze na krotką piesza wycieczke w niskie partie, to sie 
ubezpieczenia nie kupuje :-)

J.
Re: morsowanie górskie
#305336
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 19 Jan 2021 15:12
15 lines
1703 bytes
Pan J.F. napisał:

>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)
>
> Tradycja taka. Przedwojenna jeszcze, ale utrwalona za socjalizmu.

Jeszcze starsza, bo sprzed pierwszej wojny. Karłowicza przysypało
w 1908 roku, od tego momentu można liczyć historię TOPR. Skrótu nie
będę rozwijał.

-- 
Jarek
Re: morsowanie górskie
#305337
Author: Sylvio Balconetti
Date: Tue, 19 Jan 2021 16:13
37 lines
2606 bytes
Am 19.01.21 um 16:04 schrieb J.F.:
> Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:ru6mj3$1hh7$1@neodome.net...
>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)
> 
> Tradycja taka. Przedwojenna jeszcze, ale utrwalona za socjalizmu.
> 
> Tylko ... we Wloszech pewnie mialbys ubezpieczenie ... i ciekawe czy by 
> wyplacili, czy wskazali drobny druczek :-)
> 
> No chyba, ze na krotką piesza wycieczke w niskie partie, to sie 
> ubezpieczenia nie kupuje :-)
> 
> J.
> 
> 
> 

W Dolomitach (miedzy Rotwand a Masaré-Klettersteig) mialem wypadek - 
zepsulem sobie kolano, rzepka (Patella) mi wyskoczyla. Jakos doszedlem 
na dol do wioski i tam znalazlem lekarza. Policzyl mi niezle za masc, 
rentgena, bandaze i usluge. W domu kasa chorych zwrocila mi wszystko. 
Rekonwalescencja (kule, CT, sciaganie krwii, gimnastyka) troche jeszcze 
trwala. Zyje i wszystko dziala.

Nie wiem, czy gdybym potrzebowal transportu, to czy kasa chorych bylaby 
wspanialomyslna? Na dalsze podroze mam zagraniczne ubezpieczenie 
chorobowe ADAC i ono chyba by to oplacilo? Mialem znajoma, ktora miala w 
Turcji wypadek (zderzyli sie autem z autobusem). Z rodzina wyladowali w 
szpitalu i po paru dniach zostali odwiezieni do domu.

https://www.adac.de/produkte/versicherungen/auslandskrankenversicherung/tarife-und-leistungen/

sb.
Re: morsowanie górskie
#305338
Author: adam
Date: Tue, 19 Jan 2021 17:43
20 lines
2213 bytes
> W Dolomitach (miedzy Rotwand a Masaré-Klettersteig) mialem wypadek - 
> zepsulem sobie kolano, rzepka (Patella) mi wyskoczyla. Jakos doszedlem 
> na dol do wioski i tam znalazlem lekarza. Policzyl mi niezle za masc, 
> rentgena, bandaze i usluge. W domu kasa chorych zwrocila mi wszystko. 
> Rekonwalescencja (kule, CT, sciaganie krwii, gimnastyka) troche jeszcze 
> trwala. Zyje i wszystko dziala.
> 
> Nie wiem, czy gdybym potrzebowal transportu, to czy kasa chorych bylaby 
> wspanialomyslna? Na dalsze podroze mam zagraniczne ubezpieczenie 
> chorobowe ADAC i ono chyba by to oplacilo? Mialem znajoma, ktora miala w 
> Turcji wypadek (zderzyli sie autem z autobusem). Z rodzina wyladowali w 
> szpitalu i po paru dniach zostali odwiezieni do domu.

Zawsze wykupuję, i choć szkoda, bo stawka wtedy była potrójna, to kiedyś 
byłem zadowolony, że nie przykutwiłem. Helikopter, szpital, taxi 300km 
do Zurichu, samolot. Rachunki przyszły potworne, na szczęście nic nie 
płaciłem.
Załoga helikoptera mówiła, że w kilka dni wcześniej ściągali 3 Polaków z 
jakiegoś 4-tys. Pogoda była fatalna, akcja musiała być piesza, Polacy 
nie byli ubezpieczeni. Ruina finansowa.
Re: morsowanie górskie
#305341
Author: adam
Date: Tue, 19 Jan 2021 17:52
12 lines
1647 bytes
> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we Wloszech 
> lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to dlugie lata 
> musieliby kit z okien jeść. :-)

Wiele akcji było przez głupotę. Nawet w powyższym przypadku - ściągając 
nieszczęsną dziewczynę GOPRowcy usiłowali zawracać ludzi, których 
napotykali. Ale nie, Turyści wiedzą lepiej, a potem trzeba było 
ichsprowadzać.
Ale argumenty ratowników są cały czas niezmienne - nie wprowadzać 
ubezpieczeń i płatnych akcji. Można znaleźć w sieci. Słowacy mają płatne 
i nie są zadowoleni, podobno zazdroszczą nam naszego modelu.
Re: morsowanie górskie
#305342
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 19 Jan 2021 21:15
31 lines
2156 bytes
adam <adam@adam.pl> writes:

> Wiele akcji było przez głupotę. Nawet w powyższym przypadku -
> ściągając nieszczęsną dziewczynę GOPRowcy usiłowali zawracać ludzi,
> których napotykali. Ale nie, Turyści wiedzą lepiej, a potem trzeba
> było ichsprowadzać.

Inną sprawą jest to, że ratownicy (i inne osoby, zorientowane
w lokalnych realiach) nigdy nie wiedzą z kim rozmawiają.
Udowodniono wiele razy, że jest znacznie lepiej (chociaż, jak widać,
nie idealnie) gdy decyzje podejmuje ten, kto ponosi ich skutki.

> Ale argumenty ratowników są cały czas niezmienne - nie wprowadzać
> ubezpieczeń i płatnych akcji.

Słusznie.
Chyba że chcemy się cofnąć do średniowiecza, a głównym beneficjentem
całej akcji mają być ubezpieczyciele.

BTW obawiam się, że głównym kosztem takiego ratownictwa jest jego
utrzymanie, nie konkretne akcje.

> Słowacy mają
> płatne i nie są zadowoleni, podobno zazdroszczą nam naszego modelu.

Podobnie z zamknięciami szlaków. Nie wydaje się to dziwne.

Natomiast brakuje nam edukacji. Ludzie powinni wiedzieć, że niektóre
zachowania są "niemądre".
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: morsowanie górskie
#305343
Author: Olin
Date: Wed, 20 Jan 2021 11:31
22 lines
1786 bytes
Dnia Tue, 19 Jan 2021 22:15:15 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):

> obawiam się, że głównym kosztem takiego ratownictwa jest jego
> utrzymanie, nie konkretne akcje.

Wieki temu - dosłownie, bo jeszcze w ubiegłym stuleciu - na grupie udzielał
się goprowiec z Rabki i twierdził, że głównym kosztem jest "bycie w
gotowości", a ja mu wierzę.
Zgodnie z tą logiką, kiedy chłopaki lecą po kogoś w góry, dla podatnika
powinno być nawet taniej.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami.
 Niestety, jest to rząd."
Woody Allen

http://grzegorz-tracz.ucoz.pl/
Re: morsowanie górskie
#305333
Author: Andrzej Kłos
Date: Wed, 20 Jan 2021 12:39
6 lines
1144 bytes
cef pisze:
> Ludzie, którzy w razie czego pomogą, to coś jak wejście z tlenem.
> To się nie liczy :-)

i jeszcze w otoczeniu Szerpów, którzy też w razie czego pomogą, to się 
już w ogóle nie liczy
Re: morsowanie górskie
#305344
Author: Andrzej Kłos
Date: Wed, 20 Jan 2021 12:47
11 lines
1530 bytes
Olin pisze:

> Zgodnie z tą logiką, kiedy chłopaki lecą po kogoś w góry, dla podatnika
> powinno być nawet taniej.

poza tym kiedyś muszą ćwiczyć. Ćwiczenia podczas akcji na żywo są dużo 
"wydajniejsze" niż podczas sytuacji inscenizowanych. 15 ratowników 
poszło po trupa do Chatki pod Śnieżnikiem? Ktoś może powiedzieć - a po 
co? Skutery, bajery - a po co? - kiedyś wystarczyło dwóch gości na 
nartach z toboganem. Ano właśnie po to - ćwiczenia przy okazji akcji, 
zwłaszcza, że pośpiechu nie było...
Re: morsowanie górskie
#305339
Author: J.F.
Date: Wed, 20 Jan 2021 15:10
62 lines
3826 bytes
Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:ru70en$179s$1@neodome.net...
Am 19.01.21 um 16:04 schrieb J.F.:
> Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:ru6mj3$1hh7$1@neodome.net...
>>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)
>
>> Tradycja taka. Przedwojenna jeszcze, ale utrwalona za socjalizmu.
>> Tylko ... we Wloszech pewnie mialbys ubezpieczenie ... i ciekawe 
>> czy by wyplacili, czy wskazali drobny druczek :-)
>> No chyba, ze na krotką piesza wycieczke w niskie partie, to sie 
>> ubezpieczenia nie kupuje :-)
>
>W Dolomitach (miedzy Rotwand a Masaré-Klettersteig) mialem wypadek - 
>zepsulem sobie kolano, rzepka (Patella) mi wyskoczyla. Jakos 
>doszedlem na dol do wioski i tam znalazlem lekarza. Policzyl mi 
>niezle za masc, rentgena, bandaze i usluge. W domu kasa chorych 
>zwrocila mi wszystko.

Wloska kasa chorych ? Jak rozumiem to normalna procedura - normalny 
lekarz, normalne leczenie, wiec KCh nie dziwi.

>Rekonwalescencja (kule, CT, sciaganie krwii, gimnastyka) troche 
>jeszcze trwala. Zyje i wszystko dziala.

>Nie wiem, czy gdybym potrzebowal transportu, to czy kasa chorych 
>bylaby wspanialomyslna?

Nie wiem jakie tam wloskie zwyczaje.

U nas Pogotowie Ratunkowe chyba nie ma oficjalnych limitow.
Zabierze pacjenta z Krupowek, to czemu nie z Kasprowego czy Rysow :-)

Tyle, ze na Rysy nie dojedzie, wiec bedzie TOPR w uzyciu ... wiec moze 
i dobrze, ze wszystko bezplatne.

Tylko problem sie robi z zagranicznymi turystami.
Koszty leczenia w UE sa wzajemnie pokrywane (Karta EKUZ), ale czy 
transportu ?

>Na dalsze podroze mam zagraniczne ubezpieczenie chorobowe ADAC i ono 
>chyba by to oplacilo?

Jak to zawsze - czytac warunki polisy.

Choc jesli smiglowiec by cie zabral z wypadku na autostradzie, to 
czemu nie Rysów :-)

>Mialem znajoma, ktora miala w Turcji wypadek (zderzyli sie autem z 
>autobusem). Z rodzina wyladowali w szpitalu i po paru dniach zostali 
>odwiezieni do domu.

>https://www.adac.de/produkte/versicherungen/auslandskrankenversicherung/tarife-und-leistungen/

A cos o nartach nie pisza ?
Bo to taki dosc typowy przyklad - wypadki sa, transport nietypowy i 
bywa drozszy lub drogi ...

J.
Re: morsowanie górskie
#305345
Author: J.F.
Date: Wed, 20 Jan 2021 15:15
27 lines
2545 bytes
Użytkownik "adam"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:ru768t$t0g$1$adam@news.chmurka.net...
>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)

>Wiele akcji było przez głupotę.

To zejscie z Morskiego Oka rok czy dwa temu ...

>Nawet w powyższym przypadku - ściągając nieszczęsną dziewczynę 
>GOPRowcy usiłowali zawracać ludzi, których napotykali. Ale nie, 
>Turyści wiedzą lepiej, a potem trzeba było ichsprowadzać.
>Ale argumenty ratowników są cały czas niezmienne - nie wprowadzać 
>ubezpieczeń i płatnych akcji. Można znaleźć w sieci. Słowacy mają 
>płatne i nie są zadowoleni, podobno zazdroszczą nam naszego modelu.

Tylko wiesz - ratownik ma inny punkt widzenia.
Jemu lepiej, jak pensja wplywa przyzwoita, niz ja ma mu ubezpieczyciel 
skapic, albo rozmowe trzeba zaczynac od "prosze podac nr karty 
kredytowej i wysokosc limitu" :-)

Slowacy ... przyjada Polacy na narty, beda sie domagali helikoptera, a 
placic nie beda :-)

J.
Re: morsowanie górskie
#305346
Author: Smok Eustachy
Date: Wed, 20 Jan 2021 19:00
8 lines
1578 bytes
W dniu 20.01.2021 o 16:15, J.F. pisze:
/.../
> Tylko wiesz - ratownik ma inny punkt widzenia.
> Jemu lepiej, jak pensja wplywa przyzwoita, niz ja ma mu ubezpieczyciel 
> skapic, albo rozmowe trzeba zaczynac od "prosze podac nr karty 
> kredytowej i wysokosc limitu" :-)
> 
odpłatność nie wpływa na pensje.
Re: morsowanie górskie
#305347
Author: adam
Date: Wed, 20 Jan 2021 19:43
4 lines
1242 bytes
> Tylko wiesz - ratownik ma inny punkt widzenia.
> Jemu lepiej, jak pensja wpływa przyzwoita, niż ja ma mu ubezpieczyciel 
> skąpić
Ja wierzę, że bycie ratownikiem to misja i powołanie, a nie wyrachowanie.
Re: morsowanie górskie
#305348
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 20 Jan 2021 22:34
7 lines
1402 bytes
adam <adam@adam.pl> writes:

> Ja wierzę, że bycie ratownikiem to misja i powołanie, a nie wyrachowanie.

Misja i powołanie moim zdaniem nie kłóci się tu z przyzwoitą pensją.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: morsowanie górskie
#305349
Author: adam
Date: Thu, 21 Jan 2021 10:30
9 lines
1480 bytes
W dniu 2021-01-20 o 23:34, Krzysztof Halasa pisze:
> adam <adam@adam.pl> writes:
> 
>> Ja wierzę, że bycie ratownikiem to misja i powołanie, a nie wyrachowanie.
> 
> Misja i powołanie moim zdaniem nie kłóci się tu z przyzwoitą pensją.

Oczywiście, nie to miałem na myśli. Chodziło mi o kalkulację, czy opłaca 
się iść na akcję czy nie, bo tak można było zrozumieć wypowiedź.
Re: morsowanie górskie
#305350
Author: Krzysztof Halasa
Date: Thu, 21 Jan 2021 20:19
11 lines
1706 bytes
adam <adam@adam.pl> writes:

> Oczywiście, nie to miałem na myśli. Chodziło mi o kalkulację, czy
> opłaca się iść na akcję czy nie, bo tak można było zrozumieć
> wypowiedź.

Aha, ja to bardziej zrozumiałem jako kalkulacje w oderwaniu od
konkretnej akcji ("lepiej jak nam będą płacić z góry niż jak przy każdej
akcji cośtam").
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: morsowanie górskie
#305340
Author: Sylvio Balconetti
Date: Sun, 24 Jan 2021 14:59
65 lines
3984 bytes
Am 20.01.21 um 16:10 schrieb J.F.:
> Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:ru70en$179s$1@neodome.net...
> Am 19.01.21 um 16:04 schrieb J.F.:
>> Użytkownik "Sylvio Balconetti"  napisał w wiadomości grup 
>> dyskusyjnych:ru6mj3$1hh7$1@neodome.net...
>>>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>>>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>>>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>>>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)
>>
>>> Tradycja taka. Przedwojenna jeszcze, ale utrwalona za socjalizmu.
>>> Tylko ... we Wloszech pewnie mialbys ubezpieczenie ... i ciekawe czy 
>>> by wyplacili, czy wskazali drobny druczek :-)
>>> No chyba, ze na krotką piesza wycieczke w niskie partie, to sie 
>>> ubezpieczenia nie kupuje :-)
>>
>> W Dolomitach (miedzy Rotwand a Masaré-Klettersteig) mialem wypadek - 
>> zepsulem sobie kolano, rzepka (Patella) mi wyskoczyla. Jakos doszedlem 
>> na dol do wioski i tam znalazlem lekarza. Policzyl mi niezle za masc, 
>> rentgena, bandaze i usluge. W domu kasa chorych zwrocila mi wszystko.
> 
> Wloska kasa chorych ? Jak rozumiem to normalna procedura - normalny 
> lekarz, normalne leczenie, wiec KCh nie dziwi.
> 

To byl zwykly gabinet lekarski na wsi. Moja karta (wlasciwie powinna 
dzialac w calej UE + Turcji + CH itd.) ich nie obchodzila. Pielegniarka 
mowila po niemiecku, lekarz chyba troche po angielsku. Pobrali oplate i 
dali rachunek ze zdjeciem. A ja po powrocie przeslalem wszystko do kasy 
chorych.

Nie wiem, jak jest ze sluzba zdrowia we Wloszech. Byc moze tam jest 
podzial na publiczna i prywatna? Bo kiedys w okolicy Garda pojechalismy 
z zona do szpitala (zapalenie oka) i tam przyjeli nas bez biurokracji i 
oplat.

>> Na dalsze podroze mam zagraniczne ubezpieczenie chorobowe ADAC i ono 
>> chyba by to oplacilo?
> 
> Jak to zawsze - czytac warunki polisy.
> 
> Choc jesli smiglowiec by cie zabral z wypadku na autostradzie, to czemu 
> nie Rysów :-)
> 
>> Mialem znajoma, ktora miala w Turcji wypadek (zderzyli sie autem z 
>> autobusem). Z rodzina wyladowali w szpitalu i po paru dniach zostali 
>> odwiezieni do domu.
> 
>> https://www.adac.de/produkte/versicherungen/auslandskrankenversicherung/tarife-und-leistungen/ 
>>
> 
> A cos o nartach nie pisza ?
> Bo to taki dosc typowy przyklad - wypadki sa, transport nietypowy i bywa 
> drozszy lub drogi ...

Wyglada na to, ze zorganizowaliby mi transport do lekarza/szpitala, a 
nastepnie do domu (tj. DE). Sa dziesiatki uwag, ze nie placa jesli 
jestes sportowcem, uczestniczysz w zawodach sportowych, wypadek/choroba 
zwiazane sa z istniejaca choroba/kalectwem, zapragnales operacji 
plastycznej itd.
Ubezpieczenie Basic rodzinne 48.10, a do tego czlonkostwo 139 (extra 
zwiazane z Covid-19)...

sb.
Re: morsowanie górskie
#305351
Author: Sylvio Balconetti
Date: Mon, 25 Jan 2021 17:20
45 lines
3115 bytes
Am 20.01.21 um 16:15 schrieb J.F.:
> Użytkownik "adam"  napisał w wiadomości grup 
> dyskusyjnych:ru768t$t0g$1$adam@news.chmurka.net...
>>> Dziwi mnie to, ze w Polsce akcje ratunkowe i przyslowiowe taksi ze 
>>> schroniska nie sa platne. Zrobiliby ci morsujacy cos takiego we 
>>> Wloszech lub Szwajcarii (w Czechach lub Slowacji pewnie tez), to 
>>> dlugie lata musieliby kit z okien jeść. :-)
> 
>> Wiele akcji było przez głupotę.
> 
> To zejscie z Morskiego Oka rok czy dwa temu ...
> 
>> Nawet w powyższym przypadku - ściągając nieszczęsną dziewczynę 
>> GOPRowcy usiłowali zawracać ludzi, których napotykali. Ale nie, 
>> Turyści wiedzą lepiej, a potem trzeba było ichsprowadzać.
>> Ale argumenty ratowników są cały czas niezmienne - nie wprowadzać 
>> ubezpieczeń i płatnych akcji. Można znaleźć w sieci. Słowacy mają 
>> płatne i nie są zadowoleni, podobno zazdroszczą nam naszego modelu.
> 
> Tylko wiesz - ratownik ma inny punkt widzenia.
> Jemu lepiej, jak pensja wplywa przyzwoita, niz ja ma mu ubezpieczyciel 
> skapic, albo rozmowe trzeba zaczynac od "prosze podac nr karty 
> kredytowej i wysokosc limitu" :-)
> 
> Slowacy ... przyjada Polacy na narty, beda sie domagali helikoptera, a 
> placic nie beda :-)
> 
> J.
> 
> 


Na tym polega kapitalizm - ludzie licza sobie, co sie oplaca, a co nie 
lub mniej. Jesli bedziesz wiedzial, ze za sprowadzenie ze schroniska 
bedziesz musial placic, to sie moze zastanowisz? Albo spróbujesz sobie 
jakoś inaczej poradzić (helikopter z Dolomitów na pewno by sporo 
kosztowal, a cholera wie, czy kasa by zwrócila?)

A jak jestes ubezpieczony, to w razie wypadku ubezpieczyciel tez bedzie 
sprawdzal czy przypadkiem ktos inny nie powinien zaplacic (np. 
wlasciciel posesji, bo nie posypal chodnika, na ktorym sie polamaleś 
albo nie obcial galezi, które spadly na ciebie lub samochód), nie byleś 
lekkomyślny albo mozna bylo inaczej?

sb.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads