🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

41 total messages Started by Pieszy Sat, 21 May 2016 00:10
Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304544
Author: Pieszy
Date: Sat, 21 May 2016 00:10
19 lines
2089 bytes
.. nie pomyka tak jak chciał, ponieważ El Grande Dyrektor BPN Maester 
Winnicki po 12 latach życia w ekologicznej nieświadomości swojej i swoich 
poprzedników stwierdził, że "energiczne bieganie" powoduje spustoszenie w 
żyjątkach przechodzących przez ścieżki, a biegacze wynoszą na ubraniach 
połoniny i cały Park Narodowy.
Niemniej dupy dał organizator o ile Park ograniczenia liczby startujących 
nie wprowadził po rozpoczęciu zapisów.
To chyba tak dla przeciwwagi kwestii Puszczy Białowieskiej, niemniej jest to 
IMO najdurniejszy Park z największą ilością schodów i wiat po 60.000zł ale 
za to z zakazem latania na lotniach, bo tym razem też się straszy 
zwierzątka. Pielgrzymka która popier* na Tarnicę jakoś erozji nie powoduje, 
w tym kraju to jak nie przegną w prawo to przegną w lewo i tak, k*, w 
kółko.z resztą zaraz do Winnickiego napiszę, że spodziewam się też 
ograniczenia liczby pątników wspomnianej pielgrzymki, bo przeciez jestem 
diabłem wcielonym i antychrystem.

pozdrawiam

Pieszy
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304545
Author: Pieszy
Date: Sat, 21 May 2016 07:04
20 lines
1647 bytes
autododatek:

http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/bieszczadzka-droga-krzyzowa-pielgrzymka-na-tarnice/xnyfd

https://www.bdpn.pl/dokumenty/zarzadzenia/opinia_rady.pdf

nie komentuję, bo dość juz jest antagonizmów sponsorowanych, tylko poddaje 
pod rozwagę, bo z obu tekstów wynikają sprawy oczywiste.
W ramach przeginania pały mogę jeszcze dodać coś z lisiej gadzinówki (na 
cytowaną stronę opoki nie mogę wejść) :
http://stylzycia.newsweek.pl/ministerstwo-srodowiska-chcialo-odwolac-bieg-rzeznika,artykuly,385963,1.html


pozdrawiam

Pieszy



 
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304546
Author: stefan
Date: Sat, 21 May 2016 08:22
35 lines
2188 bytes
W dniu 2016-05-21 o 09:04, Pieszy pisze:
> autododatek:
>
> http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/bieszczadzka-droga-krzyzowa-pielgrzymka-na-tarnice/xnyfd
>
>
> https://www.bdpn.pl/dokumenty/zarzadzenia/opinia_rady.pdf
>
> nie komentuję, bo dość juz jest antagonizmów sponsorowanych, tylko
> poddaje pod rozwagę, bo z obu tekstów wynikają sprawy oczywiste.
> W ramach przeginania pały mogę jeszcze dodać coś z lisiej gadzinówki (na
> cytowaną stronę opoki nie mogę wejść) :
> http://stylzycia.newsweek.pl/ministerstwo-srodowiska-chcialo-odwolac-bieg-rzeznika,artykuly,385963,1.html
>
>
>
> pozdrawiam
>
> Pieszy
>
>
>
>
>
doskonałe!!!:) ale kogoś mocno poje.ało.
W połowie Gomółki mieliśmy księdza katechetę (naturalnie w kościele, 
poza szkołą). Bardzo mądry, fajny i lubiany przez nas. Gdy mu mówiliśmy 
że nie będziemy na mszy w niedzielę, pytał się o trasę, doradzał.Często 
mawiał - Bóg jest wszędzie, jak wyjdziesz na ..... to popatrz na piękny 
świat, podziękuj Stwórcy i odmów 3 Zdrowaś na intencję mojej duszy. Sam 
też chodził, samotnie i z nami. Odszedł tak jak chciał - nad górskim 
potokiem, wśród kwiatów...
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/X/XS/mrodzina201604_biegactwo.html
pozdr
Stefan
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304561
Author: Piotr
Date: Sat, 21 May 2016 19:32
26 lines
2342 bytes
W dniu 2016-05-21 o 02:10, Pieszy pisze:
> .. nie pomyka tak jak chciał, ponieważ El Grande Dyrektor BPN Maester
> Winnicki po 12 latach życia w ekologicznej nieświadomości swojej i
> swoich poprzedników stwierdził, że "energiczne bieganie" powoduje
> spustoszenie w żyjątkach przechodzących przez ścieżki, a biegacze
> wynoszą na ubraniach połoniny i cały Park Narodowy.
> Niemniej dupy dał organizator o ile Park ograniczenia liczby
> startujących nie wprowadził po rozpoczęciu zapisów.
> To chyba tak dla przeciwwagi kwestii Puszczy Białowieskiej, niemniej
> jest to IMO najdurniejszy Park z największą ilością schodów i wiat po
> 60.000zł ale za to z zakazem latania na lotniach, bo tym razem też się
> straszy zwierzątka. Pielgrzymka która popier* na Tarnicę jakoś erozji
> nie powoduje, w tym kraju to jak nie przegną w prawo to przegną w lewo i
> tak, k*, w kółko.z resztą zaraz do Winnickiego napiszę, że spodziewam
> się też ograniczenia liczby pątników wspomnianej pielgrzymki, bo
> przeciez jestem diabłem wcielonym i antychrystem.
> 
> pozdrawiam
> 
> Pieszy
> 
Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
(papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
Turysta.
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304562
Author: mkarwan
Date: Sat, 21 May 2016 19:53
11 lines
1535 bytes
Użytkownik "Piotr" <antysapam@.pl> napisał w wiadomości 
news:5740b6d2$0$22827$65785112@news.neostrada.pl...
>>
> Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
> (papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
> narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
> nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
> Turysta.

Rozumiem, że bez zastrzeżeń akceptujesz "pielgrzymki" do Morskiego Oka czy 
na Ornak? 
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304563
Author: Pieszy
Date: Sat, 21 May 2016 21:21
8 lines
1311 bytes
Użytkownik "mkarwan"

nie karmić !!!!
Choć trzeba przyznać, że zwierz czujny! ;)


Pieszy 
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304547
Author: Pieszy
Date: Sat, 21 May 2016 21:52
15 lines
1447 bytes
Użytkownik "stefan"  napisał

> Odszedł tak jak chciał - nad górskim potokiem, wśród kwiatów...

Piękne.

> http://www.opoka.org.pl/biblioteka/X/XS/mrodzina201604_biegactwo.html

Niepiękne, wygląda na jakis XVI wiek...


pozdrawiam

Pieszy 
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304564
Author: Piotr
Date: Sun, 22 May 2016 17:34
15 lines
1702 bytes
W dniu 2016-05-21 o 21:53, mkarwan pisze:
> Użytkownik "Piotr" <antysapam@.pl> napisał w wiadomości
> news:5740b6d2$0$22827$65785112@news.neostrada.pl...
>>>
>> Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
>> (papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
>> narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
>> nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
>> Turysta.
> 
> Rozumiem, że bez zastrzeżeń akceptujesz "pielgrzymki" do Morskiego Oka
> czy na Ornak?
Nie akceptuję. Ba, jestem za ograniczeniem ilości osób wchodzących. Tak
jak np. do komnat na Wawelu.
HEj
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304565
Author: bans
Date: Mon, 23 May 2016 06:04
14 lines
1479 bytes
W dniu 2016-05-22 o 19:34, Piotr pisze:

> Nie akceptuję. Ba, jestem za ograniczeniem ilości osób wchodzących. Tak
> jak np. do komnat na Wawelu.


Jeśli chodzi o Tatry to wystarczyłoby żeby w miejscu docelowym nie było 
schroniska - a przynajmniej sprzedaży piwa i żarcia w owym schronisku. 
Zaręczam że niejeden "turysta" przemyślałby sens długiego spaceru nie 
nagrodzonego "browarem" czy schabowym na półmetku i pozostałby w Zakopanem.


-- 
bans
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304548
Author: Olin
Date: Mon, 23 May 2016 11:01
81 lines
4701 bytes
Dnia Sat, 21 May 2016 09:04:56 +0200, Pieszy napisał(a):

>  mogę jeszcze dodać coś z lisiej gadzinówki 

W ramach zapodawania tekstów z gadzinówek, jeszcze jedno spojrzenie na
sprawę:
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20120540,biegacz-w-bieszczadach-grozniejszy-niz-onr-pod-tatrami-komentarz.html

Biegacz w Bieszczadach groźniejszy niż ONR pod Tatrami

Minister środowiska Jan Szyszko nie chce, by uczestnicy "Biegu Rzeźnika"
zadeptywali Bieszczadzki Park Narodowy, zwracając uwagę, że ekstremalni
maratończycy w nadmiernej liczbie mogą zagrozić ochronie dzikiej przyrody w
tym pięknym zakątku gór.

Słuszne spostrzeżenie. Ciekawe tylko, czy ten sam minister będzie równie
restrykcyjny dla poczynań Obozu Narodowo-Radykalnego w tatrzańskiej Dolinie
Chochołowskiej.

Minister postanowił przenieść biegaczy poza Bieszczadzki Park Narodowy, na
zarządzane przez Lasy Państwowe tereny, niepodlegające już tak
restrykcyjnym przepisom o ochronie środowiska. Argumentuje, że przy
planowaniu trasy "Biegu Rzeźnika" rokrocznie występowały trudności z
egzekwowaniem od organizatorów przepisów parku narodowego. 

Uczestnicy imprezy wjeżdżali na teren chroniony samochodami, często nie
płacili za wstęp i wbrew zakazom przebywali tam nocą. Jeśli to wszystko
prawda, trudno w tym przypadku ministrowi oraz dyrekcji BPN odmówić racji.
Taka postawa szefa resortu może zaskakiwać obrońców przyrody, bo do tej
pory Jan Szyszko dał się poznać głównie jako zwolennik wielkiej wycinki w
Puszczy Białowieskiej, a nie miłośnik zachowania w spokoju dzikich terenów
naszego kraju.

Przyroda i wspólnota

Dobrze byłoby jednak, żeby resort środowiska był konsekwentny i skutecznie
uniemożliwiał inne rajdy na terenach chronionych. Na przykład w Dolinie
Chochołowskiej na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie każdego
roku na obozie szkoleniowym widywani są członkowie Obozu
Narodowo-Radykalnego, przechwalający się, że mogą na teren doliny wjeżdżać
samochodami i quadami. 

Chochołowska podlega przyrodniczej ochronie w ramach parku narodowego. Ale
równocześnie jest prywatną własnością Wspólnoty Witowskiej, która zatrudnia
do prowadzenia na jej terenie kolejki turystycznej - a dokładnie traktora
imitującego lokomotywę z podoczepianymi wagonikami - jednego z przywódców
Obozu Narodowo-Radykalnego na Podhalu. 

Ów ONR-owiec nieraz wozi turystów ubrany w koszulki organizacyjne, na
przykład z napisem "biały dumny mężczyzna" czy z przekreśloną gwiazdą
Dawida. Nie spotykają go za to żadne konsekwencje, bo jednym z szefów
Wspólny Witowskiej jest jego ojciec, który pełni również funkcję
przewodniczącego Prawa i Sprawiedliwości w powiecie tatrzańskim.

Militarne zamiary

Minister Jan Szyszko dał się poznać jako wierny działacz PiS, który na
swoją partię nie da powiedzieć nic złego. Wątpię więc, by w Dolinie
Chochołowskiej był tak stanowczy jak w Bieszczadach, gdzie podpadł
pasjonatom biegów ekstremalnych. 

Postępując podobnie na Podhalu, naraziłby się przede wszystkim lokalnym
działaczom własnego ugrupowania. Mógłby też popaść w konflikt z ministrem
obrony narodowej Antonim Macierewiczem, który wobec ONR i okolic Doliny
Chochołowskiej ma militarne plany - chciałby, żeby członkowie organizacji
ćwiczyli tam w ramach tworzonej pod jego komendą obrony terytorialnej.
"Bieg Rzeźnika" w Ministerstwie Środowiska nie przejdzie. Ale radykalna
prawica może liczyć na pobłażanie. 


-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Ludzie stanu dziewiczego otrzymają sto procent nagrody w niebiesiech,
owdowiali sześćdziesiąt procent, a żonaci trzydzieści procent."
św. Tomasz z Akwinu

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304566
Author: Krzysztof Halasa
Date: Mon, 23 May 2016 23:33
12 lines
1469 bytes
bans <goc@o2.pl> writes:

> Jeśli chodzi o Tatry to wystarczyłoby żeby w miejscu docelowym nie
> było schroniska - a przynajmniej sprzedaży piwa i żarcia w owym
> schronisku. Zaręczam że niejeden "turysta" przemyślałby sens długiego
> spaceru nie nagrodzonego "browarem" czy schabowym na półmetku i
> pozostałby w Zakopanem.

Zdecydowana większość turystów nie kupuje przecież "schabowego".
"Browara" chyba także nie, ale to trudniej stwierdzić.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304568
Author: bans
Date: Tue, 24 May 2016 07:27
26 lines
2040 bytes
W dniu 2016-05-24 o 01:33, Krzysztof Halasa pisze:

> Zdecydowana większość turystów nie kupuje przecież "schabowego".
> "Browara" chyba także nie, ale to trudniej stwierdzić.

Chyba nie chodzisz po Tatrach i nie widzisz stonki jaka tam latem 
stanowi większość ruchu turystycznego...

Z moich obserwacji kolejek do bufetów w schroniskach i podsłuchanych 
rozmów na szlaku wynika, że "piwko" i żarcie u celu dla wielu to podstawa.

Wystarczy żeby im to zabrać i ruch się znaaacznie zmniejszy.

BTW - to nie tylko moja opinia, opieram się również na zdaniu
ś.p. W. Cywińskiego (on w ogóle proponował likwidację schronisk 
tatrzańskich, cytuję z pamięci "nie ma takiego miejsca w Tatrach do 
którego nie dałoby się dotrzeć i wrócić w jeden dzień")


Oczywiście to tylko teoria, bo zarządzający schroniskami w Tatrach myślą 
tylko o jednym - jak kieszenie napchać dudkami i nigdy na zabicie kury 
znoszącej złote jajka nie pozwolą.


-- 
bans
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304567
Author: Krzysztof Halasa
Date: Tue, 24 May 2016 22:26
22 lines
1843 bytes
bans <goc@o2.pl> writes:

>> Zdecydowana większość turystów nie kupuje przecież "schabowego".
>> "Browara" chyba także nie, ale to trudniej stwierdzić.
>
> Chyba nie chodzisz po Tatrach i nie widzisz stonki jaka tam latem
> stanowi większość ruchu turystycznego...

Zdarza mi się jednak, chociaż nie nazywam ich stonką.

> Z moich obserwacji kolejek do bufetów w schroniskach i podsłuchanych
> rozmów na szlaku wynika, że "piwko" i żarcie u celu dla wielu to
> podstawa.

"Dla wielu" - jasne że tak. Ale nie dla tak wielu, żeby to mogło robić
za znaczne ograniczenie liczby turystów.

Wystarczy porównać liczbę osób na drodze do np. MOka albo w innej
Kościeliskiej z liczbą jedzących obiad / pijących piwo itp. To może być
dużo, nie mówię że nie - ale jednak także dużo mniej.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304569
Author: bans
Date: Wed, 25 May 2016 06:29
23 lines
1911 bytes
W dniu 2016-05-25 o 00:26, Krzysztof Halasa pisze:

> Zdarza mi się jednak, chociaż nie nazywam ich stonką.


http://tatromaniak.pl/aktualnosci/c/jak-wjechac-na-giewont-czyli-najciekawsze-teksty-tatrzanskich-turystow

I choć w zamierzeniu autora takiej kompilacji ma ona bawić, to to mnie 
po prostu tacy ludzie wk...ją.

Widziałem podobnych ludzi w rzeczywistości. Masz rację, "stonka" to złe 
słowo. Wolę słowo"bydło".

I uważam że oni właśnie zniknęliby z Tatr gdyby nie mieli celu typu 
"McDonald na Giewoncie"

A co do tego ilu ich ubędzie - ja się wsparłem Cywińskim, ty - niczym, 
ba, to co piszesz jest po prostu kompletnie oderwane od rzeczywistości. 
Jakbyś nigdy nie słyszał rozmów "stonki", nigdy nie był w Kościeliskiej 
ani na drodze do Moka.

-- 
bans
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304570
Author: Krzysztof Halasa
Date: Wed, 25 May 2016 17:50
40 lines
2619 bytes
bans <goc@o2.pl> writes:

> http://tatromaniak.pl/aktualnosci/c/jak-wjechac-na-giewont-czyli-najciekawsze-teksty-tatrzanskich-turystow
>
> I choć w zamierzeniu autora takiej kompilacji ma ona bawić, to to mnie
> po prostu tacy ludzie wk...ją.

Nawet nie sprawdzam jacy to są, ale ilu ich jest?

> I uważam że oni właśnie zniknęliby z Tatr gdyby nie mieli celu typu
> "McDonald na Giewoncie"

Może, ale ilościowo to byłoby niewiele.

> A co do tego ilu ich ubędzie - ja się wsparłem Cywińskim,

Cywińskim niestety nie podałeś żadnego związanego ze sprawą argumentu.
Zgadzam się z tym, że schroniska nie są niezbędne, i że amatorów piwa
itd. oraz "wjazdu quadem na Giewont" brak schronisk pewnie by
wyeliminował. Ale to inna sprawa.

> ty - niczym,

Ciekawe ile wynoszą dzienne przychody bufetu takiego np. MOka w sezonie?
Czy to jest np. ok. 1 mln zł? A może to jest znacznie mniej? Jak
myślisz?

> ba, to co piszesz jest po prostu kompletnie oderwane od
> rzeczywistości. Jakbyś nigdy nie słyszał rozmów "stonki", nigdy nie
> był w Kościeliskiej ani na drodze do Moka.

Słyszałem i widziałem, ale to nie określa liczby tych osób, które jedzą
w schronisku obiad i/lub piją piwo. Innymi słowy, starasz się stosować
kryterium jakościowe tam, gdzie potrzebne jest ilościowe.

Gdybyś napisał, "chciałbym pozbyć się tych najbardziej widocznych 10%,
którzy piją piwo" (i popełniają inne, podobnie niegodne czyny), to
jasne, pewnie to jest skuteczna metoda.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304571
Author: Marek
Date: Thu, 26 May 2016 09:20
50 lines
4614 bytes
bans napisał:

> mnie po prostu tacy ludzie wk...ją.
> 
> Widziałem podobnych ludzi w rzeczywistości. Masz rację, "stonka" to złe 
> słowo. Wolę słowo"bydło".
> 
> I uważam że oni właśnie zniknęliby z Tatr gdyby nie mieli celu typu 
> "McDonald na Giewoncie"

Bans, bez urazy, ale to co napisałeś trąci turystycznym szowinizmem
i trudno to odnieść do rzeczywistości. "Stonka" dotyczy masy turystów
na popularnych szlakach. "Bydło" mogą reprezentować najwyżej jednostki
w tej masie. Pewnie nawet kasy w hipermarkecie nie byłyby w stanie obsłużyć
masy turystów w weekendy "pięknych okoliczności przyrody", a co dopiero bufet
w schronisku na półmetku. Tłum w popularnych kolektorach turystycznych jest
w dużym stopniu samowystarczalny. Mało kto ma ochotę stać w kolejce po browar
czy inną kwaśnicę. W czasie kilkugodzinnej wycieczki to nie jest sprawą życia
i śmierci. Liczy się "selfie" z widokiem znanym z podręcznika do geografii albo
po prostu spacer trasą, którą jednocześnie wybrało zbyt wiele osób, bo jest
nazbyt wypromowana lub za mało mamy "ceprostrad" jak na tak wielki popyt na
turystykę "niekwalifikowaną".
Miałem niedawno okazję popylać Chochołowską w Dniu Krokusa. Mimo że rozglądałem
się uważnie, nie widziałem żadnego bydła. Przeciwnie. Paru "turystów masowych"
zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Reszta - co najwyżej neutralne. Każdy
sobie radził jak umiał. A obecność w tej masie raczej bawiła niezwykłością
(unikam kolektorów) niż irytowała.
Film poglądowy: https://www.youtube.com/watch?v=zzbGZ5CBmqo
Wracając do tematu... Trudno się dziwić parkowi, że nie wyraził zgody na tak
masową imprezę. Sportowa samorealizacja armii maczet i maczo jest bardzo daleka
od idei parku narodowego. A ingerencja w ekosystem - to już konkret.
Wymiataczom nie powinno robić różnicy, jak i gdzie Endomondo czy jakaś Strava
wykreśli im trasę, byle liczby dały satysfakcję. Ale parkowcom nie jest (mam
nadzieję) obojętne, ile saszetek po żelu energetycznym będzie trzeba zbierać ze
szlaków i ilu turystów - zamiast obcowania z naturą (i plecami poprzednika) - 
doświadczy klimatu bieżni na stadionie.
Kilka sezonów temu obok bazy gdzie siedziałem na obsłudze przebiegała trasa
Wyrypy Beskidzkiej. Organizator nie nawiązał z nami współpracy, a "główne siły"
przechodziły w środku nocy. Powinienem zatem przespać tę imprezę. Ale "gość
w dom, Bóg w dom", więc paliłem do rana ognisko i latałem z baniakami do źródła,
by wymiatacze mogli zatankować do kamelbaków i rozbełtać sobie izotoniki. A rano
zbierałem po nich śmieci. Gdybym był szowinistą i miał skłonność do uogólnień,
użyłbym pewnie do podsumowania słowa "bydło". Ale to nie byłoby fair. Oprócz
cyborgów w "bodymapowanych" ciuszkach, zapatrzonych we wskazania swych Garminów,
Suunto i Polarów, przeszło obok i posiedziało przy ognisku sporo sympatycznych
ludzi, wciąż widzących w tym turystykę. Bans pewnie pamięta tę fotkę:
http://tiny.pl/gr19f :).

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304549
Author: Marek
Date: Thu, 26 May 2016 09:52
11 lines
1928 bytes
Olin napisał:

> W ramach zapodawania tekstów z gadzinówek, jeszcze jedno spojrzenie na
> sprawę

Nosz, kwa... to teraz pozwolę sobie na "bydło" - w odniesieniu do propagandystów
udających dziennikarzy i do redaktorów wydań, którzy ich wypociny publikują.
Ten Kuraś pojechał po klawiaturze karkołomnie jak Julius Streicher. Widocznie chwała jedynie słusznej idei to cel, co uświęca środki :).

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304572
Author: mkarwan
Date: Thu, 26 May 2016 18:39
27 lines
2267 bytes
Użytkownik "Piotr" <antysapam@.pl> napisał w wiadomości 
news:5741ec8b$0$22831$65785112@news.neostrada.pl...
>>> Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
>>> (papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
>>> narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
>>> nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
>>> Turysta.
>>
>> Rozumiem, że bez zastrzeżeń akceptujesz "pielgrzymki" do Morskiego Oka
>> czy na Ornak?
> Nie akceptuję. Ba, jestem za ograniczeniem ilości osób wchodzących. Tak
> jak np. do komnat na Wawelu.

Wyobraźmy sobie 10 osób wybiera się w kierunku Morskiego Oka.
Jedna piątka jest w Zakopanem po raz pierwszy i chciałby zobaczyć Morskie 
Oko.
Nie trzeba się specjalnie namęczyć aby znaleźć się w otoczeniu najwyższych 
szczytów polskich Tatr.
Słabszych podwiozą konikami.
Druga piątka wybiera się np.
1. Do doliny Pięciu Stawów jedna przez Świstówkę, a druga przez Szpiglasową 
Przełęcz
2. Na Wrota Chałubińskiego
3. Na Rysy
4. Na przełęcz pod Chłopkiem
Kogo zatrzymać?
Jak to zrobić?
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304573
Author: Zbynek Ltd.
Date: Thu, 26 May 2016 19:07
40 lines
2719 bytes
mkarwan napisał(a) :
> Użytkownik "Piotr" <antysapam@.pl> napisał w wiadomości 
> news:5741ec8b$0$22831$65785112@news.neostrada.pl...
>>>> Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
>>>> (papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
>>>> narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
>>>> nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
>>>> Turysta.
>>>
>>> Rozumiem, że bez zastrzeżeń akceptujesz "pielgrzymki" do Morskiego Oka
>>> czy na Ornak?
>> Nie akceptuję. Ba, jestem za ograniczeniem ilości osób wchodzących. Tak
>> jak np. do komnat na Wawelu.
> 
> Wyobraźmy sobie 10 osób wybiera się w kierunku Morskiego Oka.
> Jedna piątka jest w Zakopanem po raz pierwszy i chciałby zobaczyć Morskie 
> Oko.
> Nie trzeba się specjalnie namęczyć aby znaleźć się w otoczeniu najwyższych 
> szczytów polskich Tatr.
> Słabszych podwiozą konikami.
> Druga piątka wybiera się np.
> 1. Do doliny Pięciu Stawów jedna przez Świstówkę, a druga przez Szpiglasową 
> Przełęcz
> 2. Na Wrota Chałubińskiego
> 3. Na Rysy
> 4. Na przełęcz pod Chłopkiem
> Kogo zatrzymać?
> Jak to zrobić?

Kolejna dziesiątka już czeka 3m dalej, by przybyć za 3 sekundy. Za 
nią idzie następna dziesiątka - będzie tu już za 6 sekund. Za nimi 
kolejna dziesiątka. I kolejna... i kolejna... i kolejna... Aż po 3 
godzinach od pierwszego przybędzie 40 000-ny turysta tego dnia.

http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/w-tatrach-40-tysiecy-turystow-w-jeden-dzien,1429,1,0.html

-- 
Pozdrawiam
    Zbyszek
PGP key: 0xE09DDDC1
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304574
Author: Szuwarek
Date: Fri, 27 May 2016 08:43
9 lines
1479 bytes
> Kogo zatrzymać?
> Jak to zrobić?
> 
Do tej pory sposoby na ograniczenie dostępu do reglamentowanego dobra 
były dwa:
kapitalistyczny - cena
socjalistyczny - kolejka,
ostatnio pojawił się trzeci - biurokracja.
Pozdrawiam Szuwarek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304575
Author: J.F.
Date: Fri, 27 May 2016 17:45
14 lines
1495 bytes
Dnia Fri, 27 May 2016 10:43:43 +0200, Szuwarek napisał(a):
>> Kogo zatrzymać?
>> Jak to zrobić?
> Do tej pory sposoby na ograniczenie dostępu do reglamentowanego dobra 
> były dwa:
> kapitalistyczny - cena
> socjalistyczny - kolejka,
> ostatnio pojawił się trzeci - biurokracja.

Czy tak ostatnio ... kartki to stary pomysl.
Kapitalistyczny ... z nutka socjalizmu.


J.
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304577
Author: ppontek
Date: Sat, 28 May 2016 12:56
16 lines
1669 bytes
W dniu 2016-05-21 o 02:10, Pieszy pisze:
> .. nie pomyka tak jak chciał [...]

Nie wnikając w kwestie polityczne ... ten bieg to jedna wielka 
komercyjna impreza. Po co to społecznie wspierać?

Do tego mająca (jak i jej uczestnicy) de facto z Bieszczadami tyle 
wspólnego, że "PiaRowa jazda" na mitycznym, pośród mało zorientowanych, 
klimacie Bieszczadów. W sumie ci goście, wyposażeni w najnowsze 
technologie mogliby sobie biegać po hałdach pod Bełchatowem. I tak 
wszystko rozgrywa się potem wirtualnie. Po co mają akurat biegać po 
połoninach i bieszczadzkich lasach - nie mam pojęcia. Przecież oni i tak 
są tam w większości "ekskulturowo" - liczy się tylko liczba kilometrów i 
suma podejść/zejść pokonanych w jednostce czasu.

PABLO
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304550
Author: Olin
Date: Mon, 30 May 2016 11:09
21 lines
1741 bytes
Dnia Thu, 26 May 2016 02:52:51 -0700 (PDT), Marek napisał(a):

> Nosz, kwa... to teraz pozwolę sobie na "bydło" - w odniesieniu do propagandystów
> udających dziennikarzy i do redaktorów wydań, którzy ich wypociny publikują.
> Ten Kuraś pojechał po klawiaturze karkołomnie jak Julius Streicher. Widocznie chwała jedynie słusznej idei to cel, co uświęca środki :).

Na szczęście kwiat dziennikarstwa publikuje na potęgę w mediach reżimowych,
które możesz czytać do woli, zapoznając się przy okazji z kolejnymi
dobrodziejstwami dojnej zmiany.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Jednym z symptomów nadchodzącego załamania nerwowego jest przekonanie,
 że nasza praca jest szalenie ważna"
Bertrand Russell

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304578
Author: Jacek G.
Date: Mon, 30 May 2016 16:12
30 lines
3157 bytes
W dniu 2016-05-28 14:56, ppontek napisał(a)::
> Do tego mająca (jak i jej uczestnicy) de facto z Bieszczadami tyle
> wspólnego, że "PiaRowa jazda" na mitycznym, pośród mało zorientowanych,
> klimacie Bieszczadów. W sumie ci goście, wyposażeni w najnowsze
> technologie mogliby sobie biegać po hałdach pod Bełchatowem. I tak
> wszystko rozgrywa się potem wirtualnie. Po co mają akurat biegać po
> połoninach i bieszczadzkich lasach - nie mam pojęcia. Przecież oni i tak
> są tam w większości "ekskulturowo" - liczy się tylko liczba kilometrów i
> suma podejść/zejść pokonanych w jednostce czasu.
Nie jestem specjalnym fanem tego typu imprez i tego typu sportów, ale 
nie oceniałbym też tych ludzi tak jednostronnie. My może 
przyzwyczailiśmy się do prostego podziału na klasyczną turystykę i 
sport. Turystykę robi się w terenie, sport na stadionie. Trudnym do 
zaklasyfikowania odstępstwem była chyba od zawsze wspinaczka 
wysokogórska - bo to taki sport uprawiany w terenie.
Tymczasem teraz powstało wiele przeróżnych aktywności gdzieś pomiędzy 
turystyką, a sportem. I nawet jeśli nie bardzo rozumiemy motywacje tych 
ludzi, to nie można twierdzić, że otoczenie w jakim realizują ten swój 
sport nie ma dla nich znaczenia i że tylko cyferki się liczą. 
Podejrzewam, że dla wielu z nich liczy się i jedno i drugie. Zresztą 
znam parę osób, wywodzących się z turystyki, które zaczęły biegać po 
górach, uprawiać sportowe MTB itp. Można  oczywiście dyskutować, czy 
masowe imprezy tego typu muszą się odbywać w PN-ach, ale nie negujmy 
samej aktywności tylko dlatego, że my jej nie rozumiemy i robimy coś innego.
-- 
Jacek G.

---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304579
Author: ppontek
Date: Mon, 30 May 2016 18:18
17 lines
1674 bytes
W dniu 2016-05-30 o 18:12, Jacek G. pisze:
> Turystykę robi się w terenie, sport na stadionie.

Ja te masowe imprezy sportowe "ultra" widzę podobnie jak narciarstwo 
zjazdowe.

... góry mają w tym znaczenie o tyle, że stanowią teren o odpowiedniej 
pochyłości i częściej i dłużej (przynajmniej jeszcze do niedawna) 
występuje tam śnieg. W przypadku sportu dochodzi element ekstremalny 
(wiadomo - góry).

Jakoś nie zauważyłem pośród zjazdowców (oczywiście w ujęciu 
statystycznym, na pewno są jednostki nie pasujące do tego powszechnego 
obrazu) powszechnej fascynacji górami, no może poza góralszczyzną w 
wydaniu "góralu czy ci nie żal".

PABLO
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304580
Author: Olin
Date: Tue, 31 May 2016 09:59
29 lines
2053 bytes
Dnia Mon, 30 May 2016 20:18:33 +0200, ppontek napisał(a):

> Jakoś nie zauważyłem pośród zjazdowców (oczywiście w ujęciu 
> statystycznym, na pewno są jednostki nie pasujące do tego powszechnego 
> obrazu) powszechnej fascynacji górami, no może poza góralszczyzną w 
> wydaniu "góralu czy ci nie żal".

Tak dla podtrzymania konwersacji zapytam: na jak dużej próbie zjazdowców
prowadziłeś swe badania i jak dobierałeś jej skład, żeby była
reprezentatywna? 
Ciekaw też jestem kryteriów, według których można określić stopień
"fascynacji górami" i czy określa się go metodą wywiadu, na podstawie
ankiety, czy może codziennych zachowań.

To samo zresztą dotyczy Twoich ustaleń, co tak naprawdę motywuje
wyposażonych w najnowsze technologie biegaczy, zadeptujących bieszczadzką
przyrodę, o czym wypowiadasz się z niezrównanym znawstwem.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Jednym z symptomów nadchodzącego załamania nerwowego jest przekonanie,
 że nasza praca jest szalenie ważna"
Bertrand Russell

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304551
Author: Marek
Date: Fri, 03 Jun 2016 17:31
11 lines
2149 bytes
Olin napisał:

> Na szczęście kwiat dziennikarstwa publikuje na potęgę w mediach reżimowych

Kilka pytań retorycznych.
Przepraszam za ciągnięcie OT, ale może w realiach powszechnego "psucia standardów" jakoś to ujdzie?
Na pewno dobrze rozumiesz pojęcie "reżim"? A jeśli dobrze, to czy określasz "reżimowość" mediów uczciwie - według tych samych kryteriów, co na poprzednim etapie III RP?
Co to dziś znaczy "kwiat dziennikarstwa"? Czy chodzi o propagandystów - celebrytów? Bo dziennikarze to we współczesnym szambie medialnym kurcząca się, elitarna nisza. W "mainstreamie" równie pospolita jak Yeti. Ups... wypsnęło mi się twierdzenie, zamiast pytania.

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304581
Author: Marek
Date: Fri, 03 Jun 2016 17:37
10 lines
2030 bytes
Olin napisał:

> Tak dla podtrzymania konwersacji zapytam: na jak dużej próbie zjazdowców
> prowadziłeś swe badania

...itd. itp.
"Tak dla podtrzymania konwersacji" wpierdzielę się bezczelnie między wódkę i zakąskę i zapytam: kiedy pl.rec stało się platformą do wirtualnych sympozjów naukowych? To już nie jest miejsce, gdzie można wyrażać prywatne opinie, byle z poszanowaniem (albo nie) netykiety? ;)

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304552
Author: Olin
Date: Mon, 06 Jun 2016 12:30
49 lines
3334 bytes
Dnia Fri, 3 Jun 2016 10:31:15 -0700 (PDT), Marek napisał(a):

> Co to dziś znaczy "kwiat dziennikarstwa"? Czy chodzi o propagandystów - celebrytów? Bo dziennikarze to we współczesnym szambie medialnym kurcząca się, elitarna nisza. W "mainstreamie" równie pospolita jak Yeti. 

Wprawdzie pytasz retorycznie, ale chętnie pospieszę z wyjaśnieniami.

Kwiat dziennikarstwa, naturalnie, nie ma nic wspólnego ani z bydłem, ani
Juliuszem Streicherem. Nie wyraża się także niepochlebnie o pobożnej &
patriotycznej młodzieży z ONR; wręcz przeciwnie czasami nawet z nimi
maszeruje.

Nie będziesz miał kłopotów z jego poznaniem, jeśli tylko włączysz TVP Info
- choć w innych programach również się pojawiają, atoli nie aż tak licznie
- gdyż, dzięki wrodzonej waleczności i sprytowi, udało im się przetrwać w
lasach i ziemiankach 8 lat tuskowej okupacji.

Jeżeli wolisz słowo pisane polecam kilka zaledwie z całej gamy adresów:
http://niezalezna.pl/
http://wpolityce.pl/
http://www.gazetapolska.pl/
http://www.uwazamrze.pl/
Stracisz jednak to co najcenniejsze, czyli widok ich posępnych oblicz
tudzież zaciśniętych szczęk, które podkreślają patriotyzm i zaangażowanie w
sprawy Ojczyzny tych Cyceronów Dobrej Maniany.

Ich ulubionym - przyznajmy, że w zasadzie jedynym - środkiem erystycznym są
inwektywy, którymi szczodrze obdarzają warchołów, wichrzycieli i
rebeliantów wszelkiego sortu. Siebie samych, dla odmiany, wysławiają
wzajemnie pod niebiosa. Nie będziesz miał zatem problemów ze zrozumieniem
ich przekazu, tym bardziej że nie używają ironii ani trudnych wyrazów, typu
"reżimowy", dzięki czemu ich odbiorcy nie są zmuszani do niepotrzebnego
wysiłku umysłowego.


Cieszę się, że mogłem wyciemnić nurtujące Cię kwestie.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Przez stulecia Kościół święty był ofiarą prześladowań, z wolna
pomnażających szeregi bohaterów, którzy wiarę chrześcijańską pieczętowali
własną krwią; ale dzisiaj piekło wspiera straszniejszy jeszcze oręż przeciw
Kościołowi, zdradliwy, banalny i szkodliwy: złowrogą maszynę drukarską."
przedmowa do Indeksu Ksiąg Zakazanych z 1564 roku

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304553
Author: Marek
Date: Tue, 07 Jun 2016 07:28
14 lines
2499 bytes
Olin napisał:

> Wprawdzie pytasz retorycznie, ale chętnie pospieszę z wyjaśnieniami.

Się naklikałeś... a wyszła charakterystyka propagandystów z nowej zmiany (ale pasuje też częściowo do propagandystów ze starej). Charakterystyka uboga w fakty, a mocno zabarwiona emocjonalnie i jednostronna - siedzi więc w klimacie :).
Nie oglądam telewizji, ale czytam od krańca do krańca, co Internenet daje, więc do listy propagandówek dorzuciłbym też media wierne idei III RP pomagdalenkowej i bantustanowej. Rzeczywistość jest gdzieś pośrodku między kreowanymi przez nie Matrixami. 

> Cieszę się, że mogłem wyciemnić nurtujące Cię kwestie.

Martwię się, że nie dałeś rady. Choć to małe zmartwienie. 
Pytałem tylko o "kwiat dziennikarstwa". Dziennikarstwo to przecież nie propaganda.

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304554
Author: Olin
Date: Tue, 07 Jun 2016 10:16
30 lines
2091 bytes
Dnia Tue, 7 Jun 2016 00:28:42 -0700 (PDT), Marek napisał(a):

> Charakterystyka uboga w fakty, a mocno zabarwiona emocjonalnie i jednostronna 

Masz rację. Powinienem był użyć neutralnego słowa "bydło" i wspomnieć
choćby o Goebbelsie, żeby nie wpadać w emocjonalny ton i zachować
obiektywizm.

> Nie oglądam telewizji, ale czytam od krańca do krańca, co Internenet daje

Wiele tracisz; choćby program "W tyle wizji", w którym tow. Wolski zarzuca
publiczność perłami humoru i swymi skrzydlatymi strofami. Na szczęście
można sporo nadrobić dzięki jutubie, który wszak mamy w Internecie.

> Martwię się, że nie dałeś rady. 

Bardzo mnie zasmuciłeś, ale postaram się jakoś z tym żyć. 


-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Jednym z symptomów nadchodzącego załamania nerwowego jest przekonanie,
 że nasza praca jest szalenie ważna"
Bertrand Russell

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304583
Author: Titus_Atomicus
Date: Tue, 07 Jun 2016 13:06
27 lines
2226 bytes
In article <1i00s85ua44j7$.15ks9fz15sodv.dlg@40tude.net>,
 Olin <kuku@adres.w.stopce> wrote:

> Dnia Mon, 30 May 2016 20:18:33 +0200, ppontek napisał(a):
> 
> > Jakoś nie zauważyłem pośród zjazdowców (oczywiście w ujęciu 
> > statystycznym, na pewno są jednostki nie pasujące do tego powszechnego 
> > obrazu) powszechnej fascynacji górami, no może poza góralszczyzną w 
> > wydaniu "góralu czy ci nie żal".
> 
> Tak dla podtrzymania konwersacji zapytam: na jak dużej próbie zjazdowców
> prowadziłeś swe badania i jak dobierałeś jej skład, żeby była
> reprezentatywna? 
> Ciekaw też jestem kryteriów, według których można określić stopień
> "fascynacji górami" i czy określa się go metodą wywiadu, na podstawie
> ankiety, czy może codziennych zachowań.
> 
> To samo zresztą dotyczy Twoich ustaleń, co tak naprawdę motywuje
> wyposażonych w najnowsze technologie biegaczy, zadeptujących bieszczadzką
> przyrodę, o czym wypowiadasz się z niezrównanym znawstwem.

Hehe, ja tez trafiajac w oblegane miejsca w gorach (i nie tylko) mam 
podobne przemyslenia do pontkowych i bansowych.
Ale na szczescie przypominam wtedy sobie ich opinie i powstrzymuje sie 
od komentarzy.
-- 
TA
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304576
Author: Titus_Atomicus
Date: Tue, 07 Jun 2016 13:11
35 lines
2389 bytes
In article <574742c3$0$689$65785112@news.neostrada.pl>,
 "mkarwan" <mkarwan@poczta.onet.pl> wrote:

> Użytkownik "Piotr" <antysapam@.pl> napisał w wiadomości 
> news:5741ec8b$0$22831$65785112@news.neostrada.pl...
> >>> Każda skrajność jest zła. W tym przypadku masowe biegi, pielgrzymki
> >>> (papież w grobie się przewraca)itp. itd. Ściąganie tłumu do parku
> >>> narodowego. Park z definicji służy ochroni przyrody i żywionej i
> >>> nieożywionej. Z definicji m mnij ludzi tym lepiej.
> >>> Turysta.
> >>
> >> Rozumiem, że bez zastrzeżeń akceptujesz "pielgrzymki" do Morskiego Oka
> >> czy na Ornak?
> > Nie akceptuję. Ba, jestem za ograniczeniem ilości osób wchodzących. Tak
> > jak np. do komnat na Wawelu.
> 
> Wyobraźmy sobie 10 osób wybiera się w kierunku Morskiego Oka.
> Jedna piątka jest w Zakopanem po raz pierwszy i chciałby zobaczyć Morskie 
> Oko.
> Nie trzeba się specjalnie namęczyć aby znaleźć się w otoczeniu najwyższych 
> szczytów polskich Tatr.
> Słabszych podwiozą konikami.
> Druga piątka wybiera się np.
> 1. Do doliny Pięciu Stawów jedna przez Świstówkę, a druga przez Szpiglasową 
> Przełęcz
> 2. Na Wrota Chałubińskiego
> 3. Na Rysy
> 4. Na przełęcz pod Chłopkiem
> Kogo zatrzymać?
> Jak to zrobić?

Ale co? Google nie daja ci odpowiedzi na te pytania?
Dziwne.
-- 
TA
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304582
Author: Olin
Date: Tue, 07 Jun 2016 13:28
32 lines
2475 bytes
Dnia Tue, 07 Jun 2016 15:06:07 +0200, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world
napisał(a):

> ja tez trafiajac w oblegane miejsca w gorach (i nie tylko) mam 
> podobne przemyslenia do pontkowych i bansowych.

Czasem zdarza mi się nawiedzać miejsca takie jak Czantoria Wielka,
Gubałówka albo droga do Morskiego Oka i nie czuję się tam komfortowo, bo
nie wydaje mi się żebym pasował do otoczenia, ale nigdy nie przyszło mi do
głowy, żeby wyrażać się o ludziach, jakich się tam spotyka w sposób w jaki
rutynowo czyni to Pablo.
Każdy ma swoje upodobania i spędza czas w sposób, jaki sprawia mu
przyjemność. Jedni piją piwo i grilluja, inni biegają albo jeżdżą na
nartach. Nie mam zamiaru tego oceniać, ani przekonywać kogokolwiek do
prawdziwej wiary.
Pawłowi zresztą nie trzeba zbyt wiele, aby wrzucić kacerzy w czeluście
piekielne; wystarczy mieć GPS, rakiety śnieżne albo po prostu nie spać w
namiocie i nie gotować w kociołku.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Przez stulecia Kościół święty był ofiarą prześladowań, z wolna
pomnażających szeregi bohaterów, którzy wiarę chrześcijańską pieczętowali
własną krwią; ale dzisiaj piekło wspiera straszniejszy jeszcze oręż przeciw
Kościołowi, zdradliwy, banalny i szkodliwy: złowrogą maszynę drukarską."
przedmowa do Indeksu Ksiąg Zakazanych z 1564 roku

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304555
Author: mkarwan
Date: Wed, 15 Jun 2016 09:07
11 lines
1781 bytes
Użytkownik "Olin" <kuku@adres.w.stopce> napisał w wiadomości 
news:1q7ua6yx2l1gk$.s4adlrpp3c5a$.dlg@40tude.net...
> Ich ulubionym - przyznajmy, że w zasadzie jedynym - środkiem erystycznym 
> są
> inwektywy, którymi szczodrze obdarzają warchołów, wichrzycieli i
> rebeliantów wszelkiego sortu. Siebie samych, dla odmiany, wysławiają
> wzajemnie pod niebiosa.

Są na dodatek bezkrytyczni wobec siebie.
Przeczytaj to co napisałeś i zastanów się, czy nie odnosi się to również do 
ciebie? 
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304556
Author: Olin
Date: Wed, 15 Jun 2016 12:15
22 lines
1769 bytes
Dnia Wed, 15 Jun 2016 11:07:13 +0200, mkarwan napisał(a):

>> Ich ulubionym - przyznajmy, że w zasadzie jedynym - środkiem erystycznym 
>> są inwektywy, 
> 
> Przeczytaj to co napisałeś i zastanów się, czy nie odnosi się to również do 
> ciebie?

Na pewno bez trudu podasz przykłady moich wypowiedzi, w których nazwałem
bliźnich "bydłem", albo jakoś podobnie, jak to ma w zwyczaju kol. Marek.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
wykorzystania do prac domowych"
św. Tomasz z Akwinu

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304557
Author: Marek
Date: Wed, 15 Jun 2016 17:25
12 lines
3603 bytes
Olin napisał:

> Na pewno bez trudu podasz przykłady moich wypowiedzi, w których nazwałem
> bliźnich "bydłem", albo jakoś podobnie, jak to ma w zwyczaju kol. Marek.

Kolego Olin, rzućcie okiem do mojego wpisu nad tym o "bydle" (odpowiedź bansowi, włącznie z cytatem do którego się odnoszę), a potem przeczytajcie ten kontrowersyjny wpis jako ciąg dalszy wypowiedzi, zwracając uwagę na użycie cudzysłowu. Jeśli klapki zacietrzewienia nie spadną z oczu, to trudno. Na szczęście daleko koledze do takich "gigantów słowa" jak Lis czy Terlikowski (oczywiście tylko w sile internetowego oddziaływania).
Ale - ponieważ w tym OT chodzi o różnicę między dziennikarską rzetelnością i propagandową manipulacją - proszę o wyszukanie (zapewne bez trudu :) ) kilku moich wypowiedzi z których wynika, że mam w zwyczaju nazywanie bliźnich bydłem albo jakoś podobnie. Zakładam, że kolega rozumie pojęcie "zwyczaj".
Jak się nie uda, trudno. Nie musicie przepraszać. Nie obrażam się w sieci nawet na trolle, więc i tu jest luzik.
Wypadałoby jednak wykazać, że "dziennikarz" który sklecił linkowany i cytowany przez kolegę tekst, łączący stanowisko dyrekcji BdPN w sprawie Biegu Rzeźnika z kreowaną na siłę aktywnością ON-R w TPN-ie (a ściśle w dolinie objętej działalnością gospodarczą wspólnoty z Witowa, na utwardzonej drodze, gdzie traktor to norma) uprawia rzetelne dziennikarstwo, a nie żałosną (bo nieudolną) propagandę, obliczoną na efekt przysrania "nowej elycie". Ja powtarzam: "Ten Kuraś pojechał po klawiaturze karkołomnie jak Julius Streicher. Widocznie chwała jedynie słusznej idei to cel, co uświęca środki :)". Czyli uważam, że koleś "robi bydło" w mediach, deprecjonując rangę zawodu dziennikarza. Nawet, jeśli tę jego klikaninę uznać za felieton.

-- 
Marek
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304558
Author: Olin
Date: Thu, 16 Jun 2016 10:33
31 lines
2329 bytes
Dnia Wed, 15 Jun 2016 10:25:13 -0700 (PDT), Marek napisał(a):

> Kolego Olin, rzućcie okiem do mojego wpisu nad tym o "bydle" (odpowiedź bansowi, włącznie z cytatem do którego się odnoszę), 

Krynico Mądrości,

Chyba czytujemy inne grupy bo w wiadomości
news:8fe067b2-eb28-4949-af58-fba32ca6187a@googlegroups.com
ja akurat przeczytałem:
"Nosz, kwa... to teraz pozwolę sobie na "bydło" - w odniesieniu do
propagandystów udających dziennikarzy i do redaktorów wydań, którzy ich
wypociny publikują."


> Czyli uważam, że koleś "robi bydło" w mediach, deprecjonując rangę zawodu dziennikarza. Nawet, jeśli tę jego klikaninę uznać za felieton.

Te śmiałe, choć równocześnie nad wyraz wyważone, sądy wypadałoby jakoś
uzasadnić, bo stosowanie samych wykwintnych słów może wystarczy fanom
Ziemkiewicza, ale ja akurat niezbyt go poważam.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz
Boga."
Ambroży, mędrzec Kościoła

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304559
Author: Marek
Date: Thu, 16 Jun 2016 17:20
22 lines
3540 bytes
Olin napisał:

> Chyba czytujemy inne grupy bo w wiadomości
> news:8fe067b2-eb28-4949-af58-fba32ca6187a@googlegroups.com
> ja akurat przeczytałem:
> "Nosz, kwa... to teraz pozwolę sobie na "bydło" - w odniesieniu do
> propagandystów udających dziennikarzy i do redaktorów wydań, którzy ich
> wypociny publikują."

Czytamy tę samą grupę, choć ja już przez wyszukiwarkę. Zatem albo Twój czytnik nie informuje Cię o wszystkich wpisach w wątku, albo Google nie wrzuca wszystkich wpisów do Usenetu, albo czytasz selektywnie, albo nie kumasz co napisałem.
To, co dotarło, dobrze przeczytałeś. Choć i tu powinien rzucić Ci się w oczy cudzysłów. Czy to pierwszy z listy przykładów, dowodzących mojego ZWYCZAJU porównywania ludzi do bydła? (Wciąż zakładam, że wiesz co to zwyczaj).
Ale luknij na listę przez wyszukiwarkę: https://groups.google.com/forum/?hl=pl#!topic/pl.rec.gory/VUOpNrPDXz8 . Zobaczysz powyżej dwa moje wpisy układające się w całość. Jeśli gardzisz postępem, masz tu zrzut ekranowy: http://tiny.pl/grvw2 .

> Te śmiałe, choć równocześnie nad wyraz wyważone, sądy wypadałoby jakoś
> uzasadnić

Wypadałoby i da się, ale kolega przodem. Wciąż czekam na potwierdzenie zarzutu, że mam ZWYCZAJ nazywać ludzi bydłem. I na próbę obrony dziennikarskiego poziomu artykułu pismaka, który łączy Bieg Rzeźnika w Bieszczadach z przysrywajką pod adresem jednego z "pisiorskich" (uwaga, jest cudzysłów.) ministrów o to, że już za poprzedniego ministra jakiś Ziutek jeździł traktorem po Chochołowskiej w niezbyt ideologicznie postępowej koszulce. I to wszystko w bezstronnym "wiodącym medium opinii" (znów był cudzysłów).

-- 
Marek  

     
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304560
Author: Olin
Date: Fri, 17 Jun 2016 10:40
32 lines
2510 bytes
Dnia Thu, 16 Jun 2016 10:20:53 -0700 (PDT), Marek napisał(a):

> Czytamy tę samą grupę, choć ja już przez wyszukiwarkę. 

Używanie przeglądarki do obsługi usenetu chyba przerasta mnie
intelektualnie, ale z przyjemnością donoszę, że nawet czytnik zapodał
historię Twej nocnej udręki i wrażeń ze spotkań z turystą masowym, choć jej
akurat nie komentowałem.

>> Te śmiałe, choć równocześnie nad wyraz wyważone, sądy wypadałoby jakoś
>> uzasadnić
> Wypadałoby i da się, ale kolega przodem. 

Nie śmiem wyrywać się przed mistrza klawiatury i rzeczowej, całkowicie
pozbawionej emocji argumentacji, dlatego zaczekam na wyjaśnienie dlaczego
Bartłomiej Kuraś to "bydło", "propagandysta udający dziennikarza", który
"pojechał po klawiaturze karkołomnie jak Julius Streicher" tudzież
"pismak".
Nie jestem błyskotliwy jak aryjska młodzież z ONR, przeto takie elementarne
kwestie trzeba mi dopiero wytłumaczyć.

-- 
uzdrawiam
Grzesiek

adres: grzegorz.tracz[NA]ifj.edu.pl

"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą.
Z dalszych eksperymentów zrezygnował."
Mark Twain

http://picasaweb.google.com/gtracz64
Re: Bieg Rzeżnika nie pomyka ..
#304584
Author: Zbynek Ltd.
Date: Wed, 15 Mar 2017 15:47
15 lines
1297 bytes
ppontek napisał(a) :
> W dniu 2016-05-21 o 02:10, Pieszy pisze:
>> .. nie pomyka tak jak chciał [...]
> 
> Nie wnikając w kwestie polityczne ... ten bieg to jedna wielka 
> komercyjna impreza. Po co to społecznie wspierać?


Dopiero znalezione:
http://e-gory.pl/aktualnosci/newsy/drugie-dno-zamieszania-wokol-biegu-rzeznika/

-- 
Pozdrawiam
    Zbyszek
PGP key: 0xC62E926B
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads