🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.x-files
5 messages
5 total messages Started by Michax Sun, 19 Aug 2007 20:13
4 sezon
#47429
Author: Michax
Date: Sun, 19 Aug 2007 20:13
101 lines
6629 bytes
XF oglądałem w tvp samego początku, od Pilota, ale to w czasie emisji 4 
sezonu serial mnie całkowicie wciągnął. To właśnie od 4 serii zacząłem 
systematycznie nagrywac co tydzień kolejne epizody. Po prostu czwórka 
bije wszystkie wcześniejsze serie i to w kaźdym elemencie. Mogłoby się 
wydawać, ze po 3 latach serial nie ma nic nowego widzom już do 
zaoferowania, a jednak. Do grozy i fantastyki dodano w 4 serii wątek 
psychologiczny. Jak się okazało był to strzał w 10, a serial stał się 
jeszcze lepszy. Wcześniej w serialu pojawiała się warstwa 
psychologiczna, ale nie odgrywała tak istotnej roli jak w 4 i kolejnych 
seriach.
Dzieki temu mogły powstać takie perełki jak np. absolutnie doskonałe 
Memento Mori (pierwszy epizod, któremu dałem najwyzszą ocene)czy świetne 
Never Again z Jodie Foster. W wielu serialach pojawiają się gościnnie 
gwiazdy filmowe, ale chyba w żadnym innnym nie wystąpiła nie tyle 
gwiazda, co jedna z najlepszych aktorek na świecie (według mojego 
skromnego zdania)i dwukrotna laureatka Oscara (nie dotyczy to seriali 
HBO jak np. Anioły W Ameryce z Pacino, bo to zupełnie inna kategoria). 
Niby użyczyła swojego głosu, ale i tak świetnie się spisała. Jak już 
jestem przy odcinku G. Morgana i J. Wonga, to uważam, że właśnie w tym 
sezonie powstały ich najlepsze dzieła jakie stworzyli dla XF. Mam na 
myśli nie tylko Never Again, ale i Home (archiwowa wersja klasycznych 
horrorów takich jak Wzgórza mają oczy)oraz The Field Where I Died. 
Jedynie Musings of Cigarette Smoking Man jakoś mi nie podszedł, ale 
muszę zaznaczyć, że nie przepadam za retrospekcjami, nawet gdy dotyczą 
jednej z najwazniejszych postaci w serialu. Zresztą wszyscy scenarzyści 
ekipy 1013 pokazali klase: Carter, Spotnitz jak i Gorgon, choć trafiały 
im się też wpadki. Nawet Shiban pokazał, że jak chce to potrafi napisać 
samodzielnie dobry scenariusz. Nie można się przyczepić do Elegy, w 
przeciwieństwie do El Mundo Gira. Gilligan już w poprzednich seriach 
pokazał się z dobrej strony, ale to w 4 serii udowodnił, że jest jednym 
z najlepszych scenarzystów serialu. A epizodem Small Potatoes pokazał, 
że równie dobrze radzi sobie z epizodami lekkimi, komediowymi co z 
klasycznymi standalonami. Gilligan to godny następca Darrina Morgana 
(van Blundtha gra w SP Morgan, więc można powiedzieć, że w tym epizodzie 
Morgan przekazał pałeczke Gilliganowi).
Jak już napisałem wcześniej zdarzały się czasem ekipie 1013 wpadki, ale 
trzeba zaznaczyć, że w czwórce mamy wyjątkowo dużą ilość odcinków 
zupełnie nieudanych.
Praktycznie w każdej serii mamy epizody na najgorszym poziomie, takie o 
których wolimy nie pamiętać, ale nie ma ich tyle co w tej serii.
W 4 sezonie mamy epizody przynajmniej dobre lub wybitnie nieudane (tylko 
dwa średniaki na cały sezon).
Chodzi mi o tak genialne dzieła jak Sanguinarium, El mundo Gira, 
Unrequited i Synchrony.
Jednym z najwazniejszych elementów w serialach i filmach jest 
scenariusz. Bez dobrego skryptu raczej nie ma szans na to, aby powstał 
dobry epizod. Jeśli jest kiepski nic nie uratuje odcinka, nawet dobra 
gra aktorów i jeden z najlepszych reżyserów serialu nic tu nie pomoże.
Najlepszy przykład to Home i Sangunarium - epizody w których mamy chyba 
najwięcej makabrycznych scen, a przepaść między nimi jest ogromna, choć 
oba wyreżyserował Kim Manners, jeden z najlepszych w Xf. Home to jeden z 
najlepszych , a Sanguinarium to po prostu klapa. Sangunarium jest jednym 
z bardziej krwawych epizodów, ale w przeciwieństwie do Home jest 
pozbawiony zupełnie klimatu. Jest tak krwawy, iż nie da się go oglądać 
na poważnie. Kazda scena wygląda jak autopastisz i chyba raczej jednak 
nie zamierzony. Jestem w stanie zrozumieć gdy za tak żałosne coś 
odpowiadają scenarzyści z poza ekipy serialu i tak jest w większości 
przypadków, gorzej gdy przytrafi się taka klapa Gilliganowi, Spotnitzowi 
czy Carterowi (Shibana nie wymieniłem z wiadomych względów).
Zwłaszcza jestem zaskoczony niskim poziomem Unrequited, który dla mnie 
jest najgorszym odcinkiem XF (obok Travellers i Lord of the Flies), a za 
którego współodpowiedzialny jest twórca serialu. Zdarzały się Carterowi 
jak i Gordonowi słabsze epizody, ale nie tak marne jak ten. Skrypt do 
tego odcinka powstał zaraz po Memento Mori i przed Tempus Fugit - oba 
też według pomysłu Cartera i można powiedzieć o nich wszystko, ale nie 
to że są nieudane. I nie ma w sumie znaczenia, że Memento Mori i Tempus 
fugit to mytharcy, a Unrequited standalone, bo o tym, że pan Carter 
potrafi pisać nie tylko dobre mytharcy, ale i dobre standalony, to 
wiemy. I dlatego sądzę, że ten standalone to był wypadek przy pracy.
Sezon 4 jest też wyjątkowo ponury, a przede wszystkim mroczny i to w 
dosłownym tego słowa znaczeniu. Chyba w żadnej serii nie panują takie 
ciemności jak w tej serii, miejscami praktycznie nic nie widać (np. 
Home, Kaddish). I to nie dotyczy tylko epizodów, w których mamy sporo 
przemocy; praktycznie mrok panuje w każdym epizodzie czwórki.
Ogólnie mówiąc sezon 1996/97 to jak na razie najlepsza seria. Cała ekipa 
(aktorzy, scenarzyści, reżyserzy, Snow) zasługują na najwyzssze noty. 
Tym większe słowa uznania dla Cartera, bo przecież w czasie produkcji 
tej serii zajęty był też pierwszym sezonem Milenium oraz przygotowaniami 
do pełometrażowej wersji XF.
Herrenvolk 5.5
Unruhe 5
Home 5.5
Teliko 4.5
Field Where I Died 5
Sanguinarium 2
Musings of CSM 3
Paper Hearts 5
Tunguska/Terma 5-
El Mundo Gira 2
Kaddish 5-
Never Again 5.5
Leonard Betts 5-
Memento Mori 6
Unrequited 2
Tempus Fugit/Max 5
Synchrony 3-
Small Potatoes 5
Zero Sum 4.5
Elegy 5.5
Demons 3
Gethsemane 5.5
Re: 4 sezon
#47430
Author: Adam Robinski
Date: Tue, 21 Aug 2007 14:26
33 lines
2908 bytes
Michax napisał(a):
> Dzieki temu mogły powstać takie perełki jak np. absolutnie doskonałe 
> Memento Mori (pierwszy epizod, któremu dałem najwyzszą ocene)czy świetne 
> Never Again z Jodie Foster. 

Spędziłem dzisiaj wolne popołudnie na oglądaniu m.in. director's cuts 
właśnie "Never Again" i "Memento Mori". Pomijam fakt, ile scen wypadło z 
tych odcinków ("Never Again" przed pocięciem trwa około godziny), bo to 
akurat jasne - ludzie z 1013 nieraz opowiadali, że kręcą filmy 
fabularne, które potem w montażu muszą być skrócone do formatu odcinka 
telewizyjnego. To, co mnie szczególnie uderzyło w tych dwóch konkretnych 
odcinkach, to sceny zakończeń. Niby wszyscy je kiedyś widzieliśmy, ale 
zestawione ze sobą jedna po drugiej uświadamiają, w jak dużym stopniu 
ten serial opierał się na świetnej współpracy Duchovny'ego i Anderson. 
Pal licho scenariusze i dialogi (chociaż jest w blooperach bodaj 
siódmego sezonu taka scena, w której GA i DD dają przykład na to, że z 
gówna bicza nie ukręcą - obydwoje nie są w stanie przebrnąć przez 
koszmarnie kiczowaty dialog), najważniejszy jest zgrany duet. Szkoda 
tylko, że Carter zdecydował się wyciąć z "Memento Mori" ten pierwszy 
pocałunek. Rozumiem jego argumentację - że odwróciłby on uwagę widzów od 
najważniejszych rzeczy - jednak po tych 10 latach (kiedy wątki 
shipperowskie już tak nikogo nie emocjonują, bo są czymś oczywistym) 
stwierdzam, że doskonale by tam pasował.

Niektóre poprawki są kiepskie, za inne trzeba reżyserów wychwalać. Na 
początku "Never Again" jest taki moment, gdy Scully strąca z biurka i 
wrzuca do szuflady tabliczkę z nazwiskiem "Fox Mulder". Całe szczęście, 
że to wypadło z końcowej wersji odcinka, bo ma dość dziwny wydźwięk.

-- 
Adam
adam:rentyny,com
http://xfiles2.pl
Re: 4 sezon
#47431
Author: Michax
Date: Wed, 22 Aug 2007 21:41
22 lines
1972 bytes
Adam Robinski pisze:
> Michax napisał(a):
>> Dzieki temu mogły powstać takie perełki jak np. absolutnie doskonałe 
>> Memento Mori (pierwszy epizod, któremu dałem najwyzszą ocene)czy 
>> świetne Never Again z Jodie Foster. 
> 
> Spędziłem dzisiaj wolne popołudnie na oglądaniu m.in. director's cuts 
> właśnie "Never Again" i "Memento Mori".  Na 
> początku "Never Again" jest taki moment, gdy Scully strąca z biurka i 
> wrzuca do szuflady tabliczkę z nazwiskiem "Fox Mulder". Całe szczęście, 
> że to wypadło z końcowej wersji odcinka, bo ma dość dziwny wydźwięk.
> 

Widzialem z Memento Mori scene pocalunku na youtube czy w Inside the XF, 
ale nie sadzilem ze wyszly te odcinki w wersji prawie godzinnej, nie 
obcietej.
A gdzie mozna zobaczyc te directors cut tych dwoch odcinkow?
I tak zupelnie przy okazji - zastanawia mnie czemu ekipa serialu nie 
wydała na dvd wszystkich blooperow. Niby jest youtube, ale chyba kazdy 
fan chcialby miec taka plyte w swojej kolekcji (inna sprawa ze z muzyka 
z XF tez jest krucho, wyszlo tylko jedna plyta z kompozycjami Snowa z 
serii 1-3).
Re: 4 sezon
#47433
Author: Michax
Date: Thu, 23 Aug 2007 00:15
28 lines
2639 bytes
Adam Robinski pisze:
> Michax napisał(a):
>> Dzieki temu mogły powstać takie perełki jak np. absolutnie doskonałe 
>> Memento Mori (pierwszy epizod, któremu dałem najwyzszą ocene)czy 
>> świetne Never Again z Jodie Foster. 
> 
> Spędziłem dzisiaj wolne popołudnie na oglądaniu m.in. director's cuts 
> właśnie "Never Again" i "Memento Mori". Pomijam fakt, ile scen wypadło z 
> tych odcinków ("Never Again" przed pocięciem trwa około godziny), bo to 
> akurat jasne - ludzie z 1013 nieraz opowiadali, że kręcą filmy 
> fabularne, które potem w montażu muszą być skrócone do formatu odcinka 
> telewizyjnego. To, co mnie szczególnie uderzyło w tych dwóch konkretnych 
> odcinkach, to sceny zakończeń. Niby wszyscy je kiedyś widzieliśmy, ale 
> zestawione ze sobą jedna po drugiej uświadamiają, w jak dużym stopniu 
> ten serial opierał się na świetnej współpracy Duchovny'ego i Anderson. 

Zresztą Anderson to chyba z każdym aktorem sie dobrze współpracuje i to 
nie tylko w XF. Poczynając od Patricka z którym GA stworzyła bardzo 
ciekawy duet w 8 serii(juz w pierwszej scenie w Within w której 
poznaliśmy Doggetta, widać że się świetnie dogadują), w 9 serii niezle 
wypadł duet Anderson - Gish (jeśli się nie mylę, to były tylko dwa 
epizody z tak nietypową jak na XF parą, a były to Providence i 
Improbable), a kończąc na aktorze, który grał w Bleak House pana 
Tulkinghorna (w scenach pomiędzy Lady Dedlock i Tulkinghornem jest takie 
fajne napięcie wynikające z niedopowiedzeń). Charles Dance, bo o nim 
mowa, to najlepsza rola w BH, obok Anderson (jeśli dobrze pamiętam to 
zagrał jedną z głównych ról w Alien 3 Finchera; świetny aktor, ale nic 
dziwnego, to w końcu angielska szkoła).
Re: 4 sezon
#47432
Author: Adam Robinski
Date: Thu, 23 Aug 2007 09:28
19 lines
1923 bytes
Michax napisał(a):
> I tak zupelnie przy okazji - zastanawia mnie czemu ekipa serialu nie 
> wydała na dvd wszystkich blooperow. Niby jest youtube, ale chyba kazdy 
> fan chcialby miec taka plyte w swojej kolekcji (inna sprawa ze z muzyka 
> z XF tez jest krucho, wyszlo tylko jedna plyta z kompozycjami Snowa z 
> serii 1-3).

Bo gag reels oni robili dla samych siebie, specjalnie na imprezę 
kończącą zdjęcia do danego sezonu. Nigdy nie chcieli ich udostępniać 
fanom, a to, że mimo to filmiki wyciekały do internetu, to już zasługa 
tych ostatnich. Bloopery z sezonów 8. i 9. ktoś podobno kupił od jednego 
z pracowników Foxa, zapłacił za ich wyniesienie z magazynów. Na tej 
samej zasadzie do internetu przedostały się inne materiały, które nigdy 
nie miały ujrzeć światła dziennego.

-- 
Adam
adam:rentyny,com
http://xfiles2.pl
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads