🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.rec.fantastyka.starwars
15 messages
15 total messages Started by Smok Eustachy Mon, 18 Dec 2017 02:28
Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166309
Author: Smok Eustachy
Date: Mon, 18 Dec 2017 02:28
154 lines
9528 bytes
W klasycznych kreskówkach jak rakiecie kończyło się paliwo to spadała w 
dół. Ale dowcip odgrzewany po raz tysięczny przestaje być śmieszny. Po 
epoce klasycznych kreskówek powstał film "Imperium Kontratakuje", gdzie 
zarys fabuły był taki: Rebelia ewakuuje się i ucieka przed siłami 
Imperium, w tym czasie młody adept Jedi pobiera nauki u starego mistrza. 
Uciekający po perypetiach trafiają w bezpieczne miejsce, gdzie jednak 
padają ofiarą zdrady. Młody adept w międzyczasie zderza się z Ciemną 
Stroną i leci ratować tamtych, mimo sprzeciwu owego mistrza. W sumie to 
się mu udaje, jednak nie do końca. Teraz mamy zaś "Ostatniego Jedi".

UWAGA: Recenzja zawiera spoilery, zdradza szczegóły fabuły i 
zakończenia. Przeważnie głupie. Jak nie chcesz wiedzieć to nie czytaj. 
SPOILER:

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10
Jeśli ktoś ma horyzont na poziomie "Piratów z Karaibów" to niech kręci 
"Piratów..." a nie "Gwiezdne Wojny", które dzieją się w kosmosie. 
Kluczowe starcie w owym "Ostatnim Jedi" jest na poziomie pościgów 
żaglowców w owych "Piratach". I spodziewałem się tego. Dlaczego tak się 
dzieje? Tak się tworzy scenariusze teraz, przy poklasku publiki. Jeśli 
jest jakiś problem fabularny to rozwiązują go poprzez dodawanie nowych 
elementów, mocy itp. Nie zastanawiają się nad spójnością świata 
przedstawionego. Czyli: dlaczego wcześniej takich możliwości nie było i 
czemu ich nie ma później. Mamy też wyciąganie zużytych motywów, jak ten 
brak paliwa. Czy w Gwiezdnych Wojnach przed OJ komuś brakowało paliwa? 
No nie. (Nie mówię tu o komiksach, książkach, kreskówkach itp.). Jeszcze 
im zostały podróże w czasie do wykorzystania. I wampiry. Jak się w Star 
Warsach pojawią podróże w czasie to znaczy, że już się wyprali z 
pomysłów i niech kończą, wstydu oszczędzą. No zobaczymy.

Weźmy tu wyprawę Finna, Rose i BB 8 w poszukiwaniu hakera. Skoro oni 
mogli się wyrwać niepostrzeżenie, to czemu inni nie mogli się ewakuować? 
Czemu flota rebeliancka musiała lecieć w kupie i nie mogła urywać się na 
boki? Zwróćcie uwagę: Ci mogą bo jest potrzeba szczenarzysty a inni nie 
mogą bo nie i już. Podobnie rebelia atakuje bombowcami, zebranymi w 
kupie a ów Porządek nie ma bombowców aby zbombardować rebelii. W ogóle 
skąd pomysł, że w próżni statek bez paliwa zatrzymuje się? Statek w 
próżni leci z tą samą prędkością (modulo oddziaływania grawitacyjne) tak 
jak np. Apollo na Księżyc. Jeśli bieg statku kosmicznego hamują opory 
powietrza to hamują one tez gwiazdy, planety i asteroidy, które powinny 
pospadać. Ale gdzie mają pospadać jak nie ma dołu w kosmosie? Zatrzymać 
się powinny. Próby tłumaczenie tego są żałosne. Wielgachny Porządek nie 
mogący dogonić wrogiego krążownika to nieporozumienie. Pozostając przy 
technice zauważam prymitywizm użytych środków walki. Te bomby, które 
trzeba zrzucić bezpośrednio nad wrogim pancernikiem... W sumie nie 
wiadomo po co bo można by minować drogę wrażej flocie, skoro jesteśmy z 
przodu a oni z tyłu. Albo podczepić je pojedynczo pod myśliwce. 
Konkluzja jest taka:

Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w 
kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu. 
Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem 
wrażenia braku grawitacji i pustki.

Tego wszystkiego Ostatni Jedi nie daje widzom, jest tu nawet dużo gorzej 
niż w starych Star Trekach. Horyzont przestrzenny twórców jest 
mniej-więcej taki, jak horyzont w westernach: mamy pustkowia, w których 
znajdują się miasteczka, w których jest saloon. W obecnych Gwiezdnych 
Wojnach jest podobnie: odpowiednikiem miasteczek są osady na planetach. 
Zauważyliście, że przeważnie na planecie jest tylko jedno miasto? Ano 
niby dlaczego?

II

Mówiąc krótko kompletnie niewykorzystana jest postać Phasmy, lufa ją 
grająca nie pokazuje nawet twarzy. To po co brali tą lufę? 
Niewykorzystane są porgi. Myślałem, że będą miały jakąś większą rolę 
fabularną, porównywalną z Ewokami. A tu nic. Niewykorzystany jest 
Czubaka, który robi za taksówkę. Obcięty jest ten cały hakier, który 
jest postacią ciekawą. Taki Han Solo, ale zgorzkniały i zdegenerowany. 
Zamiast rozwinąć te postacie wprowadzają nowe. rozbili Leię na 3 
kobitki. Wprowadzili tą Rose, która jest o tyle fajna, że wprowadza tzw. 
zwykłych ludzi. Jak widać pomysł na romans Ray-Finn upadł i Finn musi 
się zadowolić grubą Rose. Bo żeby taki Poe Dameron to nie. Ktoś tu nie 
umiał wprowadzić dyscypliny kreacyjnej i ograniczyć liczby postaci do 
rozsądnego minimum. Maz Kanata jest z kolei zupełnie zbędna. Przecież 
prowadziła ona mordownię, więc jakie ma kwalifikację na hakerkę? To mi 
umknęło. Snoke wyglada tragicznie i nic nie robi, więc jego śmierć 
wzbogaca film. Mimo długości filmu sprawia on wrażenia strasznie 
przyciętego. Wątki się pojawiają i znikają nierozwinięte. Lewacka 
disnejoza Canto Bight dobija.

III

Co boli fanów to kompletne przekreślenie pierwszej trylogii, która jest 
drugą. Zniszczenie drugiej Gwiazdy Śmierci i wykończenie Imperatora nie 
przywróciło pokoju w Galaktyce. Luke Skywalker załamał się i 
zwątpił.Dlaczego? Bo nie wyszło z Benem Solo, który stał się Kylo Renem. 
No i co? Co zrobił, żeby wykończyć owego Snoke? A no właśnie. Osiadł na 
laurach po wykończeniu Palpatine? Film nie jest jednak dla fanów. Dla 
młodego pokolenia, nie poczuwającego się do takich związków z częściami 
IV-VI, Luke wypadł rewelacyjnie. Film ten stoi bohaterami, którzy 
wzbudzają u widza pozytywne emocje. Dodatkowo plusują wszelakie 
fabularne zaskoczenia, jak wykończenie owego Snoke. Dobrze się to 
ogląda, lubimy ich. W odróżnieniu od fatalnego Rogue One.

IV

Gwiazda Śmierci musi jednak być. Tym razem zresetowali rozmiar - jest 
ona malutka. I śmieszna. Koncepcja bazy na Craith też jest śmieszna. Że 
owych drzwi nie da się niby wysadzić. A jedna bombka z bombowca by nie 
wystarczyła? Pomysł, że Rebelia wykańcza wielki pancernik aby Porządek 
rzucił do walki jeszcze większy okręt Snoke jest słaby. Zniszczenie 
owego okrętu też jest niepoważne. Skoro tak łatwo można wykańczać 
wielkie pancerniki gwiezdne to po co je budować? A przedtem uciekać 
przed nimi? Inne jednostki Porzadku nie biorą udziału w bitwie, aby nie 
było smutno rebeliantom. Cały ten wątek jest żałosny. Mogli tam iść w 
stronę parowego napędu gwiezdnej floty. Albo na wiosłach mogli uciekać. 
Spodziewałem się wioseł. Pomysł, że Rebelia zwieje na transportowcach i 
Porządek ich nie wypatrzy, ale jak ten hakier puści parę z pyska to już 
wypatrzy jest niepoważny. Żałosny.

Co ciekawe sporo jest recenzji krytycznych bo ludzie wyłapują powoli te 
niedoróbki. Ja zaś daję Ostatniemu Jedi ocenę 8/10 bo dobrze się ogląda 
i daje sporo wzruszeń (emocji) widzowi, czyli mnie. Niestety idzie to 
wszystko ku gorszemu. Jest to słabsze od poprzedniej części, czyli 
Przebudzeniu Mocy. Oczekiwałbym jednak, że z części na część będzie 
lepiej a nie gorzej. Puściłem sobie scenę pościgu z Nowej Nadziei i 
niebo a ziemia. Problem z genezą Snoke jest inny: chodzi głównie o to, 
że powinien on już istnieć w czasach pierwszej (czyli drugiej) trylogii, 
tymczasem go nie było. Co wtedy robił i gdzie się znajdował? Informacje 
o nim są niewystarczające a w porównaniu informacje o Palpatine były 
wystarczające. Tu się kłania tzw spójność świata przedstawionego. Dalej 
powstaje kwestia: czemu tak późno? Planety zostały zniszczone, miliardy 
ludzi zginęło i dlaczego? Duch mocy Yody nie mógł się wcześniej pojawić, 
tzn od razu? A duch mocy Vadera nie mógł wytłumaczyć Kylo Renowi, jak 
bardzo pobłądził? Snokowi mógł wytłumaczyć. Wszystko to jest 
niepozbierane. Ale dobrze się ogląda. A tzw. prequele oglądało się 
beznadziejnie.

Przebudzenie Mocy to był rimejk Nowej Nadziei, powielający wiernie 
fabułę. W Ostatnim Jedi wprowadzili pewne zmiany względem Imperium 
Kontratakuje, poszli jednak w złą stronę. i tu jest problem. Nie 
wystarczy zmieniać, trzeba zmieniać dobrze. Teraz widze, że niesłusznie 
obawiałem się rimejka Imperium... Niechby już nic nie zmieniali, jak nie 
umią.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166310
Author: workcalus
Date: Wed, 20 Dec 2017 03:44
4 lines
1524 bytes
On Monday, December 18, 2017 at 2:40:01 AM UTC, Smok Eustachy wrote:
>
no niestety podpisuje sie pod tym 
a disney chce zrobic jeden film rocznie z tego uniwersum
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166311
Author: RadoslawF
Date: Sat, 23 Dec 2017 07:38
10 lines
1348 bytes
W dniu 2017-12-20 o 04:44, workcalus@gmail.com pisze:

> no niestety podpisuje sie pod tym
> a disney chce zrobic jeden film rocznie z tego uniwersum

Po trzecim spadnie oglądalność i odpuszczą, lub zatrudnią dobrych
scenarzystów co w USA może być problemem.


Pozdrawiam
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166312
Author: Smok Eustachy
Date: Sat, 23 Dec 2017 23:43
11 lines
1614 bytes
W dniu 23.12.2017 o 08:38, RadoslawF pisze:
> W dniu 2017-12-20 o 04:44, workcalus@gmail.com pisze:
> 
>> no niestety podpisuje sie pod tym
>> a disney chce zrobic jeden film rocznie z tego uniwersum
> 
> Po trzecim spadnie oglądalność i odpuszczą, lub zatrudnią dobrych
> scenarzystów co w USA może być problemem.

  No co Ty nie na takie rzeczy walą tłumy.
jaki wynik osiągnął Blade runner a jaki to?
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166313
Author: Titus_Atomicus
Date: Fri, 29 Dec 2017 11:19
9 lines
1110 bytes
In article <5a3727e8$0$15190$65785112@news.neostrada.pl>,
 Smok Eustachy <smok@wurg.pl> wrote:
[...]
Zasadniczo zgoda. Chociaz ja bym sie tak bardzo nie czepial.
Za to, mimo ze ogladalo sie dobrze, lepiej chyba niz VII, a zdecydowanie 
lepiej niz LOTRa wyceniam na 6+/10 tylko.

-- 
TA
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166314
Author: radek
Date: Sun, 21 Jan 2018 15:39
13 lines
1525 bytes
W dniu 29.12.2017 o 12:19, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world pisze:
> In article <5a3727e8$0$15190$65785112@news.neostrada.pl>,
>   Smok Eustachy <smok@wurg.pl> wrote:
> [...]
> Zasadniczo zgoda. Chociaz ja bym sie tak bardzo nie czepial.
> Za to, mimo ze ogladalo sie dobrze, lepiej chyba niz VII, a zdecydowanie
> lepiej niz LOTRa wyceniam na 6+/10 tylko.
> 

ale ruch na starwarsowej grupie po premierze epizodu VIII... normalnie 
serwery się zapychają :D

r.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166315
Author: Freja Draco
Date: Thu, 05 Apr 2018 13:50
17 lines
1770 bytes
W dniu 2017-12-18 o 03:28, Smok Eustachy pisze:
> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
> wrażenia braku grawitacji i pustki.

Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
"kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.

-- 
Freja Draco

Kiedy smok jest w pobliżu, nic nie będzie w stanie ci pomóc,
jeśli nie uwzględnisz go w swoich kalkulacjach.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166316
Author: radek
Date: Thu, 05 Apr 2018 19:14
19 lines
2061 bytes
W dniu 05.04.2018 o 15:50, Freja Draco pisze:
> W dniu 2017-12-18 o 03:28, Smok Eustachy pisze:
>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
> 
> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
> 

no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni Gwiazdy 
Śmierci napewno nie był idiotyczny :)


r.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166317
Author: Ghost
Date: Sun, 29 Apr 2018 10:34
22 lines
2169 bytes

Użytkownik "radek"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:5ac675a8$0$667$65785112@news.neostrada.pl...

W dniu 05.04.2018 o 15:50, Freja Draco pisze:
> W dniu 2017-12-18 o 03:28, Smok Eustachy pisze:
>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>
>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni Gwiazdy 
>Śmierci napewno nie był idiotyczny :)

yeap
https://www.youtube.com/watch?v=4OZq-tlJTrU 
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166318
Author: RadoslawF
Date: Thu, 03 May 2018 11:49
26 lines
2182 bytes
W dniu 2018-04-05 o 21:14, radek pisze:

>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>>
>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>>
> 
> no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni Gwiazdy 
> Śmierci napewno nie był idiotyczny :)

Był.
Oglądając pierwszy raz miałem lat czternaście i nie mogłem zrozumieć
po co lecieć tym kanałem skoro można w niego wlecieć sekundy
przed celem/ jego końcem.
Do tego te świecące w próżni promienie laserowe i rozchodzący
się w próżni dźwięk.


Pozdrawiam
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166319
Author: radek
Date: Mon, 07 May 2018 06:56
34 lines
2560 bytes
W dniu 03.05.2018 o 13:49, RadoslawF pisze:
> W dniu 2018-04-05 o 21:14, radek pisze:
> 
>>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>>>
>>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
>>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>>>
>>
>> no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni Gwiazdy 
>> Śmierci napewno nie był idiotyczny :)
> 
> Był.
> Oglądając pierwszy raz miałem lat czternaście i nie mogłem zrozumieć
> po co lecieć tym kanałem skoro można w niego wlecieć sekundy
> przed celem/ jego końcem.
> Do tego te świecące w próżni promienie laserowe i rozchodzący
> się w próżni dźwięk.
> 
> 
> Pozdrawiam

ech... nie rozumiem jednego. naprawdę. po co zastanawiać się nad sensem 
czegokolwiek w filmie, który teoretycznie wogóle nie ma sensu żadnego i 
logiki??? Jedi? Miecze świetlne?? jprdl... jakaś antygrawitacja? Inne 
cywilizacje? Przecież nie ma życia na innych planetach!!!!

r.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166320
Author: RadoslawF
Date: Tue, 08 May 2018 18:49
36 lines
2681 bytes
W dniu 2018-05-07 o 08:56, radek pisze:

>>>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>>>>
>>>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>>>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>>>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>>>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
>>>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>>>>
>>>
>>> no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni 
>>> Gwiazdy Śmierci napewno nie był idiotyczny :)
>>
>> Był.
>> Oglądając pierwszy raz miałem lat czternaście i nie mogłem zrozumieć
>> po co lecieć tym kanałem skoro można w niego wlecieć sekundy
>> przed celem/ jego końcem.
>> Do tego te świecące w próżni promienie laserowe i rozchodzący
>> się w próżni dźwięk.
>>
>>
>> Pozdrawiam
> 
> ech... nie rozumiem jednego. naprawdę. po co zastanawiać się nad sensem 
> czegokolwiek w filmie, który teoretycznie wogóle nie ma sensu żadnego i 
> logiki??? Jedi? Miecze świetlne?? jprdl... jakaś antygrawitacja? Inne 
> cywilizacje? Przecież nie ma życia na innych planetach!!!!

Na ilu byłeś i stwierdziłeś brak życia?


Pozdrawiam
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166321
Author: radek
Date: Wed, 09 May 2018 05:37
43 lines
2828 bytes
W dniu 08.05.2018 o 20:49, RadoslawF pisze:
> W dniu 2018-05-07 o 08:56, radek pisze:
> 
>>>>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>>>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>>>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>>>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>>>>>
>>>>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>>>>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>>>>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>>>>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny rajd w
>>>>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>>>>>
>>>>
>>>> no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni 
>>>> Gwiazdy Śmierci napewno nie był idiotyczny :)
>>>
>>> Był.
>>> Oglądając pierwszy raz miałem lat czternaście i nie mogłem zrozumieć
>>> po co lecieć tym kanałem skoro można w niego wlecieć sekundy
>>> przed celem/ jego końcem.
>>> Do tego te świecące w próżni promienie laserowe i rozchodzący
>>> się w próżni dźwięk.
>>>
>>>
>>> Pozdrawiam
>>
>> ech... nie rozumiem jednego. naprawdę. po co zastanawiać się nad 
>> sensem czegokolwiek w filmie, który teoretycznie wogóle nie ma sensu 
>> żadnego i logiki??? Jedi? Miecze świetlne?? jprdl... jakaś 
>> antygrawitacja? Inne cywilizacje? Przecież nie ma życia na innych 
>> planetach!!!!
> 
> Na ilu byłeś i stwierdziłeś brak życia?
> 
> 
> Pozdrawiam


sarkazm... nie zrozumiałeś przekazu.

r.
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166322
Author: RadoslawF
Date: Wed, 09 May 2018 11:40
47 lines
3017 bytes
W dniu 2018-05-09 o 07:37, radek pisze:

>>>>>>> Oglądając film o kosmosie chcę odnosić wrażenie, że dzieje się w
>>>>>>> kosmosie. A kosmos jest wielki, chce więc odnieść wrażenie ogromu.
>>>>>>> Dużych odległości. Panuje tam nieważkość i próżnia, oczekuję zatem
>>>>>>> wrażenia braku grawitacji i pustki.
>>>>>>
>>>>>> Powiedz mi: a w którejż to niby z klasycznych części SW widziałeś
>>>>>> nieważkość i próżnię? Te filmy nigdy nie były SF, przypomnij sobie
>>>>>> chociażby miecze świetlne, lasery widoczne w kosmosie (o prędkościach
>>>>>> promieni ewidentnie podświetlnych) czy chociażby ten idiotyczny 
>>>>>> rajd w
>>>>>> "kanionie" na powierzchni pierwszej Gwiazdy Śmierci.
>>>>>>
>>>>>
>>>>> no nieeee, wszystko zniosę, ale rajd w kanionie na powierzchni 
>>>>> Gwiazdy Śmierci napewno nie był idiotyczny :)
>>>>
>>>> Był.
>>>> Oglądając pierwszy raz miałem lat czternaście i nie mogłem zrozumieć
>>>> po co lecieć tym kanałem skoro można w niego wlecieć sekundy
>>>> przed celem/ jego końcem.
>>>> Do tego te świecące w próżni promienie laserowe i rozchodzący
>>>> się w próżni dźwięk.
>>>>
>>>>
>>>> Pozdrawiam
>>>
>>> ech... nie rozumiem jednego. naprawdę. po co zastanawiać się nad 
>>> sensem czegokolwiek w filmie, który teoretycznie wogóle nie ma sensu 
>>> żadnego i logiki??? Jedi? Miecze świetlne?? jprdl... jakaś 
>>> antygrawitacja? Inne cywilizacje? Przecież nie ma życia na innych 
>>> planetach!!!!
>>
>> Na ilu byłeś i stwierdziłeś brak życia?
>>
>>
>> Pozdrawiam
> 
> 
> sarkazm... nie zrozumiałeś przekazu.

Dla jednego sarkazm dla innego brednie lub kłamstwa.
Nie zapomnij jak je będziesz kolejny raz pisał.


Pozdrawiam
Re: Ostatni Jedi. Atak disnejozy Spoiler
#166323
Author: Smok Eustachy
Date: Fri, 01 Jun 2018 22:28
9 lines
1505 bytes
W dniu 07.05.2018 o 08:56, radek pisze:
/.../
> ech... nie rozumiem jednego. naprawdę. po co zastanawiać się nad sensem 
> czegokolwiek w filmie, który teoretycznie wogóle nie ma sensu żadnego i 
> logiki??? Jedi? Miecze świetlne?? jprdl... jakaś antygrawitacja? Inne 
> cywilizacje? Przecież nie ma życia na innych planetach!!!!
> 

Spójność świata przedstawionego.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads