🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

64 total messages Page 1 of 2 Started by heby Sat, 11 Jul 2020 16:40
Page 1 of 2 • 64 total messages
Dynks w baterii prysznicowej
#142497
Author: heby
Date: Sat, 11 Jul 2020 16:40
14 lines
1518 bytes
Cześć.

Bateria prysznicowo/wannowa. Ma dynks gdzie przekierowuje się wodę z 
wylowu wannowego do prysznica. Dynks sam opada kiedy przestaje płynąc woda.

Coś w ten deseń:

https://sklep.sotbe.com/userdata/public/gfx/5dd0ca9a844bde6965518edee94b4f5e.jpg

Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny i chciałym 
sprawdzić czy można go kupić.

Bateri nie chce zmieniać. Nie cieknie. A zaworek smaruje, ale po jakimś 
czasie się zaciera oraz przepuszcza w oba wyloty.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142498
Author: collie
Date: Sat, 11 Jul 2020 16:55
5 lines
1248 bytes
W dniu 11.07.2020 o 18:40, heby pisze:

> Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę?

Wihajster.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142499
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 11 Jul 2020 17:11
19 lines
1538 bytes
heby napisał:

> https://sklep.sotbe.com/userdata/public/gfx/5dd0ca9a844bde6965518edee94b4f5e.jpg
>
> Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny i chciałym 
> sprawdzić czy można go kupić.

Taki? 

https://allegro.pl/oferta/przelacznik-baterii-wannowej-metal-8148454166

Może ja nie jestem wewnętrznie zbyt skomplikowany, ale jak szukam zaworu
prysznicowego do baterii, to wpisuję w gugla "zawór prysznicowy do baterii".
To mi wyskoczyło na pierwszej pozycji, zaraz po obrazkach. Jak widać,
fachowo jest to "przełącznik", a nie "zawór", ale może zależy to od tego,
czy krajcowany, czy na szoner robiony.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142500
Author: heby
Date: Sat, 11 Jul 2020 17:15
20 lines
1800 bytes
On 11/07/2020 19:11, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny i chciałym
>> sprawdzić czy można go kupić.
> Taki?
> https://allegro.pl/oferta/przelacznik-baterii-wannowej-metal-8148454166

Nie.

> Może ja nie jestem wewnętrznie zbyt skomplikowany, ale jak szukam zaworu
> prysznicowego do baterii, to wpisuję w gugla "zawór prysznicowy do baterii".

Ja też szukam i wyskakują nie spacjelnie pasujące.

Mam dwa wyjaśnienia:

a) nazwa handlowa jest inna niż "przełacznik", dlatego pytam
b) mam nietypowy

Zanim się poddam zapytuje tutaj czy magincze hasła w googlu mam słabo 
magiczne.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142501
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 11 Jul 2020 17:52
34 lines
2177 bytes
Pan heby napisał:

>>> Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny i chciałym
>>> sprawdzić czy można go kupić.
>> Taki?
>> https://allegro.pl/oferta/przelacznik-baterii-wannowej-metal-8148454166
>
> Nie.

No to pech.

>> Może ja nie jestem wewnętrznie zbyt skomplikowany, ale jak szukam zaworu
>> prysznicowego do baterii, to wpisuję w gugla "zawór prysznicowy do baterii".
>
> Ja też szukam i wyskakują nie spacjelnie pasujące.
>
> Mam dwa wyjaśnienia:
>
> a) nazwa handlowa jest inna niż "przełacznik", dlatego pytam
> b) mam nietypowy

Nazwy handlowe mogą być różne, ale tutaj

https://allegro.pl/listing?string=prze%C5%82%C4%85cznik%20baterii%20wannowej

jest sporo różnych występujących pod tą nazwą. Dwojakiego rodzaju
-- oldskulowo przekęczne, albo pociągane. Nas interesują te drugie.
Mają w opisach nazwy producentów -- zapewne różnia się w szczegółach.
Trzeba wiedzieć kto baterię fabrykował. Armatura łazienkowa to nie
samochód, zapewne emblematu marki na niej nie ma, ale gdyby tak
podesłać fotkę sprzedawcy, to może dopasuje odpowiedni dynks do niej.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142502
Author: wowa
Date: Sat, 11 Jul 2020 18:53
18 lines
1581 bytes
> Cześć.
>
> Bateria prysznicowo/wannowa. Ma dynks gdzie przekierowuje się wodę z wylowu 
> wannowego do prysznica. Dynks sam opada kiedy przestaje płynąc woda.
>
> Coś w ten deseń:
>
> https://sklep.sotbe.com/userdata/public/gfx/5dd0ca9a844bde6965518edee94b4f5e.jpg
>
> Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny i chciałym 
> sprawdzić czy można go kupić.
>
> Bateri nie chce zmieniać. Nie cieknie. A zaworek smaruje, ale po jakimś 
> czasie się zaciera oraz przepuszcza w oba wyloty.

Pokręć tym zaworkiem. Miałem taką baterię i jak obróciłem zaworek o 
pewien kąt to nie opadał.
Wojtek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142503
Author: heby
Date: Sat, 11 Jul 2020 20:32
8 lines
1411 bytes
On 11/07/2020 20:53, wowa wrote:
> Pokręć tym zaworkiem. Miałem taką baterię i jak obróciłem zaworek o 
> pewien kąt to nie opadał.
1) mam odwrotnie - sam nie chce opadać
2) przecieka w obie strony

Smarowany smarem do ekspresów do kawy, z uwagi na temperaturę. Kiedyś 
pomagało, obecnie nie.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142504
Author: Akarm
Date: Tue, 21 Jul 2020 16:27
27 lines
2363 bytes
W dniu 2020-07-11 o 22:32, heby pisze:
> On 11/07/2020 20:53, wowa wrote:
>> Pokręć tym zaworkiem. Miałem taką baterię i jak obróciłem zaworek o 
>> pewien kąt to nie opadał.
> 1) mam odwrotnie - sam nie chce opadać
> 2) przecieka w obie strony
> 
> Smarowany smarem do ekspresów do kawy, z uwagi na temperaturę. Kiedyś 
> pomagało, obecnie nie.

Przypuszczam, że teraz nawet wymiana oringów nie przyniesie 
zadowalających rezultatów.
Ja po prostu wymieniłem sobie przełącznik natrysku, bo mam popularną, 
niedrogą baterię z Krakowa. A przełącznik natrysku kupiłem najtańszy, 
dzięki temu że to typowy, najpopularniejszy model. :)  Coś w tym stylu: 
https://allegro.pl/oferta/przelacznik-kurek-baterii-wannowej-natrysku-7845663829
U moich dzieci, które sobie zamontowały Grohe (a może Hansgrohe?) już 
tak się nie da.
Może musisz sprawdzić producenta i model?
A może sam coś dobierzesz, tylko dobrze poszukaj: 
https://allegro.pl/listing?string=prze%C5%82acznik%20natrysku&bmatch=baseline-product-eyesa2-engag-dict45-hou-1-4-0717&order=p
https://armaturakrakowska.com/c/21/przelaczniki-czesci-do-baterii.html

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142505
Author: heby
Date: Tue, 21 Jul 2020 17:08
7 lines
1602 bytes
On 21/07/2020 18:27, Akarm wrote:
> Może musisz sprawdzić producenta i model?

Po kilku h spędzonych w necie stwierdzam, że w mojej baterii ten detal 
jest niewymienny, bo nie ma go nikt w ofercie. W ten oto sposób z 
cebulactwa i druciarstwa zrobi się porządne zachodnie podejście i kupię 
nową baterię, a stara w kompost :/
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142506
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 21 Jul 2020 18:03
21 lines
1873 bytes
heby napisał:

>> Może musisz sprawdzić producenta i model?
>
> Po kilku h spędzonych w necie stwierdzam, że w mojej baterii ten
> detal jest niewymienny, bo nie ma go nikt w ofercie.

Skoro dał się wykręcić celem posmarowanoa olejem do ekspresów do
kawy, to znaczy, że wymienny jest. Brak w ofercie oznacza co innego
-- producent olewa klientów. W dodatku jest tak marny, że nawet
Chińczykom nie chce się robić zamienników.

> W ten oto sposób z cebulactwa i druciarstwa zrobi się porządne
> zachodnie podejście i kupię nową baterię, a stara w kompost :/

Nie wiem co ma "cebulactwo i druciarstwo" do nieużywania tandetnych
jednorazówek, które psują się przed czasem. Tym bardziej nie wiem
co jest porządnego w używaniu tandety.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142507
Author: heby
Date: Tue, 21 Jul 2020 18:34
26 lines
2295 bytes
On 21/07/2020 20:03, Jarosław Sokołowski wrote:
>>> Może musisz sprawdzić producenta i model?
>> Po kilku h spędzonych w necie stwierdzam, że w mojej baterii ten
>> detal jest niewymienny, bo nie ma go nikt w ofercie.
> Skoro dał się wykręcić celem posmarowanoa olejem do ekspresów do
> kawy, to znaczy, że wymienny jest.

Albo jest to mocowanie "technologiczne".

>> W ten oto sposób z cebulactwa i druciarstwa zrobi się porządne
>> zachodnie podejście i kupię nową baterię, a stara w kompost :/
> Nie wiem co ma "cebulactwo i druciarstwo" do nieużywania tandetnych
> jednorazówek, które psują się przed czasem.

Czasami to szacowanie kosztów. 4 młoty penumatyczne, każdy za 100zł 
wytrzymają dłużej niż 1 za 500zł.

> Tym bardziej nie wiem
> co jest porządnego w używaniu tandety.

Na przykład bezproblemowa wymianajeśli uznam że są brzydkie, niepoprawne 
politycznie, brudne, pęknięte.

ALE, ALE!

A skąd przyszło Ci do głowy że "przed czasem", co?
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142508
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 21 Jul 2020 19:29
41 lines
2675 bytes
heby napisał:

>>> Po kilku h spędzonych w necie stwierdzam, że w mojej baterii ten
>>> detal jest niewymienny, bo nie ma go nikt w ofercie.
>> Skoro dał się wykręcić celem posmarowanoa olejem do ekspresów do
>> kawy, to znaczy, że wymienny jest.
>
> Albo jest to mocowanie "technologiczne".

Cytuję: "Jest wykrecalny i chciałym sprawdzić czy można go kupić".

>>> W ten oto sposób z cebulactwa i druciarstwa zrobi się porządne
>>> zachodnie podejście i kupię nową baterię, a stara w kompost :/
>> Nie wiem co ma "cebulactwo i druciarstwo" do nieużywania tandetnych
>> jednorazówek, które psują się przed czasem.
>
> Czasami to szacowanie kosztów. 4 młoty penumatyczne, każdy za 100zł 
> wytrzymają dłużej niż 1 za 500zł.

Bateria, do której da się w razie czego za dwie dychy dokupić ten
dynks, nie jest pięć razy droższa od jednorazowej tandety nadającej
się tylko na kompost. Uprzedzając ciąg dalszy wynurzeń na temat
cebulactwa: wymiana dynksa jest szybsza i łatwiejsza od wymiany
całej baterii.

>> Tym bardziej nie wiem co jest porządnego w używaniu tandety.
>
> Na przykład bezproblemowa wymianajeśli uznam że są brzydkie,
> niepoprawne politycznie, brudne, pęknięte.

Cytuję: "Bateri nie chcę zmieniać. Nie cieknie".

> ALE, ALE!
>
> A skąd przyszło Ci do głowy że "przed czasem", co?

Bo u mnie ten dynks jest cały czas sprawny, nie cieknie, nie zacina się.
A cała bateria ma już swoje lata.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142509
Author: heby
Date: Tue, 21 Jul 2020 20:26
29 lines
2630 bytes
On 21/07/2020 21:29, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Albo jest to mocowanie "technologiczne".
> Cytuję: "Jest wykrecalny i chciałym sprawdzić czy można go kupić".

Korki w akku żelowych też są wykręcane. Ale są bezobsługowe. Zgadnij do 
czego potrzebny jest *wykręcany* korek w akku żelowym, bezobsługowym.

> cebulactwa: wymiana dynksa jest szybsza i łatwiejsza od wymiany
> całej baterii.

Nie. Nawet gdybym znalazł to dolna nakrętka jest na tyle delikatna że 
daje jej 50/50 że pęknie przy próbie wykręcenia z powodu kamienia. Nie 
ma za co chwycić, być może wymaga specjalistycznego narzędzia. Wymiana 
baterii u mnie to poniżej 5 minut.

>>> Tym bardziej nie wiem co jest porządnego w używaniu tandety.
>> Na przykład bezproblemowa wymianajeśli uznam że są brzydkie,
>> niepoprawne politycznie, brudne, pęknięte.
> Cytuję: "Bateri nie chcę zmieniać. Nie cieknie".

Widzisz, nie tandeta najwidoczniej.

>> ALE, ALE!
>> A skąd przyszło Ci do głowy że "przed czasem", co?
> Bo u mnie ten dynks jest cały czas sprawny, nie cieknie, nie zacina się.
> A cała bateria ma już swoje lata.

No, ale ta też ma swoje lata. Czyli innymi słowy zakładasz że skoro Twoj 
ma swoje lata to moja nie? Lo-gi-ka. Albo urojenia.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142510
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 21 Jul 2020 20:41
45 lines
3059 bytes
heby napisał:

>>> Albo jest to mocowanie "technologiczne".
>> Cytuję: "Jest wykrecalny i chciałym sprawdzić czy można go kupić".
>
> Korki w akku żelowych też są wykręcane. Ale są bezobsługowe. Zgadnij do 
> czego potrzebny jest *wykręcany* korek w akku żelowym, bezobsługowym.

Nie będę zgadywał, wolałbym konkretnie: ten gwint w mosiężnym bloku
baterii (nie akumulatora) ma jakieś charakterystyczne cechy mocowania
"technologicznego" albo widać w nim jednorazowość? Czy jest zwyczajnym
gwintem?

>> cebulactwa: wymiana dynksa jest szybsza i łatwiejsza od wymiany
>> całej baterii.
>
> Nie. Nawet gdybym znalazł to dolna nakrętka jest na tyle delikatna że 
> daje jej 50/50 że pęknie przy próbie wykręcenia z powodu kamienia. Nie 
> ma za co chwycić, być może wymaga specjalistycznego narzędzia. Wymiana 
> baterii u mnie to poniżej 5 minut.

A ile trwały poprzednie akcje wykręcania w celu nasmarowania olejem do
samowarów, czy jakimś?

>>>> Tym bardziej nie wiem co jest porządnego w używaniu tandety.
>>> Na przykład bezproblemowa wymianajeśli uznam że są brzydkie,
>>> niepoprawne politycznie, brudne, pęknięte.
>> Cytuję: "Bateri nie chcę zmieniać. Nie cieknie".
>
> Widzisz, nie tandeta najwidoczniej.

Cytuję: "przecieka w obie strony" (ten dynks tandetny).

>>> ALE, ALE!
>>> A skąd przyszło Ci do głowy że "przed czasem", co?
>> Bo u mnie ten dynks jest cały czas sprawny, nie cieknie, nie zacina się.
>> A cała bateria ma już swoje lata.
>
> No, ale ta też ma swoje lata. Czyli innymi słowy zakładasz że skoro Twoj 
> ma swoje lata to moja nie? Lo-gi-ka. Albo urojenia.

Ale mój dynks sprawny. A ten tu się wziął i zepsuł. Przed czasem.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142534
Author: Akarm
Date: Tue, 21 Jul 2020 21:34
45 lines
2970 bytes
W dniu 2020-07-21 o 21:29, Jarosław Sokołowski pisze:

> 
> Cytuję: "Jest wykrecalny i chciałym sprawdzić czy można go kupić".
> 

No właśnie. Jeśli jest wykręcalny (a przecież są wyłącznie takie) to nie 
ma bata - musi być możliwe dokupienie pasującego przełącznika.

> 
> Bateria, do której da się w razie czego za dwie dychy dokupić ten
> dynks, nie jest pięć razy droższa od jednorazowej tandety nadającej
> się tylko na kompost.

Jeszcze nie spotkałem baterii "jednorazowej". Przecież to jest odlew z 
żelastwa nieżelaznego. Woda go nie rozpuszcza. Korpus baterii jest 
praktycznie wieczny. Kurki, głowice i przełącznik natrysku stanowią o 
komforcie używania.
Ja kiedyś miałem (i to dwukrotnie!) baterie niemieckie, ale warszawskiej 
wody nie przeżyły. Nie dały rady, czyli kamieniem zarosły właśnie 
przełączniki natrysku. Teraz już nie mam zamiaru wydawać pieniędzy na 
bezdurno - bateria musi mieć popularny przełącznik natrysku. To (oprócz 
wyglądu) jest podstawa.

>  wymiana dynksa jest szybsza i łatwiejsza od wymiany
> całej baterii.
> 

Czy ja wiem... Powiedziałabym, że to są równorzędne prace.

> 
> Bo u mnie ten dynks jest cały czas sprawny, nie cieknie, nie zacina się.
> A cała bateria ma już swoje lata.
> 

Chyba nie masz tak twardej wody, dodatkowo alkalizowanej, jak mamy w 
Warszawie. :/
Po kilkunastu dniach czajnik trzeba odkamieniać. Po kilku latach 
przełącznikom natrysku nie pomaga już odkamienianie po rozebraniu, 
smarowanie, wymiana uszczelek. Jedynym ratunkiem jest wymiana.

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142535
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 21 Jul 2020 21:53
44 lines
3087 bytes
Akarm napisał:

>> Cytuję: "Jest wykrecalny i chciałym sprawdzić czy można go kupić".
>
> No właśnie. Jeśli jest wykręcalny (a przecież są wyłącznie takie) to
> nie ma bata - musi być możliwe dokupienie pasującego przełącznika.

Nie mieszajmy marketingu z techniką. Tu najprawdopodobnie mamy do
czynienia z takim przypadkiem, że dokupienie nie jest możliwe.
Bo baterię wyprodukowały jakieś oszczajmurki, co jak się uprą, to
części nie sprzedadzą i tyle.

A co do techniki, to jest mnóstwo przykładów rzeczy jednorazowych,
które można po wielokroć wymieniać. Starego elementu bez zniszczenia
wydłubać się nie da, ale nowy zamontować -- proszę bardzo. Tak jak
to we fabryce zrobili za pierwszym razem.

>> wymiana dynksa jest szybsza i łatwiejsza od wymiany całej baterii.
>
> Czy ja wiem... Powiedziałabym, że to są równorzędne prace.

Przy wymianie baterii trzeba zamknąć abszperwentyl. Kiedyś było
ryzyko, że w trakcie tej operacji zacznie ryksztosować. Przy
twardej wodzie zwłaszcza.
 
>> Bo u mnie ten dynks jest cały czas sprawny, nie cieknie, nie zacina się.
>> A cała bateria ma już swoje lata.
>
> Chyba nie masz tak twardej wody, dodatkowo alkalizowanej, jak mamy
> w Warszawie. :/

A ja to gdzie, jak nie w Warszawie?! Tyle że wodę mam miękką, ze studni
własnej, głębokiej.

> Po kilkunastu dniach czajnik trzeba odkamieniać. Po kilku latach 
> przełącznikom natrysku nie pomaga już odkamienianie po rozebraniu, 
> smarowanie, wymiana uszczelek. Jedynym ratunkiem jest wymiana.

Miałem okres w życiu, że czajniki zmieniałem co kilkanaście dni.
Paliły sie na gazie, bo ja gapa jestem i zapominam. Elektryczne
się nie palą i żyją u mnie długimi latami, bez kamienia.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142536
Author: Akarm
Date: Tue, 21 Jul 2020 23:08
31 lines
2558 bytes
W dniu 2020-07-21 o 23:53, Jarosław Sokołowski pisze:
> 
> Nie mieszajmy marketingu z techniką. Tu najprawdopodobnie mamy do
> czynienia z takim przypadkiem, że dokupienie nie jest możliwe.
> Bo baterię wyprodukowały jakieś oszczajmurki, co jak się uprą, to
> części nie sprzedadzą i tyle.
> 

Eee tam, nie ma takich zwierząt.
Wszystko jest. Wszystko można dopasować.
Tylko nie wszystko się opłaca.
Na przykład - można kupić to ustrojstwo 
https://armaturakrakowska.com/p/21/575/armatura-krakow-przelacznik-natrysku-do-baterii-baryt-823-129-00-przelaczniki-czesci-do-baterii.html
albo to: 
https://allegro.pl/oferta/przelacznik-kurek-baterii-wannowej-natrysku-7845663829
Ja, zamiast jednego z KFA  kupiłem kilka takich tańszych odpowiedników. 
Wymieniłem jeden, i chyba dłużej działa, niż oryginał. Na razie nie ma 
zamiaru się zatrzeć.

> 
> wodę mam miękką, ze studni
> własnej, głębokiej.
> 

Może w takim razie powinienem oczyścić starą studnię? A może wywiercić nową?
Kurczę... mam zagwozdkę.

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142537
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 01:00
39 lines
2994 bytes
Akarm napisał:

>> Nie mieszajmy marketingu z techniką. Tu najprawdopodobnie mamy do
>> czynienia z takim przypadkiem, że dokupienie nie jest możliwe.
>> Bo baterię wyprodukowały jakieś oszczajmurki, co jak się uprą, to
>> części nie sprzedadzą i tyle.
>
> Eee tam, nie ma takich zwierząt.
> Wszystko jest. Wszystko można dopasować.
> Tylko nie wszystko się opłaca.
> Na przykład - można kupić to ustrojstwo 
> https://armaturakrakowska.com/p/21/575/armatura-krakow-przelacznik-natrysku-do-baterii-baryt-823-129-00-przelaczniki-czesci-do-baterii.html
> albo to: 
> https://allegro.pl/oferta/przelacznik-kurek-baterii-wannowej-natrysku-7845663829
> Ja, zamiast jednego z KFA  kupiłem kilka takich tańszych odpowiedników. 
> Wymieniłem jeden, i chyba dłużej działa, niż oryginał. Na razie nie ma 
> zamiaru się zatrzeć.

Może i można, ja nie miałem takiej potrzeby, więc nawet się nie
zastanawiałem. W potrzebie jest teraz kol. Marudny, a on akurat
z fazy sobieradka przeskoczył do stanu, w którym takie pomysły
nazwie druciarstwem i cebulactwem. Ten krakowski już mu dawno
pokazywałem.
 
>> wodę mam miękką, ze studni własnej, głębokiej.
>
> Może w takim razie powinienem oczyścić starą studnię?
> A może wywiercić nową? Kurczę... mam zagwozdkę.

Przyjąć do wiadomości i pogodzić się z faktem, że w Warszawie
są różne źródła wody.

Jarek

-- 
Pierwsze zdjęcie przypomina te dni grudnia,
Kiedy wyschła nam kochanej Wisły studnia,
Kto czym może uzupełnia wody brak,
I na przykład, z braku wiadra czynią tak...
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142511
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:08
40 lines
3562 bytes
On 21/07/2020 22:41, Jarosław Sokołowski wrote:
> Nie będę zgadywał, wolałbym konkretnie: ten gwint w mosiężnym bloku
> baterii (nie akumulatora) ma jakieś charakterystyczne cechy mocowania
> "technologicznego" albo widać w nim jednorazowość? Czy jest zwyczajnym
> gwintem?

Pewnie jest zwyczajnym gwintem zorientowanym na pojedyncze przykręcenie.

> A ile trwały poprzednie akcje wykręcania w celu nasmarowania olejem do
> samowarów, czy jakimś?

Widzisz, znowu nie ograniasz i stąd te kłopoty. Aby dostać się do 
miejsca które się zmaruje, wystarczy odkręcić pionowy słupek na górnej 
częsci. To się robi byle kluczykiem i trwa to 10 sek.

Aby wyjąć grzybek, czyli powód przeciekania *nawet* jak jest już 
nasmarowane, nalezy odkręcić dolną część dynksa, gdzie wkręca się 
przewód, która jest delikatna (goły gwint) i nie ma za co chwycić.

Ponieważ nie masz pojęcia jak to jest zrobione w moim przypadku, to 
oczywiście założyłeś że tak samo jak w Twoim. Ot, urojenia, jak zwykle.

> Cytuję: "przecieka w obie strony" (ten dynks tandetny).

Dynks przecieka. Zawór ciśnieniowy nie przecieka. Masz znowu urojenia i 
wciskasz ludziom do ust słowa których nie powiedzieli. Bateria jest 
sprawna. Przecieka tylko "kierownica strumienia" w tym sensie że kapie 
ze słuchawki kiedy jest ustawiony wylot do wanny.

>> No, ale ta też ma swoje lata. Czyli innymi słowy zakładasz że skoro Twoj
>> ma swoje lata to moja nie? Lo-gi-ka. Albo urojenia.
> Ale mój dynks sprawny. A ten tu się wziął i zepsuł. Przed czasem.

Możesz to "przed czasem" udowodnić tylko swoimi urojeniami i logiką 
ludową. Nic na to nie poradzę. Bateria ma 8 lat. Gdyby nie dynks nie ma 
śladu uszkodzenia w jakiejkolwiek formie. Była tania. Nie najtańsza, ale 
następna po najtańszej. Drogą baterię też miałem, po 3 latach zmianiałem 
bo złuszczyło się pokrycie dekoracyjne. Znowu bardzo droga, 
termostatyczna z wyższej półki, zatarła się po gwarancji i przestała 
regulować. Szkoda więc że nie kupiłem droższej. A nie, czekaj, nie szkoda.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142538
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:18
11 lines
1991 bytes
On 22/07/2020 03:00, Jarosław Sokołowski wrote:
> zastanawiałem. W potrzebie jest teraz kol. Marudny, a on akurat
> z fazy sobieradka przeskoczył do stanu, w którym takie pomysły
> nazwie druciarstwem i cebulactwem.

Żałosne, niektórzy nie potrafią pojąc prostego żartu. Najwidoczniej 
koncepcja dystansu do samego siebie jest nie do ograniecią na jakimś 
etapie życia.

PS. Nie, nie wyrzuce w kompost tej baterii, żeby nie było, Jareczku, 
możesz spać spokojnie.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142512
Author: cef
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:32
13 lines
2069 bytes
W dniu 2020-07-22 o 09:08, heby pisze:

>  Przecieka tylko "kierownica strumienia" w tym sensie że kapie 
> ze słuchawki kiedy jest ustawiony wylot do wanny.

Czy to prawda, że w bateriach z tego typu
hydraulicznym przełącznikiem jakość rozdziału
strumienia zależy od natężenia przepływu?
Być może ja trafiałem tylko na takie badziewne
wykonania, ale już się przyzwyczaiłem, że kapie z tego
jak używam małego strumienia.
Być może Twój dynks jest czymś w rodzaju: "ten typ tak ma".
(nawet jeśli "nie miał tak" wcześniej ani jak był nasmarowany)
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142513
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:49
9 lines
1854 bytes
On 22/07/2020 09:32, cef wrote:
> Być może Twój dynks jest czymś w rodzaju: "ten typ tak ma".

Ten typ tak nie miał.

Wyglada na to że guma z której wykonano oringi trzpienia sparciała (i po 
posmarowaniu dawała jeszcze radę). Zgaduje że grzybek, do którego nie 
mam łatwego dostępu, też diabli wzieli (i na to już nie mam jak poradzić 
poza jego wymianą).
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142514
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:50
63 lines
4370 bytes
heby napisał:

>> Nie będę zgadywał, wolałbym konkretnie: ten gwint w mosiężnym bloku
>> baterii (nie akumulatora) ma jakieś charakterystyczne cechy mocowania
>> "technologicznego" albo widać w nim jednorazowość? Czy jest zwyczajnym
>> gwintem?
>
> Pewnie jest zwyczajnym gwintem zorientowanym na pojedyncze przykręcenie.

To przekonanie pojawia się w wyniku czterogodzinnego guglania, zastępuje
wcześniejszą chęć kupienia i samodzienej wymiany.

>> A ile trwały poprzednie akcje wykręcania w celu nasmarowania olejem do
>> samowarów, czy jakimś?
>
> Widzisz, znowu nie ograniasz i stąd te kłopoty. Aby dostać się do 
> miejsca które się zmaruje, wystarczy odkręcić pionowy słupek na górnej 
> częsci. To się robi byle kluczykiem i trwa to 10 sek.

Co oznacza "się smaruja"? W jakiejs instrukcji serwisowej to opisano?

> Aby wyjąć grzybek, czyli powód przeciekania *nawet* jak jest już 
> nasmarowane, nalezy odkręcić dolną część dynksa, gdzie wkręca się 
> przewód, która jest delikatna (goły gwint) i nie ma za co chwycić.
>
> Ponieważ nie masz pojęcia jak to jest zrobione w moim przypadku, to 
> oczywiście założyłeś że tak samo jak w Twoim. Ot, urojenia, jak zwykle.

No nie ogarniam i nie mam pojęcia. Po prostu dosłownie potraktowałem
pytanie 'Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny
i chciałym sprawdzić czy można go kupić'. Założyłem sobie (niesłusznie),
że sprawdzenie możliwości zakupu zostało poprzedzone analizą możliwości
samodzielnej wymiany.

>> Cytuję: "przecieka w obie strony" (ten dynks tandetny).
>
> Dynks przecieka. Zawór ciśnieniowy nie przecieka. Masz znowu urojenia
> i wciskasz ludziom do ust słowa których nie powiedzieli. Bateria jest 
> sprawna. Przecieka tylko "kierownica strumienia" w tym sensie że kapie 
> ze słuchawki kiedy jest ustawiony wylot do wanny.

Bateria jest sprawna, nie cieknie. Tylko dynks przecieka. Bo zepsuł się
przed czasem.

>>> No, ale ta też ma swoje lata. Czyli innymi słowy zakładasz że skoro
>>> Twoj ma swoje lata to moja nie? Lo-gi-ka. Albo urojenia.
>> Ale mój dynks sprawny. A ten tu się wziął i zepsuł. Przed czasem.
>
> Możesz to "przed czasem" udowodnić tylko swoimi urojeniami i logiką 
> ludową. Nic na to nie poradzę. Bateria ma 8 lat. Gdyby nie dynks nie ma 
> śladu uszkodzenia w jakiejkolwiek formie. Była tania. Nie najtańsza, ale 
> następna po najtańszej. Drogą baterię też miałem, po 3 latach zmianiałem 
> bo złuszczyło się pokrycie dekoracyjne. Znowu bardzo droga, 
> termostatyczna z wyższej półki, zatarła się po gwarancji i przestała 
> regulować. Szkoda więc że nie kupiłem droższej. A nie, czekaj, nie szkoda.

Moja ma dobre kilkanaście. Na pewno nie była najdroższa. Najtańsza pewnie
też nie, ale raczej bliżej tego końca. Ta, o której teraz mowa, jest po
prostu tandetna i wykonana przez niesolidnego producenta. To zdarza się
niezależnie od ceny.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142539
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 07:53
18 lines
2064 bytes
heby napisał:

>> zastanawiałem. W potrzebie jest teraz kol. Marudny, a on akurat
>> z fazy sobieradka przeskoczył do stanu, w którym takie pomysły
>> nazwie druciarstwem i cebulactwem.
>
> Żałosne, niektórzy nie potrafią pojąc prostego żartu. Najwidoczniej 
> koncepcja dystansu do samego siebie jest nie do ograniecią na jakimś 
> etapie życia.
>
> PS. Nie, nie wyrzuce w kompost tej baterii, żeby nie było, Jareczku, 
> możesz spać spokojnie.

Ja bym wyrzucił i spał spokojnie. Jeszcze zanim bym zmarnował długie
godziny na użeranie się z tandetą. 

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142515
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 08:46
54 lines
4318 bytes
On 22/07/2020 09:50, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Pewnie jest zwyczajnym gwintem zorientowanym na pojedyncze przykręcenie.
> To przekonanie pojawia się w wyniku czterogodzinnego guglania, zastępuje
> wcześniejszą chęć kupienia i samodzienej wymiany.

Lub obserwacją braku powierzchni dedykowanej pod klucz w kłopotliwym 
gwincie. Ale urojenia albo fakty, wybór nalezy do Ciebie.

>> Widzisz, znowu nie ograniasz i stąd te kłopoty. Aby dostać się do
>> miejsca które się zmaruje, wystarczy odkręcić pionowy słupek na górnej
>> częsci. To się robi byle kluczykiem i trwa to 10 sek.
> Co oznacza "się smaruja"? W jakiejs instrukcji serwisowej to opisano?

W nijakiej. Ot, taki akt desperacji w sytuacji kiedy zaworu nie da się 
już przesunąc inaczej niż dwoma rękami. Pomyślałem że może nasmaruje. 
Sprawdzało się ze 2 lata. I sprawdza nadal, tylko teraz popuszcza coś 
innego.

>> Ponieważ nie masz pojęcia jak to jest zrobione w moim przypadku, to
>> oczywiście założyłeś że tak samo jak w Twoim. Ot, urojenia, jak zwykle.
> No nie ogarniam i nie mam pojęcia. Po prostu dosłownie potraktowałem
> pytanie 'Czy ten "zaworek" ma jakąs handlową nazwę? Jest wykrecalny
> i chciałym sprawdzić czy można go kupić'. Założyłem sobie (niesłusznie),
> że sprawdzenie możliwości zakupu zostało poprzedzone analizą możliwości
> samodzielnej wymiany.

I zostało. Cała resztę sobie uroiłeś.

Drzewo decyzyjne jest takie, Jarusiu:
a) jeśli można kupić w handlu zamiennik to zakładam że gwint jest wykręcalny
b) jesli nie można kupić to możliwe że nie jest, przynajmniej nie jest 
projektowany pod taką możliwość.

Można oczywiście brać żabkę i kręcić w ciemno aż odkręcę albo urwę. Ale 
jakoś tak pomyslałem, jak typowy kretyn, że może najpierw sprawdzę czy 
jest po co. A tu nagle wyskakuje taki Jareczek, z postępującymi 
urojeniami, i mieli wodę od kilku dni próbując coś udowodnić, pewnie już 
nikt nie wie co włacznie z nim.

> Bateria jest sprawna, nie cieknie. Tylko dynks przecieka. Bo zepsuł się
> przed czasem.

A jakis czas jest właściwy dla baterii z dolnej półki cenowej?

> Moja ma dobre kilkanaście. Na pewno nie była najdroższa. Najtańsza pewnie
> też nie, ale raczej bliżej tego końca. Ta, o której teraz mowa, jest po
> prostu tandetna i wykonana przez niesolidnego producenta. To zdarza się
> niezależnie od ceny.

Ach, czyli to kwestia szczęścia? Nastepnym razem w sklepie przyniosę 
osprzęt do badań metalurgicznych, zobaczymy czy bateria za 100zł będzie 
wyglądała tak samo dobrze w wiązce elektronów z mikroskopu. Dzięki, 
Jareczku, że twoje porady są jak zwykle bez sensu. Entripia internetu 
musi, jak widać, rosnać i cieszę się że to rozumiesz.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142540
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 08:47
8 lines
1964 bytes
On 22/07/2020 09:53, Jarosław Sokołowski wrote:
>> PS. Nie, nie wyrzuce w kompost tej baterii, żeby nie było, Jareczku,
>> możesz spać spokojnie.
> Ja bym wyrzucił i spał spokojnie. Jeszcze zanim bym zmarnował długie
> godziny na użeranie się z tandetą.

Ja ją prawdopowodnie wyrzucę, ale NIE W KOMPOST. Może cały kłopot z Tobą 
polega na tym że czytasz co 2-gi wyraz.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142519
Author: Akarm
Date: Wed, 22 Jul 2020 08:49
25 lines
2444 bytes
W dniu 2020-07-22 o 09:08, heby pisze:

> 
> Aby wyjąć grzybek, czyli powód przeciekania *nawet* jak jest już 
> nasmarowane, nalezy odkręcić dolną część dynksa, gdzie wkręca się 
> przewód, która jest delikatna (goły gwint) i nie ma za co chwycić.
> 

Ależ oczywiście, że jest. I to całkiem wygodnie się odkręca.

> Ponieważ nie masz pojęcia jak to jest zrobione w moim przypadku, to 
> oczywiście założyłeś że tak samo jak w Twoim. Ot, urojenia, jak zwykle.
> 

Wydaje mi się, że to Ty nie masz pojęcia, jak to jest zrobione w twoim 
przypadku. Ot, urojenia...
Przełącznik natrysku (jeśli nie w baterii Grohe lub Hansgrohe) jest 
bardzo prostą konstrukcją. I do każdej baterii bez problemu można 
dokupić. Gdybyś posłuchał ludzi, zamiast się zacietrzewiać, to pewnie 
już byłbyś w trakcie wymiany "dynksa".

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142520
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 09:02
30 lines
2989 bytes
On 22/07/2020 10:49, Akarm wrote:
> Ależ oczywiście, że jest. I to całkiem wygodnie się odkręca.

W miejscu gdzie mieszkam nie da się odkręcić bezstratnie nawet sitka na 
wyjściu baterii mimo stosowania *prawidłowych* narzędzi. Zrywa gwin w 
pierścieniu z sitkiem, a i gwint w samej bateri też zrywało lub 
uszkadzało. Wystarczy kilka miesięcy naszej wody która składa się gównie 
z kamienia z dodatkiwm H2O. Obecnie zgniatam je kombinerkami, 
przynajmniej mam szansę że bateria przeżyje.

Wspomniany dynks starałem się już odkręcić pod dobroci, ale nie idzie, 
albo się nie da oficjalnie, albo zakamieniony gwint. Być może gdy 
mocniej pociągnę, puści, ale równie dobrze z gwintem. Doświadczenie z 
gatunku "z całej siły" wolałem zostawić do momentu kiedy będę miał obok 
komplet naprawczy. Ale nawet nie mogę go kupić ponieważ kształt 
trzpienia nie przypomina czegokolwiek co znalazłem na necie. Zaznaczam 
że okoliczny sklep z takimi detalami też nie bardzo ma w ofercie.

To nie jest filozofia to odkręcić na siłę. Pytanie po co, skoro nie ma 
nowego grzybka, trzpienia, uszczelnień. Odkręcę albo urwę i co dalej?

> dokupić. Gdybyś posłuchał ludzi, zamiast się zacietrzewiać

Z Jarkiem mam na pieńku z innych przyczyn, niezwiazanych z tym wątkiem 
ani tą grupą.

> , to pewnie 
> już byłbyś w trakcie wymiany "dynksa".

Jak bym go znalazł w handlu, nie było by problemu ze sprawdzeniem.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142516
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 12:14
35 lines
3257 bytes
heby napisał:

>> Bateria jest sprawna, nie cieknie. Tylko dynks przecieka. Bo zepsuł się
>> przed czasem.
>
> A jakis czas jest właściwy dla baterii z dolnej półki cenowej?

Taki sam jak dla tej z górnej. Aż zbrzydnie od zacieków jakichś, albo
powłoki jej się wytrą. Współczesna armatura raczej się nie psuje.

>> Moja ma dobre kilkanaście. Na pewno nie była najdroższa. Najtańsza pewnie
>> też nie, ale raczej bliżej tego końca. Ta, o której teraz mowa, jest po
>> prostu tandetna i wykonana przez niesolidnego producenta. To zdarza się
>> niezależnie od ceny.
>
> Ach, czyli to kwestia szczęścia? Nastepnym razem w sklepie przyniosę 
> osprzęt do badań metalurgicznych, zobaczymy czy bateria za 100zł będzie 
> wyglądała tak samo dobrze w wiązce elektronów z mikroskopu. Dzięki, 
> Jareczku, że twoje porady są jak zwykle bez sensu. Entripia internetu 
> musi, jak widać, rosnać i cieszę się że to rozumiesz.

Tak, kwestia szczęścia. Kupuję przeważnie to, co mi się podoba i wygląda
solidnie. Z mikroskopem elektronowym po sklepach nie chodzę. Jeśli coś
się zepsuje, sprawdzam dostępność części i możliwość ich wymiany, a jak
się nie da, wymieniam całość. Gdy ktoś na pytanie "jak to się nazywa"
poda handlową nazwę wihajstra, to grzecznie dziękuję, a nie marudzę, że
nazwa musi być inna, bo wprawdzie pod podaną nazwą można znaleźć część
zamienną do setek baterii, ale do mojej (wyjątkowej) nie. A nade wszystko
nie oburzam się, gdy ktoś zauważy, że trafiła mi się jednorazowa tandeta.
W końcu nie staram się udowodnić (na przykład wymyślając Technologię
Jednorazowych Gwintów w Mosiężnych Blokach), że to jednak jest jednorazowa
tandeta i że od samego początku to wiedziałem.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142541
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 12:16
18 lines
2174 bytes
heby napisał:

>>> PS. Nie, nie wyrzuce w kompost tej baterii, żeby nie było, Jareczku,
>>> możesz spać spokojnie.
>> Ja bym wyrzucił i spał spokojnie. Jeszcze zanim bym zmarnował długie
>> godziny na użeranie się z tandetą.
>
> Ja ją prawdopowodnie wyrzucę, ale NIE W KOMPOST. Może cały kłopot
> z Tobą polega na tym że czytasz co 2-gi wyraz.

Nie wpadłem na to, że ktoś może "wyrzucanie w kompost złomu metali
kolorowych" potraktować dosłownie. Tym bardziej ktoś, kto sam po raz
pierwszy posłużył się tym sformułowaniem. Na pocieszenie mogę dodać,
że z poczucia wyjątkowości własnej i własnego dowcipu z wiekiem się
wyrasta. Czasem.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142521
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 12:17
12 lines
1743 bytes
heby napisał:

>> Gdybyś posłuchał ludzi, zamiast się zacietrzewiać
>
> Z Jarkiem mam na pieńku z innych przyczyn, niezwiazanych
> z tym wątkiem ani tą grupą.

W związku z tym, żeby zrobić mi na złość, najlepiej
odmrozić sobie uszy. Ech dzieci, dzieci...

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142517
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 12:36
24 lines
2806 bytes
On 22/07/2020 14:14, Jarosław Sokołowski wrote:
> się nie da, wymieniam całość. Gdy ktoś na pytanie "jak to się nazywa"
> poda handlową nazwę wihajstra, to grzecznie dziękuję, a nie marudzę, że
> nazwa musi być inna, bo wprawdzie pod podaną nazwą można znaleźć część
> zamienną do setek baterii, ale do mojej (wyjątkowej) nie.

Rozumiem, innymi słowy zakładasz że lepiej skłamać (dziękuje, i bić 
pokłony) niż powiedzieć prawdę (ale może się inaczej jeszcze nazywa bo 
pod tą nazwą nie ma?).

> A nade wszystko
> nie oburzam się, gdy ktoś zauważy, że trafiła mi się jednorazowa tandeta.

Cieszę się że podobnie jak ja nie oburzasz się świadomie kupując 
tandetę. Kupiłem baterią z planem max 3-4 lata. 8 lat i nie chce się 
popsuć. Jestem zadowolony. Jeśli uważasz że oburzam się z powodu tego że 
to tandeta to znowu masz urojenia.

> W końcu nie staram się udowodnić

Przypuszczalnie nikt włacznie z Tobą nie wie co chcesz udowodnić. Ot, 
bredzisz sobie po grupach bijąc pianę, czepiajac się detali, wciskajać 
to głowy myśli i słowa w usta rozmówców które nie padły. To już 
emerytura czy renta że Ci się jeszcze/już chce?
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142542
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 12:41
21 lines
2648 bytes
On 22/07/2020 14:16, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Ja ją prawdopowodnie wyrzucę, ale NIE W KOMPOST. Może cały kłopot
>> z Tobą polega na tym że czytasz co 2-gi wyraz.
> Nie wpadłem na to, że ktoś może "wyrzucanie w kompost złomu metali
> kolorowych" potraktować dosłownie.

Alw wpadłeś jednak na to że ktoś może serio powiedzieć "cebulactwo i 
druciarstwo".

Czyli to jednak trudniejszy przypadek. Cóż, życzę powrotu do zdrowia. 
Być może spacjalnie dla Ciebie będę stosował więcej emot ikon, bo jak 
widzę z żartami należy ostrożnie.

> że z poczucia wyjątkowości własnej i własnego dowcipu z wiekiem się
> wyrasta. Czasem.

Oczywiście, potem już jesteś na tyle dowcipny że jedynie własne dowcipy 
wydają ci się dostatecznie śmieszne. Całkiem sporo takich ludzi 
poznałem. Poczucie humoru rośnie w Twojej opini z wiekiem, ale też 
narzędzie do jego oceny nieco koroduje. Weź to pod uwagę przy nastepnym 
nadmuchiwaniu własnego ego.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142522
Author: Akarm
Date: Wed, 22 Jul 2020 13:31
16 lines
2088 bytes
W dniu 2020-07-22 o 11:02, heby pisze:

> kształt 
> trzpienia nie przypomina czegokolwiek co znalazłem na necie. 
> 

Kształt możesz sobie darować. Ważne są dwa gwinty: górny - ten, gdzie 
wkręcasz "pionowy słupek na górnej częsci", oraz dolny - którego nie 
dajesz rady odkręcić. Jeśli ten "pionowy słupek na górnej częsci" 
odkręcasz kluczem 10 mm, to na pewno nie ma trudności z kupnem 
przełącznika natrysku o pasujących parametrach.

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142523
Author: heby
Date: Wed, 22 Jul 2020 13:38
9 lines
2090 bytes
On 22/07/2020 15:31, Akarm wrote:
>> kształt trzpienia nie przypomina czegokolwiek co znalazłem na necie.
> Kształt możesz sobie darować. Ważne są dwa gwinty: górny - ten, gdzie 
> wkręcasz "pionowy słupek na górnej częsci", oraz dolny - którego nie 
> dajesz rady odkręcić. Jeśli ten "pionowy słupek na górnej częsci" 
> odkręcasz kluczem 10 mm, to na pewno nie ma trudności z kupnem 
> przełącznika natrysku o pasujących parametrach.

Sprawdzę jeszcze wobec tego to podejście. Dzięki.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142524
Author: Akarm
Date: Wed, 22 Jul 2020 15:42
14 lines
1996 bytes
W dniu 2020-07-22 o 15:38, heby pisze:
> 
> Sprawdzę jeszcze wobec tego to podejście. Dzięki.

Przy okazji - tutaj jest pokazane najdziwniejsze mocowanie przełącznika 
natrysku:
https://www.youtube.com/watch?v=nkR2VgMzDWk
Takiego sposobu odkręcania (łapania kluczem płaskim za część do 
przykręcania węża) chyba nigdzie więcej nie ma. :D

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142518
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 16:04
10 lines
1717 bytes
heby napisał:

> To już emerytura czy renta że Ci się jeszcze/już chce?

Przede wszystkim odskocznia z (przewidywalnego, czasem wręcz
nudnego) realnego śwaiata w świat absurdu i nagłych zwrotów
akcji. Usenet niezawodnie dostarcza takiej rozrywki.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142543
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 Jul 2020 16:05
24 lines
2353 bytes
heby napisał:

>>> Ja ją prawdopowodnie wyrzucę, ale NIE W KOMPOST. Może cały kłopot
>>> z Tobą polega na tym że czytasz co 2-gi wyraz.
>> Nie wpadłem na to, że ktoś może "wyrzucanie w kompost złomu metali
>> kolorowych" potraktować dosłownie.
>
> Alw wpadłeś jednak na to że ktoś może serio powiedzieć "cebulactwo
> i druciarstwo".

"Cebulactwo" nie ma dosłownego i metaforycznego znaczenia. "Kompost"
może mieć. Słowa "serio" i "dosłownie" nie są synonimami, młody
człowieku.

> Oczywiście, potem już jesteś na tyle dowcipny że jedynie własne
> dowcipy wydają ci się dostatecznie śmieszne.

Więcej wiary w siebie -- nazwanie złomowania "pójściem w kompost" mnie
też się spodobało.

Jarek

-- 
Jasiu podkreśl wężykiem, że to jest dowcip.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142544
Author: FEniks
Date: Fri, 24 Jul 2020 21:33
12 lines
1529 bytes
W dniu 21.07.2020 o 18:27, Akarm pisze:
>
> U moich dzieci, które sobie zamontowały Grohe (a może Hansgrohe?) już 
> tak się nie da.


Może w tych niepotrzebna wymiana? W mojej Grohe dynks zaczął odpadać od 
śrubki, do której był przykręcony i nie dał się przykręcić z powrotem, 
chyba gwint się wyrobił. Przykleiłam na kropelkę i działa jak ta lala 
już kilka lat.

Ewa
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142545
Author: Akarm
Date: Sat, 25 Jul 2020 23:07
24 lines
2109 bytes
W dniu 2020-07-24 o 23:33, FEniks pisze:
> 
> Może w tych niepotrzebna wymiana?

Oj, potrzebna, potrzebna...
Jako że mam do dzieci niedaleko - sąsiedni dom, to co kilka tygodni 
muszę im odkamieniać przełącznik natrysku. Przy okazji, skoro rozbieram 
całość, to i smaruję. Ale nie na wiele się zdają wszystkie zabiegi. I 
tak po kilku tygodniach przełącznik natrysku porusza się z dużym oporem, 
sam nie opadnie, trzeba ręką docisnąć.
Taka woda w Warszawie. :(

> W mojej Grohe dynks zaczął odpadać od 
> śrubki, do której był przykręcony i nie dał się przykręcić z powrotem, 
> chyba gwint się wyrobił. Przykleiłam na kropelkę i działa jak ta lala 
> już kilka lat.
> 

Ale piszesz chyba o samym uchwycie, a nie o mechanizmie przełącznika.

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142546
Author: Kadar
Date: Mon, 27 Jul 2020 12:49
3 lines
1951 bytes
Wybaczcie, że się wcinam nie w temacie.. jestem stary ale na grupie to praktycznie byłem ze 2 razy więc czuję się nowy.
Więc nowy-stary piszę do ewentualnych osób z grupy budowlanej bo wiem, że tu i tam czasami bywają te same osoby. Właśnie wyrzuca mnie z grupy budowlanej z informacją że takiej grupy już nie ma. Czy rzeczywiście zniknęła ta grupa, czy to ja mam problem.
K.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142547
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 27 Jul 2020 13:03
19 lines
2012 bytes
Kadar napisał:

> Wybaczcie, że się wcinam nie w temacie.. jestem stary ale na grupie to
> praktycznie byłem ze 2 razy więc czuję się nowy.
> Więc nowy-stary piszę do ewentualnych osób z grupy budowlanej bo wiem,
> że tu i tam czasami bywają te same osoby. Właśnie wyrzuca mnie z grupy
> budowlanej z informacją że takiej grupy już nie ma. Czy rzeczywiście
> zniknęła ta grupa, czy to ja mam problem.

Nie, nie zniknęła. Działa dalej i ma się dobrze, a niektórzy nawet
uważają, że lepiej niż do tej pory. W Usenecie. Bo gugiel się na nią
jakby obraził.

Jarek

-- 
-- Panie kierowniku jesteśmy ze Służewca, a mamy poobrażane wszystkie
sklepy aż do Żoliborza.
-- Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował!
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142525
Author: heby
Date: Wed, 29 Jul 2020 11:16
8 lines
2002 bytes
On 22/07/2020 15:31, Akarm wrote:
>> kształt trzpienia nie przypomina czegokolwiek co znalazłem na necie.
> Kształt możesz sobie darować.

Dzieki za nakierowanie. Kupiłem w ciemno najtańszy zestaw (Jarek się 
ucieszy) kierując się tylko zgadywaniem jaki gwint ma dolny nypel. Tak 
jak spodziewałem się, przy próbie wykręcenia zerwałem gwint w baterii, 
na szczęscie tylko kawałek. Poszło na klej do gwintów. Działa.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142526
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 29 Jul 2020 11:53
17 lines
1938 bytes
heby napisał:

>> Kształt możesz sobie darować.
>
> Dzieki za nakierowanie. Kupiłem w ciemno najtańszy zestaw (Jarek
> się ucieszy)

Tak, nawet otworzę szampana z tej okazji.

> kierując się tylko zgadywaniem jaki gwint ma dolny nypel. Tak jak
> spodziewałem się, przy próbie wykręcenia zerwałem gwint w baterii

Zatem okazja podwójna. Gdyby tak jeszcze sąsiadowi krowa zdechła,
to na jednej butelce by się nie skończyło -- to sprawa godna uczty.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142528
Author: Akarm
Date: Wed, 29 Jul 2020 12:43
21 lines
2335 bytes
W dniu 2020-07-29 o 13:16, heby pisze:

> jak spodziewałem się, przy próbie wykręcenia zerwałem gwint w baterii, 

Nie wierzę.
Bo to jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe. Nie ma żadnej możliwości 
(nawet gdyby ktoś bardzo tego pragnął) zerwania gwintu w mosiężnej 
baterii wannowej, przy wykręcaniu przełącznika natrysku. Nie byłoby 
takiej możliwości również wtedy, kiedy bateria byłaby z plastiku, czy 
innego gównolitu. Nie da się, i już!

> na szczęscie tylko kawałek. Poszło na klej do gwintów. Działa.

Na klej do gwintów?
Rozpacz!
Rozglądaj się za nową baterią, póki jest czas.

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142529
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 29 Jul 2020 13:41
10 lines
1796 bytes
Akarm napisał:

>> jak spodziewałem się, przy próbie wykręcenia zerwałem gwint w baterii, 
>
> Nie wierzę. Bo to jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe.

Dla chcącego nie ma nic trudnego.

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142530
Author: Akarm
Date: Wed, 29 Jul 2020 13:51
14 lines
1996 bytes
W dniu 2020-07-29 o 15:41, Jarosław Sokołowski pisze:

> 
> Dla chcącego nie ma nic trudnego.
> 

Stawiam piwo, jeśli mi pokażesz jak zerwać gwint podczas wykręcania.
:D
Żebyś nie wiem, jak chciał, jak mocno się starał - to jest niewykonalne!

-- 
-          Akarm

Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142527
Author: Kadar
Date: Wed, 29 Jul 2020 13:54
5 lines
1976 bytes
> Zatem okazja podwójna. Gdyby tak jeszcze sąsiadowi krowa zdechła, 
> to na jednej butelce by się nie skończyło -- to sprawa godna uczty. 

Zawsze sąsiadowi można świnie podłożyć.
K.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142531
Author: Kadar
Date: Wed, 29 Jul 2020 13:56
4 lines
2008 bytes
> Żebyś nie wiem, jak chciał, jak mocno się starał - to jest niewykonalne!

I tysiąc atletów nie udźwignie taki to ciężar.
K.
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142532
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 29 Jul 2020 14:17
14 lines
1983 bytes
Akarm napisał:

>> Dla chcącego nie ma nic trudnego.
>
> Stawiam piwo, jeśli mi pokażesz jak zerwać gwint podczas wykręcania.

Ja nie, ale kol. Marudny szeroko znany jest z tego, że wiele potrafi.

> Żebyś nie wiem, jak chciał, jak mocno się starał - to jest niewykonalne!

A gdyby tak dwie stalowe kulki...

-- 
Jarek
Re: Dynks w baterii prysznicowej
#142533
Author: heby
Date: Wed, 29 Jul 2020 14:56
35 lines
3281 bytes
On 29/07/2020 14:43, Akarm wrote:
>> jak spodziewałem się, przy próbie wykręcenia zerwałem gwint w baterii, 
> Nie wierzę.

Razem z nyplem wyszła "sprężynka" którą w pierwszej chwili wziąłem za 
resztki podkładki, ale było zdecydowanie za sztywne i nierówne. Gwin 
łapie już tylko na cały, może półtora obrotu i koniec. W baterii gwint 
dalej jest, ale "przeskakuje" przy nieco mocniejszym dokręceniu. Innymi 
słowy pasowanie gwintu szlag trafił. A to chińskie pasowanie, miało prawo.

> Bo to jest najzwyczajniej w świecie niemożliwe.

W taniej baterii? Zrywałem gwin kilka razy na sitku, raz na mocowaniu 
grzybka. Przy czym musisz wiedzieć że "zerwać gwint" nie oznacza że 
zwoje magicznie znikneły. One tam są, ale nypel przy przykrecaniu 
przeskakuje i nie da się go solidnie (aby nie przeciekała uszczelka) 
dokręcić. Najwyraźniej gwinty są robione w tak żałosny sposób że są 
spasowane na słowo honoru i pracują tylko na szczytach.

PS. Stary nypel też przeskakuje wiec uszkodzenie jest trwałe i w baterii.

> Nie ma żadnej możliwości 
> (nawet gdyby ktoś bardzo tego pragnął) zerwania gwintu w mosiężnej 
> baterii wannowej

O ile jest prawidłowo zrobiony. A w normalnych detalach hydraulicznych 
też nigdy gwintu nie zerwałem.

>> na szczęscie tylko kawałek. Poszło na klej do gwintów. Działa.
> Na klej do gwintów?
> Rozpacz!
> Rozglądaj się za nową baterią, póki jest czas.

Przecież to tylko tymczasowe rozwiązanie. Dzieki niemu wydałem 12zł a 
nie 200zł.
Page 1 of 2 • 64 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads