Thread View: pl.praca.dyskusje
6 messages
6 total messages
Started by MDK
Tue, 03 Feb 1998 19:08
Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 19:08
Date: Tue, 03 Feb 1998 19:08
19 lines
1306 bytes
1306 bytes
Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat informatykow. Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali. Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow, co macie na swoje usprawiedliwienie. Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu: No tak ale to taki bardzo trudny i do tego madry zawod..... No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach... No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi... No tak ale sa ludzie i ludziska..... takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki. Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie : Kto to wlasciwie jest informatyk ? Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko prowokuje) Karol Żuk karzuk@friko2.onet.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: Wladyslaw Jefimow
Date: Wed, 04 Feb 1998 09:52
Date: Wed, 04 Feb 1998 09:52
42 lines
2787 bytes
2787 bytes
MDK wrote:
> Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
> informatykow.
No cóż, o czymś trzeba dyskutować 8-).
> Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.
No nie jesteśmy aż tacy agresywni ;)
> Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
> co macie na swoje usprawiedliwienie.
Hmm. Uważam się za programistę i nie muszę nikogo przepraszać ani się
usprawiedliwiać. A tak na rozgrzewkę proponowałbym dyskusję o terminie
"informatyk". Ja osobiście nie lubię tego słowa: mi się kojarzy z "zakładem
pracy", gdzie senny ponad 40-to latek na maszynie typu ODRA lub MERA
kolejny raz walczy z "tabulogramem" (czyli po ludzku wydrukiem ;).
Tak naprawdę zawodu informatyk nie ma. Sa programiści (koderzy jak ktoś
chce programistę obrazić ;), projektanci przeróżnych systemów, konsultanci
od jakiegoś konkretnego softu, wdrożeniowcy, administratorzy sieci i
serverów internetowych, technicy od hardware, kierownicy projektów i
mnóstwo innych ludzi związanych z tworzeniem "czegoś" na komputerach.
Po drugiej stronie są użytkownicy, którzy to coś używają, przy czym
wiedza userów jest bardzo zróżnicowana. Pani w księgowości potrafi tylko
wklepać fakturę i , czasami, jak "coś przypadkowego nie wciśnie",
sporządzić bilans. Z drugiej strony są użytkownicy, którzy interysują się
komputerami poza zawodowo i nie raz potrafiliby pracować w małej firmie
jako tak zwany informatyk (Win95; Office; czasami ,broń boże, sieć; wstaw
nową kartę; podepnij drukarkę; umyj monitor ;); kup toner ;); naucz pani
księgową robić bilans ;).
Tak że informatykiem w rozumieniu opisanym powyżej może być każdy, kto
potrafi myśleć, trzymać śrubokręt i czytać po angielsku na podstawowym
poziomie. I tu mam pytanie: czy o takim informatyku dyskutujemy, ponieważ
jeśli dyskutujemy już o konkretnych zawodach w informatyce, to to już
zupełnie inna sprawa - zdobycie konkretnej wiedzy wymaga pewnych
predyspozycji, chęci i mnóstwa czasu i pracy.
Władek.
P.S. A tak z ciekawości, czym, szanowny MDK, zajmujesz się zawodowo?
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: Jacek Swierczek
Date: Wed, 04 Feb 1998 11:26
Date: Wed, 04 Feb 1998 11:26
42 lines
2207 bytes
2207 bytes
MDK napisał(a) w wiadomości: <01bd30d6$b5626120$b886ccc2@ppp>... >Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat >informatykow. >Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali. Atakowac, po co? Chyba, że jakiś wirus napisac i podeslac. Nie robilem jeszcze tego ;-(((((((((( >Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow, >co macie na swoje usprawiedliwienie. Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa... >Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu: >No tak ale to taki bardzo trudny i do tego madry zawod..... A co, moze latwy? >No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach... Chcialbym aby kazdy znal choc troche tych "och ach..." >No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi... Jak sama nazwa wskazuje pracodawca daje prace, czyli zatrudnia kogos, kto zrobi dana czynnosc. Jak nie chce aby ktos mu zwracal uwage, czy tlumaczyl mu o co w tym chodzi, to niech sam sie bierze do nauki. A tak w ogole to po co pracodawcy komputery? Dawniej swiat bez tego badziewia sobie byl. >No tak ale sa ludzie i ludziska..... > >takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki. >Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie : >Kto to wlasciwie jest informatyk ? Tego nie wie nikt. Sa programisci, administratorzy, projektanci, analitycy... I sa jeszcze "informatolki" - informuja matolow ;-) >Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko >prowokuje) Nie wiem. To powiedzialem ja, Jacek Swierczek jswierczek@intercard.com.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: Mirek Rybinski
Date: Wed, 04 Feb 1998 18:26
Date: Wed, 04 Feb 1998 18:26
18 lines
1245 bytes
1245 bytes
MDK wrote: > > Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat > informatykow. > Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali. > Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow, > co macie na swoje usprawiedliwienie. Nie mam nic na moje usprawiedliwienie. Przyznaje sie. Razem z kumplami informatykami zalozylismy Wielka Loze Informatykow. Spotykamy sie nocami w kazamatach i knujemy jak przy pomocy wirusow zawladnac wszechswiatem. Boimy sie tylko ze jakis 14-latek bedzie lepszy i nasze imperium rzymskie upadnie i nastanie radosne sredniowiecze w ktorym bedzie panowac ciemnota i zabobony a informatykow Wielka Inkwizycja bedzie palic na stosach. Amen. Wielki Mistrz
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: Tomasz Kołecki
Date: Wed, 04 Feb 1998 22:40
Date: Wed, 04 Feb 1998 22:40
95 lines
5372 bytes
5372 bytes
MDK <karzuk@friko2.onet.pl> napisał(a) w artykule <01bd30d6$b5626120$b886ccc2@ppp>... > Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat > informatykow. > Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali. > Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow, > co macie na swoje usprawiedliwienie. > Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu: > No tak ale to taki bardzo trudny i do tego madry zawod..... > No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach... > No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi... > No tak ale sa ludzie i ludziska..... > > takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki. > Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie : > Kto to wlasciwie jest informatyk ? > Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko > prowokuje) > > Karol Żuk > karzuk@friko2.onet.pl > > -- To śmieszne odkąd pojawiły się okienka to wszystko stało się takie "proste" :-). To że mają prosty Interface dla wielu ludzi oznacza, ze są bardzo proste i prymitwne. Wydają się łatwe i nikomu tak naprawdę nie chce sie zajrzeć pod podszewke (choćby przeczytać Resource Kit, a zrozumiec to już inna sprawa). W myśl jednego z praw Murphy'ego. Stwórz system, którym nawet idiota będzie mógł się posługiwać,a tylko idiota będzie chciał go używać. Jak mi ktoś powie, ze Win czy coś innego jest łatwe i prymitywne to go wyśmieję. Łatwy to był DOS a i tak byli na uczelni (PG) tacy co mieli z nim kłopoty. Daje się terez ludziom do ręki bardzo zaawansowane narzędzia programistyczne, robiące połowe brudnej roboty za człowieka i od razu jest łatwo i szybko i każdy umie. To że np. Access pozwala prosto wygenerować tabele i powiązać je relacjami jeszcze nic nie oznacza. Widziałem juz kilka spieprzonych baz danych. Problemy wychodza najcześciej w momencie gdy jest za późno aby coś poprawić małym lub dużym kosztem. Oczywiście bazę tworzył "informatyk". Częstym odpowiedzią jaką słyszę w rozmowach z potencjalnymi klientami po podaniu stawek jest: drogi pan jest, lub bardzo drogo pan się ceni (to chyba dobrze no nie myślę sobie w końcu swoje wiem, długo na to pracowałem), ba nam ktoś proponował zrobienie bazy trzy razy taniej. itp. Jakoś nikt nie chce docenić, ze zdobycie wiedzy kosztuje. w sumie nie każdy ma MCP, czy inżyniera Novella lub inny certyfikat. Co prawda czasami pytania na egzaminach nijak się mają do praktyki, ale mimo wszystko powinny stanowić o umiejętnościach. Specjalistami od komputerów jest kazdy, a najlepiej to sie zna syn sąsiada, ale jest pewien próg którego się nie przeskoczy bez konkretnej wiedzy. I ta "głupia" teoria zdobyta na uczelni okazuje się niezbedna i to nie w zastosowaniach bezposrednich, ale w umiejętności rozwiązywania problemów. Kiedyś w firmie, w której pracowałem zatrudnił się chłopaczek na stanowisku testera oprogramowania. Jego ambicją było zostać programistą. Kupił sobie książki o C, pózniej o C++ i zaginał nas pytaniami o zachowania kompilatora lub czczegółami z dziedziczenia, hermetyzacji itp. Kilku z nas próbowało mu powiedzieć, że niezbyt dokładnie o to chodzi, ale nie rozumiał. Na nasze pytanie a w jaki sposób by posortował dużą tablicę lub w ogóle posortował cokolwiek odpowiedział nam, że się czepiamy, bo to wcale nie jest takie ważne (dwa dni póżniej znalazł jakąś bibliotekę z odpowiednimi funkcjami (w sumie miał rację :-) )). W końcu się zwolnił z pracy bo nikt nie chciał sprawdzić jego umiejętności programistycznych. A tak , do rzeczy to informatyk to pojęcie zbyt szerokie. często firmy ogłaszają sie: zatrudnimy informatyka/programistę ze znajomością ............ i ty cała litania poboznych życzeń. Kiedyś odpowiedziałem na tego typu ogłoszenie i okazało się że potrzebują zwykłego pracownika technicznego a nie administatora jak to wynikało z ogłoszenia Dla wielu małych firm do zastosowań codziennych wystarczy osoba potrafiąca wykonać podstawowe czynności na komputerze. Ale gdy zaczną się kłopoty to jej wiedza może juz nie wystarczyć. Specjaliście płaci sie często nie za to, że robi na co dzień niesamowite rzeczy z komputerem, ale za to że potrafi i radzi sobie w trudnych sytuacjach!!! I na zakończenie. Jesli ktoś mi mówi że umie wszystko i nie ma dla niego żadnych niewiadomych to taki ktoś nie mie NIC. W pewnym momencie edukacji człowiek dochodzi do takiego momentu, że może ogarnąć i zrozumiec ilu rzeczy jeszcze nie umie i wtedy zaczyna stawać się profesjonalistą. Pozdrowienia Tomasz Kołecki certecom@key.net.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
Author: MDK
Date: Thu, 05 Feb 1998 22:46
Date: Thu, 05 Feb 1998 22:46
18 lines
1031 bytes
1031 bytes
> > Pozdrowienia > Tomasz Kołecki > certecom@key.net.pl > > > ----- Nie sposob sie nie zgodzic z Panem. Mysle ze tego typu analizy powinny pojawiac sie rowie czesto jak rozmowy o AIDS. Boimy sie z regoly mikrobiologow wariatow. Ja sie bardziej obawiam ze ktoregos dnia przez wariata "informatyka" przestane panowac nad firma a moj bank nad moim kontem itd. Pozdrawiam serdecznie Karol Żuk karzuk@friko2.onet.pl
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads