🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.praca.dyskusje
6 messages
6 total messages Started by MDK Tue, 03 Feb 1998 19:08
Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#421
Author: MDK
Date: Tue, 03 Feb 1998 19:08
19 lines
1306 bytes
Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
informatykow.
Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.
Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
co macie na swoje usprawiedliwienie.
Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu:
No tak ale  to taki bardzo trudny i do tego madry zawod.....
No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach...
No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi...
No tak ale sa ludzie i ludziska.....

takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki.
Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie :
Kto to wlasciwie jest informatyk ?
Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko
prowokuje)

Karol Żuk
karzuk@friko2.onet.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#422
Author: Wladyslaw Jefimow
Date: Wed, 04 Feb 1998 09:52
42 lines
2787 bytes
MDK wrote:

> Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
> informatykow.

No cóż, o czymś trzeba dyskutować 8-).

> Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.

No nie jesteśmy aż tacy agresywni ;)

> Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
> co macie na swoje usprawiedliwienie.

    Hmm. Uważam się za programistę i nie muszę nikogo przepraszać ani się
usprawiedliwiać.    A tak na rozgrzewkę proponowałbym dyskusję o terminie
"informatyk". Ja osobiście nie lubię tego słowa: mi się kojarzy z "zakładem
pracy", gdzie senny ponad 40-to latek na maszynie typu ODRA lub MERA
kolejny raz walczy z "tabulogramem" (czyli po ludzku wydrukiem ;).
    Tak naprawdę zawodu informatyk nie ma. Sa programiści (koderzy jak ktoś
chce programistę obrazić ;), projektanci przeróżnych systemów, konsultanci
od jakiegoś konkretnego softu, wdrożeniowcy, administratorzy sieci i
serverów internetowych, technicy od hardware, kierownicy projektów i
mnóstwo innych ludzi związanych z tworzeniem "czegoś" na komputerach.
    Po drugiej stronie są użytkownicy, którzy to coś używają, przy czym
wiedza userów jest bardzo zróżnicowana. Pani w księgowości potrafi tylko
wklepać fakturę i , czasami, jak "coś przypadkowego nie wciśnie",
sporządzić bilans. Z drugiej strony są użytkownicy, którzy interysują się
komputerami poza zawodowo i nie raz potrafiliby pracować w małej firmie
jako tak zwany informatyk (Win95; Office; czasami ,broń boże, sieć; wstaw
nową kartę; podepnij drukarkę; umyj monitor ;); kup toner ;); naucz pani
księgową robić bilans ;).
    Tak że informatykiem w rozumieniu opisanym powyżej może być każdy, kto
potrafi myśleć, trzymać śrubokręt i czytać po angielsku na podstawowym
poziomie. I tu mam pytanie: czy o takim informatyku dyskutujemy, ponieważ
jeśli dyskutujemy już o konkretnych zawodach w informatyce, to to już
zupełnie inna sprawa - zdobycie konkretnej wiedzy wymaga pewnych
predyspozycji, chęci i mnóstwa czasu i pracy.

Władek.

P.S. A tak z ciekawości, czym,  szanowny MDK, zajmujesz się zawodowo?
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#424
Author: Jacek Swierczek
Date: Wed, 04 Feb 1998 11:26
42 lines
2207 bytes
MDK napisał(a) w wiadomości: <01bd30d6$b5626120$b886ccc2@ppp>...
>Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
>informatykow.
>Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.
Atakowac, po co?
Chyba, że jakiś wirus napisac i podeslac. Nie robilem jeszcze tego
;-((((((((((

>Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
>co macie na swoje usprawiedliwienie.
Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie.
Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa...

>Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu:
>No tak ale  to taki bardzo trudny i do tego madry zawod.....
A co, moze latwy?

>No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach...
Chcialbym aby kazdy znal choc troche tych "och ach..."

>No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi...
Jak sama nazwa wskazuje pracodawca daje prace, czyli zatrudnia kogos,
kto zrobi dana czynnosc. Jak nie chce aby ktos mu zwracal uwage,
czy tlumaczyl mu o co w tym chodzi, to niech sam sie bierze do nauki.
A tak w ogole to po co pracodawcy komputery? Dawniej swiat bez tego
badziewia sobie byl.

>No tak ale sa ludzie i ludziska.....
>
>takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki.
>Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie :
>Kto to wlasciwie jest informatyk ?
Tego nie wie nikt. Sa programisci, administratorzy, projektanci,
analitycy...
I sa jeszcze "informatolki" - informuja matolow ;-)
>Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko
>prowokuje)
Nie wiem.


To powiedzialem ja, Jacek Swierczek
jswierczek@intercard.com.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#423
Author: Mirek Rybinski
Date: Wed, 04 Feb 1998 18:26
18 lines
1245 bytes
MDK wrote:
> 
> Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
> informatykow.
> Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.
> Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
> co macie na swoje usprawiedliwienie.

Nie mam nic na moje usprawiedliwienie. Przyznaje sie. 
Razem z kumplami informatykami zalozylismy Wielka Loze
Informatykow. Spotykamy sie nocami w kazamatach i knujemy
jak przy pomocy wirusow zawladnac wszechswiatem.
Boimy sie tylko ze jakis 14-latek bedzie lepszy i nasze
imperium rzymskie upadnie i nastanie radosne sredniowiecze
w ktorym bedzie panowac ciemnota i zabobony a informatykow
Wielka Inkwizycja bedzie palic na stosach. Amen.

Wielki Mistrz
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#425
Author: Tomasz Kołecki
Date: Wed, 04 Feb 1998 22:40
95 lines
5372 bytes
MDK <karzuk@friko2.onet.pl> napisał(a) w artykule
<01bd30d6$b5626120$b886ccc2@ppp>...
> Kilka dni temu rozpetala sie dyskusja na temat
> informatykow.
> Proponuje aby teraz informatycy zaatakowali.
> Napiszcie ludzie uwazajacy sie za informatykow,
> co macie na swoje usprawiedliwienie.
> Dotychczas padaly wylacznie odpowiedzi w stylu:
> No tak ale  to taki bardzo trudny i do tego madry zawod.....
> No tak ale Pana syn to zna tylko gry i takie byle co a my to och ach...
> No tak ale to pracodawca powinien sie podporzadkowac informatykowi...
> No tak ale sa ludzie i ludziska.....
> 
> takie tam tlumaczenie jak w 4 klasie podstawowki.
> Moze ktos przeanalizuje zagadnienie i poda odpowiedz na pytanie :
> Kto to wlasciwie jest informatyk ?
> Czy to zawod dla palantow czy geniuszy (moze za ostor przepraszm tylko
> prowokuje)
> 
> Karol Żuk
> karzuk@friko2.onet.pl
> 
> 

-- 

To śmieszne odkąd pojawiły się okienka to wszystko stało się takie "proste"
:-). To że mają prosty Interface dla wielu ludzi oznacza, ze są bardzo
proste i prymitwne.
Wydają się łatwe i nikomu tak naprawdę nie chce sie zajrzeć pod podszewke
(choćby przeczytać Resource Kit, a zrozumiec to już inna sprawa). W myśl
jednego z praw Murphy'ego. Stwórz system, którym nawet idiota będzie mógł
się posługiwać,a tylko idiota będzie chciał go używać.

Jak mi ktoś powie, ze Win czy coś innego jest łatwe i prymitywne to go
wyśmieję. Łatwy to był DOS a i tak byli na uczelni (PG) tacy co mieli z nim
kłopoty. Daje się terez ludziom do ręki bardzo zaawansowane narzędzia
programistyczne, robiące połowe brudnej roboty za człowieka i od razu jest
łatwo i szybko i każdy umie. To że np. Access pozwala  prosto wygenerować
tabele i powiązać je relacjami jeszcze nic nie oznacza. Widziałem juz kilka
spieprzonych baz danych. Problemy wychodza najcześciej w momencie gdy jest
za późno aby coś poprawić małym lub dużym kosztem. Oczywiście bazę tworzył
"informatyk".

Częstym odpowiedzią jaką słyszę w rozmowach z potencjalnymi klientami po
podaniu stawek jest: drogi pan jest, lub bardzo drogo pan się ceni (to
chyba dobrze no nie myślę sobie w końcu swoje wiem, długo na to
pracowałem), ba nam ktoś proponował zrobienie bazy trzy razy taniej. itp.

Jakoś nikt nie chce docenić, ze zdobycie wiedzy kosztuje. w sumie nie każdy
ma MCP, czy inżyniera Novella lub inny certyfikat. Co prawda czasami
pytania na egzaminach nijak się mają do praktyki, ale mimo wszystko powinny
stanowić o umiejętnościach.

Specjalistami od komputerów jest kazdy, a najlepiej to sie zna syn sąsiada,
ale jest pewien próg którego się nie przeskoczy bez konkretnej wiedzy. I ta
"głupia" teoria zdobyta na uczelni okazuje się niezbedna i to nie w
zastosowaniach bezposrednich, ale w umiejętności rozwiązywania problemów.

Kiedyś w firmie, w której pracowałem zatrudnił się chłopaczek na stanowisku
testera oprogramowania. Jego ambicją było zostać programistą. Kupił sobie
książki o C, pózniej o C++ i zaginał nas pytaniami o zachowania kompilatora
lub czczegółami z dziedziczenia, hermetyzacji itp. Kilku z nas próbowało mu
powiedzieć, że niezbyt dokładnie o to chodzi, ale nie rozumiał. Na nasze
pytanie a w jaki sposób by posortował dużą tablicę lub w ogóle posortował
cokolwiek odpowiedział nam, że się czepiamy, bo to wcale nie jest takie
ważne (dwa dni póżniej znalazł jakąś bibliotekę z odpowiednimi funkcjami (w
sumie miał rację :-) )). W końcu się zwolnił z pracy bo nikt nie chciał
sprawdzić jego umiejętności programistycznych.

A tak , do rzeczy to informatyk to pojęcie zbyt szerokie. często firmy
ogłaszają sie: zatrudnimy informatyka/programistę ze znajomością
............ i ty cała litania poboznych życzeń.

Kiedyś odpowiedziałem na tego typu ogłoszenie i okazało się że potrzebują
zwykłego pracownika technicznego a nie administatora jak to wynikało z
ogłoszenia

Dla wielu małych firm do zastosowań codziennych wystarczy osoba potrafiąca
wykonać podstawowe czynności na komputerze. Ale gdy zaczną się kłopoty to
jej wiedza może juz nie wystarczyć.

Specjaliście płaci sie często nie za to, że robi na co dzień niesamowite
rzeczy z komputerem, ale za to że potrafi i radzi sobie w trudnych
sytuacjach!!!

I na zakończenie. Jesli ktoś mi mówi że umie wszystko i nie ma dla niego
żadnych niewiadomych to taki ktoś nie mie NIC. W pewnym momencie edukacji
człowiek dochodzi do takiego momentu, że może ogarnąć i zrozumiec ilu
rzeczy jeszcze nie umie i wtedy zaczyna stawać się profesjonalistą.


Pozdrowienia
Tomasz Kołecki
certecom@key.net.pl
Re: Propozycja dyskusji o izawodzie nformatyka
#426
Author: MDK
Date: Thu, 05 Feb 1998 22:46
18 lines
1031 bytes
> 
> Pozdrowienia
> Tomasz Kołecki
> certecom@key.net.pl
> 
> 
> -----
Nie sposob sie nie zgodzic z Panem.
Mysle ze tego typu analizy powinny 
pojawiac sie rowie czesto jak rozmowy o AIDS.
Boimy sie z regoly mikrobiologow wariatow.
Ja sie bardziej obawiam ze ktoregos dnia
przez wariata "informatyka" przestane panowac
nad firma a moj bank nad moim kontem itd.

Pozdrawiam serdecznie 
Karol Żuk
karzuk@friko2.onet.pl
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads