Thread View: pl.news.admin
7 messages
7 total messages
Started by muh... Maciek Uhlig
Fri, 19 Jan 1996 00:00
Analfabeto ...
Author: muh... Maciek Uhlig
Date: Fri, 19 Jan 1996 00:00
Date: Fri, 19 Jan 1996 00:00
13 lines
808 bytes
808 bytes
Przed chwila poslalem do tej grupy repost z soc.culture.polish. Z naglowka wynika, ze posting zostal nadany z komputera w Kanadzie przez maszyne NASK bilbo. Chcialbym sie zapytac, czy newsadmin NASK sledzi tego typu ekscesy, czy zamierza sie ograniczac dostep o ile nie dla wszystkich, to przynajmniej dla tych maszyn, z ktorych przyglupy pisza obrzydliwe maile, ktore nam na pewno chluby nie przynosza. -- Pozdrowienia, Maciek
Re: Analfabeto ...
Author: Tomasz Kosinski
Date: Sat, 27 Jan 1996 00:00
Date: Sat, 27 Jan 1996 00:00
22 lines
1530 bytes
1530 bytes
Andrzej K. Brandt wrote: > : > Nie ma sie co dziwic. Siec przestaje byc elitarna, w zwiazku z tym poziom > : > przecietnego uzytkownika sie obniza i poziom przecietnej dyskusji tez. Poki > : > nie cenzurujemy nie zapobiegniemy temu. > > : W koncu sie pojawilo to slowo... Czyzby polska wersja Exona i ustawy > : o przyzwoitosci w sieci? A moze po prostu wystarczyloby moderowac jak > : nalezy...? > > A moze pogodzic sie z tym, ze siec jest odbiciem spolecznosci swoich > uczestnikow? > Zawsze znajdzie sie persona, ktora bedzie musiala wykrzeczec (wystukac) swoje ja. Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi. Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z poza kontroli. Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? Tomasz Kosinski tom...@infoservice.com.pl
Re: Analfabeto ...
Author: krav... Pawel Krawczyk
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
26 lines
2112 bytes
2112 bytes
On <Sat, 27 Jan 1996 13:37:15 +0100> Tomasz Kosinski (tom...@infoservice.com.pl) wrote: > Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi. > Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z > poza kontroli. To dwie rozne sprawy - moderowanie grupy i cenzurowanie calosci lub czesci sieci. Jesli nie podoba Ci sie moderator danej grupy, to zakladasz swoja, o ile oczywiscie znajdziesz innych zainteresowanych. > Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za > posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja > udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? Ten problem nie istnieje. To wlasnie najwieksza potega sieci - publikowanie faszystowskich (na przyklad) pogladow na pewno nie przyczyni sie do jego szerzenia, a wprost przeciwnie. Zaraz 10 osob punkt po punkcie wyliczy takiemu "szerzycielowi" jego bledy logiczne, merytoryczne czy zwykle retoryczne zagrania. Calkowita wolnosc slowa w przypadku sieci moze co najwyzej przyczynic sie do kompromitacji wszystkiego, co opiera sie na klamstwie, socjotechnice itp. chwytach. Albo, oczywiscie, do wykazania sluszonosci niektorych kontrowersyjnych tez, o ile ktos przedstawi odpowiednie argumenty. -- Pawel Krawczyk, email: krav...@labs.oeto.pk.edu.pl, FidoNet: 2:486/18.4 email: krav...@pipeta.chemia.pk.edu.pl, Location: Cracow, Poland, PGP key available on finger, ftp://149.156.137.250/pub/pgp, /pub/misc - phun stuph
Re: Analfabeto ...
Author: Grzegorz Szyszlo
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
29 lines
2145 bytes
2145 bytes
krav...@pipeta.chemia.pk.edu.pl (Pawel Krawczyk) wrote:
>On <Sat, 27 Jan 1996 13:37:15 +0100> Tomasz Kosinski (tom...@infoservice.com.pl) wrote:
>> Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi.
>> Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z
>> poza kontroli.
>
>To dwie rozne sprawy - moderowanie grupy i cenzurowanie calosci lub czesci
>sieci. Jesli nie podoba Ci sie moderator danej grupy, to zakladasz swoja,
>o ile oczywiscie znajdziesz innych zainteresowanych.
ja sie tylko pod tym podpusuje. nikt nikomu nie kaze czytac zadnej z grup.
to jest przywilej a nie obowiazek, wiec w czym problem ? dokladnie tak jak
z gazetami. jak mi sie podoba, czytam. jak nie, nawet nie spojrze.
tak wiec przy odpowiedniej ilosci chetnych na grupe, mozna takowa zalozyc
z podaniem zasad jakie na niej panuja. czesto na wielu grupach nie ma zasad,
lecz jedynie luzne zalecenia ze mniej wiecej o tym, a o tym sie mowi.
ale nie sadze zeby ktos zechcial cenzurowac juz istniejace grupy. to jest
bez sensu, poniewaz te grupy nie powstaly w celach cenzorskich (lub cwiczenia
kunsztu cenzorskiego. coz to za kunszt?)
no to tyle mialem do powiedzenia. wszystkich pozdrawiam, i nie dajmy
sie cenzurowac :))))
--
oOOo /===================================\
/=====\__/=====/ http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik |
| Grzegorz Szyszlo mailto:ZN...@avalon.wbc.lublin.pl |
\===================================================/
Re: Analfabeto ...
Author: muh... Maciek Uhlig
Date: Tue, 30 Jan 1996 00:00
Date: Tue, 30 Jan 1996 00:00
20 lines
1458 bytes
1458 bytes
Grzegorz Szyszlo (ZN...@avalon.wbc.lublin.pl) wrote: > ja sie tylko pod tym podpusuje. nikt nikomu nie kaze czytac zadnej z grup. > to jest przywilej a nie obowiazek, wiec w czym problem ? dokladnie tak jak > z gazetami. jak mi sie podoba, czytam. jak nie, nawet nie spojrze. No, skoro tak, to ja sie wtrace: na poczatku mowa byla o grupie soc.culture.polish (polska kultura, prawda?). I teraz jakis duren pisze artykul z subjectem: Analfabeto ty huju! W srodku podobnie rynsztokowe slownictwo. Dla mnie to jest zawstydzajace, ze w grupie o polskiej kulturze pojawiaja sie takie artykuly. Ja chce czytac scp i kluja mnie w oczy podobne przypadki. Ale nie proponowalem cenzury, tylko uniemozliwienie postingow z okreslonego komputera na sztandarowej maszynie NASK. -- Pozdrowienia, Maciek
Re: Analfabeto ...
Author: vla... Wladyslaw Balinski
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
31 lines
2810 bytes
2810 bytes
In article <310A1C...@infoservice.com.pl>, tom...@infoservice.com.pl says... >Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za >posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja >udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? > A czy ponosi odpowiedzialnosc prawna Panstwowa Agencja Radiokomunikacyjna za to, ze jakis krotkofalowiec amator szerzy poglady faszystowskie za pomoca swojej krotkofalowki? Lista dyskusyjna to medium. Odpowiedzialny za tresc komunikatu jest jego nadawca. Chcialbys odpowiadac za caly swiat? Bo cenzura czy moderowanie oznacza, ze odpowiedzialnosc za tresc komunikatow ponosi cenzor lub moderator. Chcialbys naprawde nim zosta? Jak wiadomo, ludzi o pogladach faszystowskich czy innych nieetycznych jest mniej niz ludzi etycznych. Jedynym rozwiazaniem problemu jest OSTRA REAKCJA CZYTELNIKOW LISTY na proby szrzenia takich pogladow, reakcja natychmiastowa i bolesna - jak dostanie na raz 100.000 listow protestacyjnych od czytelnikow, to mu sie modem zatka i nie starczy mu pieniedzy na obsluge Internetu. Czyli - efekt cenzury zbiorowej. Ale do tego trzeba odwagi, zeby na taki glupi artykul odpowiedziec publicznie, wierzac, ze inni Cie beda popierac. Kazdy glosujacy za wprowadzeniem instytucjonalnej cenzury dowodzi tym samym, ze potrzebny jest ktos inny, kto bedzie kontrolowal jego dzialania, dowodzi - ze brak mu wiary we wlasne poglady, w samego siebie - ze nie jest gotow do podjecia za siebie odpowiedzialnosci. Zatem: nie cenzura ale odpowiedzialnosc nadawcy plus odwaga cywilna uczestnikow pozwoli utrzymac w ryzach rozbrykane spoleczenstwo internetowcow. PS. Nie sugeruje bynajmniej, ze autor listu, na ktory odpowiadam, nie ma odwagi cywilnej, wrecz przeciwnie. Moja odpowiedz nie ma charakteru osobistego. Po prostu wychowalem sie w spoleczenstwie, w ktorym stale ktos za mnie odpowiadal. Bylo mi z tym wygodnie, nie przecze, ale wychowali rosline niezdolna do podejmowania decyzji i odpowiedzialnosci. Trzeba bylo az wyjechac na troche do tzw. wolnego swiata, aby sie tego nauczyc: zadna cenzura nie zastapi osobistego nastawienia i osobistych pogladow. Howgh! -- Vlad Balinski * Never.. Never.. Never.. Never give up! (W.Churchill)
Re: Analfabeto ...
Author: an... Andrzej K. Brandt
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
19 lines
1606 bytes
1606 bytes
Wladyslaw Balinski (vla...@ikp.atm.com.pl) wrote: : In article <310A1C...@infoservice.com.pl>, tom...@infoservice.com.pl says... : >Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za : >posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja : >udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? : > : A czy ponosi odpowiedzialnosc prawna Panstwowa Agencja Radiokomunikacyjna za to, ze jakis : krotkofalowiec amator szerzy poglady faszystowskie za pomoca swojej krotkofalowki? Zadna, z tym, ze taki krotkofalowiec blyskawicznie traci tak licencje jak i szacunek srodowiska. -- /-------------------+--------+-------------------+-------------------------\ I Andrzej K. Brandt I SP5WCA I an...@mimuw.edu.pl I an...@edusoft.com.pl I +-------------------+--------+-----+-------------+-------------------------+ | http://melkor.mimuw.edu.pl/~andy | IRC: Emin | PGP key available | \--------------------------------------------------------------------------/
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads