🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

7 total messages Started by muh... Maciek Uhlig Fri, 19 Jan 1996 00:00
Analfabeto ...
#261
Author: muh... Maciek Uhlig
Date: Fri, 19 Jan 1996 00:00
13 lines
808 bytes
Przed chwila poslalem do tej grupy repost z soc.culture.polish.
Z naglowka wynika, ze posting zostal nadany z komputera w Kanadzie przez 
maszyne NASK bilbo.

Chcialbym sie zapytac, czy newsadmin NASK sledzi tego typu ekscesy, czy 
zamierza sie ograniczac dostep o ile nie dla wszystkich, to przynajmniej 
dla tych maszyn, z ktorych przyglupy pisza obrzydliwe maile, ktore nam na 
pewno chluby nie przynosza.

 -- 
Pozdrowienia,

Maciek
Re: Analfabeto ...
#262
Author: Tomasz Kosinski
Date: Sat, 27 Jan 1996 00:00
22 lines
1530 bytes
Andrzej K. Brandt wrote:

> : > Nie ma sie co dziwic. Siec przestaje byc elitarna, w zwiazku z tym poziom
> : > przecietnego uzytkownika sie obniza i poziom przecietnej dyskusji tez. Poki
> : > nie cenzurujemy nie zapobiegniemy temu.
> 
> : W koncu sie pojawilo to slowo... Czyzby polska wersja Exona i ustawy
> : o przyzwoitosci w sieci? A moze po prostu wystarczyloby moderowac jak
> : nalezy...?
> 
> A moze pogodzic sie z tym, ze siec jest odbiciem spolecznosci swoich
> uczestnikow?
> Zawsze znajdzie sie persona, ktora bedzie musiala wykrzeczec (wystukac) 
swoje ja. 
Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi. 
Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z 
poza kontroli. 
Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za 
posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja 
udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? 

Tomasz Kosinski tom...@infoservice.com.pl
Re: Analfabeto ...
#263
Author: krav... Pawel Krawczyk
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
26 lines
2112 bytes
On <Sat, 27 Jan 1996 13:37:15 +0100> Tomasz Kosinski (tom...@infoservice.com.pl) wrote:
> Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi. 
> Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z 
> poza kontroli. 

To dwie rozne sprawy - moderowanie grupy i cenzurowanie calosci lub czesci
sieci. Jesli nie podoba Ci sie moderator danej grupy, to zakladasz swoja,
o ile oczywiscie znajdziesz innych zainteresowanych.

> Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za 
> posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja 
> udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? 

Ten problem nie istnieje. To wlasnie najwieksza potega sieci - publikowanie
faszystowskich (na przyklad) pogladow na pewno nie przyczyni sie do jego
szerzenia, a wprost przeciwnie. Zaraz 10 osob punkt po punkcie wyliczy
takiemu "szerzycielowi" jego bledy logiczne, merytoryczne czy zwykle retoryczne
zagrania. Calkowita wolnosc slowa w przypadku sieci moze co najwyzej przyczynic
sie do kompromitacji wszystkiego, co opiera sie na klamstwie, socjotechnice
itp. chwytach. Albo, oczywiscie, do wykazania sluszonosci niektorych 
kontrowersyjnych tez, o ile ktos przedstawi odpowiednie argumenty.

--
Pawel Krawczyk,   email:  krav...@labs.oeto.pk.edu.pl,  FidoNet: 2:486/18.4 
email: krav...@pipeta.chemia.pk.edu.pl, Location: Cracow, Poland,  PGP  key
available on finger, ftp://149.156.137.250/pub/pgp, /pub/misc - phun stuph 
Re: Analfabeto ...
#264
Author: Grzegorz Szyszlo
Date: Mon, 29 Jan 1996 00:00
29 lines
2145 bytes
krav...@pipeta.chemia.pk.edu.pl (Pawel Krawczyk) wrote:
>On <Sat, 27 Jan 1996 13:37:15 +0100> Tomasz Kosinski (tom...@infoservice.com.pl) wrote:
>> Coz cenzura to fatalne slowo. Moderowanie - o ilez lepiej to brzmi. 
>> Mysle, ze czasem bylo by potrzebne jesli jakas dyskusja wymyka sie z 
>> poza kontroli. 
>
>To dwie rozne sprawy - moderowanie grupy i cenzurowanie calosci lub czesci
>sieci. Jesli nie podoba Ci sie moderator danej grupy, to zakladasz swoja,
>o ile oczywiscie znajdziesz innych zainteresowanych.

ja sie tylko pod tym podpusuje. nikt nikomu nie kaze czytac zadnej z grup.
to jest przywilej a nie obowiazek, wiec w czym problem ? dokladnie tak jak
z gazetami. jak mi sie podoba, czytam. jak nie, nawet nie spojrze.

tak wiec przy odpowiedniej ilosci chetnych na grupe, mozna takowa zalozyc
z podaniem zasad jakie na niej panuja. czesto na wielu grupach nie ma zasad,
lecz jedynie luzne zalecenia ze mniej wiecej o tym, a o tym sie mowi.
ale nie sadze zeby ktos zechcial cenzurowac juz istniejace grupy. to jest
bez sensu, poniewaz te grupy nie powstaly w celach cenzorskich (lub cwiczenia
kunsztu cenzorskiego. coz to za kunszt?)

no to tyle mialem do powiedzenia. wszystkich pozdrawiam, i nie dajmy
sie cenzurowac :))))

-- 
               oOOo      /===================================\
         /=====\__/=====/  http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik |
         | Grzegorz Szyszlo mailto:ZN...@avalon.wbc.lublin.pl |
         \===================================================/
Re: Analfabeto ...
#265
Author: muh... Maciek Uhlig
Date: Tue, 30 Jan 1996 00:00
20 lines
1458 bytes
Grzegorz Szyszlo (ZN...@avalon.wbc.lublin.pl) wrote:

> ja sie tylko pod tym podpusuje. nikt nikomu nie kaze czytac zadnej z grup.
> to jest przywilej a nie obowiazek, wiec w czym problem ? dokladnie tak jak
> z gazetami. jak mi sie podoba, czytam. jak nie, nawet nie spojrze.

No, skoro tak, to ja sie wtrace:

na poczatku mowa byla o grupie soc.culture.polish (polska kultura, prawda?).
I teraz jakis duren pisze artykul z subjectem: Analfabeto ty huju! W 
srodku podobnie rynsztokowe slownictwo. Dla mnie to jest zawstydzajace, 
ze w grupie o polskiej kulturze pojawiaja sie takie artykuly. Ja chce 
czytac scp i kluja mnie w oczy podobne przypadki. Ale nie proponowalem 
cenzury, tylko uniemozliwienie postingow z okreslonego komputera na 
sztandarowej maszynie NASK. 

-- 
Pozdrowienia,

Maciek
Re: Analfabeto ...
#266
Author: vla... Wladyslaw Balinski
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
31 lines
2810 bytes
In article <310A1C...@infoservice.com.pl>, tom...@infoservice.com.pl says...

>Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za 
>posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja 
>udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? 
>
A czy ponosi odpowiedzialnosc prawna Panstwowa Agencja Radiokomunikacyjna za to, ze jakis 
krotkofalowiec amator szerzy poglady faszystowskie za pomoca swojej krotkofalowki? Lista dyskusyjna to 
medium. Odpowiedzialny za tresc komunikatu jest jego nadawca. Chcialbys odpowiadac za caly swiat? 
Bo cenzura czy moderowanie oznacza, ze odpowiedzialnosc za tresc komunikatow ponosi cenzor lub 
moderator. Chcialbys naprawde nim zosta? Jak wiadomo, ludzi o pogladach faszystowskich czy innych 
nieetycznych jest mniej niz ludzi etycznych. Jedynym rozwiazaniem problemu jest OSTRA REAKCJA 
CZYTELNIKOW LISTY na proby szrzenia takich pogladow, reakcja natychmiastowa i bolesna - jak 
dostanie na raz 100.000 listow protestacyjnych od czytelnikow, to mu sie modem zatka i nie starczy mu 
pieniedzy na obsluge Internetu. Czyli - efekt cenzury zbiorowej. Ale do tego trzeba odwagi, zeby na taki 
glupi artykul odpowiedziec publicznie, wierzac, ze inni Cie beda popierac. Kazdy glosujacy za 
wprowadzeniem instytucjonalnej cenzury dowodzi tym samym, ze potrzebny jest ktos inny, kto bedzie 
kontrolowal jego dzialania, dowodzi - ze brak mu wiary we wlasne poglady, w samego siebie - ze nie jest 
gotow do podjecia za siebie odpowiedzialnosci. Zatem: nie cenzura ale odpowiedzialnosc nadawcy plus 
odwaga cywilna uczestnikow pozwoli utrzymac w ryzach rozbrykane spoleczenstwo internetowcow.

PS. Nie sugeruje bynajmniej, ze autor listu, na ktory odpowiadam, nie ma odwagi cywilnej, wrecz 
przeciwnie. Moja odpowiedz nie ma charakteru osobistego. Po prostu wychowalem sie w spoleczenstwie, 
w ktorym stale ktos za mnie odpowiadal. Bylo mi z tym wygodnie, nie przecze, ale wychowali rosline 
niezdolna do podejmowania decyzji i odpowiedzialnosci. Trzeba bylo az wyjechac na troche do tzw. 
wolnego swiata, aby sie tego nauczyc: zadna cenzura nie zastapi osobistego nastawienia i osobistych 
pogladow. Howgh!

-- 
Vlad Balinski
* Never.. Never.. Never.. Never give up! (W.Churchill)
Re: Analfabeto ...
#267
Author: an... Andrzej K. Brandt
Date: Wed, 31 Jan 1996 00:00
19 lines
1606 bytes
Wladyslaw Balinski (vla...@ikp.atm.com.pl) wrote:
: In article <310A1C...@infoservice.com.pl>, tom...@infoservice.com.pl says...

: >Chcialbym zwrocic tu uwage na pewien problem. Przypuscmy ze ktos, za 
: >posrednictwem listy szerzy poglady faszystowskie to czy instytucja 
: >udostepniajaca lista ponosi za to odpowiedzialnosc prawna? 
: >
: A czy ponosi odpowiedzialnosc prawna Panstwowa Agencja Radiokomunikacyjna za to, ze jakis 
: krotkofalowiec amator szerzy poglady faszystowskie za pomoca swojej krotkofalowki? 

Zadna, z tym, ze taki krotkofalowiec blyskawicznie traci tak licencje jak i
szacunek srodowiska.

--
/-------------------+--------+-------------------+-------------------------\
I Andrzej K. Brandt I SP5WCA I an...@mimuw.edu.pl I   an...@edusoft.com.pl   I 
+-------------------+--------+-----+-------------+-------------------------+
| http://melkor.mimuw.edu.pl/~andy | IRC: Emin | PGP key available         |
\--------------------------------------------------------------------------/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads